Jaya

Jaya ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

03.04.2026 11:23
odpowiedz
1 odpowiedź
Jaya
79

Do full hd DLSS odpada. W 2k i wyżej jak się pogra to odechce się na zawsze FullHd, w szczególności z DLSS. Tę technologię działają niezależnie od renderu grafiki. Jakby monitor albo jakaś kostka na kablu robiła te rzeczy to myślę, że totalnie nie byłoby takiego gdybania. Wtedy moze na jednym końcu opłaciło by się dać kartę AMD a bliżej monitora Nvidie.

10.03.2026 13:14
odpowiedz
Jaya
79

Popularne są 2 grupy problemów w temacie zlowrogości graczy: a) duża konkurencja lub utrata jakości b) zmiana gatunku, stylu wizualnego, immersji, znanej serii.

Punkt a to głównie wszelkie gry usługi, gdzie oprócz jakości liczy się ilość przelanego piwa, czy coś zyskało range dyscypliny sportowej wrecz.

Punkt b to zamiana np izometrycznego Fallouta na FPS, czy obiecanie Skyrima a danie fabuły zbyt blisko poziomu No Man's Sky.

Głównym problemem hejty bywa niezrozumienie korzyści z grania w dany tytuł i błędną prezentacja produktu.

26.01.2026 20:41
odpowiedz
Jaya
79

Przereklamowane to Jujutsu i Chainsaw Man. Fabuła i uniwersum wyjątkowo się kupy nie trzymają. Moce jak zwykle jakieś demoniczne. To nie są anime które bym oglądał po kilka razy jak kimetsu no yaiba - demon slayer, czy Naruto. Anime ogolnie jest przesadnie powtarzalne w pomysłach: demony, świat gier mmo albo majtki - jeśli chodzi o kino akcji. Trochę się głównie wyróżnił siatkarski Haykio.

26.01.2026 20:19
odpowiedz
Jaya
79

Jakby popatrzeć, że sporo jest monograczy lubiących jeden tytuł gra usługa nie wydaje się tak głupia. Dalej nr 1 na steam to CS. Jakby się postarali z jakimś MMO to może nawet generatywne Ai będzie pisało lepsze misje niż zbierz kwiatki.

16.01.2026 13:49
odpowiedz
Jaya
79

Clair jest grą w stylu jrpg, bez Ue5 silniku aaa nie ma mowy raczej o takim sukcesie, może powinni po prostu kręcić filmy, i ogólnie ciągle powtarza się schemat gdy mechaniki przegrywają, z dobrym filmem.

09.01.2026 18:25
odpowiedz
Jaya
79

Dla mnie jak "rak" wygląda to, że głównie AI wykorzystuje się do tworzenia grafik czy tekstów, zamiast zamienić tą technologię na coś co usprawni/stworzy bardziej immersyjnych NPC, gdzie AI będzie miało napisany scenariusz, które AI musi odegrać. Wcale wtedy nie ubędzie pracy dla pisarzy, ale pisarze będą musieli posiedzieć i posymulować więcej zachowań AI w różnych sytuacjach, bardziej, tak na prawdę potencjał się zwiększy. Zastąpienie koni motoryzacyjnymi rozwiązaniami nie spowodowało na dłuższą metę, że jest mniej pracy, tylko zamiast zawodu woźnica jest cała masa innych zawodów powiązanych z kierowanie pojazdów, utrzymaniem dróg,... rakiem jeśli już są złe przykłady ekspansji - zwłaszcza przy generacja grafik, nad którymi nie ma zbytnio kontroli, do większych projektów będzie jak rak, chyba, że ktoś zyska dobrą kontrolę nad AI z jakimiś dobrymi dodatkowymi narzędziami, które obecnie są niezbyt popularne.

post wyedytowany przez Jaya 2026-01-09 18:26:41
28.12.2025 12:47
2
odpowiedz
Jaya
79

Rezygnacja z Ai? No właśnie zero pathfindingu, brak przeciwników, powinni robić gry planszowe, pozbawione elektroniki. Umiejętne wykorzystanie Ai to też sztuka. Mam wrażenie że gracze po prostu wycofują się z grania na rzecz filmów i seriali i większość nagród jest za film i styl, a z drugiej strony taki Ubisoft swoimi filmami odstraszają nawet od sandboxowych elementów.

19.12.2025 12:56
odpowiedz
Jaya
79

Jest tu nieco błąd myślowy, że AI zredukuje czas powstawania tytułu - to raczej złe podejście.

AI od dawna się sprawdzało w takich dziedzinach jak stabilizacja lotu, czy lepsze drukowanie w drukarkach 3D.
Przenosząc to na gry komputerowe AI może spowodować, że coś będzie bardziej dopracowane niż było np:
- dialogi w BG3 mogą mieć wyznaczone, zaprojektowane ścieżki przez reżyserów, aktorzy mogą nagrać głos, a AI może doszlifować brakujące kwestie dialogowe, gdzie normalnie by ich nie było. Przykład BG3 jest dość zacofany jeśli chodzi o swobodę pod tym kątem bez AI, że na dialogi nie wpływa w ogóle wygląd postaci, reputacja, zmęczenie, wydarzenia poprzedzające. AI może wygenerować posiadając bazę "realnych" zasobów całą masę innych, nie redukując ilości pracy, ale zwiększając immersję i ilość contentu lub jakość contentu.

Sterowanie AI i nauczanie AI tutaj jest kluczowe. Wiele modeli AI wymaga dużo większych kosztów i czasu niż by się wydawało, a efekt inwestycji nie jest pewny czy się zwróci. Pewniejszym tematem jest uczenie dialogów, zasad funkcjonowania świata gry, pod kątem tekstów.

Wspomniana jest tutaj muzyka nie do odróżnienia - to samo można by powiedzieć o instrumentach VST i innych urządzeniach grających, czy nawet o magnetofonie, ze zastąpił człowieka grającego na skrzypcach, ale czy koncert z playbacku ma sens? AI dalej nie ma poza tym wyczucia, musi zrobić coś "jak ktoś", wyuczyć się czyjegoś stylu i tutaj jest mowa o kradzieży, i podobnym temacie do piractwa komputerowego.

AI to jeden temat, ale automatyka i wygoda to inny temat. Aby Gry Online nie przepadły przydałoby się, żeby stały się wygodne, bo teraz może i jest ładniej, ale czy to komentowanie czy to nawigacja i długie przewijanie absolutnie nie należy do wygodnych.

post wyedytowany przez Jaya 2025-12-19 12:58:59
18.12.2025 15:40
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Jaya
79

To też trochę nieco potwierdzenie tego, że gra z wysokimi notami na Steam może być gatunkiem VisualNovel, która pomimo wysokich not nie będzie się sprzedawała dobrze.

Poza oczywistością sukcesu książki/filmów takie zestawienie:

Hogward to:
1. Dużo lepszy silnik do gier, umożliwiający patrzenie się przed siebie.
2. Dużo więcej pracy i sensowności w designie lokalizacji, map, lepsza muzyka, layout,... duży zestaw immersji, choć brakuje nieraz swobody ze Skyrim'a czy nawet ze Starfield'a, tego wyczucia, że każde jabłko na półce może używać prawa grawitacji Newtona i nie jest tylko ładną bezużyteczną fasadą.
3. Tak naprawdę bardziej sensowny system rozwoju postaci
4. Przynajmniej książki/filmy stawiają na bardzo rozbudowane kwestie społeczne, co dodaje immersji
5. Daje dużo funkcjonalności dodatkowych, latanie na miotle, chodowla zwierząt, roślin, meblowanie pomieszczenia, łapanie stworów.
6. Żyjące światy, choć nie tak immersyjne - osobiste jak w Skyrim czy Rimworld, gdzie tłum nie polega głównie na statystyce.
7. Duży budżet dla sprawdzonej marki, choć były marne próby i kto wie jak się taki projekt zorganizował.

Obydwie gry mają:
1. Skopaną magię, w podobny sposób - czyli zabawa w "gadanie" do "powietrza", żeby coś zrobiło z niczego.
2. Na podobnym poziomie jest reżyseria i poziom pomysłów, choć nieco bardziej nieznośny i bez sensu wydaje się pomysł z BG3, choć przez kilka głównie podpomysłów - nie sam pomysł z tymi "łupierzcami umysłu"

BG3 to:
- BG3 jest tylko ładne gdy jest cutscenka i rozmazanie ekranu/czy przy edycji postaci. Jak się zbliży kamerę do postaci to widać jak słaby jest ten silnik. Generalnie jest cała masa lepszych silników do gier dostosowanych do pełnego 3D - pominąłbym sensowność wyboru tylko Unity3D - z głównych rywali
- TeamBased - ale też system walki turowej i przez brak aktywnej pauzy redukcja postaci do 4-ch (bez modów)
- plansze są bardzo statyczne i dość liniowe, nie czuję jakoś satysfakcji z eksploracji
- mapy nie żyją własnym życiem - robi się uproszczenia gdzie wrogie frakcje są na rzut beretem od siebie i pojawia się wątek, że nie mogą się znaleźć (brak podróży na mapie czy dużego otwartego świata to dla mnie zdecydowanie duża wada, pozbawiająca immersji, wolę ekran wczytywania przy długiej podróży)
- DnD - dla mnie to prawie same wady - to jakby przenieść zachowanie konia z szachów do Płotki z Wiedźmina 3.
- ale ten sam DnD ma wiele klas i różnorodności, która przeszkadza gdy wraca się do gry po miesiącu i jest ten kapłan który ma dziesiątki zaklęć na każdą dolegliwość i można wybrać tylko kilka - a gra nawet nie ma systemu jakiegoś wywiadowczego, żeby przygotować maga/kapłana na specjalną okazję.
- wiele elementów da się podnieść, użyć - co ma konsekwencje jeśli chodzi o wydajność i porównywanie gry chociażby do Hogwardu czy SpiderMana czy nawet Cyberpunk'a.
- to lepsze kino akcji, choć głównie przez większą brutalność i mniejszą dostępność dla dzieci

post wyedytowany przez Jaya 2025-12-18 15:42:06
28.11.2025 16:52
odpowiedz
Jaya
79

To teraz chyba przemytnicy będą nazywani hackerami.

post wyedytowany przez Jaya 2025-11-28 16:52:44
26.11.2025 22:15
odpowiedz
Jaya
79

"Cyberpunk... pobił już Wiedźmina" - brzmi trochę jak forum dla kiboli... no ja też wolę żółte szaliki i nawet zbugowany CP77 był dla mnie dużo ciekawszą grą niż Filmogra turystyczna, w której nie cieszyłem się z walki ani z lootu.

Nie są to gry bez wad, ale konkurencja popełniła dużo większe gafy niż gra pełna bugów, Nawet Kingdom Come 2 - niby ideał - ma jak dla mnie większe wady niż CP77 na premierę.

20.11.2025 15:03
odpowiedz
Jaya
79

I jeszcze dodam, że Everwind nie powiem, że wygląda lepiej od mojego zmodowanego Minecrafta. Może miejscami widać fajne bajery, ale patrząc całościowo, zwłaszcza w połączeniu z teksturami z wgłębieniami Everwind dalej trochę odstaje, ale przyznam postacie wyglądają rewelacyjnie. Shadery używające Screen Space RT + lepsze tekstury - niekoniecznie dużej rozdzielczości dużo mogą dać, zwłaszcza też gdy pogoda potrafi się dość fajnie zmieniać. Pełny RT tylko wyrobiłby z DLSS'em, o którego ciężko w JavaED i 3D teksturami.

20.11.2025 14:56
odpowiedz
Jaya
79

robertoV - ciekawa propozycja. Mam gdzieś na liście życzeń i widnieje tutaj też EA w dodatku nie ma jeszcze opinii, nie wiem czy chcę wiedzieć jak zyskać dostęp do EA. Niestety po screenach widzę podobne problemy: 1. Na screenach nie widać żywych osad 2. Screeny koncentrują się na exploracji zbliżonej do Portal Knights. Za to dość fajnie wygląda światło w tej grze o ile nie zostało ono podkręcone na potrzeby video. Tak czy siak duże osady to duży limit sprzętowy dość często i może dlatego oprócz drzew, wody i małych wysepek nic podobnego do Minecrafta nie widać pod kątem otwartości ciągłego świata.

Enshrouded - owszem oby wyszło z tego arcydzieło jeśli chodzi o architekturę, ale dalej prędzej do moich wymagań co powinna posiadać gra o budowaniu osad spełnia Palworld. Budowanie z bloków jest bez sensu jeśli cała metropolia będzie miała jednego obywatela - mnie + jakieś zwierzęta (które nie są zbyt immersyjne bez populacji). Bardziej będę grał dla małej bazy + elementu rozwoju postaci + może dobrze ogarną jakieś multi - to też opcja. Minecolonies - mod do minecrafta bije jak dla mnie całą masę gier o budowaniu bazy, w połączeniu z innymi modami.

post wyedytowany przez Jaya 2025-11-20 15:04:19
14.11.2025 11:17
odpowiedz
Jaya
79

Jeśli na gog można wybrać wersję to może sie pokusilbym o kupienie drugi raz i preferowanie tej platformy przy następnych zakupach. Z modami ta gra miejscami lepiej wygląda niż Cp77 tam gdzie natura i mniejsze ruiny i rzeczywiście ma sens wracanie do domu/bazy a nie jest to tylko przechowalnia. Gorzej z dużym miastem, ale przynajmniej się do większości budynków da wejść.

13.11.2025 16:09
1
odpowiedz
Jaya
79

"Król rajdów" - pierwsze skojarzenie jak tylko zobaczyłem, że podobno dzisiaj premiera. Dawno nie byłem podjarany jakąś premierą gry, choć spodziewam się batów za obsługę kontrollerów i być może za jakiś brak rozsądnego podejścia do poziomu trudności i przesadny realizm. Jeśli połączą realizm z np. dobrym cofaniem błędów jak w Forza Horizon może z tego wyjść hit ogólnoświatowy, a nie tylko gra dla hardcorowców.

12.11.2025 12:56
odpowiedz
Jaya
79

Głównie Kc2 brakuje lepszego startu. Kc1 kojarzy się z brakiem intuicyjności, nawet porównując grę do gatunku Dnd. Zrobili szukanie igły w stogu siana w którymś momencie, ale chyba w kc1 poddałem się po idiotycznych decyzjach głównego bohatera gdy trzeba było się wydostać z jakiegoś rodzaju aresztu na praktycznie samym początku. To była kumulacja negatywnych emocji. Nie chce mi się tego typu powtórki z rozrywki.

post wyedytowany przez Jaya 2025-11-12 13:01:18
11.11.2025 08:15
odpowiedz
Jaya
79

Brzmi coraz bardziej jak historia gier Blizzardu. Słabo ogólnie z gamingiem Single player. Głównie gry z niższej półki ryzykują jakimś pomysłem i świeżością.

23.10.2025 21:32
odpowiedz
3 odpowiedzi
Jaya
79

Czekam w końcu na dobrego następcę, który przebije Minecraft'a po zainstalowaniu modów.

Wiele już było niedokończonych Early Accesów niedokończonych, poczekam i na Enshrouded.

Starfield miał szansę z krytykowaną proceduralnością, ale nie przyłożył się do ciekawego zapełniania świata i podtrzymania światów przy życiu, zamiast tego reklamował się jako Skyrim, wyskoczył z fabularnym DLC nie przykładając się ani do jednej ani do drugiej możliwości poprawy gry, choć i tak wiele razy wolę go od NMS czy Outer Worlds.

Valheim i wiele podobnych symulatorów jest o budowaniu pustych osad, albo osad jak w Foundation po których nie można chodzić i żyć w nich samemu,... i z modami Minecraft jest ładniejszy.

NMS? Jest brzydszy niż Minecraft z modami, a szczególnie osady mają okropne oświetlenie, a ładna trawa itp dość szybko znikają,... nawet zwykłej zkrzyni na zasoby nie zbuduję tylko wszędzie jest dużo tego onlinowego badziewia.

post wyedytowany przez Jaya 2025-10-23 21:35:18
15.10.2025 08:58
odpowiedz
Jaya
79

Czyli po angielsku będzie znośnie. W sumie brzmi jak powtórka z DL2 gdzie też ten dubbing słabo się komponował z grą. DL1 wspominam dobrze z polskim dubbingiem, ale wtedy może były inne wymagania techniczne graczy. Fabuła po większej ilości filmików wygląda ok, ale zdecydowanie brakuje reżyserii przy dialogach, które są zbyt sztywne, mam wrażenie, że Kyle chce się "całować" z większością rozmówców większość postaci stoi i rozmawia. W Starfieldzie mi tak to nie przeszkadzało bo były jakieś opcje dialogowe, które uzasadniały braki.

15.10.2025 08:22
odpowiedz
Jaya
79

Sandbox jest tutaj głównym punktem zaczepnym, ale fabuła? To nie poziom Wiedźmina. Być może gracze zostali uświadomieni dobrze po DL2 czego się spodziewać i nie kupili Beast, stąd tak wysokie noty. Jakby The Beast wychodziło zaraz po DL1 to noty być może by spadły. Samemu ciągle waham się z zakupem z powodów "immersyjnych". Fajnie się w to gra jeśli się zapomni o lipnych dialogach. Osobiście widzę dalej w tym więcej Ghost Runnera w tym parkourze niż jakiegoś immersyjnego podejścia jak z serii GTA/Red Dead.

13.10.2025 11:00
odpowiedz
Jaya
79

"Jako dodatek" - od zawsze tak traktowałem tą ostatnią modę na AI. Problem był dużo wcześniej gdy można było sobie zeskanować swoje bohomazy z kartki i wrzucić w internet. Pytanie podobne też tyczy się jak filtrować wartościowe gry na steam od słabych minigierek, które są niczym "pomyje", a dla kogo innego będą niczym "Vampire Survior" czy też "arcydziełem". Od dawien dawna Google podwyższało poprzeczkę w tym względzie i problem dotyczy się głównie jakiś serwisów bez dobrego systemu opiniowania, wykrywania AI/faków. Łatwiej może być wręcz sprawdzić w Google czy materiał Youtube jest AI Fake. Szczególnie jak patrzę na komentarze pod wyraźnymi pomyjami AI, wielu ludzi nie patrzy na detale i gafy AI, traktuje materiały jak rzeczywistość, a sprawa będzie poważniejsza bez "detekcjii AI" głównie przez inne AI.

post wyedytowany przez Jaya 2025-10-13 11:00:42
10.10.2025 13:05
1
odpowiedz
Jaya
79

No bo gra byłaby przeciwko satanistom, a nie "złemu" kościołowi :) Jakoś Ubisoft bardzo lubi najeżdżać kościoły, a to w Valhalli, a to w FarCry5, ratując świat tęczowymi kolorami. Te gry można traktować z przymrużeniem oka, jednak nagle tutaj czyjeś sumienie się pojawiło. Ubisoft rzeczywiście nie powinien tak ryzykować, przy swoich poprzednich klapach pomysłowych. Tak do głowy mi przyszła nazwa Rainbow 6, która się pojawiła zanim wrzucali feminizm itp na siłę nie patrząc na realne proporcje naśladując świat. Marka kojarzy się ze strzelanką, a teraz zaczęło brzmieć dla mnie coraz bardziej jak sekta, po tym jak ta tęcza zaczęła pojawiać się w innych ruchach, niepowiązanych z brutalną serią Tom Clancy.

post wyedytowany przez Jaya 2025-10-10 13:06:48
09.10.2025 19:00
odpowiedz
Jaya
79

Wiele z propozycji forumowiczów i na liście z artykułu trochę słabo przypomina serię X-Com. Dla tej serii bardzo istotna jest mapa świata i zakładanie baz i rozwój technologiczny. Xenonauts najlepiej podrabia klimat pierwowzorów. Gry 3D są ok, ale trochę bez klimatu grozy, bardziej widzę w tym jakieś pokemony.

Poza Xenonauts poleciłbym:

Wartales z listy - dużo bardziej chilloutowy tytuł, można sobie zbierać zespół składający się z wielu klas i szukać epickich broni/lootu.

DoorKickers- nie przypomina za bardzo XCom przez słabo zaprojektowaną kampanię, ale ma najfajniejszy system turowy jak do tej pory.

Chaos Gate - coś tam nie spasowało, już wolę Rogue Trader'a, który jest dużo mniej XComowy.

Battletech - fajne i nie fajne. Ostatecznie zraziły mnie mody, słabe podejście do nich, a bez nich zbyt duża powtarzalność i wnerwiający raczej balans poziomu trudności.

RogueLike/Lite? To raczej nie ta kategoria, ale wspólne jest to, że są trudne.

Desperados? Myślałem, że to bardziej gra typu Commandos.

post wyedytowany przez Jaya 2025-10-09 19:01:22
09.10.2025 18:32
odpowiedz
Jaya
79

Analizując Ghost of Tushima, aktywności poboczne były bardzo nudne, nudniejsze niż te w FarCry. Lokacje w Ghost'ach używają skrajnie podobnych assetów. Ładna gra jest, ale nieco mało urozmaicona, mało jest detali, drobiazgów przez które podróż stała by się ciekawa. Wiedźmin czy Skyrim lubiły dodawać dużo skarp itp. szczegółów dodających immersji, tutaj tego nie widzę. Pewnie robili trochę pierwszą grę pod wiekowy już wtedy sprzęt, próbując wyciągnąć max grafiki. W sumie to jak zwykle zrobili fajny początek i nudny środek i dalej. gry.

Właściwie to przez parkour nawet wolałem te kiczowate aktywności z DyingLight2. Bycie samurajem bywa bardzo monotonne, dla mnie szczególnie gdy w tej walce nie za bardzo widać fizyki, tylko statyczne głównie animacje.

09.10.2025 17:59
odpowiedz
Jaya
79

Sony też jakoś przykładem nie świeci. Wykluczając PC jako workstation+centrum do grania, to głównie XBox'owy abonament zachęcał, do kupna konsoli,... tyle, że PS'a się kupowało głównie dla Exclusivów. Obecnie te exclusivy można dostać na PC.

Ciężko ocenić wartość tych gierek, przez które abonament skoczył w górę, ale raczej były to marne inwestycje.

Pod kątem jakości i bezproblemowości sprzętu Sony tutaj raczej wygrywa i raczej bym się nie patrzył na wydajność bez dobrego serwisu.

Winne podwyżek mogą być serwery MS kosztowne w utrzymaniu, zawodne, powolne, a chyba nakupili jeszcze więcej gierek online.

post wyedytowany przez Jaya 2025-10-09 18:00:11
08.10.2025 17:07
odpowiedz
Jaya
79

Masz rację, Ms dużo zainwestował w OpenAi i ma przychody, i dość często się mówi o tej parze przez to. Juz jakiś czas temu OpenAi zrezygnowało z serwerów Azure. Certyfikaty Ms nieraz pokazały jak jest to nieopłacalna inwestycja tym bardziej jeśli ktoś przeoczy jakieś korpo certyfikaty na drodze. Ms lubi kupować lub na siłę proponować swoje rozwiązania. ChatGpt czy Pythonowe si są podobnie powolne i pamieciozerne jak rozwiązania Ms. Dokładając upór Ms do swoich powolnych rozwiązań będzie ruina. Nie kojarzę aby ktoś przepisywał kod na bardziej maszynowy. Bardziej liczy się czy Się przejdzie jakieś testy jak z Blade Runnera. Nowe serwery google dla OpenAi mogą dać też wiele do myślenia.

07.10.2025 18:27
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Ms lubi rujnować swoje marki. Przykładów jest bardzo wiele. Czekać można być może również na oficjalnego ChatGpt, gdy konkurencja puszcza szybsze i dokładniejsze rozwiązania, krok po kroku.

28.09.2025 19:31
odpowiedz
Jaya
79

Dla mnie od początku gra była ciekawsza od Wiedźmina. Przywykłem do bugów z modami i na premierę gra dawała podobny poziom przyjemności co z Dlc. Wiedźmin oprócz fabuły to nieco wydmuszka wolności jaką dają gry bethesdy, a tutaj w Cp77 pojawiło się coś lepszego pod wielokrotne ogranie, różne klasy postaci, bronie, dużo by oglądał symulacji otoczenia...

19.09.2025 12:27
odpowiedz
Jaya
79

Na razie patrząc po recenzji, uff..., ale patrząc po tym, że nieco za wcześnie na finalną konkluzję to jeszcze spróbuję wyciągnąć maximum przyjemności z DL2. Stan techniczny wygląda obiecująco, choć w w DL2 dalej powtarzają się błędy. Warto by pewnie zaczekać, aż będzie trochę więcej opinii 20h+.

I tak będę się kierował gameplay'em i od elementów psujących immersję będę priorytezował zakup teraz czy za rok. Zwłaszcza misje wypełniacze potrafią mnie wybić ze świata, zamiast tego chciałoby się "doradzić reżyserom" jak mają to robić lepiej. Też w pewnym momencie gameplay'u pojawiła się dziwna maszyna na złomowisku, niczym supremo z FarCry6 czy podczepiane balony w Just Cause ostatnim, najgorszym.

19.09.2025 12:20
odpowiedz
Jaya
79

Ciekawy punkt widzenia. A co byś widział zamiast tego? Far Cry czy coś podobnego?

17.09.2025 12:52
odpowiedz
Jaya
79

Życzę im jak najlepiej i obym się mylił, ale będzie powtórka z dziedziny "Cringe". Zamiast kontynuować passę z jedynki muszą wymyślać pomysły na miarę supremo z FarCry6 i niby gra dla dorosłych, a fabularnie wstrzymują się z językiem i wypowiedziami jak w jakimś Psim Patrolu, i wszędzie coś podobnego można usłyszeć u recenzentów.

Jak jest pochmurnie to gra wygląda całkiem nieźle, ale gdy słońce trochę popali strasznie źle wyglądają jak dla mnie tekstury, kolory i ogólnie wszystkie braki rzucają się w oczy i podobnie nie mam wrażenia, że jest to symulator jakiegoś realnego świata tylko, ktoś wymyślał design lvl'i bo się tak podobało, lepiej biegało, a nie, że tak byłoby wiarygodnie. Generalnie to lepszą grafikę mam w Fallout 4 z modami niż tutaj, ale głównie przez ekrany wczytywania. Brakuje mi tych drobiazgowych wykończeń detali każdej skarpy.

Oceny ocenami, ale dużo gier takich z takim parkourem nie ma, ale wolałbym, żeby była powtórka z ocen bliższa Wiedźminowi, a nie FarCry6.

15.09.2025 08:25
3
odpowiedz
Jaya
79

Być może tylko odwrócili uwagę od słabej fabuły. Oprócz Borderlands 2 wszystko szło z poziomem w dół pod tym kątem i chęci powtórzenia przygody wiele razy. Pod kątem fabularnym poprzednich serii i długości rozgrywki nie jestem w stanie się też zgodzić na wygórowaną cenę.

04.09.2025 18:20
odpowiedz
Jaya
79

Niech w ramach równouprawnienia zamiast babek dadzą więcej babochłopów w ramach poprawności politycznej, wtedy pewnie każdy będzie za większą cenzurą. Trochę się dziwić zaczynam, że ostatnio cenzura i poprawność polityczna nie idzie w tą stronę.

27.08.2025 15:38
odpowiedz
Jaya
79

zanonimizowany1404488 - Przykład Wirujących sztyletów - chodziło mi głównie o totalny bezsens tego typu wymysłów:

1. Czar polega na przywołaniu sztyletów, zazwyczaj daleko od gracza
2. Sztylety używają jakiejś niezbyt wytłumaczalnej energii kinetycznej, gdzie sztylet zamiast się zatrzymać/wbijać/zużywać jak strzała, ciągle lata, a potem znika. Telekineza czy cokolwiek
3. Jeśli już to powinien być może jakiś czar łotrzyka z dużym zapasem sztyletów o wysokim poziomie o różnych właściwościach, a nie czar nauczony się zazwyczaj z jakiegoś drzewka "ewolucji" postaci, nie samej nauki nawet wymowy jakiegoś czaru jak w idiotycznym Harrym Potterze.
4. Najchętniej bym się tego czaru w ogóle nie nauczył, albo byłbym spokojniejszy gdyby większość czarów tego typu była podobna do siebie, a nie, że tutaj zieję ogniem, tutaj znikąd biorą się sztylety. Universum Naruto i DB mają zdecydowanie więcej sensu niż uniwersum DnD gdzie ktoś nasrał bezsensownych pomysłów na świecie.
5. Dodałbym, że te sztylety to podobny wymysł jak zakopywanie czegoś w ziemi, żeby coś transmutowało magicznie, mimo wszystko Wrath też ma dużo bezsensów i znowu nie dokończę zapewne tego typu gry, ale finalnie chyba się nie przymuszę przez brak markerów i wskazania ścieżki do questów, które wziąłem wiele godzin temu, a notatki w dzienniku są takie sobie, choć normalnie wypadałoby podkreślić adres.

Jakbym miał zaktualizować ocenę to by może spadła do 7/10 po zebraniu typowo irytujących dla universum DnD niedbałości.

29.07.2025 10:08
odpowiedz
Jaya
79

Jak się spojrzy na problem z dopalaczami to jestem jak najbardziej za całkowitym zakazaniem tego typu przemysłu i być może od tej strony/punktu widzenia podobnie zakazywanie "porno" może też mieć sens, jednak Detroit jest bardzo dziwnym tytułem do zakazywania.

Co do etycznych względów jest coraz większa moda na bycie singlem w "krajach rozwinięty" i jak nic Europie grozi inwazja "pontonów z Morza Śródziemnego" gdzie jest też więcej mody na mordowanie/rabowanie/gwałcenie w ramach ideologicznej mody.

Jeśli już by jakoś rozwiązać problem wyludnienia to nie tylko trzeba by zakazać chyba antykoncepcji lub limitować dostęp do wielu innych wygód w tym dostępu do Netflix'a, gier,... a może prąd wyłączyć co weekend...

21.07.2025 10:17
1
odpowiedz
Jaya
79

Zdecydowanie mój nr1, nawet jakbym miał wybierać spośród wszystkich gatunków gier.

Osobiście mam około 1000h więcej w grze niż autor artykułu, ale z modami policzył bym z 1/3h AFK na uśpionym ekranie czy też ze zwiniętą grą. Jak się załaduje mody to lepiej nie wyłączać gry, dla mnie czas wczytywania jest bliższy 5minut przy około 250modach. RAM dobija obecnie do około 20GB.

Dwarf Fortress nie ma szans. Główna różnica? Gdy gra się już 100h z "Janem Kowalskim", zapamięta się ciężkie początki, czy z kim ma dzieci, to rozstanie dużo bardziej boli niż produkowane masowo jednostki w grach RTS. Ta gra ma nawet więcej immersyjnej symulacji niż gry AAA 3D i właściwie chciałbym więcej RimWorlda np. w CP77.

Co z nowym DLC? Poczekam aż wersja gry 1.6 będzie działała razem z Combat Extended - to jeden z moich modów must have i nawet nie chce mi się patrzeć na inne must have czy już działają. Obecnie do transportu wystarczy mi mod VertigoCarryAll + własne/nowocześniejsze wersje pojazdów edytowane w XML'ach. Wiele takich modów jak VehiclesFramework, Aerocraft, SRTS to głównie problemy z reformowaniem karawan i w tej kwestii nie wiem czy DLC będzie mi nawet pasowało czy nie. Mod SOS2 też zaliczyłbym do upierdliwych choć jednych z najciekawszych.

