Dodaj do obserwowanych
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Vie

Vie ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

14.10.2026 14:37
odpowiedz
Vie
55

Flat.earth.truth Najlepsza adaptacja filmu w tym roku? Może. Najlepsza gra? W żadnym wypadku. Tym bardziej, że według komentarzy i recenzji im dalej, tym więcej i gorszych bugów.

14.10.2026 10:53
odpowiedz
Vie
55

Drukarka. Jak się zacinała, to mocniejsze klepnięcie czy dwa naprawdę załatwiały sprawę.

14.10.2026 10:49
odpowiedz
Vie
55

Na pewno systemu progresji w grze nie projektowano pod kątem zapewnienia atrakcyjności takiego pakietu ułatwiającego. Na pewno ;)

14.10.2026 09:12
1
odpowiedz
Vie
55

Akuzativ1994 To trochę jakby narzekać, że kaset VHS nie można odtworzyć na otwarzaczach DVD albo Blu-Ray.

O ile płyta nie uległa fizycznemu uszkodzeniu, mając znośny sprzęt z czasów premiery danej gry spokojnie się ją odpali.

post wyedytowany przez Vie 2026-10-14 10:57:16
09.10.2026 16:02
2
odpowiedz
Vie
55

NekoRei Dzień dobry, mój TV będzie miał niedługo 10 lat i ciągle działa. Monitor zmieniłem tylko dlatego, że chciałem większy (do pracy się jednak przydaje), stary był jeszcze zupełnie dobry.

W monitorach czy TV są takie rewolucje co parę lat, że jest sens zmieniać?

09.10.2026 13:15
odpowiedz
Vie
55

Praktycznie wszystko poza sprawami bankowymi, gdzie dostęp przez przeglądarkę tak obrzydzili (dziękuję ING), że szybciej i łatwiej zrobić (prawie) wszystko przez telefon.

09.10.2026 11:53
odpowiedz
Vie
55

Interfejs faktycznie jest z czapy - wielkie okienka z mnóstwem pustej przestrzeni. Nie da się ich minimalizować ani zmieniać rozmiaru. Przycisk do klonowania pojazdu nie pokazuje ceny takiej operacji, a kliknięcie go gdy mamy za mało kasy blokuje nie tylko ten przycisk, ale też wszystkie inni przyciski na tej samej belce. A to tylko parę drobiazgów na szybko z głowy.

08.10.2026 12:20
odpowiedz
Vie
55
08.10.2026 09:24
1
odpowiedz
Vie
55

Lukxxx Ta książka to o wiele więcej niż tylko simpienie Wokulskiego. Ale nie dziwię się, że nic więcej z niej nie zapamiętałeś - jeśli Twoje lekcje polskiego wyglądały jak moje, to poloniści zawalili temat po całej linii, nie wyjaśniając, o co tam tak naprawdę chodzi. Bez takiej pomocy mało kto w wieku licealnym będzie w stanie sam to pojąć. Sam również zacząłem to ogarniać dużo później.

W ogóle brak zrozumienia wielu lektur to porażka polskiego systemu edukacji. Polski i historia powinny być jakoś sprzężone, tak żeby uczeń miał jakieś pojęcie o tym, co się w kraju działo, dlaczego dane tematy poruszane były przez pisarzy, i czemu robiono to w określony sposób. Do tego fajnie byłoby usłyszeć chociaż parę słów o środowisku pisarzy i ich relacjach z innymi pisarzami i publiką.

Ale nie, lepiej na wyrywki pytać z fabuły i "co autor miał na myśli".

post wyedytowany przez Vie 2026-10-08 11:56:18
08.10.2026 09:14
odpowiedz
Vie
55

Łosiu Chyba na skutek tej wczorajszej dyskusji dałem jednak temu serialowi kolejną szansę i spróbowałem oglądać dalej. Faktycznie jest lepiej i jakoś idzie, chociaż wiele z moim zarzutów dalej jest aktualnych. Nie rozumiem dlaczego pierwsze 2 odcinki zrobili tak kiepskie, jeśli stać ich na nieco więcej - naprawdę idiotyczna decyzja twórców.

07.10.2026 15:59
2
odpowiedz
Vie
55

Łosiu Cóż, jeśli twórcy akceptują ryzyko odstraszenia części widzów w postaci kiepskich pierwszych dwóch godzin (gdzie to przecież szmat czasu!), to zwyczajnie nie ufam, że później będzie lepiej. To nie tylko brak szacunku dla mojego czasu, ale dowód braku zdolności twórców. W pierwszych odcinkach powinno być coś, co przyciągnie widza na dłużej. W czasach, gdy usługi streamingowe zalewają nas kolejnymi produkcjami, naprawdę warto przyjąć strategię "zróbmy na odpierdziel, może z braku laku i tak będą oglądać"?

Zwyczajnie zbyt dużo słabizny przez te pierwsze dwa odcinki, żeby cisnąć dalej. Pierścieni Władzy też nie trzeba obejrzeć całych, żeby wyrobić sobie na ich temat opinię.

post wyedytowany przez Vie 2026-10-08 09:06:36
07.10.2026 14:56
odpowiedz
Vie
55

Gandohar Po pierwsze nie napisałem ani słowa o filmie (bo go nie widziałem), po drugie masz prawo do swojej opinii (nawet jeśli jest błędna ;)) tak samo jak ja, nie ma potrzeby uciekania się do inwektyw. BTW, byłoby fajnie, jakbyś jeszcze czymś tę opinię poparł - w której scenie tak świetnie zagrano? Jak dla mnie każda jedna scena to typowy polski filmowy patos - deklamowanie po kolei swoich kwestii, jak w kiepsko wyreżyserowanej cutscence w grze. Ale jak rzucisz jakiś przykład czy dwa, to może się skuszę i dam temu jeszcze jedną szansę.

Łosiu Ja mam trochę problem z serialami, w których "początek jest najgorszy". Bo ten początek, w postaci dwóch pierwszych odcinków, to jakieś 2 godziny seansu. W pełnometrażowym filmie utalentowani twórcy zawrą w tym całą opowieść. Trochę mi szkoda czasu brnąć w coś dalej, kiedy już początek mnie zniechęca.

post wyedytowany przez Vie 2026-10-07 14:58:21
07.10.2026 13:03
1
odpowiedz
14 odpowiedzi
Vie
55

Netfliksowa Lalka to niestety wydmuszka. Telenowela z większym budżetem. Ładne kostiumy, ciekawa scenografia, i nawet to urealistycznienie czy tam uwspółcześnienie to dosyć interesujący zabieg. Za to gra aktorska i scenariusz są FATALNE. Jakbym widział przestawienie w powiatowym teatrze, albo i gorzej. Powłóczyste spojrzenia, wygłaszanie do siebie nazwajem kwestii zamiast prawdziwych rozmów, brak jakiejś takiej dynamiki w tym wszystkim.

Do tego dziwna praca kamery - ot choćby przy scenie gry w karty, gdzie baron przegrywa swojego ukochanego konia. Najpierw nieudolnie budują napięcie (więcej emocji było już w stareńkim "Wielkim Szu"), że taka wysoka stawka (sklep Wokulskiego vs koń barona), potem kamera pokazuje obu graczy powoli odsłaniających karty... Tylko po to, by zamazać je jakimś blurem i uniemożliwić widzowi ich rozpoznanie? WTF? Równie dobrze mogli grać w wojnę. Pokera w tym było ZERO.

Odpadłem po drugim odcinku. Tego się nie da oglądać.

post wyedytowany przez Vie 2026-10-07 15:00:09
06.10.2026 15:45
odpowiedz
Vie
55

CyxVonTrix Nie oczekiwałem więcej od samych plansz i w gruncie rzeczy nie mam z nimi problemu. Jako dodatek są całkiem w porządku. Być może zbyt nieskładnie wyraziłem, co mam na myśli. Wątek był jednak o konsekwencjach wyborów w Tyranny. Po prostu jak dla mnie w grze, przed premierą której trąbiono o wyborach i byciu "tym złym" (a i tak popychadłem) jakby właśnie miała nadejść nowa era cRPG, powinno dziać się coś w tej materii jeszcze w czasie gry, a nie dopiero po jej zakończeniu.

06.10.2026 15:27
2
odpowiedz
Vie
55

Qverty miały być niepopularne opinie

06.10.2026 15:25
odpowiedz
Vie
55

ORP Kaczynski Chyba nie rozumiem zarzutu - napisałem, że w starym Falloucie (miałem na myśli dwójkę gwoli ścisłości) są plansze (w formie grafik z krótką wrzutką od narratora) z podsumowaniem wyborów, tj. ich wpływu na świat gry. I tak, też uważam, że było to zrobione bardzo dobrze. Ale to było rozwiązanie dobre jak na tamte czasy. Być może niesłusznie od wydanego prawie 2 dekady później Tyranny oczekiwałem więcej.

post wyedytowany przez Vie 2026-10-06 15:26:37
05.10.2026 22:05
odpowiedz
Vie
55

Brak mikropłatności do czasu Obliviona.

05.10.2026 16:42
odpowiedz
Vie
55

boy3 Właśnie o takie rzeczy mi chodzi - jakieś śmieszne plansze na końcu gry, zupełnie jakbym grał w starego Fallouta, a nie wydaną 18 lat później (prawie 2 dekady!) w miarę współczesną grę. Ja bym sobie życzył realnych zmian w świecie gry, prawdziwych reakcji na moje poczynania.

Co by to mogło być? Ot np. trwałe zniszczenie jakichś lokacji, nasłanie na mnie jakichś aktywnie mnie szukających zabójców, zabicie mi członka drużyny czy coś. Plansze na koniec gry, pójscie do lokacji A zamiast B (tym bardziej w grach wyglądających jak za przeproszeniem kupa, którą wizualnie Tyranny niestety jest), czy obrażenie się któregoś z towarzyszy i jego odejście z ekipy były dobre w czasach, gdy gry technicznie nie pozwalały na więcej. Patrząc na to, jak Tyranny wygląda, mogli tam naprawdę poszaleć. A tak to slajdy i ściany tekstu. Dziękuję bardzo za takie "konsekwencje".

Żeby nie było, mam z takimi rzeczami problem nawet w grach, które mi się podobały i bardzo dobrze je wspominam. Nie zapomnę nigdy tego bólu dupy, gdy okazało się, że pieczołowicie przeze mnie odnawiany zamek w Neverwinter Nights 2 (elitarni żołnierze, wymaksowanie czego się dało) nie robił praktycznie żadnej różnicy podczas oblężenia. Można było machnąć na to całkiem ręką. Wielka szkoda.

CyxVonTrix Kupiłem tego nieszczęsnego Pathfindera na promocji za bodaj 4 euro, nie był warty nawet tego.

post wyedytowany przez Vie 2026-10-05 17:31:28
05.10.2026 16:13
odpowiedz
Vie
55

boy3 Sporo wyborów, z których żaden nic nie znaczy. Pamiętam tę grę jak przez mgłę, ale wiem, że strasznie się wtedy zawiodłem, bo dałem się na te marketingowe bzdury nabrać. A może po prostu nie trawię już zwyczajnie tych staroszkolnych RPG ze ścianami takiej sobie jakości tekstu i przestarzałą mechaniką?

post wyedytowany przez Vie 2026-10-05 16:13:59
05.10.2026 15:54
odpowiedz
Vie
55

Potwierdzone, ignorowanie działa - dzięki za udział w teście panie Iselor :)

05.10.2026 15:47
3
odpowiedz
Vie
55

Iselor Kolego, twoje zdanie na temat tej gry (i paru innych) zna już chyba całe forum. Daj sobie spokój, nie będę nawet twojej odpowiedzi czytał, bo zawsze piszesz to samo, a krytykę swoich ulubionych tytułów przyjmujesz zawsze osobiście.

Właśnie odkryłem, że istnieje tu funkcja dodawania do ingorowanych - zobaczymy, czy działa.

post wyedytowany przez Vie 2026-10-05 15:50:27
05.10.2026 15:22
1
odpowiedz
17 odpowiedzi
Vie
55

Pathfinder Wrath of the Righteous to ciągnące się w nieskończość crapiszcze ze sztampowymi towarzyszami, denną fabułą, nielogicznymi zagadkami, idiotyczną walką, a żeby mechaniczne gra stanęła jakoś na nogi, trzebaby wywalić lekką ręką z 90% obowiązujących w niej systemów.

Tyranny to gra-wydmuszka. Szumnie zapowiadana (nie dziwne, marketing musi swoje robić), a potem oklaskiwana (niezrozumiałe) jako RPG, w którym jest się tym złym, wybory mają znaczenie i blabla *ziew*. Tymczasem nic, co robimy, nie ma najmniejszego znaczenia, walki są potwornie nudne, a fabuła jest na poziomie Harlequinów.

05.10.2026 13:29
odpowiedz
Vie
55

Arturo1973 już są

05.10.2026 11:00
odpowiedz
Vie
55

Janczes Taka przyszłośc czeka może bogaczy, nie dla biedaka życie wieczne ;)

02.10.2026 14:54
odpowiedz
Vie
55

elathir Część nie chce korzystać, bo jak się chce zrobić cokolwiek, co wymaga zatwierdzenia (kupić alkohol, usunąć podwójnie zeskanowany towar, albo zwyczajnie nastąpi jakiś błąd), to trzeba czekać na obsługę, a to potrafi trwać dłużej niż wyczekanie na swoją kolej w kolejce. Poza tym na zachodzie masa ludzi jest stara i wielu z nich nie używa nawet kart płatniczych, a co tu dopiero mówić o samoobsługowych kasach.

post wyedytowany przez Vie 2026-10-02 14:54:39
01.10.2026 16:36
1
odpowiedz
Vie
55

decades90210 To akurat dostosowanie oferty pod rynek, kiepskie udźwiękowienie to znak rozpoznawczy polskiej kinematografii od lat ;)

01.10.2026 14:01
2
odpowiedz
Vie
55

Każdy patch do każdej gry Paradoxu kończy się tak samo, a ludzie ciągle dają im swoje pieniądze. To po co mają cokolwiek zmieniać?

29.09.2026 14:23
1
odpowiedz
Vie
55

Zawiesił mi się rower, musiałem go zresetować.

29.09.2026 11:55
odpowiedz
Vie
55

maly_17a Cóż, większość ludzi musi swój czas sprzedawać, żeby mieć za co żyć. Z tym się trzeba pogodzić bo w przewidywalnej przyszłości raczej się to nie zmieni. Osobiście wolałbym należeć do kasty próżniaczej, no ale wyszło, jak wyszło. Zawsze mogło być dużo gorzej.

A jak się już ma kilka prac (albo projektów w jednym korpo, bo te nierzadko są prawie jak nowa praca) za sobą i przekonało, jak może być, to się mniej narzeka i jakby bardziej docenia, jeśli trafi się w choćby umiarkowanie dobre miejsce ;)

Ja na ten przykład trochę się tułałem (życie i praca w 6 różnych europejskich krajach), i obecnie, choć nie jest idealnie, to do tej pory i biorąc pod uwagę obecny etap życia chyba najlepiej. A bywało, że aż fizycznie odczuwałem skutki siedzenia na siłę w naprawdę beznadzienych miejscach. Z czystym sumieniem mogę więc powiedzieć, że lubię swoją pracę. Choć na urlopie nie myślę o niej nawet przez milisekundę ;)

25.09.2026 10:26
odpowiedz
Vie
55

Jeśli gry są za tanie, to sprzedawajcie je drożej, albo zróbcie coś, żeby tworzyć je taniej. No prościej się nie da.

22.09.2026 12:11
odpowiedz
Vie
55

PCMREpic Na GoG mogę pobrać instalator i odpalać sobie grę całkowicie offline, bez żadnych kont i tak dalej. Gryzipiórki mogą mi zabrać licencję albo zmienić jej definicję, ale dopóki mój fizyczny nośnik nie padnie, gra ciągle jest moja.

22.09.2026 11:19
1
odpowiedz
Vie
55

Gholume Już w pierwszym zdaniu wspominam o tym, że wystarczyły 2-3 sekundy na ocenienie strony. Po krótkim czasie obcowania z netem każdy w miarę ogarnięty człowiek wiedział, czy ma do czynienia z normalną stroną, czy z opisanym przez ciebie śmietnikiem.

No ale może coś w tym jest, że czasy lepiej wspominają ludzie, którzy mieli smykałkę (i czas) do odnalezienia się w tym bagnie. Na starszych i mniej zaawansowanych użytkowników czekało sporo zagrożeń.

PS. Zapomniałeś wspomnieć o reklamach z uciekającym X, przez co praktycznie nie dało się ich zamknąć ;) No i dialerach.

post wyedytowany przez Vie 2026-09-22 11:45:22
22.09.2026 10:21
9
odpowiedz
Vie
55

Ależ zawiało nostalgią od tego screenshota. Trochę się za tym tęskni - jeden rzut oka, może ze 2-3 sekundy i już człowiek wiedział, gdzie co jest i czego się po stronie spodziewać. Bez popupów o ciasteczkach, czatobocie udającym konsultantkę Sandrę, pozwoleń na przesyłanie powiadomień, próśb o zgodę na podanie lokalizacji, zniżki 5% za zgodę na przyjmowanie newsletterów, samej struktury strony stworzonej pod kątem wycisnięcia użytkownika jak cytryny...

Tak, były wtedy też durne reklamy, ale łatwo było je blokować, a nawet i bez tego to było nic w porównaniu z obecnym internetem. Ten dziki zachód miał swój urok.

22.09.2026 10:03
odpowiedz
Vie
55

Marky Sam fakt pracy nad takim patentem świadczy o złej woli, jak dla mnie wystarczający powód do całkowitego skreślenia MS (tak jakby było ich mało do tej pory...)

post wyedytowany przez Vie 2026-09-22 10:03:23
22.09.2026 10:01
odpowiedz
Vie
55

Kadrion A co to? Co za przypadek, sprzedajemy też wersję dokładnie za 90 euro bez reklam! Skorzystaj już teraz i OSZCZĘDZAJ SWÓJ CZAS!

22.09.2026 09:59
1
odpowiedz
Vie
55

Kode Przejdzie. Będzie jak z Netfliksem, Prime i podobnymi usługami - najpierw jakaś ciut tańsza wersja z reklamami, potem reklamy wrzucą też do wersji standard, a na rynek wprowadzą droższe wersje bez reklam.

Niezależnie od tego, kiedy i w jakiej formie (i tak na dobrą sprawę czy w ogóle) takie rozwiązania pojawią się w grach MS, żaden świadomy gracz po takim newsie nie powinien już nigdy nic od nich nie kupić. Za sam fakt, że wypalają właśnie z gówna kolejną gównianą cegiełkę, za pomocą której będą ugówniać rynek gier jeszcze bardziej - zachęcając do tego samego innych.

post wyedytowany przez Vie 2026-09-22 10:01:47
22.09.2026 09:55
odpowiedz
Vie
55

arf10e Poza GoG gier się nigdzie nie kupuje, tylko wypożycza. Niestety.

22.09.2026 09:51
1
odpowiedz
Vie
55

Warsaw1916 Spolszczenia potrafiły być w grach już dobre 25 lat temu - czyli w czasach, gdy piractwo było w Polsce gigantyczne. A jednak się wtedy dało i opłacało.

Komentować skojarzenia piractwa z kradzieżą nawet mi się nie chce, temat wałkowany od dekad, a i tak w dobie maksymalnego ograniczania praw konsumenta przez sprzedające gry korpo znajdują się ludzie, którzy to łykają. Nie, piractwo to nie kradzież.

post wyedytowany przez Vie 2026-09-22 09:52:31
18.09.2026 14:14
odpowiedz
Vie
55

Ale by się pograło w nową odsłonę Fallouta na engine, który Owlcat wykorzystał do Rogue Tradera.

16.09.2026 12:57
1
odpowiedz
Vie
55

ikskoks Grałem w tę samą wersję, czar wspomnień ;)

16.09.2026 09:51
3
odpowiedz
Vie
55

firefly Przy czym kampania jest słaba jak siki Weroniki. W sumie to nie wiadomo dla kogo jest Diablo 4.

14.09.2026 09:00
2
odpowiedz
Vie
55

WolfDale Akurat tym pospolitym ruszeniem homo spermiage, które faktycznie da się czasem zaobserwować, to bym na ich miejscu też się denerwował. Baba chce se normalnie pograć jak chłop, a tu banda piwniczaków nie daje jej spokoju.

11.09.2026 14:23
8
odpowiedz
Vie
55

Artykuł o niczym.

11.09.2026 09:09
1
odpowiedz
Vie
55

K I R O S H I Dla wielu wszystko poniżej 8 to crapiszcze, bo chyba już nie pamiętają jak wygląda prawdziwy growy gniot.

08.09.2026 10:00
2
odpowiedz
Vie
55
Image

Zwierzęta to tylko zwierzęta, są głupie i trzeba je mieć pod kontrolą. To raczej niektórzy właściciele mają coś nie tak z głową, że pozwalają swoim pupilom na wkurwianie innych, nie tresują ich, nie sprzątają po nich i tak dalej. Ewentualna nienawiść czy złość powinna się kierować na nich.

No i jeszcze pozostają ci, którzy wożą zdrowe pieski w wózkach i zabierają je w miejsca, w których nie powinny się znajdować. Taktują je jak własne dzieci. Za to już powinni im te zwierzęta zabierać, bo zwyczajnie im szkodzą, a psich rodziców na jakieś terapie wysyłać. To jest chore.

Pół roku temu się przeprowadziłem, pod oknami co wieczór jak w zegarku przez jakieś 15-20 minut kolejni psiarze swoimi psiećmi szczekają na całą okolicę. Ani razu jeszcze nie słyszałem, żeby któryś swojego obsrańca uspokajał czy uciszał. Za takie coś powinny być mandaty, a przy recydywie zabieranie do schroniska - na koszt właściciela.

Sam zwierzęta lubię, ale nie chcę mieć własnych. Raz, że mieszkanie to nie jest właściwe miejsce na chów zwierząt, a dwa, że nie mam ochoty na robienie tego jak należy. Wiem, że nie chciałoby mi się tego tresować, sprzątać kup, i szlag by mnie trafiał na samą myśl o organizowaniu psiego czy kociego hotelu albo petsitterki za każdym razem, gdy chcę gdzieś na dłużej pojechać.

Załączony obrazek może trochę wulgarny, ale w sumie prawdziwy.

post wyedytowany przez Vie 2026-09-08 10:08:53
08.09.2026 09:30
odpowiedz
Vie
55

Jaskol Halo, to ja.

Dodatkowy SSD chyba mi powoli siada, rozejrzałem się za nowym, prawie takim samym (tylko innej firmy) - teraz kosztuje 3x więcej, niż jak go kupowałem. Także tego, podziękuję.

07.09.2026 10:33
odpowiedz
Vie
55

Cothalup Nigdy, za dużo już DLC wydali i sami nie ogarniają wszystkich zależności. Premiera każdego dodatku to dramat i plejada bugów. Uwielbiałem tę grę i kupiłem nawet parę DLC (zawsze na promocjach, przynajmniej dopóki obniżali cenę o 50%, czego już od dłuższego czasu nie robią...), ale na początku tego roku zwyczajnie odpuściłem. Nie podoba mi się ani stan techniczny, ani kierunek, w jakim ta gra zmierza. Z miarę spokojnej strategii, gdzie był czas zagłębić się w opisy anomali i na spokojnie planować budowę swojego imperium, gra zmieniła się w clickfest, gdzie non stop coś się dzieje.

03.09.2026 12:02
1
odpowiedz
Vie
55

Irek22 Nie było chyba nigdy wielkim problemem stworzyć multum różnych twarzy i ciał dla NPC (w końcu edytory postaci z randomizacją wyglądu istnieją już od bardzo dawna). Problemem pewnie są zasoby konieczne do ogarnięcia tego po stronie gracza - więcej miejsca na dysku, konieczność renderowania dziesiątek (setek?) całkowicie różnych postaci w tym samym czasie...

Może z małą modyfikacją miałoby to sens - gra sprawdzałaby, czy danego modelu NPC gracz nie widział od x czasu, i po spełnieniu tego warunku mogła ponownie wykorzystywać stary model. To by mocno zmniejszyło ilość koniecznych do wygenerowania i przechowania na dysku modeli.

post wyedytowany przez Vie 2026-09-03 12:03:16
01.09.2026 13:50
odpowiedz
Vie
55

Zdzichsiu Wiadomo, powinni jeszcze dopłacać klienteli za granie.

01.09.2026 09:49
2
odpowiedz
Vie
55

Mówca Umarłych Komu i jak byle wieśniak miałby ukraść miecz porównywalny z wiedźmińskim? Co by potem z nim zrobił? Sprzedać za bardzo nie może, bo niby komu? Przecież byle wieśniak nie ma prawa posiadać takiego przedmiotu, zaraz by go wzięli w obroty, gdyby się wydało.

Mocne i cenne przedmioty pojawiające się w skrzynkach w losowych miejscach to relikt przeszłości, nieudany eksperyment próbujący przenieść hazardowe nuty gier diablopodobnych tam, gdzie zupełnie nie ma na to miejsca.

Dobry ekwipunek ma być tam, gdzie ma sens - jako nagroda od najlepszych NPC, pochowany w jakichś pozamykanych i zapułapkowanych zbrojowniach, do ukradzenia na zapleczu renomowanego sklepu (lub do kupienia w tymże), do zwinięcia od jakiegoś wielmoży czy innego cwaniaka. Ewentualnie możnaby zlecić jego wykonanie (schematy wiedźmińskiego rynsztynku do był całkiem fajny pomysł).

Znalezienie scyzoryka w beczce obok chaty wieśniaka, który byłby lepszy od porządnego miecza tylko dlatego, że ma wyższy level albo wylosowały się lepsze staty, jest idiotyczne. W takim Wiedźminie 1 czy Gothiku 1 i 2 (w nowsze nie grałem, więc nie wiem), czy też starych Falloutach potrafili to zrobić dobrze. Każdy egzemplarz danego przedmiotu ma mieć takie same staty i żadnego levelu. Ma być tylko tam, gdzie mógł znaleźć się w sposób dający się logicznie wytłumaczyć.

post wyedytowany przez Vie 2026-09-01 09:50:42
30.08.2026 13:09
odpowiedz
Vie
55

snierzyn trzeba przyznać, że ktokolwiek wybierał pełniaki, robił świetną robotę.

20.08.2026 12:23
1
odpowiedz
Vie
55

abesnai O ile tylko człowiek na spokojnie poczeka minimum rok aż wyjdzie 3. z kolei "ostatni-i-tym-razem-ostateczny-MEGAPATCH.v3.15", który naprawi większość bugów.

post wyedytowany przez Vie 2026-08-20 12:23:26
18.08.2026 09:51
1
odpowiedz
Vie
55

Diabeł z Caroc Można przypuszczać, że jako nocne stworzenie wampir będzie dobrze widział w nocy. Pewnie zrobią jakiś filtr, tak żeby gracz wiedział, że jest noc, ale nie był ślepy jak Henryk w przytoczonym przez Ciebie Kingdom Come.

14.08.2026 11:22
😉
1
odpowiedz
Vie
55

Assassinek06 Nie zadawaj pytań tylko konsumuj produkt 😉

13.08.2026 14:53
odpowiedz
Vie
55

MatKus Najtańszy bilet we Frankfurcie 53 euro. Wychodzi podobnie, jak w Polsce.

03.08.2026 10:49
odpowiedz
Vie
55

Nudny i powtarzalny crafting.

Xenonauts 2

08.07.2026 11:32
odpowiedz
Vie
55

Główny złol wraz z całym światem nie będą czekać, aż gracz zbierze wszelkie możliwe rodzaje warzyw i kwiatów dla rolników i zielarzy z całego regionu? Brzmi ciekawie.

Mam nadzieję, że będzie można jakoś wykorzystać system czasu na swoją korzyść, np. cisnąc możliwe szybko do przodu, żeby zużyć tego czasu jak najmniej i potencjalnie pojawić się gdzieś w nieoczekiwanym dla NPC momencie? No bo skoro mamy limit, po upływie którego raczej nie wydarzy się nic dobrego (byłoby fajnie, żeby było to coś bardziej ambitnego, niż tylko ekran z napisem Game Over), to i powinniśmy coś zyskać, dochodząc do finału czy tam różnych kamieni milowych dużo wcześniej. Mniej wrogów lub ich słabsze formy, a jeśli końcówka to coś więcej niż oklepana walka z bossem, to jakieś ułatwienia innego rodzaju (niższe progi skillchecków?). Coś w tym rodzaju.

Taki system ma potencjał. Oby tylko nie poszli na łatwiznę.

08.07.2026 09:06
odpowiedz
Vie
55

Soulcatcher Zapomniałeś o jednej niesamowicie ważnej rzeczy - zdolnościach społecznych. Kto ma gadane, potrafi się obracać między ludźmi i ma dryg do polityki, jest sobie w stanie poradzić w niemal każdym środowisku. Nawet jako trybik w maszynie będzie miał lepiej niż pozostałe, ciche trybiki.

Nawet w zajęciach wymagających wiedzy genialny gbur ma dużo mniejsze szanse sukcesu niż wygadany średniak.

07.07.2026 17:15
odpowiedz
Vie
55

Flat.earth.truth A tam do kina od razu. Poczeka się aż będzie w streamingu co najwyżej, a i to tylko wtedy, jeśli oceny będą sensowne. Inaczej szkoda czasu.

Status dobrego reżysera nie jest dożywotni i nie chroni ich przed tworzeniem okazjonalnych kupsztali. Vide Ridley Scott, Peter Jackson.

post wyedytowany przez Vie 2026-07-07 17:15:30
07.07.2026 12:09
11
odpowiedz
Vie
55

Kwisatz_Haderach A to spoko, skoro Homer nie napisał prawie nic o ich wyglądzie, to równie dobrze mogli mieć pancerze wspomagane i karabiny plazmowe.

Zbroje tych olbrzymów w filmie o takim budżecie to jakiś dramat.

06.07.2026 12:06
6
odpowiedz
Vie
55

BlackTone To jak to jest, że Steam może?

02.07.2026 12:40
odpowiedz
Vie
55

toyminator Ci co tworzą narzędzia AI pewnie liczą, że będą przydatni na tyle długo, żeby się dorobić i nie być później zależnymi od sprzedawania swojego czasu i umiejętności.

post wyedytowany przez Vie 2026-07-02 12:40:18
30.06.2026 09:22
odpowiedz
Vie
55

NekoRei Przejściowo na to okno folia UV może dużo pomóc. A przed inwestycją w klimę warto założyć roletę (jeśli jeszcze nie masz) i zasłaniać okno w ciągu dnia. Pomaga naprawdę dużo.

30.06.2026 09:21
odpowiedz
Vie
55

Mówca Umarłych W Niemczech klima to jeszcze większe tabu niż w Polsce. W co poniektórych domach jeszcze da się znaleźć, ale w blokach? Ze świecą szukać.

29.06.2026 15:09
2
odpowiedz
Vie
55

ROTFL, piraci nie przyłożyli ręki do zgonu czy problemów żadnej z wymienionych firm. Jakby nie mogli spiracić jednej gry, to poszukaliby zwyczajnie czego innego. Producent nie zarobiłby tak czy siak. Jakoś jedne firmy przetrwały, a inne nie. Może trzeba było lepiej konkurować na rynku? Patrzeć, co inni robią lepiej? Zadbać o lepsze ceny na rynkach, które w tamtych czasach były biedne i potencjalnych klientów nie było stać na wydanie 1/3 wypłaty na nowy tytuł? Ale nie, lepiej płakać po latach.

Gość, którego wypowiedzi są bazą do artykułu wspomniał o tym, że argument o piractwie jako sposobie na wypróbowanie gier to bullshit. Czy ja wiem? Pamiętam dobrze, że demo takiego Heroes of Might and Magic 2 katowałem przez całe miesiące. Ostatecznie nie kupiłem ani oryginała, ani pirata, a frajdy miałem mnóstwo. I kto w takiej sytuacji jest dla firmy gorszy - ja, czy ktoś, kto grę spiracił? Tak czy siak nie zyskali przecież nic.

Sam za dzieciaka piraciłem na potęgę, bo poza Ekstra Klasyką i pełniakami z czasopism nie było mnie stać na gry. Nawet 10 zł od płyty u Pana Pirata było w tamtych czasach dla mnie sporym wydatkiem. Jak mogłem jednego roku sobie wybrać nową pudełkową grę (w cenie 80 zł!), to rozważałem wybór przez całe tygodnie...

26.06.2026 14:28
😂
8
odpowiedz
9 odpowiedzi
Vie
55

Nie ma miesiąca bez newsa o kolejnej zdupczonej aktualizacji windowsa 11, po której coś się rozwala w systemie. Doskonała zachęta do przesiadki, na pewno regularnie pojawiający się przy rozruchu 10 spam zachęcający do przesiadki tym razem zadziała ;)

Jakby nie lenistwo i brak czasu, już dawno zacząłbym przesiadkę na Linuksa.

25.06.2026 11:39
2
odpowiedz
Vie
55

Jak na razie oceny są raczej mieszane z lekką przewagą pozytywnych. Tradyjnie na premierę czegokolwiek od Owlcat mamy festiwal bugów.

Najwyżej plusowany komentarz na Steam jest negatywny i sprowadza się do "DO NOT BUY THIS IF YOU DO NOT ENJOY PUZZLES. Period." Jednym z podanych koronnych przykładów była jakaś zagadka pod sam koniec gry, gdzie między kolejnymi próbami developerzy postanowili umieścić kilka cutscenek. WTF? Nawet jeśli się da je pominąć, to co to w ogóle za pomysł?

Nie znoszę zagadek w grach Owlcat. Są durne, nieintuicyjne i zamiast wymagać od gracza myślenia, raczej go zupełnie niepotrzebnie frustrują. DLC więc w żadnym wypadku nie kupię, a szkoda - podstawka z pierwszym dodatkiem bardzo mi się podobały, a Trazyn to jedna z ciekawszych postaci całego uniwersum.

post wyedytowany przez Vie 2026-06-25 11:44:53
22.06.2026 13:42
odpowiedz
Vie
55

Last_Redemption Cóż, każdemu pasuje co innego. Mi zaczepianie się wiszącym kablem o różne rzeczy nie pasuje.

Jakość dźwięku? Audiofilem nie jestem i po przesiadce z kablowych na bezprzewodowe różnicy nie słyszę. Może jakbym odpalił jakieś specjalne audio testowe i zrobił sobie prawdziwy test, to coś bym wychwycił, ale po co? Przy kiepskim źródle (słucham głównie z Youtube, Soundcloud i Audible) warto się ledwo słyszalnymi (o ile w ogóle) różnicami przejmować?

22.06.2026 11:15
odpowiedz
5 odpowiedzi
Vie
55

Nigdy więcej kablowych, drobne mankamenty bezprzedowodowych wygrywają z plątaniną kabli w przedbiegach.

10.06.2026 14:21
2
odpowiedz
Vie
55

Diabeł z Caroc W sumie to taka nie-bombastyczna fabuła brzmi nawet nieźle. Wreszcie nie będziemy decydować o losie całego sektora na podstawie starć, gdzie po naszej stronie walczy ledwo 6 bohaterów...

Czekam na tę grę, ale kupię dopiero po wydaniu 3 teraz-już-naprawdę-finalnego-megapatcha, bo 2 (finalny-megapatch) i 1 (naprawiający-wszystko-megapatch) zazwyczaj nie wystarczają, by doprowadzić ich gry do w miarę porządnego poziomu. A już zwłaszcza biorąc pod uwagę stopień komplikacji przy tych wszystkich śledztwach i zaangażowanych w nie stronach.

Czyli tak ok. rok po premierze powinno być OK.

10.06.2026 14:16
9
odpowiedz
Vie
55

Felo74 W takim razie niech w sklepach informują o minimalnym czasie obowiązywania licencji i o tym, co się dzieje potem. Brak konkretnej informacji = licencja bezterminowa, czyli zabranie dostępu do gry powinno być równoznaczne z pełnym zwrotem poniesionych kosztów.

Ale zaraz, tak nie będzie, bo jak zamiast "KUP" w sklepach będą przyciski "UZYSKAJ GWARANTOWANY DOSTĘP NA CO NAJMNIEJ 2/3/4 LATA", to się gry już chyba nie będą tak fajnie sprzedawać.

26.05.2026 15:31
odpowiedz
Vie
55

Racja Oceniam po tym, co zostało udostępnione. W przeciwieństwie do samej okładki, 2 strony (teraz to już właściwie 3) dają jakiś ogląd na temat poziomu tego tytułu. Jak dla mnie szkoda po prostu czasu to czytać.

Babranie się w mocno subiektywnej relacji z bagienka branżowego, zwłaszcza autorstwa Smugglera (który niejeden raz próbował się tutaj na forum popisywać, z kiepskim skutkiem)... No po prostu nie.

Jeśli jednak komuś taka lektura pasuje, to mogę tylko życzyć dobrej zabawy - tak poważnie, bez szydery.

post wyedytowany przez Vie 2026-05-26 15:34:24
26.05.2026 12:46
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
55

Ten screen mocno zniechęca, przed oczami staje coraz bardziej odstający od świata emeryt, przeżywający ciągle stare forumowe (i nie tylko) napinki, które dziś już nikogo nie obchodzą. Wybór takiej a nie innej formy publikacji pewnie nieprzypadkowy - nikt mu nie może w jego własnej książce wytykać błędów i poprawiać. Taka ostateczne próba postawienia na swoim. Szkoda, że literacko mocno średni się to prezentuje.

Nie wiem co tam jest na pozostałych stronach, bo Smugglera dobrze czytało mi się za dzieciaka (gdy używał sobie publicznie na listach innych dzieciaków - kto wie zresztą, ile z nich było prawdziwych, a ile wymyślonych...), a i to tylko w Action Redaction. Kupować nie zamierzam, bo i po co? Pieniaczy i tutaj ciągle nie brakuje, a polski gierkowy światek z dawnych lat nie wydaje się na tyle ciekawy, by przekopywać się przez potencjalnie setki stron żalów i frustracji po to, żeby trafić na jeden czy dwa smakowite kąski.

22.05.2026 09:30
1
odpowiedz
Vie
55

SFDrake001 Polecam nie dyskutować z Iselorem na temat tej gry - to ultras Pathfindera ;)

20.05.2026 13:07
odpowiedz
Vie
55

Captain of Indsutry. Jedna z najlepszych gier o produkcji i automatyzacji, z możliwością modyfikowania terenu (koparki faktycznie wykopują ziemię, co może spowodować zawalenie pobliskich budowli, ale pozwala też np. chować rury pod ziemią) i wieloma innymi fajnymi rzeczami. Łańcuchy produkcyjne są mocno rozbudowane, do tego przełomy technologiczne co jakiś czas zmuszają gracza do modyfikacji istniejącej infrastruktury produkcyjnej (żeby wprowadzić np. recykling złomu czy osiągnąć lepszą wydajność produkcji w ten czy inny sposób).

Wszystko fajnie, dopóki ma się sporo czasu na grę i nie robi przerw dłuższych niż parę dni. Powrót po paru tygodniach czy miesiącach to tragedia - bo nie dość, że trzeba przypomnieć sobie dlaczego jakieś rzeczy zbudowało się i połączyło w dany sposób, to jeszcze dochodzi konieczność ogarnięcia wszelkiego rodzaju potencjalnych problemów. Skąd niedobór nafty? Co z wodorem? Gdzie się podział nawóz? Ups, kończy się powoli najbliższe złoże węgla, a trzeba jeszcze zabezpieczyć dostawy ropy do rafinerii.

A to dopiero ogarnięcie bieżących spraw, a przecież trzeba ciągle iść do przodu w drzewku technologicznym, bo zasoby nie są nieskończone i kiedyś wypadałoby zbudować tę rakietę i wreszcie wygrać.

Siadając do tej gry trzeba wygospodarować tyle czasu, żeby ją przejść (a jest długa). Inaczej wpada się w pętlę zaczynania od nowa i nie dojdzie się do końca nigdy...

23.04.2026 10:01
odpowiedz
Vie
55

Może być ciekawe, ale jak to z grami tego studia - nie podchodzić póki nie wydadzą piątego z kolei "ostatecznego" megapatcha. Czyli jakoś tak na rok po premierze.

17.04.2026 09:56
1
odpowiedz
Vie
55

Szlugi12 O panie, 2-3 godziny dziennie na gierki to i tak bardzo dużo dla człowieka mającego prawdziwe życie :)

post wyedytowany przez Vie 2026-04-17 09:59:36
13.04.2026 08:21
odpowiedz
Vie
55

Akuzativ1994 nie żeby coś, ale na rtx 2070 wciąż można grać w niezłych detalach w nowe gry.

20.03.2026 09:16
1
odpowiedz
Vie
55

Lubię Stellaris i gram z przerwami od premiery, ale od dłuższego czasu polityka Paradoxu zakrawa o kpinę. Drogie DLC, które nie są już tak dobrze przeceniane jak kiedyś (Biogenesis i Shadow of the Shroud ledwo 20% taniej prawie rok od swoich premier). Do tego festiwal błędów i poprawek po każdej większej aktualizacji czy DLC. No nie zachęcają.

23.02.2026 14:01
odpowiedz
Vie
55

Owszem, korzystam z Galaxy. Restartowanie aplikacji nie pomagało. "Wystarczyło" poczekać, ale już sama niejasna natura błędu mocno mi obrzydziła GOGa. Jako klient nie chcę musieć szukać definicji danego kodu z błędem. Nie chcę się zastanawiać, czy różnicę mogło zrobić zakupienie z poziomu strony, czy też aplikacji. To ma po prostu działać. Jak byłem dzieckiem to troubleshooting był niejako zabawą (bo miałem niemal nieograniczony czas), teraz jest tylko źródłem frustracji.

post wyedytowany przez Vie 2026-02-23 14:01:50
23.02.2026 12:46
odpowiedz
Vie
55

Kupowałem bezpośrednio z GOG. Muszę powiedzieć, że te opóźnienia denerwują mnie na tyle, że wolę kupować na Steam. Jak już uda mi się znaleźć wolną chwilę żeby w coś pograć i akurat chciałem spróbować czegoś nowego, to naprawdę nie mam ochoty na zabawę w "jaki to błąd i jak go naprawić".

23.02.2026 11:31
5
odpowiedz
8 odpowiedzi
Vie
55

Na GOG mocno denerwuje opóźnienie między kupieniem, a możliwością zainstalowania tytułu. Czasami jest naprawdę spore - zdarzało mi się już, że mogłem pobrać nową grę dopiero po kilku godzinach, a raz nawet dopiero po dniu. Jest trochę wątków na internecie na ten temat, ludzie próbują sobie nawzajem pomóc poprzez linki do funkcji resetowania jakichś danych na koncie użytkownika, ale to wszystko to jest jakieś nieporozumienie. To ma działać tak: kupuję i od razu pobieram. A nie, że niby zaczynam pobieranie, a po 1% pojawia się błąd i muszę szukać, co też on może oznaczać.

Na Steam nigdy się z tym nie spotkałem.

post wyedytowany przez Vie 2026-02-23 11:31:34
20.02.2026 12:15
1
odpowiedz
Vie
55

Mam dokładnie tak samo, w clickbaity już nawet nie klikam. Absolutnie bez sensu jest musieć przebijać się przez artykuły (niezależnie od jakości tychże), żeby w ogóle dowiedzieć się, o co chodzi. Zwyczajnie szkoda czasu.

Albo ta forma rzeczywiście działa (od miesięcy da się zauważyć zmianę proporcji w rodzajach stosowanych tytułów - na początku clickbaitów było mało, z czasem więcej, teraz zostały prawie tylko one), albo taka jest decyzja góry i nie ulegnie to zmianie niezależnie od wyników.

20.02.2026 10:47
2
odpowiedz
Vie
55

Zostało mi tyle co nic, to wszystko były taśmowo produkowane śmieci. Dużo ważniejsze są wspomnienia, a nie same przedmioty.

Zachowałem tylko małe pudełko z monetami z różnych krajów, które lubiłem zbierać za dzieciaka. Teraz zaglądam do niego tylko przy większych porządkach albo przeprowadzkach. Równie dobrze i tego mógłbym się pozbyć.

post wyedytowany przez Vie 2026-02-20 10:47:57
20.02.2026 09:09
odpowiedz
Vie
55

Dodawali ją też do któregoś z czasopism, bodaj CDA właśnie?

A gra była naprawdę przyjemna. Technicznie prosta, ale miała „to coś”.

16.02.2026 09:32
1
odpowiedz
Vie
55

Nie. Już teraz w takich USA 10% najbogatszych odpowiada za około 50% konsumpcji: https://www.msn.com/en-us/money/markets/the-wealthiest-10-now-drives-50-of-spending-and-that-s-a-problem/ar-AA1T8f5k
Jeszcze w 2020 odpowiadali "tylko" za 43%. Trend jest widoczny i raczej nie powolny, a jednak USA jako kraj ma się świetnie.

Jeszcze z dekadę czy dwie i wielkie korpo nawet nie będą udawały, że te masy biedoty są komukolwiek do czegokolwiek potrzebne.

12.02.2026 15:19
odpowiedz
Vie
55

Te zwiastuny są tak kompletnie bezużyteczne, że aż głowa mała.

02.02.2026 08:53
1
odpowiedz
Vie
55

Uzależnienie to straszna rzecz. Grałem kiedyś w Lineage 2 (ze 20 lat temu...) na pirackim serwerze w dosyć no-life'owym klanie (wstawanie nad ranem żeby się załapać na jakiś event to była norma). Mieliśmy u nas gościa spokojnie po 40, który siadał do komputera natychmiast po powrocie z pracy. Natomiast jak był w pracy, na postaci grał jego 12-letni syn - ten z kolei siadał do gry natychmiast po powrocie ze szkoły. Niejeden raz słyszeliśmy (facet nie wyciszał mikrofonu), jak uciszał drugie dziecko, bo przeszkadzało mu w grze. Nie wspominam nawet o kasie, którą wydawał na przedmioty (z "oficjalnego" pirackiego sklepu, bo tak utrzymywał się ten serwer). Musiały to być setki albo i tysiące złotych, i to w latach, gdy te pieniądze były warte dużo więcej, niż teraz.

Dla 17-letniego mnie było to czasem zabawne, ale im jestem starszy, tym patologia poraża mnie coraz bardziej.

Co do kobiety z artykułu, to mam nadzieję, że coś do niej dotrze i się ogarnie. Im szybciej, tym lepiej. Granie jako hobby w wolnym czasie jest spoko, ale gdy zaczyna pożerać inne dziedziny życia i sprawia, że człowiek zaczyna zaniedbywać zdrowie, kontakty i pracę, to coś jest grubo nie tak.

01.02.2026 15:12
odpowiedz
Vie
55

Dzięki, dodam oba tytuły do listy życzeń i jak znajdę trochę czasu, to rzucę okiem dokładniej :)

30.01.2026 09:13
odpowiedz
Vie
55

Też bym prosił o jakiś przykład, bo po XCOM i XCOM2 z dodatkami nie kojarzę w tym gatunku nic lepszego.

30.01.2026 08:59
odpowiedz
Vie
55

Podoba mi się możliwość wpływania na środowisko - rozwalanie ścian, tworzenie nowych tuneli, osuszanie zbiorników wodnych itd. Jeżeli faktycznie będzie to miało ręce i nogi, może i będzie się w dało to pograć. Dodam do obserwowanych i trzymam kciuki, że wyjdzie kiedyś jakieś demo, żeby to wszystko sobie sprawdzić przed zakupem.

20.01.2026 08:48
odpowiedz
Vie
55

RaphaelStarkPL

Zaczynałem przygodę od premiery Diablo 1, lepiej mi się gra na padzie w nowsze tytuły. Nawet w D2 Resurrected z ciekawości tak zagrałem - było całkiem przyzwoicie. Tylko nie bij w szczepionkę ;)

Po prostu wygodniejszą pozycję mogę przyjąć grając na padzie, niż korzystając z myszki i klawiatury. Do tego pracując codziennie przy kompie, chociaż popołudniami chciałbym nie być zmuszony do przyjmowania tej samej pozycji, żeby móc oddać się rozgrywce.

13.01.2026 12:01
odpowiedz
Vie
55

W jedynkę i dwójkę zagrać warto, o czas nie musisz się martwić - w porównaniu do współczesnych otwartoświatowych gier przechodzi się je dosyć szybko (zwłaszcza tyczy się jedynki).

09.01.2026 09:37
odpowiedz
Vie
55

Fani nie mogą być spokojni aż do momentu premiery gry. Wszystko, co wychodzi wcześniej, to tylko marketing.

07.01.2026 09:42
odpowiedz
Vie
55

Powtarzanie sekwencji skradankowych (np. z malowaniem byka) x razy od początku szybko robi się nudne, jeśli na granie ma się mało czasu.

Na szczęście jest mod na quicksave, znacząco poprawia frajdę z rozgrywki.

14.11.2025 14:18
3
odpowiedz
Vie
55

Jako dorosły, pracujący człowiek, który się martwi cenami nieruchomości, nie mam najmniejszego zamiaru kupować gier ani za 350, ani za 300, ani nawet 200 zł. Głównie dlatego, że jako dorosły, pracujący człowiek, który się martwi cenami nieruchomości, nie mam na tyle czasu, żeby być z nowościami na bieżąco, więc dzielę go między nadrabianie braków (które osiągnęły normalne ceny), a powroty do ulubionych tytułów.

22.10.2025 13:29
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55

Koszmarem to jest fakt, że te 40% gier w ogóle się na Steamie znalazło. Przebijanie się przez ten śmietnik zaczyna być coraz bardziej męczące i mnie szczerze mówiąc odpycha od poszukiwania czegokolwiek nowego na tej platformie. Jak to ktoś w jednym z komentarzy wyżej wspomniał – zaczyna się robić tak, jak w sklepie Google Play. A to chyba najgorszy z możliwych kierunków.

Tegoroczny festiwal z demami był tego świetnym przykładem. O ile jeszcze ostatnim razem znalazłem przez wbudowaną w Steam przeglądarkę parę ciekawych gierek, tak tym razem śmieci jest po prostu zbyt dużo i rekomendacji szukałem gdzie indziej. No chyba nie tak to powinno wyglądać.

22.10.2025 11:25
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
55

Trąbią tak o konieczności porzucenia Windowsa 10, a czy jest tak naprawdę jakiś powód, żeby na nim po prostu nie zostać, jeśli nie szuka się niszowych porno z karłami na rosyjskich stronach z torrentami, ani innych podobnych rzeczy? Co się takiego może stać, jeśli ktoś korzysta z kompuetera i internetu w miarę rozsądnie?

Siedzę na dziesiątce i nie mam zamiaru zmieniać, dopóki nie będę musiał.

post wyedytowany przez Vie 2025-10-22 11:26:25
22.10.2025 11:23
odpowiedz
Vie
55

Mam tak samo, a uwielbiam pierwszą część. W sumie to ze wszystkich dem najbardziej cieszyłem się właśnie na to, a zawiodłem się na nim najbardziej. Aż dwójeczkę z wishlisty wyrzuciłem...

22.10.2025 11:10
odpowiedz
Vie
55

W sumie to akurat tutaj wystarczyłoby, żeby Wiki zamieszczała na początku takiego potencjalnie mało wiarygodnego artykułu odpowiedni komunikat. Do tego zachęta, by w takim przypadku zajrzeć również do historii zmian. Decydowałby o tym poziom aktywności w dyskusji/częstotliwość zmian w artykule.

15.10.2025 11:22
odpowiedz
Vie
55

Mechanicus 2 to niestety znaczny spadek formy po świetnej jedynce. A już zwłaszcza jeśli idzie o muzykę...

01.10.2025 09:34
odpowiedz
Vie
55

Myślę, że twojemu 10-latkowi bardziej zaszkodzi gra w takie tytuły, niż to, że może w nich zobaczyć gejów.

Idąc na spacer zasłaniasz dzieciom oczy, jeśli w polu widzenia pojawi się para facetów trzymających się za ręce?

29.09.2025 17:24
2
odpowiedz
Vie
55

Pomijając fakt, że to tylko zakamuflowana reklama kolejnego sezonu tego serialu, to ilu tak naprawdę było tych "wokalnych" (wstyd dla autora newsa, nawet bot nie przetłumaczyłby tak słowa "vocal") fanów? Parę osób na mediach społecznościowych? Naprawdę warto się tym tak przejmować?

Nie mówiąc już o tym, że kogoś tak się zachowującego nie można nazwać fanem. Raczej pieniaczem czy oszołomem, który zawsze sobie znajdzie powód, żeby się pieklić. Sąsiedzi i rodzina nie chcą ich już słuchać, to się uzewnętrzniają na internecie - nic więcej.

18.08.2025 11:17
odpowiedz
Vie
55

Nie wiem jakim narzędziem tworzone było tłumaczenie, które sprawdzałem. Nie pisałem też, ze wyszło idealnie – po prostu lepiej od pracy wielu ludzkich tłumaczy. Wiem tylko, że jego poziom był bardzo wysoki. Gierek słownych tam jednak nie było żadnych, być może automat by się wtedy na czymś wywalił.

Poza tym, nie licząc gier/książek wyjątkowych pod tym względem, na każdy taki nieco bardziej wymagający dla tłumacza dialog przypada cała masa tekstu, z którym maszyna poradzi sobie wystarczająco dobrze. Ergo pierwsze tłumaczenie będzie robić (a często już robi) bot, a korektę człowiek. Przy czym człowiek za korektę dostanie nie np. 5-6, a 1-2 centy za słowo (choć niektóre agencje próbują płacić jeszcze mniej). Komu jeszcze będzie opłacało się to robić?

post wyedytowany przez Vie 2025-08-18 11:24:41
18.08.2025 09:56
odpowiedz
Vie
55

Tłumaczenie SI tłumaczeniu SI nierówne. Na YT to faktycznie rak, ale narzędzia używane przez agencje i firmy tłumaczeniowe to zupełnie inna liga.

18.08.2025 09:54
odpowiedz
Vie
55

AI jak najbardziej może dopasować dialogi do płci - tłumacz na ogół dostaje materiał kontekstowy, którym można przecież AI "nakarmić", poza tym zdarza się czasem (wciąż za rzadko), że informacja kontekstowa dostarczana jest w samym materiale źródłowym.

18.08.2025 09:49
odpowiedz
Vie
55

SI już wypiera tłumaczy. The future is now, old man.

18.08.2025 09:48
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
55

Rysław jednocześnie ma rację i jej nie ma. Trochę w tym siedziałem i tłumaczenie gier nigdy nie było jakoś turbo dochodowe, ale od dobrych ~10 lat stawki właściwie stoją w miejscu - wspomniane lokalizacyjne molochy nie chcą płacić powyżej 5-6 centów za przetłumaczone słowo, a za korektę (po ludziach i po automacie) dają jeszcze mniej. Nigdy nie było to jakoś specjalnie opłacalne, ale w zeszłym roku wreszcie odpuściłem, bo wszystko idzie do góry, a agencje więcej płacić nie chcą.

Jednak modele AI potrafią już tłumaczyć naprawdę dobrze. Lepiej od niejednego tłumacza. Poza wspomnianą wyżej kwestią kiepskich stawek sygnałem do odpuszczenia sobie dorabiania w tej branży było dla mnie pewne zlecenie na poprawienie po AI. Materiał był lepszy od zdecydowanej większości ludzkich tłumaczeń, po których zdarzało mi się robić korektę. Do roboty nie miałem właściwie nic, można to było z powodzeniem puścić bezpośrednio do gry. Aż trudno mi było uwierzyć, że zrobił to automat.

No i zresztą nie oszukujmy się, ale wiele gier wcale nie potrzebuje dobrych tłumaczeń. Zdarzało mi się robić przy lokalizacji gierek na telefony - przecież nikt nie oczekuje tam wysokiej jakości, a przy jakichś rozbudowanych tytułach MMO z regularnymi aktualizacjami roboty potrafi być tyle samo, co przy prestiżowych projektach typu wspomniany Gothic. Jedno zlecenie dawało regularną cotygodniową kasę przez bodaj 4 lata (aktualizacje, wydarzenia itd), a ja przez cały ten czas się dziwiłem, czemu jeszcze nie robi tego automat. No i wreszcie zleceniodawca doszedł do tego samego wniosku, uznając, że wartość dodana przez ludzką rękę nie rekompensuje poniesionych dodatkowych kosztów. I ja się z tym zgadzam.

Ostatecznie skończy się pewnie tak, że AI przejmie wszystko, a ludzcy tłumacze będa co najwyżej dodawać ostateczne szlify i smaczki w najważniejszych produkcjach, a cała reszta będzie automatycznie lecieć do gier.

03.07.2025 08:54
odpowiedz
Vie
55

Kwisatz_Haderach
Po rozgrywce w gry takie jak Kingdom Come, które noc traktowały naprawdę realistycznie i bez pochodni albo mikstur na widzenie w ciemności po prostu nie było widać nic, z chęcią pogram w grę, w której noc to sprawa raczej umowna. Tak jest po prostu wygodniej.

post wyedytowany przez Vie 2025-07-03 08:54:37
02.07.2025 09:02
1
odpowiedz
Vie
55

Mało tego, bywa że poszczególne sezony danego serialu znajdują się na różnych platformach. Albo platforma chwali się, że w ofercie ma dany tytuł, a tutaj z ~20 sezonów po kilkanaście odcinków każdy, dostępny jest tylko 1 odcinek. Z kilkuset. Ale produkcja już może figurować na liście, że niby mają.

Absurd.

20.06.2025 12:35
2
odpowiedz
Vie
55

Ciekawe, ja też zaglądam na subreddit Rogue Tradera i mnie również uderzyła obsesja na punkcie romansów w tej grze. Nawet parę razy wyraziłem tam na ten temat opinię (wyważoną moim zdaniem), na co zostałem srogo zaminusowany. Rzeczywiście cokolwiek by nowego nie zapowiedzieli, punktem nr 1 jest kogo będzie można ten teges, i dlaczego nie wreszcie Argentę. A w tej grze przecież nawet nic nie "widać", związek to ledwie parę linijek tekstu.

Z jednej strony mnie to dziwi, śmieszy i nieco martwi, ale z drugiej kiełkuje podejrzenie, że to faktycznie tylko ta głośna mniejszość weebów, coomerów czy jak ich się tam teraz zwie. W końcu "normalni" gracze po prostu grę przechodzą i coś tam może w okresie swojej rozgrywki napiszą, po czym przechodzą dalej. Mianiacy natomiast okupują te nieszczęsne fora i społecznościówki śliniąc się do portetów, a im bardziej dany związek absurdalny, tym trudniej im utrzymać obie ręce nad biurkiem.

17.06.2025 10:29
odpowiedz
Vie
55

W tym momencie problemy z głośnością dialogów to już w polskiej kinematografii tradycja.

11.06.2025 17:00
5
odpowiedz
Vie
55

No niby fajnie, ale:
1/ Czym karmi się Gemini? Prawdziwymi treściami, czy coraz częściej szrotem wyplutym przez inne automaty?
2/ Czy twórcy tej "karmy" dla Gemini otrzymują z tego tytułu jakąś zapłatę?
3/ Czy Gemini pokazuje źródło?
4/ Na ile można ufać tym podsumowaniom?

post wyedytowany przez Vie 2025-06-11 17:00:44
05.06.2025 10:28
odpowiedz
Vie
55

Zdecydowanie, tym bardziej że mowa tu o grze, która kosztuje niemałe pieniądze. F2P muszą jakoś zarabiać, a nawet tam da się to wszystko zrobić przejrzyściej i uczciwiej (ot choćby w Path of Exile).

Ale jak za grę mam dać pełną cenę, a potem jeszcze bulić za biedadodatki (każde rozszerzenie z klasyków typu Diablo 2, Grim Dawn zjada dodatki do D4 na śniadanie), to ja dziękuję za taki interes. D4 niestety kupiłem - co prawda na promocji - i poużywałem może z 5-6 godzin. Niestety to nie gra, tylko produkt do wyciskania pieniędzy z konsumenta. Przykro patrzeć na taką degenerację kultowej serii.

05.06.2025 10:13
odpowiedz
Vie
55

Mmmm, jeszcze więcej walut premium, battle passów, przedmiotów w sklepie premium i tak dalej.

Już teraz bliżej Diablo 4 do smartfonowych wyciskarek pieniędzy, niż do prawdziwych gier - te wszystkie nagrody, paczki, platyna itd. są bardziej skomplikowane niż właściwa fabuła gry. Tak chyba nie powinno być?

04.06.2025 11:30
odpowiedz
Vie
55

Tym bardziej, że zdarza się serwisom fałszywie reklamować dostepność danej pozycji, po czym okazuje się, że na 20 czy tam 30 sezonów jakiejś bajki dla dzieci, mają wszystkiego cały jeden odcinek schowany cholera wie gdzie.

02.06.2025 12:42
odpowiedz
Vie
55

Alex widzę w formie. Skoro pracownik to pasożyt, to po co w ogóle takiego zatrudniać? Rób wszystko samemu i nie narzekaj.

26.05.2025 13:51
2
odpowiedz
Vie
55

Przydałaby się zwłaszcza możliwość dalszego oddalenia kamery. Niby błahostka, ale ciągłe zbliżenie mocno się daje na nowoczesnych rozdzielczościach we znaki.

20.05.2025 12:27
1
odpowiedz
Vie
55

100% pozytywnych opinii krytyków - podejrzane
74% pozytywnych opinii od widzów - nic specjalnego
7/10 na IMDB - tak sobie jak na serial
Nr 1 na platformie - skąd mamy wiedzieć, według jakich kryteriów Netflix przyznaje poszczególnym tytułom noty oglądalności?

Niekonicznie musi to być krapiszcze, ale robienie z niego nr 1 jest trochę na wyrost.

12.05.2025 11:34
odpowiedz
Vie
55

Jazda samochodem autostradę przez USA. Można jechać setki mil i nie widzieć śladów cywilizacji poza innymi autami i drogą przed sobą. Wrażenie potęguje fakt, że Amerykanie lubią budować autostrady w taki sposób, że pasy ruchu w jednym kierunku są oddzielone od tych w przeciwnym o dobrych paręnaście metrów, przez co często nawet ich nie widać.

Dosyć surrealistyczne doświadczenie. Żadne pojedyncze miejsce, jakie widziałem, nie może się z tym równać.

04.04.2025 11:54
7
odpowiedz
7 odpowiedzi
Vie
55

Ależ nic nie „trzeba” kupować, o ile nie dało się marketingowej machinie przekonać, że granie poniżej ustawień ultra w 4k i 100fps jest poniżej godności człowieka.

Owszem, karty graficzne zrobiły się stanowczo za drogie, ale nawet kupując GPU z niższej półki wciąż można grać w niezłych detalach w najnowsze tytuły. Nie mówiąc już o tym, że w przeciwieństwie do starych czasów, między ustawieniami niskimi a wysokimi nie ma aż tak znowu wielkich różnic. Tak, widać je, ale twarze nie zmieniają się już w kwadraty.

04.04.2025 11:20
4
odpowiedz
Vie
55

Jaki znowu niepokojący problem.
Mam wstrząsającą propozycję: a może po prostu pozwolić graczom korzystać z oferowanej przez grę swobody?

02.04.2025 11:39
😂
2
odpowiedz
Vie
55

To żadne AI, po prostu OP to ultragamer, którego nie satysfakcjonują nawet najwyższe poziomy trudności, dlatego sam utrudnia sobie grę na inne sposoby - jak np. trzymając pada nieprawidłowo, czy patrząc na telewizor przez jego odbicie w lustrze (którego z oczywistych względów w kadrze nie ma). I uprzedzając kolejną uwagę, jakoby TC był wyłączony - tak się tylko wydaje, po prostu jasność ma ustawioną na 0,01%, żeby nie było za łatwo.

Trochę więcej wiary w człowieka ;)

post wyedytowany przez Vie 2025-04-02 11:40:42
20.03.2025 11:46
1
odpowiedz
Vie
55

Kolejny raz okazuje się, że żadna ilość pieniędzy nie nadrobi drewnianych aktorów i miałkiego scenariusza.

20.03.2025 11:30
odpowiedz
Vie
55

Jaki jest stosunek gróźb do liczby sprzedanych egzemplarzy danej gry? Przecież to na pewno margines marginesu, zresztą bez żadnego pokrycia w rzeczywistości (na szczęście). Autorów takich wypocin banować na serwisach społecznościowych i tyle.

Ale dosyć ciekawym tematem mogłoby być samo zjawisko tych gróźb. Czy branża nie ponosi za to przypadkiem przynajmniej częściowej odpowiedzialności? Zamiast zwykłych reklam bawią się od pewnego czasu niemal wszyscy w "angażowanie społeczności", nakręcanie na różne sposoby hype'u i tak dalej. Obiecują gruszki na wierzbie, wzbudzają emocje, liczą na wyrobienie sobie ze zwykłych konsumentów prawdziwych fanów. To chyba normalne, że wśród tych wykreowanych fanów znajdą się też i psychofani? I że na zawiedzione oczekiwania zareagują oni w taki a nie inny sposób?

post wyedytowany przez Vie 2025-03-20 11:31:41
19.03.2025 09:19
2
odpowiedz
Vie
55

Dezaktualizacja mozolnie dobieranego sprzętu co dwa levele w grze tego typu? Turbolegendarny miecz gorszy od znalezionego pół godziny później w kałuży nożyka? Toż to nawet w hack'n'slashach trąci to już mocno myszką.

Do tego mikrotransakcje w jakoby grze AAA w pełnej premierowej cenie, i na domiar złego nie tylko kosmetyczne, ale też funkcjonalne... „Zapłać więcej, żeby móc grać w naszą kosztującą 70 dolarów grę krócej”... No nie wygląda to dobrze.

Hard pass.

post wyedytowany przez Vie 2025-03-19 09:46:47
04.03.2025 10:18
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
55

Nie grałem akurat w Avowed, ale dużym problemem złych ścieżek w bodaj każdej grze RPG jest po prostu ich miałkość. Złe rozwiązania questów dają o wiele mniejsze nagrody i traci się dostęp do potencjalnie ciekawych rozgałęzień fabularnych – sprowadzają się przecież na ogół po prostu do zabicia jakiegoś NPC i ograbienia jego ciała. Zwyczajnie nie opłaca się być złym.

06.02.2025 09:05
odpowiedz
Vie
55

Na szczęście wciąż można grać w nieco starsze tytuły w 4k bez potrzeby wymiany nerki na RTX 5090

04.02.2025 12:26
odpowiedz
Vie
55

Szkoda, że ci "dziennikarze" nie wypominają tak lootboksów, hazardu i mechanik uzależniających w grach. Jak już prowadzić krucjatę, to chociaż niech będzie w dobrym celu.

28.01.2025 09:12
odpowiedz
Vie
55

Właściwie to sam fakt takiego manipulowania liczbami jest sam w sobie znamienny – skoro nie rozbijają obejrzanych minut na odcinki, to znaczy, że dane są zbyt kiepskie, by się nimi publicznie dzielić. Gdyby było inaczej, to by się chwalili.

Brak informacji też jest swego rodzaju informacją.

post wyedytowany przez Vie 2025-01-28 09:13:32
14.01.2025 09:35
odpowiedz
Vie
55

xan11pl
Niech wypi^^^lą do śmieci cały lvl scalling, i zrobią świat, który będzie naturalnie wyznaczał bariery poziomami przeciwników.
Jeśli zrobią mechanikę walki ze Skyrima, to będzie lipa.

Ja bym tylko może dodał, że przeciwnicy różnych poziomów powinni się różnić czymś więcej niż numerem tego poziomu i czaszką koło paska zdrowia.

14.01.2025 09:33
odpowiedz
Vie
55

Faktycznie jest niepoważne jak jacyś byle bandyci mają sprzęt warty kilkanaście wiosek, a mimo to łupią podróżnych na jakieś niepoważne kwoty. Gdyby to jeszcze było uzasadnione w jakiś sposób, np. że są członkami jakiegoś morderczego kultu, ale nie. RPGowi odpowiednicy miliarderów wymuszają grosze i zabijają bez powodu, bo tak.

06.01.2025 12:13
odpowiedz
Vie
55

"Obdarowani" xD

18.12.2024 14:34
odpowiedz
Vie
55

Nie bardzo prawdę mówiąc. O ile w pracy nie ma akurat nieco luzu i nie uda mi się wtedy w nic pograć, to średnio wyjdzie coś koło 1-1,5h dziennie. Dzieckiem wypada się zająć, a i potem w czasie wolnym książki się same nie przeczytają, a filmy nie obejrzą. Dzień jest zwyczajnie za krótki.

Chyba dopiero na emeryturze się nadrobi.

06.12.2024 13:46
odpowiedz
Vie
55

Dziękuję ze zwięzłe odpowiedzi.

06.12.2024 12:20
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
55

Z dyskusji audiofile vs zwykli ludzie nigdy nic dla zwykłych ludzi nie wynika. Na internecie jest mnóstwo postów o tym, że ludzie nie obdarzeni wyjątkowo dobrym słuchem to usłyszą różnicę co najwyżej między słuchawkami za 15 złotych, a takimi porządniejszymi. W zasadzie to jak ze wszystkim: koneser rozpozna po smaku gatunek i rocznik wina (podobno), a zwykły człowiek będzie w stanie może rozróżnić czerwone wytrawne od półwytrwanego (a i to zależeć będzie od gatunku).

Ja mam pytanie z innej beczki: czy jeśli używam słuchawek bluetooth, kupienie karty dźwiękowej ma jakikolwiek sens? Na kabel nie wrócę nigdy, a na jakieś dodatkowe udządzenia typu DAC czy cos tam nie mam na biurku miejsca.

post wyedytowany przez Vie 2024-12-06 12:23:43
04.12.2024 13:16
2
odpowiedz
Vie
55

Technicznie rzecz biorąc może i tak, znajdzie się parę fajnych gier na smartfony. Niestety 99,9% oferty na Google Play to ściek. Klony klonów klonów, makrotransakcje... No po prostu nie.

30.11.2024 17:21
1
odpowiedz
Vie
55

Nie wiem czemu tak cię Iselorze zapiekło i skąd te dziecinne wycieczki osobiste. Wyraziłem swoją opinię na temat tej gry, a ty odpaliłeś się jakbyś był co najmniej jednym z jej twórców i reagował na szeroko rozpowszechnionego paszkwila.

Ochłoń trochę i przyjmij do wiadomości, że nie jesteś żadnym autorytetem growym. Twoje zdanie nie jest więcej warte ani od mojego, ani czyjegokolwiek innego. Jeśli przy tym tytule bawiłeś się dobrze, to super, ale dla mnie to tylko niestrawna strata czasu. Coś jak czytanie fantasy taśmowo wydawanego przez Fabrykę Słów. Lepiej pominąć i skupić się na innych grach tego gatunku.

21.11.2024 10:23
1
odpowiedz
Vie
55

O panie Whisper_of_Ice, akurat w niemieckim feminatywy są w powszechnym użyciu co najmniej od ponad 150 lat.

11.11.2024 13:19
1
odpowiedz
Vie
55

Mógłbym przysiąc, że byłem na tym filmie w kinie co najwyżej kilka lat temu :/

08.11.2024 09:18
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55

A czy serwis wydaje oświadczenia, jeśli review bombing idzie w drugą stronę, tj. kiedy boty i opłacone konta podbijają niesłusznie oceny jakiejś grze?

06.11.2024 09:49
odpowiedz
Vie
55

Ciężko się to "oglądało", bo siedząc na kanapie przed TV nie mam ochoty co chwile używać pilota i zastanawiać się, jakie ścieżki wybrać. To raczej powinna pozostać domena gier. Bo tak to ni to gra, ni to film, i nie wiadomo dla kogo i po co w ogóle to zrobiono.

01.11.2024 10:31
odpowiedz
Vie
55

Projekt za tyle kasy, tłumaczenie też pewnie tanie nie było, a zrobili taką kupę. Trudno to w ogóle pojąć.

Żeby chociaż gra z jakiegokolwiek względu wymagała takiego traktowania (do głowy jako pierwszy przykład z brzegu przychodzi coś w stylu książki "Perfekcyjna niedoskonałość" Dukaja), ale nie. Po prostu do sztampowego fantasy, gdzie nikogo nie obchodzi co kto ma w spodniach, wrzucili coś takiego. Witki opadają.

31.10.2024 13:01
odpowiedz
Vie
55

Gwiezdne Wojny to również, pomimo wielu ostatnich filmowych i serialowych wtop, mocna marka. Mimo to w sprzedaży nie pomogła.

21.10.2024 12:44
1
odpowiedz
Vie
55

Nie do końca, bo nawet gra doskonała pod względem grafiki, muzyki, mechaniki i każdym innym, może być dla danych odbiorców zwyczajnie niestrawna ze względu na zbyt dużą abstrakcyjność lub obcość kulturową.

Ja np. widzę, że Wukong wygląda ładnie i zbiera dobre oceny, ale kompletnie nie interesuje mnie granie małpoludem w jakimś cieżkostrawnym dla mnie micie. Podobnie pewnie miałbym problem z tytułem osadzonym w mitologii hinduskiej czy subsaharyjskiej.

post wyedytowany przez Vie 2024-10-21 12:44:57
21.10.2024 10:21
1
odpowiedz
Vie
55

To "perfidnie wciskane" DLC jest kilkukrotnie większe od podstawowej wersji gry. Sądząc po wszystkich udostępnionych na jego temat do tej pory materiałach, bazowe Factorio jest przy nim jak samouczek. To właściwie oldchoolowe rozszerzenie gry w najlepszym wydaniu. Nie mówiąc już o tym, że upgrade do wersji 2.0 będzie darmowy dla wszystkich posiadaczy podstawki.

Gra jest tak dobrze zoptymalizowana, że pewnie dałoby się w nią grać na wyświetlaczu pralki zasilanej ziemniakiem. Do tego dostępne jest obszerne demo, które pozwala zapoznać się z mechanikami w grze i podjąć decyzję co do zakupu.

Nie rozumiem w czym jest problem.

post wyedytowany przez Vie 2024-10-21 10:22:45
10.10.2024 13:43
odpowiedz
Vie
55

Nie wiem jak było w oryginale, ale naprawdę polscy tłumacze musieli zastosować takiego potworka, zamiast użyć po prostu "To, które spisało"? Przecież mamy już rodzaj nijaki.

08.10.2024 10:57
2
odpowiedz
Vie
55

Mam dla tej pani rozwiązanie wszystkich jej problemów w paru prostych krokach:
1. Rozwijać swój warsztat i nauczyć się dobrze grać.
2. Zmienić agenta, żeby nie trafiać do szmir.
3. W przypadku braku chęci na powyższe, zmienić zawód.

post wyedytowany przez Vie 2024-10-08 10:58:18
04.10.2024 21:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55

Właściwie to kody są z nami dalej, tylko teraz zamiast po prostu nacisnąć tyldę i wpisać parę znaków, trzeba otworzyć portfel. Tym są właśnie często sklepy w grach, płatnymi cheatami.

27.09.2024 10:52
odpowiedz
Vie
55

Tak tylko odnośnie młota: to pułapka. Nóż jest o wiele lepszy. Niewiele słabszy, ale za tu kilkukrotnie szybszy. Faktycznie trochę słabo, że tak olbrzymi wspomagany młot w rękach kosmicznego marine wydaje się być tak słaby.

post wyedytowany przez Vie 2024-09-27 10:57:50
26.09.2024 10:54
3
odpowiedz
Vie
55

i przyspieszenie realizacji strategii gwarantującej lepszy model benefitów dla naszych akcjonariuszy i udziałowców.

Acha, więc chodzi tak naprawdę tylko o to. To ja zostaję przy bojkocie Ubi do czasu, aż wydadzą coś sensownego.

21.09.2024 09:34
odpowiedz
Vie
55

Wygląda jak co druga gra action RPG wydawana przez ostatnie 10 lat. Nic specjalnego. Za 15 lat to nikt nie będzie tego nawet pamiętał.

16.09.2024 14:02
odpowiedz
Vie
55

Serial sam w sobie był znośny, a dobry i wyżej tylko to raczej tylko dla miłośników uniwersum – gdybym sam do nich nie należał, to pewnie nie dotrwałbym do końca pierwszego, góra drugiego odcinka. To trochę za mało, żeby zdobyć jakąkolwiek nagrodę, nawet w czasach obecnej posuchy.

10.09.2024 12:56
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
55

No więc nadrobiłem trochę zaległości z kupki wstydu i trafiła się akurat promocja na tę grę na GOGu. Przypomniała mi się dyskusja z micin3 i taffer33, a także wypowiedzi innych komentujących, i kupiłem - za niecałe 11 euro ryzyko było niewielkie.

No i niestety o ile Rogue Trader tego samego studia, pomimo nawały bugów i problemów, nawet mi się podobał i grało mi się przyjemnie, to ta gra to jakieś nieporozumienie. Masa klas, subklas, efektów, atutów i cholera wie jeszcze czego sprawia, że nawet mając doświadczenie z wieloma grami cRPG człowiek się w tym zwyczajnie gubi. Mnie się po prostu nie chciało z tym wszystkim zaznajamiać - to nie sesja prawdziwego RPG, nie po to gram na komputerze, żebym miał jeszcze tym wszystkim się przejmować. A nie chcę po 50 godzinach gry przekonać się, że nie jestem w stanie ukończyć rozgrywki, bo nie spędziłem paru dni na nauce systemu Pathfindera i exploitów zaszytych w jego Owlcatowej wersji i nieoptymalnie przydzieliłem parę punktów, przez co szeregowe mobki składają moje postaci na strzała, a ja nie mogę ich nawet trafić.

Walki są nudne i jest ich zdecydowanie za dużo - podobnie jak w takim choćby Tyranny. Na tyle dużo, że na widok kolejnej grupki mobów aż palce odruchowo wędrują do kombinacji ALT+F4, a nie wyszedłem jeszcze nawet z Labiryntu krótko po rozpoczęciu gry. Postacie między starciami się nie leczą, a stosowanie mechanik odpoczynku na leczenie i odnowienie zaklęć w tych czasach trąci mocno myszką. Zarządzanie ekwipunkiem to dramat, do tego łupów jest na tyle dużo, że nie da się wszystkiego zbierać i trzeba dużo zostawiać – niby standard w wielu cRPG, tylko czemu mam potem mapę zaśmieconą ikonkami sprawdzonych, ale niezebranych łupów? A skoro już musi tak być, to czemu chociaż sprawdzone łupy nie mają ikonki zaciemnionej czy oznaczonej w jakiś inny sposób?

Zagadki też przedstawiają się kiepsko, bo już przy pierwszej musiałem ratować się Google. Jak w izometrycznej grze podpowiedź (mocno naciąganą swoją drogą) mogli umieścić na obrazach zawieszonych na ścianie w komnacie
mocno oddalonej od tej z zagadką? Mam w każdym jednym pomieszczeniu obracać kamerę i oglądać każdy metr ściany czy co? Dlaczego uwagi gracza w żaden sposób nie zwrócono na tę podpowiedź (ot choćby w formie komentarza którejś z postaci czy podświetleniem po rzucie na percepcję?). No bardzo mi się to nie spodobało, choć swego czasu w przygodówki się grało a i zagadki w innych grach nie są mi obce. To jest po prostu głupio zaprojektowane i całkowicie nieintuicyjne. No i w ogóle po co zostało to tak zrobione, czemu to ma służyć? Wtajemniczeni kultyści czy tam kto przecież kombinację znają, więc dla kogo zostawiona jest ta wskazówka? To nielogiczne.

O fabule czy towarzyszach po ledwo 3-4 godzinach gry dużo powiedzieć nie mogę poza tym, że póki co sztampa. Poziom tekstów w tak banalnym uniwersum jest niestety za niski, żeby zdzierżyć staroszkolne ściany tekstu. Lubię czytać, ale lubię też, gdy czytany materiał jest dobry.

Potem wyczytałem na necie jeszcze trochę na temat tego, jak to wszystko wygląda dalej (bo nie chciałem się tak szybko poddawać), i niestety wychodzi na to, że tylko gorzej. Wysiadam więc z tego pociągu i zwróciłem grę, bo szkoda mojego czasu na tak niedorobiony produkt. Niby można ustawić walki na najniższy możliwy poziom, żeby właściwie rozgrywały się same, ale zostają wtedy denne zagadki, mało porywająca fabuła i nijakie (przynajmniej na początku) postaci. Dzięki, ale w takim razie zamiast garbić się przed kompem wolę znaleźć sobie wygodne miejsce i poczytać książkę, obejrzeć film czy posłuchać audiobooka.

Przepaść między Wrath of the Righteous a Rogue Trader jest kolosalna. Jak ktoś, tak jak, zaczynał od ich najnowszej gry, to powrót do starszych tytułów nie ma absolutnie żadnego sensu.

post wyedytowany przez Vie 2024-09-10 13:00:09
10.09.2024 08:52
odpowiedz
Vie
55

Jest raptem kilkanaście pochowanych dysków, które przybliżają nieco tło fabularne, ale grając "normalnie" i nie zbaczając zbytnio ze szlaku, znajdzie się co najwyżej parę z nich. A bieganie i szukanie ich po kątach kłóci się mocno z bieżącą fabułą.

04.09.2024 17:03
2
odpowiedz
Vie
55

Rozwoju postaci nie ma w singlu wcale. Ot odblokowuje się parę broni, ale większość jest mocno sytuacyjna i tak od połowy gry do samego końca lata się z z ulubioną giwerą. To samo tyczy się broni białej, przy czym w moim odczuciu początkowy nóż jest najlepszy ze względu na szybkość - wszystko pozostałe jest po prostu za wolne.

Przeciwnicy są mało różnorodni, ale po 1 godzinie wszystkich się nie poznaje. Mniej więcej w połowie gry wróg się zmienia, ale jak dla mnie na gorsze. Główny złol to postać tak płaska i głupio napisana, że nawet najgorsze książki z serii Warhammera 40k to przy nim arcydzieła.

Dobrze oddali klimat barki wojennej, Ultramarines, kultu Mechanicus i Imperium jako takiego. Gra się po prostu przyjemnie. Powinno pasować i maniakom W40k, jak i ludziom, którym uniwersum jest obce, ale lubią dobre gry akcji.

04.09.2024 11:41
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
Vie
55

Ze wszystkich potencjalnych problemów tej gry akurat ograniczenie romansów i nagości to kwestie najmniej istotne. Czy tylko mnie taki nacisk na ruchanie w grach RPG wywołuje lekkie zażenowanie?

28.08.2024 12:11
2
odpowiedz
Vie
55

Trzeba przyznać, że instytucja wczesnego dostępu to majstersztyk marketingu. Nie dość, że część testów można zepchnąć na klienta, to jeszcze gotów jest on dodatkowo za to zapłacić.

23.08.2024 10:13
4
odpowiedz
Vie
55

Trudno na razie powiedzieć cokolwiek oprócz tego, że gra wygląda paskudnie. Grafika jest nieczytelna, tła i jednostki nie pasują do siebie, z ekranu bije jakieś takie mobilne niedorobienie.

20.08.2024 10:14
odpowiedz
Vie
55

Kolega z Katowic w tych 800 zł czynszu nie ma przypadkiem funduszu remontowego? Domu jeszcze nie mam, ale tematem się interesuję i wszędzie trąbią, że mając dom powinno się odkładać mniej więcej według takiej formuły:

Powierzchnia mieszkalna: X metrów kwadratowych
Pomnożone przez 5 (absolutne minimum)/10 (bezpieczniej) zł = X zł
Pomnożone przez 12 miesięcy = X zł

W nowym domu to przez parę(naście) dobrych lat wszystko działa, ale potem co chwila na pewno trzeba w coś wywalać pieniądze. Biorąc pod uwagę powyższą formułę i zakładając 7 zł na domowy fundusz remontowy, miesięcznie te nieco ponad 800 zł też wypada odłożyć.

post wyedytowany przez Vie 2024-08-20 10:16:47
20.08.2024 10:07
odpowiedz
Vie
55

A więc wszystko jest w porządku - płacisz tak czy siak, a nie grzejesz sama, tylko grzeją cię sąsiedzi. M.in. dlatego podzielniki ciepła albo nie mają sensu, albo do w miarę sensownego wyliczania użytego ciepła wymagają formuł, do których zrozumienia potrzeba doktoratu.

19.08.2024 10:22
odpowiedz
Vie
55

Jakby kogo kusiło, to na Steamie jest demo - można popróbować przed zakupem np. na GOG, gdzie obecnie jest promocja na ten tytuł.

16.08.2024 15:34
odpowiedz
Vie
55

Właśnie premiera na Steam, a na GOLu cicho.

To może napiszę tylko tyle, że przy jedynce spędziłem swego czasu wiele godzin i dobrze się bawiłem. Że robią dwójkę, to nawet nie wiedziałem póki nie trafiłem wczoraj na reklamę. Wyglądała nieźle, więc kupiłem i pograłem godzinkę. I co? I niestety poszedł zwrot, bo to w zasadzie remaster. Owszem, jest dużo ładniej i dodali parę nowych mechanik, ale gra się w 90% tak samo. Nie wiem czego oczekiwałem, ale na pewno nie podróży w czasie - chyba już gry tego typu mi się przejadły, albo to Stellaris mnie rozpieściło i nie chce mi się już grać w kosmiczne strategie jak w Starcrafta.

16.08.2024 09:11
odpowiedz
Vie
55

Ciężko o lepszą rekomendację. Trudno uwierzyć, że w Kacapii takie siermiężne środki ciągle działają. Choć z drugiej strony może i nietrudno ;)

A sama gra jest świetna. Warto zagrać.

post wyedytowany przez Vie 2024-08-16 09:11:32
15.08.2024 11:11
odpowiedz
Vie
55

IGG
Jest ryzyko i głupie decyzje, i jest ryzyko i głupie decyzje. Oryginalna seria filmów o obcym przedstawiała ryzyko i głupie decyzje w sensowny, tj. nie powodujący zgrzytania zębami sposób.

Nowe filmy (do tej pory) to po prostu dramat - ot choćby w Prometeuszu ekipa naukowców zdejmuje hełmy na obcej planecie bez przeprowadzenia dokładnych badań. No na to się po prostu nie da patrzeć. Za to Romulus, przynajmniej patrząc po zwiastunie, wydaje się być całkiem solidny.

post wyedytowany przez Vie 2024-08-15 11:35:32
15.08.2024 09:35
2
odpowiedz
Vie
55

Też pamiętam grę w GTA3 w trybie pokazu slajdów. Te gazety nawet robiły wrażenie, ale faktycznie wydawało mi się, że tragicznie wpływały na wydajność. Dopiero po paru latach od premiery byłem w stanie w miarę płynnie w to zagrać.

13.08.2024 11:22
odpowiedz
Vie
55

Fakt, gra wydaje się stworzona do coopa. Boty to ciołki tak durne, że aż szkoda słów.

13.08.2024 09:10
odpowiedz
Vie
55

Nowy build wygląda nieco gorzej :) Typowo już w branży poszedł downgrade, żeby umożliwić grę na też na słabszych sprzętach.

A sama gra całkiem spoko tak do mniej więcej połowy. Gdy Tyranidów zastępuje upadły legion Tysiąca Synów, gra szybko robi się miałka, a główny antagonista to niestety sroga żenada.

Mimo wszystko dla fanów uniwersum pozycja obowiązkowa (niekoniecznie w wersji ultimate...), bo wygląda i brzmi świetnie. Naprawdę można się wczuć w to, co się dzieje na ekranie. Podejrzewam, że stanie się inspiracją przy malowaniu figurek marines dla niejednego fana bitewniaka.

post wyedytowany przez Vie 2024-08-13 09:11:48
18.07.2024 17:21
1
odpowiedz
Vie
55

11/10, instant gra roku. Pięćdziesiąta piąta z kolei.

12.07.2024 13:05
odpowiedz
Vie
55

Nigdy nie widziałem oryginału i zaintrygowany Twoim postem sprawdziłem w necie, co to za film. Wygląda ciekawie, w wolnej chwili obejrzę. Oryginał znaczy się, nie to coś ze zwiastuna.

12.07.2024 12:53
1
odpowiedz
Vie
55

Co do tej szczerości to masz rację. Bratu grzecznie odmówiłem (i konkretnie uargumentowałem, bez żadnego gimboateizmu) zostania chrzestnym dla jednego z jego dzieci. Nie odzywa się do dziś, a było to chyba z rok temu. Co poradzić...

post wyedytowany przez Vie 2024-07-12 12:54:06
12.07.2024 12:50
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
55

Skoro i tak w pakiet usług oferowanych przez tę panią nie wchodzi żadne tererere, to ja chętnie pójdę tam z tobą za 2k. Nie wiem jak powalająco ta pani musiałaby być piękna, żeby przebić sensację przyjścia na wesele z drugim facetem jako partnerem. Do tego tematami rozmów nie musisz się przejmować - pogadamy o grach, upadku GOL-a i takich tam.

Przemyśl to, przejdziesz do rodzinnych legend.

post wyedytowany przez Vie 2024-07-12 12:52:10
09.07.2024 14:58
1
odpowiedz
Vie
55
Image

W tej chwili komplet wszystkich możliwych DLC na Steam kosztuje 813,79 EUR. Przy czym spora częśc dodatków jest obecnie w promocji od ~30 do ~60%.

To jakiś absurd.

09.07.2024 14:54
2
odpowiedz
Vie
55

Każdy produkt, który do rozszyfrowania różnych poziomów dostepów premium i walut wymaga tworzenia legend i infografik, to śmieć niewarty poświęcenia choćby sekundy czasu. Change my mind.

09.07.2024 09:56
odpowiedz
Vie
55

Forma „domie” jest przestarzała, a w niektórych słownikach nawet się już jej nie znajdzie.

Można niby używać i upierać się, że przecież całkiem jeszcze jej nie wyrugowano, tylko czy powinno się to robić? Chyba nie do końca. No chyba, że na zwrócenie uwagi reaguje się alergicznie. Prywatnie czy w wąskim gronie taka desperacka obrona może i ujdzie, ale publicznie to trochę wstyd nie potrafić przyznać się do błędu.

post wyedytowany przez Vie 2024-07-09 09:58:26
28.06.2024 17:14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
55

Jest w tej grze coś odpychającego. Może mieć najlepsze mechaniki i logistykę, i bić na głowę gry typu Captain of Industry czy Factorio, ale ten paskudny komunistyczny wygląd wszystkiego zwyczajnie zniechęca. Nie po to buduję w grach o budowaniu i planowaniu, żeby świeżo postawione budynki i wyprodukowane pojazdy wyglądały jak kupa :(

Ale chętnie bym zagrał, gdyby był jakiś mod „unormalniający” wszystkie modele.

28.06.2024 15:02
odpowiedz
Vie
55

Tak właśnie było. Jak próbowałem w to zagrać mając jeszcze w miarę świeżo w pamięci Dragon Age 1, to myślałem, że to jakiś żart - z cRPG zrobili biedaklona Dungeon Siege 3, który sam był tylko marnym cieniem swoich poprzedników.

26.06.2024 12:00
odpowiedz
Vie
55

Gdyby babcia miała wąsy, toby była dziadkiem.

24.06.2024 12:32
1
odpowiedz
Vie
55

Szkoda tylko, że ta karta tak grzeje. Przesiadłem się na nią z 6600 XT i różnica w emisji ciepła jest olbrzymia. Aż strach grać w cokolwiek bardziej wymagającego w letnie upały :/

Za to na przyszłość już wiem, żeby nigdy już nie brać nic ciągnącego więcej niż 200W.

17.06.2024 15:02
2
odpowiedz
Vie
55

Od kiedy nie można dokonać zabójstwa jednym ciosem tym ukrytym w ręku ostrzem, a 50% rozgrywki to zbieranie śmieci i grind, to już nie jest Assassin's Creed tylko generyczny action RPG looter srooter. Ładny, ale pusty.

post wyedytowany przez Vie 2024-06-17 15:03:13
14.06.2024 11:00
2
odpowiedz
Vie
55

Ludzie się uwzięli na trailer, bo trailer ludziom pokazano. Naprawdę to jest takie trudne do zrozumienia?

12.06.2024 14:56
2
odpowiedz
Vie
55

Aż z ciekawości sprawdziłem i spośród cytowanych w artykule osób tylko jedna w ogóle napisała cokolwiek o Acolyte (przynajmniej na łamach stron, do których GOL linkuje). I było to utrzymane w raczej czysto informacyjnym tonie, bez pochwał czy nagan.

post wyedytowany przez Vie 2024-06-12 14:57:25
09.06.2024 23:28
odpowiedz
Vie
55

No i kołkownicę w sumie też na trailerze pokazali :)

03.06.2024 16:24
odpowiedz
Vie
55

Walka w tej grze jest na normalu banalna. Miałem dosłownie 2 momenty, gdy zrobiło się nieco goręcej: starcie z pierwszym Marine Chaosu (przy czym on sam był suchoklatesem, który nawet mnie nie trafił - to snajperowi przyczajonemu parę ekranów dalej udało się położyć jednego towarzysza) i jedna z pierwszych większych walk w mieście brudnych elfów (ale to głównie dlatego, że nie zebrałem całej ekipy i podjąłem się jej w 2 albo 3 postacie).

A już ataki ze strony plugastw chaosu podczas podróży przez Osnowę pod koniec gry zakrawają o kpinę. Po prostu klika się nawet bez patrzenia, jaka postać jest wybrana.

31.05.2024 09:23
odpowiedz
Vie
55

Jeden woli Władcę Pierścieni, 1984, Expanse itp., a drugi Harlequiny. Kiceks to po prostu konsument tych ostatnich.

31.05.2024 09:10
3
odpowiedz
Vie
55

Aleksie, dla Ciebie co druga gra zasługuje na ocenę 10/10 i tytuł gry roku.

02.05.2024 13:01
1
odpowiedz
Vie
55

Bardzo fajny system progresji, zdrowa itemizacja (brak konieczności sortowania śmieci, prosty układ brąz -> żelazo -> stal itd. bez pierdyliarda sufiksów i afiksów), innowacyjny i wciąż praktycznie niespotykany w tym gatunku system walki (cios w głowę znienacka od tyłu niemal gwarantował błyskawiczną śmierć przeciwnika; wpływ ran kończyn na stan postaci - ranna ręka = niższa celność i wolniejsze ataki, ranna noga = brak sprintu).

Określenie "nieoszlifowany diament" pasuje do tej gry jak do mało której. Połączenie wszystkich zastosowanych systemów tworzyło coś, co niesamowicie wciągało i po prostu dawało zdrową frajdę z gry.

Aż miło wspomnieć tytuł, który był po prostu przyjemną grą, a nie systemem maksymalizującym "zaangażowanie" gracza za pomocą rozmaitych mechaniznów uzależnień.

post wyedytowany przez Vie 2024-05-02 13:03:57
02.05.2024 12:57
odpowiedz
Vie
55

I jest zdaje się tylko po rosyjsku? A przymajmniej dawno temu tylko taką wersję znalazłem. Dało się na szczęście puścić zawartość plików z tekstami przez translator i jakoś przejśc całość. Wspominam ten fanowski dodatek jako o wiele trudniejszy od postawki.

02.05.2024 09:45
1
odpowiedz
Vie
55

Right here, right now :) Też pamiętam.

02.05.2024 09:35
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55
Image

xD

02.05.2024 09:31
1
odpowiedz
Vie
55

To Diablo, a nie symulator sortowania śmieci. Oczywiście, że lepiej jest żeby wypadało mniej przedmiotów, ale żeby były bardziej wartościowe. Itemizacja w Diablo IV do tej pory to jakiś żart.

23.04.2024 20:38
odpowiedz
Vie
55

Wybacz, ale godzina wypocin jakiegoś nieznanego typka z YT to trochę za dużo. Paręnaście minut może nawet bym i obejrzał, ale to jest gruba przesada. Zwłaszcza, że już pierwsza minuta nie zachęca do dalszego oglądania. Typek ma trudną do ścierpienia manierę.

post wyedytowany przez Vie 2024-04-23 20:38:33
23.04.2024 15:23
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55

kalevatar

Zdarzyło mi się pracować przy tłumaczeniu gierki na smartfony w świecie Władcy Pierścieni. W całej grupie tłumaczy nie było poza mną ani jednej osoby, która nie przekładałaby przekładu Skibniewskiej nad Łozińskiego, co mnie trochę irytowało, bo swoją przygodę z LoTR zaczynałem z tym drugim i te wszystkie Nadwodzia, Bagosze, Rady, krzaty i tak dalej wcale mnie nie rażą.

Mam wrażenie, że środowisko tłumaczeniowe jest dosyć konserwatywne jeśli idzie o takie rzeczy. A szkoda.

19.04.2024 12:58
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55

W takim razie wypadałoby zmienić cały język marketingowy oraz ten używany w sklepach tak, aby w przypadku gier-usług nie odnosić się do kupowania, a jedynie wypożyczania czy uzyskiwania dostępu.

Bo w tych śmiesznych umowach, których nikt nie czyta, mogą sobie zawrzeć co chcą, ale jak ja jako klient wszedłem na jakąś platformę dystrybucji, wybrałem sobie gierkę i ją KUPIŁEM, to mam prawo oczekiwać, że nikt nie zabierze mi do niej dostępu, a przynajmniej nie bez poniesienia konsekwencji w postaci zmuszenia do zwrotu środków.

A jeśli dostawca chce sobie zagwarantować prawo odebrania mi tego dostępu, to niech formułuje cały proces w odpowiedni sposób, wyraźnie zaznaczając, że nabywam DOSTĘP do danego tytułu NA OGRANICZONY CZAS (z wyszczególnieniem tego czasu) oraz informacją o tym, co się stanie jak ten czas się skończy. Wszystko wyraźnie na karcie produktu i przy podsumowaniu zamówienia, a nie zakopane na 234 stronie EULA, które jest tylko prawniczym dupochronem dla sprzedawców.

19.04.2024 12:50
1
odpowiedz
Vie
55

Umowy nie stoją ponad obowiązującym prawem. Sprzeczne punkty są nieważne.

18.04.2024 10:59
odpowiedz
Vie
55

Praktycznie wszystko łączy się z grami. Nawet głównych bohaterów można sprowadzić do postaci gracza.

Jaka fabuła z gier? Każdy z kolejnych tytułów dokładał po prostu coś do tzw. lore. Jak na razie nie widziałem czegokolwiek, co jednoznacznie przekreślałoby wydarzenia z gier.

Połączonych krypt w grach do tej pory nie było, ale biorąc pod uwagę wyjątkowy status numeru 31, zapewnienie im aż dwóch dołączonych krypt jako niejako systemu podtrzymującego życie ma sporo sensu. Gdy jedna nawali (jak w serialu 32), można wszystko odtworzyć dzięki drugiej (33). Niewykluczone, że przeszli już wcześniej kilka takich cykli. Wszystko dla zapewnienia przetrwania kasty nadszyszkowników z 31.

Co do rzekomego zrzucenia atomówek przez Vault-Tek - w serialu wspomniano tylko o tym, że byli gotowi to zrobić, a nie że zrobili. Mało tego, słyszymy tylko, że padła taka propozycja. Czy pozostali zgromadzeni na spotkaniu wyrazili na nią zgodę? Nie wiadomo. Poza tym dlaczego żona Coopera miałaby zaryzykować życie swojej córki? Była bardzo wysoko w łańcuchu pokarmowym korporacji, wątpliwe żeby olała własne dziecko. Możliwe, że wojna zaczęła się mimo wszystko i Vault-Tek wcale nie „musiał” detonować bomb. Dowiemy się być może w kolejnym sezonie.

18.04.2024 09:36
odpowiedz
Vie
55

Co ciekawe jeśli chodzi o sprawy językowe, to w oryginale Dane pod tym względem w ogóle nie razi - nie wydaje mi się, żeby choćby raz użyli "they" kiedy się do niego odnosili.

To najwyraźniej w polskim tłumaczeniu ostro popłynęli.

Ale fakt, postać dziwna i zdecydowanie osadzona na siłę. Trudno sobie uzasadnić obecność kogoś takiego w formacji paramilitarnej. Już nawet pal licho binarnośc/niebinarność, ale takie chuchro nie dałoby rady targać tej wielgachnej torby za swoim rycerzem.

16.04.2024 17:43
2
odpowiedz
Vie
55
9.0

Tutaj fan lore, który swego czasu zaczytywał się w Biblii Fallouta i spokojnie dałby temu serialowi 8,5-9. Zawsze bawi, jak ktoś uzurpuje sobie prawo do reprezentowania głosu jakiejś grupy.

Po rozczarowaniu Pierścieniami Władzy moje oczekiwania były zerowe (do tego stopnia, że o premierze dowiedziałem się przypadkiem dzień przed), ale bardzo pozytywnie się „rozczarowałem”. Włączyłem z ciekawości, żeby zobaczyć jak zepsuli, i wsiąknąłem na trzy całe wieczory. Dla fanów uniwersum pozycja obowiązkowa, dla fanatyków niekoniecznie. Nie dość, że sama fabuła poprowadzona jest dosyć „growo”, to jeszcze jest tyle nawiązań do w zasadzie wszystkich części, że głowa mała.

Co do Bractwa Stali, to ma ono wiele odłamów, mocno się od siebie różniących. To z serialu mocno nawiązuje do tego z jedynki i dwójki, które ma w dupie losy zamieszkujących pustkowie ludzi i jest niemal całkowicie zamknięte. Ludzie nie pamiętają już, jak wysługiwali się graczem i nie dawali praktycznie żadnej pomocy?

post wyedytowany przez Vie 2024-04-16 17:50:40
16.04.2024 14:51
3
odpowiedz
Vie
55

To zupełnie inna liga. Zdecydowanie warto obejrzeć.

10.04.2024 13:52
odpowiedz
Vie
55

Gieszu
Pożyjemy, zobaczymy. Uwierzę w to drugie życie, jak je zobaczę. Itemizacja to zaledwie jeden z wielu problemów tej gry.

O odpowiednikach nic nie pisałem i nikogo nie określiłem mianem podgraczy. Może trochę więcej czytania ze zrozumieniem i obiektywizmu, co? Po co ten jad?

10.04.2024 09:21
odpowiedz
Vie
55

Ten "dołek" to bardziej Rów Mariański, a takimi zabiegami na odpierdziel to nie wyjdą z niego nigdy.

09.04.2024 12:47
odpowiedz
Vie
55

Główny bohater nie tylko nie jest Szogunem, ale nawet nie Japończykiem! Wyobrażasz sobie?

09.04.2024 12:08
odpowiedz
Vie
55
6.0
PC

Gra jest naprawdę ładna i styl graficzny wreszcie jest odpowiednio mroczny. Do tego i fabuła nienajgorsza. Niestety wszystko pozostałe to dramat:
- Zalew wszelkiego rodzaju makrotransakcjami, niemal wpychanie ich na siłę
- Walka nie sprawia żadnej frajdy, brakuje responsywności między naszymi działaniami, a zdrowiem potworów. Gra się w to jak w jakąś mobilkę.
- Element społecznościowy jest bez sensu, ot czasem gdzieś tam biegają sobie jakieś randomy
- Skalowanie powoduje wręcz strach przed wbijaniem kolejnych poziomów, bo wróg rośnie w siłę, a my dopóki nie trafimy na lepszy sprzęt nie
- Itemizacja to jakaś parodia
- A umiejętności wołają o pomstę do niebios. Mało która wnosi cokolwiek istotnego, sprowadzają się raczej po prostu do odblokowywania kolejnych skilli. Ogólnie rzecz biorąc zdobycie nowego punktu umiejętności nie wywołuje kompletnie żadnych emocji
- POWTARZALNOŚĆ: niewielka pula zadań w lochach i podczas spontanicznych wydarzeń - ciągle robi się to samo. Nuda.

Diablo IV wydaje się być grą, przy tworzeniu której próbowano iść w wielu kierunkach jednocześnie i wyszedł z tego MMO-podobny kupsztal. Kupiłem na promocji za bodaj 35 euro i póki co kampania nawet mi się podoba, ale jest tyle dziwnych mechanik, dodatkowych walut, makrotransakcji, przepustek sezonowych i innego szajsu, że nie sposób oprzeć się wrażeniu, że gra się w wysokobudżetową grę na komórkę, gdzie kampania to tylko przynęta do wkręcenia się i wydawania później coraz więcej kasy.

Mam mocno mieszane uczucia. Skoro kupiłem, to dogram kampanię do końca, ale gdyby się dało, to zrobiłbym zwrot. Niestety Blizzard chyba tego nie umożliwia dla zakupów dokonanych bezpośrednio przez ich launcher?

08.04.2024 17:48
2
odpowiedz
Vie
55

Od ponad dwóch dekad (przypominam, że powalające do dziś Red Dead Redemption 2 ma prawie 5 lat, a takie choćby Heroes of Might and Magic 3 już 25!) powiększa się pula dobrych gier do wyboru. Wiele z nich można nabyć za grosze lub wręcz zgarnąć za darmo. Bardzo często poza grafiką nie ustępują niczym nowym tytułom, które nierzadko są tylko ładnymi wydmuszkami. Do tego można je odpalać na tanich konfiguracjach, co również ma znaczenie - przy rosnących zbyt szybko cenach sprzętu niewielu ludzi stać, by gonić za nowościami.

Zwyczajnie dobrych i ładnych gier jest już tak dużo, że nie ma potrzeby przepłacać za nowości. Jeszcze parę lat i backlog czy jak kto woli kupka wstydu zrobią się tak duże, że dla ludzi dorosłych i z obowiązkami starczy do emerytury.

Nie mówiąc już o tym, że porównanie dwóch ostatnich części Cywilizacji do Millennia z artykułu jest delikatnie mówiąc z rzyci. Te pierwsze to tytuły u ugruntowanej pozycji na rynku i zwyczajnie obiektywnie dobre gry. To drugie natomiast jest średniakiem, który stanął w szranki z tytanem. No bardzo dziwne, że mało kto w to gra - bo i po co, skoro konkurencja jest lepsza? Czego niby ta wstawka ma dowodzić?

05.04.2024 10:00
odpowiedz
Vie
55

Problem z grami Ubisoftu jest taki, że jak grało się w którąś z nich, to grało się we wszystkie. Zmieniają się skiny postaci i tekstury, no i może parę nie mających wielkiego znaczenia mechanik. Jak ktoś grał w Farcry 3, to raczej nie ma sensu grać w kolejne (poza Blood Dragonem, gdzie z zabawy konwencją wyszła naprawdę świetna produkcja). 4, 5 i 6 to to samo, tylko coraz bardziej bombastycznie i ładnie. Mechanicznie jednak to ciągle ta sama gra. Podobnie z Assassin's Creed.

02.04.2024 09:53
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55

Byłoby fajnie, gdyby poziomy trudności oferowały coś więcej niż tylko mnożniki do obrażeń lub zasobów gracza i wrogów. Jeśli zwiększanie poziomu wiąże się z aktywacją jakichś ciekawych mechanik albo poprawieniem SI, to może i warto wtedy spróbować i się wysilić, ale jak jedyna różnica między normalem a hardem jest taka, że ginę po 2 ciosach a nie 10, a do załatwienia wroga potrzeba 20 zamiast dwóch, to ja dziękuję za taki interes. Szkoda czasu.

22.03.2024 15:45
odpowiedz
Vie
55

Niestety jako fanatyk jedynki i hejter dwójki muszę się zgodzić. W trójkę można nawet zagrać (jest dużo lepsza od 2), ale nie ma co oczekiwać czegokolwiek wspólnego z jedynką. Wciąż nie ma (i chyba już nie będzie) żadnej innej gry, którą można byłoby nazwać godnym spadkobiercą Zakonu Świtu.

Mimo wszystko jednak ten dodatek z orkami do trójki jest naprawdę fajny. Warto zagrać, zwłaszcza jak się go dorwie w promocji.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-22 15:45:34
22.03.2024 10:38
1
odpowiedz
Vie
55

Masochizm nie powód do wstydu. Ludzie mają różne fetysze.

22.03.2024 10:36
7
odpowiedz
Vie
55

Skoro są w „mikro”płatnościach, to znaczy, że cały system szybkiej podróży zaprojektowany w oparciu o sprzedawanie ich za prawdziwą kasę. Inaczej wcale by się tam nie znalazły.

22.03.2024 10:30
odpowiedz
Vie
55

Cieszy mnie, że ktoś jeszcze zauważa, że tego typu zagrywki to zwyczajne płacenie za cheaty. Kiedyś naciskało się tyldę czy tam inny przycisk otwierają konsolę i wpisywało kod na przejście etapu, nieśmiertelność, amunicję, dodatkowy przedmiot, zasoby itd. Teraz nie dość, że wokół tego zbudowali sklep, to jeszcze całe gry projektuje się w taki sposób, aby te transakcje były zachęcające.

Dramat.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-22 10:34:19
20.03.2024 09:54
odpowiedz
Vie
55

Jak dla mnie jedno z największych rozczarowań growych. Tytuł ustawicznie wymieniany w niemal wszystkich wątkach i zestawieniach o zapomnianych/pechowych grach, które są niby dużo lepsze, niż potraktowała je historia. Otóż nie, jak dla mnie to zwykła, generyczna strzelanka bez polotu. Nie warto nie tylko za te 11,99 zł, ale nawet jakby dawali za darmo. Szkoda czasu.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-20 09:54:36
15.03.2024 21:10
1
odpowiedz
Vie
55

Zabawne jest też, jak skończone gry niektórzy okrzykują "porzuconymi przez deweloperów". Widać, że ciśnięcie na gry-usługi daje efekty: wielu młodszych stażem graczy zostało krótko mówiąc wytresowanych na posłusznych odbiorców generowanego niskim kosztem contentu. Dla niektórych sam koncept "skończonego produktu" wydaje się być nie do pojęcia. Dziwne czasy.

15.03.2024 21:06
2
odpowiedz
Vie
55

Chyba najbliższym polskim odpowiednikiem byłoby "dupsko piecze, co?"

14.03.2024 17:47
odpowiedz
Vie
55

Też polecam, dojeżdżam do pracy czasem na rowerze 15 km w jedną stronę i na oponach, które rower miał zamontowane fabrycznie (jakieś gówniane Bontragery), był średnio jeden flak na 2 tygodnie. Przy trzecim kupiłem Marathony i od tego czasu już bodaj 3 rok żadnego przebicia, a trasa ta sama.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-14 17:47:29
14.03.2024 13:41
3
odpowiedz
Vie
55

Musisz zdjąc oponę i ją wywrócić na drugą stronę.

14.03.2024 13:39
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55

Całoroczne Vredenstein Quatrac spisywały mi się bardzo dobrze w Yarisie, przetrwały ponad 120 000 km przejechane jakoś w 5 czy 6 lat.

W nowej Corolli kombi dali mi całoroczne Bridgestone (nie pamiętam dokładnego modelu) i przód musiałem zmieniać po ledwo 3 latach. Nigdy więcej. W styczniu tego roku zastąpiły je całoroczne Uniroyal i póki co jeździ się dobrze, ale jak to będzie z żywotnością to się dopiero zobaczy. Jak znowu będzie kicha to wrócę do Vredensteinów.

14.03.2024 13:01
odpowiedz
Vie
55

Praktycznie każda jej kreacja jest kiepska. Niestety jako aktorka nie rozwija się wcale, a dobór ról poza Stranger Things może ją bardzo niekorzystnie zaszufladkować.

Ale w sumie to żadna strata. Marnych aktorek i aktorów jest w końcu wielu.

08.03.2024 14:12
odpowiedz
Vie
55

Muszę powiedzieć, że ten zwiastun zmienił moje nastawienie z „mam to absolutnie gdzieś” na „może nie będzie tak źle”. Może nie położą tego tak spektakularnie, jak Pierścieni Władzy. Smuteczek tylko, że filmowcy znów nie potrafią dobrze podejść do pancerzy wspomaganych i ostrzał wydaje się nie mieć wpływu na noszących je żołnierzy. Byłoby jednak miło widzieć, że trafiani (zwłaszcza seriami) się chwieją albo tracą równowagę, a nie że kule są dla nich jak deszcz.

Pożyjemy, zobaczymy.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-08 14:13:03
22.02.2024 16:38
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55

Nie żebym usprawiedliwiał serwerową wtopę na premierę, ale kto normalny w tych czasach bierze urlop czy tam wygospodarowuje sobie wolne w inny sposób specjalnie na premierę jakiejś gry? Przecież niemal przy każdym starcie, niezależnie od wielkości wydawcy i budżetu produkcji, branżowe media i reddita zalewają wątki o różnego rodzaju problemach.

22.02.2024 08:52
odpowiedz
Vie
55

Pracowałem kiedyś w Keen Games, twórcy Enshrouded. Cieszę się, że odnieśli taki sukces i mam nadzieję, że płacą teraz ciut lepiej i na święta dostaną coś więcej niż kartę podarunkową z 50 EUR do Amazonu, jak za moich czasów ;)

20.02.2024 14:58
👎
odpowiedz
Vie
55

Megapatch wyszedł wczoraj i podobno dużo naprawia i zmienia w zrównoważeniu rozgrywki, niestety już w jednym z pierwszych questów w akcie 4 trafiłem na parę baboli (odwołanie do skillchecków towarzyszy, którzy nie dość, że już nie żyją, to jeszcze nigdy nawet nie mieli okazji do mnie dołączyć; po dokonaniu wyboru w sprawie egzekucji za próbę zamachu i zdradę quest odwołuje się do niewłaściwej rodziny...). Nie mogłem się powstrzymać i musiałem sprawdzić, czy jest lepiej, ale jak dla mnie dalej kiepsko. Chyba zrobię sobie tym razem naprawdę długą przerwę, przynajmniej do czasu, aż spatchują patcha.

16.02.2024 17:15
odpowiedz
Vie
55

Skoro mamy podobne mózgi i ciała, to co odróżnia plebs i ciebie, Człowieku Sukcesu?

16.02.2024 08:47
😂
5
odpowiedz
Vie
55

Szczególnie brak mieszkania własnościowego po dziadkach to skutek lenistwa.

16.02.2024 08:45
odpowiedz
Vie
55

Narzekanie na optymalizacje gier, w których jest ona wykonana słabo, to obowiązek każdego gracza niezależnie od tego, czy jest prezesem, czy sprzątaczem. To samo tyczy się prądu - nie trzeba ledwo wiązać końca z końcem, żeby nie być zadowolonym z rosnących cen czy prądożerności urządzeń.

15.02.2024 09:59
odpowiedz
Vie
55

Dużo lepiej, ta z oryginalnego artworku wygląda nieco transowato.

14.02.2024 11:31
6
odpowiedz
Vie
55

Tym "niektórym redaktorom" to by się marzyło żyć w świecie jak z 1984 Orwella, gdzie mieliby ciepłe posadki polegające na nieustannym dostosowywaniu starych treści do nowych standardów.

Dobrze, że chociaż nikt nie czepia się "ponętności" Lary.

13.02.2024 18:05
1
odpowiedz
Vie
55

W tym tygodniu albo w następnym ma wyjść wreszcie jakiś megapatch. Może wreszcie naprawią choć część z najgorszych bugów bez wprowadzania zbyt wielu nowych. Jestem w trakcie 3 aktu i powoli zaczynam dostrzegać coraz więcej baboli – moje doświadczenia w 100% pokrywają się z doniesieniami graczy na forach. Im bardziej ogarnia się grę, tym bardziej takie rzeczy jak niedziałające talenty rzucają się w oczy.

