Plany zamienienia części prawdziwego Miami w Vice City mogą spalić na panewce. Na drodze ambitnej kampanii promocyjnej GTA 6 stanęła bowiem lokalna policja.
Jakiś czas temu informowaliśmy, że władze hrabstwa Miami-Dade prowadziły rozmowy z Rockstar Games na temat szeroko zakrojonej kampanii promocyjnej GTA 6. Pomysł zakładał, że przy okazji listopadowej premiery prawdziwe Miami częściowo zmieni się w Vice City. Teraz okazuje się, że ambitne plany napotkały poważnego przeciwnika – lokalną policję.
Przypomnijmy, że inicjatywa wyszła od przedstawicieli hrabstwa, którzy 29 czerwca przesłali Rockstarowi prezentację z propozycjami współpracy. Wśród pomysłów znalazły się elementy inspirowane Vice City na lotnisku Miami International Airport, specjalne oznakowanie stacji Metromover i Metrorail, instalacje w PortMiami czy wydarzenie poświęcone lokalnej kulturze motoryzacyjnej.
Nie wszystkim spodobał się jednak pomysł wykorzystania publicznej przestrzeni do promocji GTA 6. Przeciwko inicjatywie zdecydowanie wystąpiła szeryf Miami-Dade Rosie Cordero-Stutz. Jej zdaniem charakter serii stoi w sprzeczności z działalnością miejscowych służb.
Grand Theft Auto to seria gier oparta na działalności przestępczej. Jej fikcyjny świat obejmuje morderstwa, rozboje, handel narkotykami, kradzieże samochodów, przemoc wobec organów ścigania oraz inne zachowania, którym zapobieganie jest codziennym zadaniem mężczyzn i kobiet z Biura Szeryfa Miami-Dade – stwierdziła Cordero-Stutz.
Podobnego zdania jest komisarz hrabstwa Juan Carlos Bermudez. Jego zdaniem lokalne władze powinny promować prawdziwe Miami-Dade, a nie jego fikcyjną wersję kojarzoną przede wszystkim z przestępczością i przemocą.
Sprzeciw nie oznacza jeszcze, że projekt został pogrzebany. Jak podkreślał rzecznik burmistrz Miami-Dade Danielli Levine Cavy, żadne porozumienie z Rockstarem nie zostało dotychczas formalnie zawarte ani zatwierdzone, a wszystkie pomysły muszą przejść odpowiednią procedurę.
Na tym jednak historia się nie kończy. Równolegle w samym Miami powstał kolejny pomysł na wykorzystanie gigantycznego zainteresowania GTA 6. Komisarz Damian Pardo przygotował projekt przepisów, które tymczasowo poluzowałyby ograniczenia dotyczące reklam w centrum miasta.
Dzięki temu od 15 października do 31 grudnia mogłyby tam pojawić się banery, reklamy na budynkach oraz inne instalacje promujące nadchodzącą produkcję. Maksymalnie dopuszczono by sześć takich reklam, a Rockstar miałby zapłacić 202 tysiące dolarów za każdą z nich. Przy wykorzystaniu wszystkich miejsc oznaczałoby to ponad 1,2 mln dolarów wpływów.
Pieniądze nie trafiłyby przy tym do ogólnej kasy miasta. Miałyby zostać przeznaczone na rozwój rozległej przestrzeni publicznej. Projekt ma być rozpatrywany przez miejską komisję 10 września.
Wszystko wskazuje więc na to, że Miami i GTA 6 mogłyby skorzystać na wzajemnej promocji, ale droga do zamienienia części miasta w prawdziwe Vice City nie będzie prosta. Zwłaszcza że tym razem policja nie ściga graczy za kradzieże samochodów czy strzelaniny, lecz próbuje zatrzymać całą kampanię, zanim ta na dobre wystartuje.
Więcej:GTA 6 zachwyca graficznie, ale eksperci mają dwa zastrzeżenia

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.