Główne wady gry?
- Unity. Bardzo chciałbym, żeby autor przepisał to na coś przyszłościowego lub po prostu lżejszego.
- Są mody, które poprawiają wiele aspektów rozgrywki, które powinny stać się standardem
- gdy coś ma wybuchnąć nieco za dużo pojawia się mikrozarządzania w walce. Temat też jest bardzo powiązany z optymizacją i konieczną dokładniejszą symulacją zachowań AI.

Dużo by można dodać w temacie, ale na razie tyle....

post wyedytowany przez Jaya 2025-07-21 10:22:19
18.07.2025 13:00
odpowiedz
Jaya
79

To jak ściganie się z kalkulatorem i gadanie, że kalkulatory zabiorą pracę matematykom.
Dzięki kalkulatorom i komputerom więcej zaczęło być potrzebnych programistów i producentów sprzętu.

AI jest głównie świetnym narzędziem pomocniczym. Najczęściej ile by nie pracował 24h/dobę przez cały rok to nie napisze samodzielnie gry AAA, chociażby z tego względu, że najczęściej AI nie widzi tego co pisze. Jeśli już to większość twórów podchodzi pod plagiat.

Znając generatory AI trzeba było wymyślić jakiś scenariusz gdzie AI mogło dać sobie radę, najprawdopodobniej puszczali "prompty" na tym AI zanim konkurs się zaczął i pewnie po drodze zmienili "prompt" ze 4-razy.

02.07.2025 12:23
odpowiedz
Jaya
79

Wybory jak koza ma zdechnąć, czy brak wyborów nie naprawią tej gry. Na samą myśl o misji z kozą i innych podobnych powstrzymuję się od instalacji gry.

Jeśli mieliby dodawać wybory w grze to jakaś ekspansja i odbudowa cywilizacji + wyobraźnia z klimatyczną muzyką. Wtedy gra totalnie bez cutscenek byłaby może nawet fajniejsza.

Pomysł z klimatyzatorami na wysokich obrotach aby lotnia dalej latała jest pomysłem przesadnie idiotycznym, przez który gra dzieli podobny los do gier jak Far Cry 6 i Just Cause 4 - które straciły immersję.

post wyedytowany przez Jaya 2025-07-02 12:25:05
15.06.2025 08:34
odpowiedz
Jaya
79

Unity słabo daje radę w 3d. Na pewno ciężko będzie dojść do poziomu Lariana. Oprawa by się pogorszyła. Gorzej widzę motyw z piratami. RPG tego typu jest głównie dla nerdów co trochę koliduje mi z Pirackimi i kryminalistycznym i klimatami. Trochę też jest ten idiotyzm/moda na robienie z złych postaci zbawców świata.

09.06.2025 18:11
odpowiedz
Jaya
79

Ciri to najlepszy wybór, ale tylko ja nie zrobią far cry 6 z babochlopami i niepasującymi do klimatu dialogami. Wolałbym czystą kartę kosztem gorszego filmu. Z wyborów nie chce mi się grać chemikiem i koncentrować na eliksirach, ale mam do wyboru tylko klasę Wiedźmina, który bez nich traci raczej sens.

02.06.2025 14:11
1
odpowiedz
Jaya
79

"...cieszyć się mogą tylko użytkownicy Edycji Bedrock, ale w przyszłości mają do nich dołączyć także osoby grające w Java Edition."

W JavaEdition gdzie dominują mody to będzie prawdopodobnie strata czasu, ale kto wie czy nie byłoby jakiegoś boostu wydajności i z pominięciem Optifine.

Prawie każdy shaderpack, wygląda lepiej niż to co tutaj demonstrują z dumą. Wygląda na to, że to wszystko działa tylko z płaskimi teksturami. Bez ładnej trawy, liści, tekstur całe to dodawanie cieni czy też RTX nie ma sensu, za duża strata jakości.

Płaskie fajnie wygląda w przypadku zestawu Conquest Reforged, ale tam postawili na zastąpienie tekstur wielką ilością drobiazgów, też zastanawiające czy by nowy ficzer działał.

02.06.2025 12:20
odpowiedz
Jaya
79

Miłej by było jakby tutaj nie wyzywało się za myślenie, tylko podało konkretną argumentację. Te 15 lat nawet całkiem prawdopodobne. Za dużo jest roboty aby przebić ETS2 pod kątem ilości pracy, otoczenia. Głównie automat ai by coś mógł odtworzyć więcej ciekawych miejsc do jazdy, albo jakieś corpo. Dodając autobus pociągi itp itd immersja rośnie, ilość celów rośnie, jeśli już to niekoniecznie ekonomia będzie się zgadzać. Można w ramach ETS2 dodać Azję kawałek po kawałku czy Afrykę niczym Eurowizja. Grafika też może nie być problemem, ale rosnące wymagania sprzętowe tak. Przy tego typu otwartych światach ciężko technicznie o super grafikę.

post wyedytowany przez Jaya 2025-06-02 12:41:02
28.05.2025 09:38
odpowiedz
Jaya
79

Wreszcie coś co może lepiej zaprezentuje możliwości UE5, a może też sensowność utrzymania własnego silnika przez Rockstar. Patrząc na dorobek studia i wielkie ambicje szansa na niepowodzenie projektu jest bardzo duża. Główne doświadczenie studia to dorobek ficzerów z Unreal Engine. Mimo wszystko i tak prędzej kupiłbym tą grę na premierę niż GTA polegające na byciu mafiosem, blockersem, kibolem,.... jakoś nie są to zajęcia o których bym marzył, to trochę jak wciskanie Ukraińcom gry o byciu Rosyjskim żołnierzem.

24.05.2025 19:56
odpowiedz
Jaya
79

Dzięki, mam podobne obawy i zazwyczaj się sprawdzają. Trafi w gusta albo nie i jakoś mam nieco obaw, że nie trafi podobnie jak nie trafił Elden Ring, którego nie chciało mi się zwiedzać głównie przez idiotyczne nastawienie na pokonanie zbyt udziwnionych bossów. Każdy zwraca uwagę na inne szczegóły zwłaszcza te ekrany doczytywania nowe pokolenia wytrącają z równowagi, a mnie przeciwnie, przez inne braki rekompensujące wydajność.

Smoki w Skyrim też się w dziwny sposób pokonywało, ale mimo wszystko dalej przy starej grafice i modach prędzej przejdę ze względu na klimat Skyrima niż pierwszy raz może zmuszę się do przejścia Elden Ringa. Japońskie misz-masze to dla mnie cukier z solą i pieprzem i nawet jak pozdobywałbym sobie te miecze w ER i fajne są postacie po drodze do pokonania, niebędące bossami, to popatrzę na screeny, słabą scenerię, same praktycznie fasady, czy wspomnianą walkę z bossem na gameplay'u i od razu się odechciewa gry w ER, a może bardziej chodzi tylko o to toporne sterowanie i okropne mechaniki ruchu postaci, których nie byłoby może widać w widoku FPS.

post wyedytowany przez Jaya 2025-05-24 19:57:31
24.05.2025 10:11
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Prędzej czy później wezmę grę, ogólnie jest bardzo zachęcająca..., ale żeby wydać 180zł to potrzebowałbym czegoś lepszego niż Unity3D i styl Elden Ring. To 2 szczególnie słabe punkty gry i obydwa dotyczą nijakości stylu/grafiki. Tak czy siak całokształt lepiej mi się widzi niż ER czy Wukong, Avowed.

Jak będą dalej recki steam na tak wysokim poziomie to one same z siebie zareklamują grę i zwiększą sprzedaż. Dużo jest jeszcze z EA, więc chociażby z tego względu poczekam, a zwłaszcza czy się potwierdzą przewidywane godziny czy gra się czasem nie znudzi większość w połowie tych 60-70h przewidywanych.

post wyedytowany przez Jaya 2025-05-24 10:12:35
22.05.2025 10:43
odpowiedz
Jaya
79

Survivalowe to się staje coraz bardziej pisanie na tym forum. Widać po ilości też komentarzy, że trochę ubywa tutaj ruchu. Coraz bardziej wszystko na tym forum staje się upierdliwe, pomijając przesadne reklamy, strona stoi technicznie na coraz gorszym poziomie.

21.05.2025 17:18
odpowiedz
Jaya
79

No nie wiem, czy komukolwiek będzie się chciało zapłacić za te opisy i ranking.
Prędzej byście może zarobili sprzedając jakieś figurki kolekcjonerskie, albo srajtaśmę z Elden Ringiem, bo nie lubię gry.

21.05.2025 09:14
odpowiedz
Jaya
79

Ach widzę tu samych speców o gamedevu w cudzysłowie. Pomyślmy o np Borderlands, dlaczego tam są ekrany wczytywania? Tam też jest co nieco latania w kosmosie czyli nie jakieś łażenie powoli od budynku do budynku. Kosmos robi ogromną różnicę w ilości assetów do podmiany. Nms też ma ekrany odczytywania. Star Citizen nie ma i ma ogromne przymuly nawet przy małych lokacjach, lochach podobnie małych do Nms. Dla mnie Fallout 4 to dużo bardziej kompletna gra pod względem wchodzenia do budynków niż niejedna gra i przy tym założeniu co Bethesda na Ue5 może też mieć ekrany odczytywania.

20.05.2025 19:51
odpowiedz
Jaya
79

Piszą w opiniach, że wygląd postaci taki sam z każdym pancerzem. Taka już wada Pixel Artu . Zastanawiałem się nad tą grą, ale w końcu ogarnąłem z kurzu Last Epoch.

20.05.2025 15:36
odpowiedz
Jaya
79

Może tak, ale mi się wydawało, że Dlss miało to iść w parze z Rtx czy realtime raytracingiem. Cp77 raczej daje radę, z generacją klatek pomimo wielu wad i jest tam potencjalnie wiele mocy do uzyskania małym kosztem. W praktyce generatory klatek dawały mi korzyści tylko w 2ch grach, a to malo. Framerate bywa zbyt nierównomierny, aby FG porównywać z korzyściami upscalingu i nie wiem czy może się coś zmieniło przy ostatnim Dlss.

22.04.2025 09:02
odpowiedz
Jaya
79

Silą BG3 jest głównie silnik i reżyseria. Postacie i fabuła są bardzo płytkie. Otwartość świata też pozostawia dużo do życzenia w kwestiach swobody. Logika dnd też zbyt nieco naiwna, nierealistyczna i niż balansowania. Po prostu konkurencją używa Unity i za dużo jest czytania w podobnych grach. Sukces Wukong cz Space Marines ma raczej podobne źródła - podtrzymać klimat , immersję.

20.04.2025 12:39
odpowiedz
Jaya
79

Prawie już zapomniałem, że się w to grało. Bardzo fajna gierka w tamtych czasach. Wiele z tych gierek proponowało wyśmienity tajemniczy klimat, którego dzisiaj ciężko znaleźć. Dzisiaj nawet 2wś kolorują kredkami dla dzieci, albo dają tylko nudne horror games z główne chodzeniem bez akcji.

10.04.2025 09:41
8
odpowiedz
Jaya
79

Jakby gra miała abonament jakiś proporcjonalny do zawartości to może nikt by nie narzekał. Ludzie płacili duże pieniądze na premierę i za preordery jak za zwykłą grę... Wnioski same się nasuwają. Podwójnie to rujnuje reputację Ubi bo gra słabo sobie radziła z konkurencją, lepiej było pograć w starsze forzy zamiast tego a USA pozwiedzać sobie z np Ats. Ubisoft slynął z realizmu w swoich grach, a zamiast konkurować w dziedzinie realizmu z Gta zaczął dodawać supremo do gier czy też tak słaby model fizyki jak w tej grze. Jak ktoś lubi Mario Cart to płacze że nie ma juz tej gry.

07.04.2025 22:00
odpowiedz
Jaya
79

Grają w Early Access to mają typowy problem Early Accesu. Szkoda bardziej, że tego typu gry są sezonowe i przez całe życie gry twórcy nastawiają graczy na robienie nowego builda i nerf. Tak na prawdę jak dla mnie robi się odwrotny efekt niż utrzymanie mnie dłużej w grze. Mniej spędzę czasu w grze bo nie dokończę np buildu maga bo poza sezonem jest mniej atrakcji. Drugiego buildu maga w innym sezonie już zazwyczaj nie robię w tego typu grach, bo mnie to już nie bawi gdy zabiorą mi fajną sezonową zabawkę. Sezon jak dla mnie powinien być dostępny non stop dla utworzonej postaci wraz z balansem sezonowym, ewentualnie z rotacją sezonów, żeby móc wrócić po miesiącu. Bez sensu też bywa zbieranie lootu, zestawów lootu dla maga przez łucznika.

07.04.2025 19:46
odpowiedz
Jaya
79

Link zgadzam się, jak tylko przypomnę sobie dawne czasy, że te gry miały sens. Dla mnie w pamięci szczególnie utkwił HL1. Jednak mimo wszystko były dużo ciekawsze gry. W tych samych czasach jeszcze gdzie dominowało granie po LANie więcej emocji budziły wśród kolegów gry pvp. Osobiście preferowałem wtedy gry Bullfroga, a Half Life może i był intrygujący, jednak mimo wszystko nie była to wysoko doceniana przeze mnie historia na film, z którego mało co pamiętam i nawet z rtx remixem ciężko by mi się zmotywować.

29.03.2025 10:44
odpowiedz
Jaya
79

DocHary Z wypowiedzi Radka się czegoś dowiedziałem i doceniam, natomiast przyczepiając się do pisowni i nadużywając słów takich jak troglodyta, czego się dowiedziałem? Też nie powiem na to nic pozytywnego i traktuje to jako większy brak szacunku do innych, piszących na luzie bo to forum o branży rozrywkowej, a nie o dyktandzie.

post wyedytowany przez Jaya 2025-03-29 10:45:56
27.03.2025 17:44
odpowiedz
Jaya
79

Słuszna sugestia, powinienem chyba zacząć czytać najpierw artykuł uważnie do końca, a w sumie to zapomniałem o tym.

Jeśli "korzenie" czyli twórca DnD zabiera się za propagowanie tego wydziwiania, to w sumie była by kontynuacja bezsensownych decyzji co do tego universum.

Groteskowy pomysł na Wiedźmina uwarzałem za zbyt bez sensu, ale tutaj w DnD to posuwają się ze wszystkim prawie za daleko.

post wyedytowany przez Jaya 2025-03-27 17:44:36
27.03.2025 09:29
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Już w Bg3 było za dużo babo chłopów, to czy dodadzą chlopobaby, to mała różnica. Mają wyjątkowo dobry silnik i ekipę tworząca emocje w dialogach, zamiast dawania książki do czytania. Ale jakby oceniać samą książkę, każdy twór Lariana? Dla mnie odpowiedź jest oczywista, że do epickich nie należy. Głównie życzę innym stajniom od turówek żeby porzucili Unity, wyszli z niszy.

26.03.2025 10:54
odpowiedz
Jaya
79
Wideo

Jest też jeden temat, który porusza temat swobody, czy też tego czy gra zasługuje na wysokie miejsce. Mniej więcej wyjaśnienie w podanym filmiku:

https://www.youtube.com/watch?v=ZsBjxvpBy4w

26.03.2025 10:12
odpowiedz
Jaya
79

Dla mnie Pillaresy to też nie top20, ale mimo wszystko bym dodał do listy. Serię Dnd z tabletopem bym przesunął raczej poza top50 przez słabe universum, pomimo bogactwa.

Może dla głównego nurtu graczy to jest top, ale dla znużonych doświadczonych graczy dużo brakuje grze do jakiegoś kompletnego doświadczenia swobody.

Dużo bardziej w moim guście jest BG2, ze względu na fajniejsze postacie i po prostu gra była w tamtych czasach czymś, bez konkurencji. Swoboda w BG3 czy może Divinity, już nie pamiętam, polega na zapalaniu broni od świeczek czy udawaniu, że osada przeciwnika znajdująca się na rzut beretem może znaleźć osady druidów. Dla mnie jest za dużo w tej swobodzie debilizmów, a takiego odczucia nie miałem w BG2, przez to, że światy miały po prostu mapki, nie imitowały rozłożonych pionków na stole i jakoś miałem dużo lepsze poczucie immersji. jest to gra bliżej Wizardy w swojej postaci. Fajny jest gameengine i cutscenki, ale reszta pozostawia za dużo do życzenia. Bardziej widzę tutaj zamiłowanie do jakiejś "subkultury" gier tego typu i towarzystwa niż jakieś sensowne mechaniki.

Ten spontaniczny chaos przy wymyślaniu, którego nie znoszę na miarę TinyTinaWonderlands. Spontaniczne sesje mają swoje zalety, ale to nie jest moim zdaniem projekt fabularny na miarę Wiedźmina 3 czy Mass Effect.

Dopiero AI lifetime może zrobić różnicę. W dodatku pomysły na zapalanie broni od świeczki to totalny debilizm i sory , ale stronię od takich pomysłów, podobnie jak można by opisać sensację w tej serii, ciekawa, ale głupia.

Najbardziej i tak irytujące było dla moich wyborów, gdy miałem samych snajperów było to, że skradając się włączała się cutscenka gdzie jakiś debil wszedł do stodoły gdzie jakieś potwory uprawiały sex zamiast zrobić akcję komandosów i rozwalić przeciwnika zanim przeciwnik nawet wyjdzie ze strefy komfortu. Szukałem wszędzie jakiegoś miejsca do kliknięcia, nie ma. Jest być może jakaś debilna kostka, ale dopiero gdy debil wejdzie do tej szopy i koniecznie musi zobaczyć tą cutscenkę. Takich sytuacji gdy włacza się niepożądana cutscenka jest irytująco za dużo.

post wyedytowany przez Jaya 2025-03-26 10:38:07
23.03.2025 19:55
odpowiedz
Jaya
79

seriale niech robią z takimi wnioskami. Każdy gracz wtedy zaliczy cały content. Pod DLC czy Mody duży świat staje się za mały. Minecraft generuje nieskończenie świat, bez misji i da radę szukać miejsca na nową kolonie w innym stylu. Takie GTA czy gry Ubisoftu dają dość mała swobodę w porównaniu do Skyrima.

23.03.2025 11:52
odpowiedz
Jaya
79

Po cichu gatunek tego typu shooterów umarł, albo czerpie zyski w segmencie AA bazując na sentymentalności.

Może jakieś nowe pokolenie nadchodzi bo znowu popularne są proste gry jak Space Marine 2 czy Wukong.

23.03.2025 08:25
odpowiedz
7 odpowiedzi
Jaya
79

Szczerze to top 3, za nudne żebym dokończył. BG3 cofnąłbym za Pathfinders, albo Pillares, czyli gdzieś poza top 100? BG3 to jak gra dla dzieci gdzie postacie ruszają się po paru ścieżkach w porównaniu do swobody że Skyrima i innych open worldów.

Wukong na tej liście?

23.03.2025 07:57
odpowiedz
Jaya
79

Przy żółtym ludku przydałby się lepiej opisujący serial obrazek, że serial jest zbliżony bardziej do The Boys niż do Power Rangers, jakąś krew czy coś by dali na Prime Video. Obydwa seriale raczej bliższe nonsensem z DC, niż trochę bardziej idące w stronę SF i próby sensownego balansowania mocą. Jeszcze w dość dorosłym stylu jest Vox machina na Prime Vid.

22.03.2025 12:36
odpowiedz
Jaya
79

Ale zjazd hejterów w komentarzach, nic dziwnego patrząc niemal pod każdy post o Starfieldzie. Szczególnie te loading screeny :)

Lepiej porównywać te loadingi do tego co mamy w NoMansSky czy StarCitizen - spoiler - nie polecam.

Kupcie sobie ludzie dysk SSD, albo nawet NVME do grania, z resztą to jest w wielu grach bez loadingów to niezbędny zakup, bo nie ma cudów, są tylko fasady i dużo rzadziej rozmieszczone drzwii do wejścia, mniejsze mniej dokładne wnętrza.

Postawiłbym tutaj ekrany wczytywania jako pozytywną rzecz, bo czy np. w cyberpunku NPC gdziekolwiek wchodzą do jakiś drzwii? Nie z tego samego powodu co w Skyrimie się teleportują.

Światy Bethesdy dzięki ekranom wczytywania są bardziej kompletne i mniej polegające na fasadach, które tylko i wyłącznie wyglądają, a już w szczególności fizyka w CP77 czy jakimkolwiek otwartym świecie zazwyczaj jest wyłączana, dokładność drobnych elementów bardzo low-poly i jest mniej tych drobnych immersyjnych detali.

--------------------

Za co głównie bym skopał patologicznie twórców Starfield'a? Twórcy skopali budowanie i proceduralne generowanie świata. Ratowało by grę albo dłuższe wczytywanie gry i przeciągnięcie tego czasu na lepsze algorytmy do generacji losowych miejsc na planetach, albo dobre budowanie i dobre narzędzia do pobierania contentu od innych graczy. Chciałem wierzyć, że uda im się przy okazji Starfielda 1 coś w tym polu wychodzować, ale raczej stawiają na Starfield 2.

Podobnie nie lubię tych wieloświatów i porzucania tego co się zdobyło w poprzednim świecie.

21.03.2025 10:24
odpowiedz
3 odpowiedzi
Jaya
79

Fajnie jakby wypuścili coś oficjalnie z jakimś systemem magii, magicznych stworzeń, żeby później włączyć mechaniki pod mody Lord Of The Ring, Warhammera, Gry o tron, czy Star Wars.

19.03.2025 17:35
odpowiedz
Jaya
79

Ja pierdzielę, mam wrażenie, że konkurencja robi badania rynku dla Ubisoftu i wybiera najgorsze rozwiązania.

Powrót do lvl'owania broni po dość udanym systemie z Valhalli?

Sztuczna liniowość ścieżek w świecie?

Poziom fabuły poszedł jeszcze w dół w dodatku z wyraźną różnorodnością, by chyba chcieli pokazać zoo w grze. Dla mnie nawet pingwin będzie akceptwalny jako samuraj, ale niech nie udają tylko, że to normalne i wykorzystają "nietolerancję" na korzystny pomysł - a kto wie może próbują.

Poczekałbym opnie graczy na Steam czy też podzielają zdanie akcjonariuszy, preorder byłby bardzo ryzykowny.

Chyba Ubisoft jest przeciwnikiem sam dla siebie, bo mają potężny konkurencyjny silnik, a chyba w kadrze nie ma zbyt wiele osób widzących potrzebę grania w gry, tylko spełniania marzeń reżyserskich itp.

post wyedytowany przez Jaya 2025-03-19 17:38:02
19.03.2025 16:36
odpowiedz
Jaya
79

Wręcz przeciwnie. Więcej wspomnianych elementów to więcej potrzebnej mocy GPU albo dodatkowego AI. Odbicia jeśli już to SSR, dużo mniej mocy zabierają. Gra ma być może problem ze zbyt jasnymi miejscami bo już i tak słabo daje sobie radę zasięg światła czy pośrednie oświetlenie. Wiele gier daje po prostu minimalny poziom światła, który dodaje starości grze. Balans myślę teraz jest ważniejszy, zajęcie się dopracowaniem klimatu. Zawsze wolę dobra mgle od patrzenia w kałuże

18.03.2025 18:13
odpowiedz
Jaya
79

Tak się składa, że kazda z wymienionych gier jakoś nie w moim typie, a dużo gram w singlu. Gry Lariana dają mało sandboxowych możliwości na własną wyobraźnię. Gra raczej jest filmogrą, z rozwidleniami filmu, jak heavy rain itp. Więcej wyobraźni jest tam gdzie są sensowne mody, które nie są głównie estetyką.

16.03.2025 16:09
1
odpowiedz
Jaya
79

Jurrasic Primitive War - taka gra dla dinozaurów. Zmarnowany potencjał przez to że to RTS, ale mogliby zrobić z tego co bardziej w strone 3x czy 4x i by może nikt o grze nie zapomniał.

14.03.2025 11:22
odpowiedz
Jaya
79

Teraz rozumiem, czemu tak niewielu próbowało

Dziwić może zdziwienie kogoś w tej kwestii.

To typowe zjawisko gdy nowo dodana funkcjonalność wpływa na poprzednio dodane, zwłaszcza w złożonych symulacjach.

Dlatego denerwuje mnie gdy laury zbierają gry takie jak Wukong czy Last Of Us, które są ubogie w symulacyjne mechanizmy, a na premierę baty zbierają gry typu No Mans Sky, CP77, Starfield, choć historii o tego typu grach jest dużo więcej gdy serie zostały porzucane na etapie Early Access lub zbyt wcześnie wychodziły w z Early Access jako pełnoprawne gry.

Nie pracuję w gamedev, ale przy ilości trudnego w ogarnięciu kodu raczej obowiązuje zasada: "Działa? Nie ruszaj".

Z kolei gdy jest zbyt duży porządek i zbyt duża automatyzacja, wtedy przychodzi na myśl po prostu dawny przykład języka Java gdzie pamięć jest zarządzana automatycznie. Java bywa tragicznie wolna, zwłaszcza w kwestiach gamedev w kwestii zarzadzania pamięcią, podobnie bardzo mnie zastanawia sensowność Unity C# w przypadku Cities Skylines 2, a nawet już w tej chwili w przypadku Rimworld'a z bardzo minimalistyczną grafiką.

Inzoi myślę, że dobrze postawił na UE5 skoro mierzy w coś więcej niż AA i realizm i myslę, że dość łatwo pobić serię Sims w dzisiejszych czasach, zwłaszcza przy mnogości bezsensownych pomysłów w tej serii i niewykorzystanego potencjału, nawet jakby podsumować dostępne DLC.

Pewnie będą problemy i z błędami i wydajnością na start, ale oby się rozkręcili na dobre i zostawili z tyłu serię Sims, która poprzestała jakby na laurach.

post wyedytowany przez Jaya 2025-03-14 11:23:57
05.03.2025 13:08
odpowiedz
Jaya
79
9.0
PC

9/10 głównie za to, że jakiś dość unikalny pomysł, nowe standardy gier taktycznych.

Kojarzy mi się seria Commandos i podobne wzorujące się na tej serii gry. Nikomu bym Commandosów nie polecił, a Doorkickers 2 się postarało rozwiązać główne problemy podobnych gier.

Wyznaczanie planów działań jednostek w Doorkickers na prawdę wciąga. Z początku zaczynałem rysować krótkie plany na akcję szturmowania drzwii, ale z czasem brak zatrzymywania czasu w nawet dużych misjach nabiera dużego sensu. Może dostępne narzędzia nie są idealne, ale lepszych nie spotkałem.

Można jedynie alternatywnie zrobić grę turową z ruchem jednej postaci po drugiej, jak w szachach, ale gra byłaby dużo powolniejsza. Przez brak tur ta gra taktyczna staje się bardziej grą akcji.

post wyedytowany przez Jaya 2025-03-05 13:10:49
26.02.2025 12:35
odpowiedz
Jaya
79

Iselor Jak oglądasz jakikolwiek film fantasy zwłaszcza anime np. Naruto to nauka skilla, czy trening nie jest aż tak bezsensowny jak w tym systemie? Absolutnie jakakolwiek fabuła Fantasy jest jak dla mnie zepsuta przy okazji systemu DnD lub Warhammera.

Mówisz hardcorowe? Nie, nie nie, po prostu ograniczone umysłowo na dobrą automatyzację i autor uparł się, żeby totalnie nie zmieniać zasad DnD - zabronił po porażkach jeszcze bardziej ograniczonych umysłowo pomysłów z czasami słabą grafiką. Powinien być tylko i wyłącznie trening tego co postać używa, nieograniczone LVL'ami postaci, wtedy by się może ktoś ruszył z miejsca. Głownie Rimworld/Skyrim mają jakiś rozdział na jakieś szkoły nauki sensowne i talenty.

Nie jest aż tak wysoki próg wejścia. Pamiętam jak zaczynałem z BG2 przygodę i zaczynali koledzy, każdy jakoś przebrnął, bo z grubsza zasady są proste, nie mam też nic przeciwko przeglądaniu klas postaci, ale jak się wgłębię czym się różnią klasy postaci to już nie jestem z tego zadowolony. Może dzisiaj gimbaza ma problemy.

Powiedz mi jak bardzo sensowny jest dla Ciebie czar wirujące sztylety? Dla mnie już sam design całej masy tego typu elementów trochę wskazuje na tandetę tego universum/systemu.

post wyedytowany przez Jaya 2025-02-26 12:36:31
23.02.2025 11:21
2
odpowiedz
Jaya
79

LugiaFan9 W wielu grach jest regulacja poziomu trudności, zwłaszcza w sandbox'ach tego typu.

Które pomysły są głupsze od "inspiracji" z Sims4? Był jakiś naśladowca z tymi inspiracjami w stylu bardziej RimWorld'a, była to najgorsza rzecz w grze. Kupić napój dzięki któremu nie trzeba w ogóle spać? No... może wspomnę Rimworld'a gdzie są różnego typu implanty SF z bardzo przyszłych lat, ale co tego pomysły robią z grą? Simsy to jest fajna gra na jedną postać i jedną drogę kariery. Gdy się pojawia cała masa mieszkańców coraz wyraźniejsza jest monotonia i brak automatyki w naprawie wanien, klopów, za dużo jest mikrozarządzania choć nie tak wiele jak w grach DnD.

Sims4 jest długowieczny przez dość abstrakcyjny styl, ale mimo wszystko np. BG3 się wybił przez dokładniejsze, piękne postacie i co za tym idzie przyjemniejsza była atmosfera cutscenek, choć musieli robić koniecznie rozmycie obiektywu, żeby nie pokazać jak silnik sobie nie radzi z dynamic level of detail w połączeniu z przełaczeniem modelu postaci na 10x dokładniejszy niż podczas gry gdy się postacie z góry. Sims 4 też fajniej działa z SSRTGI lub dodatkowym ReshadeAO, ale mimo wszystko trzeba dogrywać mody, żeby nie wyglądał zbyt staro, choć nie da rady tak ulepszyć gry jak Fallout 4 czy Skyrim. Jak się w nic innego nie gra to można się zatrzymać na poziomie Sims4 i całkiem to rozumiem, bo rzeczywiście nie ma nic zbytnio konkurencyjnego, oprócz jak dla mnie powtórzę tytuł wielokrotnie RimWorld. Wielu traktuje tą grę jako całkiem inny gatunek, ale raczej jest to mix zbyt wielu gatunków, żeby jednoznacznie z czymś porównywać, bo nawet DwarfFortress jest złą grą do porównania.

post wyedytowany przez Jaya 2025-02-23 11:21:24
19.02.2025 18:56
1
odpowiedz
Jaya
79

Każdy serwis z czymś odstaje od poziomu Steam, prawie każdy to wie. Do innych serwisów zachęca tylko lepsza cena. Notorycznie inne serwisy zaniedbują wygodny layout, a zamiast dają nieczytelne duże kafle, że ciężko nawet znaleźć grę w którą aktualnie gram. Brakuje też nieraz komentarzy/opinii graczy o grach i możliwości wystawiania/modyfikowania.

18.02.2025 13:16
1
odpowiedz
Jaya
79

Tak czy siak jak oceny nie wejdą na 9/10 to poczekam na duże promocje, a przynajmniej na koniec drugiej fali beta-testerów. Prędzej może ogram Pillares II z tej samej stajni, już minął czas obrzydzenia DnD po jedynce.

