Kurczę, coś nie mają szczęścia szpiegowskie erpegi. Alpha Protocol był miejscami toporny mechanicznie i graficznie przestarzały w porównaniu z Mass Effectami i świata nie podbił. Na następne RPG o szpiegowskiej tematyce czekaliśmy 16 lat. Za Zero Parades od początku ciągnął się smród związany z wyczynami kierownictwa ZA/UM, co na pewno się do podniesienia sprzedaży nie przyczyniło (sam mam dylemat:: kupować czy nie).
Pewnie znów wszyscy dojdą do wniosku, że na klimaty szpiegowskie nie ma odbiorców i na kolejne podejście do tematu znów trzeba będzie czekać 20 lat.
82/100 to nie tak dobry wynik w gatunku. Wiele osób unika tego typu pozycji i głównie dlatego tak dobry wynik. W szczególności gry visual novel potrafią mieć wyjątkowo wysokie noty powyżej 90/100. Jakby gracze mieli oceniać gatunek sam w sobie to byłoby krucho w jakiś ankietach porównujących potrzeby graczy.
Tak jest właśnie prawdopodobnie ze wspomnianym gatunkiem. Zazwyczaj detektywistyczny gatunek idzie w stronę kobiecych gustów, trzeba też stylizować pod kobiety i przekonać kobiety do nie oglądania seriali detektywistycznych. W takiej niszy 80/100 to za mało. Problem miały już od dawna gry typu Baldurs Gate a w szczególności Planescape mógł wywołać głównie emocje kojarzone z ugrzęźnięciem w miejscu gracza. BG3 nie pokazał jakiejś super fabuły w stosunku do poprzedników, ale... widać graczom leży jak zwykle ładna cutscenka dodająca szczególnego uroku grze. Taki tytuł detektywistyczny zazwyczaj może być wysoko oceniany wtedy głównie przez filtrowanie/zrażenie grupy graczy, która nie jest przekonana do gatunku. Dla mnie prosta logika. Lepiej mogą się sprzedawać gry MMO/pvp z notami 30/100, które są odzwierciedleniem głównie wnerwienia jakiejś społeczności, ale potrzeby graczy dalej są jakieś zaspokajane, zwłaszcza gdy gra wcześniej miała dość wysokie noty, zgarnęła pulę "uzależnionych".
Nawet nie jestem w temacie, nie wiem co to za studio, nigdy nie grałem w Disco Elysium
imho przekonali krytyków bo zrobili to, czego opłacani z dziwnych źródeł krytycy od nich oczekiwali.
Z protagonisty zrobili irytującą karynę z antify, ESG score poszedł do góry, ale to widać nie wystarczyło do zapewnienia korporacyjnego bezpieczeństwa. Disco Elysium było naprawdę fajne, mam nadzieję, że kiedyś jeszcze zrobią coś prawdziwego.
Absolutnie mnie to nie dziwi, nawet mnie to raduje. Niech sie to kierownictwo od siedmiu boleści najlepiej pozbiera i ucieka, bo z kolektywu artystów zrobili korpo maszynke. Próbowali jako ostatnia deska powtórzyć disco, ale ojej, co się okazało- bez twórców Disco nie ma sukcesu Disco. Straszne.
HaHa nawet jakby osiągnęli sukces to pewnie i tak by wszystkich pracowników zwolnili tak jak było z Disco Elysium. Gra której nawet nie będę piracił bo szkoda czasu. Trailer trwa koło minuty i to minuta zbyt długo poświęcona, jak w zwiastunie nie są w stanie zrobić niczego więcej niż idiotycznego bełkotu udającego styl starego studia, ale z 0 treści. To w grze pewnie tak samo