Poznaliśmy też nowe samochody, które trafią niedługo do AC Rally, AC Evo, TDU: Solar Crown i RaceRoom. Spojler: dominuje wśród nich marka Alpine, reprezentowana przez model A110 w trzech różnych smakach.
Do 26 marca możecie skorzystać z promocji na wiosennej wyprzedaży Steama. Nie jest to akcja tak huczna jak choćby niedawna wyprzedaż zimowa i sporo gier ma teraz mniej korzystne ceny niż wtedy (np. Automobilista 2), ale znajdzie się też niejedna prawdziwa okazja.
Waszej uwadze polecam zwłaszcza The Crew: Motorfest, które po raz drugi w krótkim odstępie czasu kosztuje 28,99 zł – to rewelacyjny stosunek ceny do bogactwa atrakcji oferowanych przez ten tytuł. Również inne samochodówki z otwartym światem – polski JDM oraz TDU: Solar Crown – potaniały nieco od poprzedniej wyprzedaży. Te i pozostałe gry, które objęto większym rabatem niż dotychczas, wyróżniłem pogrubieniem na poniższej liście.
Kolejny tydzień przyniósł kolejne dwa filmy serwisu IGN, który de facto prowadzi kampanię marketingową Forzy Horizon 6 w imieniu studia Playground Games. Deweloper ogranicza się niemal wyłącznie do lakonicznych postów ze screenami, dzisiaj wrzucił też pierwszy od miesiąca artykuł na swoją stronę. Przez minione siedem dni poznaliśmy w ten sposób tylko garść szczegółów:
Przechodząc do materiałów IGN-u – pierwsze wideo poświęcono porom roku, ale nie pokazano na nim nic nowego oprócz kilku obrazków. Świeżych informacji też nie podano dużo. Bodaj największa ciekawostka to fakt, że zimą wszystkie lub prawie wszystkie asfaltowe drogi będą odśnieżone (twórcy chcieli udobruchać graczy, którzy kręcili nosem na tę porę roku w FH4 przez to, że nawierzchnie prawie wszędzie stawały się śliskie). Oprócz tego zmiany pór roku poza naturą mają zostać odzwierciedlone w lokalnych świętach i zwyczajach (np. puszczanie latawców).
Wczoraj zaś zobaczyliśmy wreszcie to, na co czekały rzesze. Pokazano w szczegółach personalizację samochodów i garaży (poniżej)… i po sieci znów poniósł się jęk zawodu graczy. Są rozczarowani przede wszystkim tym, że szumnie zapowiadane poprawki tzw. Forza Aero (czyli mało urodziwych generycznych zderzaków i skrzydeł) sprowadzają się do lekkiego wizualnego odświeżenia tych części i odblokowania opcji zmieniania kolorów różnych ich komponentów osobno.

Wygląda na to, że dalej będziemy skazani na jeden predefiniowany splitter i jeden spojler dla każdego auta (nie licząc licencjonowanych części dla wybranych modeli), bez możliwości ustalania kształtu tych podzespołów. Forza niestety nadal nie dorówna choćby Gran Turismo 7, gdzie sami decydujemy o tym, jak wysokie ma być tylne skrzydło albo czy z przodu zakładamy i „płetwę”, i motorsportowe ucho holownicze, czy tylko jedną z tych rzeczy (Playground Games wciąż łączy takie akcesoria w szpetny pakiet). Co gorsza dla miłośników tuningu osiągów, Forza Aero prawdopodobnie nadal będzie konieczne, by odblokować regulację siły docisku w większości aut (nawet tych, które seryjnie mają ruchome spojlery).
W ogólnym zarysie system modyfikowania samochodów wygląda prawie identycznie jak w poprzednich odsłonach serii – do rangi jedynej „przełomowej” nowości urasta możliwość oklejania szyb w edytorze malowań – a wachlarz opcji wizualnej personalizacji nadal jest postrzegany jako nazbyt ubogi. I fanów bynajmniej nie cieszą samochody w wariantach Forza Edition, które w FH6 staną się prawdziwymi unikatami (w poniższym gameplayu pokazano z bliska trzy takie auta od 12:35); woleliby dostać narzędzia pozwalające im zindywidualizować w podobnym stopniu swoje własne wozy.
Na szczęście nie wszystko, co zaprezentowano, zostało „zjechane”. W ciepłych słowach gracze wypowiadają się o personalizowaniu garaży – to całkowicie nowa mechanika, która sprawia wrażenie bardzo rozbudowanej. Będziemy mogli zaaranżować przestrzeń z dokładnością do pojedynczych przedmiotów leżących na blatach, potem ustawić w niej wybrane samochody i swoją postać, a na końcu wysłać zaproszenie do odwiedzin innym, którzy będą myszkować po garażu w widoku FPP. Szkoda tylko, że deweloperzy nie byli w stanie wstawić okien w tych pomieszczeniach…
Studio Supernova uchyliło rąbka tajemnicy w temacie dalszego rozwoju Assetto Corsy Rally podczas discordowej sesji pytań i odpowiedzi. Następna aktualizacja (0.4) jest planowana na końcówkę kwietnia i ma dodać dwa samochody – po jednym modelu Peugeota i Subaru z lat 90.
Deweloper nie zdradził, o które konkretnie modele chodzi, ale pliki gry wskazywały, że dostaniemy Peugeota 306 Maxi (przednionapędowy „kit car”) i Subaru Imprezę S5 WRC (bodaj najsłynniejsze, dwudrzwiowe wcielenie modelu, które znamy choćby z okładki Colin McRae Rally).
Dłużej poczekamy na dodatkowe trasy w kolejnej nowej lokacji – prawdopodobnie przybędą pod koniec czerwca, gdy ma pojawić się aktualizacja 0.5. Na jesień przewidziano następny kraj. Gama odcinków specjalnych pozostanie więc dość uboga na dłuższy czas – pomogłoby tutaj zapewnienie wsparcia dla modów, ale tego niestety nie uświadczymy przed wyjściem gry z wczesnego dostępu.
Obecnie programiści skupiają się na obsłudze zestawów VR i sieciowym trybie multiplayer (nie są jeszcze w stanie powiedzieć, kiedy jedno i drugie będzie gotowe), a także bezustannie udoskonalają model jazdy. Następnie mają przejść do prac nad rajdową akademią z dedykowaną lokacją szkoleniową.
Studio KT Racing wreszcie przestało wodzić nas za nos i skompletowało listę samochodów, które zostaną dodane do Test Drive Unlimited: Solar Crown w szóstym sezonie – 25 marca zobaczymy sześć nowych aut (ostatnim brakującym ogniwem okazało się nieujawnione wcześniej Alpine A110 R Ultime, czyli finalne, torowe wcielenie francuskiego „sportowca”)… ale zaledwie dwa zdobędziemy za darmo, i to nie bez grindu.
Każdy wóz został dodatkowo zaprezentowany na gameplayu, linki do nich zamieściłem pod nazwami modeli:
Ponadto zakomunikowano, że przed rozpoczęciem siódmego sezonu do mikropłatnościowego sklepu zostanie dodany jeszcze jeden samochód – ale oczywiście nie zdradzono jaki. Wprowadzi go „śródsezonowa” aktualizacja, której spodziewam się w maju.
Jeśli chcecie nadrobić – bądź przypomnieć sobie – poprzednie Motoprzeglądy, zapraszam Was tutaj. Pod linkiem znajdziecie chronologiczną listę tekstów.
Równolegle do iRacing nowy sezon (kwartał) ze świeżymi atrakcjami rozpoczyna także RaceRoom Racing Experience. Po dość ubogim grudniowym zrzucie zawartości (obejmującym tylko dwa całkiem świeże samochody i dwa lekko odświeżone modele) studio KW ma teraz dla nas znacznie więcej nowości – w tym, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, coś, za co nie trzeba zapłacić.
24 marca do gry trafią dwa włoskie tory i trzy samochody:
Do tego powróci tor Spa-Francorchamps, który półtora roku temu zniknął przez wygaśnięcie umowy licencyjnej, a teraz dostanie nową wersję, zbudowaną od podstaw. Aktualizacja przyniesie też lepsze wsparcie dla kierownic oraz lekko odświeżone elementy HUD-u i menu.
Poza tym począwszy od modeli dodawanych we wtorek, wszystkie nowe samochody mają w miarę możliwości dostawać prawdziwe wyswietlacze w kokpicie zamiast dotychczasowych „generycznych” zegarów. Wnętrza wybranych starszych maszyn być może też zostaną zaktualizowane, jeśli twórcy znajdą na to czas.
Jeśli chodzi o dalszy rozwój RaceRoom, nadal mamy dostawać nową zawartość co kwartał, ale zdradzono tylko, co czeka nas (prawdopodobnie) pod koniec roku – paczka aut DTM 2026 zawierająca Lamborghini Temerario, Forda Mustanga GT3 Evo, Astona Martina Vantage i Porsche 911 GT3 R Evo.
Oprócz tego wspomniano jedynie, że Alpine A110 Cup nie będzie jedynym darmowym samochodem planowanym na ten rok. Poruszono także temat marki Ferrari, której modele wyparowały ze sklepu kilka tygodni temu – studio KW stara się o odzyskanie tej licencji, ale „nie może obiecać, że mu się uda”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Krzysztof Mysiak
Z GRYOnline.pl związany od 2013 roku, najpierw jako współpracownik, a od 2017 roku – członek redakcji, znany także jako Draug. Obecnie szef Encyklopedii Gier. Zainteresowanie elektroniczną rozrywką rozpalił w nim starszy brat – kolekcjoner gier i gracz. Zdobył wykształcenie bibliotekarza/infobrokera – ale nie poszedł w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni. Zanim w 2020 roku przeniósł się z Krakowa do Poznania, zdążył zostać zapamiętany z bywania na tolkienowskich konwentach, posiadania Subaru Imprezy i wywijania mieczem na firmowym parkingu.