Preordery? Kojarzy mi się Starfield i w miarę przyzwoite oceny graczy na start w preorderze. Finalnie raczej będzie to 7/10 lub niżej, ale kto tam wie....

post wyedytowany przez Jaya 2025-02-18 13:17:09
16.02.2025 21:17
odpowiedz
Jaya
79

Wczoraj oglądałem filmik na Prime Video o Outer World's. Nie czuję, żeby im to wyszło, tego typu pomysły fabularne gwarantują śmierć marki i w sumie mam wrażenie, że ich pisanie pomysłów do gier jakoś szczególnie od tego filmu krótkometrażowego jakoś nie odstaje. Zbyt bardzo lubią poruszać jak dla mnie "bezsens", niepotrzebną, przesadzoną abstrakcję, .... również jakbym miał sobie przypomnieć Las Vegas, też coś tam delikatnie poszło nie tak, a już na pewno miałem wrażenie, że gra się stała liniowa, klaustrofobiczna, podobna do Outer Worlds.

11.02.2025 11:25
odpowiedz
Jaya
79

Pomimo, że to może być gra roku, jedynka dość bardzo mnie zraziła, mniej niż Starfield. Być może historia Starfielda 2 będzie podobna.

04.02.2025 22:31
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Jaya
79
8.0
PC

8/10 głównie za "ilość". Szkoda, że nie aż tak jak bym chciał za jakość.

Grę wziąłem, żeby trochę ruszyć do przodu angielski i jest całkiem ok, ale bez tłumaczenia PL dla większości graczy będzie tragedia, znużenie, pomijanie tekstów i odłożenie, zanim gra rozwinie skrzydła. Za dużo w tej grze jak to w tego typu gatunku, gadania bez możliwości wejścia w tryb Saitamy i przerwania tego "pierdzielenia o niczym", w większości, a to też "cecha charakteru", której nie ma do wyboru w tym "kręgu z chaotyczny dobry".

Producenci głównie się posunęli naprzód z pisaniem fabuły, na duży plus w stosunku do Kingmaker. Dla mnie całokształt ma większy sens niż dość słabe pomysły choć ze świetną reżyserią i opcjami z BG3.

Graficznie, pierwszy raz chyba Unity3D w końcu pokazało trochę tego pazura, albo graficy nauczyli się jak unikać złych nawyków na tym silniku. Rogue Trader wyglądał dla mnie dużo gorzej. Niestety ekranów ładowania 10x jest więcej niż w Starfieldzie jak tylko przełącza się tryb dowodzenia armią, na chodzenie ludkami.

DnD - dla mnie nauka tego g.... się komuś przyda, ja bym to zaorał i dał coś HnS'lashowego, z ulepszoną symulacją zmęczenia, żeby było widać nawet jak ktoś się z mieczem męczy po dłuższej walce i musi przykucnąć....

Co każdy następny tytuł tylko coraz bardziej się zniechęcam do tego, choć go rozumiem od czasów "panowania" BG2, czy PlanEscapeTournament, gdy nie było dużo alternatyw jak dzisiaj. W każdej tego typu grze mniej więcej taki sam jest przebieg rozwoju klas oprócz tych "boskich",.... bo chyba każda tego typu gra musi sobie wpaść na tego typu pomysł.

Tyle klas, ale każda prawie taka sama opiera się na bardzo podobnych grupach umiejętności. Jak zwykle mag napierdziela głównie z kuszy bo "zapomniał" jak się czaruje, lub trzeba planować SaveAndLoad, żeby najgrubsze skille były wykorzystane w odpowiednim momencie gry. Zwiad w tej grze? Nie chce mi się. Nie dam temu magowi też skilla od kuszy, której 90% czasu używa gdy team długo nie śpi. Wszystko jest irytująco nienaturalne, anty-symulacyjne, limitowane, nieopłacalne i nikt nie chce tego zbytnio poprawić. Głównie gry gdzie punkty się same przydzielają mogą coś tu zdziałać,.... ale co się spodziewać po tego typu grze, która chce tylko dodawać więcej dziadowskich zasad do nauczenia, zamiast tego coraz więcej mikrozarządzania,....

Bardzo wkurza interfejs zarządzania trybem "Heroes 3" - za duże to wszystko i jak się przeciwnik rusza to słabo to widać bo cała mapa wygląda tak samo, choć mogła by wyglądać jak w Mount And Blade, albo jest cała masa innych przykładów. Podobnie poruszanie się po mieście czy szukanie miejsca na wykonanie quest'a? Zbyt chaotyczne to wszystko - nic się jakoś nie nauczyli chyba od czasów KingMakera.

Raczej tutaj proponowałbym zwłaszcza później, tryb turowy. "Pathfinding" - jak w tytule gry, jest jedną z najgorzej napisanych rzeczy, zwłaszcza gdy mowa o walce i unikaniu pułapek, czy o kręceniu się jednostek w miejscu przy narożniku schodów. Żeby to wypaliło to trzeba by zredukować w grze liczbę skilli i też szkoda, że gra każe uczyć się na siłę wielu bezużytecznych skilli zamiast skoncentrować się przy tym magu np. tylko na tych kilku rodzajach ognistych kul o różnych rozmiarach i mocy.

post wyedytowany przez Jaya 2025-02-04 22:38:04
04.02.2025 19:41
odpowiedz
Jaya
79

Ostatnio lepszą ocenę gry widzę tam gdzie gracze masowo spędzają przy grze setki godzin na steam, zamiast szukać relacji redaktorów którzy muszą nieraz ograć wszystko po trochu. Kingdomcome1 nie trafił w moje gusta i nie dziwię się rozbierznym ocenom. Podobnie w Starfieldzie lepiej się bawiłem niż w Wukongu i Elden Ringu. Można trafić na kogoś z podobnym gustem i wtedy może złapie ten tzw obiektywizm, który zawsze będzie raczej niemożliwy do osiągnięcia, zwłaszcza gdy redakcję lubią dotacje lub... to co szef popiera.

02.02.2025 15:20
odpowiedz
Jaya
79

Wiesiek 3 miał trudniejsze zadanie. Wiesiek 2 nie był otwartym światem. W dodatku wszelkie kwestie dialogowe są bardzo rozbudowane, a nie same cutscenki. Rozumiem, że tworzą realistyczny symulator miasta i przestępczości, czyli to w czym CDP próbuje nadganiać Rockstar w Cp77 i dla mnie przegonili przez brakującą swobodę wyborów fabularnych w GTA czy RdR, nawet już na premierę Cp77

26.01.2025 12:16
odpowiedz
Jaya
79

Wszystko zostało już powiedziane na tym forum. Ja bym dodał, że ta jakość gier dotyczy również oryginalności gier oprócz degradacji pomysłów. Gram w cos głównie dzięki indie i to bardzo staremu indie

23.01.2025 10:51
odpowiedz
Jaya
79

"Więc domyśl się różnicy, geniuszu." - mama Cię chyba kultury nie uczyła i nie wymagaj ode mnie, żeby po takim wpisie był zachęcony do kulturalnej wypowiedzi. Lepiej też naucz się logicznego rozumowania, bo totalnie chyba nie rozumiesz użycia słów takich jak "może", które wskazują otwartość w tej kwestii. Dotychczasowa forma AC to nuda na zaledwie parę godzin za następne 111,20zł i jeśli nic się w grze by w grze nie zmieniło? Dla mnie to domyślanie chyba gdzieś gdzie indziej błędne.

Tyle tutaj takich umysłów, które nie umieją po prostu dyskutować i otwierać się na możliwości, tylko pierdzielących tylko popularne stwierdzenia,...

Prędzej zarobić kasę może taka FH5 z samym SP offline non stop, ale głównie przez lata się rozwija pozostawiając wszystko z tyłu, właśnie dzięki trybowi online i dodaje uroku spotykanie innych kierowców, podobnie z resztą D4 poza modelem płatności i sezonów jest fajniejsze z tym nienachalnym trybem kooperacji.

Ciągłe online bez możliwości rozłączenia też może być uzasadnione, zwłaszcza, że nie wiadomo jeszcze jaką formę wybiorą, a nawet jeśli to jest DRM itp itd prawie na jedno wychodzi.

Bycie ciągle online chyba głównie dzisiaj przeszkadza piratom. SP miałby sens jakby tych piratów było dużo mniej czy ludzie kupowali gry wcześniej niż po dużych przecenach.

Gry SP są obarczone ogromnym ryzykiem i tacy gracze jak ty muszą to zrozumieć, zwłaszcza, jeśli mowa o tytule tak oklepanym i nudnym jak wyścigi torowe.

------------------------------

"Mówię nie grom robiącym z graczy niewolników." - no to chyba piszesz o kimś innym, nie o mnie. Kojarzę alternatywę pro-komentatorów gier wyścigowych i ten znudzony, znużony ton głosu,... owszem może kogoś to uzależnić forma FH5, ale .... no chyba każdy woli immersyjną-wciągającą grę od nudnej i to "MOŻE" właśnie było nadzieją, że nie dadzą znowu nudy,.... taki drobny drobny ułamek nadziei gdy się patrzy na inne gry dodające różnego typu GaaS'y.

Osobiście pogram w miesiącu parę godzin w FH5, nie muszę kończyć sezonu, zawartość łatwo zdobyć poza sezonem i sezon to tylko okazja do wyboru tego np. garbusa, czy mniej więcej zabawa w zjazd miłośników VW, Ferrari,...

Diablo 4 lub Overwatch 2 - to są ekstremalne patologie z tymi sezonami, ale na tym tle FH5 jeszcze jakoś ujdzie, przechyla wagę w stronę tego, że jakby mi to zabrali bym uważał grę za gorszą. Jeśli miałbym wskazać dobrą formę SP to nieraz wspominam ETS2 czy ATS2, które też można powiedzieć promują jakiś rodzaj "patologii", ale tylko w ten sposób gra trzyma się przez wiele lat w internetach, że "sezonami" są nowe płatne DLC.

post wyedytowany przez Jaya 2025-01-23 11:40:33
22.01.2025 14:55
odpowiedz
Jaya
79
Wideo

MaxxGroo - może się przyczepiłem drobnej rzeczy, ale myślę, że popularnej. Pierwszy lepszy materiał jakiejkolwiek gry fajniejszym stanowisku do grania: https://www.youtube.com/watch?v=5jXeb-u6g2k
Mam wrażenie, że niepotrzebnie się po prostu promuje ten widok, przez co taki Kowalsky musi też włączyć "realny widok" bo co będzie grał jak noob.

Mam mimo wszystko wrażenie, że nadal tutaj udaje się profesjonalizm. Jest cała masa Youtubów o ustawieniach kamery. Żebym miał poczucie realizmu musiałbym ustawić monitor zaraz na kierownicy i nie muszę chyba tłumaczyć jak byłoby to głupie, tym bardziej gdybym widział na pół ekranu kokpit kierowcy. Kamera z kokpitem dopiero może nabrać sensu na VR, na monitorach raczej nie ma szans, ale dalej mnie zastanawia czy jakaś półkamera jak w IRacing czy może Dashcam. Z dwojga złego raczej jestem za dashcam, z resztą można też nawet bez maski:
https://www.youtube.com/watch?v=2u_yXDL-PJk
Oglądanie kokpitu raczej bym zostawił tylko jako ciekawostka, a nie jako pro-kamera. Myślę, że cała masa zawodowców robi podobnie jak Hołek czy Kubica bo po prostu monitory nie działają jak google VR i nawet cała kabina nie zrobi z płaskiego ekranu, czegoś co bym mógł rękę wsadzić, co innego jakby piksele mogły działać na zasadzie trochę jakby polaryzacji, ale mimo wszystko trzeba by duuuużo ekranu.

22.01.2025 12:10
odpowiedz
Jaya
79

No właśnie od czasu TOCA 1 (nie mylić z Race Driver), to w tego typu gatunku wieje nudą i wtedy te Imole i Suzuki to były ładnie dziewczyny, a teraz po latach widzę zmarszczki i trochę się im przytyło.

Mamy większą różnorodność gier, ale jedynie co mnie irytuje, że nie ma tutaj dobrego Show. Już większe show było w przypadku Race Driver, w które nie bardzo się gra teraz bo asfalt u Codemasters to na dzisiejsze standardy masakra, zwłaszcza po tym jak się auta zachowują w Dirt Rally.

Nie ma dobrych eksperymentów w dziedzinie gier wyścigowych, wśród graczy będą tylko half-pro ciekawe tytuły w stylu Forza Horizon i właściwie to cały wybór dla mnie się kończy. Finalnie to wyłączając ogranicznik prędkości używając pobocza i nie hamując na światłach to ETS2 czy ATS2 będzie budził większe emocje niż każda gra w podobnym stylu jak AC, z resztą statystyki Steam raczej to samo powiedzą.

post wyedytowany przez Jaya 2025-01-22 12:11:19
21.01.2025 21:01
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Ciągle online w karierze SP? A czy komuś to przeszkadza w Forza Horizon 5?

Wręcz może kampania nabierze sensu z sezonową zawartością.... tyle, że do tej pory nie kojarzę, aby włodarze tej gry coś sensownego wymyślili, więc nie spodziewam się tutaj nagle wciągającej gry, żebym nie przysypiał po minucie.

Żeby online wypaliło musi być na prawdę coś czadowego, może być nawet coś realnego w stylu poszerzania wiedzy o motorsporcie w jakiś Top Gearowy sposób.

Mimo wszystko zaciekawiło mnie to online - antycheatowe do odblokowywania pewnie zawartości, skórek,.... niestety prędzej zobaczymy tu coś z Diablo 4/Overwatcha2. Przepis na katastrofę, albo może robią powoli Forzę Horizon z tymi wypadami poza tor.

post wyedytowany przez Jaya 2025-01-21 21:02:12
21.01.2025 19:40
odpowiedz
Jaya
79

wypiszę kilka cech i sami powiedzcie czy to jest Factorio czy bardziej Sims:
- nastroje osadników, dbanie o wysoką jakość nastroju bo inaczej ktoś z np. cechą piromaniak zacznie chętnie podpalać całą osadę i jest cała masa cech przyjaznych i nieprzyjaznych w różnych warunkach
- potrzeby osadników jedzenie, z modami toalety/wanny/prysznice, spanie, rozrywka, każdy ma imię i każdy ma relację z innymi osadnikami, czasami relacje dotyczą osób w innych osadach
- budowa domu wielu pomieszczeń o różnych funkcjach w tym sypialni, kuchni, jadalni, pokoju rekreacyjnego z np. stołem bilardowym i tv, toalety + dodatkowe dotyczące oczywiście obrony domu przed niebezpieczeństwem, czy też magazyny (w simsach wszystko bierze się z magicznych szaf). Jest nawet lepiej bo lepszy wystrój to lepsze docenienie otoczenia i lepszy nastrój
- każdy osadnik nie wiem już czy z modami czy nie ma swój ulubiony kolor
- każdy osadnik chodzi do pracy, tyle, że w obrębie tej samej mapy do dojenia, krów, kopalni, czy też gotuje, albo jest tylko machiną do zabijania/obrony czy też na prawdę robotem
- jest dziedziczenie genów, w tym tworzenie własnych ras, przynależność do frakcji, religii,
- cała masa chorób i dolegliwości, zwłaszcza związanych z walką i obrażeniami, dużo bardziej złożony i symulacyjny system niż te debilizmy z Simsów.
- nie ma przygłupich inspiracji czy też czegoś potrzebnego do zdobycia tych głupich premii do np. totalnej eliminacji snu. Tutaj jak chcesz się pozbyć snu to montujesz technologiczne usprawnienia, implanty, łóżka, akceleratory snu czy też biologiczne mutacje i np. zamieniasz wszystkich w wampirów
- możesz zdobywać pozytywne/negatywne relacje z sąsiadami, osadnicy nawzajem ze sobą i nie trzeba im pokazywać palcem za każdym razem co mają robić i mówić, co moim zdaniem jest raczej pozytywne, ale tutaj dla kogoś kto chciałby sterować jedną postacią może być problem.
- nie ma tony DLC, które są głównie sugerujące, że kobiece grupy dominują wśród odbiorców
- cała masa modów, które dodają baseny, pralki, dekoracje, zwierzęta,

Dla mnie to Rimworld powinien być wzorcem symulacji życia, a nie odwrotnie i pytania powinny brzmieć czy jakaś inna gra powstaje na wzór Rimworld'a.
Sims ok, symuluje teraźniejszą rzeczywistość, jednak mimo wszystko sama nazwa Sims trochę bardziej określa samą symulację bez podyktowanych warunków dla "klonów". Wcale nie chcę klonów, ale symulacja życia powinna się pojawiać i rozwijać dalej, w grach nawet typu Skyrim gdzie cykl życia mieszkańców dodawał immersji.

post wyedytowany przez Jaya 2025-01-21 19:42:03
21.01.2025 18:33
odpowiedz
Jaya
79

Ludzie to mają dziwne priorytety w życiu, żeby się aż tak czepiać błędu ortograficznego, jakby czyjeś życie było zagrożone. Jeśli gra jest na Ue5 to nic dziwnego bo by shadery ciągle się kompilowały. Nawet jeśli nie to częste fixy są upierdliwe chyba że błędy są krytyczne, zwłaszcza gdy np wymuszają ponowne logowanie lub wymuszają na moderach ciągłe zmiany i wtedy często nie ma jednej wersji gry na których wszystkie mody chodzą, tylko trzeba cofać update gry co chwilę.

21.01.2025 16:21
odpowiedz
Jaya
79

dashboard cam - no wiadomo standard w każdej grze z zoomem z hełmu lub dash cam, ale nie to mnie martwi tylko małe okienko na ekranie. Mi screeny przypominają bardziej symulator czołgu, albo okularów spawalniczych. W każdym razie nawet na Steam nie reklamują na screenach wnętrza auta chyba, bo chcesz mieć czasy to raczej włączasz dash, a realizm raczej masz albo z zoomem i dużo większym oknem, albo na vr gdzie też jak się zrobi screena to prawie nie widać kokpitu. Finalnie ekran i tak stoi daleko zazwyczaj od gracza i mam wrażenie, że ten widok wnętrza jest daleko jakbym siedział na stanowisku pasażera z tyłu. Wolałbym nie mieć mimo wszystko drugiej kierownicy na ekranie i zredukować odległość pomiędzy ekranem i graczem, traktować to jako szybę, czyli dashboard na ekrany w sumie jest najrealniejszy lub zoom z kawałkiem kierownicy, a jak oglądam screeny z gry to wolę widzieć detale otoczenia, a nie kokpitu.

post wyedytowany przez Jaya 2025-01-21 16:48:15
21.01.2025 16:06
odpowiedz
Jaya
79

"Troche ci sie gatunki pomylily, Simsy to "czysty" symulator zycia a Rimworld blizej do Factorio."

Wronski

No właśnie chyba tobie się pomyliły gatunki. Rimworld, a Factorio to oprócz widoku 2D to przepaść. Bliżej Rimworldowi do Simsów niż do Factorio, ale rozumiem, samemu zastanawiam się czy Satisfactory ma więcej wspólnego z Subnauticą niż z Factorio. Factorio nie znoszę, za to Satisfactory , Subnauticę i Rimworla uwielbiam. Na prawdę uparci ludzie bez otwartego umysłu mam wrażenie, że tylko tutaj piszą, a gamedeveloprzy robią przez takie umysły tylko klony gier, zanim się formuła jakoś określi, ustabilizuje, "zrespectuje",...

Podobnie SoneyaAi - to że sims to bardziej kobieca gra nie znaczy, że nie pograłem w nie trochę godzin, podobnie jak Minecraft jest traktowany głównie jako gra dla dzieci to posiada dużo lepsze cechy z modami niż wiele gier "dorosłych".

21.01.2025 09:52
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Tu jest coś w rodzaju następnej Fify i nie wiem jeszcze za co gra dostaje lanie, ale z mojej strony pełna wersja nie gwarantuje tego, że kupię tą grę. Oczywiście problemem może być brak modów, ale jeśli tak to autorzy gry niczego się nie uczą od graczy. Dopiero może ponad 90% pozytywów Steam przebije się przez moje znudzenie gatunkiem.

Pierwsza rzecz która mnie gryzie w oczy to kamera, która wszędzie się przewija z kabiny, uznawana za realistyczną. Nawet Hołowczyc brał prędzej kamerę z widokiem maski zamiast brać tą znikomą widoczność z kokpitu. Jeśli gracz ma kierownicę fizyczną przed sobą i widzi drugą na ekranie to nie wiem czy to takie realne.
FH ma też spoko rozwiązanie kamera w połowie odległości pomiędzy z nad maski a głową gracza i też jest całkiem ok. Nawet jak widzę te parę ekranów połączonych gdzieś na gokartach to jakoś średnio mi się widzą detale gry w powiększeniu. I mam wrażenie, ze Fov jest jakiś taki nie taki, albo trasy za nudne i za szerokie nawet nie próbując zobaczyć gameplay'u daję grze negatywa i prawdopodobnie każdej podobnej z gatunku w podobny sposób.

post wyedytowany przez Jaya 2025-01-21 09:56:58
18.01.2025 17:23
odpowiedz
Jaya
79

65 lub 70 /100 na Steam? Cytaty steam raczej wskazują też na głównego winowajcę:
"...While it delivers stunning visuals and solid technical performance, the gameplay, storytelling, and RPG elements fail to capture the magic of its predecessors....."
czyli grafika i stan techniczny są bardzo dobre, a klimat/reżyseria?

Spełnione marzenie jak nic....

Tak samo prawdziwe i szczere to przebieranie w "babę", jak powody zwolnienia. W Ubisofcie bez przebierania w babę też ciągnie się podobny tracący "klimat" gier idiotyzm w przypadku serii Far Cry.

17.01.2025 08:46
odpowiedz
Jaya
79

Od czasów Minecrafta same porażki, chyba że o czymś nie wiem. Własny silnik ma sens zwłaszcza gdy konkuruje w kategorii indie, a w szczególności gdy jedyną alternatywą jest unity. Ale zaczynanie od zera to dużo częściej wymyślanie koła od nowa i przy potrzebnym nakładzie pracy, główna fabuła będzie ograniczona do prowadzenia pojazdu i dojedź tak żeby kod się nie wysypał. Jest cała masa gierek, które mają własny silnik, a nic szczególnego i oryginalnego nie wypuszczają w tej grze, aby nie użyć np Ue5.

15.01.2025 17:45
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

No nie wiem. Early Access?

Może jak od początku coś fajnego będzie się działo z Force Feedbackiem, ale jedyne co pamiętam jak ostatni razu uruchomiłem AC to nuda, choć fajnie zachowywały się krawężniki i auto przy skręcaniu.

Wymienione tory mają taki kształt, aby ludzie nie umierali na torach, ale jako gra nie ma większego sensu robić tory, w których nie czuć zazwyczaj wysokiej prędkości. Może jakby się dużo piwa rozlewała przy okazji sportów motorowych. Szkoda, że rajdówki nie działają na podobnym poziomie jak wiele z tego typu gier wyścigowych, tylko trzeba zaakceptować, że auto dziwnie się zachowuje, albo, że tekstury są okropnie rozmyte.

15.01.2025 17:10
odpowiedz
Jaya
79

Myślę, że Assasyny te bliższe Origin prowadzili w miarę dobrzy liderzy do tej pory... i ciężko nazwać porażką Origin, Odyssey, Valhallę,...

Oby tylko nie przyszło im do głowy rujnować grę w stylu Far Cry czy też zmieniać formułę na "słabszą delikatnie mówiąc" jak we Frontiers Of Pandora, która może nie jest Ubisoftu, ale jak gry Ubisoftu.

Pierwsza rzecz, która rujnuje mi "immersję", jakieś wczucie w klimat, to jeśli jestem człowiekiem o innych rysach twarzy czy kolorze skóry i każdy traktuje cię jak lokalnego bywalca to totalnie nie wiedzą dlaczego Wiedźmin 3 odniósł sukces. Udawanie, że w Japonii żyją żyrafy, niedźwiedzie polarne, kosmici,.... to ma sens tylko w realiach jakiegoś Dragon Balla, gdzie trzeba od razu wspomnieć, że to jakaś alternatywna rzeczywistość, ale już dali w tytule Assasins Creed, a nie całkiem nowy tytuł.

post wyedytowany przez Jaya 2025-01-15 17:10:37
15.01.2025 16:45
odpowiedz
Jaya
79

Wielkie światy mają sens istnienia głównie jako mapa z możliwością wybrania miejsca podróży. Nie widzę np. sensu świata w BG3, chociaż ten jest dość mały. Wolę wersję podróży z serii Fallout1-3 czy też Pathfinder.

Strasznie wnerwia, mnie gdy gracze narzekają na ekran wczytywania w Starfieldzie, gdzie statki kosmiczne są na takim etapie rozwoju, że lot w kosmos zabierałby dużo więcej czasu niż w nowoczesnych statkach kosmicznych jak Normandia z Mass Effect.

Seria Assasins Creed jest wyjątkowym przykładem marnotrastwa potencjału. Gra powinna zachęcać do powrotu w te same miejsca jak np. w serii Mount And Blade, ale wyraźnie, gra ma być "atrakcją turystyczną" zamiast czymś co byłoby sprzedawane przez jakieś 20 lat podobnie jak seria Sims 4. Nawet GTA Online rozwiązało problem ze sprzedażą przez lata, choć nie lubię.

15.01.2025 16:34
odpowiedz
Jaya
79

Mody do tej gry gdzie jest dość zamknięty świat? Próbowałem przejść 2-gi raz z modami i podobnie, trochę się odbijam od systemu DnD w tej grze, oraz średnio dobrze przemyślana jest fabuła, pomimo świetnej reżyserii. Chyba najbardziej irytujące jest skradanie się, atak z zaskoczenia gdy zamiast zsynchronizowanego ataku, debilna postać wchodzi do stajni by przyjrzeć się z bliska jak przeciwnik uprawia sex. Cała masa tego typu sytuacji zamiast mnie bawić tylko irytuje i mody tego nie poprawiają. Mody do gier są najlepsze jeśli dodają jakiś dodatkowy content jak w Fallout 4, Skyrim, a czy w wersji BG3 mają sens? Graficzne może, a może jakiś raytracing,... ale łatwo zepsuć balans w tej bardzo liniowej grze gdyby coś innego dorobić.

15.01.2025 16:27
1
odpowiedz
Jaya
79

Filmiki w GOL, akurat przeglądam na PC, ale popieram, zwłaszcza na wersji mobilnej strony. Komórka potrafiłaby wypaść z ręki gdy przeglądam prasę w ciszy, a tu na gol na cały regulator głośnika odpala się filmik. Z resztą większość odtwarzaczy ma wyłączony domyślnie dźwięk, nie wiem nawet czy jest to legalne podobnie jak brak komunikatu o cookies.

15.01.2025 16:15
odpowiedz
5 odpowiedzi
Jaya
79

"nie ma zadnej konkureci" - tak i nie.

Rimworld - robi dużo lepszą symulacyjną robotę, każdy bohater rozgrywki ma swoje cechy charakteru, poziom umiejętności np. górnictwa i główną dzielącą różnicą jest oprawa 2D, przez co może nie ma zabawy w architekta, ale za to jest dużo więcej innego nieco rodzaju głównie męskiej zabawy.

Właściwie to EA powinno się uczyć od twórców RimWorld'a i zrobić alternatywę dla "chłopaków". Coraz więcej bywa tych męskich simów tego typu idąc śladem nie wiem czy bardziej Dwarf Fortress czy właśnie Rimworld'a. Poza tym Dwarfa bym nikomu nie polecił.

09.01.2025 13:38
odpowiedz
Jaya
79

Większość czasu przez ostatnie lata spędziłem przy takim RimWorld. Co roku to dla mnie gra roku i jak potrafi przymulać. Bardziej nie akceptuje redukcji pewnego typu detali jak to bywało z każdym następnym FarCry, na rzecz grafiki. Brak pomysłów na gry to poważniejszy problem niż jakość grafiki, bo niemal wszystko aaa z gier roku stawia na minimalizm symulacji.

07.01.2025 23:34
odpowiedz
Jaya
79

Wreszcie coś co rzeczywiście brzmi jak AI, a nie fotoszopa. Dla mnie ma to jak najbardziej sens, o ile AI bota/towarzysza będzie się włączać na podobnej zasadzie jak detale graficzne, gdzie Intel i AMD będą znowu odstawały pod kątem wydajności.

Ten detal jak najbardziej by pasował do następnego Ghost Recon'a, Skyrima, Fallout'a, Far Cry,.... wszędzie gdzie jest companion, tyle, że single player, online bot generowany z karty gracza to trochę przesada/wyjątkowe dziwactwo w grze multi. Jakby powróciły gry w stylu Unreal Tournament - single player, tyle, że z nieskończoną pętlą offline też nie miał bym żalu.

post wyedytowany przez Jaya 2025-01-07 23:39:36
03.01.2025 14:30
odpowiedz
Jaya
79

Brak tajemniczości w grach, a nie szansy na rozwój technologiczny. AI będzie ok jeśli do jej uczenia zabierze się odpowiedni artysta, a nie będzie to twór powstały tylko i wyłączenie aby dostać wypłatę. Stare Xcomy it'd miały od dawna generatory i miały klimat i tajemniczość której nieraz brak nowszym odsłon.

03.01.2025 12:56
odpowiedz
Jaya
79

Jak nie będzie gier wartych ogrania to wątpię by się opłacało zmieniać nawet serie 20xx, jeśli ktoś nie odpala modów do bardziej lubianych starszych gier. W ostatnich latach tylko cp77 pokazał pazura, a reszta to minimalizm przeplatany z nie dorobionym pomysłem.

02.01.2025 16:28
1
odpowiedz
Jaya
79

Dla mnie Space Marine 2 przegrywa z Rogue Trader, więc jest słabo. SM2 fajnie się zaczyna, ale finalnie gra ma zbyt wiele niedociągnięć i fabularnych, a dla mnie przede wszystkim gameplayowych. Mimo wszystko jeśli mowa tylko o tak "cienkich" grach mamy ostatnio chude lata, głównie raczej przez gry usługi i multiplajery. To nie są gry, które by mnie wyciągnęły z Fallouta 4 z modami, nawet Stalker, który ma podobną formułę nawet, jakoś wygląda cienko podług tego co mam z modami.

