Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 6 maja 2009, 09:59

autor: Jiker

EA o finansach, rynku gier PC, konsolach stacjonarnych i plotkach o przejęciu przez Apple

Koncern Electronic Arts opublikował szczegóły raportu finansowego za roczny okres zakończony 31 marca 2009 roku. Wynika z niego, że jeden z największych światowych wydawców gier poniósł w trakcie owych dwunastu miesięcy niezwykle wysokie straty. Prezes firmy uspokaja jednak inwestorów, zabiera głos w sprawie wyścigu konsol oraz zapewnia, że rynek gier PC ma się naprawdę dobrze.

Koncern Electronic Arts opublikował szczegóły raportu finansowego za ubiegły rok fiskalny zakończony 31 marca. Wynika z niego, że jeden z największych światowych wydawców gier poniósł w trakcie owych dwunastu miesięcy niezwykle wysokie straty. Prezes firmy uspokaja jednak inwestorów, zabiera głos w sprawie wyścigu konsol oraz zapewnia, że rynek gier PC ma się naprawdę dobrze.

EA o finansach, rynku gier PC, konsolach stacjonarnych i plotkach o przejęciu przez Apple - ilustracja #1

Okazuje się, że 15-procentowy wzrost przychodów z tytułu sprzedaży (do poziomu 4,2 miliardów dolarów) nie jest w stanie uchronić tak potężnej firmy przed odniesieniem naprawdę pokaźnych strat. Z informacji przedstawionych przez szefostwo wydawcy wynika, że osiągnęły one w 2009 roku fiskalnym poziom 1,08 miliarda dolarów, wzrastając ponad dwukrotnie w porównaniu do roku ubiegłego. Najbardziej przyczyniły się do tego niezbyt optymistyczne rezultaty wypracowane w trzech ostatnich miesiącach 2008 roku kalendarzowego (III kwartał fiskalny), kiedy to koncern zamknął kwartał ze stratą 600 milionów dolarów. Prezes John Riccitiello uspokaja jednak inwestorów, zauważając, że w pierwszym kwartale 2009 roku (IV kwartał fiskalny) firmie udało się zredukować straty do zaledwie 42 milionów dolarów. W dużej mierze przyczyniła się do tego realizacja jednego z etapów zapowiadanej restrukturyzacji – zakładającej uszczuplenie załogi o 1,1 tysiąca osób (11% ogółu) oraz zamknięcie dwunastu najdroższych studiów deweloperskich. Jednym z nich okazało się Black Box, odpowiedzialne m.in. za serię SKATE i kilka odsłon cyklu Need for Speed. Dzięki temu firma była w stanie wejść w 2010 rok fiskalny, będąc silną i gotową do starć na polu wydawniczym.

Wśród najważniejszych osiągnięć Electronic Arts w całym 2009 roku fiskalnym firma wymienia przede wszystkim wprowadzenie na rynek 31 produkcji – w porównaniu do 27 w roku ubiegłym – które osiągnęły sprzedaż na poziomie wyższym niż milion egzemplarzy. Znalazły się wśród nich m.in.: Dead Space z 1,7 miliona sztuk, Mirror’s Edge oraz Left 4 Dead, którego EA jest dystrybutorem. Rezultaty kilku innych pozycji były jeszcze efektowniejsze – FIFA 09, Madden NFL 09 oraz Need for Speed: Undercover rozeszły się w nakładach powyżej pięciu milionów sztuk (najnowsza odsłona piłkarskiej serii FIFA osiągnęła nawet wynik na poziomie około 8 milionów egzemplarzy). Ostatnie dzieło Willa Wrighta, Spore, znalazło z kolei ponad dwa miliony fanów, którzy zdążyli już stworzyć przy wykorzystaniu znajdującego się w grze edytora ponad 100 milionów kreatur. Sukcesów nie odniesiono natomiast na rynku gier MMO. Tracące popularność Warhammer Online może się poszczycić jedynie 300 tysiącami graczy, w związku z czym realizacja planu, zakładającego milion aktywnych subskrybentów, wydaje się być niemożliwa.

EA o finansach, rynku gier PC, konsolach stacjonarnych i plotkach o przejęciu przez Apple - ilustracja #2

John Riccitiello, prezes EA.

Okazuje się ponadto, że Electronic Arts w 2009 roku fiskalnym najwięcej gier wydało na platformę PC. Posiadacze komputerów osobistych mogli zagrać w owym okresie aż w 32 produkcje sygnowane logiem EA. Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się konsole najnowszej generacji – Xbox 360 (26 tytułów) oraz PlayStation 3 (23). Dopiero piąta pozycja przypadła Nintendo Wii (21), które zostało jeszcze wyprzedzone przez przenośne Nintendo DS (22). Na kolejnych miejscach uplasowało się PlayStation 2 (14 gier), PSP (8 pozycji) oraz pierwszy Xbox, który, choć oficjalnie uznaje się go za martwego, otrzymał od EA jeszcze jeden tytuł. Rozwój rynku PC to zasługa przede wszystkim wzrastającej popularności cyfrowej dystrybucji, która zwiększa zyski w tempie 60% rocznie. Electronic Arts w zakończonym 31 marca roku fiskalnym z tego tytułu osiągnęło przychody na poziomie blisko 430 milionów dolarów, z czego 80 przypadło na gry PC. Platforma POGO.com oferująca możliwość spędzenia czasu przy grach flaszowych ma już 1,8 miliona subskrybentów, chętnych do opłacania comiesięcznego abonamentu (a także wiele osób, które korzystają z bezpłatnego konta). Przyczyniło się to m.in. do faktu, że szefostwo EA zaczęło traktować PC jako platformę mającą szansę zacząć dominować na rynku elektronicznej rozrywki. Oczywiście największa w tym zasługa casuali – to właśnie ich koncern upatruje wśród swoich głównych klientów w dziale PC. Nieoficjalne informacje o skupieniu się EA wyłącznie na cyfrowej dystrybucji (w przypadku PC) nabierają więc w ten sposób zupełnie nowego znaczenia.

Przy okazji John Riccitiello stwierdził, że sytuacja obecnej generacji konsol stacjonarnych pozwala wysnuć wniosek, iż kolejne platformy czołowych producentów nie trafią na rynek tak szybko, jak to bywało w przeszłości. Wyścig technologiczny nie jest już warunkiem decydującym – klienci są bowiem zdania, że to, co oferują im PlayStation 3 i Xbox 360, jest czymś w zupełności wystarczającym. O ile bowiem nowe platformy z rodzaju iPhone’a zmuszają producentów i wydawców do inwestowania w swoje działy odpowiedzialne za badania i rozwój, o tyle w przypadku konsol stacjonarnych nie jest to już priorytetem.

Kontynuując wątek, który rozpoczęliśmy w poprzednim akapicie – przychody z tytułu sprzedaży gier na komórki, w tym iPhone’a, wzrosły w stosunku rocznym o 24%, osiągając wynik na poziomie 189 milionów dolarów. Oddział EA Mobile zapowiedział tym samym, że w bieżącym roku wprowadzi do oferty iPhone’a aż trzydzieści nowych produkcji. Wiele z nich będzie opartych na najpopularniejszych markach koncernu.

Wiadomość pragniemy zakończyć dosyć zaskakującą plotką. Według niej firma Apple – powoli rozwijająca swoją dywizję odpowiedzialną za rynek gier – ma w planach wykupienie koncernu Electronic Arts. Podobno w obliczu niezbyt dobrych wyników finansowych wydawcy nie powinno to być problemem, szczególnie jeśli będziemy mieć na uwadze fakt, że Apple to jedna z najbogatszych światowych korporacji. Niemniej jednak amerykańscy analitycy uważają, że są to jedynie marne spekulacje, które na pewno nie mają niczego wspólnego z rzeczywistości. Czy tak jest rzeczywiście, dowiemy się w ciągu najbliższych miesięcy.

gry