Dobra, darujmy sobie ten temat, bo zaczyna się robić dziwnie tutaj. Mimo wszystko dzięki za chęci.
Normalne by było gdyby zabrudzenia były wynikiem codziennego użytku. Ale skoro syf pojawia się zawsze w tych samych miejscach i nawet gdy okulary nie są używane, to ewidentnie coś jest nie tak.
No tak, zapomniałem, że mogli mnie przecież oszukać i zamiast szkła mam plexi. Cholera :/
Widzę, że wiesz lepiej, jakie mam i jakie muszę mieć szkła. Gdyby to była kwestia 150 zł, to nie zakładałbym tematu.
Tak, tyle, że nie sprzedajesz gry a konto z grą do niego przypisaną. Każdy o tym wie. Do tego jest to nielegalne działanie więc równie dobrze mógłbyś polecić pobranie pirata.
Konto z grą, to jak płyta w pudełku :D Nielegalność tegoż procederu natomiast, to już (nie)problem osób sprzedających i kupujących. Poza tym jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż piractwo, bo jednak trzeba tę grę kupić, więc twórcy na tym zarabiają. Tak wiem, można wyrwać gry za friko lub kupić kluczyk za pińć cyntów, ale przyjmijmy, że w tym przypadku rozchodzi się o zakup za pełną cenę.
Oddawać gry nie musisz - oni sami mogą CI bez problemu ją ODEBRAĆ kiedy tylko zechcą. Całą bibliotekę.
Bla, bla, bla. My nie o tym.
możesz spróbować z myjką ultradźwiękową
Chyba wiem co to. Nie mam dostępu do takiego urządzenia.
Szkła to szkło szkło. Żadne tworzywo. Zobaczę z tą pastą, ale nie mam samochodu, więc zawitam do garażu kolegi.
Okulary w etui zawsze leżą prawidłowo, bo jest uformowane tak, że inaczej się nie da. Zanim coś oblazło mi szkła, czyściłem je na sucho szmatką od producenta szkieł i wystarczało, i tylko w razie konieczności. Zwykły płyn czyli jaki? Ekstra do okularów?
Czy w nowej wersji forum wróci kropeczka do podwieszania wątków z pozycji głównej strony z tematami?
Rynce mi już opadają, a w głowie brak pomysłów. Jakiś czas temu zasyfilło mi czymś szkła w okularach i od tamtej pory nie potrafię ich porządnie wyczyścić. To znaczy mogę je wytrzeć, że błyszczą się ulala, ale po jakimś czasie pojawiają się dziwne ślady, plamy i robią się dziwnie mętne. Myślałem już, że to ja jakiś ciapus jestem i sam sobie je palcuję czy cuś, ale ostatnio wyczyściłem i dwa dni nie nosiłem. Możecie się domyślić, jak wyglądały po 48 godzinach. Kupowałem już super duper szmatki, waciki, płatki i inne ciulstwa. W ruch poszedł też płyń do naczyń, alkohol, a nawet ocet (nie mam na szkłach rzadnych filtrów). Nic nie pomaga :( Zawsze po jakimś czasie syf powraca i to w centralnych miejscach, że później gówno widać. Byłem też w salonie, gdzie kupowałem moje bryle i miła pani je wyczyściła. Czyste były trzy dni, łał :/ Zadzwoniłem, wyraziłem swoje niezadowolenie i zaproponowali wymianę szkieł, ale za dopłatą. Nie uśmiecha mi się wydawać sporej kasy, bo potrzebuję ekstra szybki, więc próbuję sam coś zdziałać. Kumpel, który ma w garażu sprzętu od wuja, zaproponował szlif lub piaskowanie o_0 Chyba sobie żartował. Albo?
Co jeszcze mogę zrobić sam? Benzyna? Rozpuszczalnik? Kwas siarkowy? ;)

Jak zobaczyłem że z Srebrnego surfera zrobili kobietę to sobie daję spokój z tym filmem.
No cóż poradzić? Toż to Shalla-Bal stworzona przez Stana Lee and Johns Buscema w 1968 roku.
To spróbuj ją odsprzedać.
Znam osoby, które ten problem obeszły. Dla każdej kupionej gry, tworzą osobne konta Steam. Po ograniu, czyszczą osiągnięcia z pomocą SAM i sprzedają. Z tego co się orientuję, to na brak zainteresowania nie narzekają. Mnie osobiście problem braku możliwości odsprzedania gier cyfrowych nie dotyczy, bo dokonuję tzw. świadomych zakupów, ale jak widać, można sobie z tym poradzić. Wystarczy ruszyć głową.
Ja też nigdzie nie napisałem, że to poziom London Orchestra. Choć gdyby to rozbudować tak, jak napisałeś i z użyciem prawdziwych instrumentów, to można by to było uratować, bo mimo sztuczności i fałszu aż takie tragiczne nie jest. I myślę, że raczej też o coś takiego chodziło osobom, które stwierdziły, że nadaje się do Wieśka. Bo w takiej formie można to tylko traktować jako ciekawostkę.
Jakiś czas temu pisałem o takim scenariuszu pod którymś z Motoprzeglądów. Szkoda, że nawet nie wysilili się na jakiś rabat dla graczy, którzy mają poprzednie części lub w ogóle cokolwiek na "do widzenia".
Na potrzeby szkolnego przedstawienia opartego o prozę Sapkowskiego z Geraltem stworzyłem z pomocą AI prawie 9 minutowy utwór. Wygenerowanie wszystkich dźwięków i partii wokalnych zajęło mi prawie tydzień i kolejne kilka dni, aby to wszystko zmontować. Efekt końcowy wyszedł na tyle dobrze, że nie chcieli mi uwierzyć, że to wygenerowałem w domu. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że mogłoby to śmiało wylądować na ścieżce dźwiękowej do kolejnej gry The Witcher. Dla mnie AI było jedynie instrumentem. Osobiście uważam, że jest spora różnica między stworzeniem skomplikowanego utworu, a takim wygenerowanymi z jednego promptu. Tak, to jest sztuka.
Ale to ma się klikać z pozycji wyszukiwarki Google, a nie Gry-Online. Wiecej ludzi kliknie w tytuł o 107 milionach odsłon filmu z Urbanem, niż z Mortal Kombat.
To oczywiste. Podanie tytułu odsiałoby niezainteresowanych tematem MK. A sam Karl Urban działa już, jak magnes.
Ja to bym chciał większą kontrolę nad biblioteką gier. Przydałyby mi się podgrupy, a nawet edycja tytułów gier.
Dla mnie pozycja obowiązkowa! Niedawno obejrzałem sobie wszystkie filmy, a tu taka niespodzianka. Gęba mi się cieszy, że Cenobici mają swój oryginalny wygląd.
[link]
Dlatego jej połowa skończyła na plecach Predatora?
Ale widziałeś już film i wiesz z jakiego powodu w ogóle straciła donlą część czy może czytałeś scenariusz?
Że całe plemię Indian, najlepsi wojownicy nie dali sobie z nim rady, ale za to girl power już na luzie? A już scena jak zeżarła jakiegoś grzybka, który schłodził jej ciało w kilka sekund do stanu że Predzio nie mógł jej zobaczyć, to już qrwa hit. Normalny człowiek po takiej akcję jebnąłby o ziemię i już nie wstał, ale nie, ona za to skakała jak małpa i pocięła Predatora. No bardzo się ten film trzyma kupy, z przewagą kupy :)
Rozdupiają mnie takie ludki, które w kinie rozrywkowym SciFi doszukują się realiów z życia codziennego. Poza tym na temat tego dlaczego indianka poradziła sobie z Predatorem zostało już tak wiele powiedziane i napisane, że aż dziw, że jeszcze kogoś to dziwi.
Jestem mocno rozczarowany tym, jak obecnie wygląda i co oferuje Solar Crown. Minęło już trochę czasu od premiery, a twórcy dopiero przedstawiają plan wprowadzania elementów rozgrywki, które w takim TDU były dostępne od razu. Za każdym razem gdy uruchamiam tę grę, sesja trwa maksymalnie 30 minut i zwyczajnie mi się odechciewa dalej grać. Nie potrafię sobie przypomnieć czy była kiedykolwiek jakaś inna gra, która równie mocno mnie zawiodła. Może Forza Motorsport? Mam cichutką nadzieję, że chociaż Gear.Club 3 będzie fajny, ale trzeba jeszcze na niego poczekać.
Przeciętnie!? To co by musiało być w tym zwiastunie, żeby było dobrze? Od strony audiowizualnej to się prezentuje fenomenalnie.
Cytuję:
Yautia jest kilka rodzajów, różniących się od się od siebie wyglądem, kodeksem, zachowaniami, zwyczajami czy uzbrojeniem. Wszystko zależy u nich od tego z jakiej części planety pochodzą...zupełnie jak ludzie
Zjadłem zęby na filmach, komiksach i grach z Predatorem. Taka konwencja jak najbardziej do mnie przemawia. W końcu coś świeżego w tym temacie.
Na kartach nVidii też jeszcze nie jest super, ale to kwestia czasu. A gdy już będzie można uruchomić ze wszystkimi bajerami graficznymi, to już w ogóle będzie bajka.
Gra prezentuje się mało interesująco, ale co tutaj niby jest takiego woke i sscffelone lolkowe rozwolnienie, i politycznie poprawne?
Te 30k/s to nie jest znowu taka tragedia. Od paru dni gram w DriveClub na PC w taki sposób i przyzwyczaiłem się już po około 30 minutach. Jeśli jest stabilnie, to można śmiało grać.
4
Nie wiem o co tu chodzi, ale co mi tam.
Całe to show z klikaniem 1 i 2 na czacie, i odkrywaniem kolejnych postaci, dało więcej frajdy niż trailer. Ale kij tam z MK, nowy TRON zapowiada się rewelacyjnie!
Nie ma co, od pierwszego trailera każdy następny był jeszcze lepszy i wygląda to naprawdę dobrze. Dodatkowo inne gatunki obcych form życia i robi się bardzo interesująco. Ciekawy tylko jestem czy pomrukiwania Predatora, które pojawiły się w jednym ze zwiastunów, to zapowiedzi mariażu obu uniwersów, czy po prostu była to zbieżność dźwięków. Technicznie całość wygląda zajebiście!
Niektórzy muszą mieć nawet małpie skrzeki przetłumaczone na j. polski, bo bez tego świat legnie w gruzach.

GRID Legends
Wróciłem do gry po długiej przerwie i pochłonęło mnie bez reszty. Zapomniałem już, jak cholernie dobra to jest gra. I aż płakać się chce, wiedząc, że nie będzie już kolejnych części.
Afterfall: InSanity
Ostatni raz grałem w 2014 roku, a naszła mnie ochota po obejrzeniu zwiastunów do Cronos: The New Dawn. Toporna i bardzo brzydko wyglądająca gra, ale z nieziemskim klimatem, którego mogą pozazdrościć nawet obecne wielkie tytuły.
Supergirl jest w filmie raptem 30 sekund. Wchodzi i wychodzi, niczym Balcerzak. A nie, Balcerzak nie wyszedł :P
Co nie zmienia faktu, że film niczego w kwestii jej pochodzenia nie zmienia.
Lokalizacje, jakie by nie były, wiążą się zawsze z dodatkowym kosztem. Prawie zawsze są dokonywane przez specjalne studia zewnętrzne, więc nie ma mowy o cięciu kosztów lub oddelegowania tylko paru osób z zespołu do zrobienia tłumaczeń. Gry pojawiają się w językach takich krajów, gdzie potencjalny zysk jest największy. Język angielski gwarantuje go największy.
spoiler start
A coraz częściej się zdarza, że nawet nasi rodzimi deweloperzy pomijają j. polski na rzecz innych języków. Ach ci nasi niedobrzy programiści.
spoiler stop
Ja taką grafikę odebrałbym raczej na zasadzie, że wyśmiewają ułomność AI właśnie w kontekście nawet tak mało skomplikowanych obrazków i dlatego zatrudniają grafików.
Blümchen, to zdecydowanie Herz an Herz. To znają nawet ci, którzy myślą, że tego nie znają.
[link]
Te trzy dodatki, to:
- Arma 2: Army of the Czech Republic
- Arma 2: Private Military Company
- Arma 2: British Armed Forces
Skoro je chcesz, to chlapnij tu maila i wyślę.
Do ARMA 2 gdzieś na Humble Bundle kiszą mi się kluczyki z podstawki i dodatków. Nie doszedłem do tego, żeby zagrać. Pewnie wrzucę na Bazar za symboliczną złotówkę. Natomiast ARMA 3 już z kolegami trochę ograłem i w zgranym gronie potrafi dostarczyć sporo frajdy.
Ewidentnie widać, że forma nielegalnych wyścigów została już mocno wyeksploatowana. Wraz z premierą Underground seria zaliczyła obrót o 180° (z małymi wyjątkami), fajnie było, ale żeby można teraz było mówić o jej ratowaniu, to trzeba zaryzykować i ponownie zrobić obrót o 180°. Remaster Hot Pursuit z 2010 idealnie pokazuje, że miałoby to sens. Gra bardzo mocno przypomina/nawiązuje do pierwszych gier z serii, a aktywne póki co serwery i crossplay sprawiły, że można świetnie bawić się o każdej porze dnia i nocy. W porównaniu z takim Unbound, gra prezentuje bardzo prostą rozgrywkę, bez jakiegoś udziwniania, a ludzi w sieci gra całkiem sporo i nie problem znaleźć chętnych do gry w każdym z trybów zabawy. Co mi się też bardzo podoba, to zero tuningu. W każdym wyścigu wsiadamy do stockowego samochodu i na trasie liczy się wyłącznie nasz skill i znajomość mapy oraz skrótów.
Gdybym miał wpływ na formę kolejnego NFS, to poszedłbym w kierunku pierwszych pięciu części z naciskiem na NFS 3 i 4. Widząc, jak słabnie marka, nie miałbym w tedy nic do stracenia i zaryzykowałbym.
Niektóre misje w IGI 1 były niesamowicie trudne i wymagały wielokrotnego podejścia co irytowało część graczy.
Czyli ciebie i kogo jeszcze?
no to jednak wychodzi na to że psychopatę z niego zrobili. Nie dość że słabeusza to jeszcze psychopata z niego wyszedł.
Palnąłeś głupotę, zielele ci wyjaśnił, a ty zamiast przyjąć to do wiadomości, dalej rżniesz głupa.
czy za korektę też odpowiada u Was już AI?
Autorzy chyba sami dbają o korektę. Ilość błędów, przeinaczeń i błędnych sformułowań w publikacjach jest porażająca.
Sory, ale nie jeden raz zdarzyło mi się wychwycić że jakaś podawana wiadomość to fake news albo przekręcona informacja. Nauczyłem się że to co mówią ludzie, piszą czy pokazują należy traktować z dystansem.
To musi się z tobą bardzo ciężko rozmawiać.
Film dobry, bo trzyma w napięciu właściwie do samego końca. Choć przyznam, że widziałbym inne zakończenie.
Przewidywalny? Serio wiedziałeś wcześniej kto, kogo, dlaczego i kiedy, i przewidziałeś, jak sobie poradzą i jak wszystko się skończy?
Taki sobie. Wątek dzieciaka zupełnie niepotrzebny. W internecie widziałem porównania do Sadness, ale do tego filmu nie ma nawet podjazdu.
Ale wyłączanie serwerów online dla gier single player, to nie jest katastroficzny scenariusz tylko realne zagrożenie.
Dlatego ja mam zawsze bekę jak, np. ktoś mi coś usilnie próbuje wytłumaczyć.
A co gdy ma rację? Wtedy też masz z niego bekę?
Jestem w stanie zrozumieć, że każdemu z nas może podobać się inna część serii, ale pisząc, że CARBON był ostatnim, sięgającym korzeni serii, to jak mówienie, że ludzkość na Ziemi pojawiła się w roku 1900. Korzenie serii od zawsze i na zawsze będzie stanowił The Need for Speed, który z CARBON ma tyle wspólnego, że to gra wyścigowa.
W którym momencie tak bardzo utrudnia wam to rozgrywkę? Nie zauważam tego
Może w tym momencie, gdy pewnego deszczowego dnia masz ochotę zagrać w ulubioną grę single player, ale gra zamiast powitać cię ekranem startowym, wyświetla komunikat "mamy cię, frajerze", bo serwery zostały wyłączone? Nie wiem, nie znam się, tak tylko zgaduję.
Przecież jest noc i słońce zgasło, więc co za brednie opowiadasz? Na bank zapomnieli pogasić świateł w pokojach.
GRID Legends ma coś podobnego, gdy gra się online. Wyścigu nie można spauzować ani powtórzyć.
Nie mam konta na X i może to dobrze, ale domyślam się, co tam wypisują. Wystarczą mi chemtrailowcy i piewcy teorii spiskowych na Facebooku. Ostatnie nowości na temat przygaszania słońca mocno mnie rozbawiły.
Wielka szkoda. Miło wspominam tę część. Mam też nadzieję, że uruchomienie w trybie offline będzie sprawniej działało niż w przypadku The Run, który działa, jak się mu zachce, a czasem trzeba skorzystać nawet ze zmodyfikowanego EXE. O problemach z wyświetlaniem grafiki i problemami z zapisem ustawień już nie wspominając. Niedługo pewnie obie części SHIFT też tak skończą.
Pamiętam, że był okres, gdy namiętnie grałem w takie symulatory. Najmilej wspominam Gunship 2000 oraz F/A-18 Interceptor. Ciary na plecach były!
[link]
Pierwszy jest sklepem gdzie się KUPUJE gry
Musisz koniecznie zweryfikować posiadaną przez siebie wiedzę.
Uno. Jak już zostało napisane w pierwszym poście, zwierzątko już dawno wypuszczone.
Due. Tak małe zwierzątko na pewno sobie nie poradziło.
Tre. Taki maluch zjada tylko kilka kropel pożywienia na godzinę, więc nie ma raczej mowy o jakiś wyczerpującym zadaniu. Ale i tak już jest za późno.
Nie wiem, jak AliExpress, ale TEMU już od jakiegoś czasu ma swoje stacjonarne magazyny w różnych krajach, z których można zamawiać, jak na przykład w Niemczech.
To mała ryjówka, która raczej jeszcze nie jest świadoma faktu, że w ogóle się urodziła.
Dobrze prawisz. "Innych" nie przegadasz.
Poza tym jest jakiś obowiązek grać w gierki? Jest to towar pierwszej potrzeby? Skoro tak bardzo się nie podoba licencja, to dlaczego nie olać sprawy i przerzucić się na zbieranie znaczków pocztowych, zamiast piracić i dorabiać sobie do tego filozofię?
Też to zawsze powtarzam, choć nie w kontekście licencji.
Niby dlaczego wiosna/lato? To byłoby przecież święto tylko na papierze, umowne wśród graczy, bo nikt inny tego na poważnie nie weźmie. Długiego weekendu z tego też nie zrobisz.
Ja tam ani smokiem, ani pijanym piratem nie jestem. Na prawie 200 gier średnia ukończonych tytułów, to 79%. Kupkę wstydu stanowią jedynie kolejne części w serii, które ogram na pewno oraz gry do których nie mam pewności, że lada moment nie znikną ze sprzedaży cyfrowej, jak serie DiRT, GRID bądź F1. Teraz na dniach kupię Project CARS 3, bo internet spekuluje, że w sierpniu gra może zniknąć.
Jest o tym temat na forum. Taki zapis jest zawarty w EULA.
AC EVO nawet jak na wczesny dostęp, to na razie mało interesująca pozycja. A do powyższej listy dorzuciłbym jeszcze NFS SHIT i SHIFT 2 Unleashed, bo zapomniałem.
Dla czystej satysfakcji, to:
Seria Project CARS
TestDrive Unlimited
TestDrive Unlimited 2
Assetto Corsa (z modami free roam i samochodami cywilnymi)
Seria DiRT
Seria Colin McRae
Sports Car GT
Viper Racing
World Racing 2
Seria The Crew
Mercedes Benz Truck Racing
Gravel
Sebastien Loeb Rally EVO
Seria GRID
Seria Forza Horizon
Cross Racing Championship Extreme
A jak szukasz czegoś bardziej z pazurem, to:
Seria Automobilista
RaceRoom Experience
Assetto Corsa Competizione
Rennsport
Le Mans Ultimate
Seria DiRT Rally
Seria WRC
Seria rFactor
Seria F1
Forza Motorsport
Mam nadzieję, że grasz chociaż w gry, które wykorzystują potencjał tego sprzętu. I nie mam tu na myśli gier pokroju ETS2 i Forza Horizon.
Thrustmaster TX Leather Edition nada się idealnie, nie oczekując oczywiście nie wiadomo jakich immersyjnych wrażeń.
Bo kierownica ogólnie jest dla osób, które w większości grają w gry samochodowe. Jeżeli to ma być kolejny kontroler obok gamepada, który będzie włączany od święta, to sensu tutaj nie ma żadnego. Sprzedaj, ktoś inny na tym skorzysta. ETS2 można z łatwością ograć na padzie.

Kupiłem, zainstalowałem, działa. Nic dodatkowego nie instalowałem i nic nie modyfikowałem.
Warto wspomnieć, że przeceniona jest też klasyka gier arkadowych, której obecna młodzież raczej nie zna, a warto by było, żeby zobaczyła w co grało się ponad 20 lat temu. Te gry nadal trzymają, niespotykany w dzisiejszych tytułach, wysoki poziom grywalności.
e-Racer
store.steampowered.com/app/3600700/eRacer/
Powerslide
store.steampowered.com/app/675970/Powerslide/
World Racing 2
store.steampowered.com/app/1301010/World_Racing_2__Champion_Edition/
Brak analogowych triggerów to dyskwalifikacja już na starcie. Gdy sobie przypomnę, jak się męczyłem grając w GRID Autosport, NFS Hot Pursuit, MotoGP i WRC na SWITCH bez analogów, to mnie telepie.
Jednym z wielu kryteriów jest to z kim prowadzisz konwersacje. Jeżeli w większości są to mężczyźni, będziesz miał więcej samców w proponowanych. Kolejnymi jest przykładowo to, co oglądasz, co lajkujesz, co obserwujesz lub w jakich grupach jesteś członkiem. Więc jeśli powyższe również jest bardziej ukierunkowane ku męskim zainteresowaniom, będziesz miał więcej samców w proponowanych. I tak dalej.
Intergalactic The Heretic Prophet na pewno będzie dobrą grą. Neil wie, jak tworzyć wciągające i łapiące za serce historie. Osobiście liczę na przynajmniej taki sam rollercoaster emocjonalnych, jak w fenomenalnym The Last of Us, szczególnie w drugiej części. I bardzo dobrze, że już nie będzie go przy serialu, bo w takiej formie nie powinien był w ogóle powstać.