19.12.2024 20:23
odpowiedz
Jaya
79

Do nikogo nie można zadzwonić? Też myślałem, że to bez sensu, ale może być to uzasadnione. Oprócz tego, że mieli większe priorytety, poprawki itp, to niekoniecznie telefony byłyby korzystne dla universum. Dlaczego? W tym świecie nie ma Federacji z replikatorami i holodekiem - które są wynikiem przejęcia technologii od obcych. Wyobraź sobie dzisiaj wysłanie sygnału na drugi koniec galaktyki. Nawet z prędkością światła sygnału nie dożyłbyś odpowiedzi. Są napędy bazujące na artefakcie obcych, pomijające prędkość światła, ale to niekoniecznie ominie wielominutowe opóźnienia. W momencie gdy nie ma jakiegoś wspólnego operatora dla wszystkich frakcji, gdy piraci zakosiliby każdy niepilnowany maszt 500G i sprzedali na części, telefony wydają się średnio trafione. Jeśli już komunikacja powinna odbywać się Mailami, dochodzącymi i tak z opóźnieniem. Byłoby porównywalne do Fast Travel.

post wyedytowany przez Jaya 2024-12-19 20:24:46
19.12.2024 12:28
odpowiedz
Jaya
79

Ach Ci znawcy techniczni od gierek. Ktoś narzeka na Forza Horizon 5 przechodzenie pomiędzy DLC czy nawet można wspomnieć szybką podróż w CP77? No nie bardzo, a tam ekrany ładowania są okropnie długie w porównaniu do Starfielda. Dla porównania Starfield jest grą gdzie ciągle zmieniają się "biomy", jak w Minecrafcie. Jedynie tam w miarę jest rozwiązane płynna podmiana detali, teleportujesz się nawet i ładują się segmenty, choć wyraźnie przed oczami gracza. Tylko co się dzieje jeśli leci się szybciej niż gra nadąża z ładowaniem segmentów, z właczonymi wypaśnymi shaderami? Ja najczęściej mam błędy OpenGL, albo tylko kawałek pod nogami doczytany i nic nie widać do okoła. Niektórych chyba nie nauczy się liczenia, że są gry, gdzie tylko znaczna redukcja detali umożliwi brak wczytywania. W CP77 czy Wiedźminie czy GTA5 są wypaśne silniki graficzne, ale mimo wszystko żaden nie radzi sobie we wspomnianej sytuacji z Minecrafta, czy nawet Star Citizen sobie nie radzi i NMS. Wszędzie prawie są minimalistyczne pomieszczenia, gdzie też są ograniczenia, zwłaszcza redukcja drzwii do których można wejść, albo sektor przedzielony windą lub długim korytarzem, bez podglądu do wnętrza. Bethesda się zacofała, ale mimo wszystko formuła ich gier bardzo mi odpowiada, 10x bardziej niż każdej wspomnianej gry. Zwałaszcza tutaj mówię o podobnych problemach z F4 i Skyrim. W przyszłości może uda się to samo ze Starfieldem, jak pójdą po rozum do głowy z kwestią wypełniania planet, przez graczy, potencjał mieli i dalej mają ogromny, ale nie ma tam jakiegoś wodza, który by to pociągnął w dobrą stronę. Nawet z grafiką/optymizacją jaka była na start dali by radę bo chociażby Minecraft na Javie też nie jest mistrzostwem optymizacyjnym, no chyba, że w obrębie gier Java. Starfield dla mnie jest obecnie podobnie bezużyteczny w obecnej postaci jak Minecraft C# Edition, być może głównym problemem w tym wszystkim jest tylko Micro$oft.

post wyedytowany przez Jaya 2024-12-19 12:30:32
29.11.2024 13:16
odpowiedz
Jaya
79

Procne - od początku podobnie uważałem i się zgadzałem, jestem w stanie się zgodzić i pierwsza myśl moja jest podobna, ale jednak,....

, ale przyjrzyjmy się bliżej teoriom niż powszechna wiedza dostępna w wikipedii i masz wiele wzmianek o monopolach i jakoś nie żałują powiedzenia "Oby ogólnie x86 upadło", bo to wygląda na co nieco zmowę. Fakty też wskazują na to, że mniej prądu w mniejszej powierzchnii to mniej ciepła, a więc i większą wydajność. Prawdopodobnie główny sukces AMD z ostatnich lat czyli 3D Cache mniej więcej polega na optymizacji właśnie głównych różnic pomiędzy x86 a RISC, choć jak to forum, dalej g.... się dowiedziałem ponadto co w internecie, trzeba było dopytać tego znajomego, którego już imienia nawet nie pamiętam z przed lat.

29.11.2024 12:35
odpowiedz
Jaya
79

Benekchlebek - piszesz jakbym grał w tą wymienioną wersję z raytracingiem. Tym bardziej po tym co napisałeś artykuł jest nieco bezwartościowy, bo te 40fps oznacza tyle tylko, że ktoś poleciał za daleko z ustawieniami RT. Nie mam ochoty grać w portala, nawet z RT w 60fps w 4k - to nie jest gra w którą się raczej gra latami jak np. w Rimworld'a, MinecraftaJavaEd, Sims4 czy Fallouta 4 z modami.

Te gry mają sens i SSRTGI (czy cokolwiek ScreenSpace) ma tylko jakikolwiek w nich jakikolwiek sens. i głównie tylko dlatego mógłbym polecić Nvidię RTX, bo do tej pory tylko CP77 tylko potrafił coś dać w temacie "pełnego RT", żeby było to jakkolwiek opłacalne.

post wyedytowany przez Jaya 2024-11-29 12:37:04
28.11.2024 16:46
odpowiedz
3 odpowiedzi
Jaya
79

Rt powinno mieć wybór ilości promieni i odbić w opcjach, a jest to zazwyczaj poukrywane w grach. Poza tym Rt jest słaby tam gdzie jest słaby w krótkim renderze w programach graficznych np. liście jak widzę nic nie przepuszcza światła, albo niezauważalną ilość.

13.11.2024 17:22
odpowiedz
Jaya
79

DonNavarre "który nie ma nic wspolnego z etyką" - Jak się idzie do lekarza to też się czyta opinie tak i tutaj. Zbytnie uogólnienie jest w tym zwrocie, ale nawet jeśli to co?... chyba w ogóle nie wiesz po co ten KK :)

Nagle usprawiedliwyłbyś może jeszcze faszyzm, komunizm, piractwo, GTA,... bo KK to samo zło na podstawie zebranych tylko złych doświadczeń, totalnie unikając dobrych argumentów - w dodatku słabo sprawdzonych. Świątynia to trochę co innego niż auto, złe rzeczy też się dzieją, ale o mordowaniu to można było słyszeć tylko gdy kościół stał się państwem, a w sumie to państwo przejmowało kościół,...

Oglądając serial Wikongowie i słuchając głupich świętoszkowatych kwestii wypowiadanych przez mnichów miałem zdecydowanie wrażenie, że jest to pozycja dla przeciwników KK. Na bazie podobnego myślenia widzę działa Ubisoft. Można tylko przypomnieć, że ci przygłupawi mnisi byli mocno nieraz oczytani, bo kultura europejska rozwijała się głównie przy kościołach. Podobnie dzisiaj, jak nie będzie dobrej motywacji PRO-LIFE to będziemy mieli niż demograficzny i następny najazd kogokolwiek, co już się dzieje na zachodzie.

Z tego co czytam od was to cały KK jest legowiskiem "szatana", bo nagle tutaj zaczynasz bronić wikingów, którzy bardzo lubieli symbole różnego typu, mające dość wiele wspólnego z faszyzmem,... podobnie wiele jest tej sympatii do "smoków" w grach :) Normalnie równość wyborach 100%

Persecuted - owszem, ale tak jak w GTA wolałbym grać tym policjantem, podobnie jak nie chciałoby mi się grać faszystą w grze o 2WŚ.
Wikingowie i piraci nie należą do szczytów ideałów etycznych, ale da się nie lubić skorumpowanych policjantów. Jeśli myślicie inaczej to nie wiem co mam powiedzieć,.... Załóżmy, że wikingowie by rabowali świątynie LGBT? Do więzienia by cały Ubisoft trafił....

KK nie był idealny jak i cała ta historia w Biblii. Dawno temu byli Faryzeusze, którzy nie chcieli widzieć "światła", dzisiaj też będzie cała masa podobnych "świątynnych" historii, ale mimo wszystko, doktryna czy ludzie wierzący tam też są i głównie tylko propaganda negatywnych emocji widać po waszych komentarzach działa. Jak się idzie do lekarza to też się czyta opinie tak i tutaj.

Co do finansów zgadzam się, że dość wielu księży żyje głównie myśląc teraz o remontach drewnianych zabytkowych kościołów, które pożerają korniki i nie zajmować się "religią", ale mimo wszystko ci sami księża w większości mają wiele wyrzeczeń.

13.11.2024 16:33
odpowiedz
Jaya
79

Procne - tak - potwierdzam nieco bełkot, ale dyskusja polega czasem na napisaniu bełkotu, jak komuś nie chce się czytać, bo to nie artykuł tylko forum jakbyś nie zauważył. Jak w większości na tego typu forach, bo przecież nie piszę artykułu bo może ktoś znajdzie przyjemniejsze wyjaśnienie niż to co jest w internecie. Na razie pytam tylko z ciekawości bo nie bardzo potrzeba mi tej wiedzy.

Bardziej interesuje mnie jak ktoś mi to tłumaczył w podobny sposób kiedyś kiedy nie było za bardzo smartfonów i był bardzo zły na "korporacje" forsujące x86, a nie RISC. Z tego co mogę rozumieć teraz na bazie dzisiejszej i dawniejszej wiedzy to "RISC jest zaprojektowany do wykonywania mniejszej liczby typów instrukcji komputerowych" - czyli inaczej mówiąc wg tego wyjaśnienia, które kiedyś słyszałem działa w większym stopniu jak prosty obwód/czy może lepszy cache jak ktoś tutaj napisał, czy może jak bardziej jak kłębek kabli w prostym urządzeniu.

Dawno temu brzmiało mi to za coś nie bardzo realnego bo coś musi podmieniać to co ma procesor do obliczania. Finalnie to rozumiem, że fajnie mieć RISC tam gdzie są powtarzalne bardzo zadania, ale finalnie patrząc na smartfony to wcale nie widać, żeby jakoś to przeszkadzało w efektywności, czy wymagało jakiś specjalnych/skomplikowanych rozwiązań, co rzuca duży cień na architekturę x86.

post wyedytowany przez Jaya 2024-11-13 16:35:03
13.11.2024 15:10
odpowiedz
Jaya
79

Nie grałem, ale świetnie się prezentuje ta gra. Brak ostatnio dobrych strzelanek tego typu. Samemu miałem problem aby coś wybrać nie znudzonego i z tych braków spróbuje dokończyć far cry 6, któremu dałbym negatywa.

13.11.2024 10:38
odpowiedz
Jaya
79

O nie...., czy to oznacza koniec dla ETS2 i ATS? Duży świat bez pomysłu na jego wykorzystanie jest bez sensu, ale bardziej wolałbym żeby ludzie przestali narzekać na ekrany wczytywania. Przez takie narzekania powstają światy przypominające bardziej gry planszowe lub światy pełne fasad i malutkich lokacji rozmieszczonych daleko od siebie.

05.11.2024 16:22
odpowiedz
Jaya
79

Jakoś mi się nie chce gry kupować. Zamiast rozwijać skrzydła i wyciągać wnioski po DA Inquisition zrobili krok wstecz w ramach otwartości gry. Ta cena nie pasuje nieco do tego co bym kupił. Prędzej wrócę do Wiedźmina 3 po latach z Raytracingiem. Brak mi dobrych symulatorów wśród RPG, same tylko nastawione na fabułę i efekciarską grafikę.

05.11.2024 01:12
odpowiedz
Jaya
79

Czarny samuraj :) Skojarzyło mi się z czarnym papieżem, tyle, że rzeczywiście mamy czarnego papieża, bo na Jezuitów mówiło się kiedyś "czarny" - przez czarny strój.

Powinni zrobić tytuł Fantasy o jakimś ninja Naruto i mogliby nawet niebieskich ludków wciskać rozmnażających się jak ameby ( a nie mam pojęcia jak ), tak bardzo się pomija
przecież mniejszości ameb oglądających telewizję. W ramach równości też powinni w każdym filmie historycznym z lat 80-tych w PRL'owskiej Polsce dać więcej amerykańskich muscle carów - dla większej immersji i wolnego rynku...

03.11.2024 08:36
odpowiedz
3 odpowiedzi
Jaya
79

Ostatni w miarę dobra gra Ubisoftu Assasyn z wikingami tak kreatywnie i bez nienawisci rabował katolickie kościoły.... Jakby patrzeć na większość assasynowych gier toż to szczyt etyki...

31.10.2024 12:29
odpowiedz
7 odpowiedzi
Jaya
79

Oby ogólnie x86 upadło i jakoś nie mam problemów, żeby AMD zaczęło być producentem nr 1, a już na pewno chciałbym zobaczyć coś RISC'owego.

Od dawien dawna zanim auta elektryczne były popularne, ktoś mi mówił o potencjale procesorów RISC, w tym można mówić o ARM (Advanced RISC Machine). Główna koncepcja tych procesorów jest taka, z tego co pamiętam, ale nie dam nic sobie uciąć, nie mają taktowania procesora w jakiejś sytuacji co daje dużo dużo więcej mocy mniejszym kosztem i jak w większości się czyta w opisach, są mniej skomplikowane.
Działają bardziej jak obwód z prawie nieskończoną liczbą wyników - wg tego kogoś, ale jakoś nigdy tego nie zrozumiałem, gdzie ta różnica, bo zestaw rozkazów musi się zmieniać, w którymś momencie i stąd też mamy GHz przy tych procesorach.

W IT optymizacja ma ogromne znaczenie, a jeśli podstawa architektoniczna zabiera spory kawał sensownej mocy obliczeniowej to jest to lepszy skok technologiczny niż
danie procesora z mniejszymi tranzystorami.

Na komórkach nie opłaci się stosować x86 - ponoć, trochę działanie komórek udowadnia skuteczność procesorów RISC. Praktycznie w większości układów coś chodzi wg zasad RISC, ale główny układ działa dalej w oparciu o x86.

Być może idą ogromne pieniądze i będziemy mieli następne "średniowiecze" gdzie nie może nic lepszego powstać oprócz tego co mają monopoliści.

Także mam wspomnianego 13600k - nie ma problemu, gorzej lub lepiej trafiłem - w zależności od tego co się stanie z tym procesorem na gwarancji zamierzałem wymienić na 14700 lub 14900.

post wyedytowany przez Jaya 2024-10-31 12:37:38
31.10.2024 09:31
odpowiedz
Jaya
79

Można jeszcze wierzyć, że Starfield zapełni planety, jednak Bethesda pokazuje jasno, że jakiś finansista robił badania rynku. Z kosmicznych gierek Starfield ma bardzo dobry gameengine, ale pisząc fabułę z równoległymi światami i nie korzystając z nich jak to ma miejsce w Minecrafcie, dokładając jeszcze forsowanie AMD na starcie i tylko MS,... powinni zacząć robić indyka bez fabuły z jakimś survivalem, lub czymś wyjątkowo i nowatorskim do zapełniania planet i questów i po co mi pojazd jak jetpack tak się marnuje z blokadą prędkości. Musieli dać ten kołowy pojazd, który się nie ma jak zabrać na statku. To nie są wielkie talenty piszące świetne tytuły SF.

29.10.2024 13:35
odpowiedz
Jaya
79

Jedną super grę można by sobie odpuścić - bez OVerdrive też gra się fajnie i nie ma za bardzo innych gierek AAA, żeby ten RT się opłacił. AW2? Lepiej kupić sobie abonament z serialami detektywistycznymi. Poza tym wg mnie Alan Wake 2 jest właśnie przykładem, że trzeba się bardzo zastanawiać gdzie ten raytracing, zwłaszcza jak to zwykle bywa na zewnątrz budynków. Ale finalnie za dużo w to nie pograłem bo się zanudziłem od samego patrzenia w co muszę grać, jakie denne pomysły fabularne są na wstępie.

UE5 to nadal dość duży znak zapytania. Wiedźmin 4 to UE5 i cała masa producentów bierze ten silnik. Problem AMD dopiero się zacznie w momencie gdy UE5 będzie na Lumenie potrzebował bajerów od NVidii, bo w Lumenie tam też jest Raytracing, tyle, że dość hybrydowa mieszanka i nie za bardzo jakoś Nvidia jak narazie chyba coś robi z wydajnością lepiej, chyba, że mowa o RR - bo wtedy można powiedzieć, że masz 50% więcej światła na scenie w stosunku do AMD.

Dla mnie całkiem sporym problemem byłoby zrezygnować z gier w których można głównie na około włączyć SSRTGI np. w grach unity. Gry indie zazwyczaj mają słabe silniki graficzne/świetlne rozwiązania i taki ScreenSpace, albo jakiś lepszy AO dużo potrafi dodać jakości - wtedy się nie zastanawiam czy tylko framerate spada bo efekt wyraźnie widać. SZkoda, że większość tytułów nie potrafi ominąć problemów z mgłą i podobnych, po to robią RTX Remix, ale jeszcze nie bardzo widać końca prac.

post wyedytowany przez Jaya 2024-10-29 13:35:50
21.10.2024 13:16
odpowiedz
Jaya
79

Kiedyś nie lubiłem metalu, ale soundtrack z Carmageddona 1 nawet wtedy wymiatał.

Najstarsze Carmageddony miały klimat, a gdy pojawiło się pełne 3D gry straciły swoją "magię" (podobnie jak wiele gier z tamtego okresu).

Jakbym dzisiaj dostał HI Quality AAAAA grę to też bym nie kupił bo zaczęło mi przeszkadzać psychopatyczne rozjeżdżanie przechodniów, a już na pewno średnio fajnie mi się kojarzą realne koszty naprawy auta gdyby to najeachało na inne...

i tu jest problem bo to gra zarazem dla dorosłych, a zarazem dorośli mniej patrzą z przymrużeniem oka na tego typu tytuły. Pozostały głównie tytuły jak Wreckfest i BeamNG, choć te mają słabe tryby zabawy, dużo im brakuje do formy z Carmageddonów, a mogłyby bardziej pójść w stronę Forza Horizon, Test Drive, ETS2,...

16.10.2024 10:23
odpowiedz
Jaya
79

Prawie gra byłaby ok.

Mnie zraził głównie brak elementów do budowy bazy gdzie w dość dużym pomieszczeniu 3x3 gdzie łóżko zajmuje 1/9 pomieszczenia nic więcej się nie zmieściło tylko łóżko. Dlaczego? Robiłem ściany z szyby, a te zamują ten jeden kwadrat, choć są na krawędziach.

To tylko wierzchołek góry lodowej problemów i bezsenswoności gry. Najbardziej chyba nie spasowała mi i tak ekonomia w tej grze i najazdy na bazę. Fajnie byłoby sobie powalczyć, ale jak trzeba naprawiać ciągle bazę czy statek to jakoś się odechciewa.

Wolałbym też trochę więcej wrażeń fabularnych rodem z Subnautica, ale prędzej znajdzie się je w Satisfactory niż w Empyrion.

16.10.2024 10:15
odpowiedz
Jaya
79

Coś podobnego pisałem, że te pieniądze idą na nieopłacalne projekty,...

...ale patrząc nieco na skromną wiedzę o realiach przy produkcji gier jest wiele problemów również po stronie developerów.

Jest zapewne cała masa specjalistów od fabuły, grafiki, muzyki czy właśnie biznesu, którzy mają znaczny wpływ na rozwój gry, albo totalnie są pomijani wyborze rozwiązań.

Doświadczenie z grania tych specjalistów jest bardzo mieszane i niekoniecznie gustami idą wg tego samego kierunku co gra - np. dając Borderlandsy w serii FarCry.

Dość często nikt ze świetnych czołowych specjalistów nawet nie gra w gry bo woli np. wspomniany business, grafikę czy muzykę, a w gry gra nieco za karę niczym tester od gier.

Z resztą jakby cały czas grał to by nie pracował w gamedev gdzie liczy się wyjątkowy skill, a już założenie rodziny grom bardzo nie sprzyja, zwłaszcza, że popularne są Online gdzie nie można zbytnio robić sobie AwayFromKeaboard.

Z drugiej strony w ten sposób tworzą się być może takie gry jak Wukong, Last Of Us - gdzie gra jest pozbawiona prawie wszelkich funkcjonalności i liczy się głównie kinowość/dobry filmy i przy okazji niespierniczona zbytnio walka. Jeśli takie gry odnosiły sukces dziś i 10 lat temu, to znaczy, że jest dużo niewykwalifikowanych graczy, którzy nie będą narzekali na "brak jakiejś klimatyzacji w aucie itp itd."

Robiąc przenośnię o aucie i o początkującym kierowcy to raczej pierwsze kilometry myśli się głównie tylko, aby tylko dojechać, później z czasem rosną wymagania kierowcy, znużonego już samym prowadzeniem.

Z drugiej strony kojarzy się upadek oldschoolowych FPS'ów, które tak jakby były nastawione nieco na kinowość, jakieś większe animacje w trakcie gry - liczy się być może pójście za gustem wyżów demograficznych i nowych generacji graczy.

02.10.2024 12:19
odpowiedz
Jaya
79

Problemem nie jest budżet, a kto go dostaje.

Totalnie jacyś nie na miejscu ludzie zbierali dane marketingowe tworząc dając wysoki budżet SW Outlaws.

Skradanki się nie sprzedają, podobnie jak na porażkę/średnią sprzedaż Deus Ex'y, Batmany, Watch Dog'sy a już na pewno te tytuły, w których są głupie zadania logiczne,
bardzo odbiegające od rzeczywistości.

Ubisoft swojego czasu właśnie bił na głowę jakością dzięki fajnemu edytorowi lokacji i
ponadczasową grafiką i tym open worldom - nowoczesnym na tamte lata.

Dzisiaj nie ma tam takich kosmicznych mózgów, którzy robili Crysis'a - pierwsze części, widać dość wyraźny zastój, może spowodowany mniejszym popytem innych stajni na CryEngine i silnik robi małe kroki na przód w porównaniu do konkurencji.

Zdecydowanie wina marnotrawienia budżetów leży nieodpowiednich dyrektorach artystycznych patrząc na to jak wygląda AvatarPandora czy zwłaszcza Far Cry 6. Zazwyczaj jest to jakaś gwiazda, która tworzy pomysł niczym Rings Of Power, zamiast mieć gotowy długi, pewny, spójny scenariusz do gry, z pewnymi charakterystycznymi postaciami. Czasy gdy wymyślimy coś po drodze są zarezerwowane dla gier gdzie fabuła się nie liczy i mam nadzieję, że Bethesda zejdzie na ziemię i zrobi ze Starfielda coś bardziej Minecraftowego - czy może w stronę X4.

02.10.2024 09:48
odpowiedz
Jaya
79

Ryjtracing się przydaje, ale głównie tam gdzie nie ma zbytnio alternatywy - czyli w starszych grach i w starszych silnikach. Jeśli dodać do gry dobre Ambient Oclusion
to potrafi dużo namieszać na podobnym poziomie jak RT.

Warto go dodać z pomocą reshade do gier takich jak Sims 4 i wcale nie trzeba Glitcher'a
ScreenSpace RT, żeby widzieć wyraźne zyski z ciemniejszych obszarów pod stolikami.

Ostatnio mi tego brakowało w House Flipper 2 - silnik Unity jest po prostu cienki, albo twórcy nie wiedzą, ze Ambient Oclusion istnieje.

UE5 - wielokrotnie mnie przekonuje do swojego dawnego przekonania, że liczą się tylko hybrydy i wcale Wukong się nie wybija z tym RT, zbyt małe są jego zyski. Sytuacja by się zmieniła gdyby wyszły karty 50xx i można byłoby podnieść dużo bardziej jakość oświetlenia tego widocznego również na zewnątrz.

Teoretycznie ilość promieni można podnosić w nieskończoność, tylko że wraz z większą ilością światła wirtualnego tym więcej realnego efektu cieplarnianego.

Mam kilka starych gierek, których bym już nie włączył bez SSRTGI z nakładki lub bez modów z Raytracingiem, gdzie AO nie wyrobi, ze względu na stary silnik i stary system źródeł światła - zwłaszcza przenikającego ściany.

02.10.2024 09:25
odpowiedz
Jaya
79

A może by zrobili Contracts of the Fallen i byłoby coś czego nie ma, a chcą dodać następny produkt, który jest i musi w czymś się dość bardzo wybijać, albo będzie maxymalnie średnio się sprzedawał. Cała masa pewnie naśladowców sukcesu Wukonga się za jakiś czas pojawi.

Mam dość tych Souls Dislajków w tej formie i jeśli ma być coś co miałoby utrudniać grę przy zgonach to zdecydowanie jestem za tym co jest w Wukong - i też nazywają to Souls Lajk - bo wcale graczom nie zależy na tych ogniskach jak się okazuje.

LoTF1 mnie zniechęcił już przy pierwszym bossie i systemie walki, ale system rozwoju postaci wyglądał obiecująco. Już Elden Ring potrafił mnie przykuć na dłużej, a Dislajkuję go prawie pod każdym względem oprócz swobody.

Trudne wyzwanie, ale nie bezsensowne wyzwanie i dobra fabuła/grafika wprowadzająca w klimat fantasy. Bezsensowne jest np. domyśly poziom trudności w Space Marine czyli Hard - przy tym systemie leczenia i companionach AI, którym praktycznie pasek życia nie schodzi bo AI strzela i atakuje głównie głównego gracza, oraz po prostu mają sporą redukcję obrażeń, za to słabo strzelają. Marzy mi się powrót botów - wyścigu pisania bodów z Quake 2. Przez Online jakby mózgi powyłączało twórcom gier, a tu masz znowu AI wraca tylko nie tutaj.

28.09.2024 22:42
odpowiedz
Jaya
79

Jeśli by za coś krytykować te 1000 światów, to brakuje contentu tworzonego przez graczy i wtedy może by nawet zaczęło brakować miejsca na dysku twardym czy łącza do zaczytywania contentu z neta.

Dla mnie poziom Debilizmu w tej grze jest znacznie mniejszy niż w grach typu Wukong czy Last Of Us, ale co gusta.

Nikt nie będzie tego tworzył jeśli nie poprawią narzędzi budowania w grze i nie zmienią
zasad gry, żeby te światy równoległe nie robiły czystki co każde dobiegnięcie do końca.

Zamiast kontynuować passę z Fallout'a 4, to jak na razie nic im nie wychodzi,
zagalopowali się może mniej niż twórcy NMS i mniej skopali Universum niż tam, ale mimo wszystko, napisałbym to universum od nowa jeśli nie chcą w tej grze mieć nic wspólnego z budowaniem.

post wyedytowany przez Jaya 2024-09-28 22:43:52
28.09.2024 22:25
odpowiedz
Jaya
79

Lubię GOG, choć nie jeden raz mi się wysypał.

To nie są jakieś szczególnie zachęcające argumenty DRM czy też dożywotnia licencja. Jeszcze, żadnej mi gry nie ubyło ze Steama, a jakoś nikt nie odważył się na tym GOG opisać dokładniej jakie korzyści ma kupienie gry u nich (bo DRM czy licencja)

W momencie gdy gra się pojawia na GOG być może DRM jest zdejmowany na wszystkich platformach i nie ma mowy by w grze usłudze/online zdjąć zabezpieczenia.

post wyedytowany przez Jaya 2024-09-28 22:26:45
26.09.2024 09:01
odpowiedz
Jaya
79

To w sumie antyreklama Nvidii. Jeśli FG jest niezbędny dla słabszych kart to na 3070 można tylko używać FSR. Mam 4070 i jedynie upscaling jest przydatny w tej grze. FG jest dobry jak się stoi w miejscu, a przy większym ruchu mam wrażenie że 60fps + vsync są o niebo lepsze. Co innego gdybym miał 40fps bez FG. RT nie widać w tej grze, bo nie ma prawie kałuż większość czasu. RT to dobry ficzer na remastery gier poprzedniej generacji i niżej.

22.09.2024 10:08
odpowiedz
Jaya
79

GeDo zgadzam się, ale można też wziąć pod uwagę, że wiele ze stajni produkujących gry poszło do przodu z technologią i robią np. gry TPS. Jak dla mnie Diablo 4 powinno być grą TPS, albo mogli by to inaczej nazwać bez numerków, aby nie było takiego gadania jak o Fallout 3-4.

20.09.2024 11:35
1
odpowiedz
Jaya
79

Szkoda gry. Słaba fizyka, a nie optymizacja to dla mnie duża kropka dla tytułu. Właściwie to motorsporta mogli by zamienić na półrealny tytuł z bardziej otwartą forma. Nawet może to być to co jest w ETS2 + dodatkowe wczytanie np. nurboringu. Wolę gdy wpadniecie do rowu budził jakieś emocje, a nie żeby się dalej pruło szybko przez lasy.

17.09.2024 11:18
odpowiedz
Jaya
79

user8344050437 to się nazywają gusta. Dla mnie RDR2 to przede wszystkim silnik - jedyny chyba w tej chwili, który stara się naśladować rzeczywistość, a zarazem fabuła też stara się nie odbiegać zbytnio od realiów, ale mimo że nie skończyłem Wiedzmina 3 z nudów to w RDR2 nie chce mi się po prostu być przestępcą.

Obecnie Ubisoft, który też słynął z tego dla mnie, że koledzy wołali: "zobacz jaki realizm" robił jakieś plecaki z rakietami i inne debilizmy i co, fabułę dali do zrobienia jakiejś dziewczynie emo, dla której okres to najbardziej krwawa historia życia, którą trzeba wyróżnić tęczą? Na skraju bankructwa.

Wiedźmin 3 - narzekałbym na niego bardziej jakby inni producenci gier brali się w garść, ale jakoś masowo, razem zwłaszcza z Bethesdą w Fallout76 i właściwie zaczynając od Fallout 4, grzebią się w idiotycznych pomysłach.

Ostatnio widziałem jakąś nadchodzącą premierę souls like, od razu widać było, że to souls like dlaczego? Na pierwszy rzut oka już widać było, że to gra leci na nieprzemyślanych, nieprzekonujących pomysłach, bazując tylko na tym, że większość graczy nie ma zbytnio porównania. Na tle debilizmów z Souls Like Wiedźmin 3
arcydzieło sztuki i jako "bajka" nic dodać nic ująć, gdzie jest jakiś "fejt-los", całkiem przyjemnie całość jest dopracowana. Serial w którymś sezonie próbował zamienić
ten "fejt" i mi się osobiście to nawet podobało, ale zrobił się z tego niedopracowany "Rings of power" bez dobrej myśli globalnej i oderwania od stylu. Są seriale i
gry których nie powinni brać nawet bardzo znani reżyserowie, ale CD Project dał zdecydowanie radę, pewnie dlatego wydaje mi się, że z CP77 nie za bardzo dał sobie
radę, a może to autor książki nie dał sobie rady.

post wyedytowany przez Jaya 2024-09-17 11:19:42
30.08.2024 11:20
odpowiedz
Jaya
79

Pojazd naziemny - może się przydał 2-4 razy, ale generalnie jak się nie idzie w pustkę robić badań czy coś to jest raczej niepotrzebny. Fast travel jest tu dużo szybszy niż w CP77 gdzie jest na prawdę długi loading.

-----------

No i tak, patrząc po tym forum trzeba dać graczom więcej małp z "debilną" fabułą - bo mają się zgadzać głównie cutscenki wysokiej jakości. Podobne mam wrażenie odnośnie BG3 (które w porównaniu do BG1-2 jest słabe pod względem questów, fabuły,...) lepiej włączcie myślenie to będziecie mieli więcej przyjemności ze Starfielda, ale dla wrażeń filmogry raczej nie ma co nawet tej gry odpalać.

Szczerze ta gra lepiej dla mnie wygląda w wielu miejscach od Wukonga, czy Cyberpunka - bo te gry postawiły na inne elementy rozgrywki. Jeśli już by coś porównywać to głównie Star Citizen, który też mimo wszystko na co innego stawia, patrząc na te assety i bardzo puste wnętrza budynków z okropnymi bugami i spadkami wydajności. Jakby nawet odpalić wszystko to latanie się tak dłuży, a na Nexus mods dużo punktów zbiera np. wywalenie animacji dokowania,... bo latanie w próżni to nie jazda w Forza Horizon 400km/h po farmach.... z panelami fotowoltanicznymi.

