Nadchodzące fantasy RPG Dragon Age od mistrzów w swym fachu – BioWare, będzie posiadało specjalny zetaw narzędzi o mocy porównywalnej z tym, jakiego używają twórcy gry.
Nadchodzące fantasy RPG Dragon Age od mistrzów w swym fachu – BioWare, będzie posiadało specjalny zetaw narzędzi o mocy porównywalnej z tym, jakiego używają twórcy gry.
Dragon Age Toolset zapewnić ma możliwość tworzenia własnych przygód i questów – gracze będą wybierać z bogatego zestawu plansz startowych, które później będą modyfikować dodając postacie, zadania czy przerywniki filmowe. Do tego dochodzi edytor skryptów, dzięki któremu będzie można wpływać na zachowania potworów i NPC-ów. Toolset będzie podlegał ciągłym modyfikacjom, które będą wypuszczane jako łatki i dodatki do tegoż.

Narzędzie to, wraz z grą Dragon Age, zostanie zaprezentowane 31 sierpnia na Penny Arcade Expo. Uczestnicy imprezy będą świadkami tworzenia nowej przygody, doświadczą różnorodności ubioru i wyposażenia, przekonają się jak wspaniałe efekty może dać system tworzenia twarzy. A potem na żywo obejrzą rozgrywkę na stworzonym w ten sposób poziomie. Zainteresowanych szczegółami wydarzenia zapraszamy do kliknięcia tu. Pamiętajcie jednak, że sama gra zostanie zaprezentowana na lipskich targach Games Convention już za kilka dni.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Fanowi udaje się ożywić Anthem i jest wychwalany przez społeczność: „To daje mi nadzieję”
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Filip Grabski
Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).