Pecetowi fani The Blood of Dawnwalker za jakiś czas mogą doświadczyć rozgrywki w oczekiwanych 120 fps-ach. Z tym żądaniem społeczności nie zgadza się jednak reżyser gry, Konrad Tomaszkiewicz.
Studio Rebel Wolves przygotowuje pierwszą dużą aktualizację do gry The Blood of Dawnwalker, która wprowadzi kilka istotnych zmian. Wśród nich jest m.in. nowy poziom trudności oraz ulepszenia wydajności pecetowej polskiej wersji produkcji.
Jedną z nowości, której szczególnie żąda znaczna część użytkowników komputerów osobistych, jest opcja znacznego zwiększenia lub wręcz zniesienia maksymalnej liczby klatek na sekundę. Liczni fani wprost domagają się możliwości rozgrywki w ponad 120 fps-ach, z czym nie do końca zgadza się reżyser The Blood of Dawnwalker oraz jednocześnie szef studia Konrad Tomaszkiewicz.
Podczas rozmowy z serwisem Eurogamer Tomaszkiewicz podkreślił, że przygoda Coena nie jest shooterem, więc tak olbrzymia liczba klatek na sekundę nie powinna mieć większego znaczenia. Mimo wszystko zespół będzie starał się zagwarantować graczom tego typu ustawienia graficzne.
[...] widzisz, że gra działa dobrze – powyżej 60 kl./s – a ludzie i tak narzekają, że nie ma 120, tylko 90 czy 70... Rozumiem to, ale w tej grze chodzi o coś innego. To nie jest strzelanka – to nie jest tytuł, w którym ma to aż takie znaczenie.
Jednakże ludzie oczekują dobrej wydajności, a nawet wydajności powyżej dobrej – to zrozumiałe. Pracujemy nad tym i będziemy pracować dalej – powiedział Tomaszkiewicz.
Nie wiadomo, czy opcja rozgrywki w ponad 120 klatkach na sekundę pojawi się w najbliższym, październikowym patchu, ale pecetowi gracze mogą z pewnością spodziewać się jej w przyszłości.
Więcej:Wardogs: sezon 2. już za 22 dni. Cena będzie rosnąć wraz z rozwojem gry
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.