Paweł Sasko krótko podsumował nietypowy problem mieszkańców amerykańskiego miasta z autonomicznymi autami jako kolejna sprawdzone proroctwo Cyberpunka 2077.
Życie dogoniło gry wideo w kolejnej „wesołej” sytuacji, którą „przewidzieli” twórcy Cyberpunka 2077.
Dystopijne wizje typowe dla cyberpunkowych światów to dla niektórych tylko ponura wizja przyszłości, ale od dawna pojawiają się głosy, że życie powoli zaczyna doganiać fikcję. Ostatnio dotyczy to głównie sztucznej inteligencji, bo po początkowej ekscytacji i rozbawieniu internautów zabawnymi grafikami doszliśmy do sytuacji, w której jakakolwiek wzmianka o „AI” spotyka się z ostrą reakcją. Nawet jeśli niekoniecznie chodzi o generatywne SI.
Stacja WSB-TV wyświetliła na swoim drugim kanale materiał na temat „najazdu” sporej grupy autonomicznych aut firmy Waymo bez pasażerów w Atlancie, które krążyły w kółko po ślepych uliczkach amerykańskiego miasta. Według niektórych relacji od kilku tygodni po takich zaułkach miało się kręcić nawet 50 różnych samojeżdżących samochodów, zwykle w okolicach 6:00-7:00 rano. Ktoś nawet postawił znak ostrzegający przed dziećmi (Step2 KidAlert), co zaowocowało utknięciem nawet 8 aut, które nie chciały wjechać na rondo, ale nie potrafiły zawrócić.
Dla mieszkańców jest to powód do niepokoju (głównie w kontekście dzieci i zwierząt), ale znalazły się osoby, którym cała sytuacja skojarzyła się z pewną misją z początku Cyberpunka 2077. Chodzi o zadanie „Delamain, Readmisja” („Epistrophy”), w którym gracz miał za zadanie odnaleźć taksówki uprowadzone przez zbuntowaną sztuczną inteligencję.
Po tym, jak o wszystkim doniósł serwis Kotaku, do sprawy odniósł się Paweł Sasko, główny projektant zadań Cyberpunka 2077, a obecnie zastępca reżysera przy Cyberpunku 2. Polski twórca skwitował sprawę krótko: „Widzę, że trafiliśmy z kolejnymi przewidywaniami”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).