Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 25 lutego 2008, 09:24

autor: Maciej "Von Zay" Makuła

Dodatki do GTA IV porównywane z Vice City i San Andreas?!

Zapewne wiele osób głowi się nad znaczeniem słowa „dodatek” - zwłaszcza przez pryzmat dwóch takich, które firma Microsoft zagwarantowała, ceną 50 milionów dolarów, dla jej Xboksa 360 i które stanowić będą rozwinięcia nadchodzącego Grand Theft Auto 4. Na blogu The Bitbag pojawił się wpis, zgodnie z którym swoim rozmachem dorównywać mają Vice City i San Andreas.

Zapewne wiele osób głowi się nad znaczeniem słowa „dodatek” - zwłaszcza przez pryzmat dwóch takich, które firma Microsoft zagwarantowała, ceną 50 milionów dolarów, dla jej Xboksa 360 i które stanowić będą rozwinięcia nadchodzącego Grand Theft Auto 4. Na blogu The Bitbag pojawił się wpis, zgodnie z którym swoim rozmachem dorównywać mają Vice City i San Andreas.

Oprócz tego nie doświadczymy żadnych ustępstw od wykupionej przez Microsoft wyłączności i omawianych dodatków nie zobaczymy nigdzie indziej, jak na konsoli firmy z Redmond. Ich cena zależeć będzie tylko i wyłącznie od Rockstar, a jeśli okażą się sukcesem – spodziewać możemy się kolejnych. Dodatki dostępne będą tylko i wyłącznie przez Xbox Live i przynajmniej na razie nie ma informacji o innej formie dystrybucji.

Powyższe rewelacje pochodzą z imprezy Microsoft’s Blogger Breakfast, podczas której bloggerzy mieli okazję spotkać się z takimi pracownikami Microsoftu, jak Chris Satchell, Aaron Greenberg i John Schappert – stojącymi za oddziałem odpowiedzialnym za Xboxa.

Marka Grand Theft Auto od czasu sukcesu części trzeciej stała się bardzo pożądanym, zwłaszcza przez producentów konsol, gwarantem sukcesu. W wypadku odsłon Vice City i San Andreas to Sony wywalczyło dla swego PlayStation 2 czasową wyłączność na omawiane tytuły.

Premiera Grand Theft Auto 4 ukaże się pod koniec kwietnia bieżącego roku – niezbędne informacje znaleźć można w naszej encyklopedii.

Dodatki do GTA IV porównywane z Vice City i San Andreas?! - ilustracja #1