Cos w tym jest. W Diablo 3 względnie idealne itemy naprawde dalo sie zdobyć w sensownym czasie i to mówię jako amatorski gracz, balans miedzy grindem a zabawa byl zachowany, gdzie później mielismy czas na srubowanie wyniku w GR, dzieki paragonom, albo zrobieni3 bowej postaci. Tutaj zanim ktoś wylosuje dobre itemy predzej przywita go koniec sezonu i poczucie zawodu, albo zwyczajnie znudzi się. Najgorzej, że przedmiotow leci nadal piniata na wiekszych poziomach, a im dluzej sie gra tym wiecej czasu sie marnuje na przesiewanie tych śmieci.
Endgame Diablo 3 to było jak koło dla chomika. Gra nie miała sensu bo cały grind polegał na tym, że wzmacnialiśmy bohatera żeby robić trudniejsze poziomy. I co z tego, że nabiliśmy 2000 paragonów jak ja wbiłem np 400-500 i zwyczajnie nie widziałem sensu dalej grać. Podobnie było z głębokimi szczelinami jak zrobiłem poziom 70 i stwierdziłem, a po uj robić to dalej. Robiło się to tylko po to żeby zaliczyć zadania sezonowe i cya koniec gry.
Wystarczą 2 tygodnie ciągłego grania, codziennie i wchodzisz na maksymalną udręke, wtedy praktycznie odblokowujesz już wszystko i czekasz na nowy sezon 2 miesiące ponad i tak nic tu nie ma do roboty więcej, ani po co zbierać idealny gear, a tam coś gadają o idealnych itemach xd