Dopracują grę może nadal być wybitna i to przez to, że jest na silniku jakim jest. Nie zamieniłby silnika z F4 na ten z CP77 czy UE5, a już na pewno jak patrzę na światło to Unity jest bardzo w tyle w stosunku do tego silnika bethesdy. Jeśli już to w innych sprawach skopali grę np. gapiący się przechodnie - bez modów będą się gapili, ale tak to nie są jakoś przesadnie bardziej dziwni.

Bethesda sama sobie jest winna, że nie dała wielu elementów przynajmniej na poziomie Fallout 4, dla mnie najistotniejsze - base building. Bez modów go nie ma praktycznie, podobnie gra niepotrzebnie utrudnia inne elementy gry jak np. głupie ceny rejestracji i sprzedaży statków po ich "przejęciu".

24.08.2024 16:14
odpowiedz
Jaya
79

Wniosek ten co zwykle. Sprzedają się głównie piękne/klimatyczne filmogry z dość dobrym elementem akcji (żeby nie był sam film z tego) - jednak sandboxy - jak Minecraft to są gry na 10-tki lat i można w nieskończoność puszczać DLC/Mody.

Prawie chyba nikt nie patrzy czy universum ma sens czy nie wnioskując po sukcesie BG3 czy Wiedźmina - fantasy i klimat się liczą.

Wcale bym się nie zdziwił jakby BG3 się sprzedawał dużo lepiej - zmieniając podobnie formułę.

21.08.2024 11:50
odpowiedz
Jaya
79

Już następnej szansy tej grze nie dam. Z nudów to będzie dobre MMO - może za pierwszym razem o ile grafika dzisiaj nie odstraszy.

Gra ma zbyt wiele problemów z ważnym dla mnie elementem base building.

Właściwie to powienienem Starfield'a z podobnego powodu zjechać, ale mimo wszystko ten drugi jest dużo bardziej otwartą grą, dającą szansę na dużo lepszą rozbudowę funkcjonalności. Nie ma limitów w skrzynce albo ilości skrzynek, bez problemów z logowaniem i komunikatami, że baza musi zostać spakowana i gdzie indziej wybudowana.

Do strzelania i exploracji już wolę może z 5-ty raz ograć Fallout 4 z jakimiś modami czy nowymi pomysłami na grę, a nie patrzeć na te lagi i nie do ulepszenia modami starą grafikę i głupi grind polegający na znalezieniu tej samej snajperki na późniejszym lvl która zadaje ze 100x więcej obrażeń.

Zbyt wiele elementów psujących immersję, a w szczególności fabuła i eventy gorsze niż z czegokolwiek co było do tej pory na Single Player.

Podobnie jak nie lubię się z ESO i uwielbiam Skyrim'a z modami tak tutaj nie znajduję radości. Prędzej wydam w mikropłatnościach pieniądze na skiny do jakiś gier sportowych typu Rocket League - jakbym jeszcze w to grał.

Jak dla mnie przydałaby się w tych open worldach mapa jak w Fallout 1 i tego typu rozwiązanie mogłoby zebrać graczy w podobny sposób jak to jest obecnie w Helldivers2.

21.08.2024 10:50
odpowiedz
Jaya
79

Przydałoby się więcej męskich sims'ów, bez bezsensownych pomysłów np. na inspiracje, nie pamiętam dokładnie co to było w Sims4.

Rimworld głównie polecam, na liczniku z 1200h w tym pewnie z 1/4 z tego AFK.

Przez tego sima, prawie każda gra z każdego gatunku ma konkretne braki w mechanikach i ciężko odzobaczyć, żeby docenić wiele z nowych gier. Podobnie z resztą ciężko zaakceptować oryginalną grę Rimworld bez modów takich jak Combat Extended, gdzie dużo realniejsze staje się strzelanie.

Kiedyś byłem fanem też Dungeon Keeper'ów i myślę, że też to trochę zacofany już byłby dzisiaj gatunek, ale próbował się wstrzelić w podobne "mechaniki" / "zapotrzebowanie na gry"

21.08.2024 10:43
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Steam trochę zaskakuje bardzo wysokimi notami i się momentami zastanawiałem czy z benchmarku opinii nie przenieśli,... ale sprawdziłem nie.

Do tej nie kojarzę ani jednego bug'a, ale głównie przy zmianie chapter'a chyba można było ponarzekać i pomimo wszelkich wad jakie by tam znaleźć to ciężko wystawić negatywa, choć bez wahania wystawiłem Elden Ringowi - dość wcześnie - za stan techniczny, którego nigdy raczej nie poprawią - bo walka/uniki są bardzo słabe jak dla mnie, żeby aż tak męczyć się tam z bossami. Pod wieloma względami Wukong wygrywa dla mnie już teraz technicznie z ER i całą masą tytułów, których nie chce mi się nawet ruszać parząc na okładkę jak "God of War", "Sekiro" z tymi dziwnymi kontrami,...

Można sobie pograć dla pięknej grafiki, cutscenek i walk z bossami, fajnego otoczenia, przyzwoitego systemu walki (mysz i klawiatura dla mnie działa lepiej niż gamepad) ale....

nie ma tej swobody co np. w ER. Jest to jeśli można mówić o jakimkolwiek Open Worldzie to Mass Effect 1-3/Last Of Us - czyli może ładniej wyglądać przez to, że lokacje są nieco za bardzo zamknięte, ewentualnie gdzieś można się cofnąć do poprzedniego ogniska - teleportować.

Nawet Sekiro przy skakaniu po dachach wydawało się bardziej obszerne i otwarte.

Jest tu raczej ten bełkot Souls Lajk, czyli, że żeby pokonać bossa trzeba poznać jego komba umierając. Nie trafisz expa po umieraniu przy walkach z trudnymi bossami.

Bardziej chciałbym dostać tutaj Wiedźmina 3 pod tym kątem, gdzie nie było tego Souls Lajkowego guano i też uniwersum/pomysły na skille postacie były bardziej przemyślane, albo jakaś mapka X-Com/MassEffect z wybieraniem misji.

Trochę w grze jest jakby konkurs na dziwne stwory/bossy, ale dużo fajniejsze to wszystko i sensowniejsze niż w ER.

Pomimo wad zapowiada się dla mnie najlepszy Souls Lajk, albo prawie Souls Lajk.

08.08.2024 18:17
odpowiedz
1 odpowiedź
Jaya
79

Bardziej ranking popularności niż lista najlepszych. Jak z muzyką nie każdy słucha metalu czy klasyki. Ciężko by oceniać też twór pod względem swobody i bg3 podobnie jak dosy maja wg mnie jej mniej niż Skyrim czy F4 gdzie nie ma tak ograniczonego świata. Fabularnie wybrałbym serię mass effect, a zwłaszcza oryginalność i dopracowanie uniwersum.

26.07.2024 07:35
odpowiedz
Jaya
79

Jakby na GOG była łatwa możliwość pobierania gry wg wersji to potrafiłbym co lepsze gry do modowania kupić 2-gi raz. To wręcz byłby wstyd dla "koderów oprogramowania" zrobić sobie autoupdate do gry podczas gdy jest zainstalowanych 1000-ce modów, których update też wypadałoby zablokować. Wiele lat gram z modami i problem ciągle ten sam - oprócz w Minecrafcie Java ED. To jedyne miejsce kojarzę z rozwiązanymi problemami wersji gry i wersji modów.

Ten downgrade społeczności jakoś mi nie działa nawet bez modów i nie chce mi się sprawdzać dlaczego. Prędzej chyba poczekam na F4SE, albo jak nie wyjdzie nigdy nie wywalę negatywa dla F4 ze Steam.

post wyedytowany przez Jaya 2024-07-26 07:35:50
26.07.2024 07:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Jaya
79

Czy da się w tym poustawiać jakoś bardziej zasady gry?

Jedyne co pamiętam z gameplayów to dziwne bazy i coraz większe fale wrogów rozpierdzielające bazę i w EA złamałem nogi bo się sufit zawalił i nie wiedziałem za bardzo jak się dobić.

Jeśli miałbym grać tak jak gram w RimWorlda czy zmodowanego Minecrafta, czy nawet F4 z SS2 to muszę wiedzieć czy można się skupić na czymś innym niż naprawianiu zniszczeń po falach wrogów, a tak to nie chce mi się nawet zaczynać nowej gry....

post wyedytowany przez Jaya 2024-07-26 07:27:56
29.06.2024 15:15
odpowiedz
Jaya
79

Ja pamiętam jak kiedyś ludzie jarali się chatem gdzieś na Interii, gdy nikt nie zakładał jeszcze internetu. Podobnie dzisiaj wygląda większość gier MMO gdzie nic się nie zmieniło. Brakuje mi coraz lepszych botów do grania, żeby można było przerwać grę i dokończyć kiedy się chce. Najlepsze MMO w tej chwili to FH5 i F76 bo najlepiej spełniają założenia gier z singla. Szkoda że fabuła/zasady to ogromne dziadostwo, większe nawet w FH5 niż w F76.

29.06.2024 13:41
odpowiedz
Jaya
79

Ładne, ale głównie zauważyłem jak strona stała się niewygodna.

23.06.2024 14:27
odpowiedz
Jaya
79

Truskolodzixx - wyobraź sobie funkcjonalność "timelapse", albo po prostu fast travel z fajną animacją do miejsca gdzie już byłeś, albo i nie - na tym koniu. Moim zdaniem to stare rozwiązanie jest dużo lepsze rozwiązanie niż upychanie baza przy bazie. Co daje ten fast travel? Możliwość rozszerzenia gry np. o content graczy, mody, itp itd. W BG3 nie ma miejsca praktycznie na nic, chyba, że trzeba by dorobić odrębną mapę z najlepiej jakimiś loadingami, bo liczba assetów pod tym kątem ma ograniczone możliwości.

Problem też się bardzo zmienia jeśli pomiędzy tymi 30km jest dużo różnorodnych punktów POI jak w Minecrafcie, gdzie nieraz szukasz unikalnego miejsca na osiedlenie się. Jeszcze inaczej gdy dasz rozplanowanie wodopoju itp itd dla konia, a nie, że jedziesz motorem jak w Days Gone i motor pali chyba z 1000l/100km.

Starfield w temacie rozwiązał w miarę dobrze problemy, a zarazem popełnił grube błędy, np. że nie przerobił tego Jetpacka, żeby napędzał postać jak Iron Mana. Od razu nie dali większej różnorodności POI - nazywając grę pełną. W dodatku teraz straszą, że zamiast nadrabiać zaległości każą płacić grube pieniądze za pierdoły, które od samego początku miały zapełniać te światy,.... dodawać do podróżowania więcej sensu, wejść z typem gry, którego nie było jeszcze na rynku, gdzie przełknęło by się wady.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-23 14:28:41
23.06.2024 13:34
2
odpowiedz
Jaya
79

Jakoś z tego co widzę na Steam gracze narzekają na marną jakość DLC - puste lokacje, marne projekty bossów, optymizację - czyli dla mnie w sumie DLC niczym za bardzo nie różni się od podstawki. Na miejscu redaktorów łapał bym się za głowę, bo samemu nie wiem za co ta gra dostaje takie dobre oceny - zwłaszcza z tym systemem walki - pomijając już przeciętną grafikę nawet jakby porównywać do starego silnika Bethesdy bez modów.

Szukam jakoś dobrego argumentu aby przełknąć marny system walki z bossami i skompletować w końcu ten loot i postać, ale zawsze się odbijam od stylu w jaki trzeba grać, w jaki trzeba unikać przeciwników,...

Jeśli chodzi o optymizację to silnik From Software czy to ER czy AC6 nie umią korzystać z mocy karty graficznej. Zbyt dużo idzie w CPU. Może to dobra gra na konsolę. Pamiętam jak zmieniłem procka bez karty to 3x skoczyły klatki w AC6 podczas gdy przy CP77 może 1-2 klatki było więcej.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-23 13:35:32
22.06.2024 13:58
odpowiedz
Jaya
79

Jak patrzę na listę gier od Obsidianu to bierze mnie na ziewanie. Za dużo wydali średniaków, w których nie doceniłem ani razu jakoś szczególnie też fabuły.

Wiem, że wielu graczy jakoś poleca to New Vegas, a dla mnie jakoś nic szczególnego. Podobnie z resztą Outer Worlds, które i tak wydaje mi się ciekawsze od New Vegas.

Ktoś wspominał o exploracji w Outer Worlds? Dla mnie ta gra jest gorsza od Mass Effect Andromedy pod praktycznie każdym względem w tym exploracji.

Jeśli miałoby powstać RPG z masą wyborów jak nic trzeba by sięgnąć po dobre AI, które pomoże i z tłumaczeniem/dubbingiem/mimiką twarzy, czy w po prostu pilnowaniu spójności universum. Mam wrażenie, że im więcej dialogów/wyborów tym bardziej coś się nie zazębia poprawnie. Masz zły charakter bo wymordowałeś trochę niewinnych NPC - nikt nie dostosuje tonu wypowiedzi w dialogach tak aby pasowało to do skali wyborów, skali przerażenia NPC. Dopuki będzie to klepanie tylko tekstów to wolę już jedną w miarę universalną drogę - bez wyboru i na tyle dopracowaną, żeby nie było, że companiony gadają podczas walki z makaronem w ustach coś po angielsku, a nie mogę patrzeć na napisy na dole ekranu.

W grach takich jak EldenScrollsOnline gdzie naliczyłem najwięcej gównianych dialogów do przeczytania powinno być krótkie podsumowanie nawet po angielsku - "zerwij te 5 głupich kwiatków, a uratujesz alchemika z opresji" zamiast nawijać, próbując nieudolnie tworzyć klimat jakiś taki "książkowy" czy może "RPG/tableTopowy"

21.06.2024 11:11
odpowiedz
Jaya
79

Sezon 4 jak do tej pory miał ten najgorszy odcinek w całej serii: pierwszy. Po tym pierwszym odcinku jakby się odbudowuje jakość, ale mimo wszystko gdzieś przepadło napięcie i zaczynam się łapać za głowę w jaki sposób serial stara się uzasadnić różne motywy.

Oby zakończenie sezonu zaskoczyło, bo już samo pokazywanie flaków zaczyna nieco męczyć bez tego charakterystycznego dla poprzednich serii klimatu napięcia, przekonujących wydarzeń i decyzji,...

19.06.2024 09:50
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Jeśli to powrót do "tradycji" z czasów Mass Effect'ów to nie jestem przeciw. Gorzej, że dużo zależy w temacie od fabuły, a te z Dragon Age'ów nie były na poziomie Mass Effect'ów.

Jeśli gameplay z dobrze poprowadzoną fabułą będzie kompletny, czemu nie.

Można trochę też poimitować open world'y tą mapą wyboru misji - jak w Mass Effect. W sumie wolę tego typu rozwiązanie niż niby otwarty świat z BG3 - który dla mnie nie różni się czymś szczególnym od tych map z Mass Effect. Wręcz nie znoszę klaustrofobii, takiej jak w BG3 czy serii Gothic, gdzie obóz jest praktycznie na obozie i postacie udają, że nei mogą znaleźć np. tego obozu druidów, który jest praktycznie na rzut beretem.

Ostatnio nawet klaustrofobiczny wydał mi się Ghost Of Tushima, ale głównie przez nijaki design mapy, gdzie obóz uchodźców sobie spokojnie palił ognisko, a 100m obok był obóz pełny mongołów i chyba palące się chałupy.

Otwarte światy to też te z CDProjectu gdzie są fasady, fasady, fasady i jakieś wejście po czym fasady, fasady, fasady. Niemal to samo można by powiedzieć o Star Citizen gdzie jest 1000x więcej fasad, bezużytecznych, bo i tak silnik nie radzi sobie z tym jednym wnętrzem - bardzo małym w dodatku.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-19 09:52:50
17.06.2024 17:16
odpowiedz
Jaya
79

Podobnie miałem z Horizon Zero Dawn. 2-gi raz kupiłem...... i też 2gi raz nie dokończyłem, nie dokończyłem też z taką samą nudą Days Gone i Last Of Us... Te gry mają dużo cech wspólnych.

17.06.2024 17:06
odpowiedz
Jaya
79

tgolik - może na raty dokończyć Tushimę przynajmniej pierwszy akt 12-18h i pół roku wrócić, ... a przynajmniej takie są moje obecne plany. Wychodzi jakoś 10zł za godzinę :)

13.06.2024 17:17
1
odpowiedz
Jaya
79

Byle było coś do roboty ciekawszego niż w FH5 i można by grze wiele wybaczyć. Niestety z tego co czytam raczej nigdy nie kupię tej gry, podobnie jak nigdy nie kupiłem żadnego The Crew'a.

Fizyka w FH5 momentami mi bardzo przeszkadza, ale przez brak gier do wyboru potrafię wybaczyć. To zapierdzielanie 400km/h przez pola "kartofli" i łatwe zjazdy po schodach - za każdym razem mnie zniechęcają do gry.

Jakby dało radę to zmienić w ustawieniach to gra bardziej zmierzała by w kierunku ideału i żałuję, że żaden producent gier nie wpadł na pomysł, aby bardzo realistyczny model jazdy wpleść w open world'a.

To byłaby jakaś odmiana, a tak to widzę prawie wszędzie Mario Cart tyle, że w Mclarenach i Ferrari.

Właściwie to chętnie bym pograł w np. Wreckfest czy też BeamNG - nawet z taką grafiką jaka jest teraz, ale z dużymi open worldami i/lub lepszymi powodami do grania.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-13 17:20:56
09.06.2024 10:22
odpowiedz
Jaya
79

144 hz do TV to gruba przesada. Może do generacji klatek się przydaje, ale lepiej brać w tej samej cenie lepszą jakość kolorów/kontrastu matrycy i więcej niż 60hz do filmów mi nie trzeba.

Filmy np. na Netflixie to 23,97 do 60hz.

Widzę te 144hz, ale nawet jak coś obsługuje te 144hz to pingi itp w grach pvp no nie wiem czy z taką częstotliwością idą. Prędzej nieraz wybiorę te 60hz niż 144hz przez taki drobiazg jak wiatrak od karty graficznej, który daje mi więcej nieprzyjemności niż te 144hz frajdy z gry. 90hz to dla mnie osobisty max w grach mający sens, a jak jest 120hz z Frame Generation to juz wolę v-sync i zablokować na 60hz.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-09 10:23:05
09.06.2024 10:12
odpowiedz
Jaya
79

Jak to się ma procentowo do liczby zakupów i z jakich powodów są mniej więcej zwracane? Zwłaszcza Samsungi mnie interesują.

Może konkretne modele są po prostu zwracane - których nie chce nikt kupować, z tego też samego powodu można było dać promocję. Każdy ze znajomych kto ma Samsunga - ma go prze wiele lat i nie narzekają. Intuicyjny bardzo pilot i jak stoją TV w np. Media Markcie to widać nieraz od razu, że konkurencja w tej samej cenie smuży/blada może oprócz LG i Sony - co do których mam większe wątpliwości co do wytrzymałości tych urządzeń, patrząc na to jakie urządzenia padły mi po 2-4 latach.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-09 10:13:14
07.06.2024 17:25
odpowiedz
Jaya
79

To bardziej Cywilizacja czy Heroesy? Nigdzie nie widać tego 4x.

Z opisu ze steam wnioskuję, że bardziej są to Heroesy ( mix of genres - part Battle For Wesnoth, part Songs Of Conquest, part Clash Of Clans)

Cywilizacja, Stellaris itp. stare, a dalej oferują bardziej pożądane cechy niż te, które widać po screenach.

Stare szkoły Starcraft czy Heroes?

Chyba z największych wad nie wymieniłbym zręcznościowości Starcrafta zamiast jakiś "równoległych wątków" z automatyzacji. Bardziej przeszkadzało mi budowanie od 0 od nowa i od nowa,...

"Własny twór" nie ważne jak brzydki potrafi dawać większą satysfakcję niż zabawa w rozmnażanie bezimiennych "mrówek" na jedną szybką rozgrywkę.

Jakby był sobie jeden heroes, którym gra się przez np. 50h jedną kampanię/wiele kampanii czy elementy jakieś z Rogue Lite, gdzie są bezsensowne w sumie statsy, które redukują poziom trudności... to może bym lepiej zerkał na tą grę. Podobnie jakby gra konkurowała bardziej z Cywilizacją.

Będzie tutaj chyba fabuła, ale moim zdaniem fabuła szkodzi niektórym grom gdzie zasady są zbyt abstrakcyjne. Tutaj by raczej też prędzej pasowała "tajemniczość" od "usprawiedliwiania na siłę".

07.06.2024 09:53
odpowiedz
Jaya
79

Całkiem pro-rodzinne gry :) Brakowało by może jeszcze gier edukujących o tym jak powstają dzieci.

06.06.2024 17:00
odpowiedz
Jaya
79

Kontynuacji może bym nie chciał, ale jakby spróbowali zrobić grę o całkiem innym tytule... to może bym się zainteresował.

Prawie polubiłem tą grę, ale idealnie wpisuje się w teorię o exclusivach - świetny początek nudny środek gry. Odbiłem się w sumie nie od nudy tylko od kilku pomysłów i fabularnych i survivalowych, a już na pewno irytowała mnie główna postać, którą grałem - jej charakter.

Finalnie prędzej chętnie bym zobaczył już Walking Dead sezon 20-sty, albo brak fabuły i project Zomboid - czyli lepsze jakieś realia/survival, a nie granie głównie w filmogrę.

06.06.2024 16:23
odpowiedz
Jaya
79

Nie zrobili rozwoju postaci Diablo like, więc się nie ma co dziwić. Grind w tej grze w endgame jest bezsensowny. Trzeba wybierać perki których się nigdy nie użyje - podobnie z resztą jak w Wiedźminie 3.

Trzeba by było zostawić graczom coś do zdobycia, co loot shotery nieraz robią w masakrycznie nieprzyjemny sposób.

Jedynie szansa w endgame stała by po stronie moderów, ale nie widziałem ani jednego dodatkowego questa z modów, więc tak średnio też chce mi się instalować nowe auta, bronie,.. bo to co jest już wystarcza na te wyzwania które są w grze.

Niestety mody to nieraz spadki wydajności, a nawet sami twórcy mieli przeogromny kłopot zbalansować wydajność w każdym miejscu gry i trzeba by było wyłączyć overdrive, pokazałyby się też powody dla których brak ekranów wczytywania to jednak może być wada.

Za 5 lat może ta gra zyskałaby drugie życie z modami jak to świetnie miało odzwierciedlenie w Skyrimie i Falloucie 4 czy Minecrafcie.

Multiplayer też mógłby coś zmienić, z resztą GTA5 chyba tylko dla tego tak długo sprzedaje się dalej bez kontynuacji.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-06 16:24:38
05.06.2024 11:35
odpowiedz
Jaya
79

Wątpliwości na forum co do porzednich gier? F76 czy Starfield - stawiają na różne formy gier usług.

Jeśli już to Obsidian bym zatrudniłbym głównie do projektowania fabuły, bo w sumie zbankrutowali przez zły stan silnika graficznego i może historia się powtórzyć z Bethesdą, ale po tym ile grałem ostatnie lata w Fallout 4 z modami, który dawał mi lepszy klimat niż Cp77?

Zmodowany Fallout 4 czy Skyrim raczej mnie uspakajają.

F76 i tak dla mnie to dużo lepsza gra niż ESO czy jakiekolwiek MMO, choć też F76 nie lubię.

Starfield zapowiada się jako bardziej konkurencja do Minecrafta/Lego i tworzenia zapełniania światów i przy okazji może engine ulepszą z tym lataniem, pojazdami naziemnymi. Tego typu historii jest cała masa bo też inna jest trudność tworzenia gier w których zmieniasz ciągle niemal pulę assetów do wyrenderowania. Wartość tej gry może niewiarygodnie skoczyć przez to, że jak skompletują wszystko nie będzie zbytnio sensownej.

--------------

Potencjał jest ogromny tylko to początkujące universum, rozwój postaci, budowanie bazy,... i w sumie bym zaorał to i napisał od nowa osobiście, ale mimo wszystko prędzej w kolejce byłyby takie tytuły jak NMS, czy pomysły na główne wątki BG3 czy CP77, zmieniające zasady funkcjonowania całego universum - na złe.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-05 11:35:44
04.06.2024 14:24
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Mnie zaczął przynudzać po zaledwie paru godzinach, ale zdecydowanie prędzej grę nazwę arcydziełem niż Elden Ringa, chociażby przez fajne wodotryski graficzne i nietypowy klimat dla żadnej ze znanych mi gier. Jest też dużo lepiej wykonany technicznie od ER, ale mniej różnorodny.

Niestety jakbym miał wybrać system lootu to wybrałbym ten z Elden Ringa. Nie znoszę przynoszenia ton materiałów, aby ulepszyć nieco łuk. Już lepiej byłoby dać misje po których znalazłby się bardziej umiejętny kowal, który by dokonał czegoś za kasę i z drobną ilością materiałów.

Walka jest Batmanowa, której nie lubię, ale tutaj bardzo daje radę.

Ogólnie na razie gra się robi symulatorem zwiedzania, z ciekawymi wodotryskami w postaci liści, wiatru. Niestety jest wiele elementów w których gry Ubisoftu zjadają tą grę jak chociażby strzelanie z łuku, światło nieraz bardzo jest zabugowane, nieznoszę też tych zbyt jasnych postaci w nocy - pewnie dla lepszej widoczności. Wspinanie, fizyka czy jakieś warianty w podbijaniu bazy też pozostawiają wiele do życzenia. Dość często widać różne bugi graficzne/świetlne, znikające wozy,.... świat jeszcze bardziej powtarzalny niż w grach z Ubisoftu.

Nie wiem czy grę skończę, ale może choć jeden exclusive z PS nie będzie tylko fajny pierwszych parę godzin.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-04 14:25:56
02.06.2024 11:57
odpowiedz
Jaya
79

Bez Ray Reconstruction chyba nie ma co grać z overdrive. Przełączałem w opcjach i zdecydowanei bez niego bardziej wszystko mydli obraz.

Z tym ficzerem światło z emiterów pojawia się tam gdzie wcześniej ich nie było, daje ogromnego tak na prawdę kopa jakości - więcej może w sumie ma sens niż generator klatek.

Ponadto FSR zawsze radził sobie gorzej z odszumianiem rasteryzacji, a już na pewno będzie miał problem z odszumianiem promieni i jest opcja generacji klatek z FSR, a odszumianie z DLSS + RT? Coś jakoś wątpię, ale może.

Generatory klatek mają zbyt dużo wad i wolę stabilne 60fps w hogwardzie z V-Sync niż np 120fps, które przez różne zjawiska powodują, że gra wydaje się chodzić mniej stabilnie. W CP77 można sobie pochodzić na klawiaturze z A i D, żeby się długo zastanawiać czy warto. Na szczęście w CP77 Overdrive nadrabia jakością te 90fps które się wydają z tym A/D jak połowa klatek, pomimo wysokiego/niespadającego licznika klatek i się zapomina, lekcewarzy artefakty graficzne.

post wyedytowany przez Jaya 2024-06-02 11:58:23
20.05.2024 17:42
odpowiedz
Jaya
79

Japończycy by się nauczyli używać AI. Kraj robotów, Gundam'ów itp itd, a większość z tego co kojarzę gier ogranicza się do paru języków. Łatwo się domyślić, że AI może nie spełniać wymogów jakości, ale raczej kwestia tego czy ktoś w ogóle poprawia AI, dostosowuje, czy też puścił tylko automat i nawet nie odsłuchał efektu. Wiadomo za kilka lat to może być kosmiczna jakość, gdy ktoś wyuczy dużo lepiej te modele językowe/dźwiękowe.

Dobrze przynajmniej, że exclusivy PS miały dubbing, ale mimo wszystko wolę jak gra nie ma czasem prawie, że fabuły i jest jak X-Com'y - zwłaszcza te starsze. Do wielu gier nie potrzeba by pisać milionów linii tekstu. Dalej preferuję XCom'y nad przynudnawym pod względem walki, mechanik BG3. DnD dawno zdążyło mi się znudzić/przejeść - stać się bezsensownym rozwiązaniem na PC. Brakuje mi w sumie tego typu gier roku.

Napisy odpadają w "nowocześniejszych" grach gdzie biegnie się, kule strzelają, myślisz jak zrobić head shot'a, a nie wiadomo co companion bełkocze. Nie znoszę dialogów podczas chodzenia po angielsku. AI jest konieczne aby tego typu sytuacje się nie zdażały i można było by płynnie rozegrać/dokończyć dialogi, uzależnić od tego co się dzieje na ekranie.

20.05.2024 17:39
odpowiedz
Jaya
79

Japończycy by się nauczyli używać AI. Kraj robotów, Gundam'ów itp itd, a większość z tego co kojarzę gier ogranicza się do paru języków. Łatwo się domyślić, że AI może nie spełaniać wymogów jakości, ale raczej kwestia tego czy ktoś w ogóle poprawia AI, dostosowuje, czy też puścił tylko automat i nawet nie odsłuchał efektu.

Dobrze przynajmniej, że exclusivy PS miały dubbing, ale mimo wszystko wolę jak gra nie ma czasem prawie, że fabuły i jest jak X-Com'y - zwłaszcza te starsze. Do wielu gier nie potrzeba by pisać milionów linii tekstu. Dalej preferuję XCom'y nad przynudnawym pod względem walki, mechanik BG3. DnD dawno zdążyło mi się znudzić/przejeść - stać się bezsensownym rozwiązaniem na PC.

Napisy odpadają w "nowocześniejszych" grach gdzie biegnie się, kule strzelają, myślisz jak zrobić head shot'a, a nie wiadomo co companion bełkocze. Nie znoszę dialogów podczas chodzenia po angielsku. AI jest konieczne aby tego typu sytuacje się nie zdażały i można było by płynnie rozegrać/dokończyć dialogi, uzależnić od tego co się dzieje na ekranie.

11.05.2024 11:03
odpowiedz
Jaya
79

Brak konkurencji głównie sprzyja pozytywnym ocenom i tylko UE5 głównie może coś namieszać w tematyce dużych metropolii (a jakoś nie widać wysypu gier na poziomie dema z UE5 Matrixem). W takim tempie opłaci się jeszcze długo utrzymywać rozwój gry i puszczać nowe DLC.

11.05.2024 11:01
odpowiedz
Jaya
79

Brak konkurencji też ocenie sprzyja.

UE5 też jakoś nie specjalnie wychodzi z Open Worldami na wysokim poziomie. Dużo odpada twórców przez plany na łatwy zysk przez jakieś PvP i skrzynki oraz przez to, że trudno jest rozwijać silnik z realistycznym światłem w tej chwili bez właśnie takiego np. UE5 - który raczej do dzisiaj niekoniecznie spełnia wymagania graczy pod względem wydajności/jakości.

07.05.2024 09:53
odpowiedz
Jaya
79

Naskok

Też sobie odpuszczam większość EA, jest trochę tego za dużo - jak plaga,.......
.... tyle, że taki CP77 czy Starfield czy No Mans Sky stały się niby pełnymi wersjami i co? Nikt nie powinien tych gier traktować jako pełne w pierwszych latach sprzedaży.

W CP77 fajnie się grało nawet z bugami i w sumie nie miał tych funkcjonalności co dzisiaj.

