Vie

Vie ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

23.02.2026 14:01
Vie
47

Owszem, korzystam z Galaxy. Restartowanie aplikacji nie pomagało. "Wystarczyło" poczekać, ale już sama niejasna natura błędu mocno mi obrzydziła GOGa. Jako klient nie chcę musieć szukać definicji danego kodu z błędem. Nie chcę się zastanawiać, czy różnicę mogło zrobić zakupienie z poziomu strony, czy też aplikacji. To ma po prostu działać. Jak byłem dzieckiem to troubleshooting był niejako zabawą (bo miałem niemal nieograniczony czas), teraz jest tylko źródłem frustracji.

post wyedytowany przez Vie 2026-02-23 14:01:50
23.02.2026 12:46
Vie
47

Kupowałem bezpośrednio z GOG. Muszę powiedzieć, że te opóźnienia denerwują mnie na tyle, że wolę kupować na Steam. Jak już uda mi się znaleźć wolną chwilę żeby w coś pograć i akurat chciałem spróbować czegoś nowego, to naprawdę nie mam ochoty na zabawę w "jaki to błąd i jak go naprawić".

23.02.2026 11:31
5
odpowiedz
8 odpowiedzi
Vie
47

Na GOG mocno denerwuje opóźnienie między kupieniem, a możliwością zainstalowania tytułu. Czasami jest naprawdę spore - zdarzało mi się już, że mogłem pobrać nową grę dopiero po kilku godzinach, a raz nawet dopiero po dniu. Jest trochę wątków na internecie na ten temat, ludzie próbują sobie nawzajem pomóc poprzez linki do funkcji resetowania jakichś danych na koncie użytkownika, ale to wszystko to jest jakieś nieporozumienie. To ma działać tak: kupuję i od razu pobieram. A nie, że niby zaczynam pobieranie, a po 1% pojawia się błąd i muszę szukać, co też on może oznaczać.

Na Steam nigdy się z tym nie spotkałem.

post wyedytowany przez Vie 2026-02-23 11:31:34
20.02.2026 12:15
1
Vie
47

Mam dokładnie tak samo, w clickbaity już nawet nie klikam. Absolutnie bez sensu jest musieć przebijać się przez artykuły (niezależnie od jakości tychże), żeby w ogóle dowiedzieć się, o co chodzi. Zwyczajnie szkoda czasu.

Albo ta forma rzeczywiście działa (od miesięcy da się zauważyć zmianę proporcji w rodzajach stosowanych tytułów - na początku clickbaitów było mało, z czasem więcej, teraz zostały prawie tylko one), albo taka jest decyzja góry i nie ulegnie to zmianie niezależnie od wyników.

20.02.2026 10:47
2
odpowiedz
Vie
47

Zostało mi tyle co nic, to wszystko były taśmowo produkowane śmieci. Dużo ważniejsze są wspomnienia, a nie same przedmioty.

Zachowałem tylko małe pudełko z monetami z różnych krajów, które lubiłem zbierać za dzieciaka. Teraz zaglądam do niego tylko przy większych porządkach albo przeprowadzkach. Równie dobrze i tego mógłbym się pozbyć.

post wyedytowany przez Vie 2026-02-20 10:47:57
20.02.2026 09:09
Vie
47

Dodawali ją też do któregoś z czasopism, bodaj CDA właśnie?

A gra była naprawdę przyjemna. Technicznie prosta, ale miała „to coś”.

16.02.2026 09:32
1
Vie
47

Nie. Już teraz w takich USA 10% najbogatszych odpowiada za około 50% konsumpcji: https://www.msn.com/en-us/money/markets/the-wealthiest-10-now-drives-50-of-spending-and-that-s-a-problem/ar-AA1T8f5k
Jeszcze w 2020 odpowiadali "tylko" za 43%. Trend jest widoczny i raczej nie powolny, a jednak USA jako kraj ma się świetnie.

Jeszcze z dekadę czy dwie i wielkie korpo nawet nie będą udawały, że te masy biedoty są komukolwiek do czegokolwiek potrzebne.

12.02.2026 15:19
odpowiedz
Vie
47

Te zwiastuny są tak kompletnie bezużyteczne, że aż głowa mała.

02.02.2026 08:53
1
odpowiedz
Vie
47

Uzależnienie to straszna rzecz. Grałem kiedyś w Lineage 2 (ze 20 lat temu...) na pirackim serwerze w dosyć no-life'owym klanie (wstawanie nad ranem żeby się załapać na jakiś event to była norma). Mieliśmy u nas gościa spokojnie po 40, który siadał do komputera natychmiast po powrocie z pracy. Natomiast jak był w pracy, na postaci grał jego 12-letni syn - ten z kolei siadał do gry natychmiast po powrocie ze szkoły. Niejeden raz słyszeliśmy (facet nie wyciszał mikrofonu), jak uciszał drugie dziecko, bo przeszkadzało mu w grze. Nie wspominam nawet o kasie, którą wydawał na przedmioty (z "oficjalnego" pirackiego sklepu, bo tak utrzymywał się ten serwer). Musiały to być setki albo i tysiące złotych, i to w latach, gdy te pieniądze były warte dużo więcej, niż teraz.

Dla 17-letniego mnie było to czasem zabawne, ale im jestem starszy, tym patologia poraża mnie coraz bardziej.

Co do kobiety z artykułu, to mam nadzieję, że coś do niej dotrze i się ogarnie. Im szybciej, tym lepiej. Granie jako hobby w wolnym czasie jest spoko, ale gdy zaczyna pożerać inne dziedziny życia i sprawia, że człowiek zaczyna zaniedbywać zdrowie, kontakty i pracę, to coś jest grubo nie tak.

01.02.2026 15:12
Vie
47

Dzięki, dodam oba tytuły do listy życzeń i jak znajdę trochę czasu, to rzucę okiem dokładniej :)

30.01.2026 09:13
Vie
47

Też bym prosił o jakiś przykład, bo po XCOM i XCOM2 z dodatkami nie kojarzę w tym gatunku nic lepszego.

30.01.2026 08:59
odpowiedz
Vie
47

Podoba mi się możliwość wpływania na środowisko - rozwalanie ścian, tworzenie nowych tuneli, osuszanie zbiorników wodnych itd. Jeżeli faktycznie będzie to miało ręce i nogi, może i będzie się w dało to pograć. Dodam do obserwowanych i trzymam kciuki, że wyjdzie kiedyś jakieś demo, żeby to wszystko sobie sprawdzić przed zakupem.

20.01.2026 08:48
Vie
47

RaphaelStarkPL

Zaczynałem przygodę od premiery Diablo 1, lepiej mi się gra na padzie w nowsze tytuły. Nawet w D2 Resurrected z ciekawości tak zagrałem - było całkiem przyzwoicie. Tylko nie bij w szczepionkę ;)

Po prostu wygodniejszą pozycję mogę przyjąć grając na padzie, niż korzystając z myszki i klawiatury. Do tego pracując codziennie przy kompie, chociaż popołudniami chciałbym nie być zmuszony do przyjmowania tej samej pozycji, żeby móc oddać się rozgrywce.

13.01.2026 12:01
Vie
47

W jedynkę i dwójkę zagrać warto, o czas nie musisz się martwić - w porównaniu do współczesnych otwartoświatowych gier przechodzi się je dosyć szybko (zwłaszcza tyczy się jedynki).

09.01.2026 09:37
odpowiedz
Vie
47

Fani nie mogą być spokojni aż do momentu premiery gry. Wszystko, co wychodzi wcześniej, to tylko marketing.

07.01.2026 09:42
Vie
47

Powtarzanie sekwencji skradankowych (np. z malowaniem byka) x razy od początku szybko robi się nudne, jeśli na granie ma się mało czasu.

Na szczęście jest mod na quicksave, znacząco poprawia frajdę z rozgrywki.

14.11.2025 14:18
3
Vie
47

Jako dorosły, pracujący człowiek, który się martwi cenami nieruchomości, nie mam najmniejszego zamiaru kupować gier ani za 350, ani za 300, ani nawet 200 zł. Głównie dlatego, że jako dorosły, pracujący człowiek, który się martwi cenami nieruchomości, nie mam na tyle czasu, żeby być z nowościami na bieżąco, więc dzielę go między nadrabianie braków (które osiągnęły normalne ceny), a powroty do ulubionych tytułów.

22.10.2025 13:29
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Koszmarem to jest fakt, że te 40% gier w ogóle się na Steamie znalazło. Przebijanie się przez ten śmietnik zaczyna być coraz bardziej męczące i mnie szczerze mówiąc odpycha od poszukiwania czegokolwiek nowego na tej platformie. Jak to ktoś w jednym z komentarzy wyżej wspomniał – zaczyna się robić tak, jak w sklepie Google Play. A to chyba najgorszy z możliwych kierunków.

Tegoroczny festiwal z demami był tego świetnym przykładem. O ile jeszcze ostatnim razem znalazłem przez wbudowaną w Steam przeglądarkę parę ciekawych gierek, tak tym razem śmieci jest po prostu zbyt dużo i rekomendacji szukałem gdzie indziej. No chyba nie tak to powinno wyglądać.

22.10.2025 11:25
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

Trąbią tak o konieczności porzucenia Windowsa 10, a czy jest tak naprawdę jakiś powód, żeby na nim po prostu nie zostać, jeśli nie szuka się niszowych porno z karłami na rosyjskich stronach z torrentami, ani innych podobnych rzeczy? Co się takiego może stać, jeśli ktoś korzysta z kompuetera i internetu w miarę rozsądnie?

Siedzę na dziesiątce i nie mam zamiaru zmieniać, dopóki nie będę musiał.

post wyedytowany przez Vie 2025-10-22 11:26:25
22.10.2025 11:23
Vie
47

Mam tak samo, a uwielbiam pierwszą część. W sumie to ze wszystkich dem najbardziej cieszyłem się właśnie na to, a zawiodłem się na nim najbardziej. Aż dwójeczkę z wishlisty wyrzuciłem...

22.10.2025 11:10
Vie
47

W sumie to akurat tutaj wystarczyłoby, żeby Wiki zamieszczała na początku takiego potencjalnie mało wiarygodnego artykułu odpowiedni komunikat. Do tego zachęta, by w takim przypadku zajrzeć również do historii zmian. Decydowałby o tym poziom aktywności w dyskusji/częstotliwość zmian w artykule.

15.10.2025 11:22
Vie
47

Mechanicus 2 to niestety znaczny spadek formy po świetnej jedynce. A już zwłaszcza jeśli idzie o muzykę...

01.10.2025 09:34
Vie
47

Myślę, że twojemu 10-latkowi bardziej zaszkodzi gra w takie tytuły, niż to, że może w nich zobaczyć gejów.

Idąc na spacer zasłaniasz dzieciom oczy, jeśli w polu widzenia pojawi się para facetów trzymających się za ręce?

29.09.2025 17:24
2
odpowiedz
Vie
47

Pomijając fakt, że to tylko zakamuflowana reklama kolejnego sezonu tego serialu, to ilu tak naprawdę było tych "wokalnych" (wstyd dla autora newsa, nawet bot nie przetłumaczyłby tak słowa "vocal") fanów? Parę osób na mediach społecznościowych? Naprawdę warto się tym tak przejmować?

Nie mówiąc już o tym, że kogoś tak się zachowującego nie można nazwać fanem. Raczej pieniaczem czy oszołomem, który zawsze sobie znajdzie powód, żeby się pieklić. Sąsiedzi i rodzina nie chcą ich już słuchać, to się uzewnętrzniają na internecie - nic więcej.

18.08.2025 11:17
Vie
47

Nie wiem jakim narzędziem tworzone było tłumaczenie, które sprawdzałem. Nie pisałem też, ze wyszło idealnie – po prostu lepiej od pracy wielu ludzkich tłumaczy. Wiem tylko, że jego poziom był bardzo wysoki. Gierek słownych tam jednak nie było żadnych, być może automat by się wtedy na czymś wywalił.

Poza tym, nie licząc gier/książek wyjątkowych pod tym względem, na każdy taki nieco bardziej wymagający dla tłumacza dialog przypada cała masa tekstu, z którym maszyna poradzi sobie wystarczająco dobrze. Ergo pierwsze tłumaczenie będzie robić (a często już robi) bot, a korektę człowiek. Przy czym człowiek za korektę dostanie nie np. 5-6, a 1-2 centy za słowo (choć niektóre agencje próbują płacić jeszcze mniej). Komu jeszcze będzie opłacało się to robić?

post wyedytowany przez Vie 2025-08-18 11:24:41
18.08.2025 09:56
Vie
47

Tłumaczenie SI tłumaczeniu SI nierówne. Na YT to faktycznie rak, ale narzędzia używane przez agencje i firmy tłumaczeniowe to zupełnie inna liga.

18.08.2025 09:54
Vie
47

AI jak najbardziej może dopasować dialogi do płci - tłumacz na ogół dostaje materiał kontekstowy, którym można przecież AI "nakarmić", poza tym zdarza się czasem (wciąż za rzadko), że informacja kontekstowa dostarczana jest w samym materiale źródłowym.

18.08.2025 09:49
Vie
47

SI już wypiera tłumaczy. The future is now, old man.

18.08.2025 09:48
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

Rysław jednocześnie ma rację i jej nie ma. Trochę w tym siedziałem i tłumaczenie gier nigdy nie było jakoś turbo dochodowe, ale od dobrych ~10 lat stawki właściwie stoją w miejscu - wspomniane lokalizacyjne molochy nie chcą płacić powyżej 5-6 centów za przetłumaczone słowo, a za korektę (po ludziach i po automacie) dają jeszcze mniej. Nigdy nie było to jakoś specjalnie opłacalne, ale w zeszłym roku wreszcie odpuściłem, bo wszystko idzie do góry, a agencje więcej płacić nie chcą.

Jednak modele AI potrafią już tłumaczyć naprawdę dobrze. Lepiej od niejednego tłumacza. Poza wspomnianą wyżej kwestią kiepskich stawek sygnałem do odpuszczenia sobie dorabiania w tej branży było dla mnie pewne zlecenie na poprawienie po AI. Materiał był lepszy od zdecydowanej większości ludzkich tłumaczeń, po których zdarzało mi się robić korektę. Do roboty nie miałem właściwie nic, można to było z powodzeniem puścić bezpośrednio do gry. Aż trudno mi było uwierzyć, że zrobił to automat.

No i zresztą nie oszukujmy się, ale wiele gier wcale nie potrzebuje dobrych tłumaczeń. Zdarzało mi się robić przy lokalizacji gierek na telefony - przecież nikt nie oczekuje tam wysokiej jakości, a przy jakichś rozbudowanych tytułach MMO z regularnymi aktualizacjami roboty potrafi być tyle samo, co przy prestiżowych projektach typu wspomniany Gothic. Jedno zlecenie dawało regularną cotygodniową kasę przez bodaj 4 lata (aktualizacje, wydarzenia itd), a ja przez cały ten czas się dziwiłem, czemu jeszcze nie robi tego automat. No i wreszcie zleceniodawca doszedł do tego samego wniosku, uznając, że wartość dodana przez ludzką rękę nie rekompensuje poniesionych dodatkowych kosztów. I ja się z tym zgadzam.

Ostatecznie skończy się pewnie tak, że AI przejmie wszystko, a ludzcy tłumacze będa co najwyżej dodawać ostateczne szlify i smaczki w najważniejszych produkcjach, a cała reszta będzie automatycznie lecieć do gier.

03.07.2025 08:54
Vie
47

Kwisatz_Haderach
Po rozgrywce w gry takie jak Kingdom Come, które noc traktowały naprawdę realistycznie i bez pochodni albo mikstur na widzenie w ciemności po prostu nie było widać nic, z chęcią pogram w grę, w której noc to sprawa raczej umowna. Tak jest po prostu wygodniej.

post wyedytowany przez Vie 2025-07-03 08:54:37
02.07.2025 09:02
1
Vie
47

Mało tego, bywa że poszczególne sezony danego serialu znajdują się na różnych platformach. Albo platforma chwali się, że w ofercie ma dany tytuł, a tutaj z ~20 sezonów po kilkanaście odcinków każdy, dostępny jest tylko 1 odcinek. Z kilkuset. Ale produkcja już może figurować na liście, że niby mają.

Absurd.

20.06.2025 12:35
2
Vie
47

Ciekawe, ja też zaglądam na subreddit Rogue Tradera i mnie również uderzyła obsesja na punkcie romansów w tej grze. Nawet parę razy wyraziłem tam na ten temat opinię (wyważoną moim zdaniem), na co zostałem srogo zaminusowany. Rzeczywiście cokolwiek by nowego nie zapowiedzieli, punktem nr 1 jest kogo będzie można ten teges, i dlaczego nie wreszcie Argentę. A w tej grze przecież nawet nic nie "widać", związek to ledwie parę linijek tekstu.

Z jednej strony mnie to dziwi, śmieszy i nieco martwi, ale z drugiej kiełkuje podejrzenie, że to faktycznie tylko ta głośna mniejszość weebów, coomerów czy jak ich się tam teraz zwie. W końcu "normalni" gracze po prostu grę przechodzą i coś tam może w okresie swojej rozgrywki napiszą, po czym przechodzą dalej. Mianiacy natomiast okupują te nieszczęsne fora i społecznościówki śliniąc się do portetów, a im bardziej dany związek absurdalny, tym trudniej im utrzymać obie ręce nad biurkiem.

17.06.2025 10:29
Vie
47

W tym momencie problemy z głośnością dialogów to już w polskiej kinematografii tradycja.

11.06.2025 17:00
5
Vie
47

No niby fajnie, ale:
1/ Czym karmi się Gemini? Prawdziwymi treściami, czy coraz częściej szrotem wyplutym przez inne automaty?
2/ Czy twórcy tej "karmy" dla Gemini otrzymują z tego tytułu jakąś zapłatę?
3/ Czy Gemini pokazuje źródło?
4/ Na ile można ufać tym podsumowaniom?

post wyedytowany przez Vie 2025-06-11 17:00:44
05.06.2025 10:28
Vie
47

Zdecydowanie, tym bardziej że mowa tu o grze, która kosztuje niemałe pieniądze. F2P muszą jakoś zarabiać, a nawet tam da się to wszystko zrobić przejrzyściej i uczciwiej (ot choćby w Path of Exile).

Ale jak za grę mam dać pełną cenę, a potem jeszcze bulić za biedadodatki (każde rozszerzenie z klasyków typu Diablo 2, Grim Dawn zjada dodatki do D4 na śniadanie), to ja dziękuję za taki interes. D4 niestety kupiłem - co prawda na promocji - i poużywałem może z 5-6 godzin. Niestety to nie gra, tylko produkt do wyciskania pieniędzy z konsumenta. Przykro patrzeć na taką degenerację kultowej serii.

05.06.2025 10:13
Vie
47

Mmmm, jeszcze więcej walut premium, battle passów, przedmiotów w sklepie premium i tak dalej.

Już teraz bliżej Diablo 4 do smartfonowych wyciskarek pieniędzy, niż do prawdziwych gier - te wszystkie nagrody, paczki, platyna itd. są bardziej skomplikowane niż właściwa fabuła gry. Tak chyba nie powinno być?

04.06.2025 11:30
Vie
47

Tym bardziej, że zdarza się serwisom fałszywie reklamować dostepność danej pozycji, po czym okazuje się, że na 20 czy tam 30 sezonów jakiejś bajki dla dzieci, mają wszystkiego cały jeden odcinek schowany cholera wie gdzie.

02.06.2025 12:42
Vie
47

Alex widzę w formie. Skoro pracownik to pasożyt, to po co w ogóle takiego zatrudniać? Rób wszystko samemu i nie narzekaj.

26.05.2025 13:51
2
odpowiedz
Vie
47

Przydałaby się zwłaszcza możliwość dalszego oddalenia kamery. Niby błahostka, ale ciągłe zbliżenie mocno się daje na nowoczesnych rozdzielczościach we znaki.

20.05.2025 12:27
1
odpowiedz
Vie
47

100% pozytywnych opinii krytyków - podejrzane
74% pozytywnych opinii od widzów - nic specjalnego
7/10 na IMDB - tak sobie jak na serial
Nr 1 na platformie - skąd mamy wiedzieć, według jakich kryteriów Netflix przyznaje poszczególnym tytułom noty oglądalności?

Niekonicznie musi to być krapiszcze, ale robienie z niego nr 1 jest trochę na wyrost.

12.05.2025 11:34
odpowiedz
Vie
47

Jazda samochodem autostradę przez USA. Można jechać setki mil i nie widzieć śladów cywilizacji poza innymi autami i drogą przed sobą. Wrażenie potęguje fakt, że Amerykanie lubią budować autostrady w taki sposób, że pasy ruchu w jednym kierunku są oddzielone od tych w przeciwnym o dobrych paręnaście metrów, przez co często nawet ich nie widać.

Dosyć surrealistyczne doświadczenie. Żadne pojedyncze miejsce, jakie widziałem, nie może się z tym równać.

04.04.2025 11:54
7
odpowiedz
7 odpowiedzi
Vie
47

Ależ nic nie „trzeba” kupować, o ile nie dało się marketingowej machinie przekonać, że granie poniżej ustawień ultra w 4k i 100fps jest poniżej godności człowieka.

Owszem, karty graficzne zrobiły się stanowczo za drogie, ale nawet kupując GPU z niższej półki wciąż można grać w niezłych detalach w najnowsze tytuły. Nie mówiąc już o tym, że w przeciwieństwie do starych czasów, między ustawieniami niskimi a wysokimi nie ma aż tak znowu wielkich różnic. Tak, widać je, ale twarze nie zmieniają się już w kwadraty.

04.04.2025 11:20
4
odpowiedz
Vie
47

Jaki znowu niepokojący problem.
Mam wstrząsającą propozycję: a może po prostu pozwolić graczom korzystać z oferowanej przez grę swobody?

02.04.2025 11:39
😂
2
Vie
47

To żadne AI, po prostu OP to ultragamer, którego nie satysfakcjonują nawet najwyższe poziomy trudności, dlatego sam utrudnia sobie grę na inne sposoby - jak np. trzymając pada nieprawidłowo, czy patrząc na telewizor przez jego odbicie w lustrze (którego z oczywistych względów w kadrze nie ma). I uprzedzając kolejną uwagę, jakoby TC był wyłączony - tak się tylko wydaje, po prostu jasność ma ustawioną na 0,01%, żeby nie było za łatwo.

Trochę więcej wiary w człowieka ;)

post wyedytowany przez Vie 2025-04-02 11:40:42
20.03.2025 11:46
1
odpowiedz
Vie
47

Kolejny raz okazuje się, że żadna ilość pieniędzy nie nadrobi drewnianych aktorów i miałkiego scenariusza.

20.03.2025 11:30
Vie
47

Jaki jest stosunek gróźb do liczby sprzedanych egzemplarzy danej gry? Przecież to na pewno margines marginesu, zresztą bez żadnego pokrycia w rzeczywistości (na szczęście). Autorów takich wypocin banować na serwisach społecznościowych i tyle.

Ale dosyć ciekawym tematem mogłoby być samo zjawisko tych gróźb. Czy branża nie ponosi za to przypadkiem przynajmniej częściowej odpowiedzialności? Zamiast zwykłych reklam bawią się od pewnego czasu niemal wszyscy w "angażowanie społeczności", nakręcanie na różne sposoby hype'u i tak dalej. Obiecują gruszki na wierzbie, wzbudzają emocje, liczą na wyrobienie sobie ze zwykłych konsumentów prawdziwych fanów. To chyba normalne, że wśród tych wykreowanych fanów znajdą się też i psychofani? I że na zawiedzione oczekiwania zareagują oni w taki a nie inny sposób?

post wyedytowany przez Vie 2025-03-20 11:31:41
19.03.2025 09:19
2
odpowiedz
Vie
47

Dezaktualizacja mozolnie dobieranego sprzętu co dwa levele w grze tego typu? Turbolegendarny miecz gorszy od znalezionego pół godziny później w kałuży nożyka? Toż to nawet w hack'n'slashach trąci to już mocno myszką.

Do tego mikrotransakcje w jakoby grze AAA w pełnej premierowej cenie, i na domiar złego nie tylko kosmetyczne, ale też funkcjonalne... „Zapłać więcej, żeby móc grać w naszą kosztującą 70 dolarów grę krócej”... No nie wygląda to dobrze.

Hard pass.

post wyedytowany przez Vie 2025-03-19 09:46:47
04.03.2025 10:18
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

Nie grałem akurat w Avowed, ale dużym problemem złych ścieżek w bodaj każdej grze RPG jest po prostu ich miałkość. Złe rozwiązania questów dają o wiele mniejsze nagrody i traci się dostęp do potencjalnie ciekawych rozgałęzień fabularnych – sprowadzają się przecież na ogół po prostu do zabicia jakiegoś NPC i ograbienia jego ciała. Zwyczajnie nie opłaca się być złym.

06.02.2025 09:05
Vie
47

Na szczęście wciąż można grać w nieco starsze tytuły w 4k bez potrzeby wymiany nerki na RTX 5090

04.02.2025 12:26
Vie
47

Szkoda, że ci "dziennikarze" nie wypominają tak lootboksów, hazardu i mechanik uzależniających w grach. Jak już prowadzić krucjatę, to chociaż niech będzie w dobrym celu.

28.01.2025 09:12
Vie
47

Właściwie to sam fakt takiego manipulowania liczbami jest sam w sobie znamienny – skoro nie rozbijają obejrzanych minut na odcinki, to znaczy, że dane są zbyt kiepskie, by się nimi publicznie dzielić. Gdyby było inaczej, to by się chwalili.

Brak informacji też jest swego rodzaju informacją.

post wyedytowany przez Vie 2025-01-28 09:13:32
14.01.2025 09:35
Vie
47

xan11pl
Niech wypi^^^lą do śmieci cały lvl scalling, i zrobią świat, który będzie naturalnie wyznaczał bariery poziomami przeciwników.
Jeśli zrobią mechanikę walki ze Skyrima, to będzie lipa.

Ja bym tylko może dodał, że przeciwnicy różnych poziomów powinni się różnić czymś więcej niż numerem tego poziomu i czaszką koło paska zdrowia.

14.01.2025 09:33
Vie
47

Faktycznie jest niepoważne jak jacyś byle bandyci mają sprzęt warty kilkanaście wiosek, a mimo to łupią podróżnych na jakieś niepoważne kwoty. Gdyby to jeszcze było uzasadnione w jakiś sposób, np. że są członkami jakiegoś morderczego kultu, ale nie. RPGowi odpowiednicy miliarderów wymuszają grosze i zabijają bez powodu, bo tak.

06.01.2025 12:13
odpowiedz
Vie
47

"Obdarowani" xD

18.12.2024 14:34
odpowiedz
Vie
47

Nie bardzo prawdę mówiąc. O ile w pracy nie ma akurat nieco luzu i nie uda mi się wtedy w nic pograć, to średnio wyjdzie coś koło 1-1,5h dziennie. Dzieckiem wypada się zająć, a i potem w czasie wolnym książki się same nie przeczytają, a filmy nie obejrzą. Dzień jest zwyczajnie za krótki.

Chyba dopiero na emeryturze się nadrobi.

06.12.2024 13:46
odpowiedz
Vie
47

Dziękuję ze zwięzłe odpowiedzi.

06.12.2024 12:20
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

Z dyskusji audiofile vs zwykli ludzie nigdy nic dla zwykłych ludzi nie wynika. Na internecie jest mnóstwo postów o tym, że ludzie nie obdarzeni wyjątkowo dobrym słuchem to usłyszą różnicę co najwyżej między słuchawkami za 15 złotych, a takimi porządniejszymi. W zasadzie to jak ze wszystkim: koneser rozpozna po smaku gatunek i rocznik wina (podobno), a zwykły człowiek będzie w stanie może rozróżnić czerwone wytrawne od półwytrwanego (a i to zależeć będzie od gatunku).

Ja mam pytanie z innej beczki: czy jeśli używam słuchawek bluetooth, kupienie karty dźwiękowej ma jakikolwiek sens? Na kabel nie wrócę nigdy, a na jakieś dodatkowe udządzenia typu DAC czy cos tam nie mam na biurku miejsca.

post wyedytowany przez Vie 2024-12-06 12:23:43
04.12.2024 13:16
2
odpowiedz
Vie
47

Technicznie rzecz biorąc może i tak, znajdzie się parę fajnych gier na smartfony. Niestety 99,9% oferty na Google Play to ściek. Klony klonów klonów, makrotransakcje... No po prostu nie.

30.11.2024 17:21
1
Vie
47

Nie wiem czemu tak cię Iselorze zapiekło i skąd te dziecinne wycieczki osobiste. Wyraziłem swoją opinię na temat tej gry, a ty odpaliłeś się jakbyś był co najmniej jednym z jej twórców i reagował na szeroko rozpowszechnionego paszkwila.

Ochłoń trochę i przyjmij do wiadomości, że nie jesteś żadnym autorytetem growym. Twoje zdanie nie jest więcej warte ani od mojego, ani czyjegokolwiek innego. Jeśli przy tym tytule bawiłeś się dobrze, to super, ale dla mnie to tylko niestrawna strata czasu. Coś jak czytanie fantasy taśmowo wydawanego przez Fabrykę Słów. Lepiej pominąć i skupić się na innych grach tego gatunku.

21.11.2024 10:23
1
Vie
47

O panie Whisper_of_Ice, akurat w niemieckim feminatywy są w powszechnym użyciu co najmniej od ponad 150 lat.

11.11.2024 13:19
1
odpowiedz
Vie
47

Mógłbym przysiąc, że byłem na tym filmie w kinie co najwyżej kilka lat temu :/

08.11.2024 09:18
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

A czy serwis wydaje oświadczenia, jeśli review bombing idzie w drugą stronę, tj. kiedy boty i opłacone konta podbijają niesłusznie oceny jakiejś grze?

06.11.2024 09:49
Vie
47

Ciężko się to "oglądało", bo siedząc na kanapie przed TV nie mam ochoty co chwile używać pilota i zastanawiać się, jakie ścieżki wybrać. To raczej powinna pozostać domena gier. Bo tak to ni to gra, ni to film, i nie wiadomo dla kogo i po co w ogóle to zrobiono.

01.11.2024 10:31
Vie
47

Projekt za tyle kasy, tłumaczenie też pewnie tanie nie było, a zrobili taką kupę. Trudno to w ogóle pojąć.

Żeby chociaż gra z jakiegokolwiek względu wymagała takiego traktowania (do głowy jako pierwszy przykład z brzegu przychodzi coś w stylu książki "Perfekcyjna niedoskonałość" Dukaja), ale nie. Po prostu do sztampowego fantasy, gdzie nikogo nie obchodzi co kto ma w spodniach, wrzucili coś takiego. Witki opadają.

31.10.2024 13:01
Vie
47

Gwiezdne Wojny to również, pomimo wielu ostatnich filmowych i serialowych wtop, mocna marka. Mimo to w sprzedaży nie pomogła.

21.10.2024 12:44
1
Vie
47

Nie do końca, bo nawet gra doskonała pod względem grafiki, muzyki, mechaniki i każdym innym, może być dla danych odbiorców zwyczajnie niestrawna ze względu na zbyt dużą abstrakcyjność lub obcość kulturową.

Ja np. widzę, że Wukong wygląda ładnie i zbiera dobre oceny, ale kompletnie nie interesuje mnie granie małpoludem w jakimś cieżkostrawnym dla mnie micie. Podobnie pewnie miałbym problem z tytułem osadzonym w mitologii hinduskiej czy subsaharyjskiej.

post wyedytowany przez Vie 2024-10-21 12:44:57
21.10.2024 10:21
1
Vie
47

To "perfidnie wciskane" DLC jest kilkukrotnie większe od podstawowej wersji gry. Sądząc po wszystkich udostępnionych na jego temat do tej pory materiałach, bazowe Factorio jest przy nim jak samouczek. To właściwie oldchoolowe rozszerzenie gry w najlepszym wydaniu. Nie mówiąc już o tym, że upgrade do wersji 2.0 będzie darmowy dla wszystkich posiadaczy podstawki.

Gra jest tak dobrze zoptymalizowana, że pewnie dałoby się w nią grać na wyświetlaczu pralki zasilanej ziemniakiem. Do tego dostępne jest obszerne demo, które pozwala zapoznać się z mechanikami w grze i podjąć decyzję co do zakupu.

Nie rozumiem w czym jest problem.

post wyedytowany przez Vie 2024-10-21 10:22:45
10.10.2024 13:43
Vie
47

Nie wiem jak było w oryginale, ale naprawdę polscy tłumacze musieli zastosować takiego potworka, zamiast użyć po prostu "To, które spisało"? Przecież mamy już rodzaj nijaki.

08.10.2024 10:57
2
odpowiedz
Vie
47

Mam dla tej pani rozwiązanie wszystkich jej problemów w paru prostych krokach:
1. Rozwijać swój warsztat i nauczyć się dobrze grać.
2. Zmienić agenta, żeby nie trafiać do szmir.
3. W przypadku braku chęci na powyższe, zmienić zawód.

post wyedytowany przez Vie 2024-10-08 10:58:18
04.10.2024 21:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Właściwie to kody są z nami dalej, tylko teraz zamiast po prostu nacisnąć tyldę i wpisać parę znaków, trzeba otworzyć portfel. Tym są właśnie często sklepy w grach, płatnymi cheatami.

27.09.2024 10:52
Vie
47

Tak tylko odnośnie młota: to pułapka. Nóż jest o wiele lepszy. Niewiele słabszy, ale za tu kilkukrotnie szybszy. Faktycznie trochę słabo, że tak olbrzymi wspomagany młot w rękach kosmicznego marine wydaje się być tak słaby.

post wyedytowany przez Vie 2024-09-27 10:57:50
26.09.2024 10:54
3
odpowiedz
Vie
47

i przyspieszenie realizacji strategii gwarantującej lepszy model benefitów dla naszych akcjonariuszy i udziałowców.

Acha, więc chodzi tak naprawdę tylko o to. To ja zostaję przy bojkocie Ubi do czasu, aż wydadzą coś sensownego.

21.09.2024 09:34
Vie
47

Wygląda jak co druga gra action RPG wydawana przez ostatnie 10 lat. Nic specjalnego. Za 15 lat to nikt nie będzie tego nawet pamiętał.

16.09.2024 14:02
odpowiedz
Vie
47

Serial sam w sobie był znośny, a dobry i wyżej tylko to raczej tylko dla miłośników uniwersum – gdybym sam do nich nie należał, to pewnie nie dotrwałbym do końca pierwszego, góra drugiego odcinka. To trochę za mało, żeby zdobyć jakąkolwiek nagrodę, nawet w czasach obecnej posuchy.

10.09.2024 12:56
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

No więc nadrobiłem trochę zaległości z kupki wstydu i trafiła się akurat promocja na tę grę na GOGu. Przypomniała mi się dyskusja z micin3 i taffer33, a także wypowiedzi innych komentujących, i kupiłem - za niecałe 11 euro ryzyko było niewielkie.

No i niestety o ile Rogue Trader tego samego studia, pomimo nawały bugów i problemów, nawet mi się podobał i grało mi się przyjemnie, to ta gra to jakieś nieporozumienie. Masa klas, subklas, efektów, atutów i cholera wie jeszcze czego sprawia, że nawet mając doświadczenie z wieloma grami cRPG człowiek się w tym zwyczajnie gubi. Mnie się po prostu nie chciało z tym wszystkim zaznajamiać - to nie sesja prawdziwego RPG, nie po to gram na komputerze, żebym miał jeszcze tym wszystkim się przejmować. A nie chcę po 50 godzinach gry przekonać się, że nie jestem w stanie ukończyć rozgrywki, bo nie spędziłem paru dni na nauce systemu Pathfindera i exploitów zaszytych w jego Owlcatowej wersji i nieoptymalnie przydzieliłem parę punktów, przez co szeregowe mobki składają moje postaci na strzała, a ja nie mogę ich nawet trafić.

Walki są nudne i jest ich zdecydowanie za dużo - podobnie jak w takim choćby Tyranny. Na tyle dużo, że na widok kolejnej grupki mobów aż palce odruchowo wędrują do kombinacji ALT+F4, a nie wyszedłem jeszcze nawet z Labiryntu krótko po rozpoczęciu gry. Postacie między starciami się nie leczą, a stosowanie mechanik odpoczynku na leczenie i odnowienie zaklęć w tych czasach trąci mocno myszką. Zarządzanie ekwipunkiem to dramat, do tego łupów jest na tyle dużo, że nie da się wszystkiego zbierać i trzeba dużo zostawiać – niby standard w wielu cRPG, tylko czemu mam potem mapę zaśmieconą ikonkami sprawdzonych, ale niezebranych łupów? A skoro już musi tak być, to czemu chociaż sprawdzone łupy nie mają ikonki zaciemnionej czy oznaczonej w jakiś inny sposób?

Zagadki też przedstawiają się kiepsko, bo już przy pierwszej musiałem ratować się Google. Jak w izometrycznej grze podpowiedź (mocno naciąganą swoją drogą) mogli umieścić na obrazach zawieszonych na ścianie w komnacie
mocno oddalonej od tej z zagadką? Mam w każdym jednym pomieszczeniu obracać kamerę i oglądać każdy metr ściany czy co? Dlaczego uwagi gracza w żaden sposób nie zwrócono na tę podpowiedź (ot choćby w formie komentarza którejś z postaci czy podświetleniem po rzucie na percepcję?). No bardzo mi się to nie spodobało, choć swego czasu w przygodówki się grało a i zagadki w innych grach nie są mi obce. To jest po prostu głupio zaprojektowane i całkowicie nieintuicyjne. No i w ogóle po co zostało to tak zrobione, czemu to ma służyć? Wtajemniczeni kultyści czy tam kto przecież kombinację znają, więc dla kogo zostawiona jest ta wskazówka? To nielogiczne.

O fabule czy towarzyszach po ledwo 3-4 godzinach gry dużo powiedzieć nie mogę poza tym, że póki co sztampa. Poziom tekstów w tak banalnym uniwersum jest niestety za niski, żeby zdzierżyć staroszkolne ściany tekstu. Lubię czytać, ale lubię też, gdy czytany materiał jest dobry.

Potem wyczytałem na necie jeszcze trochę na temat tego, jak to wszystko wygląda dalej (bo nie chciałem się tak szybko poddawać), i niestety wychodzi na to, że tylko gorzej. Wysiadam więc z tego pociągu i zwróciłem grę, bo szkoda mojego czasu na tak niedorobiony produkt. Niby można ustawić walki na najniższy możliwy poziom, żeby właściwie rozgrywały się same, ale zostają wtedy denne zagadki, mało porywająca fabuła i nijakie (przynajmniej na początku) postaci. Dzięki, ale w takim razie zamiast garbić się przed kompem wolę znaleźć sobie wygodne miejsce i poczytać książkę, obejrzeć film czy posłuchać audiobooka.

Przepaść między Wrath of the Righteous a Rogue Trader jest kolosalna. Jak ktoś, tak jak, zaczynał od ich najnowszej gry, to powrót do starszych tytułów nie ma absolutnie żadnego sensu.

post wyedytowany przez Vie 2024-09-10 13:00:09
10.09.2024 08:52
Vie
47

Jest raptem kilkanaście pochowanych dysków, które przybliżają nieco tło fabularne, ale grając "normalnie" i nie zbaczając zbytnio ze szlaku, znajdzie się co najwyżej parę z nich. A bieganie i szukanie ich po kątach kłóci się mocno z bieżącą fabułą.

04.09.2024 17:03
2
Vie
47

Rozwoju postaci nie ma w singlu wcale. Ot odblokowuje się parę broni, ale większość jest mocno sytuacyjna i tak od połowy gry do samego końca lata się z z ulubioną giwerą. To samo tyczy się broni białej, przy czym w moim odczuciu początkowy nóż jest najlepszy ze względu na szybkość - wszystko pozostałe jest po prostu za wolne.

Przeciwnicy są mało różnorodni, ale po 1 godzinie wszystkich się nie poznaje. Mniej więcej w połowie gry wróg się zmienia, ale jak dla mnie na gorsze. Główny złol to postać tak płaska i głupio napisana, że nawet najgorsze książki z serii Warhammera 40k to przy nim arcydzieła.

Dobrze oddali klimat barki wojennej, Ultramarines, kultu Mechanicus i Imperium jako takiego. Gra się po prostu przyjemnie. Powinno pasować i maniakom W40k, jak i ludziom, którym uniwersum jest obce, ale lubią dobre gry akcji.

04.09.2024 11:41
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
Vie
47

Ze wszystkich potencjalnych problemów tej gry akurat ograniczenie romansów i nagości to kwestie najmniej istotne. Czy tylko mnie taki nacisk na ruchanie w grach RPG wywołuje lekkie zażenowanie?

28.08.2024 12:11
2
odpowiedz
Vie
47

Trzeba przyznać, że instytucja wczesnego dostępu to majstersztyk marketingu. Nie dość, że część testów można zepchnąć na klienta, to jeszcze gotów jest on dodatkowo za to zapłacić.

23.08.2024 10:13
2
odpowiedz
Vie
47

Trudno na razie powiedzieć cokolwiek oprócz tego, że gra wygląda paskudnie. Grafika jest nieczytelna, tła i jednostki nie pasują do siebie, z ekranu bije jakieś takie mobilne niedorobienie.

20.08.2024 10:14
Vie
47

Kolega z Katowic w tych 800 zł czynszu nie ma przypadkiem funduszu remontowego? Domu jeszcze nie mam, ale tematem się interesuję i wszędzie trąbią, że mając dom powinno się odkładać mniej więcej według takiej formuły:

Powierzchnia mieszkalna: X metrów kwadratowych
Pomnożone przez 5 (absolutne minimum)/10 (bezpieczniej) zł = X zł
Pomnożone przez 12 miesięcy = X zł

W nowym domu to przez parę(naście) dobrych lat wszystko działa, ale potem co chwila na pewno trzeba w coś wywalać pieniądze. Biorąc pod uwagę powyższą formułę i zakładając 7 zł na domowy fundusz remontowy, miesięcznie te nieco ponad 800 zł też wypada odłożyć.

post wyedytowany przez Vie 2024-08-20 10:16:47
20.08.2024 10:07
Vie
47

A więc wszystko jest w porządku - płacisz tak czy siak, a nie grzejesz sama, tylko grzeją cię sąsiedzi. M.in. dlatego podzielniki ciepła albo nie mają sensu, albo do w miarę sensownego wyliczania użytego ciepła wymagają formuł, do których zrozumienia potrzeba doktoratu.

19.08.2024 10:22
odpowiedz
Vie
47

Jakby kogo kusiło, to na Steamie jest demo - można popróbować przed zakupem np. na GOG, gdzie obecnie jest promocja na ten tytuł.

16.08.2024 15:34
odpowiedz
Vie
47

Właśnie premiera na Steam, a na GOLu cicho.

To może napiszę tylko tyle, że przy jedynce spędziłem swego czasu wiele godzin i dobrze się bawiłem. Że robią dwójkę, to nawet nie wiedziałem póki nie trafiłem wczoraj na reklamę. Wyglądała nieźle, więc kupiłem i pograłem godzinkę. I co? I niestety poszedł zwrot, bo to w zasadzie remaster. Owszem, jest dużo ładniej i dodali parę nowych mechanik, ale gra się w 90% tak samo. Nie wiem czego oczekiwałem, ale na pewno nie podróży w czasie - chyba już gry tego typu mi się przejadły, albo to Stellaris mnie rozpieściło i nie chce mi się już grać w kosmiczne strategie jak w Starcrafta.

16.08.2024 09:11
odpowiedz
Vie
47

Ciężko o lepszą rekomendację. Trudno uwierzyć, że w Kacapii takie siermiężne środki ciągle działają. Choć z drugiej strony może i nietrudno ;)

A sama gra jest świetna. Warto zagrać.

post wyedytowany przez Vie 2024-08-16 09:11:32
15.08.2024 11:11
Vie
47

IGG
Jest ryzyko i głupie decyzje, i jest ryzyko i głupie decyzje. Oryginalna seria filmów o obcym przedstawiała ryzyko i głupie decyzje w sensowny, tj. nie powodujący zgrzytania zębami sposób.

Nowe filmy (do tej pory) to po prostu dramat - ot choćby w Prometeuszu ekipa naukowców zdejmuje hełmy na obcej planecie bez przeprowadzenia dokładnych badań. No na to się po prostu nie da patrzeć. Za to Romulus, przynajmniej patrząc po zwiastunie, wydaje się być całkiem solidny.

post wyedytowany przez Vie 2024-08-15 11:35:32
15.08.2024 09:35
2
odpowiedz
Vie
47

Też pamiętam grę w GTA3 w trybie pokazu slajdów. Te gazety nawet robiły wrażenie, ale faktycznie wydawało mi się, że tragicznie wpływały na wydajność. Dopiero po paru latach od premiery byłem w stanie w miarę płynnie w to zagrać.

13.08.2024 11:22
Vie
47

Fakt, gra wydaje się stworzona do coopa. Boty to ciołki tak durne, że aż szkoda słów.

13.08.2024 09:10
Vie
47

Nowy build wygląda nieco gorzej :) Typowo już w branży poszedł downgrade, żeby umożliwić grę na też na słabszych sprzętach.

A sama gra całkiem spoko tak do mniej więcej połowy. Gdy Tyranidów zastępuje upadły legion Tysiąca Synów, gra szybko robi się miałka, a główny antagonista to niestety sroga żenada.

Mimo wszystko dla fanów uniwersum pozycja obowiązkowa (niekoniecznie w wersji ultimate...), bo wygląda i brzmi świetnie. Naprawdę można się wczuć w to, co się dzieje na ekranie. Podejrzewam, że stanie się inspiracją przy malowaniu figurek marines dla niejednego fana bitewniaka.

post wyedytowany przez Vie 2024-08-13 09:11:48
18.07.2024 17:21
1
Vie
47

11/10, instant gra roku. Pięćdziesiąta piąta z kolei.

12.07.2024 13:05
Vie
47

Nigdy nie widziałem oryginału i zaintrygowany Twoim postem sprawdziłem w necie, co to za film. Wygląda ciekawie, w wolnej chwili obejrzę. Oryginał znaczy się, nie to coś ze zwiastuna.

12.07.2024 12:53
1
Vie
47

Co do tej szczerości to masz rację. Bratu grzecznie odmówiłem (i konkretnie uargumentowałem, bez żadnego gimboateizmu) zostania chrzestnym dla jednego z jego dzieci. Nie odzywa się do dziś, a było to chyba z rok temu. Co poradzić...

post wyedytowany przez Vie 2024-07-12 12:54:06
12.07.2024 12:50
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

Skoro i tak w pakiet usług oferowanych przez tę panią nie wchodzi żadne tererere, to ja chętnie pójdę tam z tobą za 2k. Nie wiem jak powalająco ta pani musiałaby być piękna, żeby przebić sensację przyjścia na wesele z drugim facetem jako partnerem. Do tego tematami rozmów nie musisz się przejmować - pogadamy o grach, upadku GOL-a i takich tam.

Przemyśl to, przejdziesz do rodzinnych legend.

post wyedytowany przez Vie 2024-07-12 12:52:10
09.07.2024 14:58
1
Vie
47
Image

W tej chwili komplet wszystkich możliwych DLC na Steam kosztuje 813,79 EUR. Przy czym spora częśc dodatków jest obecnie w promocji od ~30 do ~60%.

To jakiś absurd.

09.07.2024 14:54
2
odpowiedz
Vie
47

Każdy produkt, który do rozszyfrowania różnych poziomów dostepów premium i walut wymaga tworzenia legend i infografik, to śmieć niewarty poświęcenia choćby sekundy czasu. Change my mind.

09.07.2024 09:56
Vie
47

Forma „domie” jest przestarzała, a w niektórych słownikach nawet się już jej nie znajdzie.

Można niby używać i upierać się, że przecież całkiem jeszcze jej nie wyrugowano, tylko czy powinno się to robić? Chyba nie do końca. No chyba, że na zwrócenie uwagi reaguje się alergicznie. Prywatnie czy w wąskim gronie taka desperacka obrona może i ujdzie, ale publicznie to trochę wstyd nie potrafić przyznać się do błędu.

post wyedytowany przez Vie 2024-07-09 09:58:26
28.06.2024 17:14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

Jest w tej grze coś odpychającego. Może mieć najlepsze mechaniki i logistykę, i bić na głowę gry typu Captain of Industry czy Factorio, ale ten paskudny komunistyczny wygląd wszystkiego zwyczajnie zniechęca. Nie po to buduję w grach o budowaniu i planowaniu, żeby świeżo postawione budynki i wyprodukowane pojazdy wyglądały jak kupa :(

Ale chętnie bym zagrał, gdyby był jakiś mod „unormalniający” wszystkie modele.

28.06.2024 15:02
Vie
47

Tak właśnie było. Jak próbowałem w to zagrać mając jeszcze w miarę świeżo w pamięci Dragon Age 1, to myślałem, że to jakiś żart - z cRPG zrobili biedaklona Dungeon Siege 3, który sam był tylko marnym cieniem swoich poprzedników.

26.06.2024 12:00
odpowiedz
Vie
47

Gdyby babcia miała wąsy, toby była dziadkiem.

24.06.2024 12:32
1
Vie
47

Szkoda tylko, że ta karta tak grzeje. Przesiadłem się na nią z 6600 XT i różnica w emisji ciepła jest olbrzymia. Aż strach grać w cokolwiek bardziej wymagającego w letnie upały :/

Za to na przyszłość już wiem, żeby nigdy już nie brać nic ciągnącego więcej niż 200W.

17.06.2024 15:02
2
Vie
47

Od kiedy nie można dokonać zabójstwa jednym ciosem tym ukrytym w ręku ostrzem, a 50% rozgrywki to zbieranie śmieci i grind, to już nie jest Assassin's Creed tylko generyczny action RPG looter srooter. Ładny, ale pusty.

post wyedytowany przez Vie 2024-06-17 15:03:13
14.06.2024 11:00
2
Vie
47

Ludzie się uwzięli na trailer, bo trailer ludziom pokazano. Naprawdę to jest takie trudne do zrozumienia?

12.06.2024 14:56
2
Vie
47

Aż z ciekawości sprawdziłem i spośród cytowanych w artykule osób tylko jedna w ogóle napisała cokolwiek o Acolyte (przynajmniej na łamach stron, do których GOL linkuje). I było to utrzymane w raczej czysto informacyjnym tonie, bez pochwał czy nagan.

post wyedytowany przez Vie 2024-06-12 14:57:25
09.06.2024 23:28
Vie
47

No i kołkownicę w sumie też na trailerze pokazali :)

03.06.2024 16:24
Vie
47

Walka w tej grze jest na normalu banalna. Miałem dosłownie 2 momenty, gdy zrobiło się nieco goręcej: starcie z pierwszym Marine Chaosu (przy czym on sam był suchoklatesem, który nawet mnie nie trafił - to snajperowi przyczajonemu parę ekranów dalej udało się położyć jednego towarzysza) i jedna z pierwszych większych walk w mieście brudnych elfów (ale to głównie dlatego, że nie zebrałem całej ekipy i podjąłem się jej w 2 albo 3 postacie).

A już ataki ze strony plugastw chaosu podczas podróży przez Osnowę pod koniec gry zakrawają o kpinę. Po prostu klika się nawet bez patrzenia, jaka postać jest wybrana.

31.05.2024 09:23
Vie
47

Jeden woli Władcę Pierścieni, 1984, Expanse itp., a drugi Harlequiny. Kiceks to po prostu konsument tych ostatnich.

31.05.2024 09:10
3
Vie
47

Aleksie, dla Ciebie co druga gra zasługuje na ocenę 10/10 i tytuł gry roku.

02.05.2024 13:01
1
Vie
47

Bardzo fajny system progresji, zdrowa itemizacja (brak konieczności sortowania śmieci, prosty układ brąz -> żelazo -> stal itd. bez pierdyliarda sufiksów i afiksów), innowacyjny i wciąż praktycznie niespotykany w tym gatunku system walki (cios w głowę znienacka od tyłu niemal gwarantował błyskawiczną śmierć przeciwnika; wpływ ran kończyn na stan postaci - ranna ręka = niższa celność i wolniejsze ataki, ranna noga = brak sprintu).

Określenie "nieoszlifowany diament" pasuje do tej gry jak do mało której. Połączenie wszystkich zastosowanych systemów tworzyło coś, co niesamowicie wciągało i po prostu dawało zdrową frajdę z gry.

Aż miło wspomnieć tytuł, który był po prostu przyjemną grą, a nie systemem maksymalizującym "zaangażowanie" gracza za pomocą rozmaitych mechaniznów uzależnień.

post wyedytowany przez Vie 2024-05-02 13:03:57
02.05.2024 12:57
Vie
47

I jest zdaje się tylko po rosyjsku? A przymajmniej dawno temu tylko taką wersję znalazłem. Dało się na szczęście puścić zawartość plików z tekstami przez translator i jakoś przejśc całość. Wspominam ten fanowski dodatek jako o wiele trudniejszy od postawki.

02.05.2024 09:45
1
Vie
47

Right here, right now :) Też pamiętam.

02.05.2024 09:35
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47
Image

xD

02.05.2024 09:31
1
Vie
47

To Diablo, a nie symulator sortowania śmieci. Oczywiście, że lepiej jest żeby wypadało mniej przedmiotów, ale żeby były bardziej wartościowe. Itemizacja w Diablo IV do tej pory to jakiś żart.

23.04.2024 20:38
Vie
47

Wybacz, ale godzina wypocin jakiegoś nieznanego typka z YT to trochę za dużo. Paręnaście minut może nawet bym i obejrzał, ale to jest gruba przesada. Zwłaszcza, że już pierwsza minuta nie zachęca do dalszego oglądania. Typek ma trudną do ścierpienia manierę.

post wyedytowany przez Vie 2024-04-23 20:38:33
23.04.2024 15:23
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

kalevatar

Zdarzyło mi się pracować przy tłumaczeniu gierki na smartfony w świecie Władcy Pierścieni. W całej grupie tłumaczy nie było poza mną ani jednej osoby, która nie przekładałaby przekładu Skibniewskiej nad Łozińskiego, co mnie trochę irytowało, bo swoją przygodę z LoTR zaczynałem z tym drugim i te wszystkie Nadwodzia, Bagosze, Rady, krzaty i tak dalej wcale mnie nie rażą.

Mam wrażenie, że środowisko tłumaczeniowe jest dosyć konserwatywne jeśli idzie o takie rzeczy. A szkoda.

19.04.2024 12:58
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

W takim razie wypadałoby zmienić cały język marketingowy oraz ten używany w sklepach tak, aby w przypadku gier-usług nie odnosić się do kupowania, a jedynie wypożyczania czy uzyskiwania dostępu.

Bo w tych śmiesznych umowach, których nikt nie czyta, mogą sobie zawrzeć co chcą, ale jak ja jako klient wszedłem na jakąś platformę dystrybucji, wybrałem sobie gierkę i ją KUPIŁEM, to mam prawo oczekiwać, że nikt nie zabierze mi do niej dostępu, a przynajmniej nie bez poniesienia konsekwencji w postaci zmuszenia do zwrotu środków.

A jeśli dostawca chce sobie zagwarantować prawo odebrania mi tego dostępu, to niech formułuje cały proces w odpowiedni sposób, wyraźnie zaznaczając, że nabywam DOSTĘP do danego tytułu NA OGRANICZONY CZAS (z wyszczególnieniem tego czasu) oraz informacją o tym, co się stanie jak ten czas się skończy. Wszystko wyraźnie na karcie produktu i przy podsumowaniu zamówienia, a nie zakopane na 234 stronie EULA, które jest tylko prawniczym dupochronem dla sprzedawców.

19.04.2024 12:50
1
Vie
47

Umowy nie stoją ponad obowiązującym prawem. Sprzeczne punkty są nieważne.

18.04.2024 10:59
Vie
47

Praktycznie wszystko łączy się z grami. Nawet głównych bohaterów można sprowadzić do postaci gracza.

Jaka fabuła z gier? Każdy z kolejnych tytułów dokładał po prostu coś do tzw. lore. Jak na razie nie widziałem czegokolwiek, co jednoznacznie przekreślałoby wydarzenia z gier.

Połączonych krypt w grach do tej pory nie było, ale biorąc pod uwagę wyjątkowy status numeru 31, zapewnienie im aż dwóch dołączonych krypt jako niejako systemu podtrzymującego życie ma sporo sensu. Gdy jedna nawali (jak w serialu 32), można wszystko odtworzyć dzięki drugiej (33). Niewykluczone, że przeszli już wcześniej kilka takich cykli. Wszystko dla zapewnienia przetrwania kasty nadszyszkowników z 31.

Co do rzekomego zrzucenia atomówek przez Vault-Tek - w serialu wspomniano tylko o tym, że byli gotowi to zrobić, a nie że zrobili. Mało tego, słyszymy tylko, że padła taka propozycja. Czy pozostali zgromadzeni na spotkaniu wyrazili na nią zgodę? Nie wiadomo. Poza tym dlaczego żona Coopera miałaby zaryzykować życie swojej córki? Była bardzo wysoko w łańcuchu pokarmowym korporacji, wątpliwe żeby olała własne dziecko. Możliwe, że wojna zaczęła się mimo wszystko i Vault-Tek wcale nie „musiał” detonować bomb. Dowiemy się być może w kolejnym sezonie.

18.04.2024 09:36
Vie
47

Co ciekawe jeśli chodzi o sprawy językowe, to w oryginale Dane pod tym względem w ogóle nie razi - nie wydaje mi się, żeby choćby raz użyli "they" kiedy się do niego odnosili.

To najwyraźniej w polskim tłumaczeniu ostro popłynęli.

Ale fakt, postać dziwna i zdecydowanie osadzona na siłę. Trudno sobie uzasadnić obecność kogoś takiego w formacji paramilitarnej. Już nawet pal licho binarnośc/niebinarność, ale takie chuchro nie dałoby rady targać tej wielgachnej torby za swoim rycerzem.

16.04.2024 17:43
2
Vie
47
9.0

Tutaj fan lore, który swego czasu zaczytywał się w Biblii Fallouta i spokojnie dałby temu serialowi 8,5-9. Zawsze bawi, jak ktoś uzurpuje sobie prawo do reprezentowania głosu jakiejś grupy.

Po rozczarowaniu Pierścieniami Władzy moje oczekiwania były zerowe (do tego stopnia, że o premierze dowiedziałem się przypadkiem dzień przed), ale bardzo pozytywnie się „rozczarowałem”. Włączyłem z ciekawości, żeby zobaczyć jak zepsuli, i wsiąknąłem na trzy całe wieczory. Dla fanów uniwersum pozycja obowiązkowa, dla fanatyków niekoniecznie. Nie dość, że sama fabuła poprowadzona jest dosyć „growo”, to jeszcze jest tyle nawiązań do w zasadzie wszystkich części, że głowa mała.

Co do Bractwa Stali, to ma ono wiele odłamów, mocno się od siebie różniących. To z serialu mocno nawiązuje do tego z jedynki i dwójki, które ma w dupie losy zamieszkujących pustkowie ludzi i jest niemal całkowicie zamknięte. Ludzie nie pamiętają już, jak wysługiwali się graczem i nie dawali praktycznie żadnej pomocy?

post wyedytowany przez Vie 2024-04-16 17:50:40
16.04.2024 14:51
3
Vie
47

To zupełnie inna liga. Zdecydowanie warto obejrzeć.

10.04.2024 13:52
Vie
47

Gieszu
Pożyjemy, zobaczymy. Uwierzę w to drugie życie, jak je zobaczę. Itemizacja to zaledwie jeden z wielu problemów tej gry.

O odpowiednikach nic nie pisałem i nikogo nie określiłem mianem podgraczy. Może trochę więcej czytania ze zrozumieniem i obiektywizmu, co? Po co ten jad?

10.04.2024 09:21
Vie
47

Ten "dołek" to bardziej Rów Mariański, a takimi zabiegami na odpierdziel to nie wyjdą z niego nigdy.

09.04.2024 12:47
Vie
47

Główny bohater nie tylko nie jest Szogunem, ale nawet nie Japończykiem! Wyobrażasz sobie?

09.04.2024 12:08
odpowiedz
Vie
47
6.0
PC

Gra jest naprawdę ładna i styl graficzny wreszcie jest odpowiednio mroczny. Do tego i fabuła nienajgorsza. Niestety wszystko pozostałe to dramat:
- Zalew wszelkiego rodzaju makrotransakcjami, niemal wpychanie ich na siłę
- Walka nie sprawia żadnej frajdy, brakuje responsywności między naszymi działaniami, a zdrowiem potworów. Gra się w to jak w jakąś mobilkę.
- Element społecznościowy jest bez sensu, ot czasem gdzieś tam biegają sobie jakieś randomy
- Skalowanie powoduje wręcz strach przed wbijaniem kolejnych poziomów, bo wróg rośnie w siłę, a my dopóki nie trafimy na lepszy sprzęt nie
- Itemizacja to jakaś parodia
- A umiejętności wołają o pomstę do niebios. Mało która wnosi cokolwiek istotnego, sprowadzają się raczej po prostu do odblokowywania kolejnych skilli. Ogólnie rzecz biorąc zdobycie nowego punktu umiejętności nie wywołuje kompletnie żadnych emocji
- POWTARZALNOŚĆ: niewielka pula zadań w lochach i podczas spontanicznych wydarzeń - ciągle robi się to samo. Nuda.

Diablo IV wydaje się być grą, przy tworzeniu której próbowano iść w wielu kierunkach jednocześnie i wyszedł z tego MMO-podobny kupsztal. Kupiłem na promocji za bodaj 35 euro i póki co kampania nawet mi się podoba, ale jest tyle dziwnych mechanik, dodatkowych walut, makrotransakcji, przepustek sezonowych i innego szajsu, że nie sposób oprzeć się wrażeniu, że gra się w wysokobudżetową grę na komórkę, gdzie kampania to tylko przynęta do wkręcenia się i wydawania później coraz więcej kasy.

Mam mocno mieszane uczucia. Skoro kupiłem, to dogram kampanię do końca, ale gdyby się dało, to zrobiłbym zwrot. Niestety Blizzard chyba tego nie umożliwia dla zakupów dokonanych bezpośrednio przez ich launcher?

08.04.2024 17:48
2
odpowiedz
Vie
47

Od ponad dwóch dekad (przypominam, że powalające do dziś Red Dead Redemption 2 ma prawie 5 lat, a takie choćby Heroes of Might and Magic 3 już 25!) powiększa się pula dobrych gier do wyboru. Wiele z nich można nabyć za grosze lub wręcz zgarnąć za darmo. Bardzo często poza grafiką nie ustępują niczym nowym tytułom, które nierzadko są tylko ładnymi wydmuszkami. Do tego można je odpalać na tanich konfiguracjach, co również ma znaczenie - przy rosnących zbyt szybko cenach sprzętu niewielu ludzi stać, by gonić za nowościami.

Zwyczajnie dobrych i ładnych gier jest już tak dużo, że nie ma potrzeby przepłacać za nowości. Jeszcze parę lat i backlog czy jak kto woli kupka wstydu zrobią się tak duże, że dla ludzi dorosłych i z obowiązkami starczy do emerytury.

Nie mówiąc już o tym, że porównanie dwóch ostatnich części Cywilizacji do Millennia z artykułu jest delikatnie mówiąc z rzyci. Te pierwsze to tytuły u ugruntowanej pozycji na rynku i zwyczajnie obiektywnie dobre gry. To drugie natomiast jest średniakiem, który stanął w szranki z tytanem. No bardzo dziwne, że mało kto w to gra - bo i po co, skoro konkurencja jest lepsza? Czego niby ta wstawka ma dowodzić?

05.04.2024 10:00
Vie
47

Problem z grami Ubisoftu jest taki, że jak grało się w którąś z nich, to grało się we wszystkie. Zmieniają się skiny postaci i tekstury, no i może parę nie mających wielkiego znaczenia mechanik. Jak ktoś grał w Farcry 3, to raczej nie ma sensu grać w kolejne (poza Blood Dragonem, gdzie z zabawy konwencją wyszła naprawdę świetna produkcja). 4, 5 i 6 to to samo, tylko coraz bardziej bombastycznie i ładnie. Mechanicznie jednak to ciągle ta sama gra. Podobnie z Assassin's Creed.

02.04.2024 09:53
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Byłoby fajnie, gdyby poziomy trudności oferowały coś więcej niż tylko mnożniki do obrażeń lub zasobów gracza i wrogów. Jeśli zwiększanie poziomu wiąże się z aktywacją jakichś ciekawych mechanik albo poprawieniem SI, to może i warto wtedy spróbować i się wysilić, ale jak jedyna różnica między normalem a hardem jest taka, że ginę po 2 ciosach a nie 10, a do załatwienia wroga potrzeba 20 zamiast dwóch, to ja dziękuję za taki interes. Szkoda czasu.

22.03.2024 15:45
Vie
47

Niestety jako fanatyk jedynki i hejter dwójki muszę się zgodzić. W trójkę można nawet zagrać (jest dużo lepsza od 2), ale nie ma co oczekiwać czegokolwiek wspólnego z jedynką. Wciąż nie ma (i chyba już nie będzie) żadnej innej gry, którą można byłoby nazwać godnym spadkobiercą Zakonu Świtu.

Mimo wszystko jednak ten dodatek z orkami do trójki jest naprawdę fajny. Warto zagrać, zwłaszcza jak się go dorwie w promocji.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-22 15:45:34
22.03.2024 10:38
1
Vie
47

Masochizm nie powód do wstydu. Ludzie mają różne fetysze.

22.03.2024 10:36
7
Vie
47

Skoro są w „mikro”płatnościach, to znaczy, że cały system szybkiej podróży zaprojektowany w oparciu o sprzedawanie ich za prawdziwą kasę. Inaczej wcale by się tam nie znalazły.

22.03.2024 10:30
Vie
47

Cieszy mnie, że ktoś jeszcze zauważa, że tego typu zagrywki to zwyczajne płacenie za cheaty. Kiedyś naciskało się tyldę czy tam inny przycisk otwierają konsolę i wpisywało kod na przejście etapu, nieśmiertelność, amunicję, dodatkowy przedmiot, zasoby itd. Teraz nie dość, że wokół tego zbudowali sklep, to jeszcze całe gry projektuje się w taki sposób, aby te transakcje były zachęcające.

Dramat.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-22 10:34:19
20.03.2024 09:54
odpowiedz
Vie
47

Jak dla mnie jedno z największych rozczarowań growych. Tytuł ustawicznie wymieniany w niemal wszystkich wątkach i zestawieniach o zapomnianych/pechowych grach, które są niby dużo lepsze, niż potraktowała je historia. Otóż nie, jak dla mnie to zwykła, generyczna strzelanka bez polotu. Nie warto nie tylko za te 11,99 zł, ale nawet jakby dawali za darmo. Szkoda czasu.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-20 09:54:36
15.03.2024 21:10
1
Vie
47

Zabawne jest też, jak skończone gry niektórzy okrzykują "porzuconymi przez deweloperów". Widać, że ciśnięcie na gry-usługi daje efekty: wielu młodszych stażem graczy zostało krótko mówiąc wytresowanych na posłusznych odbiorców generowanego niskim kosztem contentu. Dla niektórych sam koncept "skończonego produktu" wydaje się być nie do pojęcia. Dziwne czasy.

15.03.2024 21:06
2
Vie
47

Chyba najbliższym polskim odpowiednikiem byłoby "dupsko piecze, co?"

14.03.2024 17:47
Vie
47

Też polecam, dojeżdżam do pracy czasem na rowerze 15 km w jedną stronę i na oponach, które rower miał zamontowane fabrycznie (jakieś gówniane Bontragery), był średnio jeden flak na 2 tygodnie. Przy trzecim kupiłem Marathony i od tego czasu już bodaj 3 rok żadnego przebicia, a trasa ta sama.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-14 17:47:29
14.03.2024 13:41
3
Vie
47

Musisz zdjąc oponę i ją wywrócić na drugą stronę.

14.03.2024 13:39
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Całoroczne Vredenstein Quatrac spisywały mi się bardzo dobrze w Yarisie, przetrwały ponad 120 000 km przejechane jakoś w 5 czy 6 lat.

W nowej Corolli kombi dali mi całoroczne Bridgestone (nie pamiętam dokładnego modelu) i przód musiałem zmieniać po ledwo 3 latach. Nigdy więcej. W styczniu tego roku zastąpiły je całoroczne Uniroyal i póki co jeździ się dobrze, ale jak to będzie z żywotnością to się dopiero zobaczy. Jak znowu będzie kicha to wrócę do Vredensteinów.

14.03.2024 13:01
Vie
47

Praktycznie każda jej kreacja jest kiepska. Niestety jako aktorka nie rozwija się wcale, a dobór ról poza Stranger Things może ją bardzo niekorzystnie zaszufladkować.

Ale w sumie to żadna strata. Marnych aktorek i aktorów jest w końcu wielu.

08.03.2024 14:12
odpowiedz
Vie
47

Muszę powiedzieć, że ten zwiastun zmienił moje nastawienie z „mam to absolutnie gdzieś” na „może nie będzie tak źle”. Może nie położą tego tak spektakularnie, jak Pierścieni Władzy. Smuteczek tylko, że filmowcy znów nie potrafią dobrze podejść do pancerzy wspomaganych i ostrzał wydaje się nie mieć wpływu na noszących je żołnierzy. Byłoby jednak miło widzieć, że trafiani (zwłaszcza seriami) się chwieją albo tracą równowagę, a nie że kule są dla nich jak deszcz.

Pożyjemy, zobaczymy.

post wyedytowany przez Vie 2024-03-08 14:13:03
22.02.2024 16:38
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Nie żebym usprawiedliwiał serwerową wtopę na premierę, ale kto normalny w tych czasach bierze urlop czy tam wygospodarowuje sobie wolne w inny sposób specjalnie na premierę jakiejś gry? Przecież niemal przy każdym starcie, niezależnie od wielkości wydawcy i budżetu produkcji, branżowe media i reddita zalewają wątki o różnego rodzaju problemach.

22.02.2024 08:52
odpowiedz
Vie
47

Pracowałem kiedyś w Keen Games, twórcy Enshrouded. Cieszę się, że odnieśli taki sukces i mam nadzieję, że płacą teraz ciut lepiej i na święta dostaną coś więcej niż kartę podarunkową z 50 EUR do Amazonu, jak za moich czasów ;)

20.02.2024 14:58
👎
odpowiedz
Vie
47

Megapatch wyszedł wczoraj i podobno dużo naprawia i zmienia w zrównoważeniu rozgrywki, niestety już w jednym z pierwszych questów w akcie 4 trafiłem na parę baboli (odwołanie do skillchecków towarzyszy, którzy nie dość, że już nie żyją, to jeszcze nigdy nawet nie mieli okazji do mnie dołączyć; po dokonaniu wyboru w sprawie egzekucji za próbę zamachu i zdradę quest odwołuje się do niewłaściwej rodziny...). Nie mogłem się powstrzymać i musiałem sprawdzić, czy jest lepiej, ale jak dla mnie dalej kiepsko. Chyba zrobię sobie tym razem naprawdę długą przerwę, przynajmniej do czasu, aż spatchują patcha.

16.02.2024 17:15
Vie
47

Skoro mamy podobne mózgi i ciała, to co odróżnia plebs i ciebie, Człowieku Sukcesu?

16.02.2024 08:47
😂
5
Vie
47

Szczególnie brak mieszkania własnościowego po dziadkach to skutek lenistwa.

16.02.2024 08:45
Vie
47

Narzekanie na optymalizacje gier, w których jest ona wykonana słabo, to obowiązek każdego gracza niezależnie od tego, czy jest prezesem, czy sprzątaczem. To samo tyczy się prądu - nie trzeba ledwo wiązać końca z końcem, żeby nie być zadowolonym z rosnących cen czy prądożerności urządzeń.

15.02.2024 09:59
Vie
47

Dużo lepiej, ta z oryginalnego artworku wygląda nieco transowato.

14.02.2024 11:31
6
Vie
47

Tym "niektórym redaktorom" to by się marzyło żyć w świecie jak z 1984 Orwella, gdzie mieliby ciepłe posadki polegające na nieustannym dostosowywaniu starych treści do nowych standardów.

Dobrze, że chociaż nikt nie czepia się "ponętności" Lary.

13.02.2024 18:05
1
odpowiedz
Vie
47

W tym tygodniu albo w następnym ma wyjść wreszcie jakiś megapatch. Może wreszcie naprawią choć część z najgorszych bugów bez wprowadzania zbyt wielu nowych. Jestem w trakcie 3 aktu i powoli zaczynam dostrzegać coraz więcej baboli – moje doświadczenia w 100% pokrywają się z doniesieniami graczy na forach. Im bardziej ogarnia się grę, tym bardziej takie rzeczy jak niedziałające talenty rzucają się w oczy.

Odstawię grę do tego patcha, potem poczekam dzień czy dwa na opinie czy przypadkiem nie zdupczyli jeszcze bardziej, a potem może będzie warto wrócić.

post wyedytowany przez Vie 2024-02-13 18:07:07
13.02.2024 14:00
1
Vie
47

Skoro są postacie offline, to znaczy że trzymane są na dysku gracza? Wobec tego jest raczej oczywiste, że nie puszczą ich na multi. Przecież to furtka dla cheaterów.

13.02.2024 13:06
😒
4
odpowiedz
Vie
47

Obiektywnie dobra gra bez mikrotransakcji, live services i stosowania innych abuzywnych środków została ciepło przyjęta przez graczy, szok i niedowierzanie.

post wyedytowany przez Vie 2024-02-13 13:06:45
12.02.2024 10:20
Vie
47

Do tego zgarnąłem za to miliony! Trauma nie do zniesienia!

07.02.2024 22:41
Vie
47

Nie dają byle komu praw? A cała masa śmieciowych gier w uniwersum Warhammera 40k? Tych dobrych jest ledwo garstka.

07.02.2024 14:11
Vie
47

GOL publikuje to, co się klika i generuje $$$. Wzajemne wykluczanie się sąsiednich artykułów to tutaj niestety żadna nowość. Ot choćby niedawno najpierw były pieśni pochwalne dla nowego sezonu Diablo 4 jeszcze przed jego startem, a potem raptem parę dni później raporty, jaki to nie jest słaby.

01.02.2024 12:26
odpowiedz
Vie
47

Cavill nie ma przypadkiem tego samego problemu, co Keanu Reeves? Oboje to sympatyczni faceci z pewną ekranową charyzmą i przyjemnie się ich ogląda w jakichkolwiek rolach, ale warsztatowo są po prostu kiepskimi aktorami.

Poza tym nawet najlepszy aktor na świecie niewiele pomoże, gdy reszta filmu jest do niczego. Chociaż z drugiej strony, czy prawdziwy aktor z doświadczeniem i wyczuciem nie powinien być w stanie z czasem coraz lepiej dobierać filmów, tak żeby nie lądować w tych słabych? To chyba też element niezbędny do tej kariery. Inaczej ma się zwykłych wyrobników, którym wszystko jedno gdzie grają, ważne by się wypłata zgadzała.

30.01.2024 15:14
Vie
47

Najgłośniejsza i jednocześnie najgorętsza karta w całym zestawieniu. Przykro to powiedzieć, ale nie dało się gorzej wybrać :/

25.01.2024 16:37
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47
Image

Tymczasem nie dalej jak 6 dni temu również na GOL: „3. sezon Diablo 4 może być najlepszym z dotychczasowych” xD

19.01.2024 09:57
Vie
47

Ja bym jednak prosił o czytanie całości komentowanych wypowiedzi.

19.01.2024 09:17
3
Vie
47

Asus Dual też trzyma się MSRP.

17.01.2024 12:04
2
Vie
47

Przyjmując 200 zł jako średnią cenę za grę (AAA przemieszane z indykami i AA), 10 000 złotych to 50 gier. 6 tytułów miesięcznie. Jeśli to dla ciebie minimum, to może faktycznie abonament ma w takim przypadku sens. Tylko że twoja sytuacja jest całkowicie niereprezentatywna w porównaniu z normalnymi ludźmi. Albo zmyślona. Mało który dorosły człowiek z obowiązkami ma czas na regularne ogrywanie tylu gier rok w rok.

17.01.2024 08:49
1
Vie
47

To ja poczekam aż połatają jeszcze bardziej. Dzięki za komentarze.

16.01.2024 15:56
odpowiedz
6 odpowiedzi
Vie
47

A jak tam bugi i stan techniczny na dzisiaj? Miałem przymusową 3-tygodniową przerwę, a byłem jakoś na początku 2 aktu. Jest sens grać dalej czy lepiej czekać dłużej?

19.12.2023 11:01
4
Vie
47

Wersja na Steam. Fora są dosłownie pełne raportów o błędach. Sam najnowszy wątek o niedziałających talentach ma już ponad 80 odpowiedzi. To, że nie zwróciłeś uwagi, że coś nie działa, nic nie znaczy - zaimplentowany przez Owlcat system jest tak skomplikowany, że można bardzo wiele rzeczy przeoczyć. W końcu rzucając co walkę setki buffów (co samo w sobie jest idiotyczne) nie zauważysz, że kilka(naście/dziesiąt) z nich nie działa poprawnie/w ogóle, o ile nie będziesz tego dokładnie testować. W końcu jak w morzu efektów, triggerów, exploitów, stref, buffów itd. nie pominąć błędu w talencie, który ma formułę w stylu "w pierwszej turze po tym, jak postać użyje stacku o nazwie z czapy, następujące coś będzie wynosić % z X - 4 (za ten czy inny stack) PER/2 w promieniu 2 pól od postaci, ale tylko jeśli wrogowie znajdują się o 3 pola od rzucającego lub noszą brązowe majtki".

Owlcat sam somie strzelił w stopę tymi durnymi formułami. Testowanie tego to musi być koszmar i wcale się nie dzwię, że jest tyle błędów.

Sami twórcy mają listę znanych błędów, nad którymi pracują. Ot pierwszy lepszy przykład:

Known issues that are already solved and waiting to be deployed in the nearest patch:

2) Seize the Initiative still causes an endless loop of turns under some circumstances when using multiple officers with this talent. We intend to address this in the nearest patch.

3) Locked quest in Quetza Temer that blocks further progress.

4) Nothing happens at the bridge - quests and cutscenes don't start in Act IV or V.

To dosyć grubo, nieprawdaż? Jak można wypuścić grę, której niektórzy gracze nie będą w stanie ukończyć? To jest tak naprawdę dalej early access. Obecne patche nie zmieniły praktycznie nic istotnego. Dodanie wspomnianego przez ciebie HDR, gdy kupa kluczowych rzeczy kuleje, to jak splunięcie w twarz kupującym.

Co do Lidless Stare - przecież pisałem, że gra mi pokazuje, że umiejętność trafi wrogów, podczas gdy po jej odpaleniu okazuje się, że jednak nie. Do tego, że chodzi o osłony doszedłem sam, ale interfejs NIE POWINIEN WPROWADZAĆ MNIE W BŁĄD.

Na chwilę obecną można przejść bez wielkich zgrzytów 1 akt, może 2 (jestem dopiero na początku, zobaczymy co będzie dalej), ale patrząc po komentarzach panuje raczej powszechny konsensus, że jazda zaczyna się od 3. Co nie dziwi, bo w early access dostęp był tylko do pierwszych dwóch, więc tylko w nich wyłapano najgorsze błędy.

Wielka szkoda, bo ogólnie gra jest naprawdę fajna i moim zdaniem dobrze trzyma się klimatu 40k. Jak już skończą ją patchować to będzie jednym z lepszych tytułów w tym uniwersum. O ile kogoś strasznie nie ciśnie na to uniwersum, to radzę parę miesięcy poczekać.

post wyedytowany przez Vie 2023-12-19 11:06:18
18.12.2023 22:50
Vie
47

O ile nie ciśnie Cię mocno na grę w świecie 40k to ja radzę poczekać. Ja się skusiłem, bo lubię to uniwersum, ale w sumie to żałuję. Dojdę jakoś do końca 2 aktu, bo piszą że potem to dopiero na poważnie się robi jazda z bugami. Nie mam zamiaru psuć sobie niepotrzebnie zabawy.

18.12.2023 13:46
Vie
47

Tylko że ta gra nie jest w żaden sposób dopicowana. Nie, żeby była brzydka, ale wygląda po prostu przeciętnie. Na komórkach trafiają się ładniejsze tytuły i na pewno działają lepiej. Wymagania sprzętowe Rogue Tradera to zresztą temat na inną dyskusję, bo nic nie usprawiedliwia tego, jak ten tytuł działa. Żeby to była chociaż pierwsza duża produkcja tego studia, ale nie. Sądząc po komentarzach, kiepski stan techniczny na premierę to niemal ich znak rozpoznawczy. Nie rozumiem dlaczego ich fani są tacy wyrozumiali.

post wyedytowany przez Vie 2023-12-18 13:47:39
18.12.2023 08:52
3
Vie
47

Kogo obchodzi dodanie HDR, jak jest masa niedziałających talentów, a im dalej w grę tym więcej rozwalających rozgrywkę bugów? Ludziom potrafi się cała fabuła zablokować i muszą wczytywać save sprzed paru/parunastu godzin, bo jakieś flagi questów się zdupczyły nie wiadomo kiedy, a my się mamy cieszyć tym, że dodali HDR? To jakieś żarty? Pucować grafikę to powinni, jak już ogarną wszystko inne.

post wyedytowany przez Vie 2023-12-18 08:53:36
18.12.2023 08:22
4
Vie
47

Ponadto jest pełno niedziałających talentów, fora na Steam są pełne raportów o błędach. To jest wyjątkowo denerwujące, ponieważ wiele talentów jest dosyć skomplikowanych i nie od razu jest jasne, że coś nie działa. Ale nawet tak proste premie, jak zwiększenie zasięgu mocy psionicznych, potrafią nie działać.

Albo ostatni błąd, jaki mi się zaczął regularnie trafiać: gra nie pokazuje poprawnie, które postaci zostaną trafione atakiem "Lidless Stare" nawigatorki. Więc wychodzę z ukrycia, ustawiam się, wybieram kąt ataku tak, żeby trafić przynajmniej 3-4 złodupców, animacja się odgrywa, a żaden z nich nie zostaje trafiony. To zdarzyło mi się już dwa razy.

Jeśli nie trafiłeś na żadnego buga Aleksie to albo nie grałeś w tę grę wcale, albo ustawiłeś wszystkie suwaki trudności na najniższe i po prostu lecisz sobie przez fabułę bez konieczności zbytniego przejmowania się walkami. No nie da się tego inaczej wytłumaczyć.

17.12.2023 19:35
4
Vie
47

Ja trafiłem już na bugi podczas walki (postać się zablokowała, pomogło pominięcie tury), graficzne (czasem np. model broni renderuje się 10x większy) i inne (np. zabita grupa przeciwników po walce przechodzi w tzw. T-pose i zostaje tak na zawsze). Do tego błędne dymki z tekstami podczas walki, źle pojawiające się podpowiedzi przy najechaniu wskaźnikiem myszy na ikonki umiejętności.

Z nie-bugów lipne jest np. to, że po dodaniu dodatkowego efektu do jakiejś umiejętności przy awansie, podpowiedź dalej wyświetla tyko informacje na temat efektów bazowych, a te dodatkowe trzeba samemu wyszukiwać w liście (a po parunastu awansach lista ta robi się cholernie długa).

Trochę jeszcze patchy tutaj trzeba, żeby poziom techniczny stał się zadowalający. Wczoraj skończyłem 1 akt i nie trafiłem na żadnego buga, który zablokowałby mi rozgrywkę, ale mimo wszystko niesmak trochę jest.

14.12.2023 11:28
Vie
47

To będzie dla nich świetna okazja, żeby dalej forsować płatne mody. Stare na 99,9% przestaną działać.

14.12.2023 11:23
2
odpowiedz
Vie
47

Nie interesuje mnie proces techniczny opracowywania i budowy samochodów, ale oczekuję, że kupione przeze mnie auto będzie sprawne i nie będzie się na mnie spychać winy za inny stan rzeczy. Podobnie z chipsami, podzespołami PC, majtkami i wszystkim innym. Wypuścili kupsztala, to niech biorą to na klatę i się poprawiają. Niektóre inne studia potrafią przyjąć krytykę.

Gracze powinni wreszcie pokazać Bethesdzie środkowy palec, ale jak znam życie na premierę następcy Skyrima znów będzie sikanie po gaciach mediów growych i serwery będą siadać od pobierania preorderów.

11.12.2023 21:44
Vie
47

Mod do Medievala 2 Total War też był (jest?) super.

11.12.2023 09:21
1
odpowiedz
Vie
47
8.5
PC

Gra ma bardzo fajny klimat (wydaje mi się, że czuć trochę wpływy Frostpunka). Wczoraj udało mi się dotrzeć do Władywostoku i skończyć grę na najwyższym poziomie trudności (za pierwszym podejściem i bez żadnych wtop na poziomie zarządzania, które wymagałyby wczytania save'a sprzed wielu godzin). Szczerze mówiąc nie było to specjalnie trudne, a jakimś wymiataczem nie jestem - dla przykładu wymienionego wcześniej Frostpunka przeszedłem za pierwszym razem na normalu na styk - do samego końca nie byłem pewien, czy nie zabraknie mi zasobów. Tutaj tego nie było. Ewidentnie zabrakło jakiegoś testowania pod tym kątem na dalszym etapie gry.

Zarządzanie
Jak wspominałem, grałem na najwyższym poziomie, a mimo tego ta warstwa nie nastręczała specjalnych trudności. Pod koniec musiałem sprzedawać (czy wręcz porzucać) płótno, węgiel i jedzenie, bo nie mieściły mi się w składzie – i to wszystko właściwie nie zatrzymując się praktycznie wcale (poza barykadami i walkami) przez cały ostatni odcinek. Powiedzmy, że przez pierwsze 1/3, może 1/2 gry trzeba było się przejmować, oszczędzać zasoby i kombinować, ale potem brakowało mi co najwyżej prochu i metalu - nie starczyło do opracowania wszystkich ulepszeń. Zwłaszcza podczas misji bojowych zdobywa się tego masę. Choćby z tego powodu nie warto jest unikać żadnych starć.

Możliwe, że miałem po prostu farta, bo na forach widziałem, że niektórym zdarzały się serie np. 10 kolejnych wydarzeń na mapie, które nie dały absolutnie żadnych zasobów. Zwłaszcza na początku może to być sporym problemem. Z drugiej strony nie wiadomo, czy ci gracze nie przesadzali albo może mieli po prostu problemy z zarządzaniem, trudno powiedzieć.

Walka
Przede wszystkim bardzo podobało mi się, że walk nie ma za dużo. Starć jest raptem kilka na odcinek podróży, dzięki czemu każde jest unikalne i nie ma się poczucia, że gra zalewa nas bzdurnymi walkami w celu sztucznego przedłużania czasu rozgrywki. Każda mapa jest unikalna i ręcznie zaprojektowana, nie ma tu żadnego generowania proceduralnego. Raczej nie ma szans, żeby "zmęczyć się walką", jak w XCOM, Knight's Tale czy pododbnych tytułach.

Na początku bitwy są dosyć wolne i na swój sposób wymagające, ale jak odkryje się porażającą głupotę komputera, starcia stają się banalne. Można np. wychylać się z krzaka, dać zauważyć wrogowi, poczekać aż podejdzie, wychylić się z nowu i tak aż do chwili, gdy dotrze do krzaka i dostanie po głowie. Da się to spokojnie robić na oczach innych wrogów, którzy będą powtarzać to samo i ginąć jeden po drugim przy tym samym krzaku. A to tylko jeden z trików, które szybko się odkrywa.

Najlepszą klasą jest bezdyskusyjnie zwiadowca/snajper - trzech i więcej takich gagatków pozwala rozwalić absolutnie wszystko: wozy opancerzone schodzą na 3 silne strzały (umiejętność na bodaj 3 poziomie doświadczenia), a czołgi są za wolne i można do nich walić i uciekać do skutku. Na 5 poziomie zwiadowca zyskuje szybki ruch nawet w trybie cichego poruszania się. Wtedy po prostu biegnie się nimi po mapie i czyści wszystko w biegu - nawet jeśli strzały zwabią innych wrogów, można zwyczajnie uciec i chwilę poczekać - zwiadowcy mają zdolnośc chowania się w szczerym polu. Wielokrotnie zdarzało mi się wystrzelić salwę, zabijając np. 4 wrogów, co powodowało atak kolejnych paru, którzy po parunastu metrach pogoni spokojnie tracili aggro i wracali na swoje posterunki, mimo że moi snajperzy stali dosłownie 2-3 metry od nich na środku ulicy - po prostu znikali na ich oczach.

**********

Mimo powyższych niedociągnięć gra bardzo mi się podobała i jest jednym z przyjemniejszych tytułów ostatnich lat. Nie kosztuje dużo, sprawia frajdę, ma klimat (zwłaszcza jak się ustawi oryginalne audio). Nie jest przesadnie trudna, więc nie ma specjalnie źródeł frustracji. NIe jest też zbyt długa, dzięki czemu nie sposób doznać przesytu i dotarcie do portu na końcu podróży nie wywołało u mnie myśli „wreszcie”, tylko raczej „to już?”. Zdecydowanie warto zagrać.

10.12.2023 20:38
odpowiedz
Vie
47

Wymienione filmy to klasyki, ale co do seriali: Rzym świetny, Barbarzyńców można sobie odpuścić. A już na pewno zakończyć przygodę na 1 sezonie, bo drugi to totalna szmira.

08.12.2023 13:55
👎
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Vie
47

Wczoraj tyle co stworzyłem postać i pograłem z 20-30 minut. Pierwsze wrażenie? Tragiczna optymalizacja. Zacząłem od ultra 1440p, ale klatki ledwo sięgały 40-50 i karta robiła się za głośna. Na ustawieniach high gra ledwo wyciąga 70-80 klatek na Ryzenie 5600 i grafice 6600 XT, wyglądając przy tym jak Torchlight 2, który poszedłby na maksymalnych detalach nawet na dzisiejszych komórkach z dolnej półki. A może nawet i na co lepszych lodówkach. Ktoś mógłby powiedzieć, że "ale 80 klatek to przecież spoko". No niby tak, ale gra wygląda naprawdę bardzo przeciętnie i nic nie uzasadnia takiego obciążenia systemu.

Słabo – tym bardziej, że podawane przez twórców wymagania minimalne czy nawet rekomendowane (GTX 1050 z 2016 roku!) to jakiś żart. No chyba, że na 1080p przy ustawieniach minimum i 30 klatkach. Nawet nie chcę myśleć, jak źle to musi wtedy wyglądać.

Nie rozumiem, jak można zrobić grę wyglądającą jak trochę lepsza mobilka i mającą takie wymagania. To moja pierwsza gra tego studia i mimo tego, że uwielbiam uniwersum Warhammera 40k, to mam mieszane uczucia. Mam nadzieję, że ogarną to jakimiś patchami. Na szczęście kupiłem ze zniżką, bo za pełną cenę zrobiłbym refund i czekał na naprawy. Dla zasady.

post wyedytowany przez Vie 2023-12-08 13:56:34
07.12.2023 11:52
Vie
47

Przykładem ostatnia duża aktualizacja (wdrożona równolegle z najnowszym DLC Astral Planes) do Stellaris. Zepsuła tak podstawowe mechaniki, jak bonusy do okrętów i stacji bojowych. Lista jest dużo dłuższa, a do dziś wszystkiego nie naprawili, choć premiera była 3 tygodnie temu.

Lubię tę grę i kupuję do niej DLC (tylko przy wyprzedaży minimum 50%), ale to co ostatnio odwalają to jakiś dramat. Po kolejnych dużych aktualizacjach i DLC najlepiej jest pozostać na starej wersji co najmniej miesiąc, jak nie dłużej.

07.12.2023 11:47
Vie
47

Rethon, tego się nie robi przy pełnej narkozie? Mam dwa takie badania za sobą i nigdy nie przeprowadzano ich na żywca.

post wyedytowany przez Vie 2023-12-07 11:48:03
04.12.2023 09:04
1
odpowiedz
Vie
47

Wygląda trochę na paździerzowaty zlot cosplayerów, ale odcinkowi czy dwóm można dać szansę. Może sam serial będzie lepszy niż zwiastun.

30.11.2023 20:48
Vie
47

E10 to jakiś problem? Jeżdżę na tym od prawie 10 lat i żadnych skutków ubocznych nie odczuwam.

30.11.2023 11:30
Vie
47

Ja tylko przypomnę, że nie dość, że akcja Fallouta 4 rozgrywa się w 2287 – 126 lat po Falloucie 1 i 46 lat po Falloucie 2 – to jeszcze w całkowicie innym miejscu - na przeciwnym wybrzeżu Ameryki.

Stopień początkowych zniszczeń i czas mają prawo wpłynąć na różne wizje wykreowanego świata.

30.11.2023 09:48
Vie
47

Znają się na dostarczaniu graczom wirtualnych piaskownic i spychaniu roboty na modderów. Wychodzi im to dobrze, o czym świadczy popularnośc ich produktów, ale w żaden sposób nie przekłada się to na filmy. Gdyby chociaż fabuły i questy robili dobre, moglibyśmy liczyć na poprawny scenariusz. A tak to co najwyżej mogą dopilnować, że wykreowany świat będzie falloutowy, ale to wszystko. Pierścieni Władzy ładne widoki nie uratowały.

30.11.2023 09:41
Vie
47

Ich strona zawsze była kiepska (ale do przeżycia), ale teraz rzuciłem okiem i ta nowa to jest jakiś dramat. Jak cokolwiek tam znaleźć?

CD Action Family wygląda na dosyć ciekawą inicjatywę, bo brakowało czegoś dla rodziców nieorientujących się w świecie gier i streamów, ale chcących jakoś to ogarnąć. Nie wiem tylko jak z realizacją, no i przede wszystkim czy nieznający się rodzice w ogóle tam trafią.

29.11.2023 12:28
Vie
47

Dobrze ujęte. Ta gra to ewenement, coś takiego trafia się naprawdę rzadko. Niby sporo bugów, naprawdę słaba jak na tamte czasy optymalizacja (teraz to bez znaczenia), denne dialogi (choć zadania same w sobie nie są najgorsze i co najważniejsze nie jesteśmy nimi nigdy przeładowani, co jest bolączką współczesnych gier), niedoskonałość zarówno warstwy RTS jak i RPG... A jednak klimat, fabuła, oprawa dźwiękowa i jakiś składnik X sprawiają, że wszystko to wzięte do kupy wyszło niesamowicie.

post wyedytowany przez Vie 2023-11-29 12:39:14
29.11.2023 09:13
6
odpowiedz
Vie
47

Nie wygląda to źle, ale nie ma co ulegać hajpowi. Po porażce z Pierścieniami Władzy (które z jakiegoś powodu nazwano w tym artykule „umiarkowanym sukcesem” xD) trzeba po prostu zwyczajnie, jak rozsądny człowiek, poczekać i zobaczyć, co im z tego wyjdzie.

29.11.2023 09:07
1
Vie
47

To akurat marne pocieszenie, bo Bethesda słynie z miałkich fabuł i drewnianych postaci. Ich skalowane i kopiuj-wklej otwarte światy z jakiegoś powodu się przyjęły, ale na potrzeby serialu raczej im to nie pomoże.

29.11.2023 08:59
Vie
47

Podstawowa trójka jest nudna, ale warto dać szansę dodatkom, zwłaszcza temu najnowszemu - Fallen God. Bardzo ciekawa historia. Do tego nie trzeba mieć podstawki, bo działa niezależnie.

post wyedytowany przez Vie 2023-11-29 09:00:29
28.11.2023 16:14
Vie
47

Świetna wiadomość, odświeżałem sobie tę grę całkiem niedawno i nie miałem pojęcia o istnieniu tego patcha. Dobrze wiedzieć na przyszłość, jak za rok-dwa-trzy znowu najdzie nieodparta ochota na przejście podstawki :)

28.11.2023 15:54
odpowiedz
3 odpowiedzi
Vie
47

Gra jest ciągle świetna, choć odpalenie jej na dzisiejszych sprzętach wymaga nieco grzebania - nie działa spora część interfejsu, w tym paski życia i zaznaczenia postaci. Ma niesamowitą ścieżkę dźwiękową i trudny do uchwycenia w słowa klimat. Ani dwójka, ani trójka (choć ta ostatnia, a zwłaszcza dodatki do niej, też jest niczego sobie) nie były w stanie tego powtórzyć.

23.11.2023 23:27
Vie
47

Aleksie, w sprawie kary za złamanie poufności jak najbardziej można udać się do sądu. Nie ma możliwości jednostronnego narzucenia dowolnie wysokich kar. Taki wielki z ciebie biznesmen i tego nie wiesz?

Odnośnie "świadomego podpisywania i godzenia się na warunki" - czy termin "klauzule abuzywne" coś ci mówi?

post wyedytowany przez Vie 2023-11-23 23:28:55
23.11.2023 16:10
Vie
47

Próbowałeś już zmienić DLSS na XESS? Mi przy FSR też ten błąd się pojawiał, po zmianie przestał.

22.11.2023 10:04
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Skoro nawet ogłoszenia rekrutacyjne napisane były w bezkompromisowy i nieco wulgarny sposób, to chyba atmosfera pracy nie powinna być tam dla nikogo żadnym zaskoczeniem? Nie żebym takie rzeczy pochwalał, ale tutaj nikt niczego przed nikim nie ukrywał. Niektórym taki klimat pasuje, niektórym nie. Po co robić z tego aferę?

Tworzenie dzieła dla konkretnego odbiorcy to również raczej mało kontrowersyjna sprawa. To dobrze, że mają jasny cel i nie starają się trafić do możliwie szerokiego grona, bo to prosta droga to ubifikacji i rozwodnienia gry. Nie zgodziłbym się tylko może z tak kategorycznym rozróżnianiem na tytuły dla mężczyzn i kobiet, bo to nie jest takie proste ("męskość" i "kobiecość" to raczej skala niż zerojedynkowość).

22.11.2023 09:30
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47
9.0
PC

Gra jest po prostu świetna, doskonale oddaje klimat klasycznych filmów. Sensowne zadania, dobry scenariusz, szczypta czarnego humoru, przyjemne strzelanie, trochę komentarza społecznego, brak grindu, wrogowie którzy nie są gąbkami na pociski, dobrze zrealizowane starcia z bossami, niebanalna fabuła, masa oczek puszczanych do fanów filmów... Do tego wspaniała końcówka, gdzie można m.in. podsłuchać radia przeciwników i usłyszeć, jak wpadają w panikę zdając sobie sprawę, że nie są w stanie powstrzymać gracza, który po kilku(nastu) godzinach rozgrywki, ulepszania postaci i dostrajania płytki drukowanej pistoletu maszynowego po prostu zmiata wszystko przed sobą.

Można się faktycznie wczuć w RoboCopa. Czuć pasję twórców do materiału źródłowego oraz szacunek dla czasu gracza. Zwłaszcza w dobie strzelanek nastawionych na coraz bardziej absurdalny ruch (jakieś biegania po ścianach, haki, linki, jetpacki itd.) dobrze jest zagrać w coś normalnego, co nie wymaga małpiej zręczności lub ADHD.

Minusy tak naprawdę widzę tylko 3: kiepska optymalizacja (choć na Ryzenie 5600 i grafice 6600 XT, czyli niczym specjalnym, poza dosłownie paroma momentami mam stabilne 60-80 klatek w 1440p i ustawieniach max-ultra), okazjonalne błędy (kilka razy wywalało mnie do pulpitu) i brak ręcznego zapisywania. Ginąć zdarzało mi się tak naprawdę tylko przy rozbrajaniu bomb, ale konieczność powtarzania całej sekwencji przez drobny błąd była dosyć denerwująca.

Już od paru dobrych lat nie bawiłem się tak dobrze przy strzelance.

post wyedytowany przez Vie 2023-11-22 09:37:58
22.11.2023 09:29
Vie
47

Kciuk w górę i uśmiech RoboCopa można zapamiętać na długo. Fajnie, że gry technicznie dotarły wreszcie do etapu, w którym mogą wywołać u widza emocje gestykulacją i mimiką postaci. Jeszcze nie tak dawno temu było to nie do pomyślenia.

22.11.2023 09:26
Vie
47

Co uważasz za dobry komputer? Na Ryzenie 5600 i grafice 6600 XT (czyli co najwyżej doliny średniej półki) mam stabilne 60-80 klatek w 1440p i ustawieniach max-ultra. Klatkowało mi dosłownie w JEDNYM momencie gry, gdy ED wystrzelił serię rakiet, rozwalił parę kolumn i wszędzie pojawiły się dym i odłamki.

Optymalizacja nie jest idealna, ale gra jest jak najbardziej grywalna.

post wyedytowany przez Vie 2023-11-22 09:27:18
22.11.2023 09:17
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Gra jest po prostu świetna, doskonale oddaje klimat klasycznych filmów. Sensowne zadania, dobry scenariusz, szczypta czarnego humoru, przyjemne strzelanie, trochę komentarza społecznego, brak grindu, wrogowie którzy nie są gąbkami na pociski, dobrze zrealizowane starcia z bossami, niebanalna fabuła, masa oczek puszczanych do fanów filmów... Do tego wspaniała końcówka, gdzie można m.in. podsłuchać radia przeciwników i usłyszeć, jak wpadają w panikę zdając sobie sprawę, że nie są w stanie powstrzymać gracza, który po kilku(nastu) godzinach rozgrywki, ulepszania postaci i dostrajania płytki drukowanej pistoletu maszynowego po prostu zmiata wszystko przed sobą.

Można się faktycznie wczuć w RoboCopa. Czuć pasję twórców do materiału źródłowego oraz szacunek dla czasu gracza. Zwłaszcza w dobie strzelanek nastawionych na coraz bardziej absurdalny ruch (jakieś biegania po ścianach, haki, linki, jetpacki itd.) dobrze jest zagrać w coś normalnego, co nie wymaga małpiej zręczności lub ADHD.

Minusy tak naprawdę widzę tylko 3: kiepska optymalizacja, okazjonalne błędy (kilka razy wywalało mnie do pulpitu) i brak ręcznego zapisywania. Ginąć zdarzało mi się tak naprawdę tylko przy rozbrajaniu bomb, ale konieczność powtarzania całej sekwencji przez drobny błąd była dosyć denerwująca.

post wyedytowany przez Vie 2023-11-22 09:24:24
20.11.2023 08:43
😂
Vie
47

Przecież to nowoczesne rozwiązanie jest właśnie testowane. Przez nabywców :) NVIDIA zobaczyła, co się dzieje na rynku gier, i uznała, że też tak chce

20.11.2023 08:41
Vie
47

Skoro możliwe jest spowodowanie takich uszkodzeń niedociśnięciem wtyczki lub zagiętym kablem, to znaczy, że standard jest do dupy. Zwłaszcza, że przytrafia się to wielu ludziom, a jak już ktoś kupuje tak drogą i potężną kartę to można chyba założyć, że ma jakieś pojęcie na temat składania komputerów.

16.11.2023 11:12
odpowiedz
Vie
47

Jak spadnie poniżej 10 EUR albo wręcz przejdą do modelu free to play (w końcu w grze są mikropłatności, więc żądanie ceny premium jest zdecydowanie nie na miejscu), to dla samej kampanii może i będzie warto spróbować. Do tego czasu hard pass.

15.11.2023 16:27
👎
8
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Patrząc na Twojego screena to lepiej trzymać się od tej produkcji jak najdalej.

14.11.2023 09:03
Vie
47

Blizzarda jako firmy dla fanów już dawno nie ma.

13.11.2023 08:58
Vie
47

A może... W jednym i drugim przypadku wypowiadają się inni ludzie? Nie, to przecież niemożliwe!

10.11.2023 16:33
odpowiedz
Vie
47

Sądząc po demie cena premierowa jest zupełnie nieuzasadniona. Istotnych zmian w porównaniu z trójką brak. Może tylko tyle, że humor jest jeszcze bardziej na siłę, a już w poprzedniej części ledwo balansował na granicy żenady. Raczej nie warto.

09.11.2023 14:09
1
Vie
47

Akcje firmy, w której pracuję (nic związanego z grami) spadły niedawno prawie 4-krotnie. Powód? Zmiana prognozowanego zysku z 6-8% do bodaj 4-6%.

Giełda to całkowita loteria, nie mająca praktycznie nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.

09.11.2023 14:04
14
odpowiedz
4 odpowiedzi
Vie
47

Sprawy związane z wychowaniem dziecka albo ewentualna pazerność rodziców wietrzących okazję do wzbogacenia się to jedno, ale tworzenie gier od początku pomyślanych tak, żeby uzależniały jak najbardziej, to rzeczywiście jest problem.

Giganci rynku zatrudniają przecież psychologów i inwestują duże środki do opracowania tych systemów. Przeciętny gracz, zwłaszcza młodszy i niemający doświadczenia z niestety dogorywającej już ery normalnych gier, jest na takich tytułach tresowany i nic innego nie zna, o ile nie zbłądzi przypadkiem w kierunku gier indie albo tytułów AA. Jak myślicie, czemu mają niby służyć te wszystkie gry usługi, nagrody/premie za codzienne logowania, codzienne misje/zadania do wykonania za szczyptę waluty premium i tak dalej? To wszystko ma w graczu wytworzyć przywiązanie do gry i jak najbardziej go uzależnić. A to tylko czubek góry lodowej.

Balans sił jest bardzo nierówny i moim zdaniem po stronie konsumentów, a już zwłaszcza młodszych, powinno stanąć państwo. A za obecność mikrotransakcji i hazardu (który sam w sobie jest dla wielu ludzi cholernie uzależniający) powinna być bezwzględnie kategoria 18+, zakaz reklam i jakiś mechanizm realnego kontrolowania dostępu do nich.

To są wszystko praktyki żerujące na ludzkich słabościach, które powinny być maksymalnie regulowane i piętnowane - przede wszystkim przed media growe. Tymczasem nawet tu na Golu był na dniach artykuł broniący jakichś absurdalnych pieniędzy za wirtualne koniki w Diablo 4, bo przecież to "tylko dodatek" do platyny, która normalnie kosztuje tyle a tyle, więc to taki dobry deal! Wstydźcie się growi pismacy.

09.11.2023 11:56
Vie
47

Aleks, leciałeś gdzieś kiedyś samolotem dłużej niż 2 godziny, poza Microsoft Flight Simulator? Jetlaga nie wyzerujesz przespaniem się w samolocie, choćbyś leciał prywatnym odrzutowcem. A już zwłaszcza lecąc o kilka stref czasowych na wschód. Mi po 2 tygodniach w USA zajęło jakiś tydzień przestawienie się z powrotem na czas europejski. Było ciężko.

post wyedytowany przez Vie 2023-11-09 11:57:13
09.11.2023 11:51
Vie
47

Shadow over Innsmouth?

09.11.2023 09:42
odpowiedz
Vie
47

Nie zrozumiesz rzeczy bardziej skomplikowanych bez zrozumienia podstaw. Zwłaszcza w matematyce, fizyce czy chemii.

Zostaniesz kaleką językowym, jeśli twoje wypracowania będzie pisać bot.

Jak najbardziej wypada zadbać, by nowe pokolenia uczyły się nowych technologii, ale nie kosztem opanowania podstaw „analogowo”.

09.11.2023 09:31
Vie
47

Menedżerowie firm jak dzisiejszy Blizzard to by sobie po prostu życzyli, żeby gracze kupowali gry, opłacali abonamenty i doładowywali platynę czy tam inne shitcoiny, ale wcale nie grali.

09.11.2023 09:15
1
Vie
47

Wiedźmin

To tylko pokazuje, jak bardzo recenzenci odklejają się od graczy. Odchył tego rzędu (60% vs 92% na PC) świadczy o niemal całkowitym niezrozumieniu potrzeb i oczekiwań "ludu grającego" przez pracowników mediów growych.

05.11.2023 20:46
odpowiedz
Vie
47
Image

Bez szału raczej

01.11.2023 16:24
👎
3
Vie
47

Witamy kolegę z Elektrody.

30.10.2023 08:54
1
Vie
47

Nie jest żonaty? Jak to? Może jeszcze nie ma prywatnej masażystki, ogrodnika, osobnej niani dla każdego dziecka i odpicowanego pokoju do grania?

27.10.2023 13:23
odpowiedz
Vie
47

Z minusów to jeszcze duży problem, jak w obecnej firmie coś pójdzie nie tak i trzeba szukać nowej roboty. Studiów nie ma tak dużo i nowa praca może się wiązać z koniecznością przeprowadzki.

25.10.2023 16:39
Vie
47

To stąd ta mobilna gównogierka w świecie LoTR. Zastanawiałem się, jak mogło do tego dojść.

25.10.2023 16:18
Vie
47

Zapomniałeś dodać, że wrogowie skalują się wraz z twoim levelem i gówno ich interesuje, że przez te 20 leveli pakowałeś kowalstwo i ledwo teraz potrafisz machać mieczem.

25.10.2023 12:55
1
odpowiedz
Vie
47

Jak kiedyś opuści Epic i wyjdzie na innych platformach, to będzie można spróbować. Nie wygląda tak źle.

post wyedytowany przez Vie 2023-10-25 12:55:54
20.10.2023 09:16
Vie
47

Dlatego trolle i gnojki w grach sieciowych powinni być bezlitośnie wycinani. Afkowanie, team killing, całkowite zlewanie zespołu powinno być jakoś flagowane (na podstawie zgłoszeń graczy) i tacy osobnicy powinni być parowani z podobnymi sobie. Niech grają sobie dalej w odpowiednim dla siebie środowisku, a cała reszta uwolni się od ich ciężaru.

18.10.2023 10:32
odpowiedz
Vie
47

Jak zejdzie poniżej 30 EUR to kupię żeby ograć kampanię, multi, sezony i eNdGaMe mnie nie interesują.

post wyedytowany przez Vie 2023-10-18 10:32:38
16.10.2023 17:47
Vie
47

Nie wiem czy to tylko brak czasu, czy zwyczajnie oparta na długoletnim doświadczeniu z grami konstatacja, że poza paroma przebłyskami tu i ówdzie, znakomita większość gier mechanicznie jest prawie identyczna. A skoro na ogół w mechanice nie ma nic odkrywczego, to lepsza czy gorsza towarzysząca jej fabuła mogłaby być równie dobrze filmem, bo wybory w grach to iluzja. Więc lepiej jest obejrzeć coś ciekawego w 2 godziny, niż ślęczeć nad odtwórczym (nawet jeśli ładnym!) kotletem dziesiątki (a bywa że nawet pod setkę) godzin. A już zwłaszcza, gdy wyczuje się sztuczki bezsensownie wydłużające czas gry.

Można też po prostu odpalić sobie kompilację cutscenek fabularnych z danej gry. Albo wręcz obejrzeć cały gameplay (bez komentarza oczywiście) – w każdej grze prędzej czy później nadchodzi moment, w którym orientujemy się, że damy sobie radę z praktycznie każdym postawionym przez twórców wyzwaniem, no może poza tymi absurdalnie trudnymi, przeznaczonymi dla największych hardkorów. Pozostaje wtedy tylko kwestia tego, czy chce się nam przez to brnąć. Jak gra nie jest zbyt długa i czymś się pozytywnie wyróżnia, to może i tak. Ale raczej na ogół nie.

Jako gracz z ponad 20-letnim stażem dziękuję z miejsca każdemu tytułowi, który opiera się na grindzie, ma skalowanie poziomów, mikrotransakcje, miałką fabułe czy sztucznie wydłużoną rozgrywkę. Oryginalne mechaniki i pomysły chętnie ogram, ale na resztę zwyczajnie szkoda czasu, tym bardziej że po tylu latach siedzenia na dupie w szkole/pracy i po nich i mając świadomość destrukcyjnego wpływu siedzącego trybu życia na zdrowie, wolę wyjść na spacer niż uganiać się za jakimiś durnotami w kolejnej Ubigrze.

15.10.2023 14:04
1
Vie
47

Od zawsze granie w najwyższych dostępnych rozdzielczościach i ustawieniach wymaga najmocniejszych komponentów.

W 1080p gra się we wszystko dalej bardzo przyjemnie i nie jest to przesadnie drogie, nawet mimo wciąż chorych cen nowych kart graficznych (choć i tak jest z tym lepiej, niż podczas kryptoboomu i korony).

10.10.2023 11:32
odpowiedz
Vie
47

Last Train Home jest całkiem fajne, chociaż optymalizacja mocno kuleje. Za to na stronie z dyskusjami odnośnie gry na Steam Rosjanie uruchomili akcję propagandową, mającą na celu dyskredytację tej gry i gloryfikowanie komunizmu o Rosji radzieckiej. No bo jak to, gra ukazuje krasnoarmiejców w złym świetle? Zabawne i żałosne jednocześnie.

05.10.2023 16:47
Vie
47

To by wiele wyjaśniało. Szkoda tylko, że polska wersja w porównaniu z Gamestarem to jak biedne demo.

05.10.2023 16:43
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

W artykule wrzuciliście linka do materiału niemieckiego Gamestara, którego zerżnęliście (okrajając) praktycznie w 100%. Dobrze, że znam niemiecki i korzystam z Gamestara już od pewnego czasu. I poziom zdecydowanie wyższy niż GOL, i znacznie żywsze dyskusje użytkowników. Tamten artykuł ma już prawie 100 komentarzy, tutaj ledwo 5 (w tym mój).

Chyba już naprawdę nie ma po co korzystać z GOLa.

post wyedytowany przez Vie 2023-10-05 16:43:35
22.09.2023 11:02
Vie
47

Nawet w Niemczech średni pracownik korpo tyle nie zarabia.

12.09.2023 10:01
1
Vie
47

To zależy od tego, co jest tłumaczone. Teksty na proste lajfstajlowe strony czy portale technologiczne już teraz wychodzą w naprawdę dobrej jakości z narzędzi takich jak DeepL. Ale jest i przez długi czas będzie trochę nisz, w których AI się nie sprawdzi - choćby dlatego, że nie ma się na czym uczyć. Np. tłumaczenie gier czy oprogramowania - dopóki w grę wchodzi czysty tekst, nie ma problemu, ale jak tylko pojawiają się w materiale tagi odpowiadające za odmiany czy wartości liczbowe, to tłumaczenie maszynowe nie daje i długo jeszcze nie da rady.

07.09.2023 10:17
Vie
47

AMD na swojej stronie pisze, że minimum do 7700XT to 700W (przy założeniu, że jest sparowany z CPU Ryzen 9 7950X): https://www.amd.com/en/products/graphics/amd-radeon-rx-7700-xt

post wyedytowany przez Vie 2023-09-07 10:17:48
07.09.2023 08:53
odpowiedz
6 odpowiedzi
Vie
47

Mam podobną sytuację jak ty Matt i po pewnym czasie spędzonym na poszukiwaniach wychodzi na to, że 650 to za mało nawet dla 7700 XT. Samo AMD zaleca przynajmniej 700. Jak dla mnie skreśla to całkowicie te karty, bo wymieniłem zasilacz na 650W dopiero niedawno i absurdalnym jest wymóg czegoś jeszcze mocniejszego dla kart z jakby nie patrzeć średniej półki. 4060 Ti (tylko trochę gorszy od 7700 XT) zużywa o 100W mniej, a 4070 (praktycznie równy 7800 XT) jakieś 70 mniej. Chciałem wymienić mojego 6600 XT na coś lepiej nadającego się do 1440p ale ta prądożerność AMD to jakiś absurd.

07.09.2023 08:48
odpowiedz
1 odpowiedź
Vie
47

Zachęcony waszymi pochwałami kampanii i singla kupiłem, i... zwróciłem po niecałych 80 minutach gry. Niby tylko 3 euro, ale nawet tego szkoda na taką generyczną strzelankę. Nudne to jak flaki z olejem. Co takiego odkrywczego i rewelacyjnego pojawia się w kampanii, poza robotami i bieganiem po ścianach, czego nie było w np. wydanym 5 lat wcześniej Crysis 2?

06.09.2023 07:47
Vie
47

RTX4070 jest za słaby na RT w 1440p i wysokich ustawieniach grafiki.

06.09.2023 07:45
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Vie
47

Kolejny przypadek, gdy komentujący na forum zrobili lepsza robotę od autora komentowanego artykułu, który nawet słowem nie wspomnial o praktykach twórców/wydawcy polecanej gry. Nagle z ciekawie zapowiadającego się tytułu robi się pułapka na wyciąganie kasy - niezależnie od tego, czy wcześniejsze wpadki devow były celowe, czy też wynikały że słomianego zapału.

Słabo.

01.09.2023 12:20
odpowiedz
Vie
47

A ja to się zastanawiam, skąd w ogóle taki hype na tę grę?

01.09.2023 12:17
Vie
47

10/10 może i tak, ale tylko w kategorii platformy do modów. Gra sama w sobie to zwykły średniak.

29.08.2023 10:05
Vie
47

Romanse mają jakikolwiek wpływ ma rozgrywkę? Dają wyjątkowe i użyteczne nagrody albo są obowiązkowym krokiem w linii zadań jakichś towarzyszy? Narzucają się z tym nawet, jeśli gracz nie ma ochoty na takie aktywności? Bo jeśli nie i romanse stanowią tylko durną aktywność poboczną (jak karty w pierwszym Wiedźminie), to te dziwne konfiguracje i nachalną (ale omijalną) pożądliwość można jakoś przeboleć. W innym przypadku to trochę słabo.

28.08.2023 22:38
odpowiedz
Vie
47

6700 xt to dobra karta, a Sapphire to jedna z lepszych marek GPU od AMD. Na pewno będziesz zadowolony.

Co do sterowników to żaden problem:
1. usuwasz sterowniki Nvidia za pomocą np. Display Driver Uninstaller
2. Wyjmujesz starą kartę, wkładasz nową
3. Pobierasz i instalujesz najnowsze sterowniki ze strony amd

28.08.2023 13:21
Vie
47

luckymike11

Mogę polecić Dyson Sphere Program, gdzie rozgrywka właśnie z jednej planety rozszerza się na całkiem sporą ich liczbę. Bardzo przyjemna gra, podobna do Factorio ale bez walki (na razie) i paroma róznicami.

28.08.2023 10:58
Vie
47

Satisfactory jest całkiem przyjemne, zwłaszcza przechadzanie się po "własnoręcznie" zbudowanej fabryce potrafi dać sporo satysfakcji. Niestety ma też wiele minusów: beznadziejną automatyzację pojazdów (wyznaczanie tras po prostu nagrywając własny przejazd to jakiś żart, a budowa torów dla pociągów jest niewiele lepsza), okropnie męczące i upierdliwe budowanie większych łańcuchów produkcyjnych (do niedawna wszystko, każdy pojedynczy budynek, trzeba było stawiać ręcznie, a dodane niedawno schematy są tak małe, że wiele nie pomagają), dziwna mechanika odblokowywania losowych przepisów, gdzie pech przy RNG potrafi wymusić na graczu stosowanie np. dwukrotnie bardziej złożonych łańcuchów produkcyjnych czy głupi system budowania budynków z materiałów w ekwipunku zamiast po prostu przenoszenie całych budowli (konieczność powrotu przez pół mapy bo zabrakło nam jakiejś pierdoły, której nie możemy dosztukować na miejscu jest bardzo upierdliwa).

To będzie super gra jak jeszcze nad nią popracują.

post wyedytowany przez Vie 2023-08-28 10:58:40
28.08.2023 10:50
Vie
47

Z tego co się orientuję, to ten mod jest naprawdę skomplikowany i wymaga dobrego opanowania układów logicznych. DLC na pewno będzie przystępniejsze dla mniej hardkorowych graczy, którzy niekoniecznie mają kilkaset godzin na wyczerpanie wszelkich możliwości moda.

28.08.2023 08:35
1
Vie
47

Nie, nie i jeszcze raz nie. Koleś z wrzutki ma 1600 W zasilacz. Bodaj najmocniejszy dostępny procesor i na pewno najlepszą grafikę. To są sprzęty z najwyższej półki, absolutnie bezsensowne dla zwykłego użytkownika czy gracza. To wszystko koszmarnie się grzeje, ale nikt nie każe tego kupować.

Do tego i Tobie, i plusującym Twój post chyba umknęła mini (r)ewolucja w highendowym gamingu - przejście do rozdzielczości 4k. Wyciąganie w tym dobrych klatek wymaga takich właśnie potwornych, prądożernych i robiących zimą za grzejniki sprzętów. Grając na 1080p cały ten segment może równie dobrze nie istnieć, bo jest absolutnie zbędny. Nie ma najmniejszego problemu, żeby grać w nowe gry w 1080p na sprzęcie o niskim poborze prądu – nie wiem jak Intel, ale AMD ma procesory o TDP 35 W, do tego np. GTX 4060 pobierze 115 W maks. i tyle. Poradzi sobie z tym byle jaka obudowa z 1 wlotowym i 1 wylotowym wentylatorem.

Krótko mówiąc: nie ma co biadolić i patrzeć się na konstrukcje, które są dla zwykłych graczy tym, czym F1 jest dla dojeżdżających do pracy Skodą Fabią czy inną Dacią.

post wyedytowany przez Vie 2023-08-28 08:36:38
16.08.2023 17:14
odpowiedz
Vie
47

1-2 razy w miesiącu jakiś kebab albo pizza ze sprawdzonych miejscówek. Przed narodzinami bombelka częściej, bo i czasu było dużo więcej (samodzielne gotowanie jest szybsze niż wycieczka do lokalu, zwłaszcza jeśli robi się coś na 2-3 dni), i kasy - z jednej wypłaty 3 osoby utrzymać wymaga jednak pewnych ograniczeń na innych polach.

Poza tym pomijając już kwestię finansową czy czasową, to rozsądnie dobrane domowe jedzenie jest zwyczajnie dużo zdrowsze i człowiek lepiej się po nim czuje. Jak się przywyknie, to nie ma się ochoty na śmieci w barach i byle jakich knajpach. Do tego parę razy już mi się zdarzyło nawet w normalnych restauracjach trafić na półsurowy kawałek mięsa czy też mieć później problemy żołądkowe. Albo dostać coś, co jestem w stanie lepiej zrobić sam. A co do zasady poza domem/z dowozem biorę wyłącznie to, czego albo nie jestem w stanie sam zrobić, albo lokal zrobi to lepiej.

A jak członkowie rodziny mają różnego rodzaju alergie pokarmowe, to już w ogóle jedzenie poza domem można praktycznie skreślić. Jedno nie może tego, drugie tamtego i nagle 90% miejscówek w promieniu kilkunastu kilometrów odpada. Można by rzec, że problem rozwiązuje się w ten sposób sam. No i okazuje się, że taka np. pizza bezglutenowa własnej roboty może smakować prawie tak samo dobrze, jak prawdziwa ;)

post wyedytowany przez Vie 2023-08-16 17:17:15
15.08.2023 12:07
Vie
47

Ale ma prawo się tam pojawić, jak go najdzie taka ochota.

15.08.2023 12:05
1
Vie
47

Tu 7,50, tam 10, jeszcze gdzie indziej 5. Na koniec miesiąca trochę się tych „nieznacznych” podwyżek zbierze i wiele osób może jednak przemyśleć, czy na pewno potrzebują akurat tej usługi. Do tego przekroczyli barierę 30 złotych miesięcznie, co też może mieć jakieś przełożenie na postrzeganie ceny.

Czas pokaże, czy dobrze to sobie skalkulowali.

15.08.2023 11:55
2
Vie
47

Wyrazy jako takie może i są poprawne i powszechnie używane, ale „konkluzja” ma całkowicie inne znaczenie. Zapewne poszła prosta kalka z angielskiego, no bo przecież „conclusion” to musi być to samo co „konluzja”, prawda? Otóż nieprawda, a żeby się o tym przekonać wystarczy rzut oka do słownika online dla każdego z tych słów.

Tutaj w komentarzach nie musimy od siebie wiele oczekiwać (niestety), ale komuś piszącemu artykuły poprzeczkę wypada powiesić nieco wyżej.

post wyedytowany przez Vie 2023-08-15 11:56:06
17.07.2023 16:31
5
odpowiedz
Vie
47

Odnośnie Krzyżaków to na Steamie ktoś zapytał twórców, skąd w ogóle pomysł zabrania się za tak egzotyczny dla nich temat. Okazuje się, że w Chinach wydano świetne tłumaczenie tej książki, do tego znajduje się ona na liście polecanych światowych klasyków w szkole. Główny twórca za dzieciaka ją przeczytał i powieść zrobiła na nim na tyle duże wrażenie, że narodził mu się w głowie pomysł zrobienia na jej bazie gry.

12.07.2023 09:24
Vie
47

To pociągnij teraz drogi Aleksie swoje "rozumowanie" dalej i pomyśl, co się będzie działo w Afryce, na Florydzie, Kubie czy tej twojej Dominkanie, gdy w Europie środkowej temperatury tak skoczą.

11.07.2023 10:45
Vie
47

No to jeszcze dodam, że dla maniaka cichej pracy komputera opłacać się może sięgnięcie po zasilacz z wyższej półki - mają zmienne tryby pracy, więc do pewnego obciążenia ich wiatraki nawet nie zaczynają się kręcić, przez co na ogół są bezgłośne. Nie, żeby akurat zasilacz jakoś mocno przykładał się do generowanego hałasu, ale jak ma być cicho, to wszędzie ;)

11.07.2023 10:37
1
odpowiedz
Vie
47

Jak wiatraki są duże, dobre i nie kręcą się na maksa, to nie wyją. Sam mam Shadow Wings 2 od Be Quiet i jestem zadowolony - o ile obciążenie kompa nie skoczy do mocnego poziomu, to w zasadzie wcale ich nie słychać - mimo zamkniętej "wyciszonej" obudowy. Do tego im mniej grzeje się chłodzony podzespół, tym lepiej - bo mniej pracy dla chłodzenia.

A wchodzenie sobie w paradę to nie problem, filozofia jest prosta: wloty z przodu i opcjonalnie z dołu, wyloty z tyłu i opcjonalnie u góry. W ten sposób powietrze zasysane z przedniego górnego wentylatora trafia do chłodzenia procesora, a z dolnego do GPU - to są dwa zasadnicze źródła ciepła w obudowie.

Dobrze jest schludnie poprowadzić kable, żeby nie blokowały przepływu powietrza wewnątrz obudowy. Czasem wypada też otworzyć budę i oczyścić wiatraki i radiatory z kurzu - mimo filtrów na siatkach osłaniających wloty, i tak coś tam się zawsze przedostanie.

Schematy poglądowe konfiguracji wentylatorów w obudowie możesz zobaczyć choćby tu (opisy po niemiecku, ale obrazki, strzałki i numerki wystarczą do zrozumienia;)): https://hardware-helden.de/fractal-define-7-airflow-guide-das-optimale-lueftersetup/

post wyedytowany przez Vie 2023-07-11 10:43:08
11.07.2023 10:29
2
Vie
47

Filmy i gry to dwa zupełnie różne światy. Stare gry trzeba byłoby "utrzymywać" - testować na nowych konfiguracjach, wydawać patche itd. żeby móc je wciąż sprzedawać. W przeciwnym wypadu ktoś kupi, a potem będzie narzekał, że nie może grać. Co ma zresztą miejsce nawet na GOG (nie raz chciałem kupić klasyka, ale nauczony doświadczeniem zerknąłem najpierw do komentarzy, a tam ludzie narzekali np. na win 7 albo 10 nie da się grać).

Widać to za drogi i zwyczajnie nieopłacalny interes, w przeciwnym razie ktoś by się tym zajmował.

A film to film - jak jest zdigitalizowany, to obejrzysz go na wszystkim.

11.07.2023 10:23
1
Vie
47

Tak? To spróbuj uruchomić Warlords Battlecry 3. Albo pierwszą częśc Spellforce.

Są pewne gry, które na nowych kompach albo się nie odpalają, albo działają tylko połowicznie (np. nie ma połowy interfejsu, w tym pasków życia, jak w przypadku Spellforce 1). I nawet jeśli da się je jakoś doprowadzić do porządku, to zajmuje to masę czasu i wymaga pewnego obycia z komputerem. Niestety bez "dedykowanej" retro maszyny w niektóre starocie po prostu już pograć nie można.

post wyedytowany przez Vie 2023-07-11 10:23:57
11.07.2023 09:39
odpowiedz
Vie
47

Głośność PC zależy od tego, z jakich komponentów jest złożony. Systemy chłodzenia kart graficznych dobrej jakości na ogół są ciche (poza jakimiś wydajnościowymi potworami), ale kosztują więcej - czasem różnica jest tak duża, że dokładając tę kwotę można dostać prostszy model karty z wyższego segmentu. Więc jeśli koniecznie ma być cicho, to warto dołożyć więcej do wersji STRIX czy innego Hellhound. Przed zakupem dobrze jest sprawdzić wyniki testów porównawczych modeli i wersji różnych producentów, ciepło i głośność też są zawsze sprawdzane i mogą pomóc w dokonaniu wyboru.

Oprócz tego duże znaczenie ma obudowa, tylko tutaj łatwo wpaść w pułapkę - tzw. "ciche" obudowy wcale nie są ciche, bo przez mocno zabudowaną formę i ograniczone wloty powietrza wentylatory muszą kręcić się szybciej, przez co generują więcej hałasu. W dobie dysków SSD, gdzie nie trzeba przejmować się wibracjami, nie ma sensu kupować wyciszanych obudów. Do gier i zadań mocno obiążającyhc PC dużo lepsze są te przewiewne. Sam przesiadłem się z obudowy otwartej do zamkiętej (i do tego małej) i widzę, że to był błąd. Bez obciążenia może jest ciut ciszej, ale jak tylko zmusi się komputer do bardziej wytężonej pracy, robi się dużo głośniej i cieplej.

A co do Twojego problemu z laptopem - we współczesnych grach bardzo często można ograniczyć liczbę FPS z poziomu menu gry. Jeśli np. zadowala Cię np. 60 klatek na sekundę, nie ma sensu wyciskać z maszyny więcej kosztem hałasu.

post wyedytowany przez Vie 2023-07-11 09:45:45
10.07.2023 10:21
Vie
47

Soundcore Life Q30 nie polecam, bo choć brzmią w porządku, to wykonanie jest kiepskie. Trzeszczą, a po mniej więcej roku zaczynają pękać w miejscu, gdzie dostosowuje się ich rozmiar. I to nie jest jednostkowy przypadek, bo zgłosiłem to na gwarancję, a w nowych dzieje się dokładnie to samo po dokładnie takim samym czasie. Kolejny raz zgłaszać mi się nie chce, po prostu jak całkiem się rozsypią to kupię inne.

Wystarczy w google wpisać "Soundcore Life Q30 breaking" albo podobne hasło, wyników jest multum. W tym nawet na forum samego producenta ;)

Być może wyższy model z tej firmy trzymałby się lepiej, ale po tych przygodach jestem nieco uprzedzony.

post wyedytowany przez Vie 2023-07-10 10:25:32
03.07.2023 16:41
1
Vie
47

A co, jeśli "dom" rodzinny to niewielkie, dwupokojowe mieszkanie w małym miasteczku na peryferiach powiatu? Zostać z rodzicami i pracować w 3-brygadówce na lokalnej strefie ekonomicznej?

post wyedytowany przez Vie 2023-07-03 16:42:10
03.07.2023 16:39
Vie
47

Nie rozumiem śmieszkowania ze "składania komputerów" i pisania stron w HTML i CSS. Ktoś przecież musi to robić, taka praca to żaden wstyd.

A w programowaniu można sobie spokojnie poradzić z jako-taką znajomością matematyki. Owszem, specem do rozwoju SI czy tam silników fizycznych w jakichś silikonowych dolinach się nie zostanie, ale jest mnóstwo nieźle płatnej pracy gdzie wystarczy umieć dodawać, mnożyć, dzielić i odejmować. W klepaniu w jakimś korpo fizyka jest zupełnie zbędna.

post wyedytowany przez Vie 2023-07-03 16:39:54

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl