Mocno zachęcam do obejrzenia pełnej prezentacji. Gra zapowiada się obłędnie.
https://www.youtube.com/watch?v=AyxSIdfI4fQ
Dodatkowo przeróbkę dostanie zawartość otwartego świata (na coś w stylu Guild Wars 2). Będzie też nowy system ekwipunku i jeszcze bardziej rozbudowany system kosmetyki postaci.
Cały świat skupił się na tym jak wyglądają postacie potraktowane przez AI a mnie nadal głównie przeszkadza to, że ta technologia całkowicie usuwa prawidłowo padające światło w scenach. Zwłaszcza w ujęciu z Grace widać to bardzo wyraźnie. Znika prawie całe naturalnie wyglądające źródło światła i zastąpione jest czymś co daje efekt niczym streamerska lampa pierścieniowa.
Niemniej pokaz był odpalony na dual-RTX 5090. Nie wiem co będzie w przyszłości ale na chwilę obecną to jest technologia dla 0.1% ludzi. Kto wie, może po prostu zdechnie samo z siebie. Firmy rozwijające AI palą pieniądze szybciej niż Trump zużywa Patrioty w Iranie.
FF14 ma controller support odkąd istnieje i gracze na padach rajdują najtrudniejszy content bez najmniejszego problemu bez addonów (które są w grze zakazane dla wszystkich). Ultimate'y w FF są trudniejsze niż Mythiki a niejedna klasa z Finala jest dużo bardziej skomplikowana niż większość tych z WoWa. Więc tutaj nie ma się czego bać. Gracze PC nic tu nie tracą a jeśli gra będzie zmieniać się pod to by odejść od użytkowania addonów to tylko dobrze (to zawsze był straszny rak i dziwne, że już dawno tego nie wykorzeniono).
Nie zgadzam się z panem ze zdjęciem na jachcie ponieważ mam oczy. Pomijając już fakt, że AI zrobiło z Grace farbowaną blondynkę z odrostami, lip fillerem i instagramowym makijażem. Ta technologia dosłownie usunęła poprawne oświetlenie ze sceny. Zobaczcie na ulicy światło z wystawy sklepowej, które powinno padać na kostkarkę do lodu. Z włączonym DLSS5 i bez. To samo latarnia po lewo. Oryginalnie pasowała do sceny, po DLSS dostała influencerskie oświetlenie niczym z lampy pierścieniowej. Nie mówiąc już o tym, że AI usunęło zamglenie w tle, niepotrzebnie czyszcząc scenę.
Pomijając już to, że ta technologia jest dla 0.1% ludzi, którzy będą mieli dual-RTX 5090 na pokładzie by to odpalić. Dziękuję, postoję.
"Jest hitem SkyShowtime"
27 ocen na Filmwebie, 527 na IMDb. No hit jak cholera. Jest 2026 rok a my nadal udajemy, że "Top 10" na platformach streamingowych to cokolwiek innego jak marketing?
Jakim cynikiem trzeba być by zobaczyć całą tę sytuację i pomyśleć "tragedia" :P? Mowa o sprzedaży z pierwszych 30 godzin. Gra przecież będzie zarabiać dalej. Zresztą Steamcharts pokazuje, że miała prawie dwukrotny wzrost ilości graczy przez ostatnią dobę (pewnie dzięki temu newsowi ale darowanemu marketingowi nie zagląda się w zęby). Sam chyba kupię bo wygląda spoko.
Pytanie za 100 punktów, czy nadal będzie wymagał abonamentu by działało multi? Bo np. Xbox Ally nie wymaga.
Biedna, mała, niezależna firma, nie mieli na marketing :P. Szkoda, bo to w sumie całkiem niezła gra jest. Ciekawe jak sprawnie będą działały te zwroty.

„Polacy nie kupują mojej gry. Dla KOGO mam regulować tę cenę?”
Z tego co widzę to nikt nie kupuje tej gry. Ile sztuk kupili np. Meksykanie, że dostali niższą cenę hmm? Autorowi po prostu dupa pękła, że gry nikt nie chciał i akurat polskich graczy miał blisko do pyskówki.
Jaki koszmarek, masakra. To nawet mogłoby być ciekawe gdyby nie wyglądało jak Fortnite celujący w 14-latków.
Gra ma opcję włączenia utrudnień na takie okazje. Zanim poszedłem skończyć wątek główny ustawiłem limit maksymalny obrażeń na 99.999 na cios i zdrowie przeciwników X50. Inaczej wszystko umierałoby na sam widok drużyny, w której jedna postać na poziomie 99 bije za 25 milionów na dzień dobry.
Spróbowałeś hamburgera i narzekasz, że nie smakował jak homar. Fantastyka to literacki hedonizm, czyta się ją przeważnie dla przyjemności a nie dla wzbogacenia duchowego. Nie znaczy to jednak, że hamburger nie może być smaczny. Porównanie Sandersona do Dostojewskiego jest wybitnie spudłowane.
Zastanawiałem się jak taka gra mogłaby wyglądać i faktycznie, coś w stylu Dishonored mogłoby zadziałać. Tylko w jakim momencie książek by to miało być osadzone? W oryginalnej trylogii? W czasach Waxa? Gdzieś pomiędzy?
To znaczy... tu nie ma co porównywać. Nie ta jakość i nie ta skala. Niemniej trailer mi się podobał. Każdy nowy cyberpunk jest na plus.
Jeśli ktokolwiek myśli, że Steam Machine będzie kosztować 500 dolarów to ja mam dla niego wyspę na Kajmanach do sprzedania. Bardziej bym celował w $800, czyli tyle ile kosztuje najdroższy Steam Deck. Jeśli nie więcej.
Jakbym słuchał weganina, który mi właśnie powiedział, że bardzo smakował mu stek. Spencer wprost kłamie. On to wie, my to wiemy, wszystko wyjdzie jak zamkną kolejne studio. Zwykły korpononsens. To jak z tą niedawną podwyżką cen Game Passa o 50% i filmem, który zaczyna się słowami "Wysłuchaliśmy waszych próśb!".
Przypominają mi się teraz te wszystkie dyskusje o tym jak to Microsoft "uratuje" Activision po jego zakupie. Przecież oni byli zawsze tak samo beznadziejni, jeśli nie gorsi.
Za tę cenę? Nikim. Poczekam aż gra będzie za 100 zł w wersji GOTY za jakieś 2 lata.
Jak mu ładnie prawnik napisał. Brakuje jeszcze płaczliwego filmiku na YouTube i skrzypiec grających w tle.
Czekanie na tę grę o fabryce czekolady zaczyna przypominać czekanie na następną książkę Georga R. R. Martina :P. Mówi, że niby powstaje ale wyraźnie widać, że zajmuje się czymś innym :D. Fajnie, że w ogóle coś robi ale ja już się w SDV nagrałem w wersji 1.4. Nie ciągnie mnie z powrotem.
Veilguard w GP? Teraz mogę jeszcze bardziej w niego nie zagrać.
Zła dla biznesu, dobra dla graczy. Dodatkowo taki np. Black Ops 6 świetnie się sprzedał o ile się nie mylę. Jakoś Game Pass mu w tym nie przeszkodził.
Muszę uczciwie przyznać, ze bardzo dobrze się w tej becie bawiłem. Nie wchodzą w grę żadne pre-rodery ale jeśli po premierze wszystko będzie OK to może się skuszę.
To nie jedyna funkcjonalność, którą "przeoczono". By w dzisiejszych czasach produkcja tak wysokiego kalibru nie miała cross platform to dość spory absurd. A szkoda bo bym kupił nawet w tym momencie gdyby to się zmieniło.
Kompletnie nie poruszył mnie ten trailer. Czekam na ten multiplayerowy, kampania mnie średnio interesuje.
Wzniósłbym toast gdyby Todd ogłosił, że już nigdy nie popsuje żadnej gry. Bo dobrej to on nie zrobił od 14 lat.
"Sezon 2476 nową nadzieją Diablo 4! Gra uratowana!". Takie newsy będziemy chyba czytać aż do Diablo 5 :P.
Pamiętam, że grałem w demo i fakt, że pociski przechodził przez drewno rozsadzał mi mózg. Gra wydawała się spoko jak na tamte czasy, taki trochę Delta Force.
Z tym najlepszym to bym nie przesadzał ale Ragnarok ogólnie jest spoko. Takie 7/10.
Nie chodzi o to, że to był exclusive'y na Playstation tylko, że wydawcą jest samo PlayStation Studios / PlayStation Publishing LLC. Obecny wydawca wszystkich Horizonów, Spider-manów itp. Helldivers 2 to pierwsza gra z tej gałęzi, która trafiła na Xboxa. I owszem, Helldivers 2 jest zależne od Sony. To nie jest jakaś umowa o ekskluzywność, która wygasła.
Niemniej MLB to dobry przykład, bo zostało wydane przez Sony Interactive Entertainment. Firmę-matkę i właściciela PlayStation Studios. To jednak dość specyficzny wyjątek bo tutaj samo MLB wymusiło na Sony wydanie gry na innych platformach. Chcieli by była jak FIFA itp. Niebiescy mieli do wyboru albo się ugiąć albo stracić licencję
HOTAS nadaje się do każdej gry z lataniem. Nieważne czy to symulator czy gra arcade. Czy jakiś Elite Dangerous czy lekka latajka jak Ace Combat. Jeśli go masz to nie ma powodu by go nie użyć, gra się po prostu fajniej. Tym bardziej, że AC daje wybór pomiędzy widokiem z trzeciej osobie a widokiem z kabiny. Ludzie na padzie grają raczej w trzecie, ludzie na drążku raczej w pierwszej. Ja tam się bawiłem świetnie.
Zresztą Ace Combat 7 miał nawet własną serię HOTASów na konsolach. To chyba jedyny taki sprzęt poza PC. Ja akurat miałem już T.16000m więc nie kupiłem ale gra była wręcz stworzona pod HOTAS (który niestety nie w każdej grze chce działać natywnie).
Nie napisałem, że wszystkie gry tak mają. Oczywiście, że możesz pograć w Fifę czy Tekkena z kimś obok na PC. Ale już np. w Call of Duty czy Borderlands zagrasz na podzielonym ekranie tylko na konsoli. Takich przykładów jest całkiem sporo, Minecraft, Terraria, Don't Starve, Diablo 3, Diablo 4, Halo, Battlefront 2 itd.
Ty tylko udajesz, że nie rozumiesz tego co piszę czy to naprawdę takie trudne do zrozumienia :P?
Jaki zabawny :P. A robisz też przyjęcia urodzinowe dla dzieci :P?
Za cenę obecnych konsoli nie kupisz nawet karty graficznej do PC. Konsola jest tania, mała i praktycznie całkowicie bezgłośna (czego nie można powiedzieć o komputerze gdy wiatraki dają czadu na 100%, nawet przy dobrej obudowie). Pomijając już to, że wiele gier PC nie ma opcji gry lokalnej, zaś wersje konsolowe tych samych gier owszem. Wiesz, nazywa się to granie z rodziną i przyjaciółmi. Może kojarzysz.
Oczywiście przyszła generacja konsoli będzie droższa niż obecna, ale to problem na za 2 lata. Tak czy owak, na tę chwilę nowy Xbox zapowiada się bardzo dobrze. Naturalnie o ile MS czegoś nie popsuje.
Absolutnie fantastyczna gra. Zwłaszcza jeśli ktoś ma HOTAS. Niemniej nawet na padzie jest bardzo spoko. Jeśli ktoś lubi sobie polatać i chce fabułę w stylu czegoś co mógłby zrobić Hideo Kojima to gorąco polecam. Klucz do podstawki na Steamie można dostać w dzisiejszych czasach za jakieś 20 zł.
Tia, ile razy ja już to widziałem. PC gaming is dead. Xbox is dead. etc. etc. Pogadamy może z Panią w 2027 gdy wyjdzie nowy Xbox oparty na Windowsie, obsługujący wszystkie popularne platformy gamingowe, Steam, Epic, Blizzard itp. Naturalnie nie wykluczam, że MS może coś spieprzyć po drodze, ale jeśli to dowiozą? Biorę od razu.
No i właśnie dlatego nie kupuję już gier AAA na premierę. Najlepszy czas by je dorwać to ok. 2 lata po premierze gdy już wszystko jest ogarnięte i cena przynajmniej -50%.
Jeśli Obsidian porzuci izometryczne 2D to straci ostatnią rzecz jaka mnie interesowała w tym studiu. Jakoś 3D nie pomogło ani Outer Worlds ani Avowed. W Pillars nadal zagrało więcej osób. Kolejny developer, który nie rozumie co robi źle.
Voltron => A te filmy to koleżko skąd bierzesz? Bo raczej nie z uczciwego źródła. Jestem za stary by szczeniacko łamać prawo i bawić się w torrenty. Ciekawe czasy nastały, że ktoś kto narusza czyjeś prawa autorskie ma czelność nazywać ludzi uczciwych debilami. Gadasz jak jakiś 12-latek, wstyd. Netflix opłacam nie tylko dla siebie ale też dla starszych członków rodziny, którym chciałem zapewnić łatwy dostęp do fajnych seriali. Zaś YT Premium mam głównie dla muzyki, brak reklam na YT to bonus. Zresztą chciałbym zobaczyć jak instalujesz AdBlocka na Smart TV.
Najlepszy czas by kupić jakikolwiek Borderlands to taki gdy już wyszły wszystkie DLC a promocja jest przynajmniej -75%. Nie pali się.
Ja też pozostanę asertywny i nie opłacę. Podniesienie cen za roczny abonament prawie o 100% skuteczne ostudziło mój zapał. MAX nie jest jakiś wybitny ale za ok. 240 zł rocznie (bez reklam) nawet nie brzmiał źle. Ale za 400 zł? Dziękuję, postoję.
Jakoś tak się złożyło, ze nigdy nie zagrałem w pełną wersję. Zaś w demo z CD-Action zagrałem chyba 10 razy.
Jakoś się tak złożyło, że nigdy nie zagrałem w pierwszą część, za to druga to do dziś jedna z moich ulubionych gier. Zwłaszcza muzyka była doskonała.
Parsknąłem śmiechem jak usłyszałem ciężki amerykański akcent głównego bohatera w trailerze. Jakże słowacko :D.
Spodziewałem się jakiegoś szajsu ale trailer wypadł zaskakująco spoko. Przypomina trochę South Park: The Stick of Truth.
Bo lista TOP Netflixa to nic innego jak narzędzie marketingowe. Chcą to promować więc dali manualnie do Topki i liczą, że nakręci się samo w oparciu o prostą manipulację. To nie pierwszy i nie ostatni raz gdzie coś jest ogłaszane: "Najbardziej oglądanym serialem w pierdylionie krajów!" a gdy się sprawdza jakieś IMDB to ocena 6.0/10 i 500 oddanych głosów. Na Rotten jest jeszcze zabawniej bo oceny nawet nie ma z racji liczby oddanych głosów poniżej 50. Troszkę mało jak na niby-hit 4 dni po premierze, do tego po weekendzie.
To, że nie powstaje nowa część to wręcz zbrodnia. Mankind Divided to chyba nadal jedna z najlepszych gier w jakie grałem przez ostatnie lata. Dziwi, że jest taki strach przed zrobieniem następnej. Zwłaszcza po sukcesie finansowym polskiego Cyberpunka.
Fanem serii nie jestem ale tutaj akurat brak zaskoczenia. Japończycy lubią kupować swoje. Japońskie konsole, japońskie gry itd. Mają bzika na punkcie gatcha więc nie pogardzą ew. chińską produkcją od np. MiHoYo ale generalnie trzymają się rodzimych produktów.
Wspominanie w kółko Steama mija się z celem. Cztery ostatnie Assassiny wypuszczono na Steamie z dużym opóźnieniem 1-2 lat. Oryginalnie startowały jako exclusivy na Uplayu lub Epicu. Gdyby wypuszczono je na Steamie w dniu premiery liczby wyglądałyby drastycznie inaczej.
Czyli gra ledwo, ledwo goni tytuły, które wystartowały na Steamie z 1-2 letnimi opóźnieniami. No to faktycznie sukces, nie ma co :P.
Niech powiedzą jaki był budżet produkcji wraz z marketingiem to zobaczymy ile są pod kreską.
Mentalność Japończyków względem swojej kultury i zabytków jest inna niż krajów na zachodzie. Tam zawsze był bardzo duży nacisk na szacunek i dbałość. Tym bardziej, że w ostatnich czasach w Japonii jest spory problem z turystami, którzy nie stosują się do wielu przepisów lub po prostu dewastują zabytki. Np. ryjąc swoje inicjały w bramach Torii. Część dystryktów w Kioto jest np. zamknięta dla turystów bo nękano gejsze. Kilka świątyń również, bo deptano trawniki pomimo zakazów. Więc Japończycy są teraz trochę cięci na zachód.
Zawsze mnie bawi, że konsole za wszelką cenę idą w 4k. A gdyby tylko dali opcję 2.5k z lepszymi detalami i 60 fps to myślę, że niejeden gracz by to wybrał zamiast 4k i bieda mode. Ray racing poza PC też jest o kant dupy, tylko zjada FPS na sprzęcie który i tak ledwo zipie.
Brzmi spoko. Jeśli to będzie łatwe do podłączenia pod TV pudełko, z wygodnym OS, na którym mogę mieć i Game Passa i Steama to czemu nie. Tylko ciekawe jak będzie wyglądała cena.
Wygląda obiecująco. Taki podrasowany BF3 czyli w sumie to czego chciałem. Pozostaję jednak oszczędny w nadziejach. Ostatni dobry Battlefield wyszedł prawie 9 lat temu. Nie ufam DICE.
Optymiści, myślą, że robiąc taki szajs mają przed sobą "lata". Ciekawe kto ich kupi po klapie Shadows.
Zacząłem grać kilka dni temu. Gra jest fantastyczna. I... sporo straszniejsza niż się spodziewałem :D.
Czy on w ogóle grał w to swoje Diablo 2 :P? Bo dobrze zbudowana, wysokopoziomowa postać w D2 morduje wzrokiem jednocześnie teleportując się jak szalona po mapie używając Enigmy.
Ja się nie boję bo nie mam absolutnie żądnych oczekiwań względem tej gry. Nawet pomijając już ten nieszczęsny Veilguard, dwa poprzednie Mass Effecty nie były jakieś wybitne, to co przepraszam miałoby mnie napełnić optymizmem względem następnego? Przecież to samo było z Dragon Age. Ludzie tacy zszokowani, że nowy jest słaby. Niby, które były takie wybitne poza pierwszym? Na czym opierała się cała ta nadzieja? Bo chyba mi coś umknęło :P.
To smutne jak Sony pozwala gnić niegdyś świetnym markom. Resistance, Killzone, Infamous, Bloodborne.
Jak świat światem, gdy wychodzi nowa Cywilizacja to najlepszy czas by kupić tę poprzednią. Naprawioną, ze wszystkimi dodatkami itp. Klucze do Civ 6 są teraz chyba po 15 zł. Polecam.
Jak to czasem mawiam, jedną z najtrudniejszych lekcji w życiu jest nauczenie się kiedy jest odpowiedni czas by zamknąć mordę. Pan prezes lekcji najwyraźniej nie zrozumiał.
Pewnie tez będzie miał największy sklep z mikrotranzakcjami jaki kiedykolwiek powstał :P. Mam tylko nadzieję, że nie będzie takiego cyrku co w Call of Duty. Dwa Fortnite'y już nam wystarczą.
Jak to nie ma? A Wiedźmin 4 to przepraszam co jest? Pies :P? Ja nie ujmuję nic Rockstarowi bo uwielbiam zwłaszcza ich Red Dead Redemption ale takie pitulenie brzmi mi wręcz jak opłacony marketing.
Zresztą z tym tekstem: "there will never have been a game as big, as immersive, as incredible, as all-encompassing as GTA 6" udaje, że Cyberpunk 2077 nie istnieje?
Oni po prostu wiedzą, że gra się nie przyjmie. Jak to mawiają w necie "dead on arrival". Może to nie będzie porażka na miarę Concorda ale pewnie coś na poziomie Veilguarda, czyli i tak strata finansowa. Ubisoft od dawna wydaje prawie sam szajs. Do tego uparcie nie chce dać ludziom tego o co proszą od dawna, nowego Księcia, Splinter Cella etc. Beyond Good & Evil 2 to tez jedna wielka ściema (minęło 16 lat). Chociaż patrząc na to co to studio wyprawia t może i lepiej.
Ludzie powyżej mają chyba jakąś zgniliznę mózgu. Wizard of Legend to fantastyczny indyk. Trochę takie połączenie Hadesa z Magicką. Do tego ma lokalną kooperację co w dzisiejszych czasach jest rzadkością. Brać w ciemno, super gra.
"Zbyt wiele studiów gier jest własnością gigantycznych korporacji."
Powiedział właściciel innej gigantycznej korporacji.
O tyle o ile CDPR zasłużył na absolutnie każdą krytyką jaką otrzymał w 2020, po tych 4 latach, patchu 2.0+ i dodatku, CDP2077 to jedna z najlepszych gier w jakie w życiu grałem. Chyba tylko RDR2 może z nią powalczyć światem i klimatem. Mam tylko nadzieję, że już nigdy nam tak nie odwalą jak wtedy na premierę.
To w końcu jak to jest? Bo albo gra śmiga na starych PC albo jest tak zajebista, że nie da rady a konsolach w 60 FPS. Bo jedno z drugim się średnio pokrywa.
Wolałbym grac w 480p w 60 FPS niż w 4k z RT w 30 FPS. To niesamowite, że ludzie nadal łykają ten marketingowy kit.
Krytyka stanu technicznego gry była w 100% zasłużona. Niemniej gdy zagrać w grę na patchu 1.09 to Andromeda była całkiem spoko. Takie 7/10 dla mnie. Szału nie było ale była lepsza niż np. taka Inkwizycja.
Różnica między tymi dwoma seriami jest też taka, że trylogia Mass Effect to paczka trzech dobrych gier. Gdyby powstał ekwiwalent Dragon Age to mielibyśmy tam jedną grę dobrą, jedną przeciętną i jedną fatalną. Nie brzmi jakoś kusząco. To już bym wolał remaster samego DAO.
Ja nie zagram właśnie dlatego, że to nie jest gra dla dorosłych. Pomijając już DEI. Dialogi pomiędzy postaciami w Veilguard są na poziomie kiepskiego filmu Disneya. Rook mówi do swoich kompanów jak to 7-latków. Wszystko jest takie "miękkie" i na siłę pozytywne. Masz wybory pomiędzy byciem dobry poważnie, byciem dobrym ironicznie albo byciem dobrym żartobliwie. Od RPG oczekuję pełnego spektrum możliwości. Grania postacią szarą moralnie albo wprost złą. Jeśli komuś Veilguard się podoba to spoko ale mnie taka infantylna, pozytywna papka nie przekonuje.
Cieszę się że Wydawcy walczą ze szkodnikami i usuwają komentarze w necie.
Jak cię cieszy cenzura wolnego słowa to się do Korei Północnej przeprowadź. Tam masz gwarant efektu kamory pogłosowej, który na pewno przypadnie ci do gustu.
IGN – 9/10
Czyli jakieś 5/10 tak naprawdę. Nie istnieje chyba w świecie gamingu bardziej nietrafna ocena niż ta od IGNorantów.

No to gracze WoWa są w takim razie nienormalni bo mount jest podobno super popularny.
To akurat fotka z Googla ale znajomi, którzy grają w WoWa mówili, że non stop jakiegoś widują w mieście.
Bo Bethesda nie wydała dobrej gry od prawie 10 lat :P. Fallout 76 wyszedł w tak opłakanym stanie, że to aż szok, że Todd Howard zachował stanowisko. Starfield zaś to straszny średniak, zarówno w dniu premiery jak i teraz.
PR Bethesdy jest jedynie minimalnie lepszy od Ubisoftu. Nikt nie wierzy w to, że są wstanie zrobić dobrą grę. Zbyt wiele razy zawiedli.
"The Elder Scrolls 6 nie pójdzie drogą Baldur’s Gate 3"
Czyli nie będzie dobrą grą tylko typowym chłamem od Bethesdy :D?
Kompletnie zapomniałem, że to istniało. Niemniej teraz jak tak wspominam to to bardzo fajna gra była. Aż szkoda, że na jednej się skończyło.
"Ten materiał nie jest artykułem sponsorowanym. Jego treść jest autorska i powstała bez wpływów z zewnątrz."
Pierdu, pierdu. Artykuł brzmi jak reklama napisana przez AI. Do tego praktycznie nic tak naprawdę nie mówi o samym controllerze.
Tak się składa, że ja go mam. Jest OK. Są lepsze ale na Xboxie nie mam aż tak dużego wyboru jeśli chodzi o fightpady.
- D-pad to akurat najsłabsza rzecz w całym padzie. Jest w najlepszym przypadku przeciętny. Gra się OK, ale tak jak pisałem, są lepsze.
- Najlepszą rzeczą w padzie są przyciski na micro-switach dzięki czemu bardzo przyjemnie się naciskają.
- Wspomniany kabel ma 3 metry, dlatego pad daje radę nawet u kanapiarzy z dalej postawionym TV.
- Chikurin wygrał w tym roku EVO Japan w Tekken 8 używając tego pada. Więc owszem, da się.
Jedni developerzy każą podpisywać umowę o zachowaniu poufności (NDA) aż do dnia premiery a inni otwarcie chcą się chwalić tym co zrobili i udostępniają wersje demonstracyjne przed premierą.
Zgadnijcie, którzy robią dobre gry :).
Zero obiektywizmu i ślepe samouwielbienie oraz plecopoklepizm. Cała Bethesda. Jak gry AAA mają być lepsze skoro ich twórcy nie patrzą w lustro?
Gra nie przekonała mnie w wersji 1.0 gdy wyszła i odpuściłem po ok. 40 godzinach grania. Dam jednak drugą szansę gdy wyjdzie za niecałe 2 miesiące na Xboxie. Może wszystkie te nowości po tylu latach utrzymają mnie w grze dłużej.
Konami w 2025: "Gra sprzedała się poniżej naszych oczekiwań. Nie rozumiemy dlaczego".
No proszę, a podobno Game Pass niszczy sprzedaż gier? Wychodzi na to, że wystarczy zrobić dobrą to i tak się zacnie sprzeda.
Gra bardzo fajna. Trochę taka Terraria widziana z góry.
Grę robi Łukasz Woźniak, autor Wiedźmin: Stary Świat, który zarobił wcześniej na Kickstarterze €6,840,648. On jest dogadany z Redami od jakiegoś już czasu.
https://www.kickstarter.com/projects/goonboard/the-witcher
Jeśli Microsoft spełni w 2026 zapowiedzi nowego Xboxa opartego na Windowsie (jak np. teraz ASUS ROG Ally) to na nowej generacji od zielonych odpalisz i Steama i Epica i GOGa i co tam chcesz.
Naturalnie to na razie tylko hopium, niemniej jeśli to dowiozą? Odpalanie gier Sony na Xboxie będzie komiczne. Koniec wojen konsoli.
Jak to ktoś fajnie ostatnio napisał. "Na PS nie ma gier, ale przynajmniej będą chodzić lepiej" :D.
Gdyby ten potworek miał napęd i bardziej rozsądną cenę? Spoko, ale na dziś dzień nie widzę sensu by ktokolwiek brał PS5P, do tego z oddzielnie kupowanym napędem (dość niesamowite, że Sony nie rozumie, iż gracze konsolowi bardzo lubią wydania fizyczne gier). Mając do wydania 4000 zł już bym wolał zwykłe PS5 i np. Switcha.
O tyle o ile to zawsze smutna informacja, wielu ludzi chyba nie wie ilu pracowników w sumie zatrudnia Microsoft Gaming. A więc ponad 21 000. Zwolnić 650 z nich to jakby firma, która zatrudnia ok. 100 osób zwolniła 3 pracowników. Oczywiście szkoda ale w perspektywie takiej skali to nie jest nic drastycznego.
Pograłem chwilę w ten XDefiant na samym początku. To wcale nie jest taka zła gra. Trochę: "Mamy Call of Duty w domu". Nie podobali mi się tam ci wszyscy bohaterowie i supermoce. Nie pasują mi do militarnej strzelanki a do tego byli zrobieni bardzo nieciekawie i banalnie. Ogólnie takie 6/10, za darmo to bez dramatu.
No a potem wyszedł Modern Warfare 3 na Game Passie :).
Typowe marketingowe pitulenie. Film wyjdzie to się oceni. Trailer mi się np. nie podobał ale z drugiej strony Pedro Pascal to bardzo fajny aktor więc jest nadzieja.
Nie wygląda to dobrze. Walka wydaje się dość płytka, do tego potwierdza się ponownie, że będziemy chodzić po wąskich korytarzach zapełnionych wrogami jak w jakiejś grze z PS2. Warto też zauważyć, że na filmie prawie nie ma elementów typowej gry RPG. Nikt nic nie lootuje, nie ma po drodze żadnego łupu padającego z wrogów, ciała znikają, żadnej skrzynki do otworzenia na boku itp. Zero interakcji. Tylko typowa "sekcja walki" czyli pewnie po 2 minutach gadania między postaci będzie takie "Ok, to idziemy!" i przez kolejne 30 minut gacz będzie po prostu walił do przodu wąskim korytarzem walcząc cały czas z wrogami aż do następnej cutscenki. Taki design sprawdza się w grach akcji, ale gry akcji mają dużo lepszy combat oraz level design. To zaś wygląda jak jakaś gra mobilna.
Po obejrzeniu materiału Stylosy jestem dość pozytywnie nastawiony. Na duży plus, że to MOBA a nie kolejny klon Overwatch. Tego typu gier w trzeciej osobie mamy... jedną? Jeszcze poproszę pełen controller support i port na wszystkie nowoczesne platformy i spoko.
Oj ale Shadow Gambit to ja będę bronił. To bardzo dobra gra twórców Desperados 3 i Shadow Tactics. Nie sposób ukryć, że Sweet Baby Inc. maczało tam palce i są elementy DEI ale sama gra jest bardzo solidna. To dość niszowy gatunek i ich poprzednie gry, pomimo, że znane i bez żadnych elementów DEI, miały podobne wyniki na Steamie.
Szok i niedowierzanie. Te 8 lat developmentu wiele tłumaczy. 8 lat temu wyszedł Overwatch 1 i wiatr wiał też w inną stronę jeśli chodzi o tę przesadną inkluzywność.
Spóźnili się. Nawet jeśli sama gra byłaby OK to nikogo to nie obchodzi. No i jeszcze to nieszczęsne DEI podkręcone na 500%. Gra przejdzie na F2P szybciej niż bezdomny w Los Angeles wstrzykuje Fentanyl.
Trzeba być skończonym debilem by w 2024 rzucić tekst w stylu "Nie potrzebujemy 60 klatek".. Gratuluję najbliższego PRowego koszmaru.
No żeby ci żyłka nie pękła kwiatuszku. To wolny kraj, mogę sobie krytykować co mi się tylko żywnie podoba. Zwłaszcza jako fan pierwszej gry, który od lat patrzy jak niegdyś świetny tytuł schodzi na psy. Myślę, że to lepsze niż "przypieprzanie" się do ludzi bo cię tyłek boli, że mają inne zdanie niż Ty :P.
Tyle godzin na sprawdzenie czy każda dyskryminowana mniejszość jest na pewno reprezentowana w grze? Szacunek.
Chętnie kupię AW2 jak tylko wyjdzie na Steamie. Nie lubię Epica i nie chcę lokować tam pieniędzy. Do tego czasu krzyż na drogę.
Powodzenia ci życzę w próbie zbudowania PC, który pozwala grać na podobnym poziomie co XSX za ok. 2200 zł. Proszę bardzo, poczekam. Nawet niskobudżetowo to sam RTX 3060 kosztuje z 1200 zł. Jakiś powiedzmy i5-13400F? Ok. 750 zł. To już mamy prawie 2000 zł. No to jeszcze płyta, zasilacz, ram, obudowa, myszka, klawiatura, słuchawki itd. Good fucking luck.
Jest teraz moda na hejtowanie Xboxa ale prawda jest taka, że obie konsole są spoko. Wybiera się Playstation jeśli chce się mieć exclusive'y Sony a Xboxa gdy chce się mieć Game Passa. Prosta sprawa. Subskrybentów GP jest podobno ok. 35 milionów.
Niemniej liczby są nieubłagane i zwycięzca obecnej generacji jest oczywisty. Ciekaw jednak jestem czy Spencer dowiezie obietnice w okolicach 2026 i faktycznie zrobią konsolę następnej generacji na systemie Windowsa. Myślę, że wtedy Sony bardzo mogłoby się zdziwić gdyby zieloni mogli instalować ich gry poprzez Steam :P. Tak działa już np. ROG Ally. Można na nim śmigać i Steama i Game Passa.
Przypomina mi się inny cytat sprzed lat gdy ktoś powiedział, że nikt nie gra na PC i że to niepotrzebna nikomu platforma :P.
Głupie i niepotrzebne palenie mostów, które w biznesie przeważnie kiepsko się kończy. S-Game wyraźnie przydałby się ktoś od PR.
Srutututu. Uwierzę jak zobaczę. DICE nie wypuściło dobrej gry od ok. 8 lat. Jeśli chodzi o zaufanie graczy to są dużo pod kreską. Brakuje jeszcze by nazwali nowego Battlefielda grą AAAAA.
Chyba kupię jednego G502 Hero na zapas zanim tej firmie odwali na dobre. Mój obecny ma już 5 lat i nadal śmiga ale może warto mieć sztukę awaryjną.
Jedyny sposób w jakim sobie wyobrażam, że mógłbym dać drugą szansę tej grze to gdyby trafiła do Game Passa. I to też chyba dopiero po kilku sezonach. Grałem w zamkniętą betę i znudziła mnie po 30 minutach. Szkoda bo lubię pirackie klimaty.
Jak to czasem mawiam: "Za darmo to spoko cena".
Chociaż zgadzam się z powyższymi komentarzami, chętniej bym nadrobił kilka starszych CoDów niż ten cyrk dziwactw, którym się stała seria w nowych MW. Gundamy, dinozaury, leniwce, Nicki Minaj i Lilith z Diablo 4 etc.
Z tego co rozumiem to nie jest tak, że Standard nie będzie miał dostępu do pełnego katalogu gier. Będzie. Po prostu nie będzie miał premier "Day 1". Czyli jak wyjdzie np. taki Avowed to w dniu premiery zagrają w niego tylko posiadacze Ultimate. Pytanie, jaki jest okres czekania na te gry w wersji Standard. Miesiąc? Trzy miesiące? Rok?
Gra dosłownie słynie z dwóch rzeczy. Ikonicznych skoków z wierz do siania i ukrywania się w tłumie. Na pewno fani serii świetnie przyjmą news o usunięcie/ograniczeniu jednej z nich :P.
Tia, a mnie na czole kaktus rośnie. Wszyscy widzieliśmy gameplay. Gra wygląda jak upośledzony Dragon Age 2. Mapy to gówniane, wąskie korytarze w jedną stronę. Walka jest skandalicznie banalna z raptem 3 umiejętnościami niczym dla ludzi po śmierci klinicznej mózgu. Dialogi zaś nie mają żadnego wpływu na bieg wydarzeń (co dosłownie pokazano bardzo wyraźnie w trailerze). Jako wisienka na torcie żałosne 3 archetypy klas, każda z tylko 3 specjalizacjami.
Są gry mobilne, które wyglądają lepiej niż Dragon Age 4. Dziękuję, postoję.
Nie mam teraz czasu obejrzeć całości ale jestem ciekaw jak będzie wyglądała wersja konsolowa. Bo to może być fajna gra kanapowa.
Czy ja dobrze rozumiem? Ludzie po raz pierwszy zobaczyli nową klasę z dodatku w bonusach pre-orderu? Nie w jakimś newsie czy trailerze?
Jeśli tak to w tym Blizzardzie naprawdę pracują same matoły. Wyrzucić przez okno takie marketingowo złoto to trzeba być bandą idiotów.
Można wiele powiedzieć o MS ale trzeba im przyznać, pokaz był zajebisty. Pozamiatał zwłaszcza nowy Doom i Stalker 2. Ta solarpunkowa premiera (Perfect Dark) tez bardzo ciekawie wyglądała. Indiana Jones i nowy Life is Strange również na plus. Nie oceniam gier, które pokazały tylko cinematiki bo to dla mnie nic niewarte. Interesuje mnie tylko gameplay.
Na minus brak nowego Halo. Te gry z bardzo niskim FPS udające animację poklatkową też były dość dziwne. Zaskakujące też, że nie ogłoszono kolejnych starych gry Activision na Game Passa. Liczyłem zwłaszcza ma D2R.
Ze światowych premier dla mnie na plus Civ 7, Mecha Break i ten beat-em-up z Power Rangers. Najlepszy w całym show był nowy trailer MH Wilds ale to już żadna nowość.
Dziwny news. Jeszcze bym rozumiał pełen remake, ale kolejny remaster? Pierwszy jest bardzo dobry, niedawno nawet grałem. Gra zestarzała się jak wino. Do tego jednym przyciskiem możemy się przełączać pomiędzy oryginalnym wyglądem gry a remasterowanym. Super sprawa.
To lepiej im dać po prostu całe Master Chief Collection takie jakie jest.
Coś czuję, że bardzo się zdziwią. Tym bardziej, że to nie ma być gra F2P tylko płatna produkcja. Dawno nie widziałem tak generycznej zapowiedzi. Do tego gra wygląda jak po bardzo ciężkich konsultacjach ze Sweet Baby Inc. Dziękuję, postoję.
Nie wygląda źle. Chociaż mam wrażenie, że gdzieś po drodze zgubiło się to poczucie... jak to ująć... że każdy kogo spotykamy jest chory psychicznie. W Remake'u dialogi z postaciami są względnie normalne, w oryginale z każdym się rozmawiało jakbyśmy mówili obok siebie a nie do siebie. No i nowa twarz Angeli wygląda jakby ją pożądliły osy :P.
"Och nie! Odnosimy ostatnio zbyt duże sukcesy sprzedażowe naszych gier na PC! Co możemy zrobić by pogorszyć sobie PR?!"
Dla graczy PC czekanie to żadna nowość. Poczekamy.
Z tym "Sony zamiata" to trochę się kolega rozpędził. Sony każe graczom PC czekać na swoje gry po kilka lat. Gry MS wychodzą na PC w tym samym dniu co na Xboxa. Do tego to nie prawda, że są tylko na Steam. Można je też kupić na platformie Xboxa, to aplikacja multiplatformowa. Xbox na PC pozostawia trochę do życzenia ale jego sporym plusem jest to, że całkiem sporo gier też jest multiplatformowa. Kupując coś na konsolę często dostaje się też wersję na PC i vice versa. I to nie jakieś tytuły krzaki tylko np. Hades, Monster Hunter, Subnautica, Persona 5 etc.
Typowe, amerykańskie, patologiczne myślenie. Jasne to wina gier, a nie tego, że broń i amunicję można kupić w Wallmarcie obok mleka i płatków śniadaniowych. Jeszcze bardziej komiczne, że chodzi o Teksas. Nie tylko stan w USA ale i stan umysłu. Gdzie praktycznie każdy trzyma jakąś pukawkę w szafie a broni jest więcej niż ludzi. Winny CoD, a nie to, że dzieciak bez problemu zdobył taki karabin prawda?
Nie cierpię Activision ale oskarżenia są absurdalne i bezpodstawne. Rodem z wczesnych lat 2000, gdy jeszcze nie mieliśmy setek bada potwierdzających, że granie w gry nie ma żadnego wpływu na przemoc. Amerykanie są zdolni do każdej mentalnej gimnastyki byle tylko nie spojrzeć w kierunku prawdziwych winowajców, siebie samych albo np. NRA.
Pograłem wczoraj trochę więcej i podtrzymuję zdanie, że gra robi wrażenie jakby wyszła 10 lat temu a nie dziś. To niekoniecznie coś złego ale po wielkiej korporacji spodziewałbym się trochę więcej. Nawet jeśli celowali w taki bardziej "oldschool CoD" to dziwne, że postanowili zrobić w grze te wszystkie supermoce. To dość nowy trend, do tego w XD zrobiony bardzo przeciętnie. W grze nie ma nawet jednej interesującej umiejętności. Same banały jak: niewidzialność, tarcza energetyczna, leczenie na zawołanie itp.
Zagrałem kilka meczy. Całkiem spoko ale tez bez żadnego szału. Gra robi wrażenie jakby ją zrobiono w 2014 roku a nie w 2024.
Neil Cuckmann jest ostatnią osobą, której bym uwierzył, że jest w stanie zmienić oblicze mainstreamu. Tzn. pewnie może. Na gorsze.
Fajnie, że w ogóle możecie włączyć grę :P. Na Xboxie gra nadal ściąga się od kilku godzin. Trochę długo jak na 28GB.
Tylko ślepy by zignorował sukces jaki odniosły niedawno na PC zarówno Helldivers 2 jak i Ghost of Tsushima. Najwyższy czas by era ekskluzywów się skończyła.
Jako ktoś kto regularnie opłaca Game Passa nie będę narzekał ale z marketingowego punktu widzenia dość ciężko zrozumieć tę decyzję. Call of Duty przynosił Activision skandaliczne wręcz pieniądze. Rozumiałbym jakby dali grę z opóźnieniem ale Day 1? Ciekawe. W teorii jeśli przyniosło by to nowych subskrybentów to zysk wychodzi na tyle samo po ok. 8 miesiącach i zaczyna zarabiać od tego momentu (zakładając, że ludzie nie tylko opłacali przez 8 miesięcy ale też płacą dalej), niemniej brzmi to dość ryzykownie.
Fakt, że gra jest kampanijna to dość spory minus bo blokuje ją do tej samej grupy ludzi aż nie skończą całości. Nie podoba mi się te, że bohaterami są Aragorn, Legolas, Gimli itp. Dużo ciekawiej by było, jakby to były oryginalne postaci.
Raczej zostanę przy Posiadłości Szaleństwa. Wystarczy. Podróże są zresztą oparte na jej systemie.
Tak się składa, że nadal to dość nieźle pamiętam. Nie, nie było uniwersalnie uznawane za świetne. Diablo 2 prosto po premierzy mocno obrywało się za "cukierkowość" i brak mrocznego klimatu w porównaniu do Diablo 1. Zwłaszcza jeśli chodzi o Akt 2 (Dzień!? W moim Diablo?!). Gra eksplodowała i zaczęła być uznawana za boskiego pomazańca wśród gier dopiero po premierze dodatku.
Czyli to też ostatnia okazja by kupić rzeczy, które są nadal tylko na Markeplace a nie w obecnym, nowym sklepie Xboxa. Jak np. DLC do Left4Dead 2.
Nic dziwnego, Hades to gigant gatunku. Nowy Prince może być bardzo dobrą grą ale nawet na pierwszy rzut oka wygląda na... jak by to ująć, mniej zachęcającego w porównaniu do przepięknej oprawy audiowizualnej Hadesa. Tym bardziej, że to ich pierwsza samodzielna gra.
Podobnie tak jak kolega powyżej. Kiedyś na news o nowej grze Blizzarda jarałbym się jak małe dziecko. Teraz moja pierwsza myśl to: "Ciekawe jak bardzo to spieprzą". Ew. jeśli gra w ogóle wyjdzie: "Ciekawe jak chamsko to zmonetyzują".
Jakoś nie wyobrażam sobie soulslike od Blizzarda. Prędzej jakiś monster hunter, bo to łątwiej rozwijać w ich stylu (sezony etc.). Zgaduję, że muszą jakoś wykorzystać marnujące się assety ze skasowanej gry. Tak jak to było z Overwatch (który oryginalnie miał być grą MMO).
W tym miesiącu panuje chyba jakaś bardzo zaraźliwa choroba mózgu wśród szefów korporacji. Czy może założyli się o nowy jacht kto zrobi w tym tygodniu najgłupszy ruch PRowy?
To jest tak wielki moment w stylu "Potrzymaj moje piwo" po tym co niedawno odwalało Sony, że brak słów. Pomijając już to jak absurdalne jest zamykanie dobrego studia jak np. Tango, to gadanie takich głupot jak zacytowana powyżej to... nawet nie wiem jak to opisać. Napisać "hipokryzja" to za mało. To jest zgnilizna mózgu i moralności.
Nowe CoDy sprzedają się tak dobrze, że po prostu dodawanie ich do Game Passa byłoby strzałem w kolano. Myślę jednak, że nikt by się nie obraził gdyby GP było zawsze "jeden CoD w tyle". Nie grałem w serię chyba od czasu Black Ops 2 i w sumie chętnie bym sobie coś postrzelał. Nie chciałem jednak grosza płacić Activision. Jakby taki Modern Warfare 2019 trafił na GP to bym się nie obraził. To zresztą podobno ostatni dobry.
Może dla odmiany nie będzie kazał mi się logować ponownie za każdym razem gdy wchodzę na ich stronę :P.
Dziękuję, postoję. Czyny a nie słowa. Nie dostaliśmy dobrego Battlefielda od prawie 8 lat.
Bo Spitz często zachowywał się jak protekcjonalny dupek. Już raz dostał po łapach osobiście od prezesa Arrowhead za swoje wcześniejsze wpisy. Widać trzeciej szansy nie dostał.
Osobiście nie uważam by po jednej czy dwóch wpadkach ktoś powinien tracić pracę. Pracownika można przeszkolić lub przesunąć do innych obowiązków. Z drugiej jednak strony "community manager" to tylko ładniejsza nazwa na "moderator forum". Jeśli twoje jedyne obowiązki to zarządzanie kanałem Discorda i interakcja z fanami i brak ci tego minimum dyplomacji to po prostu nie nadajesz się do tej pracy.

Jeśli dodadzą tę pelerynkę upamiętniającą całą akcję to zrobią sobie dość dobry PR. Arrowhead jest raczej OK, problemem jest Sony.
Zamknięcie Tango to jakieś szaleństwo. Dobre studio robiące fajne i oryginalne gry. Oddział Arkane z Teksasu jednak nie dziwi po klapie Redfall. Niesamowicie głośna porażka. Dobrze, że chociaż siedziba główna we Francji przetrwała.

Jako klienta nie obchodzi mnie kto chce mnie wydymać, obchodzi mnie tylko fakt, że ma się to stać. To jak niegdysiejszy minister "Głosował, ale się nie cieszył". Co mnie obchodzi, ze Arrowhead jest przykro? Pogadamy jeśli zaproponują jakieś rozwiązanie zaistniałej sytuacji.
To dość niesamowite, że ta firma nie potrafi zrobić poprawnie nawet czegoś takiego.
Jedna z najlepszych nowych postaci w Tekkenie od lat. Bardzo miło, że pani premier wróciła do Tekken 8.
No bo co mieliby tam pokazać? Nowy battle pass do Overwatch 2 :P? Nowego konia za $70 do Diablo 4 :P? Wypstrykali się tym newsem o trzech dodatkach do WoWa rok temu. Blizzard prawie nic nie ma w piekarniku, a ta jedna survivalowa gra, która mogła się wydawać ciekawa została skasowana.
Podobno jakiś czas temu był Update nr. 7, który co nieco poprawił. Gra się ściąga więc zobaczymy jak to teraz chodzi.
Sprzęt może nie topowy ale nadal powinien dawać radę. RTX 3080, i5-11600k, 32 GB. Jeśli będzie nadal lipa z portem to po prostu ściągnę grę na XSX. Ponoć Performance Mode po patchu trzyma solidne 60 FPS zarówno na Xboxie jak i na PS5.

Nigdy nie rozumiałem fascynacji FunkoPopami, to straszne badziewie jest. Jak na FP to ten Shenron akurat całkiem spoko ale jeśli ktoś chce figurki z prawdziwego zdarzenia to polecam zamówić coś prosto z Japonii ze strony AmiAmi.
"Wyzwanie przyjęte, spróbujemy dla odmiany zrobić dobrą grę, która nie ma bugów". Ciekawe czasy, w których coś co powinno być normalne uznawajmy za coś wyjątkowego.
I właśnie dlatego nie kupuję gier Early Access. Pogadamy jak wyjdzie 1.0.
Z tym "najtaniej" to się rozpędziłeś trochę :P. PC to obiektywnie najlepsza platforma do grania ale za cenę dobrego gamingowego PC można by kupić z pięć sztuk PS5/XSX :P. Nawet starając się trzymać budżet w ryzach to sama 4700tka kosztuje więcej niż jedna konsola. Zaś np. za jakiś i5-13600K kupi się Switcha.
Jeśli ktoś nie ma żadnej innej platformy do grania i to by miała być jego jedyna to szczerze pisząc wolałbym mieć dostęp do Game Passa niż do tych kilku AAA exclusivów od Sony. Oferta Game Passa jest niesamowita.
Jeśli jednak ktoś ma już np. PC to pewnie najlepiej kupić Switcha :P. Bo te exclusivy nie trafią na żadną, inną platformę.
I bardzo dobrze, niech się obawia. Mam nadzieję, ze echo fiaska Suicide Squad i kilku innych podobnych potworków poniosło się bardzo daleko.
Tych wyborów nikt nie rozumie. Trzeba mieć zgniliznę w mózgu by uznać, że dobrym pomysłem jest zmieniać materiał źródłowy, który był oryginalnie na tyle dobry by zasłużył sobie na wysokobudżetową adaptację.
Ostatnio przeprosiłem się z tym gatunkiem i kupiłem wszystkie trzy skradanki od Mimimi Games. To niesamowite, że developer tak dobrych gier jak Desperados 3, Shadow Tactics i Shadow Gambit splajtował.
Poluję od jakiegoś czasu na promocję jedynki na Xboxie ale niefortunnie nie było. Chyba ostatnia była w 2021 roku więc dość już dawno. Może z okazji premiery dwójki coś będzie.
Bardzo mi się nie podoba styl jaki wybrali. Czemu fioletowi ludzie? Jeśli gra będzie dobra to się zagra po jakiejś promocji ale wyjątkowo mi nie podchodzi to jak wygląda ta gra.
Bardziej czekam na Windblown od faktycznych twórców Dead Cells, Motion Twin.
Jestem zaskoczony, że ludzie to brali zważając, że EA Play jest częścią pakietu Game Pass Ultimate.
No to się kolega rozkręcił. Rozumiem, że jakaś planszówka może nie podejść ale gra na pewno nie jest crapem. Tym bardziej, że została zbudowana na systemie, który oryginalnie był w Posiadłości Szaleństwa od tego samego wydawnictwa.
Inna sprawa, że w naszym kraju nie ma najmniejszego problemu odsprzedać używanej gry planszowej. Często za ok. 90% ceny jeśli jest w idealnym stanie. Chociaż mam ciche podejrzenie, że w gry bawet nie posiadasz i tylko hejtujesz z sobie tylko znanego powodu. Bo tego wpisu nie można posądzić o nawet jeden konkretny argument.
Wygląda jak Subnautica w kosmosie. Nawet budynki wyglądają prawie tak samo. Widać, że dość mocno się chłopaki inspirowali produkcją UWE.
ESO jest spoko jeśli ktoś chce grać sam i casualowo. Fajnie się robi mapy na 100%. Jest klimatycznie i relaksująco. Fabuła w dodatkach też jest całkiem OK.
Jeśli ktoś jednak lubi end-gameowe wyzwania to nadal albo WoW albo FF14. Fabułą też nikt nie jest w stanie dotknąć nawet pięt FF14. Story jest lepsze niż w wielu grach single player.
Nie kupuję gier Early Access. Wolę droższego pewniaka niż tańsze ryzyko. Inna sprawa, że nawet dziś widziałem klucze w necie po ok. 43 zł.
Czekam też na wsparcie dla controllerów.
Battlefield nie miał dobrej kampanii dla pojedynczego gracza od 14 lat. To niesamowite jak dwie marki, tak niegdyś uwielbiane, jak Battlefield i Call of Duty zeszły na psy.
Jakiej ty chcesz fabuły w grze multiplayer? Helldivers 2 nie ma fabuły, ono ma narrację. I to całkiem niezłą.
I nieprawda, że są dwa rodzaje przeciwników. Są dwie frakcje. Każda ma ponad 10 rodzajów przeciwników, którzy robią coś zupełnie innego niż pozostali. Do tego niedługo będzie dodana trzecia.
Dodatkowo nie wiem jak ty niby zwróciłeś grę na Steamie po przekroczeniu czasu 2 godzin. Cały twój wpis śmierdzi trollem na 5 metrów.
O panie, teraz to wywołałeś u mnie atak nostalgii :). Jack Orlando to była pierwsza gra jaką kiedykolwiek kupiłem w sklepie. Nadal chyba mam gdzieś jeszcze pudełko. Pamiętam, że poszedłem do sklepu z chęcią kupienia Virtua Fighter, nie mieli, więc złapałem Jacka, którego demo grałem wcześniej w CD-Action.
Dobre czasy.
Wiele starych przygodówek bardzo dobrze się broni. Dość niedawno grałem np. w pierwszego Gabriel Knighta i świetnie się bawiłem. Mam w planach też nadrobienie serii Monkey Island i Broken Sword.
Jeśli Microsoft dowiezie obietnicę możliwości instalowania Steama na Xboxie to Sony bardzo się zdziwi gdy będzie można na Xboxie instalować PC porty ich gier :D.
Fajny klimat. Dodane do wishlisty.
To, że coś jest stare nie znaczy, że jest kultowe :P. Hellgate: London to nie była żadną miarą dobra gra. Nie bez powodu zresztą padła.

Nieprawda. 28 czerwca jest early access dla preorderowców. 2 lipca premiera dla wszystkich. Nie ma też żadnej "promocji", dodatek po prostu kosztuje $39.99. Chyba, że ktoś chce kupić kolekcjonerkę, nic to jednak nie zmienia z perspektywy premiery.
Cóż... książka nie jest. Lepsza od pierwszej znaczy się. I kolejna również nie. I kolejna...
Patchem nie pogardzę albo osobiście wolałbym aktualizację na temat nowej gry o fabryce czekolady.
Nie zgadzam się jednak z
Myślę, że to miks wielu rzeczy.
- Zapotrzebowanie rynku gier na strzelankę PvE w stylu "horde shooter"
- Developerzy, którzy robią wrażenie "tych dobrych gości"
- Brak chamskiej monetyzacji
- Tematyka, która trafiła do ludzi (Super Ziemia itd.)
- To po porostu bardzo dobra gra
Book nooki są na Amazonie dość drogie. Lepiej zamówić z Aliexpress. Różnica jest dość zauważalna. 240 zł vs. 160 zł.
Autentyczna pierwsza myśl: "Zaraz, zaraz, gdzie ona niby była w grach?". I dopiero po chwili mnie uderzyło. Ach, ta "gwiazda".
Co nie znaczy, że nie może być w Game Passie tak jak kilka innych gier F2P jak np. League of Legends czy Valorant, dzięki czemu dostajemy dostęp do wszystkich postaci. W PoE mógłby to być np. premium battle pass. Raaaaczej wątpię, ale całkowicie wykluczone nie jest. Zresztą nie wiemy chyba jeszcze jakie są plany na monetyzację PoE 2.
Spoko, to pierw zróbcie taką grę. Bo ja 370 zł za Call of Duty z czarami nie miałem zamiaru wydawać. Kompletnie mnie nie jara też palenie budżetu gry na znane twarze aktorów filmowych.
Może nie wiecie, że lepsze serwery dla większej liczby gracze też kosztują znacznie więcej? Nic nie jest za darmo.
No Ameryki to tym stwierdzeniem kolego nie odkryłeś :P. Gra podobno sprzedała już 4 miliony kopii na obu platformach. $40 od sztuki daje 160 milionów dolarów. Licząc jedynie wersję podstawową, nie premium. Gwarantuję ci, stać ich na serwery. I oczywiste, że gier nie robi się za darmo ale Arrowhead to nie jest indie developer. Ich wydawcą jest PlayStation Studios. Mają pieniądze.
Dobrze powiedziane. Pamiętam jak ponad dwa lata temu dodatek do FF14, Endwalker, miał straszne problemy z kolejkami prosto po premierze (czekało się całymi godzinami). Co zrobił Naoki Yoshida? Zablokował sprzedaż dodatku do momentu aż sprawa nie została rozwiązana.
Niemniej, robiąc za adwokata diabła. Arrowhead nie śniło się nawet o takim sukcesie. Helldivers 1, prequel gry, w najlepszym momencie swojego życia miał niecałe 7 000 graczy online. To dość spora różnica od tego co teraz robi Helldivers 2. Limit serwerów to ok. 450 000. Na samym Steamie jest przynajmniej 400 000 chętnych do grania w godzinach szczytu a developer powiedział, że niebieskich na konsoli jest mniej więcej drugie tyle. Czyli mamy ok. 800 000 graczy a tylko 450 000 miejsc. Tego nie da się rozwiązać w jeden wieczór. Ważne, że na razie są jako-tako komunikatywni.
Miałem jakieś 11 lat gdy to wyszło i pamiętam, że film mi się za dzieciaka bardzo wtedy podobał :). Dopiero po latach ktoś mi powiedział, że jest raczej uznawany za jakiś filmowy pasztet. To jest chyba jeden z tych filmów, które są nie tyle "dobre" co "fajne".
No i super :D. SoT jest ekstra, gramy ze znajomymi od kliku miesięcy i bawimy się wyśmienicie. Niemniej warto zainteresować się również pozostałymi trzema grami. Wszystkie są fajne na swój sposób. Zwłaszcza HiFi Rush.
Wyraźnie przerósł ich ogrom sukcesu jaki odnieśli. Ok. 21 wczoraj musieliśmy z ekipą po prostu grę wyłączyć. Nie wpadał XP za misje, nie można było kupić ulepszeń, jeśli kogoś wywaliło to już nie mógł wejść z powrotem itp. HD2 na żywo wczoraj bił swoje rekordy. W tamtym momencie właśnie było ok. 332k ludzi o ile pamiętam.
Gra jest super ale muszą to ogarnąć. Ostatecznie mnie jako klienta nie obchodzi dlaczego oni mają problemy. Gra ma działać i już. To nie jest jakiś mały, biedny indie developer tylko własność PlayStation Studios.
Wszystko dobre gry. SoT i HiFi się spodziewałem. Pozostałe dwie mnie zaskoczyły. Myślałem, że to będzie Forza Horizon 5 i Halo Infinite.
Ostatnie kilka miesięcy bardzo dobrze bawimy się z ekipą w Sea of Thieves. Gra jest super i jeśli ktokolwiek jest rozczarowany Skull & Bones to zapraszam do SoT.
Nie jest słabe. Jest średnie. Hejt na grę stał się modny więc obrywa się jej bez końca od czasu premiery ale prawda jest taka, że D4 to takie... powiedzmy 6/10. Największym problemem Diablo 4 było to, że gdy wyszedł był grą na ok. 100 godzin, a nie np. na 1000 jak by się spodziewano po produkcji z tego gatunku.
W Game Passie "za darmo" zdecydowanie warto zagrać. Fabuła jest spoko i gameplay jest fajny. Według mnie lepszy niż w Diablo 3. Jeśli zaś ktoś ma XSX to bardzo fajnie sprawdzi się jako lokalny coop.
1) Co nie zmienia faktu, że brak crossplayu jest jednym z powodów obecnych problemów gry.
2) Jeśli chodzi o inwazje to raczej jesteś w mniejszości. Większość community wręcz ich nie cierpi. Ale to oczywiście sprawa subiektywna.
3) Micro jednak nie da się wybielić. Poziom zmonetyzowania MK1 jest wręcz obrzydliwy. Zaś takie podejście jak Twoje jest jednym z powodów, dla których micro w grach się prześlizgują. Takie gadanie w stylu: "To gówno aż tak bardzo nie śmierdzi" nie przysparza grze żadnych przysług. Jedyna słuszna postawa w tej kwestii to kategoryczny sprzeciw. Miejsce mikrotransakcji jest w grach F2P a nie w grze, która kosztuje w pełnej cenie 315 zł.
Jak byś nie usprawiedliwiał MK1, gra radzi sobie fatalnie i jest tak nie bez powodu. Mało kto w nią gra i mało kto ją ogląda. Tekken 8 i Street Fighter 6 spuszczają jej takie baty, że nic tylko patrzeć jak puchnie. I jasne, sprzedało się nieźle, ludzie przeszli story, zobaczyli, że MK1 ma więcej problemów niż feature'ów i przestali grać. Fora Tekkena i SF są pełne migrantów z Mortal Kombat. Jest powód, dla którego MK11 ma obecnie dwa razy więcej graczy niż MK1. Możesz patrzeć na wszystko przez różowe okulary jeśli chcesz ale liczby nie kłamią.
Tekken 8 to absolutna torpeda. Gorąco polecam. Od lat tak się dobrze nie bawiłem w bijatyce. Gra jest jednym, wielkim listem miłosnym dla fanów serii.
Jeśli zaś chodzi o MK1, gra jest usłana problemami. Po pierwsze, nie jest cross-platformowa, pomimo, że MK11 był. W dzisiejszych czasach to kompletnie nie do zaakceptowania w takiej grze. Do tego ma mało contentu dla graczy single player (z czego seria była znana) + absolutne zasypanie mikrotransakcjami (w tym płatne Fatality itp.) też nie przysporzyło grze fanów.
Absolutnie fantastyczna gra. Jedno z moich ulubionych indie ostatnich lat. Świetny rogue-lite, świetna metroidvania.
Przeciętna gra za wysoką cenę od chciwej korporacji, która od lat, w kółko wydaje jedno i to samo? Szok.
Jeśli ktoś chce się pobawić w pirata to niech lepiej kupi Sea of Thieves. Często jest w promocji -50% za ok 70 zł. Jest też na stałe w Game Passie.
Na Xboxie Call Of Duty: Modern Warfare 3 zajmuje 309.3 GB :D. W ramach takiego mini-hobby sprawdzam raz na jakiś czas zakładkę gry i jej rozmiar nieskończenie i magicznie rośnie, bez wyjątku :P. To już nawet śmieszne nie jest.
Pisać to on może sobie nawet do Świętego Mikołaja. Niech wyda dobrą grę to pogadamy.
Grałem w closed betę. Skull and Bones to w najlepszym przypadku AA. Do tego dość banalne. Chyba, że to dodatkowe "A" które sobie tam dodał oznacza "Alpha" :P.
Grałem w zamkniętą betę. Tak jak uwielbiam np. Sea of Thieves tak Skull and Bones aż tak do mnie nie trafiło. Ta gra to taka Forza Horizon z piratami. Grafika jest ładna i piracki klimat nawet niezły ale rozgrywka jest bardzo arcade'owa. Nie czuć, że sterujemy statkiem, to bardziej samochód na wodzie. Hamuje błyskawicznie itp.
Z mniej znanych perełek: Banner of the Maid za 13 zł.
https://store.steampowered.com/app/994730/Banner_of_the_Maid/
Dla mnie największą gwiazdą tego newsa jest PlateUp :). Gra jest super, a do tego ma lokalnego co-opa.
Co do żonglowania używanymi grami, jasne jeśli komuś chce się w to bawić to spoko. Mnie by się nie chciało bo to straszny ból w tyłku, nie mam na to czasu. Naturalnie to żadna statystyka ale znam masę ludzi, którzy mają PS5. Nikt się w takie fikołki nie babrze. Ludzie kupują gry by je mieć i tyle.
Nie wiem też o jakich ty promocjach piszesz. Podany jako przykład Spider-Man 2 jest grą nową i jeszcze nigdy nie był w sklepie PS w promocji (łatwo sprawdzić na stronie PS Deals). Oczywiste, że starsze gry miewały promocje ale jeśli mowa o nowych premierach? Albo płacisz pełną cenę albo nie grasz. To mając Game Passa mam gry Day 1 w abonamencie. Persona 3 Reload? 300 zł na PS5. Lies of P? Stalker 2? Hellblade 2? Palworld? Luźno zaoszczędzone 800+ zł za ok. 35 zł miesięcznie. Jakiej gimnastyki mentalnej byś nie uprawiał to te liczby nie kłamią. Ja nic nie mam do PS bo te exclusivy, które konsola ma są fenomenalne. Niemniej klapki na oczach, które mają niektórzy fani niebieskich robią się powoli nudne.
Oczywiście jeśli kogoś kręcą wszystkie te super wielkie tytuły AAA to PS5 będzie dla takiej osoby lepszy. Z tym, że kupienie tego wszystkiego to jest koszt prawie drugiej konsoli PS5. Z kolei jeśli ktoś lubi dobry deal i gry indie i AA? Game Pass, bez mrugnięcia okiem. Abonament jest na tyle dobry, że wręcz często nie opłaca się kupować własnych gier.
która wcześniej zarządzała marką Call of Duty
No świetna rekomendacja, nie ma co ;D.
Tia, bo jak wszyscy wiemy to Nintendo wynalazło uszy i ogony a także owce, ptaki i koty :P.
I nie zaprzeczam, że Palworld pogrywa na granicy ale ta "drama" jest dość śmieszna. Gra dała ludziom to czego od dawna chcieli. Nieekskluzywne "Pokemony" w 3D. Jest wiele bardzo dobrych klonów Pokemona. Nexomon, Coromon, Monster Sanctuary, Cassette Beasts etc. ale żaden nie oferuje tego co Palworld.
Zresztą granie w każde nowe Pokemony jest trochę jak granie w jakiegoś klona Pokemona. Nowe potworki są często już tak głupie, że równie dobrze mogłyby być generowane przez AI. Chętnie bym zobaczył multiplatformową grę 3D skupiającą się na np. pierwszej generacji.
Skull and Bones to nic innego jak Forza Horizon, tylko z piratami. Nie da się tego porównać do Sea of Thieves. To dwie, kompletnie różne gry.
Grałem kilka godzin w betę. Ładna, klimatyczna ale bardzo banalna i arcade'owa. Pierwsze wrażenie to takie... 6/10 w najlepszym przypadku. Niemniej będzie w Game Passie więc to gra bardzo niskiego ryzyka.
Reklama jak reklama. Wyszła całkiem spoko i podoba mi się, że pojawił się w niej obecny mistrz świata Arslan Ash. Nie jest to jednak żadna rewolucja. Jak już wspomniano powyżej, Mortal Kombat 1 zrobił całkiem niedawno bardzo podobną. Telewizyjne reklamy Call of Duty z ostatnich lat też miały podobny klimat.
Fantastyczne RPG. Pierwszy Dragon Age to był taki Baldur's Gate 3 roku 2009. Szkoda, że później seria tak się stoczyła.
Sequel, którego nie spodziewałem się, że potrzebujemy ale jest mile widziany. Trailer spoko. Od razu pokazali też controller support.
Mam odrobinę mieszane uczucia. Tytuł wygląda jak gra mobilna. Do tego z brzydkim UI (chociaż rysunki postaci podczas dialogów są na poziomie). Gra się jednak całkiem spoko. Ma zaskakująco dużo mechanik i brawlerowy combat (spodziewałem się platformowego). Parkour też jest OK. Niemniej Dead Cells chyba mnie rozpieścił jeśli chodzi o dynamikę rozgrywki i responsywność postaci.
Najlepszym monster collectorem w jakiego grałem ostatnimi laty jest Monster Sanctuary. Gorąco polecam. To takie Pokemony+Metroidvania+drużynowa walka turowa.
https://store.steampowered.com/app/814370/Monster_Sanctuary/
Często jest w -75% promocji. Jest też w Game Passie.
Gdy klikałem byłem dość sceptyczny ale wyszło zaskakująco spoko. Chociaż bawi to jak Bamco unika wspominania o fabule Tekken 6, w której Jin rozpętał Trzecią Wojnę Światową i zabił prawdopodobnie więcej osób niż Kazuya kiedykolwiek :P. Popsułoby narrację o zbawcy świata w Tekken 8.
Zagrałem w Demo. Całkiem ciekawy koncept. Niemniej gra sprawia wrażenie produktu dość niskiej jakości. Nawet jak na indie.
Nie wiem jakie pigułki połknęli dziś na śniadanie niektórzy koledzy powyżej ale muszą się chyba obudzić i zaakceptować, że żyją w świecie, w którym "normalni ludzie" mają rożne opinie i gusta.
Hi-Fi Rush to według mnie bardzo spoko gra. Wszystko stoi na wysokim poziomie. Grafika, muzyka, voice acting, gameplay. Do tego jest w Game Passie więc to tytuł niskiego ryzyka. Akurat na ok. 10 godzin rozrywki.
Swoją drogą bardzo clickbaitowy tytuł. Nie można było po prostu napisać, że gra zmierza na Switcha? Do tego to dość smutne czasy gdy serwis komentuje plotki, a nie fakty. GOL to Pudelek polskiej prasy gamingowej.