Im większy rozmach gry tym ciężej uznać coś pełną grą bo to nie są dawne czasy gdy pisało się wężyka na komórkę czy pegazusa. 3 mechaniki to czasem razem 9x czy 27x większy koszt produkcji gry. 3 kobiety też nie urodzi też dziecka w 3 miesiące.

Czy gracze chcą 2/3 z tych mechanik, które czasem gracze na oczy nie widzieli? Chyba przypomina mi się Dying Light 2, które mogło być grą roku, być może jakby gracze przycięli co nieco zamiary projektantów to by mogli skoncentrować się na klimacie fabuły. Wstęp jest wręcz nieakceptowalny do dzisiaj, a dałoby się dopracować ten pomysł na pielgrzyma (totalnie odstający od klimatu gry o bieganiu...), dodać oddech do dialogów podczas biegu i lepszą akustykę, dużo podobnych drobiazgów, na które ciężko zwrócić uwagę bez dobrych testów, które w jakiś sposób gwarantuje EA.

Gorsza plaga wg mnie to gotowe gry pełne w które nie chce się grać po latach, a nawet kończyć np. większość niby gierek bez błędów, exclusivy Sony. Fajne pierwsze wrażenie robią i tylko to potrafią te gry zrobić, bo potem są za nudne, bez rozmachu, porządnych mechanik,....

23.04.2024 11:02
odpowiedz
Jaya
79

Zgadzam się i do głowy przychodzą głównie takie argumenty:

GTA5 + mody + online i wygląda to nieraz lepiej niż CP77 bez modów.

Nowe gry nieraz oprócz ładnej grafiki mają duże braki w mechanikach, lub hitowej fabule. GTA5 pomimo, że stare to jakoś z tymi modami utrzymuje jakość na wielu frontach, podobnie Simsy 4, ETS2, Minecraft i Rimworld.... Jakby dodali do CP77 dobry jakiś system dodawania scenariuszy i lepszy jakiś system lootu i rozwijania postaci czy możę gangu to nie musieli by robić następnego Cyberpunka przez długie lata.

Światowa lista jest ciekawsza bo tam Rimworld długo się utrzymuje po latach z taką ceną, że za resztę z dzielenia przez 100 dało by się kupić zwłaszcza tytuły gdzie liczy się głównie fabuła, która nie każdemu w dodatku spasuje.

Dziwi mnie bardziej na tym forum czekanie na next geny do FAllouta 4, skoro z modami gra wygląda o niebo lepiej i next geny coś dadzą? Może jeśli dodadzą np. lepsze odbicia wody, lepsze ambient oclusion, wsparcie mgły do SSRTGI, które i tak jest na dość wysokim poziomie z ENB do doinstalowania, tekstury są do wyboru do koloru, podobnie jak wiele systemów do pogody/nieba/deszczu/klimatu,.... problem się pojawia jak tych modów jest np. 700 i trzeba zaakceptować, że coś raczej na bank nie będzie chodziło, ale sama kosmetyka raczej się nie wysypie.

post wyedytowany przez Jaya 2024-04-23 11:02:52
18.04.2024 19:57
odpowiedz
Jaya
79

Fajnie wygląda tylko jak ma to wygrać z RImworldem, Falloutem 4 czy Minecraftem zwłaszcza z modami? Bez budowania własnych ścian, gra dla mnie nawet z ładną oprawą już nieco odpada.

Jedynie jakiś fajny element expansji może ratować radość z gry.

Artykuł się czytało lekko, ale wolę konkrety, zwłaszcza wymienione wyżej.

Podoba mi się opis pod autorem artykułu,... samemu wolałbym pisać książki, ale pewnie nie chciałoby mi się swoich czytać,.... bo lubię grać w gry i seriale oglądać i wolę jakieś totalnie niepoprawne gramatycznie komentarze na steamie bo mam z tego lepszą recenzję niż gdziekolwiek na jakimkolwiek portalu z grami.

15.04.2024 09:37
odpowiedz
Jaya
79

Jakby serial nie nazywał się Fallout i nie miał Nuka Coli i podkreślone byłyby lata 80-te, a nie wcześniejsze też bym nie miał żalu.

Przede wszystkim cieszę się, że serial to nie następny Rings Of Power, choć było duże ryzyko po pierwszych zajawkach.

Fabułę z jakiegokolwiek fallouta nie można traktować by poważnie, bo główną cechą charakterystyczną jest klimat i universum - bardzo niewyraźne universum.

Właściwie to mogliby napisać 10 historii równoległych przez 10 Falloutów, z totalnie rozbieżnymi historiami i pociągnąć jedynie te najlepsze i może by nie wymyślali teleportów i oby nie wymyślali połączenia światów równoległych, bo wtedy robi się dla mnie osobiście robi kicz - nawet jak się robi książkę Fantasy.

post wyedytowany przez Jaya 2024-04-15 09:38:03
15.04.2024 09:03
odpowiedz
Jaya
79

Z tymi aktorami to jak teraz myślę po tym co czytam, będzie jak z zatrudnieniem kobiet, które bardzo prawdopodobnie zajdą w ciążę i pójdą na zasiłki, nie będzie pracownika kiedy będzie produkcja.

Problemy są 2,
No 1:
Aktorzy się starzeją, ulegają wypadkom, zachodzą w ciążę i zróbmy sobie z nimi motion capture czy cokolwiek. Nieraz spieszą się jak mogą z kręceniem filmów i seriali bo aktorzy nie wampiry czy właśnie jakieś cyborgi AI.

No 2:
Liczyć się zaczyna współpraca na zasadzie Assetów do AI i konieczne wypracowanie standardów gdzie na okreśonych warunkach ktoś może użytkować wyuczone - nieraz perfekcyjnie przez 1000-ce godzin "skrzynki" z danymi w różnych sytuacjach, które by poprowadziły głównych aktorów czy też mniej dopracowane, które by poprowadziły 1000-ce mniejszych npc.

Właściwie jak producent chce jakości to nie zredukuje kosztów, ale musi wiedzieć, że ma jakieś opcje do kupienia, pełny pakiet na wizerunek Reevsa, pełny pakiet min. Abonament miesięczny też jest jakąś opcją.

post wyedytowany przez Jaya 2024-04-15 09:03:53
06.04.2024 22:48
odpowiedz
Jaya
79

Na komórce zazwyczaj banuję serwisy za takie lanie wody na początku artykułu.
Na GOL'u nie ma ich przesadnie dużo tego typu, ale po co wam "przewijanie tekstu" jak w końcu kiedyś ktoś zablokuje na komórce i zbanuje serwis za niewygodę - na zawsze.

Poza tym gdzieś słyszałem, że jest jakaś platforma z anime, ale po angielsku. Nie musiałem tam wchodzić, żeby się przekonać, że nie chce mi się oglądać anime po angielsku. To co zrobił Disney+ czy może to co notorycznie robią Japończycy również w swoich grach to porażka. Zamiast oglądać na zakupionym na rok DIsney'u oglądam "od piratów" w dużo gorszej jakości.

05.04.2024 12:02
odpowiedz
Jaya
79

Fajnym przykładem jest Alloy z Horizon Zero. To że nie wygląda jak ideał jest raczej
zaletą,... ale gruba Alloy byłaby bardzo nierealna. To są warunki gdy ludzie żyją pracą fizyczną i nie ma raczej przesytu zapasów jedzenia.

Otyła osoba owszem by pasowała do stanowiska kucharskiego czy jakiejś hrabiny nieruchliwej, ale główni bohaterowie raczej są ruchliwi, biegają, prowadzą inny tryb życia.

Trochę inna sprawa gdzieś było badanie "amerykańskich naukowców", że mniej atrakcyjne kobiety lepiej radzą sobie w męskich grupach/środowiskach, bo wtedy mogą się prędzej utworzyć realne koleżeńskie relacje.

Pośród filmów/seriali też nieraz brakuje mi tych brzydszych aktorek, które by przynajmniej lepiej grały od tych pięknych grających tylko jedną minę - najczęściej chłodną (choć brak urody nie gwarantuje, że aktorka będzie umiała grać).

Samemu chętnie bym wypchał np. Fallouta 4 z modami samymi pięknymi ludźmi po brzegi, jednak przez to gra trochę traci klimatu survivalu i ciężkich realiów/głodu/chorób.

Serial Czarnobyl ma bardziej "zaniedbane" postacie niż np. te z serialu Last Of Us i podkreślę - że można wtedy bardziej uwierzyć w to co się dzieje na ekranie, stworzyć większe napięcie/grozę.

Ciekaw jestem co do serialu Fallout'a który jakby na wstępnych zdjęciach wyraźnie jakby powiela "nieprzekonujące realia".

Fantasy/Azjaci/Anime... - są zbyt oderwane od rzeczywistości i nie dziwne jest tam wsadzanie piękniejszych postaci. Po prostu piękna + piękna postać dają piękną postać i daje to też jakieś przekonujące realia.

Gorzej z japońskimi serialami gdy ten "piękny aktor" gra męską rolę. Podobnie Di Caprio z automatu mi przeszkadza jeśli gra jakąś postać "Rambo-Podobną" i podobnie nie przepadam gdy niewysportowana modelka gra tego "Rambo" czy ostatnio w serialu "Last Of Us" otyła słaba kobitka "łapie za jaja" cały obóz zdesperowanych ludzi.

05.04.2024 08:26
odpowiedz
Jaya
79

Link - ostatnio wyszła podobna gra do GTA2 z psychopatycznym klaunem, może to wspominasz w poprzedniej odpowiedzi (są tam clowny, mikołaje,...). Właściwie sobie przypomniałem jak grało się w GTA2 za dawnych lat gdy były 3dfx'y. Nie było to "kulturalne złodziejstwo" i zbytnio nie było wyboru. To były czasy też gdy znaleźli się nawet wójkowie którzy popierdzielali w Carmageddona.

Szczerze to oprócz siebie, który zagrał w GTA5 głównie dla modów i gameengine, to nie bardzo kojarzę kto by w to grał z otoczenia. Łatwo założyć, że gra głównie w to obecnie młodzież, ale kupują gracze jak ja - dla silnika graficzno/fizycznego.

Znając prawdziwą "patologię" to ta najczęściej nie grała w ogóle w gry tylko ślęczała pod blokiem, bo gry były nieco "zbyt nerdowskie" - i właśnie znając różne patologiczne sytuacje nie podchodzę z dystansem do tego typu gier. Z resztą patologia a zwłaszcza młodzież prędzej pobierze pirata i szkoda, że nie ma tego typu działalności złodziejskiej w GTA5 - to też złodziejstwo i to dużo lżejsze niż rabowanie banków (nierealne w dzisiejszych czasach). Widać nie podchodzą tam z dystansem i zabawą do tego typu złodziejstwa ...

Podobnie jak prowadząc pojazd można zauważyć zły wpływ amatorskich gier o ściganiu - przydałby się może test młodym kierowcom, czy zdjęcia ofiar z wypadków zanim zaczną zapierdzielać zbyt szybko na wzór może znanych/modnych filmów, a nie gier. Podobnie jakby pokazać "brutalną rzeczywistość" - nawet tego złodziejstwa, to nieco się by odechciało pewnie grać w takie GTA.

post wyedytowany przez Jaya 2024-04-05 08:28:14
03.04.2024 21:53
odpowiedz
Jaya
79

Link - owszem coś kojarzę w RDR2, ale dalej jest to wybór nieco pomiędzy psychopatą, a złodziejem.

CP77 w sumie jeśli przypomnieć sobie początek też za bardzo nie daje wyboru, ale przynajmniej nie trzeba się napierdzielać z policją tylko z korporacyjną mafią.

Mówią, że zrobili wiele rozgałęzień, ale w sumie wolałbym aby robili je pod kątem wspomnianym wcześniej - nie ważne, że do tego samego by prowadziły wybory, ale przynajmniej tło do rozpierdzielania przeciwników wolałbym sam wybrać.

Jest chociażby wątek ukradnij ten chip/technologię,... a w sumie to nie wiem co gorsze pomysł z tym czipem czy brak wyboru.

-------------------------

Tak poza odpowiedzią: oby przemyśleli jeszcze raz te pomysły fabularne z CP77 i nie wiem czy dałoby radę usunąć bezsensowne pomysły, między innymi chłodzony czip niczym organ/wycięty mózg z tzw. konstruktem osobowości. Tutaj albo wchodzą na poziom Fantasy/Kosmitów bawiących się duszami, albo po prostu pomysł jest bez sensu. Jak się popatrzy na anime też wrzucili całkiem dużo marnych pomysłów technologicznych, ale mimo wszystko jakby universum zyskuje jakiś kształt - choć powoli.

03.04.2024 13:24
odpowiedz
4 odpowiedzi
Jaya
79

Przy takim braku gierek GTA podobnych, w których nie musisz być totalnym zbirem? To już na premierę byłem zadowolony. GTA5 i RDR nie ma żadnego wyboru. Robisz jak projektant gry nakazał.

Do pełni radości brakuje chyba następnej części gdzie pojdą krok do przodu z i projektem i może wreszcie doczekamy się tych wypaśnych możliwości UE5.

Szkoda, że nie wykorzystali ze starym silnikiem potencjału na mody w CP77 gdzie np. społeczność dodawałaby nowe wieżowce, lokacje, miejsca na mapie, całkowite konwersje gry (jak w Mount And Blade, Minecrafcie, czy Rimwordzie). O czymś takim jedynie można by pomarzyć w Starfieldzie czy Fallout 4, a tak to widzę głównie na Nexusie kosmetykę.

Dobrze jakby przyłożyli się do systemu rozwoju postaci i zrobili go bardziej immersyjno-realistycznym. Te perki trochę zbyt przypadkowo są ze sobą splątane i właściwie mogłyby to być wszczepy, albo wyczytane umiejętności i więcej elementów układających spójny przekonujący wirtualny świat. Wydaje się, że potrafią być gry z dużo gorszą grafiką i czuję więcej immersji i realizmu przez nadane tam zasady gry/rozwoju postaci, gromadzenia lootu,... braku dziwnego skalowania lootu czy przeciwników.

post wyedytowany przez Jaya 2024-04-03 13:25:00
26.03.2024 18:12
odpowiedz
Jaya
79

Tak te projekty kwiatków na początku gry są wybitnie skopane, sam się zdziwiłem w pełnej wersji choć grałem dużo w Early Accesa.

Później na szczęście jest dużo lepiej. Dla mnie ta gra w sumie przegrywa tylko z PoE 1.

Endgame przyznam, że za dużo z nim nie zrobili od Early Acces'u, ale i tak wraz z rozwojem gry może być to jedyna sensowna świeża alternatywa do PoE 2.

26.03.2024 18:04
odpowiedz
Jaya
79

Mam podobnie, ale jakoś przełknę to jak się skupię na znalezieniu nowego ekwipunku czy zaliczania "filmu" i może jak się gra znowu nie wysypie w jednym punkcie fabularnym to w końcu dokończę. Z Wasteland 3 nie miałem, żadnego problemu aby się w jakiś sposób motywować do gry.

Patrzę się też na mody ostatnio i jakby to porównać do gier od Bethesdy czy też Minecrafta i Rimworlda to oprócz "gołych bab" i kosmetyki i antyograniczeń to za bardzo nic tam nie ma i ta gra w sumie nie ma moderskiego potencjału w sumie to i Larian nie planuje DLC i to niekoniecznie z powodu z artykułu.

Gram 2-gi raz i jakoś nie widzę przesadnej liczby wariantów, a wręcz brakuje mi wariantów pod mój styl, gdy irytuje mnie większość cutscenek, gdy postacie układają się zazwyczaj w najgorszy możliwy sposób i tracą możliwość zaskoczenia wroga.

26.03.2024 17:43
odpowiedz
Jaya
79

Może i bym spróbował nawet z tymi mikropłatnościami gdy grę można dostać za 160zł, ale... czytam sobie opinie steam i cytuję różnych autorów:

...-Rozwój postaci nie istnieje, a właściwie to trwa może z 5h-10h w których zmaksujesz swoją klasę wybierzesz ze 3 umiejętności i to tyle z tego co masz do wyboru jeżeli chodzi o rozwój. Reszta to po prostu grindowanie lvl ponieważ wszystkie statystyki dostają boosta po wbiciu lvl. Nie masz praktycznie wpływu i wyboru co do rozwoju...

-Świat pseudo otwarty, ponieważ wystarczy po prostu biegać wzdłuż dróg, które są swego rodzaju liniowym labiryntem

-Walka bywa widowiskowa ale większość czasu to tak naprawdę spamowanie 1 skilla lub autoataku i nudzi się to po kilku godzinach

- Ponad 16 h w grze i napotkałem 5 rodzajów przeciwników

Właściwie to sobie właśnie przypomniałem dlaczego nie przepadałem za DD1 i cytat ode mnie bez grania w DD2:

- fajni są ci companionowie, ale zasady zmuszały do ich wymiany, bo się nie rozwijali jak byli w drużynie ?!? to chyba bardziej mnie irytowało niż pozostałe cytowane punkty.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-26 17:43:16
14.03.2024 15:32
odpowiedz
Jaya
79

elathir - widać w ogóle nie przeczytałeś tego co napisałem i w ogóle chyba nie rozumiesz jak działają gry, ale nie dziwne, bo gracze nie mają tego wiedzieć. Jak wspominałem brak budowania i kontrukcja w sumie gry na multiświaty nie sprzyjają tytułowi tutaj najbardziej, żeby nie było tego typu porównań co Cyberpunków.

CP77 - nie raz wystrzelił moje auto w kosmos i co zobaczyłem? Dużo gorszy widok niż w Starfieldzie, bo to są gry na jedną mapę podkreślę i powtórzę JEDNA MAPA JEDNA MAPA, żebyś nie pominął. To jest ZDECYDOWANA różnica. NMSky w inny sposób tą zdecydowaną różnicę rozwiązuje, ale przyznam przy podobnych wymaganiach dużo gorzej wygląda w pomieszczeniach, czy gdy się popatrzy gdzieś dalej niż pod nogi. Dodać można jeszcze budowanie i w żadnej z wymienionych gier z "ładniejszą grafika" nie ma praktycznie żadnych możliwości tego typu. Ale niech zrobią podobną grę to się przekonam, że można, tylko nikt nie chce bo wiadomo,.... za dużo roboty i za dużo strat detali graficznych

Gdy jest wiele map do wczytania to nawet każda strategia ile potrafi się wczytywać z jakiegoś sejwa. Nawet CP77 się nie wczyta od razu z sejwa bo by musiał ograniczyć assety aby pamięć/cache wyrobiły. W GTA czy CP77 nie ma zbyt wiele chodzenia po pomieszczeniach i assety takich np. warzyw/puszek koli są w niskich detalach z wyłączoną fizyką. W każdym razie zawsze kombinują, żeby ograniczyć liczbę detali wyświetlanych na raz czego nie da się zrobić z założeniami projektowymi map gier od Bethesdy.

humman - No Mans Sky i cała masa kosmicznych symulatorów miała dużo gorzej na starcie i jakby obiektywnie porównać nawet stan dzisiejszy NMS nie jestem w stanie go wybrać przez Starfieldem czy to pod względem grafiki czy to pod względem zasad działania gry/fabuły. Nawet Sandbox w NMS po wrzuceniu tych baz, które działają na zasadzie jakiegoś GaaS'a nijak nie będą miały podejścia jeśli przeniosą więcej funkcjonalności z Fallout 4 czy w reszcie wrzucą oficjalne Mody. Obecne mody to głównie "dzicz", bez supportu Kitu, skrawki kodu przeniesione z innych starszych gier Bethesdy.

Nie nadaje się do modowania poza tym gra, która nie jest ukończona, bo Starfield'a spokojnie można uznać jeszcze za Early Access, tylko popełnili ten sam błąd co w NMS - powiedzieli, że to pełna gra. Bez modów gry Bethesdy z tym silnikiem już od Fallouta 4 nie miały sensu.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-14 15:38:24
14.03.2024 10:44
odpowiedz
Jaya
79

Super gierka, tylko brak mi w niej realistycznej nawierzchni, podobnie jak w całej masie "realistycznych" symulatorów. Dopiero w jekiejś Forza Horizon 3-5 można było połączyć wizualny realizm nawierzchni z jakąś tam symulacją nadwozia.

Symulacja jazdy po płaskich teksturach już mnie nie zadowoli z nie wiadomo jakim symulatorem. Mogliby olać dekoracje dookoła trasy, ale nie samą trasę.

14.03.2024 09:54
odpowiedz
Jaya
79

Tarcza sama w sobie jest dobrym pomysłem, ale nie wg założeń z ostatnich filmów Diuny.

Przy tego typu czasach pominięcie "spowolnienia czasu" i brak dużo większej sprawności psycho-fizycznej pasuje do SF max 200 lat od dzisiaj, a jeśli są kosmici gdzieś w universum to już w ogóle. Japończycy w Dragon Ballami czy Naruto chyba zrobili większy postęp w prezentacji ponadludzkich możliwości.

Błędem przede wszystkim jest tarcza na całe ciało, powinna być punktowa. Odbijanie mieczem w Star Warsach to mniej więcej tego typu tarcza, którą powinny z palcem w wirtualne d... używać roboty (a nie że tylko JEdi ma reflex) Kosmici w ogóle jeśli już się pojawiają to postęp powinien ruszyć bardziej z kopyta w kwestii "Inteligencji" niekoniecznie AI.

Co do też walk w Diunie, mogli by zatrudnić jakiegoś Jackiego Chana, bo te walki mieczami wyjątkowo są na niskim poziomie, pomijając brak wszczepów, skafandrów wspomaganych czy super mocy.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-14 09:58:32
13.03.2024 15:30
odpowiedz
Jaya
79

Mam wrażenie, że ciężko mówić o wbijaniu szpili w Diablo, bo to już od czasów PoE trochę przestarzała seria, ratująca się głównie jakąś "kultowością".

Fajnie wygląda i działa wspomniana "szpila", ale mało się mówi o najważniejszych cechach podobnego typu gier - o rozwoju postaci i zdecydowanie gra się kojarzy z jakimiś drobnymi gierkami indie w stylu Cat Quest pod tym względem, taka gierka indie na "chwilowe zauroczenie".

Jeśli nie będzie konkretnego gadania o buildach to będę czekał tylko na jakieś nudniejsze czasy i promocje, bo jest Last Epoch, będzie PoE2 za nie tak długo.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-13 15:30:54
13.03.2024 15:07
odpowiedz
Jaya
79

Fajnie się zapowiada i może w sam raz minęło tyle czasu, żebym zapomniał dlaczego nie przepadałem za Jedynką.

13.03.2024 13:13
1
odpowiedz
Jaya
79

Wolałbym, żeby robili grę tak wyjątkową, żeby nie było mowy o znanych gatunkach, a zwłaszcza o Souls Like.

Brakuje trochę jakiś dobrych innowacji, albo nawet powrotu do tego co było w Skyrimie i udoskonalić system, skorzystać z okazji, że i Bethesda porzuca zdrowy rozsądek.

Jak używają generatorów AI to niech np. napiszą wyjątkowe walczące AI, a nie tylko generator jakiegoś contentu, naśladującego FromSoftware czy może jakiś kupiony model wyuczony już jakiś assetów (kto wie czyich).

Nie mogę przełknąć to zbieranie runów i tych ognisk, a już na pewno nie z klepaniem po plecach tych przesadnie dużych bossów, latając samemu w stringach z młotem cięższym od postaci? Sekiro rozwiązało wiele problemów z DarkSoulsów, jednak przez sam system kontr nie jestem w stanie kupić gry - bo mi się nie chce w coś takiego bawić, a ER - jeszcze nie chciało mi się go pierwszy ukończyć, prędzej chyba jeszcze raz zainstaluję z innymi modami Skyrima i Falluta 4.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-13 13:14:11
13.03.2024 10:05
odpowiedz
Jaya
79

Widać nieudolnie ratowali Overwatcha 2 teraz tak samo nieudolnie ratują Diablo 4. Itemizacja nie jest głównym, a przynajmniej jedynym problemem tej gry - przynajmniej dla mnie.

Główny problem to powtarzalność i koncentracja graczy na tworzeniu ciągle nowych postaci co sezon i grania tymi pojedynczymi postaciami sezonowymi, bo już podstaw nie naprawią - czyli skopanego konfigurowania drzewa skilli i umiejętności pasywnych.

Przez to ich te mikropłatności płatności mogą sobie wsadzić w d... niż w przypadku Overwatcha 2.

W skrócie podsumowując Last Epoch do PoE2 spokojnie starczy na dłuższy czas niż D4 bez nawet sezonów.

Last Epoch też nie jest idealne i powiela podobne błędy jak dla mnie jak D4, ale mimo wszystko oprócz PoE 1 nie było do tej pory nic lepszego.

W Grim Dawn miało by jeszcze szanse z jakimś RT On, ma dość fajne systemy, ale graficznie się chyba bardziej postarzało od PoE i może od Torchlight 2, poza tym dla mnie to Universum jest do przepisania na nowo albo do całkowitego wypierdzielenia. Chyba, żadne universum tak nie męczyło przesytem przekombinowanych pomysłów fabularnych i aż tak na siłę się tych tekstów nie czytało, które olewałem, po czym olać można było sens grania w grę i ratowania świata.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-13 10:12:49
13.03.2024 09:23
odpowiedz
4 odpowiedzi
Jaya
79

Dużo jest gier z dużą ilością piasku i skał bo wtedy wymagania gry bywają mniejsze.

Problem pojawia się w momencie gdy ten piasek ma się sypać itp itd, zwłaszcza przy okazji tego, że pomysł na Diunę jest nieco o zakopywaniu/ukrywaniu w piasku.

Jakby miało wyglądać to poruszanie pod piaskiem (nieco bezsensowne przyznam).

Samo universum też już jest nieco archaiczne i trzeba by lepszych wyjaśnień i zmieniłbym na pewno projekt tych filmowych unowocześnień np. "ważek" - bez sensu. Lepiej bym też wyjaśnił/podkreślił dlaczego tak późne lata i nie można używać HiTech i właściwości tego piasku. Sam piach nie powinien być żadnym problemem dla tych tarcz, bo już dawno by była wojna na "sypanie piachem w przeciwnika"

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-13 09:24:03
13.03.2024 09:07
1
odpowiedz
Jaya
79

Wronski Prędzej doczekasz się tego chyba od Intela, bo AMD od początku wybierało "alternatywną" drogę nieco anty-AI - w przeciwieństwie do Intela.

Dopiero coś ostatnio było słychać, że jednak AMD też się zajmie poważniej AI przy okazji następnych/nieistniejących jeszcze FSR.

Niby AI to open source, ale AMD zawsze gdzieś stało z tyłu z tymi "naukowymi" rozwiązaniami, głównie przez to też, że producenci softu też zaczęli olewać AMD i AMD to też głównie teraz kojarzy się z konsolami. Jak patrzę na opcje przy generacji modeli jest przełącznik na Nvidię, Procesor i GPU - nigdzie nie widziałem jeszcze akceleracji od AMD.

Większa szansa na dostanie czegoś na komórkę czy starego PC jest przy okazji bestsellerowych personalnych centrów dowodzenia - integracja takiego przez jakąś prywatną sieć - nawet z dużym Serwerem PC gdzie siedzi cała masa dedykowanych kart.

Prywatne modele i nauczanie ich jest jednym z większych problemów i dla mnie dopiero wtedy zaczynają być jakoś użyteczne.

Większość generatorów AI ma za zadanie przeklejanie w odpowiednim miejscu nauczonych fragmentów i ciężko z open sourcem nauczyć AI np. rysować robota jak wygląda Normandia SR1 gdy go nie ma w bazie/modelu z których są brane są "urywki do wklejenia/pokolorowania,...".

Nawet jak nie potrzebny mi jest Chat, to widać coraz wyraźniej postęp w nauczaniu AI i z roku na rok tempo rozwoju bywa zaskakująco szybkie (patrząc zwłaszcza na generatory Video)

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-13 09:07:36
12.03.2024 10:54
odpowiedz
5 odpowiedzi
Jaya
79

Jak zwykle dziecinada pisze co modne, bo nie zauważają istotnej różnicy pomiędzy wymaganiami co do silnika w takim Starfieldzie na tysiące drzwiami na gęsto i dużą ilością detali we wnętrzach.

Nie ma silnika, który by wyrobił z takimi założeniami projektowymi w 60fps bez istotnej utraty detali. Jeśli już to można by krytykować brak dobrze zorganizowanego systemu budowania, lub modów które by zapełniały planety już w tej chwili - bo pod to od początku wyraźnie jest zbudowany ten silnik/gra w przeciwieństwie do Falloutów/Skyrimów/Gta/CP77.

Fallout 5 to będzie inna historia i pewnie nie będzie super-duper silnika na miarę GTA6, ale mimo wszystko nikt od Rockstara nie robi gier tego typu w tym klimacie, więc nie ma co nawet porównywać.

Była już cała masa Wastelandów i podobnych gierek też jakoś nie przebijały się jakoś super-duper wybitnie pod względem fabuły czy klimatu, przecież post-apo to nie jest jakiś trudny do zastąpienia patent jakąś dobrą alternatywą. Fallouty od samego początku z resztą były w jakimś stopniu parodią/czymś zabawnym, choć każdy wolałby poczuć może "grozę", której wielu nowym tytułom coraz bardziej brakuje.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-12 10:55:25
12.03.2024 10:44
odpowiedz
Jaya
79

Rozumiem, że fabuła jest ważna, ale wcale to New Vegas nie było wg mnie jakieś przełomowe, ani klimat, ani gameplay. Sumarycznie też krytykowałbym klimat Fallout 4 - bo ewidentnie przesadzili, ale zdecydowanie z modami F4 bije dla mnie większość open worldów nawet CP77, a new vegas? Raz przeszedłem i pamiętam, że był może jakiś cesarz zapora, bezsensowne roboty na jednym kole, takie sobie lokacje i nie chce mi się tego 2-gi raz powtarzać.

Byle nie było powtórki z F76, które byłoby ok nawet z tą fabułą która jest, ale to Online nie ma nawet większości podstawowych ważnych mechanik z F4 - bo to po prostu Online, podobnie jak nie mogę przetrawić ESO.

12.03.2024 09:53
1
odpowiedz
Jaya
79

sad994 - no tak,... każdy developer ma za zadanie stworzyć dzisiaj grafikę na poziomie GTA6. Grafika 2D ma nieco inne kryteria niż 3d, a przede wszystkim styl.

Do dzisiaj gram w Rimworlda - kto wie od którego roku od Early Accesa (November 4, 2013).

Ceny gry dalej chodzą wyżej niż np. za CP77, a mam do tej pory więcej zabawy z grą z modami i tą grafiką niż z całą masą zacofanych tytułów pod względem zasad gry/gameplay'u, brakujących innych bardzo istotnych dających przyjemność elementów, a już na pewno więcej zabawy niż z CP77 i Wiedźminami razem wziętymi.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-12 09:54:08
11.03.2024 13:59
odpowiedz
Jaya
79

Trochę mam podobne odczucia co do "rzadnych" hitów i mam gdzieś ortografię, to forum to nie dyktando jakieś, wolę gdy porusza się przesłanie, a nie czepianie się mało istotnych pierdół.

Brakuje w wymienionych grach tego "realnego" czynnika - nawet gdy mowa jest o Fantasy. W większości gry nadrabiają straty w postaci dobrych dialogów, postaci, relacji i ogólnym pomyśle na fabułę, ale... czy rzeczywiście dobrym pomysłem jest gradanie do różdżki "Lewosa"? W każdym razie przynajmniej różdżka nie widziałaby różnicy między rz a ż.

Nawet CP77 choć to SF trochę źle podszedł do tematu Silverhanda, który co chwilę siada na krześle, gra na gitarze, patrzy na coś jakby był zjawą, a nie tą samą postacią patrzącą tymi samymi oczyma. Jakby się znali choć bardziej na psychologii czy technologii nie poszliby w pomysły pasujące bardziej do Fantasy niż do SF. Temat rzeka, w czym brakuje Realizmu i czasem ta Lewiosa potrafi być bardziej realna gdy w grze brakuje po prostu realnych tematów koleżeńskich/społecznych/politycznych/architektoniczny,.... taki Far Cry 6 to już potrafi być mniej rzeczywisty niż Wiedźmin 3.

11.03.2024 12:27
odpowiedz
Jaya
79

Kwiliniosz - tysiące lat przed chrześcijańską Polską. Nie jestem znawcą w temacie, ale kto wie co było w tych dość enigmatycznych historycznie czasach i tak się mogłoby urodzić jakieś fajne fantasy. Rzym na pewno zapamiętał Wandali, skądś też wzięli się Barbarzyńcy i Sarmaci. Lech, las, Ukraińcy długo używali terminu Lachy od raczej Lecha czy może Lech pochodził od "lasów".

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-11 12:28:31
11.03.2024 11:54
odpowiedz
1 odpowiedź
Jaya
79

Dla mnie chyba settlersy skończyły się na dwójce i Knights And Marchents.

Obydwie gry fajnie wprowadzały automatyzacje do świata gier, ale w połowie gry miałem dosyć tej pętli zaczynania od nowa i podnoszenia poziomu trudności.

Brakowałoby w tych grach tego czego brakuje w większości gier RTS - jakiegoś sensu globalnego wykonywania misji czyli rozwinięcia w stronę 3x lub 4x.

Bez tego też pograłbym, ale już tak miewałem z "następcami" Heroesów itp itd....

Znajdą się dużo ciekawsze gry indie lub starsze gry z modami w których bardziej będę cenił osady, bo są rozbudowywane w nieskończoność, a nie co misje od nowa trzeba stuknąć kilka razy mieczem i zniszczyć budynek przeciwnika. Rimworld łączy dużo gatunków i tam też da radę zniszczyć mieczem coś, ale omordować się trzeba przy ścianie, którą też settlersi budują w podobnym stylu i każda postać ma swoje statystyki rozwoju postaci, a nie jest tylko pionkiem bez emocji, nie do odróżnienia od innego pionka.

11.03.2024 09:55
odpowiedz
Jaya
79

Nawet puste i powtarzalne światy będą ciekawe o ile będzie dobry tryb budowania czy jakieś cele do realizacji po drodze (oby Starfield rozplądał ten kłębek kodu zwłaszcza w tą stronę - budowania). Może być arcyciekawy mały, ręcznie robiony świat i to nie jest może o tyle złe co nie przypominam sobie, żadnej gry z takim małym światem, a jedynie co mogę pamiętać to to, że silnik graficzny niedomagał i twórcy musieli redukwać detale czy założenia projektowe.

Baldurs Gate 3 dopiero mi się przypomniał w tym momencie i jeśli bym miał wymieniać wady, to to, że nie zrobili mniejszych map rozmieszczonych w dużo większej odległości. W założeniach gier Lariana kilometry, które by się przemierzało na mapie jak w Pathfinderze na mapie głównej są zamienione na jakiś klaustrofobiczny twór planszówkowy/Gothicowy, zbyt oldschoolowy.

Problemem assynów np. nie był rozmiar mapy tylko słabe wykorzystanie systemu rozwoju postaci czy jakiejś budowy bazy/armii. Jakby system opierał się na czymś bardziej skyrimowym, czy PoExilowym czy MountAndBaldowym, nie byłoby problemów ze zbyt dużym światem.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-11 10:02:38
11.03.2024 08:39
odpowiedz
Jaya
79

Po artykule może z litości bym kupił jakiś ich produkt, ale jakbym jej nie miał?....

Większość ich produktów polega na jakiś trudnych wyborach, a czego bym szukał np. po Frostpunku? Sandoboxu bez żadnej fabuły z dużą ilością swobody czy automatyki. Kupiłem FP1 zdecydowanie nie zachwycił pomysł, choć może jest na takie tytuły duża nisza.

Traumaturge? Jak widzę tego Dżina na jakimś małym pełzającym ogonie jakby jakimś zombie od razu mi się odechciewa wkraczać w uniwersum.

Z podobnego powodu nie przepadam za uniwersum Wiedźmina. Wg mnie fantasy jest atrakcyjne jeśli da radę przedstawić dobrą ściemę odnośnie jakiś zasad z np. żywiołami jak w Naruto czy może całą tą chemią z Wiedźmina, (której wszyscy unikają raczej bo wybierają drogę Connana Barbarzyńcy - który w sumie też jest dość słowiańskim motywem, jakby wracać gdzieś do dawnych lat przed chrześcijaństwem i np. Lachów tysiące lat przed chrześcijaństwem, gdy tak samo nazywali jeszcze Polskę Lachią ...), czy po prostu wyjątkowo dobrym scenariuszem i dokładnym universum dopracowanym pod każdym kątem

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-11 08:57:52
11.03.2024 08:21
odpowiedz
Jaya
79

Jak się robi 10 lat taką grę to znaczy, że ktoś się uczył i wyrabiał styl i trzeba się cieszyć, że gra ma takie wysokie noty, bo w zasadzie odstrasza całkowicie graczy takich jak ja, żeby nie wystawili negatywa grze w tym wyjątkowo niszowym gatunku. Niech się cieszy, że trafiła na jakąkolwiek niszę.

Niesprawiedliwe jest, że w ogóle ta gra się pojawia gdzieś wysoko przed produkcjami robionymi przez setki osób * kto wie ile godzin. Wtedy uzbiera się może nawet 100lat pracy czy może jeszcze więcej lat wypracowanego doświadczenia i stylu.

Ubisoft ma doświadczenie i za to się głównie go krytykuje, bo jest niebywale powtarzalny w swoich tytułach, a zarazem ewolucja ich gier/ doświadczenia idzie w wyjątkowo złą stronę - głównie może czasów Far Cry New Dawn.

Ten artykuł też to dobra reklama dla tej gry.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-11 08:21:58
05.03.2024 09:54
odpowiedz
Jaya
79

dienicy Grałem w mod MnB z Warhammerem, ani razu nie wybrałem złej frakcji, a jedynie jako uzupełnienia armii walczącej po tej samej stronie. Ani razu nie wybrałbym też Total Wara przed MnB. Widok z góry nieco jest zbyt abstrakcyjny jeśli nie jest to widok z drona, lub magicznego ptaka. Te kwadraty do sterowania też jakoś do mnie nie przemawiaja i uzupełnianie strat.

post wyedytowany przez Jaya 2024-03-05 09:55:24
05.03.2024 09:49
odpowiedz
Jaya
79

CV000

Dungeon Keeper zwłaszcza 2? Kiedyś byłem dużym fanem tej gry, ale po prostu dorosłem i już nie mam gdzieś w co gram tak jak kiedyś.
Gra miała przede wszystkim wady, które rozwiązuje w wysokim stopniu Rimworld. Gra na Unity i to wydaje się, że grafika nie poszła do przodu, ale jest styl, immersja i przede wszystkim swoboda/symulacja i do tej gry przede wszystkim wszyscy porównują gry jak KeeperRL.

------------------------------------

GTA5 - jakby zrobić silnik na poziomie Sleeping Dogs w tamtych czasach - na bank nie byłoby takiej popularności tej gry.

Sleeping Dogs z kolei zwaliło sprawę z abstrakcją - to te abstrakcyjne misje z rozpierdzielaniem rekordowych ilości nożowników w ramach jakiś pobocznych misji,...,... ciąg tego typu cech byłby długi i nawet CP77 podchodzi pod tego typu problemy z utratą klimatu/symulacji. Mimo wszystko dopiero w CP77 mniej czuję się tym elementem który wsadziłbym osobiście do więzienia.

Kwisatz_Haderach "ale jesli by to bylo w jakiej grze zrobione sensownie, jako np frakcja Sarumana i np meta-rozwoj postaci jako stopniowe eksperymenty ulepszajace genetyke i fizycznosc" - tyle, że po co robić grę o Sarumanie, skoro już spoilery każdy zna. Lepiej już jakąś nową postać w innych czasach niepowiązana ze znanymi wątkami.

Gry gdzie niszczysz ludzkość już podchodzą nieco pod gatunek Postala, ale już dawno wymyślili tematy typu Zombie, gdzie jakoś to znęcanie się uzasadnia.

Był sobie Middle Earth z gier - całkiem ok, ale tam finalnie orki miały podbić orki. Zabawa była zepsuta przez abstrakcję w stosunku do LoTr, naciąganą fabułę, brakowało kontrastu w postaci czegoś "dobrego" i znany był koniec tych zmagań 0 napięcia, przewidywalny nieskończony ciąg problemów tylko aby uzasadnić niemal "arcadową" mordownię. I tak głównym problemem w tej grze były elementy rogue like gdzie traciłeś zdobytych orków i trzeba było powtarzać od nowa cały żmudny proces. Może by zaakceptował gdyby było to w stylu Mont And Blade, a nie, że masz misję gdzie idziesz praktycznie sam na sam na bossa, gdy już mogłeś zebrać porządne baty od pomagania towarzyszom w podboju reszty zamku. Tylko co jakby przerobić Mount And Blade na LoTR gdzie masz jako towarzyszy, którym zmieniasz ekwipunek - elfów? Dla mnie ten mod z MnB1 wygrywał z MiddleEarth, podobnie wygrywał mod Warhammerowy - i w żadnym razie nie chciało mi się sprzymierzać z orkami czy w Warhammerze z jakimiś mrocznymi elfami,....

04.03.2024 12:17
odpowiedz
Jaya
79

KeeperRL - niech dadzą możliwość grania dobrymi postaciami, to kupię. Nie wyobrażam sobie żeby w np. lord of the ring ktoś chciał się wcielać w orki.

Robin Hood - wziąłbym, ale jak dopracują. Nie wiem jaka tam jest walka, ale chyba bardziej balans zły gdzieś wyczytałem na steam, on bardziej odstrasza.

16.02.2024 12:21
odpowiedz
Jaya
79

Cieszy, że rozwijają grę, ale moim zdaniem czas na NMS cz 2.

Co by już nie dodawali gdy wracam do gry już podobnie jak ktoś wspomniał wcześniej tylko się odbijam.

Może by postawili w ramach cz1 na coś w stylu rozwoju postaci PoE, albo dali tryb totalnie Single/Offline z dużo mniejszą ilością planet, żeby można było mody dodawać (wystarczyłyby graficzne bo gra wygląda dla mnie już nieco za staro)

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-16 12:22:57
15.02.2024 16:14
odpowiedz
Jaya
79

pawel1812 - Wolfensteiny na obecne czasy są dość bardzo nudne. W tego typu grach wg mnie film w sumie psuje zabawę. Wolałem już czasami nie dostać wytłumaczenia dlaczego jeden bohater rozpierdzieli całą rzeszę żółnierzy.

Też PvP nie pasuje do świata tej gry. Jeśli już byłaby szansa na nielubiane przeze mnie tryby gdzie ktoś jest jakimś superrobalem, albo trzeba by dorobić bezsensowne jakieś strefy jak w Destiny czy Division 2.

Dla mnie to dobra decyzja autorów gry i właściwie sukces tej gry jest kumulacją podobnego podejścia z Helldivers 1.

15.02.2024 10:33
odpowiedz
Jaya
79

Jeśli by zrobić nową grę + w postaci GaS poza w ogóle głównym wątkiem Single - to czemu nie? Hogward jako GAS - o ile będzie to oddzielna gra, nawet z tymi samymi assetami - na innych zasadach - ma rację bytu i może nawet zrobić się z tego lepszy sandbox niż jest w tej chwili.

Opłacalność gier też jest ważna i raczej problem jest inny niż samo istnienie jakiś mikropłatności. Ich natarczywość i pozbawienie np. Suicide Squad możliwości zdobycia skina poza płatnościami - to jest przy tej cenie zbyt gruby skok na kasę.

Zrobienie też misji w stylu "rozpierdziel wszystko tylko granatami" - to już nie wina GaS'u tylko tego samego do czego można się przyczepić można było przy okazji Far Cry 6 czy Just Cause 4 - zbytni przeskok na arcade.

Niech zainwestują w jakość tego GaS'u, puszczą go długo po dopracowaniu podstawowej gry, jakiejś dobrej nieskończonej pętli, zwłaszcza jeśli gra kosztuje na steamie 300zł.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-15 10:35:07
15.02.2024 09:05
odpowiedz
Jaya
79

Grze brakuje przede wszystkim wystarczającej ilości mocy przerobowych serwerów.

Battlefieldom - po prostu brakuje dobrego PvE i jakiegoś progressu z tą mapą, gdzie bierze się udział w jakimś większym dziele, które wygląda niczym jakieś MMO, choć udział w walce bierze max 4 osoby. Aimboty już dawno mnie odepchnęły od battlefieldów, prędzej już bym pograł w krytykowanego za płatności Overwatcha 2 i uważam go za lepszą grę - podsumowując cechy. Przez te wszystkie bajery też ten Battlefield ma niższy chyba framerate animacji.

Battlefieldy i Vermintide są zbyt powtarzalne, a te doczytywane skrawki dają jakieś poczucie nieprzewidywidywalności i poczucia, że bierze się udział w wojnie, exploracji na wielu frontach, a nie ciągle się tłucze po tych samych mapach (Mount And Blade i seria XCom korzysta z podobnego zjawiska i da radę dopracować Starfielda pod tym względem za rok/dwa lata może zaczynając od dania szansy modom)

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-15 09:10:08
14.02.2024 15:41
odpowiedz
Jaya
79

Kupiłem PS4 pod exclusivy żeby się przekonać - nie warto. Jest to może bardzo opłacalny stosunek grafiki do ceny konsoli, ale dostęp do internetu, te abonamenty, piramidy z PSplus? Nie dla mnie. To one mnie głównie odstraszyły i kontroller - chyba każdy mówi, że ten z PS4 był niewygodny w stosunku do tego z XBoxa. Osobiście i tak nie wybiorę gamepada przed PC.

Jak się patrzy na jakieś olx to sprzedają tam konsole z całym pakietem gier, zamiast np. trzymać tego Skyrima i go modować jak na PC dożywotnio + pojawiają się remastery z NVidii - nie dziwne jak AMD wpadnie na coś podobnego uniwersalnego za 5 lat, przynajmniej do tekstur.

Jak się patrzy na opłacalność gier dla producentów to są to te GaS'y/PvP - które siedzą po 10 lat na tym samym silniku i nikt nie myśli przerabiać na nowe generacje kury znoszącej złote jaja. Nawet nowa gra od SOny z tymi Helldiversami 2 wygląda zdecydowanie jak z poprzedniej epoki.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-14 15:42:09
14.02.2024 12:55
odpowiedz
Jaya
79

MasterOfMotivation - chyba nie oglądałeś Iron Mana - wystarczy 1 część.

DC jest zbyt archaiczne i przydałby się refactor - porządny do tego universum. Nawet Marvel bywa za stary, a już na pewno ostatnio oglądane rozwiązania w Mandalorianie - podobny problem.

Wracając do Batmana i podobnych problemów: (Archer - kojarzę jak w serialu używa kaptura bo w masce mniej wygodnie - choć może to wymysł tylko z serialu, superman - to wiadomo,
Batman - nawet mógłby być ok i lubię ninja, ale ta tajemnicza baza Batmana (brak satelit GPS, czy śledzenia go? czy identyfikacji po widocznych fragmentach twarzy, czy też DNA?), te niezabijanie, skradanie, czy też może już same te wystające uszy - wystarczyło by samo logo i jakaś porządniejsza maska na całą twarz,... podobnie jak u Barrego bo za dużo widać a już na pewno przy tej podpasce na oczy u Robina).

Lubię oglądać seriale z DC lubię te udziwnienia z Flasha o Speed Force itp, ale im głębiej w te wymysły tym pomysł staje się bardziej tylko płytki.

Ogólnie co uniwersum DC ratuje głównie dobra reżyseria i pomysły na odcinki, ale grając w Bamana Arham - nie chciało mi się w resztę. Podobnie gdy znudziły mi się Tomb Raidery (fajne ale w połowie ma się dosyć).

Te logiczne zagadki były zbyt przesadzone - nie jeśli chodzi o poziom trudności tylko psuły bardzo immersję. Nie znoszę gdy tego typu zagadki jak w Batmanie są zbyt oderwane od rzeczywistości.

Batman ma potencjał jakby się grę zaczynało od Ligi Cieni - od 0 do bohatera i wprowadzałby sensowne logiczne techniki pasujące do tych klimatów. Wg tego co umie Batman w wielu seriach jakoś to jest wszystko naciągane, a już sama sylwetka - nierozciągnięta batmana - pasuje nieco do tytułu Kong Fu Panda.

"bo samotny tatuś po robocie sobie gra 2h" - popraw sobie intuicję :)

14.02.2024 12:19
odpowiedz
Jaya
79

W końcu nie wytrzymałem i kupiłem i trochę żałuję. Nadal zbyt duże problemy z serwerami.

Poza tym gra wygląda dość staro jak na tego typu rozmiarów levele, fizyka rozwalanych mobów też pozostawia czasem wiele do życzenia.

Formuła podbojów jak najbardziej fajna i dobra.

Chciałbym, aby Starfield właściwie się do czegoś takiego ograniczył, zamiast proponować mapy rozmiarów Far Cry 5 i zmniejszać przez to poziom detali bo nie da się szybko cachować dużej ilości assetów ( i nikt nagle nie narzeka na doczytywanie małych map :) )

Odpuścili by te latanie statkiem nawet na rzecz dopracowania rozwoju bazy czy też baz w próżni, mogliby sprowadzić grę do dość podobnych zasad i nie trzeba byłoby się martwić aż tak o zarabianie na grach usługach.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-14 12:20:12
14.02.2024 12:12
odpowiedz
Jaya
79

Jakby to porównać oceny do serii DOS to nic dziwnego. BG3 jest dużo lepszą grą z lepszymi zasadami planszówkowymi od tych z DoSów (choć nie idealnymi).

Gra ma bardzo dobry silnik do tego typu gier i raczej on jest głównym walorem tej gry, nie fabuła czy sam system walki, patrząc na ocenianie DoS'ów - łatwiej wczuć się w świat fabtasy i stworzyć immersję. Dodali do tego jeszcze całą masę świetnych dialogów i wariantów w tym tak na prawdę dość ograniczonym świecie.

Fajnie jakby zrobili remake do BG1-2 też by im się raczej podobnie zwrócił, a właściwie na tym silniku to mogliby wydać każdą grę turową łącznie z Wastelandem 3 i byłby może podobny efekt - jeśli by dodali też świetne cutscenki.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-14 12:12:51
13.02.2024 12:43
odpowiedz
Jaya
79

Ten dinozaur z okładki to był niezły generator adrenaliny niegdyś.

Okładka pokazuje też jak powinien wyglądać remake gry, a nie bieda-remastery.

Tyle, że gra była ciekawa głównie do okolic właśnie tego dinozaura, później prawie nic nie kojarzę z tych części 1-2, oprócz tego, że robiło się zbyt wiele dźwigni i zagadek logicznych. (3-jkę chyba całkiem olałem)

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-13 12:45:22
13.02.2024 11:18
odpowiedz
Jaya
79

Powiedzcie mi czy tego RTX Remixa robią do remastera czy idzie oddzielną drogą?

Ten remaster nie wygląda za specjalnie fajnie, jakby dać 3-ci screen z tego co już jest w tym Remix'ie. Już chyba wolałbym oryginał od tego remastera bo wróciłyby wspomnienia.

13.02.2024 10:27
odpowiedz
Jaya
79

Secvent - CDP bardzo blisko z tym rozwojem postaci do gier Ubisoftu. Owszem GTA to nie bardzo RPG w starym rozumieniu, ale zajrzyj sobie do Wikipedii co piszą o CP77: "Cyberpunk 2077 – komputerowa fabularna gra akcji". Każdy może widzieć co innego w grze i rozwój postaci jest warty uwagi, ale finalnie taka dalej ten rozwój postaci wygląda nieco zaniedbana rzecz, którą łatwo olać w pewnym momencie.

Dla mnie wszystko co ma wiele cech wspólnych z GTA5 tworzy już jakiś GTA'podobny gatunek, podobnie jak się mówi DiabloLike.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-13 10:28:28
12.02.2024 16:22
odpowiedz
Jaya
79

Secvent - czy Far Cry, albo Assasyny zmieniły swój gatunek dodając rozwój postaci? No jakoś skrajna rożnica to nie była, a raczej jako cecha charakterystyczna/następny ficzer czy może bardziej następny tag do steama. Gry są na tyle podobne, że można gadać jak o psach rasowych, a nie jak o psu i słoniu.

Obydwie gry to przede wszystkim gry fabularne z rozpierduchą w dużej metropolii, poruszające się w dodatku bardzo w nielegalnych klimatach. Nie tak wiele by brakowało aby przerobić jedną grę na drugą, jakby się czepiać samego RPG.

Samo awansowanie na szczeblach mafii można traktować jako rozwój postaci, a nie wspomnę o gromadzeniu aut czy broni, jest chociażby rozwój bazy w RDR2, co może wpaść do GTA6 - się nie zdziwię.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-12 16:23:05
12.02.2024 15:28
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

E tam ten cały flejm przez ten cały Gaas w d... . Nie ograłem jeszcze wielu godzin to może jeszcze zmienię zdanie, ale wcale nie chciałbym następnego Batmana.

Ostatnio grałem w Arkham City przez ten pierdylion zagadek zręcznościowych, bezsensownych, nie chce mi się wracać do serii, a już na pewno nie po robocie.
Podobnie z resztą trochę porusza Deus Ex i Tomb Raider.

Sama też postać Batmana dla mnie jest przejedzona - bo to jakbym zaczynał PoE z lvl'em 100 i miał dobić do max lvl'u 110, albo któryś już raz powtarzać przewidywalny wątek Freezera w Dragon Ball'u, w grze.

Sama charakteryzacja wielkiego nietoperza też jest dziwna i naiwna, z czego Marvel się naśmiewa nieraz.

12.02.2024 12:40
odpowiedz
Jaya
79

RyszardPejoratywny - no to niech będzie remake, tylko na jakim ma być silniku? Tak czy siak RTX Remix będzie dobrym narzędziem do dorzucania tego światła lepszego do każdej starej gry w pewnym momencie, jak generacja kart pójdzie w górę. Tak z resztą pojawił się Overdrive do CP77 - na podobnej zasadzie wolnej mocy przerobowej, gdy już rasteryzacji nie opłaci się ulepszać w ramach tej samej gry, a tekstury można było ciągnąć z modów z Nexusa.

Nawet jak raytracing niezbyt jest opłacalny to zamiast klatek lepiej postawić na 60fps i lepsze światło czy dorobione, poprawione tekstury z tym narzędziem z Remixa.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-12 12:46:31
12.02.2024 12:25
odpowiedz
1 odpowiedź
Jaya
79

Czekam na 80% pozytywów na steam, wtedy uznam, że poprawili wystarczająco serwery i nerwy graczów z powodu np. jakiegoś braku balansu czy powtarzalności gry.

Helldivers 1 miał nawet fajne zasady i klimat starship troopers, ale trochę zbyt często się niezaliczało tych misji i finalnie nawet to nie przeszkadzało, ale nie chciało mi się rozwijać umiejętności dla gry z widokiem z góry w dodatku o strzelaniu. Dochodził jeszcze chaos podczas sterowania postacią gdy się zeszło na gęsto tych hord przeciwników.

Na razie oglądałem gameplaye i nieco widzę nieco powtarzalną nudę, średnio atrakcyjne strzelanie, ale może za mało oglądałem, skoro jest taka popularność tej gry.

12.02.2024 11:45
odpowiedz
Jaya
79

Dziwić się nie dziwię, w dodatku piszą tu na forum, że głównie kupowany jest upgrade, - tańszy.

Pełna cena też ma sens i raczej jak ktoś się przejmuje takimi kwotami to powinien się zastanowić czy nie zmienić pracy,... a może młodzież powinna przestać w gry dla dorosłych.

Nie wiem jednego - dlaczego niektórzy traktują fabułę w tej grze niczym Lord Of The Ring, albo Harrego Pottera. Fabuła tam ma fajny start, a reszta jest niczym serial HBO - dobry, ale dużo brakowałoby do określenia bardzo dobry czy nie bardzo jestem skłonny postawić 8/10 podsumowując fabułę. Pomysł też zdaje się zerżnięty z Walking Deada na PC też wyżej oceniany od Last Of Us.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-12 12:16:15
12.02.2024 10:24
odpowiedz
Jaya
79

Secvent - no jasne, żadnych podobieństw nie widać i nigdzie nie porównują tych gier....

"Całkiem inny gatunek" - na prawdę przemyślałeś to co piszesz?

Bardzo często się w jakiś sposób porównuje te gry bo nawet ślepy zauważy dużą ilość podobieństw i cech wspólnych i dostaniesz całą masę podpowiedzi w co pograć przed GTA6.

Jeśli już to w samych zasadach rozgrywki GTA5 zatrzymał się lata temu i przydałoby się pójść do przodu.

Głównie brakuje np. CDP to konkurencyjny silnik, dobra fabuła i dobry/przekonujący/w miarę realny rozwój postaci lub gangu/firmy.

Samo bycie przestępcą nieszczególnie traktowałbym jako gatunek, brakowałoby to jakiś wyborów dobrej drogi, porzucenie liniowości i danie przynajmniej 2-ch linii, nawet w postaci DLC. Jakoś chętniej by mi się mordowało przestępców niż policjantów, bo chyba głównie młodzież nie widzi w tym problemu, a przecież gra jest dla dorosłych.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-12 10:25:38
12.02.2024 10:03
odpowiedz
Jaya
79

Na prawdę same tępe komentarze czytam, na zasadzie bo wypada krytykować. Poza tym co wspomniał adv:

Starfield bije dalej na głowę wiele gierek z PS'a, zwłaszcza filmogry i pod wieloma względami wygrywa nawet z zachwalanym Spidermanem 2 i dla mnie na pewno nawet w tej chwili bije NMS.

Ale w sumie żadne mody na PS5 nie mają sensu, więc i raczej Starfield nie będzie miał sensu, jak Fallout 4 czy Skyrim. Samemu posiadałem PS4 i dość szybko miałem dosyć bo wszystkie exclusivy raczej były filmogrami z nudnym gameplayem czy bez jakiegoś dobrego elementu base building.

Jakakolwiek strzelanka na gamepadzie nie ma wg mnie sensu w tym wywaliłbym nieprzyjemne strzelanie z Horizon Zero Dawn czy Days Gone.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-12 10:05:08
12.02.2024 08:44
odpowiedz
Jaya
79

Nie dziwne. Early Accesy się ocenia z przymrużeniem oka i część graczy jak ja czeka na pełen content, akceptowalny balans,... za dużo było innych EA nawet świetnych np. Satisfactory gdzie pojawia się powtarzalne zjawisko.

Brak contentu nieco razi w oczy, ale nie można tego ochrzanić, a po czasie jak dodadzą content - nie chce się kontynuować starych fabryk, ani nie chce się zaczynać od nowa bo to jeszcze nie koniec Early Accesa.

Jest pewnie jeszcze parę grubych milionów graczy, którzy jak ja czekają z zakupem na wersję 1.0

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-12 08:44:44
09.02.2024 15:24
odpowiedz
6 odpowiedzi
Jaya
79

Głównie szkoda, że puszczają na przemian GTA z Red Deadem i oprócz CP77 nie ma różnorodności zbytnio w gatunku. Są może jeszcze Superbohaterowie, ale wtedy gra nie za bardzo próbuje symulować rzeczywistości i jest dużo mankamentów jak prosokątne ziemniaki w Spidemanie 2, bo gra nastawia głównie na latanie pomiędzy walcami i sześcianami wieżowców (pustych w środku).

Mogli by zrobić po prostu Max Payne w nawet tym samym świecie co GTA 5, nawet z tym samym miastem, silnikiem postaciami jako kto wie w jakiej formie DLC czy oddzielnej gry,...

Dla mnie osobiście oprócz fajnych nowinek technicznych i jakiejś tam fabuły to jest nuda a już na pewno w RDR2.

Mogliby nawet zrobić z tym ich silnikiem EarthWormJima.

09.02.2024 08:54
odpowiedz
Jaya
79

CzyCieBoli - może i słyszałem o tym, spróbuję tym razem. Zobaczę czy przebolę bariery językowe.

08.02.2024 12:16
odpowiedz
Jaya
79

Chętnie postrzelałbym do Myszki Miki w Fortnite w tutorialu - w ramach edukacyjnej bajki dla dzieci o lagach i odrzucie broni. Trochę się te korzenie Disneya za bardzo przesuwają w stronę "mordowni".

Jeśli już w co by w grach zainwestowali to w jakiegoś nowego Minecrafta - też tego typu gry są popularne i właściwie nie ma tak na prawdę w czym wybierać. Stara gra do dzisiaj miewa lepsze cechy niż nowości, nawet dla dorosłych (jakby np. podsumować zabawę w Empyrion, Space Engineers czy nawet NMS)

08.02.2024 11:19
odpowiedz
4 odpowiedzi
Jaya
79

Inne platformy też podwyższają/podwyższyły ceny, ale "wszystko przez wprowadzoną podwyżkę cen" - tytuł czy wniosek nie jest trafny.

Osobiście co roku zmieniam platformę i po końcu roku z HBO wybrałem Disney'a (niedawno).

Główny problem tego typu platform to repertuar i w pewnym momencie, żadna platforma nie nadąży za gustami i utrzymaniem wszystkich seriali na raz w ofercie, a cena?

Jakby porównać jakość fabuły seriali/filmów z jakością z gier to cena każdej platformy jest dużo wyższa i cena roczna dużo niższa.

Trochę inaczej traktuję taniego Amazona, gdzie bywają bardzo świetne seriale i jest bardzo tani. Opłacę ponownie jak pojawi się nowy sezon Boys'ów i być może przydałoby się inaczej organizować te streamingi, żeby nie opłacać ciągle np. bajek dla dzieci gdy się nie ma dzieci.

Już dawno powinna powstać jakaś platforma dla Anime. Patrząc na wiele gier jRpg to nie stawiają zbytnio tam też na wielojęzykowość, może gdzieś w tych okolicach/temacie jest problem.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-08 11:20:09
08.02.2024 10:11
odpowiedz
Jaya
79

Akurat Simsy to im mogą wyjść i to dziwnie podobna droga rozwoju do Maxisa.

Puszczali kiedyś SimCity i te przestały być opłacalne, głównie zarabiają obecnie na Simsach i DLC.

08.02.2024 09:38
odpowiedz
Jaya
79

Deus Ex by przeżył, jakby nadążał za rozwojem nie tylko gameengine, ale i poprawiał zasady gry. Najbardziej zbliżona gra CP77 ma dużo więcej ficzerów,... nie wygląda jak gra indie w przeciwieństwie do każdego DeusEx'a.

Podobny los spotyka wiele innych firemek jak ledwo co zipie studio do Gothiców, które już dawno temu widać było stanęły w miejscu.

Sama reżyseria i pomysły fabularne miałyby szansę zaistnieć, nawet w uniwersum CP77, tyle, że co pamiętam z jedynego Deus Ex'a w którego grałem? Prawie nic przyjemnego czy w tej chwili oryginalnego/nowatorskiego/wyjątkowo przyjemnego.

08.02.2024 09:00
odpowiedz
Jaya
79

Enshrouded zostało zaprojektowane jako gra kooperacyjna

A już myślałem, że rzeczywiście będzie z tego mega-hicior, a tak to znowu jakby się powtarza historia Eco i całej innej masy coopów/mmo budowania.

Kooperacja w budowaniu powinna być tylko opcjonalna - nie podstawowa. Wątpię by była wyjątkowo dobrze ograna w tej grze. Gra będzie ludzi denerwowała i dość szybko zacznie tracić graczy na dłuższą metę. Nawet Minecraft nie jest ideałem w domyślnym trybie, bez modów by przepadł, a coop to już ma całą masę trolli gorszych od tych zielonych wybuchających k.... . Prawie każdy ceniący sobie chillout gracz i widowiskowe budowle wyłącza np. eksplozje wpływające na zniszczenia otoczenia.

Nie znoszę gdy ktoś wpiernicza się w "moje budowanie" i moje tempo gry. Ktoś gra np. 24/7 robi niesamowite rajdy, buduje niesamowite zamki gdy moja parcela obok nie ma nawet dachu, bo jest premiera np. BG3 i innych gier i po pół roku może się okazać, że serwera nawet nie ma.

Budowanie expienie w ramach jednej mapy nawet znośnie było rozwiązane w F76 tle, że jak porównam przyjemność do F4 - to nie ma bata, żebym nie nazwał tego downgradem, zwłaszcza, że nieznośne jest przenoszenie tej bazy i bugi, przez które nie można użyć innego sejwa z gry, tylko pakują się materiały do i tak limitowanego schowka, pełnego od innych gratów.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-08 09:04:17
08.02.2024 08:23
odpowiedz
Jaya
79

Pokazała, że pasuje do roli "rebeliantki" w serialu.

Z drugiej strony jest ciekawa jest teoria Korwina o Star Warsach i o propagandzie i niekoniecznie grając w Star Warsach broni dobrej strony mocy (tyle, że tą drogą nic może nie pozostać do obejrzenia, czy do zagrania)

Serial fajny i aktorka grała jedną z bardziej przekonujących ról babochłopów, szkoda by ją zamieniać.

06.02.2024 07:57
odpowiedz
Jaya
79

Setki tych The Finalsów, Apexów, gier PvP i na topie są głównie gry, które nie wiem jakim cudem są na tym topie.

Weszli by w jakąś w końcu niszę np. wrócili do pomysłu Unreal Tournament gdy AI było jeszcze koniecznością.

Mogliby zrobić AI dla graczy preferujących single player z dodatkiem elementów lootu, rozwoju postaci.

Obecnie Bannerlord głównie kojarzy się z podobną formułą i jakieś PvE np. Vermintide.

Tyle, że odnośnie większości PvE obowiązują pewne wady, np:
- nie lubię iść z innymi graczami, którzy znają na pamięć każdy zakamarek
- nie lubię gdy trzeba bardzo zredukować sobie pasek zdrowia przez niesienie tego grimuara,
- nie lubię też Free To Play gdzie wcale gra nie ma formuły free to play jak się przyjrzy (np. Warframe) gdzie obsypywanym się jest reklamami płatnych przedmiotów, a dojście do nich bez pieniędzy jest ogromnie żmudne.
- nie przepadam za tłuczeniem tępych mobów - np w misjach PvE Overwatcha z okazji np. halloween. Lepiej już rozplanowali by misje na mecze z AI jak w UTournament, albo dali by mobom więcej sprytu.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-06 08:00:50
05.02.2024 16:10
odpowiedz
Jaya
79

W BG3 mają dobych "rzeźbiarzy" i ciężko narzekać na design...., ale rzeczywiście wszystko wygląda jakby rzucali kośćmi co ma być gdzie - wygląda jakby wymyślili fabułę w ramach sesji gry z tabletopem bez prądu.

Jakby porównać to z pisaniem książek przez George R. R. Martin - gry o Tron to jakbym grał w jakiś filler anime, albo Wiedźmina Netfixowego późniejsze sezony, czy może Rings Of Power - brak długoterminowego przemyślenia pomysłu.

W ramach tej długoterminowości wpasowuje się chaos przy designie lvli co widać zwłaszcza przy projektach DoS'ów - dla mnie to już totalny chaos nawet jakby się ograniczyć tylko do gier PC DnD.

Titan Q2 raczej nie będzie miał wspinania przez co nie ma szans na pewne funkcjonalności - bo będzie dużo płaskiego terenu - za dużo, ale i tak wolę to od tabletopowej klaustrofobii.

05.02.2024 12:54
odpowiedz
Jaya
79

Jedna z najbardziej klimatycznych serii tamtych lat i jeśli kojarzą mi się jakieś najwcześniejsze souls lajki to ta seria najbardziej pasuje.

Poczekam na RTX Remix - o ile ktoś ruszy w ogóle temat z tymi wampirami.

Przydałby się jakiś brutalny remaster też do Die By The Sword.

Obecnie obiecująco wyglądają w kolejce Half Life, Tomb Raider i Max Payne z tymi Nvidiami.

Bez raytracingów nie ma sensu ogrywać starych gierek jeszcze raz.

Nawet przydałby się jakiś remaster dobry do MAss Effect 1, bo to legendary edition to raczej wyłudzanie pieniędzy, a może działalność charytatywna - sam nie wiem.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-05 12:55:09
05.02.2024 09:31
odpowiedz
Jaya
79

A mogą dać od razu 100lvl jak w WoW, albo zrezygnować z poziomów postaci jak w Destiny 2 w którymś momencie.

Tyle, że gra nie ma lootu i przyspieszenie awansowania postaci bardzo podkreśla skopany system skalowania postaci gdzie do poziomów mistrzowskich bez dobrego ekwipunku, bez najlepszego buildu wg danego sezonu potrafi być po prostu trudno, żeby pokonać bossa, który pilnuje tego przejścia na wyższy poziom trudności. Podniesie się poziom trudności stworów bez ilości dobrej jakości lootu to nie będzie za fajnie, bo może być trudniej niż z niższym poziomem postaci.

Ten wyższy poziom trudności jest tak na prawdę niższym bo łatwiej się ekspi i lepszy loot zdobywa i punkty mistrzowskie dają duży boost statystyk, robi się dziwna krzywa/wykres poziomu trudności, przez to, że od początku nie są dostępne.

Wrócili by do korzeni i zrobili to co jest obecnie w PoE czy Last Epoch i nie byłoby takich problemów bo zły czy dobry build czy brak szczęścia w loocie jakoś się rozwinie tą postać i pokona jakiś upierdliwy brak odporności np. na truciznę. czy brak ruchliwości i jakiegoś szybkiego rzeźnika.

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-05 09:50:36
05.02.2024 08:31
1
odpowiedz
Jaya
79

Dobrym być może krokiem byłoby zrobienie wszystkiego wokół otwartego świata - od nowa i traktować jako pełnoprawny nowy tytuł konkurujący z W3.

Kiedyś się im pomysły mogą skończyć, a W1 był niszowy na start, prawie nikogo nie znam kto to ograł.

Bez swobody z W3 będzie nieco traktowana jak Boom Shoter - tylko z lepsza fabułą, skuszą się głównie fani oldschoolu.

Podobnie już dużo czasu minęło od wyjścia Mass Effect 1 - też charakteryzuje się świetną fabułą i właściwie jedyne czego brak to nowego silnika z nowymi bajerami w tym openworldowymi. W dodatku można by w każdym z tytułów trochę popracować nad zachowaniem AI/NPC i symulacją światów, żeby pojawiło się więcej w tych grach tego co trochę Bethesda porzuca z każdą następną grą - robi się nieco luka w zaspokojaniu potrzeb graczy jakby (nie chodzi o AI generatory tekstu, tylko o taką symulację jak spanie NPC w nocy praca w dzień,...)

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-05 08:32:52
01.02.2024 12:22
odpowiedz
Jaya
79

Rithven - chętnie poczytam, to może pogram jeszcze. Jest jakieś przyspieszenie czasu latania?

Głównie co mnie odrzucało to właśnie powolne latanie, już wolę ekrany ładowania lub prawie, że teleportacja w NMS gdy ładuje się planeta i nie można pokazać elementów zbyt dalekich. Już na pewno nie mogę zaakceptować tego co widzę w Star Citizen.

Czy obiekty jak się wczytują to są jakieś złożone czy na zasadzie NMS powtarzalne minimalistyczne assety i tylko można czasem podziwiać jakąś trawę i drzewa, które się dość blisko wyłączają i z daleka widać zbyt uproszczone detale.

Jak dla mnie to co jest w Elite D. jest dużo nudniejszą formą niż Euro Truck Simulator, bo kosmos to duże odległości i małe prędkości relatywne. Jest ładne/szybkie "relatywne" podróżowanie gdy lata się szybko od słońca do słońca, ale wydaje się, że celowo ograniczyli prędkość lotu w różnych innych sytuacjach przez może nie tyle realizm co problemy techniczne z doczytywaniem elementów.

Drugi powód do narzekań to okropnie nieintuicyjny interfejs i wykonywanie misji. Coś zrobili z tym? W czasach gdy AI postępuje i różne inne ułatwienia w tym Elite jest trudno wydobyć jakieś sensowne informacje z tego co się tam dzieje. Czy jest jakaś fabuła oprócz eksploracji czy jakieś kampanie?

post wyedytowany przez Jaya 2024-02-01 12:23:57
31.01.2024 15:37
odpowiedz
Jaya
79

Nie wiem o co poszło, ale w połowie się zgodzę.

Czepianie się graczy o składnię to tak jak nieco czepianie się ich, że grają w gry zamiast czytać książki. Każdy ma różne priorytety co bardziej ceni, składnię czy dyskusję, pewnie się trafią jakieś przypadki wręcz z nerwicą natręctw - czyli jak ktoś widzi błąd to tylko go w tekście zobaczy.

Co do przemocy, są GTA, Postale itp, ale wg mnie to najgroźniejsze jak dla mnie są symulatory jazdy autem arcade.

Powodują one, że sieci neuronowe w głowie uczą się podobnych warunków drogowych.

Z jednej strony masz lepszy reflex, ale prędzej idzie to w stronę, że wylądujesz w rowie bo auto nie klei się drogi jak tzw. mydelniczka.

Podobnie może być z tą brutalnością i znieczulicą, a już na pewno dużo w grach propagandy i promowania lub krytykowania ideologii.

Kojarzyłyby się temat XXX. Policjant którego zabijasz w GTA5 będzie podobnie widział Ciebie w to grającego w tą grę jak, żona/dziewczyna która widzi jak grasz w XXX.

Zabijanie stworków to już kwestia prezentacji/emocji towarzyszących temu zabijaniu. Jakby odcinać kończyny zwierzątku, a nie, że pojawiłyby się na zwierzątku gwiazdki jakieś i znikająca chmurka to zdecydowana różnica.

31.01.2024 14:15
odpowiedz
Jaya
79

Nie dziwne, Deus Ex w pewnym momencie podchodził gatunkiem pod upadłość podobnie jak dawne RTS'y typu Starcraft czy Boom Shotery.

Jako Indie jak najbardziej mogą się pojawiać tego typu tytuły.

Tam gdzie jest przesyt hackowania robi się z gry nieraz mniejszy fun niż windowsowy saper. Podobnie dużo łamigłówek bywało w TombRaiderach i Batmanach. Nie przepadam bo zazwyczaj te łamigłówki mają dużo mniej sensu niż otwieranie zamków w Skyrimie czy Falloucie 4. Starfield też ostatnio niepotrzebnie dodał niezbyt przyjemną łamigłówkę, ale którą dało radę wypiernicznyć modami.

Z podobnych łamigłówek też hitman przychodzi do głowy np. Hitman: Blood Money -Reprisal - 61graczy ingame teraz chociaż gra ma 91% pozytywów.

Osobiście Deus Ex mnie zraził gdy robiłem skradankowy build i nie mogłem pokonać bossa, któregoś i nie chciało mi się zgadywać czy dało radę go pokonać inaczej.

Są gry, które mają tylko pozytywy bo już gracze omijają gatunek szerokim łukiem.

Jeszcze jakby to byłby jakiś bardziej realistyczny hacking, albo otwarty świat ze skradaniem i swobodą Ubisoftu to by to miało szansę istnieć, ale Ubisoft to dużo bardziej dopieszczony technicznie silnik, gdzie nie łazi się tylko i wyłącznie po klaustrofobicznych lokacjach.

Jeszcze jest Watch Dogs Legions to już totalna katastrofa mix najgorszych chyba cech.

post wyedytowany przez Jaya 2024-01-31 14:17:18
31.01.2024 13:54
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Dodałbym, że Elite to bardzo nudna gra, gdzie grind jest wyjątkowo niesatysfakcjonujący, statki do kupienia też jakoś niespecjalnie różnorodne jak w np. NMS czy Starfieldzie.

Walka i latanie są dość fajne w tej grze, choć brakuje w tytule SF aimbota w wieżyczce i strzelanie do odległych pyłków jak to jest w The Expanse - serialu, żeby to rzeczywiście była jakaś przyszłość, newtonowskie realistyczne podejście.

Tak to już wolę arcade np. Everspace 2 i mam więcej zabawy.

Mogliby ratować miejsca pracy tworząc jakieś eksperymentalne światy i balans rozgrywki zwłaszcza z jakąś budową bazy od samego początku i kolekcjonowaniem, albo statków, albo załogi. Silnik mają gotowy, a celują w bardzo wąską grupę graczy.

31.01.2024 13:37
odpowiedz
Jaya
79

No chyba w życiu żadnego moda nie zainstalowałeś przez te wszystkie "lata grania".

Też mówią tu gdzieś o rzeźbieniu gdzieś "z kału".

Werdykt będzie można wydać ostateczny za około rok gdy odpalą te oficjalne mody, które są główną siłą tego silnika.

Nawet bez modów kojarzy się całkiem sporo historii gier o kosmosie jak NMS czy Elite Dangerous czy ciągle w produkcji Star Citizen.

Dużo kosmicznych gierek padło na starcie ofiarą ambicji i niespełnionych obietnic, ale Starfield jak na tego typu grę miał dobry start i jest to przyjemniejsza gra od NMS, Elite D. czy Star Citizen w obecnym stanie. Główny powód do krytyki, że nie jest to gra typu Fallout4 czy Skyrim, jak to ludzie się nastawiali. Dodadzą lepsze generatory z czasem czy oficjalne narzędzia moderskie i będzie można przestać mówić o EAccesie, bo ciągle gra nim trochę zbytnio jest. Minecraft czy cała masa podobnych gier dalej wygląda jak early accesy, bo nie da się nieraz określić co jest wersją 1.0 w tego typu grach, które można ogrywać latami.

Jeśli pominąłeś mody w F4 to właściwie nie miałeś po co grać w Fallout 4, podobnie Skyrim do dziś się trzyma właśnie dzięki modom.

31.01.2024 12:44
odpowiedz
Jaya
79

Mnie ta gra znudziła już w momencie gdy zacząłem porównywać RT On z Offem. Zacząłem niepotrzebnie zwracać uwagę na nie tak piękną grafikę jak mówili, bo dużo detali w tej grze jest bardzo niedopracowanych. Fabuła też jakoś specjalnie fajnie się nie zaczyna, znowu jakiś znany temat, niekoniecznie w dodatku fajny.

Prowadzenie historii, jak ktoś ogląda seriale - to już było. Może kiedyś dogram grę do końca, ale w tej chwili mam całą masę ciekawszych gierek.

30.01.2024 15:46
odpowiedz
Jaya
79

Życzę powodzenia, ciekawie zapowiadający się tytuł, choć miałbym drobne uwagi co do artykułu:

Powrót do łask – mam taką prywatną teorię – może wynikać z tego, że ludzie grający w Minecrafta trochę dorośli, zaczęli się interesować pokrewnymi grami, trafili na city buildery typu Cities: Skylines, - ja miałem całkiem odwrotnie, zaczynałem od Sim City, Dwarf Fortress był wtedy benchmarkiem FPS na literach terminalowy, szybko znudziłem temat City/Osad Simów. Minecrraft gdy wyszedł już wydał się wystarczająco nieatrakcyjny, żebym go olał do dość niedawnych lat.

Gdy Minecraft miał umrzeć, sam twórca już kopał grze grób i ktoś z ekipy dodał mody do Java Edition i sam nie widzę alternatywy dla tej gry, raczej Timberborn nie wygra przez brak exploracji i inny punkt widzenia (oczywiście po złożeniu odpowiednich modów w Minecrafcie)

Satisfactory bije na głowę wiele gier obecnie - też bardzo pasuje w temacie, choć wiele gier porusza wiele innych tematów/kategorii i ciężko jednoznacznie porównywać. Jakby Starfielda doprowadzić do porządku z budowaniem to ten mógłby ugrać wiele z tego samego tematu, ale jeszcze rok/dwa męki zanim rozplączą kłębek kodu i jak nie zrujnują modelem biznesowym gry,

Nie życzę Bobrom zbytnich podobieństw do Dwarf Fortress bo ten może kiedyś był atrakcyjny, ale ma zbyt wiele niefajnych rozwiązań w automatyzacji, Rimworld zdecydowanie postawił na coś fajniejszego, Dungeon Keeperowego czy Simsopodobnego - może tak bym to ujął.

post wyedytowany przez Jaya 2024-01-30 15:57:52
29.01.2024 15:01
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

RTX Remix dorzucić do gry i bardzo chętnie odpalę.

29.01.2024 12:00
odpowiedz
Jaya
79

Fajnie, tylko jak na razie brakuje mi czegoś co przebiłoby moje 3 konfiguracje powiązane z budową osady:

Rimword + mody,
Minecraft + Minecolonies + Pokemony, pociągi,... i nowsza grafika
Fallout 4 + mody i wracanie z przygody ze "zdobyczami" do powoli rozwijanej bazy, czy kolekcji pancerzy/komixów/posążków,.....

...Palworld łatwo też pewnie dołączy się do podobnego modelu zabawy, ale poczekam na koniec EA.

Wymieniane np. RogueLite - AgainsTheStorm koncentruje się na wyrzucaniu do kosza tego co się utworzy i tak też można grać, tylko prawie wszystkie rogue like/lite dla mnie to gra na parę godzin, bo jakoś nie czuję potrzeby "masterowania gier", a i stylistyka nie sugeruje aby grało się dla widoków. Mogliby dodać jakąś destrukcję to może byłbym skłonny pograć w RL, ale i któraś 2d gierka była to dość szybko stała się powtarzalna.

Bobry - są najbardziej obiecujące z wymienianych, jednak jakbym miał porównać z Satisfactory,... czy wizualnej części np. rollercoasterów, to nie wygląda już to tak ciekawie

Frostpunk 1 - nie mój typ, za mało swobody w tej grze jest. FP2 odpuszczę podobnie jak pewnie odpuszczę sobie polskiego Ghostrunnera 2 do czasu przejścia cz1.

Riftbreaker - fajnie o ile nie trzeba panować nad 10-ma bazami na raz. Robi się podobny problem co w Starcrafcie. Podobnie jakoś zarządzanie zasobami nie było jakoś idealnie przemyślane. Wolałbym mniejsze mapy i ewentualnie zarządzanie turowe bazami na jakimś globusie.

post wyedytowany przez Jaya 2024-01-29 12:01:05
26.01.2024 15:59
1
odpowiedz
Jaya
79

100 graczom jednocześnie? Kojarzy się ze stereotypowymi grami MMO/PvP, które zazwyczaj olewam.

Może i survival ma rację bytu ale już kolekcjonowanie i budowanie musiałoby być jakieś chilloutowe/bezstratne, albo łatwe do odrobienia straty.

Rust to około 60k jakaś przeciętna liczba graczy online - dla porównania Minecraft liczy się w milionach.

Powinni zacząć od single i ewentualnie zrobić równoległą wersję multi. Większość też z tych surivivali nieraz lepiej poznać od podstaw na single. "Eco" kojarzy się też - bardzo zmarnowany potencjał.

post wyedytowany przez Jaya 2024-01-26 16:00:07
26.01.2024 08:47
odpowiedz
Jaya
79

Persecutor - rzeczywiście istniały w w PoE z drobną róznicą: content w D4 nie umożliwia zbyt długiej zabawy jedną postacią bez sezonu, a w PoE nie było to problemem, mogłem olać sezony. Moim zdaniem popełniają wszyscy tutaj błąd - również finansowy.

Nabijają na chwilę polularność grze po czym graczowi pozostaje "wypalenie zawodowe", bo cała ta praca trafia do kosza, robi się z tego praca, a nie przyjemność. W MMO się nie popełnia tych samych błędów, ale inne. Lepiej już dostawało by się skrzynki za czas spędzony w grze z tymi kosmetykami, nowymi twarzami chociażby bo loot jest nieco bez sensu dla niektórych graczy gdy ten chce widzieć co nosi. Meble, konie, żyrafy, czy jakieś pole treningowe, kreator lochów,... jest cała masa rzeczy które dałoby radę lepiej sprzedać. Z czego WoW zarabiał fortunę przez lata? Chyba nie sezony.

24.01.2024 15:34
odpowiedz
Jaya
79

Czyli nie tak fajnie z tą dostępnością generatora klatek, a przynajmniej trochę będzie trzeba jeszcze poczekać.

Nawet jeśli będzie idealnie z tym FSR3, to brakuje nadal jeszcze Ray Reconstruction , bez którego raytracing będzie potrzebował ze 4x więcej mocy, żeby otrzymać ten sam rezultat.

Z drugiej też strony redukując liczbę promieni można wyregulować mniejsze obciążenie GPU i dostać podobną jakość obrazu co bez RR zyskując dodatkowe klatki.

24.01.2024 14:49
odpowiedz
Jaya
79

Owszem, podobnie w sumie było z Fallout 4. Średnia nieco gra na start, ale z modami stawiałbym jako lepszy produkt niż CP77.

Niektórych rzeczy nie naprawią, bo uniwesum raczkuje i nieco pomysł raczkuje. Da radę go poprawić, ale dodając np. dłuższy ekran ładowania i dokładniejszy generator robiący bardzo różnorodne lochy. W minecrafcie generowanie na bieżąco horyzontu aż tak nie przeszkadza czy w grach typu X-Com. Przeszkadza za to w każdej z tych gier powtarzalność budynków, jednak mimo wszystko jest większa różnorodność. Powinni zejść być może do tego poziomu X-Com'a czy podobne rozwiązanie jest w Bannerlordzie. Eksploracja w Minecrafcie bywa nawet przyjemna, choć widać po jakimś czasie elementy stałe.

Mogliby też zrezygnować z ogromnych rozmiarów mapy bo nie potrzeba ich tak dużych zwłaszcza na piechotę, albo bez jetpacka latającego bardziej horyzontalnie.

Nie naprawią na pewno postaci i fabuły, ale finalnie i tak jest to dużo lepszy i bardziej obiecujący twór niż np. NMS czy Star Citizen, które dają tak na prawdę - nawet z połaczeniem internetowym jeszcze większą powtarzalność, mniej contentu, gorszą optymizację czy grafikę.

post wyedytowany przez Jaya 2024-01-24 14:49:29
24.01.2024 14:23
odpowiedz
Jaya
79

Też byłbym ciekaw i tylko gdzieś świta tylko "Early 2024".

Być może stanie się jakaś następna tragedia przez Microsoft i Creations Club, gdy będą chcieli zaorać Nexusa. Oby nie.

24.01.2024 12:59
odpowiedz
1 odpowiedź
Jaya
79

Najwięcej się nasłuchałem jak Blizzard zrzynał pomysły zwłaszcza w Overwatchu 1 - nic nikt chyba nie ugrał, oprócz tego, że wystarczy, że osobiście mniej zacząłem szanować twórczość Blizzarda. Poszedłem dalej z wnioskami i doszedłem do "oryginalności" Starcrafta. To nic innego jak Aliens Vs Predator. Podobnie co jest oryginalnego w Warcrafcie?

W minecrafcie z modami miałem kopię niemal 1 do 1 pokemonów z Nintendo, jakoś mi to wcale nie przeszkadzało. Gorzej wygląda chyba sprawa jak ktoś udaje, że to jego universum i jego twór. Ewidentnie widać, że zrzynają, ale niech wyda Nintendo grę na PC, z równie fajnymi rozwiązaniami to dopiero wtedy zacznę narzekać.

24.01.2024 10:24
odpowiedz
Jaya
79

Co do opłacalności np. Ubisoft zrobił fajnego AC Odyssey gdzie można było jeszcze do dzisiaj grać i zamiast dodawać sensowny content i DLC dodają do każdej praktycznie gry jakieś nieciekawe rozszerzenie.

Mount And Blade był tworzony przez jedną osobę na początku i daje dużo lepszy zarys open worlda niż AC Odyssey i bym zapłacił więcej za Mount And Blade niż za jakąkolwiek grę z Ubisoftu.

Nie trzeba fabuły, ogromnych kosztów reżyserii i aktorów, a trzeba graczom nieraz wyraźny powód do gry, rozwoju postaci, kolekcjonowania teamu, przedmiotów, aut,...

24.01.2024 09:14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

No i co mam wyrzucić już starą postać do kosza? Bardzo mnie zachęcili znowu nowym sezonem. To pierwszy sezon który całkowicie sobie odpuszczę i chyba już tylko czekam na Last Epoch i POE2.

23.01.2024 08:29
odpowiedz
Jaya
79

Chyba powinni skończyć Elex'a na 2 części i od nowa przepisać universum, wydać Elex Nową Postać i historię, po czym może by wrócili do Elexa 3, jakby zrobili dobrego remastera Elexa1 Elexa2 i Gothiców z lepszymi rozwiązaniami - nie tylko grafiką.

Gothic 1 to było coś kiedyś, dzisiaj jakby zatrzymali się z pomysłami.

Podobny kierunek widać z kontynuacjami Skyrima - ten miał fajny rozwój postaci, Fallout 4 - dostał bardziej archaiczny z turówki, a już Starfield poszedł nieco po linii Ubisoftu czy też CDP. I tak każdy z tych systemów może ma większy sens niż to co zaprezentowało Diablo 4, to już skrajny regres.

Pomijam rozwój silnika graficznego, bo fotorealistycznie ładne bywają filmy i seriale, a fajnie by coś ciekawego robić w tej grze. Więcej godzin spędziłem w Rimworldzie pewnie niż w każdej pięknej grze jak na swoje czasy.

post wyedytowany przez Jaya 2024-01-23 08:30:19
22.01.2024 14:44
odpowiedz
Jaya
79

radek1982 piszesz o Minecrafcie, że MS pomaga rujnować Mody Java ?

No tak.

Np.j polecam Minecolonies + jakieś pokemony, a są ze 3 mody duże do wyboru.

Z graficznymi modami wychodzi bardzo fajny zestaw do chilloutu po pracy czy dla osób umiejących rozwiązywać problemy z modami.

Niestety większość z tych problemów to te główniane nowe wersje i mody są kontynuowane tylko na nowych wersjach, albo odwrotnie, nie są. Fallout 4 nie miewał takich problemów. Graficznie też to Optifine przestało chodzić z wieloma modami, a bez tego jest tam po prostu "stara gra". Są niekompletne alternatywy - w połowie działające. Lepiej też zapomnieć co zrobili z tym g..... logowaniem i kontami MS, wg których nie można było użyć starych loginów, a te były w uprawnieniach modów.

post wyedytowany przez Jaya 2024-01-22 14:45:18
22.01.2024 12:25
odpowiedz
Jaya
79

Po co w ogóle są te sezony? Po prostu dodawali by content do podstawowej gry.

Jak nie zrezygnują z formy tych sezonów to totalnie oleję jakiekolwiek DLC.

Po co im też te mikrotranzakcje skoro koncentrują się na sezonowych postaciach, do których już nic normalny gracz nie dokupi bo znudzi się grając tą jedną sezonową postacią i porzuci na lvl'u może 60-tym.

Skiny kupuje się do takich gier jak CS czy Fortnite gdzie jest jedna postać, w której ta kosmetyka uprzyjemnia tą powtarzalność i sezony na prawdę mają sens.

Dodali by w podstawowej grze - poza sezonem itemy z pierwszego sezonu, nowe drzewko z 2-giego sezonu - połączyli i dałoby się nie narzekać na spierdzielony rozwój postaci i dałoby radę dokupić skina do postaci, którą kiedyś się ogra do 100-go levelu, a nie porzuci na rzecz nowego buildu i season-only ficzerów.

post wyedytowany przez Jaya 2024-01-22 12:30:53
22.01.2024 11:58
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jaya
79

Brakowało na PC porządnych pokemonów. Poczekam na opuszczenie EA bo już bywała podobna historia z Temtem - niewykorzystany potencjał.

Chyba najbardziej do tej pory bym docenił jakieś mody do Minecrafta, bo w większości tych pełnych gierek pod tylko pokemony rozgrywka bywała ekstremalnie liniowa. Nie było tam jakiejś losowości ze zdobywaniem tych różnych gatunków pokemonów.

Odwiedzało się biomy gdzie były zazwyczaj te same pokemony i każdy gracz łaził praktycznie z tym samym składem/opcjami do wyboru i rozpierdzielał non stop te same stwory jakby na "farmie" nie było różnych zwierząt tylko same świnie i jeden gatunek ptaka.

Właściwie to dużej różnicy pomiędzy kolekcjonowaniem ludzkiego teamu do wyboru w grach jRpg nie było.

Poza tym trenowanie tych stworów - też można było dawno temu coś wymyślić co nie byłoby tylko gromadzenie exp'a, który też potrafi zrobić dziwny świat, gdzie w domu startowym wszystko jest na lvl1 gdzie wypadałoby zrobić skalowanie lvl'i co nieprzekonująco nierealnie wygląda gdy się idzie do przodu z fabułą, robi się z tego ekstremalna rutyna.

22.01.2024 10:08
odpowiedz
Jaya
79

Problemem gamedevu jest głównie powtarzalność gatunków gier i rezygnacja z fajnych standardów.

AI to może być nowy fajny standard i przyciągnąć więcej ludzi do świata gier, a więc i więcej roboty dla gamedevu. Miliardy ścieżek dialogowych z wygenerowanym wokalem i mimiką? To nie jest robota dla dla zwykłej firmy tworzącej gry, nawet największej, a już na pewno zmiany lawinowe w pomyśle, gdy jednak coś bardzo nie będzie pasowało po utworzeniu już połowy gry (a to dość częsty przypadek w gamedevie). Nie każda firma ma gotowy pomysł - dobry od początku do końca.

Ten z BG3 jest dość amatorski/dobry przez przeciętny, sam autor tak ocenia też swój twór, ale mimo wszystko dopracowany/wyreżyserowany i to dopracowanie można by przyspieszyć modelowaniem AI, a już na pewno autor pomysłu pewnie wracał myślami czy może by coś nie poprawić/zmienić, ale już się nie dało bez AI.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl