Piętnaście lat temu Valve zorganizowało konkurs, którego zwycięzca wygrał wszystkie gry dostępne wtedy na Steamie. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić powtórkę tego wydarzenia.
Półtorej dekady temu Valve zorganizowało nietypową promocję, w ramach której odbył się konkurs z wyjątkowo cenną nagrodą – zwycięzca otrzymał bowiem wszystkie gry dostępne na Steamie, co w tamtych czasach oznaczało 1383 tytuły.
Warto przypomnieć o tej promocji, bo dzisiaj wyglądałaby to zupełnie inaczej. Obecnie na Steamie dostępnych jest bowiem ok. 125 tys. gier, czyli niemalże stukrotnie więcej niż w 2011 r. W samym tylko zeszłym roku w serwisie zadebiutowało ponad 20 tys. produkcji.

Nie dziwi zatem, że Valve nigdy nie powtórzyło tej akcji. W 2011 roku kosztowała ona firmę w sumie raptem 50 tys. dolarów (w konkursie były także niższe miejsca z mniejszymi nagrodami), natomiast dziś trudno nawet w przyblizeniu ocenić, ile środków pochłonęłoby identyczne wydarzenie.
Liczba gier wydawanych każdego roku na Steamie cały czas rośnie (14 tys. w 2023, 18 tys. w 2024, 20 tys. w 2025 r.), a 2026 r. zapowiada się na kolejny rekordowy pod tym względem. Nie minęły jeszcze dwa miesiące od jego rozpoczęcia, a w serwisie już zadebiutowało 2629 tytułów (trudno oprzeć się wrażeniu, że pomaga w tym generatywna AI), a przecież pierwsze miesiące roku są tradycyjnie bardzo ograniczone pod względem liczby nowych gier. Nie ma więc chyba już żadnych szans, że Valve kiedykolwiek porwie się na powtórkę tego konkursu.
Więcej:Nowość na Steamie: wojenny shooter z bitwami dla 100 graczy i i symulator polskiego majstra
3

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.