Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 31 marca 2006, 12:56

Hollywood odchodzi od UMD

Ponad miesiąc temu informowaliśmy was o tym, że wielcy hollywoodzcy producenci tracą zainteresowanie filmami zapisywanymi na nośnikach UMD. Dziś serwis Hollywood Reporter i agencja Reuters donoszą, iż dwie wytwórnie całkowicie rezygnują z UMD, podobnie zresztą, jak jedna z największych amerykańskich sieci handlowych.

Ponad miesiąc temu informowaliśmy was o tym, że wielcy hollywoodzcy producenci tracą zainteresowanie filmami zapisywanymi na nośnikach UMD. Dziś serwis Hollywood Reporter i agencja Reuters donoszą, iż dwie wytwórnie całkowicie rezygnują z UMD, podobnie zresztą, jak jedna z największych amerykańskich sieci handlowych.

Mowa o Universal Studios i Paramount Pictures, czyli co by nie mówić, rekinach branży filmowej, jak również doskonale znanej sieci Wal-Mart. Wypowiedzi anonimowych przedstawicieli powyższych podmiotów, w kontekście dysków UMD i PSP, są bardzo podobne – „sprzedaż jest marginalna”, „nikt nie ogląda filmów na PSP” itd.

Ponadto trzeba dodać, że niedawno z dystrybucji filmów na UMD wycofała się firma Image Entertainment, a kolejne wytwórnie, tj. 20th Century Fox i Buena Vista, stopniowo zmniejszają nakłady obrazów w tym formacie.

Trzeba przyznać, że nie wygląda to dobrze i wygląda na to, że tak mocno promowany przez SONY format UMD, skończy tylko jako nośnik gier do PSP. Wiele osób, zarówno użytkowników, jak i ekspertów, twierdzi iż z pewnością jedną z decydujących przyczyn takiego stanu rzeczy jest niemożność podpięcia PSP do telewizora i oglądania na nim filmów. Być może w przyszłości specjalna przystawka zmieni tą sytuację, jednak obecnie SONY milczy w tej sprawie.

Przemysław Bartula

Przemysław Bartula

Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego, ale zdobyta w szkołach i na studiach wiedza nie przydała się w karierze zawodowej. Na tę najbardziej wypłynęła fascynacja grami komputerowymi i związane z nią częste wizyty na krakowskich giełdach z elektroniką i grami. To dzięki nim w 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej nieznany wówczas serwis www.gry-online.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie wylądował w zarządzie firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie i przeglądając kolejnego excela z łezką w oku wspomina czasy, kiedy zaczynał dzień od napisania kilku wiadomości.

więcej

gry