Odstawię grę do tego patcha, potem poczekam dzień czy dwa na opinie czy przypadkiem nie zdupczyli jeszcze bardziej, a potem może będzie warto wrócić.

post wyedytowany przez Vie 2024-02-13 18:07:07
13.02.2024 14:00
1
odpowiedz
Vie
55

Skoro są postacie offline, to znaczy że trzymane są na dysku gracza? Wobec tego jest raczej oczywiste, że nie puszczą ich na multi. Przecież to furtka dla cheaterów.

13.02.2024 13:06
😒
4
odpowiedz
Vie
55

Obiektywnie dobra gra bez mikrotransakcji, live services i stosowania innych abuzywnych środków została ciepło przyjęta przez graczy, szok i niedowierzanie.

post wyedytowany przez Vie 2024-02-13 13:06:45
12.02.2024 10:20
odpowiedz
Vie
55

Do tego zgarnąłem za to miliony! Trauma nie do zniesienia!

07.02.2024 22:41
odpowiedz
Vie
55

Nie dają byle komu praw? A cała masa śmieciowych gier w uniwersum Warhammera 40k? Tych dobrych jest ledwo garstka.

07.02.2024 14:11
odpowiedz
Vie
55

GOL publikuje to, co się klika i generuje $$$. Wzajemne wykluczanie się sąsiednich artykułów to tutaj niestety żadna nowość. Ot choćby niedawno najpierw były pieśni pochwalne dla nowego sezonu Diablo 4 jeszcze przed jego startem, a potem raptem parę dni później raporty, jaki to nie jest słaby.

01.02.2024 12:26
odpowiedz
Vie
55

Cavill nie ma przypadkiem tego samego problemu, co Keanu Reeves? Oboje to sympatyczni faceci z pewną ekranową charyzmą i przyjemnie się ich ogląda w jakichkolwiek rolach, ale warsztatowo są po prostu kiepskimi aktorami.

Poza tym nawet najlepszy aktor na świecie niewiele pomoże, gdy reszta filmu jest do niczego. Chociaż z drugiej strony, czy prawdziwy aktor z doświadczeniem i wyczuciem nie powinien być w stanie z czasem coraz lepiej dobierać filmów, tak żeby nie lądować w tych słabych? To chyba też element niezbędny do tej kariery. Inaczej ma się zwykłych wyrobników, którym wszystko jedno gdzie grają, ważne by się wypłata zgadzała.

30.01.2024 15:14
odpowiedz
Vie
55

Najgłośniejsza i jednocześnie najgorętsza karta w całym zestawieniu. Przykro to powiedzieć, ale nie dało się gorzej wybrać :/

25.01.2024 16:37
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
55
Image

Tymczasem nie dalej jak 6 dni temu również na GOL: „3. sezon Diablo 4 może być najlepszym z dotychczasowych” xD

19.01.2024 09:57
odpowiedz
Vie
55

Ja bym jednak prosił o czytanie całości komentowanych wypowiedzi.

19.01.2024 09:17
3
odpowiedz
Vie
55

Asus Dual też trzyma się MSRP.

17.01.2024 12:04
2
odpowiedz
Vie
55

Przyjmując 200 zł jako średnią cenę za grę (AAA przemieszane z indykami i AA), 10 000 złotych to 50 gier. 6 tytułów miesięcznie. Jeśli to dla ciebie minimum, to może faktycznie abonament ma w takim przypadku sens. Tylko że twoja sytuacja jest całkowicie niereprezentatywna w porównaniu z normalnymi ludźmi. Albo zmyślona. Mało który dorosły człowiek z obowiązkami ma czas na regularne ogrywanie tylu gier rok w rok.

17.01.2024 08:49
1
odpowiedz
Vie
55

To ja poczekam aż połatają jeszcze bardziej. Dzięki za komentarze.

16.01.2024 15:56
odpowiedz
6 odpowiedzi
Vie
55

A jak tam bugi i stan techniczny na dzisiaj? Miałem przymusową 3-tygodniową przerwę, a byłem jakoś na początku 2 aktu. Jest sens grać dalej czy lepiej czekać dłużej?

19.12.2023 11:01
4
odpowiedz
Vie
55

Wersja na Steam. Fora są dosłownie pełne raportów o błędach. Sam najnowszy wątek o niedziałających talentach ma już ponad 80 odpowiedzi. To, że nie zwróciłeś uwagi, że coś nie działa, nic nie znaczy - zaimplentowany przez Owlcat system jest tak skomplikowany, że można bardzo wiele rzeczy przeoczyć. W końcu rzucając co walkę setki buffów (co samo w sobie jest idiotyczne) nie zauważysz, że kilka(naście/dziesiąt) z nich nie działa poprawnie/w ogóle, o ile nie będziesz tego dokładnie testować. W końcu jak w morzu efektów, triggerów, exploitów, stref, buffów itd. nie pominąć błędu w talencie, który ma formułę w stylu "w pierwszej turze po tym, jak postać użyje stacku o nazwie z czapy, następujące coś będzie wynosić % z X - 4 (za ten czy inny stack) PER/2 w promieniu 2 pól od postaci, ale tylko jeśli wrogowie znajdują się o 3 pola od rzucającego lub noszą brązowe majtki".

Owlcat sam somie strzelił w stopę tymi durnymi formułami. Testowanie tego to musi być koszmar i wcale się nie dzwię, że jest tyle błędów.

Sami twórcy mają listę znanych błędów, nad którymi pracują. Ot pierwszy lepszy przykład:

Known issues that are already solved and waiting to be deployed in the nearest patch:

2) Seize the Initiative still causes an endless loop of turns under some circumstances when using multiple officers with this talent. We intend to address this in the nearest patch.

3) Locked quest in Quetza Temer that blocks further progress.

4) Nothing happens at the bridge - quests and cutscenes don't start in Act IV or V.

To dosyć grubo, nieprawdaż? Jak można wypuścić grę, której niektórzy gracze nie będą w stanie ukończyć? To jest tak naprawdę dalej early access. Obecne patche nie zmieniły praktycznie nic istotnego. Dodanie wspomnianego przez ciebie HDR, gdy kupa kluczowych rzeczy kuleje, to jak splunięcie w twarz kupującym.

Co do Lidless Stare - przecież pisałem, że gra mi pokazuje, że umiejętność trafi wrogów, podczas gdy po jej odpaleniu okazuje się, że jednak nie. Do tego, że chodzi o osłony doszedłem sam, ale interfejs NIE POWINIEN WPROWADZAĆ MNIE W BŁĄD.

Na chwilę obecną można przejść bez wielkich zgrzytów 1 akt, może 2 (jestem dopiero na początku, zobaczymy co będzie dalej), ale patrząc po komentarzach panuje raczej powszechny konsensus, że jazda zaczyna się od 3. Co nie dziwi, bo w early access dostęp był tylko do pierwszych dwóch, więc tylko w nich wyłapano najgorsze błędy.

Wielka szkoda, bo ogólnie gra jest naprawdę fajna i moim zdaniem dobrze trzyma się klimatu 40k. Jak już skończą ją patchować to będzie jednym z lepszych tytułów w tym uniwersum. O ile kogoś strasznie nie ciśnie na to uniwersum, to radzę parę miesięcy poczekać.

post wyedytowany przez Vie 2023-12-19 11:06:18
18.12.2023 22:50
odpowiedz
Vie
55

O ile nie ciśnie Cię mocno na grę w świecie 40k to ja radzę poczekać. Ja się skusiłem, bo lubię to uniwersum, ale w sumie to żałuję. Dojdę jakoś do końca 2 aktu, bo piszą że potem to dopiero na poważnie się robi jazda z bugami. Nie mam zamiaru psuć sobie niepotrzebnie zabawy.

18.12.2023 13:46
odpowiedz
Vie
55

Tylko że ta gra nie jest w żaden sposób dopicowana. Nie, żeby była brzydka, ale wygląda po prostu przeciętnie. Na komórkach trafiają się ładniejsze tytuły i na pewno działają lepiej. Wymagania sprzętowe Rogue Tradera to zresztą temat na inną dyskusję, bo nic nie usprawiedliwia tego, jak ten tytuł działa. Żeby to była chociaż pierwsza duża produkcja tego studia, ale nie. Sądząc po komentarzach, kiepski stan techniczny na premierę to niemal ich znak rozpoznawczy. Nie rozumiem dlaczego ich fani są tacy wyrozumiali.

post wyedytowany przez Vie 2023-12-18 13:47:39
18.12.2023 08:52
3
odpowiedz
Vie
55

Kogo obchodzi dodanie HDR, jak jest masa niedziałających talentów, a im dalej w grę tym więcej rozwalających rozgrywkę bugów? Ludziom potrafi się cała fabuła zablokować i muszą wczytywać save sprzed paru/parunastu godzin, bo jakieś flagi questów się zdupczyły nie wiadomo kiedy, a my się mamy cieszyć tym, że dodali HDR? To jakieś żarty? Pucować grafikę to powinni, jak już ogarną wszystko inne.

post wyedytowany przez Vie 2023-12-18 08:53:36
18.12.2023 08:22
4
odpowiedz
Vie
55

Ponadto jest pełno niedziałających talentów, fora na Steam są pełne raportów o błędach. To jest wyjątkowo denerwujące, ponieważ wiele talentów jest dosyć skomplikowanych i nie od razu jest jasne, że coś nie działa. Ale nawet tak proste premie, jak zwiększenie zasięgu mocy psionicznych, potrafią nie działać.

Albo ostatni błąd, jaki mi się zaczął regularnie trafiać: gra nie pokazuje poprawnie, które postaci zostaną trafione atakiem "Lidless Stare" nawigatorki. Więc wychodzę z ukrycia, ustawiam się, wybieram kąt ataku tak, żeby trafić przynajmniej 3-4 złodupców, animacja się odgrywa, a żaden z nich nie zostaje trafiony. To zdarzyło mi się już dwa razy.

Jeśli nie trafiłeś na żadnego buga Aleksie to albo nie grałeś w tę grę wcale, albo ustawiłeś wszystkie suwaki trudności na najniższe i po prostu lecisz sobie przez fabułę bez konieczności zbytniego przejmowania się walkami. No nie da się tego inaczej wytłumaczyć.

17.12.2023 19:35
4
odpowiedz
Vie
55

Ja trafiłem już na bugi podczas walki (postać się zablokowała, pomogło pominięcie tury), graficzne (czasem np. model broni renderuje się 10x większy) i inne (np. zabita grupa przeciwników po walce przechodzi w tzw. T-pose i zostaje tak na zawsze). Do tego błędne dymki z tekstami podczas walki, źle pojawiające się podpowiedzi przy najechaniu wskaźnikiem myszy na ikonki umiejętności.

Z nie-bugów lipne jest np. to, że po dodaniu dodatkowego efektu do jakiejś umiejętności przy awansie, podpowiedź dalej wyświetla tyko informacje na temat efektów bazowych, a te dodatkowe trzeba samemu wyszukiwać w liście (a po parunastu awansach lista ta robi się cholernie długa).

Trochę jeszcze patchy tutaj trzeba, żeby poziom techniczny stał się zadowalający. Wczoraj skończyłem 1 akt i nie trafiłem na żadnego buga, który zablokowałby mi rozgrywkę, ale mimo wszystko niesmak trochę jest.

14.12.2023 11:28
odpowiedz
Vie
55

To będzie dla nich świetna okazja, żeby dalej forsować płatne mody. Stare na 99,9% przestaną działać.

14.12.2023 11:23
2
odpowiedz
Vie
55

Nie interesuje mnie proces techniczny opracowywania i budowy samochodów, ale oczekuję, że kupione przeze mnie auto będzie sprawne i nie będzie się na mnie spychać winy za inny stan rzeczy. Podobnie z chipsami, podzespołami PC, majtkami i wszystkim innym. Wypuścili kupsztala, to niech biorą to na klatę i się poprawiają. Niektóre inne studia potrafią przyjąć krytykę.

Gracze powinni wreszcie pokazać Bethesdzie środkowy palec, ale jak znam życie na premierę następcy Skyrima znów będzie sikanie po gaciach mediów growych i serwery będą siadać od pobierania preorderów.

11.12.2023 21:44
odpowiedz
Vie
55

Mod do Medievala 2 Total War też był (jest?) super.

11.12.2023 09:21
1
odpowiedz
Vie
55
8.5
PC

Gra ma bardzo fajny klimat (wydaje mi się, że czuć trochę wpływy Frostpunka). Wczoraj udało mi się dotrzeć do Władywostoku i skończyć grę na najwyższym poziomie trudności (za pierwszym podejściem i bez żadnych wtop na poziomie zarządzania, które wymagałyby wczytania save'a sprzed wielu godzin). Szczerze mówiąc nie było to specjalnie trudne, a jakimś wymiataczem nie jestem - dla przykładu wymienionego wcześniej Frostpunka przeszedłem za pierwszym razem na normalu na styk - do samego końca nie byłem pewien, czy nie zabraknie mi zasobów. Tutaj tego nie było. Ewidentnie zabrakło jakiegoś testowania pod tym kątem na dalszym etapie gry.

Zarządzanie
Jak wspominałem, grałem na najwyższym poziomie, a mimo tego ta warstwa nie nastręczała specjalnych trudności. Pod koniec musiałem sprzedawać (czy wręcz porzucać) płótno, węgiel i jedzenie, bo nie mieściły mi się w składzie – i to wszystko właściwie nie zatrzymując się praktycznie wcale (poza barykadami i walkami) przez cały ostatni odcinek. Powiedzmy, że przez pierwsze 1/3, może 1/2 gry trzeba było się przejmować, oszczędzać zasoby i kombinować, ale potem brakowało mi co najwyżej prochu i metalu - nie starczyło do opracowania wszystkich ulepszeń. Zwłaszcza podczas misji bojowych zdobywa się tego masę. Choćby z tego powodu nie warto jest unikać żadnych starć.

Możliwe, że miałem po prostu farta, bo na forach widziałem, że niektórym zdarzały się serie np. 10 kolejnych wydarzeń na mapie, które nie dały absolutnie żadnych zasobów. Zwłaszcza na początku może to być sporym problemem. Z drugiej strony nie wiadomo, czy ci gracze nie przesadzali albo może mieli po prostu problemy z zarządzaniem, trudno powiedzieć.

Walka
Przede wszystkim bardzo podobało mi się, że walk nie ma za dużo. Starć jest raptem kilka na odcinek podróży, dzięki czemu każde jest unikalne i nie ma się poczucia, że gra zalewa nas bzdurnymi walkami w celu sztucznego przedłużania czasu rozgrywki. Każda mapa jest unikalna i ręcznie zaprojektowana, nie ma tu żadnego generowania proceduralnego. Raczej nie ma szans, żeby "zmęczyć się walką", jak w XCOM, Knight's Tale czy pododbnych tytułach.

Na początku bitwy są dosyć wolne i na swój sposób wymagające, ale jak odkryje się porażającą głupotę komputera, starcia stają się banalne. Można np. wychylać się z krzaka, dać zauważyć wrogowi, poczekać aż podejdzie, wychylić się z nowu i tak aż do chwili, gdy dotrze do krzaka i dostanie po głowie. Da się to spokojnie robić na oczach innych wrogów, którzy będą powtarzać to samo i ginąć jeden po drugim przy tym samym krzaku. A to tylko jeden z trików, które szybko się odkrywa.

Najlepszą klasą jest bezdyskusyjnie zwiadowca/snajper - trzech i więcej takich gagatków pozwala rozwalić absolutnie wszystko: wozy opancerzone schodzą na 3 silne strzały (umiejętność na bodaj 3 poziomie doświadczenia), a czołgi są za wolne i można do nich walić i uciekać do skutku. Na 5 poziomie zwiadowca zyskuje szybki ruch nawet w trybie cichego poruszania się. Wtedy po prostu biegnie się nimi po mapie i czyści wszystko w biegu - nawet jeśli strzały zwabią innych wrogów, można zwyczajnie uciec i chwilę poczekać - zwiadowcy mają zdolnośc chowania się w szczerym polu. Wielokrotnie zdarzało mi się wystrzelić salwę, zabijając np. 4 wrogów, co powodowało atak kolejnych paru, którzy po parunastu metrach pogoni spokojnie tracili aggro i wracali na swoje posterunki, mimo że moi snajperzy stali dosłownie 2-3 metry od nich na środku ulicy - po prostu znikali na ich oczach.

**********

Mimo powyższych niedociągnięć gra bardzo mi się podobała i jest jednym z przyjemniejszych tytułów ostatnich lat. Nie kosztuje dużo, sprawia frajdę, ma klimat (zwłaszcza jak się ustawi oryginalne audio). Nie jest przesadnie trudna, więc nie ma specjalnie źródeł frustracji. NIe jest też zbyt długa, dzięki czemu nie sposób doznać przesytu i dotarcie do portu na końcu podróży nie wywołało u mnie myśli „wreszcie”, tylko raczej „to już?”. Zdecydowanie warto zagrać.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl