Wielki sukces The Blood of Dawnwalker w 48 godzin od premiery. RPG współtwórców Wiedźmina 3 osiąga ważny kamień milowy i ma „bardzo pozytywne” oceny na Steam.
Studio Rebel Wolves ma powody do zadowolenia. Nie minęło jeszcze 48 godzin od premiery The Blood of Dawnwalker, a RPG polskiego studia sprzedało się w nakładzie miliona egzemplarzy.
Dziękujemy za granie, udostępnianie, wspieranie i bycie częścią społeczności – napisało Rebel Wolves w lakonicznym komunikacie, do którego dołączyło grafikę informującą o sprzedaży.
To niewątpliwie wielki sukces naszego rodzimego studia, zwłaszcza że idzie za nim coraz większe zadowolenie graczy. Dość powiedzieć, że The Blood of Dawnwalker ma już na Steamie ponad 9300 recenzji – w ciągu niespełna doby przybyło około 2000 – a 81% z nich stanowią opinie pozytywne, co przekłada się na „bardzo pozytywny” odbiór na platformie Valve. Przypomnijmy, że tuż po premierze było z tym nieco gorzej i dodajmy, iż oceny w PS Store są jeszcze lepsze – jest ich ponad 3500, a średnia not wynosi 4,6/5.
Warto też odnotować, że The Blood of Dawnwalker przyciąga bardzo stabilną liczbę graczy na Steamie. Pobicie rekordu aktywności z dnia debiutu – 64 438 jednoczesnych graczy – wydaje się kwestią czasu, jako iż wczoraj ok. godz. 19:00 w RPG Rebel Wolves grało w jednej chwili 62 588 osób, a teraz, gdy piszę te słowa, w grze przebywa 64 255 graczy.
Jak wspomniałem we wczorajszej wiadomości, Rebel Wolves wypuściło pierwszy hotfix, który naprawił kilka błędów. Spieszę donieść, że w międzyczasie pojawił się drugi, z jedną zaledwie poprawką, mianowicie dodaniem wsparcia dla kontrolera DualSense na Steamie. Brak usprawnienia wydajności może być nieco rozczarowujący, ale z drugiej strony mamy weekend, więc można się spodziewać, iż w następnym tygodniu pojawi się większa aktualizacja, która skupi się właśnie na optymalizacji.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.