Cos w tym jest. W Diablo 3 względnie idealne itemy naprawde dalo sie zdobyć w sensownym czasie i to mówię jako amatorski gracz, balans miedzy grindem a zabawa byl zachowany, gdzie później mielismy czas na srubowanie wyniku w GR, dzieki paragonom, albo zrobieni3 bowej postaci. Tutaj zanim ktoś wylosuje dobre itemy predzej przywita go koniec sezonu i poczucie zawodu, albo zwyczajnie znudzi się. Najgorzej, że przedmiotow leci nadal piniata na wiekszych poziomach, a im dluzej sie gra tym wiecej czasu sie marnuje na przesiewanie tych śmieci.
Endgame Diablo 3 to było jak koło dla chomika. Gra nie miała sensu bo cały grind polegał na tym, że wzmacnialiśmy bohatera żeby robić trudniejsze poziomy. I co z tego, że nabiliśmy 2000 paragonów jak ja wbiłem np 400-500 i zwyczajnie nie widziałem sensu dalej grać. Podobnie było z głębokimi szczelinami jak zrobiłem poziom 70 i stwierdziłem, a po uj robić to dalej. Robiło się to tylko po to żeby zaliczyć zadania sezonowe i cya koniec gry.
Oczywiście, masz rację, endgame D3 to grind fest, ale wiesz o czym mówię. Można było ubrać i poczuć " moc" postaci w stosunkowo normalnym czasie, zrobić kolejną i po prostu zostawić grę do next sezonu, a w D4 to chyba nawet 1 postaci nie ubierzesz w satysfakcjonującym stopniu. Brakuje jeszcze znerfienia dropu solidnego i zatoczymy koło do początków D3, gdzie itemy wypadały losowe, statystyki były losowe, do tego drop było tak tragiczny, że do dzisiaj pamiętam jak na MP 3 ( monster power ówcześnie ) czas między dropem 2 legend wyniósł u mnie 7 godzin! zabijania mobków. Generalnie i tak uważam, że gra ma kryzys tożsamości i jakości od właśnie czasu części 3. Budowa świata i endgame to najgorsze jej elementy. 4 i tak mocno poszła do przodu, ale tutaj problem leży w architekturze tych 10000000000 cyferek i kolejnych poziomach udręki. Rozwój D3 zakończył się i stanęło na U16. Diablo 4 ma jeszcze przed sobą parę lat aktualizacji zawartości zapewne i na bank nie skończy się na już obecnej U16. Dokąd to zmierza ? Wszechobecny levl scalling absolutnie niszczy poczucie stawania się kozakiem. Tak naprawde zamiast wymyślać coraz więcej tych aktywności, skupiliby się na dopracowaniu normalnego systemu progresu, stawiając nawet za ścianą zbyt słabego EQ niektóre aktywności, ale jednoczeście wypłaszczając krzywą stawania się mocniejszym i byłoby gites. Teraz możesz wejść wszędzie na dowolnym poziomie, bo gra przeskaluje Ci wszystko. Mimo wszystko fajnie jakby trzeba było trochę sie postarać dozbroić, aby móc wejść na niektóre aktywności. W wowie potrafili zrobić GS score i zamknąć niektóre insty przed zbyt słabymi graczami i to było spoko, bo wiadomo, że team poniżej ustalonego progu nie dałby zwyczajnei rady, bo gra nie przeskaluje go do tego. Druga sprawa tutaj może Ci dropnąć prawie wszystko z byle mobka - tak też nie powinno być.
Wait what? Grałeś chociaż na nowym dodatku? Toż Torment 12 to robisz po kilku dniach grania. Jakie jednej postaci nie ubierzesz :D
Nie, niegrałem. Czekam na promkę na dodatek. Ostatnio grałem rok temu przed premierą LoH i dropienei tych lepszych itemów z **** było grindfestem. Aha czyli jednak nie zataczają koła, a wręcz nadal ułatwiają. Czyli o te rolle płaczą zapewne typowe płaczki, którym nic nie pasuje, Dobrze wiedzieć, dodatek kupię, ale w rozsądniejszej cenie, tym bardziej, że nadal boli mnie fakt ich pazerności, iż mając już VoH nadal płacę tyle samo za oba dodatki...
Wystarczą 2 tygodnie ciągłego grania, codziennie i wchodzisz na maksymalną udręke, wtedy praktycznie odblokowujesz już wszystko i czekasz na nowy sezon 2 miesiące ponad i tak nic tu nie ma do roboty więcej, ani po co zbierać idealny gear, a tam coś gadają o idealnych itemach xd
Problem to max 2 buildy sensowne na klasę, ciągle te same. Banalna rozgrywka, gra się dosłownie jedną ręką.
Ja wytrzymuje zawsze trzy dni i uninstall. Jak mam ochotę na wyzwanie i mnóstwo buildów w hns odpalam po prostu poe2.
Zrozum, że to jest dla mnie nie do przeskoczenia jak dla Ciebie w Diablo 4 meta.
Ogólnie obie te gry to płytkie badziewia.
Problem Diablo 4, to głównie przysypianie w trakcie walki i wychodzenie z niej cało. Nie zdarzyło mi się to poprzednich częściach.
o nie, trudniej zdobyć jak najlepsze rzeczy jakie można zdobyć w grach multiplayer? No cóż, niech grindują jeszcze więcej i dłużej, poświęcając miesiące na jakąś pierdołę, co zwiększy siłę postaci najwyżej o 5% xD.
Nie wiem czy ktokolwiek ma jakas normalna wiedze w tych komentarzach o grze, fakt jest taki, ze wypisujecie tutaj same brednie nie majace nic wspolnego z rzeczywista rozgrywka. Reprezentujecie jakis margines, klocacy sie o diablo/poe jakby to mialo jakiekolwiek znaczenie. Zaloze sie, ze gdybym gral jednoczesnie w obie gry i tak bym was wielokrotnie wyprzedzal w obu, patrzac po wiedzy jaka macie.
Czekam na artykuł o tym jak "Gracz wyjaśnie jaki jest największy problem z Wielkim Wybuchem, ocieplaniem się klimatu i zimną fuzją".
Tak, z twoim. A ty ile masz bananów?
nie gram od dawna w d4 ale z tego co czytam to fajna opcja a nie każdy casual lata w tym samym. i nie rozumiem tej pogoni za idealem
Fabuła - lepiej jakby jej prawie nie było jak w D2. Ostatnio dodali klasy rysujące pentagramy też jakby przesuwają zbytnio granicę fabularnego rozsądku. System rozwoju postaci przypomina bardziej jakąś grę w makao niż drogę rozwoju przez trening.