Do The Blood of Dawnwalker zmierza tryb Nowa Gra Plus. Niewykluczone, że w jakimś stopniu rozwiąże on problem upływu czasu, który utrudnia poznania pełnej zawartości gry.
Konrad Tomaszkiewicz, szef studia Rebel Wolves i reżyser The Blood of Dawnwalker, potwierdził w niedawnej rozmowie z Szymonem Roszczyniałą z PlayStation Polska, że polskie RPG otrzyma tryb Nowa Gra Plus. Deweloper nie chciał jednak powiedzieć, kiedy dokładnie zostanie on udostępniony.
Roszczyniała zdziwił się, słysząc to zapewnienie, i skwitował je stwierdzeniem: „Myślałem, że to nie ma sensu”. Chodziło mu zapewne o fakt, iż mając 30 dni i nocy na uratowanie swojej rodziny, Coen musi się rozwinąć, chcąc stanąć w szranki z Brencisem, a znaczna część umiejętności, które nabywa bohater, kosztuje jednostki czasu.
Paradoksalnie jednak tryb Nowa Gra Plus może okazać się lekarstwem na kontrowersyjny upływ czasu w The Blood of Dawnwalker, który może, lecz nie musi powrócić w kontynuacji. W zależności, jak Rebel Wolves podeszłoby do balansu w NGP, posiadanie od początku rozwiniętego Coena pozwoliłoby graczom poświęcić zdecydowaną większość jednostek czasu na zadania i aktywności, które również ich wymagają („darmowa” jest tylko swobodna eksploracja). Tym samym podczas drugiego przechodzenia gry możliwe stałoby się poznanie niemal całej zawartości – Tomaszkiewicz twierdzi bowiem, że obecnie, w normalnym trybie, da się zobaczyć ok. 80% tego, co przygotowali twórcy.
Oczywiście na tę chwilę nie wiemy ani kiedy tryb Nowa Gra Plus zawita do The Blood of Dawnwalker, ani tym bardziej nie znamy zasad, jakimi będzie się on rządził. Niemniej jako że stanowił on jedno z częściej artykułowanych życzeń graczy od premiery, dobrze wiedzieć, że jest w planach polskich deweloperów.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.