Prezes Saber Interactive odniósł się do afery wokół rzekomego zastąpienia deweloperki przez ChatGPT. Jego wypowiedź spotkała się jednak z ostrą krytyką, choć niektórym przypadła ona do gustu.
Przedwczoraj przedstawiliśmy sytuację nowej gry Saber Interactive zatytułowanej Rideshare „Stimulator”. Była scenarzystka produkcji, Stella Sacco, przekazała, że w trakcie prac została zastąpiona przez ChatGPT w 2023 roku, czemu studio stanowczo zaprzeczyło. Na tym jednak sprawa się nie skończyła, a nawet przerodziła się w niemałą dramę.
Jako że sytuacja wokół Rideshare „Stimulator” zrobiła się całkiem głośna, w dyskusję włączył się sam Matthew Karch, prezes Saber Interactive. Wczoraj przesłał on oświadczenie, które zostało opublikowane na łamach serwisu This Week In Video Games.
Stella? Kto? Musiałem zapytać Claude’a, ponieważ nigdy z nią nie rozmawiałem ani jej nie widziałem. Mówiliśmy już, że wykorzystujemy AI w niektórych elementach gry i zaktualizujemy stronę na Steamie, gdy ostatecznie ustalimy zestaw funkcji.
Chcę wyjaśnić, że gdyby cały scenariusz fabularny zdobył jakąś nagrodę, odebrałaby ją osoba, która może wejść na scenę i ją przyjąć. Od początku zamierzaliśmy to ujawnić, ale Stella złamała klauzulę poufności i upubliczniła tę informację, zanim byliśmy na to gotowi.
Karch przekazał, że Stella została zastąpiona przez „kogoś bardziej utalentowanego”, a zwolniono ją „z wielu powodów”. Ponadto lubiła wzbudzać kontrowersje i z perspektywy czasu nie miałby problemu z zastąpieniem jej nawet przez AI.
Co do samego wykorzystania sztucznej inteligencji w Rideshare „Stimulator”, Karch uważa, że w tym przypadku nie powinno to być problemem, ponieważ gra będzie sprzedawana w niższej cenie. W wiadomości dla serwisu GameFile wyjaśnił natomiast, że fabuła została napisana przez ludzi, nawet jeśli nie jest zbyt wybitna.
To ludzie napisali całą historię, od początku do końca. To znaczy, może nie jest to proza na poziomie Szekspira, ale i tak jest lepsza od tego, co byłby w stanie stworzyć Claude. Chociaż, szczerze mówiąc, z tego, co słyszę od mojego zespołu, to stwierdzenie może nie dotyczyć autorki, o której mowa.
Warto także wspomnieć, że na Steamie pojawiła się już informacja o wykorzystaniu AI w Rideshare „Stimulator”. Wynika z niej, że technologia jest wykorzystywana do „generowania głosów oraz niektórych tłumaczeń”. Dodatkowo opcjonalny tryb Free Ride zawiera wygenerowane przez AI misje, a w stacjach radiowych niektóre piosenki również wygenerowała AI.
Stella Sacco odniosła się już do słów Karcha w poście w serwisie Bluesky. Potwierdziła, że widziała wszystkie „okropne rzeczy”, jakie napisał o niej prezes Saber. Uważa, że została przez niego zaatakowana, ponieważ nie chciał on, aby ludzie dowiedzieli się o wykorzystaniu AI.
Wszystko, co powiedziałam, było prawdą. A oto kolejna prawda: to oświadczenie jest żałośnie niegodne prezesa jakiejkolwiek firmy, a w połączeniu z wykorzystaniem AI wyrządzi reputacji Saber znacznie większe szkody, niż kiedykolwiek mogłoby wyrządzić mojej. Dla wielu osób ta tyrada będzie pierwszym zetknięciem z marką Saber. […] Nie żałuję tego, co powiedziałam, a wszyscy mogli zobaczyć, jakim człowiekiem jest osoba stojąca na czele Saber Interactive.
Jak można się było spodziewać, na prezesa Saber wylało się sporo krytyki. Wielu osobom nie spodobał się chociażby sposób, w jaki Karch sformułował swoją wypowiedź. Liczne nieprzychylne komentarze dotyczą także samego wykorzystania AI, które wciąż budzi spory sprzeciw części graczy. Wystarczy zajrzeć m.in. do dyskusji na Steamie.
Czy bycie egocentrycznym dupkiem, który nienawidzi prawdziwych deweloperów, jest jakimś warunkiem koniecznym, żeby zostać prezesem firmy z branży gier?
Czy prezesi rywalizują ze sobą o to, kto komunikuje się w najgorszy możliwy sposób, a my po prostu o tym nie wiemy?
No cóż, wygląda na to, że Saber trafia na listę „firm, od których nie kupuję gier, bo ich prezes jest dupkiem”. Mógł podejść do tego choć trochę profesjonalnie, ale zamiast tego postanowił zachować się jak kompletny palant. Super.
Najpierw mówi „Stella? Kto?”, a potem sam dokładnie wyjaśnia, kim ona jest. Absolutnie paskudny człowiek.
Warto jednak zaznaczyć, że istnieje też druga strona medalu. Nie brakuje bowiem osób, które chwalą postawę Karcha i jego swobodne podejście. Część komentujących krytycznie odnosi się również do aktywistycznych poglądów Sacco, która według profilu w serwisie LinkedIn uważa, że najlepsze gry i historie tworzą „zróżnicowane zespoły”.
To świetna, ludzka odpowiedź na kogoś, kto obrzuca twoją firmę błotem. Chciałbym, żeby więcej prezesów wypowiadało się w ten sposób, zamiast używać ugrzecznionego, bezpiecznego prawniczego bełkotu.
Świetny prezes. Potrzebujemy deweloperów, a nie aktywistów.
Nie lubię tego mówić… ale jeśli ta scenarzystka wygląda albo zachowuje się w ten sposób, to jej zwolnienie prawdopodobnie wyszło grze na dobre. W branży gier jest wielu kiepskich scenarzystów, którzy pogrążają własne gry, wciskając do nich swoje osobiste poglądy i aktywizm, zamiast skupić się na stworzeniu możliwie najlepszej gry.
Jak cała ta sytuacja ostatecznie odbije się na Rideshare „Stimulator”, zobaczymy dopiero po jej wydaniu.Data premiery gry nie jest jeszcze znana.
Więcej:Czy rozpoznasz opowiadanie napisane przez AI? Badanie pokazuje, że intuicja nas zawodzi

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).