Mamy też aktualizację 0.3 do Assetto Corsy Rally i dalsze plany rozwoju gry Rennsport, za to nad markami takimi jak TDU czy WRC zebrały się ciemne chmury w związku ze składaniem wniosku o upadłość przez firmę Nacon.
Zacznę od ekscytujących wieści na temat gry Track Day, którą współtworzę. Po długich miesiącach starań zdołaliśmy pozyskać partnerów, dzięki którym będziemy mogli ostatecznie urzeczywistnić ten projekt.
Niniejszym przedstawiam Wam Apex7 Studios – zespół, który oprócz mnie, Krzysztofa „Szymika” Szymikowskiego i utalentowanej ekipy deweloperskiej tworzą dwie wielce szacowne instytucje:
W ten sposób mamy najlepszych możliwych partnerów: takich, którzy czują i rozumieją oba światy – motoryzacji i gier wideo – a zatem podzielają naszą pasję i wizję. Dzięki temu zaś, że są blisko związani z motorsportem (wielu członków Apex7 Studios ściga się w różnych dyscyplinach), dysponujemy wsparciem merytorycznym z pierwszej ręki, a to przełoży się bezpośrednio na autentyzm i realizm gry.
Skoro zaś wkraczamy w pełną produkcję, wkrótce będziemy mogli zacząć częściej dzielić się z Wami postępami, materiałami z Track Day i szczegółami na temat różnych aspektów rozgrywki. Jeśli jeszcze tego nie robicie, zachęcam do śledzenia projektu na Steamie (niedawno zaopatrzonego w zmieniony podtytuł notabene).

W ramach pierwszego istotnego zrzutu informacji od czasu prezentacji, którą widzieliśmy miesiąc temu podczas Developer Direct, studio Playground Games omówiło bliżej bodaj najciekawszy i najważniejszy aspekt Forzy Horizon 6 – przebieg kariery.
Znajdziemy tutaj dwa osobne systemy progresji spinające praktycznie wszystkie elementy gry: oprócz dążenia do uzyskania statusu legendy na Festiwalu Horizon, będziemy zdobywać stemple w ramach odkrywania Japonii (ang. Discover Japan).
Jak już wiadomo, w FH6 powrócą opaski znane z pierwszych odsłon serii. Będzie ich siedem, a awanse zapewni nam kończenie wyścigów (asfaltowych, szutrowych i przełajowych), jak również zajmowanie się pokazówkami PR (fotoradary, wyskocznie itp.) czy też po prostu kręcenie „combosów” punktowanymi umiejętnościami.
Pomiędzy awansami weźmiemy udział w charakterystycznych dla Forzy Horizon pokazowych wyzwaniach (ang. Showcase Events; np. pojedynek z „wyścigowym mechem”), jak i nowych próbach sprawnościowych na specjalnych torach przeszkód (ang. Horizon Rush). Ostatnia opaska da nam status legendy i dostęp do ekskluzywnej wyspy, skąd np. wyruszymy na najdłuższy wyścig w historii serii biegnący wokół całej mapy (Goliat).
Co istotne, zawodom, tak jak w „jedynce”, będą przypisane konkretne wymogi odnośnie do pojazdów, których można w nich użyć (po pierwszym finiszu na danej trasie zostaną odblokowane opcje swobodnej personalizacji zasad rywalizacji). Przykładowo: hipersamochodów nie użyjemy w tych festiwalowych zawodach, dopóki nie zdobędziemy purpurowej opaski w „dość późnej” fazie kariery.
Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie będziemy mogli jeździć szybkimi wozami już na początku zabawy. Staną się dostępne chociażby w nocnych wyścigach ulicznych i bitwach touge (pojedynkach toczonych z reguły na górskich serpentynach), które zostały podpięte do progresji w ramach odkrywania Japonii.
Do wklejania kolejnych stempli do naszego kolekcjonerskiego dziennika (ang. Collection Journal) przybliży nas także poznawanie opowieści (ang. Horizon Stories), wykonywanie misji pobocznych (np. dostawa jedzenia), zdobywanie samochodów, a nawet robienie zdjęć. Nagrodami za postępy w tej dziedzinie staną się pogłoski o porzuconych autach do znalezienia (ang. Barn Find) oraz możliwość kupowania kolejnych domów, w tym dostęp do rezydencji rozbudowywanej niczym miasteczko.
Postępy w obu ścieżkach progresji będą odnotowywane we wspomnianym dzienniku. Tam też znajdziemy odpowiednik systemu wyróżnień z Forzy Horizon 5, czyli zbiór celów do osiągnięcia, za które dostaniemy „unikalne nagrody”, w tym pojazdy i przedmioty kosmetyczne.
Jak dla mnie brzmi to wszystko dość zajmująco – postrzegam FH6 jako interesujący „remiks” kawałków znanych ze wszystkich poprzednich gier, wypalony w rytm uwielbianej „jedynki”. Przydałaby się jeszcze tylko informacja na temat tego, jak długa będzie ta cała kariera. Progresja nie miałaby za dużo sensu, jeśli mielibyśmy rozprawić się z nią w kilka godzin…
Na marginesie wspomnę też o ciekawej akcji marketingowej, którą Playground Games organizuje z pomocą Sunga Kanga – lepiej znanego jako Han z Szybkich i wściekłych. Wystarczy dodać FH6 do listy życzeń i wysłać zgłoszenie, by mieć szansę na wygranie wycieczki do Japonii, podczas której dziesiątkę zwycięzców czekają m.in. „doświadczenia” z profesjonalnym driftingiem i autami JDM czy też wizyty w warsztacie tuningowym i na planie nowego filmu Sunga Kanga pt. Drifter. Poniżej obejrzycie filmik promujący akcję. Użyta w nim muzyka brzmi znajomo, czyż nie?
Choć początkowo wydawało się, że Assetto Corsa Rally doświadczy znacznie bardziej żwawego rozwoju niż siostrzana Assetto Corsa Evo, rzeczywistość na ten moment okazuje się troszkę mniej optymistyczna. Od wypuszczenia aktualizacji 0.2 minęły ponad dwa miesiące, zanim doczekaliśmy się wersji 0.3 z dwoma nowymi autami i dwiema trasami w Monte Carlo. Przypomnę, że dodana zawartość to:
Choć są to tylko dwa oesy (zeskanowane laserowo), powinny zapewnić ponadprzeciętną „regrywalność” dzięki pogodzie bardziej dynamicznej niż na innych trasach, tj. ze śniegiem, który może pojawiać się (lub nie) w każdym punkcie odcinka, zależnie od temperatury. Z myślą o tych warunkach przygotowano niewidziane wcześniej typy opon. Nowościami można bawić się chociażby w 40 świeżych wyzwaniach w trybie Assetto Corsa Rally.
Poza dodaniem tych treści aktualizacja m.in. wprowadziła ustawienia filtrów sterowania dla użytkowników padów oraz tzw. soft lock dla kierownic i indywidualną siłę FFB w poszczególnych pojazdach, a także działające światła do jazdy dziennej i opcje regulacji przechyłów kamery. Oprócz tego twórcy ulepszyli pracę opon i zawieszenia, przestrzenne odgłosy wydechów, wygładzanie krawędzi na autach czy krople deszczu na przednich szybach. Z kolei „cieplna ewolucja opon” została tymczasowo wyłączona, bo trwają prace nad lepszym systemem.
Jeśli chcecie nadrobić – bądź przypomnieć sobie – poprzednie Motoprzeglądy, zapraszam Was tutaj. Pod linkiem znajdziecie chronologiczną listę tekstów.
Nacon zaczął wyrastać w ostatnich miesiącach na bastion – albo przynajmniej foremny zameczek – gier wyścigowych, dlatego cios całemu gatunkowi mogą zadać ostatnie wieści, że wydawca Test Drive Unlimited: Solar Crown składa wniosek o ogłoszenie upadłości (w związku z kryzysem finansowym u jego głównego udziałowca, Bigben Interactive). W korporacyjnych realiach oznacza to zazwyczaj głęboką restrukturyzację i drastyczne cięcia kosztów, żeby ustabilizować „pacjenta” na skraju zgonu.
O ile ten proces raczej nie zaszkodzi mocno grom, które już są na zaawansowanym etapie produkcji – zwłaszcza Endurance Motorsport Series – to pod znakiem zapytania mogą stanąć projekty w dalszych planach, takie jak nowe WRC zapowiedziane na 2027 rok. Również długofalowy rozwój TDU: Solar Crown staje się zagrożony. Mam chociaż nadzieję, że nie przeszkodzi to zespołowi Eden Games w przeniesieniu Gear.Club Unlimited 3 na PC i konsole inne niż Switch 2 po ubiegłotygodniowej premierze.
Co ciekawe, tuż przed wiadomościami o upadłości Nacon zapowiedział na 4 marca pokaz gier (poniżej jest jego zwiastun), podczas którego mamy zobaczyć szósty sezon w TDU: Solar Crown oraz Endurance Motorsport Series.
Powyższe wieści o problemach firmy Nacon odbiją się również na grze Rennsport, która niniejszym straciła wsparcie wydawnicze Francuzów. Nie powstrzymuje to jednak studia Competition Company przed tym, by kreślić dość ambitne plany rozwoju projektu. Tak się składa, że twórcy przedstawili je w poprzedni weekend na specjalnej imprezie w Monachium.
Przede wszystkim dowiedzieliśmy się, jaka zawartość trafi do gry w kolejnych miesiącach – do września. W przygotowaniu ma być obecnie 20 samochodów (w tym przedstawiciele ośmiu niewidzianych dotąd kategorii) i aż 15 tras (całych nowych lokacji, nie wariantów), a dużą część tych atrakcji dostaniemy bezpłatnie.
O tych nowościach pisałem już parokrotnie. Aktualizacja doda za darmo Hyundaia N Vision 74, tor uliczny Kuala Lumpur oraz po jednym alternatywnym wariancie dla torów Fuji Speedway i Road Atlanta. Przyniesie również świeże singleplayerowe mistrzostwa (to samo wprowadzi każdy kolejny update) i „zwiększoną immersję”.
Równolegle wyjdzie płatne DLC Endurance Classics Part 1 oferujące tor Le Mans i cztery auta: Mercedes-Benz CLK LM, Peugeot 9X8 Evo, Porsche 911 GT1-98, Porsche 956. Nie ujawniono jeszcze ceny dodatku.
Wtedy pojawi się aktualizacja z darmową zawartością – dwoma torami (Laguna Seca, Sebring) i samochodem Porsche 718 Cayman GT4 Clubsport. Obok tego nastąpią spore zmiany w trybie multiplayer, w tym dodana możliwość „hostowania” własnych rozgrywek.
W maju zostanie wydana kolejna płatna paczka – Touring Classics Part 1. Analogicznie jak poprzednia, będzie zawierała jeden tor (klasyczną, długą wersję Hockenheimring) oraz cztery wyścigowe samochody: Alfa Romeo 155 V6 Ti, BMW E30 M3, Mercedes-Benz 190E 2.5-16 Evo II i Mercedes-Benz C-Class V6.
Równoległa aktualizacja mocno ulepszy sztuczną inteligencję, która obecnie wciąż jest w opłakanym stanie. Twórcy obiecują, że przeciwnicy staną się bardziej świadomi otoczenia, a także zdolni do wyprzedzania innych aut w „bardziej realistyczny sposób” czy nawet do „inteligentnego bronienia się”. Nie zabraknie również (wreszcie) opcji regulacji poziomu umiejętności rywali.
Czerwiec przyniesie kolejny zrzut bezpłatnej zawartości – dwie trasy i jeden samochód. Na razie nie zdradzono, co to dokładnie będzie, choć kandydatem na nowe auto jest KTM X-Bow GT2, który został zauważony w Monachium.
We wrześniu pojawi się trzecie płatne DLC, na razie owiane tajemnicą – nie podano jeszcze jego tytułu, a w powyższą „mapę drogową” wpisano tylko po jednym samochodzie i torze. W tym miesiącu dostaniemy też darmową trasę.
Przerwa od czerwca do września nie oznacza, że lato upłynie Rennsportowi w zupełnej ciszy, bo w sierpniu ma zostać udostępniona wersja beta narzędzi moderskich do tworzenia tras. Kompletnego wydania mają doczekać się pod koniec roku, a w dalszej kolejności Competition Company opracuje możliwość dodawania pojazdów i modyfikowania samej rozgrywki. Mody będziemy instalowali z poziomu przeglądarki wbudowanej w grę – również na konsolach.
Wszystkie wymienione płatne dodatki zawiera edycja Deluxe, której koszt na początku marca zostanie obniżony permanentnie o 45%, tj. do mniej więcej 180 zł na Steamie. Twórcy nie zmienią natomiast ceny standardowego wydania… co oznacza, że bogatsza wersja gry będzie tańsza niż ta uboższa. Ech, czy naprawdę żadna wiadomość o Rennsport nie może obyć się bez czegoś bzdurnego?
Co gorsza, wyrolowani posiadacze edycji Standard nie mają możliwości dokupienia ulepszenia do wydania Deluxe – przynajmniej na razie, twórcy ponoć pracują nad dodaniem takiej opcji. Z kolei nabywcom bogatszej wersji, którzy przepłacili, zostaną wręczone niesprecyzowane „wewnątrzgrowe przedmioty” w ramach rekompensaty.
Na początku marca do iRacing napłyną świeże atrakcje wraz ze startem nowego sezonu, więc – tradycyjnie – twórcy opisali, co dla nas przyszykowali, w deweloperskim „kwartalniku” na swoim blogu.
Po więcej szczegółów odsyłam do źródła. Jak zwykle, nie zabrakło tam wzmianki o dalszych planach studia. W czerwcu powinniśmy dostać tor uliczny na terenie bazy marynarki wojennej w San Diego (Coronado Street Course), który w bieżącym sezonie dołącza do kalendarza NASCAR; pondato możemy spodziewać się rozszerzenia wyścigów z AI na szutrowe dyscypliny (na początek te rozgrywane na owalach).
Z kolei dziennik deweloperski poprzedzający czerwcową aktualizację ma rozsupłać wór ze szczegółami na temat trybu kariery, który obecnie tkwi „głęboko” w fazie produkcji. Poza tym przypomniano, że trwają prace nad nowym silnikiem graficznym (ochrzczonym mianem Spark), „next-genowym” modelem opon czy też – rzecz oczywista – kolejnymi pojazdami i torami (uwaga zespołu odpowiedzialnego za te drugie zdaje się koncentrować na powrót na amerykańskich obiektach).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam

Autor: Krzysztof Mysiak
Z GRYOnline.pl związany od 2013 roku, najpierw jako współpracownik, a od 2017 roku – członek redakcji, znany także jako Draug. Obecnie szef Encyklopedii Gier. Zainteresowanie elektroniczną rozrywką rozpalił w nim starszy brat – kolekcjoner gier i gracz. Zdobył wykształcenie bibliotekarza/infobrokera – ale nie poszedł w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni. Zanim w 2020 roku przeniósł się z Krakowa do Poznania, zdążył zostać zapamiętany z bywania na tolkienowskich konwentach, posiadania Subaru Imprezy i wywijania mieczem na firmowym parkingu.