W Baldur’s Gate 2 mógł pojawić się wątek z podróżami w czasie. W alternatywnej przyszłości Wybrzeżem Mieczy rządzić miał główny antagonista pierwszej części serii.
Baldur's Gate II: Cienie Amn oferował wiele różnorodnych wątków, które były istotną częścią zabawy. Okazuje się jednak, że do ostatecznej wersji nie trafił jeden, który wiązał się z podróżami w czasie i głównym antagonistą z pierwszej części serii.
Uwaga spoilery!
Poniższy tekst zawiera informacje dotyczące fabuły pierwszej części serii Baldur’s Gate. Miejcie to na uwadze, jeżeli nie mieliście jeszcze okazji w nią zagrać.
Jak przekazał serwis PC Gamer, odpowiedzialny za to zadanie był James Ohlen, jeden z głównych projektantów Baldur’s Gate 2, który w BioWare spędził ponad 22 lata. Jednym z jego ówczesnych pragnień był wątek związany z podróżami w czasie.
W jego wizji miałoby to polegać na tym, że ktoś używa „Sfery Planarnej, aby cofnąć się w czasie i pomóc wygrać Sarevokowi, a on stałby się dyktatorem Wybrzeża Mieczy”. Jeżeli nie wiecie lub nie pamiętacie – Sarevok to brat protagonisty i jednocześnie jedno z dzieci Bhaala. Był głównym antagonistą w pierwszej części serii, a w dodatku Tron Bhaala do Baldur’s Gate 2 pełnił rolę towarzysza.
Choć zazwyczaj, gdy mowa o podróżach w czasie, fabuła potrafi stać się dość skomplikowana, zdaniem Ohlena wątek miał być raczej niewielki. Zapewniał nawet swoich współpracowników, że całość nie będzie tak duża, jak im się wydaje.
To tylko, jaka to była dzielnica? Dzielnica handlowa? Tylko ta dzielnica. Musimy po prostu wszystko tam zmienić.
Dzielnica, o której mówi Ohlen, to w polskiej wersji Promenada Waukeen. Jest to pierwsze miejsce, które odwiedzamy po wyjściu z lochów Irenicusa na początku Baldur’s Gate 2. Nie jest to wcale mała lokacja i zapewne trzeba by było wprowadzić wiele zmian, aby stała się wersją z przyszłości, w której zwycięża Sarevok.
Ohlen przyznał też, że jego inspiracją była fabuła z komiksu DC Legion of Super-Heroes. Niektórzy występujący w niej bohaterowie zdają sobie sprawę, że znajdują się w błędnej osi czasu i muszą znaleźć sposób na powrót do oryginalnej.
Pomysł Ohlena ostatecznie nie trafił do Baldur’s Gate 2, ponieważ został wstrzymany przez innego projektanta, Kevina Martensa, zanim zdążył przerodzić się w coś większego.
Kevin Martens powiedział: „James, wystarczy. Wystarczy!” Więc ja na to: „Ok, człowieku. Ok, dobra”. Zaprojektowałem to, ale nie napisano jeszcze żadnych dialogów ani nic w tym stylu.
Jak zawsze, gdy dowiadujemy się o porzuconych pomysłach, można odczuć smutek, że ostatecznie nie trafiły one do gry. Jest to jednak standard w przypadku dużych gier. Najważniejsze, że Baldur’s Gate 2, nawet bez wątku z podróżą w czasie, okazał się bardzo dobrą produkcją, która zaskarbiła sobie serca wielu graczy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).