Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Stop Killing Games bez szans na sukces? Walka o „życie” gier okiem ekspertki

Zdaniem ekspertki Stop Killing Games może mieć niewielkie szanse na ugranie czegokolwiek. Uważa, że stworzenie regulacji, o które walczą gracze, będzie bardzo trudne.

Stop Killing Games bez szans na sukces? Walka o „życie” gier okiem ekspertki, źródło grafiki: Ubisoft / Stop Killing Games.
Stop Killing Games bez szans na sukces? Walka o „życie” gier okiem ekspertki Źródło: Ubisoft / Stop Killing Games.

Akcja Stop Killing Games cały czas trwa, mimo iż w połowie czerwca Komisja Europejska stwierdziła, że nie zamierza wprowadzać żadnych nowych obowiązków dla wydawców. Mimo niewzruszonej postawy organizatorów niektórzy gracze stracili nadzieję, że uda się cokolwiek ugrać, a optymizmu Rossa Scotta nie podziela także Ceila Pontin, ekspertka ds. polityki dotyczącej gier wideo w firmie konsultacyjnej Flux Digital Policy.

SKG okiem ekspertki

W wywiadzie dla serwisu The Game Business Pontin zwróciła uwagę, że istnieją już ramy prawne obejmujące sytuacje, o które walczy SKG. W związku z tym niekoniecznie potrzebne są nowe regulacje i jest mało prawdopodobne, aby organizatorzy akcji zdołali ugrać coś więcej.

Czy prawa konsumentów są naruszane? Cóż, one już istnieją, żeby je naruszać. Istnieją już ramy prawne pozwalające radzić sobie z tego rodzaju kwestiami, dotyczące chociażby konieczności realizowania umów zgodnie z warunkami świadczenia usług oraz tego, czy dostarczone treści cyfrowe lub usługi odpowiadają oczekiwaniom konsumenta i temu, co mu obiecano. Część takich regulacji już istnieje i w praktyce zapewnia to, czego obecnie się domaga.

Pontin stwierdziła, że rozumie pasję graczy i dlaczego ta sprawa jest dla nich ważna. Zwróciła jednak uwagę na rozbieżność pomiędzy tym, czego ludzie mogą się domagać, a tym, co jest faktycznie możliwe do spełnienia nie tylko pod względem technologicznym, ale też w kontekście istniejących już przepisów.

Problemem jest także duża różnorodność gier. O ile łatwo sobie wyobrazić rozwiązanie dla takiego The Crew, którego część można było ogrywać samodzielnie, o tyle ciężej byłoby zrobić to w przypadku tytułów MMORPG. Zdaniem Pontin stworzenie jednej zasady, która nakazuje pozostawienie gier w grywalnym stanie po zakończeniu ich rozwoju, może być praktycznie niemożliwe.

Wiele z tych kwestii jest skomplikowanych, szczególnie gdy próbuje się zastosować jedno rozwiązanie w tak zróżnicowanej branży. Różnorodność dotyczy nie tylko gatunków gier, ale również tego, czy są one wieloosobowe, czy jednoosobowe, czy wymagają lobby, także czy też architektury serwerów i stojącej za nimi technologii. Do tego dochodzą bardzo różne firmy – od studiów składających się z jednej czy dwóch osób, po wielomiliardowe korporacje zatrudniające tysiące pracowników. […] Nie jestem pewna, czy istnieje jedno rozwiązanie, które mogłoby się sprawdzić, nawet gdyby była polityczna wola, by wprowadzić odpowiednie przepisy.

Gry w rękach fanów to nie taka prosta sprawa

Jednym z często proponowanych rozwiązań jest oddanie gry w ręce społeczności. Pontin wyjaśniła, że w praktyce to również nie jest takie proste. Gra składa się z wielu elementów, takich jak kod, grafika, scenariusz czy udźwiękowienie. Prawa do każdego z nich mogą należeć do różnych firm i osób. Wydawca może więc nie mieć prawnej możliwości przekazania gry fanom, nawet gdyby faktycznie chciał to zrobić. Do tego dochodzą również aspekty techniczne.

Jeśli jako twórca gry chcę zakończyć jej rozwój i przekazać ją fanom, może ona być zależna od całej sieci różnych zewnętrznych usług, które wykonują rzeczy, za które sam nie odpowiadam. Być może mógłbym przekazać również związane z nimi umowy, gdyby udało się to odpowiednio zorganizować. Ale co się stanie, jeśli jedna z tych usług upadnie, zostanie wykupiona albo po prostu z jakiegoś powodu przestanie istnieć? Co wtedy stanie się z grą, która była od niej zależna?

SKG powołuje się na przepisy dotyczące prawa ochrony konsumenta. Na swojej stronie internetowej zwraca uwagę, że „kupując produkt, nie powinien on ulegać samozniszczeniu”. W odpowiedzi na to Pontin stwierdziła: „W innych obszarach regulacji to tak nie działa. Myślę, że osobom, które nigdy wcześniej nie zetknęły się z takim podejściem, trudno jest od razu je zrozumieć”.

Przyznała też, że „może istnieć jakieś idealne rozwiązanie, promowane przez naprawdę zaangażowane osoby w tej dziedzinie, ale nawet ono może się nie sprawdzić”. Mimo to uważa, że SKG już przyniosło ważny efekt w postaci zwiększenia świadomości graczy na temat tego, co tak naprawdę kupują w cyfrowych sklepach.

Warto przy tym dodać, że organizatorzy Stop Killing Games zdają sobie sprawę z wielu z tych problemów. Po czerwcowej decyzji KE mówili oni nie tylko o możliwych zmianach w Akcie o sprawiedliwości cyfrowej i dochodzeniach w poszczególnych krajach, ale też – niejako powtarzając słowa Pontin – o oparciu się na już istniejących przepisach w walce z „zabijaniem” gier wideo.

Co więcej, Ross Scott niedawno odbył rozmowę z Kylem Orlandem z serwisu Ars Technica. W jej trakcie odniósł się do niektórych kwestii poruszonych przez Pontin, w tym wielopoziomowych licencji, i powtórzył, że „dodatkowe koszty” i komplikacje prawne nie byłyby problemem – gdyby deweloperzy i wydawcy brali pod uwagę koniec „życia” gry od samego początku produkcji. Tyle że, jak to ujął, bez narzuconego obowiązku firmy zwyczajnie nie czują potrzeby, by robić cokolwiek w tym kierunku.

The Crew

The Crew

PC PlayStation Xbox
Koniec działania: 2 grudnia 2014
The Crew - Encyklopedia Gier
7.7

GRYOnline

7.6

Gracze

6.3

Steam

6.2

OpenCritic

Oceń Grę

Marcin Bukowski

Autor: Marcin Bukowski

Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).

Szef Saber Interactive wolałby fabułę od AI niż od zwolnionej scenarzystki. Jego kontrowersyjna wypowiedź podzieliła graczy

Następny
Szef Saber Interactive wolałby fabułę od AI niż od zwolnionej scenarzystki. Jego kontrowersyjna wypowiedź podzieliła graczy

Koniec płyt to tańsze gry na PlayStation? Były szef Square Enix komentuje decyzje Sony i wskazuje na Steama

Poprzedni
Koniec płyt to tańsze gry na PlayStation? Były szef Square Enix komentuje decyzje Sony i wskazuje na Steama

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl