Dokładnie wstyd! Prawdziwy męski mężczyzna może patrzeć godzinami tylko na tyłek innego mężczyzny!
No to tak gdzieś od 60 lat. A może i wcześniej. Oczywiście dla Roberta, to jak on grał w filmach, to same dzieła sztuki powstawały!
BG i Fallout to była nowa fala w cRPG - zamiast na mechanikę i rozgrywkę stawiały na fabułę i dialogi. Pokazywały, że przy rpgu można bawić się jak przy dobrej książce. Chociaż darzę wielkim sentymentem klasyki cRPG FPP - Dungeon mastery, Beholdery czy moje ulubione Ishary, to były to bardziej dungeon crawlery i aRPG
Kwestia najważniejsza - w dojpie mam "naturalność" chcę mieć widno wieczorem w zimie za oknem.
Jeżeli konfiki i inne prawicoidalne oszołomy przepchnęłyby całoroczny zimowy - to wolę zostać przy zmianie czasu. Howg!
Gdyby dzisiejsze świetlówki ledowe nie były projektowane tak, by się "przegrzewały" to pewnie spokojnie pobiłyby rekord tej żarówki.
Od lat nie mam rozczarowań związanych z filmami/grami czy książkami. Po prostu niczego nie oczekuję przed premierą, nie śledzę newsów, nie daję się wciągnąć w machinę marketingową.
Jedyne co mnie rozczarowuje to pogoda - w tym roku lato było mimo wszystko marne.
https://www.hrdive.com/news/can-employers-refuse-to-hire-applicants-based-on-alt-right-views-or-affilia/539829/
To jak to w końcu jest - jesteście lewagami czy dumnymi, prawymi wolnorynkowcami? Bo ja widzę, że bliżej wam do narodowego-socjalizmu - wolny rynek ma być wtedy, gdy jest zgodny z naszymi poglądami.
Mam taki krótki wierszyk (niestety ocenzurowany - bo gol to nadal forum dla grzecznych dzieci):
Epik, epik **** ** * ****.
To teraz prawicowi wolnorynkowcy będą nakazywać firmom kogo mają a kogo nie zatrudniać? Też bym nie chciał pracować z konserwatywnym czopem który lajkuje każdy wystrzał Trumpa.
To był mój główny problem z nowym growym Dżejmsem Bondem - koleś wygląda na świeżo wypuszczonego z gimnazjum zamiast na twardego faceta jakiego dostawaliśmy w filmach. Ja wiem, że to niby ma być historia o tym jak zaczynał - ale po co?
To ja byłem lepszy pożegnałem je w 2003 - gdy wypuścili skrajnie konsolowego KOTORA.
I pomyśleć, że pamiętam czasy gdy do myszek były dołączane ciężarki - bo cięższa mysz była lepsza od lżejsze. Na mody wśród graczy nic nie poradzisz.
Sorry ale temat płyt to temat zastępczy. Ja rozumiem fajnie jest, że konsolowiec może opylić gierkę na allegro - cieszę się waszym szczęściem, ale odwrotu od cyfry nie ma (i bardzo dobrze - sam pozbywam się fizycznych nośników bo mi tylko kurz zbierają). Problemem jest walka o własność cyfrowych mediów - tu się powinien skupić gniew graczy. A wszyscy mają na to wywalone - bo przecież musi tak być, że jak cyfrowe to tylko wypożyczone.
A co do tematu - koleś ma rację. Zła wiadomość dla was - 40 letnie wujki co po pracy przychodzą pograć w fifkę i rdra mają wywalone czy płyta jest czy nie. I ich jest więcej niż hardkorowych graczy.
Jak to kto wygrał? Klasa inwestorska wygrała. A jeżeli młodocianym, konserwatywnym graczom się wydaje, że to koniec kobiet, gejów i czarnych w grach - mogą się jeszcze zdziwić. Gry dzisiaj to rozrywka dla mas i dla mas będzie przeznaczana (nie tylko dla młodych, białych i gniewnych) - jedne będą lepsze inne będą kaszanami. Wszystko będzie zależało jak bardzo inwestorzy będą integrowali w proces powstawania - dzisiaj dzięki ejajowi tylko bardziej. Więc szykujcie tyłeczki - będzie bolało.
Kto mnie tu obraża! Nikogo nigdy nie wykorzystywałem seksualnie! Oprócz pani rączkowskiej - ale to dawne dzieje!
Jedno mnie bawi w tym wątku - przekonanie dorosłych chłopów, że związek koleżeński wyklucza pociąg seksualny i sam 'stosunek'.
A nie było czasami tak, że CDPR przy każdej okazji marudził jaki to silnik od bioware był beznadziejny?
Gra nie powstanie, bo część pierwsza była za bardzo łołke! Granie dziewczyną o zielonych włosach, która zamiast siedzieć w domu i zajmować się dziećmi, chce zdemontować wielkie, męskie i prawicowe imperium? Toż to czystej wody lewadzga propaganda!
To tak ma działać ten wspaniały anarcho-kapitalizm, gdzie korporacje same sobie ustawiają prawa? To ja już wolę PRL.
Gracze powinni częściej wymagać właśnie od wielkich studiów "ciągłości" zespołów a nie nieustannej rotacji co tańszych randomów.
Araby zrobiły swoje!
Mam nadzieję, że kiedyś gracze będą jak fani kina i bardziej przejmowali się nazwiskami które stoją za grami a nie studiem. To tak jakbym powiedział - o nowy film od wernera powstał, na pewno będzie dobry po poprzedni z tej wytwórni był fajny. Tak samo BioWare - nic nie znaczy, czy dzisiaj zostali rozwiązani ci sami ludzie co robili pierwszego Baldura? Czy ten sam scenarzysta tam nadal pracuje? Czy twórcy questów, dialogów i poziomów?
Chyba tylko Morte z Planescape Torment (no i cała reszta ferajny) jakoś zapada w pamięć na stałe. W reszcie cRPG niestety towarzysze zawsze są traktowani utylitarnie - jak kolejny "przedmiot" do użytku podczas walki. Dewo zapominają dać postaciom ich przeszłość, powód dlaczego teraz walczą i to co chcą robić dalej. W najlepszym przypadku to sztampowe kalki postaci z fantasy/sf bez samorozwoju.
Po tym jak kolesie stwierdzili, że ejaj jest wyjebiste - nie mam zamiaru grać w ich gry.
Mi się nic nie wydaje. Jestem dorosłym facetem, mam dorosłych znajomych i widzę jak wygląda życie zawodowe Polaków. Jeśli w zacofanej Polsce ludzie z dnia na dzień tracą robotę bo można ich zastąpić automatami - to wyobrażam sobie co dzieje się na zachodzie. I pamiętaj misiaczku - nigdy nie będziesz tak dobry by nie być zastąpionym przez tańszy komputerek.
Z vajbu. W przyszłości mam nadzieję, że UE ureguluje ten szajs i oznakuje jak szkodliwe składniki w żarciu.
9. Fart Together: humorystyczna zręcznościówka, w której gracze za pomocą pierdnięć sterują pontonem płynącym przez pełne przeszkód trasy wodne (demo na Steamie).
Patrz Halyna ale jaja w komputerku pierdzo! No nie wytrzymie!
ograniczenia łojenia w przestrzeni publicznej
Co złego jest w łojeniu w przestrzeni publicznej? W czym jest to gorsze od łojenia w domu?
Pierwszy sezon był nawet fajny - szkoda, że sama fabuła była cienka. Mam nadzieję, że tym razem scenariusz napisał fachowiec.
Po Returnalu to jedyna gra na którą liczyłem na piecu. Jeśli faktycznie przerobią na emulatorze to nie będę miał oporów przed piraceniem.

Czy nocny zakaz sprzedaży alkoholu obowiązuje bary i restauracje? Jeśli nie to dlaczego - czy tam alkohol tam sprzedawany jest mniej szkodliwy i jego wypicie powoduje mniejszą agresję i skłonność do podejmowania ryzykownych zachowań?
Przestać myśleć o skuteczności podrywania i zacząć rozmawiać z dziewczynami. To tacy sami ludzie jak ty.
Kamil słuchaj, byłeś kiedyś w związku z dziewczyną (albo chłopakiem - nie oceniam)? Powiem ci, jeżeli była ona zazdrosna o wirtualne postaci z gier (albo ty byłeś) - to niestety był to toksyczny związek i partnerka powinna poddać się terapii.
Ejaj ma jeszcze jedną ukrytą "zaletę" - znacznie przyśpieszy proces utraty wiarygodności czegokolwiek i kogokolwiek w sieci. Już teraz ludzie coraz częściej nie wierzą w internetowe "informacje i fakty", dzięki bredniom z komputerka internet będzie traktowany jak serial fantasy.
I dlatego kierowanie się opiniami randomów z internetu to najgłupsze co można w życiu zrobić.
Czyli gry będą tańsze (bo lepsze albo lepiej zoptymizowane to nie) ? A może pasożyty takie jak Tim zarobią większą kasę zaoszczędzoną na płacach dla pracowników?
Nawet w tym wątku udowodniono w jaki sposób ejaj może upośledzić społeczeństwo. Przez antropomorfizację maszyny, nadawanie ludzkich cech. Samotność i potrzeba bliskości będzie kolejnym towarem zmonopolizowanym przez wielkie korporacje. Rozwarstwienie i dehumanizacja ludzkości.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio grałem w grę UBI i powiedziałem sobie - to był miło spędzony czas.
Na czym się skończyło? Na tym co zwykle - pobożnych życzeniach s*ch przez korpo i chciwość.
JEDYNA gra surwiwalowa która mnie wciągnęła. Małe kanadyjskie studio niezależne - nie dziwię się, że liczą każdego dolara.
Akurat facet ma rację - W3 i CP były przerośnięte i przez to miały masę pustki jak nadmuchany balon.
Co do studiów to właśnie tam nauczyłem się gotować - z kumplami z pokoju w akademiku zrzucaliśmy się na składniki i razem przygotowywaliśmy proste posiłki. Nie było to codziennie - ale dosyć często. Znowu wychodziło taniej i smaczniej.
Nie zmuszam ani nie narzucam nic nikomu. Dla mnie poświęcenie tych kilkunastu minut w kuchni jest relaksującą rozrywką. Czasem lepiej spędzonym niż przed kompem.
Za 20 zeta jestem w stanie w ciągu kilkunastu minut (o ile mam przygotowane ciasto w lodówce - na świeżo trzeba poczekać aż wyrośnie drożdżowe) przygotować i włożyć do piekarnika picurę która zjada te mrożone wynalazki.
Ile tych utopii będzie?
(i nie, nie chcę żadnego świata zorganizowanego przez tech-brosów i ich wielkie korporacje)
Sprawa jest prosta - jest to maszynka do piracenia. Nie ma się co oszukiwać. Inna, że zupełnie niegroźna w porównaniu do korporacyjnego złodziejstwa. Od czasu gdy korpo zaczęło pełnymi garściami kraść własność intelektualną całego świata za pomocą ejaja - straciło jakiekolwiek "moralne" argumenty.
Z oceanem już próbowali!
https://pl.wikipedia.org/wiki/OceanGate
Nasza branża gnije od środka, rozprzestrzeniając się we wszystkich kierunkach, i dzieje się tak już od jakiegoś czasu. Napędzana chciwością i wyścigiem w dół w zakresie cen – stwierdził.
To też wina lewagów i kobiet?
Przerażające jest jak przez lata korporacje urobiły konsolowych graczy do myślenia plemiennego. Każda ekskluzywność jest zła dla konsumenta. Nie masz żadnej korzyści z tego, że jakaś gra jest tylko w jednym ekosystemie. Nie masz żadnej korzyści, że "twoje" korpo jest dzisiaj na górze. Nikt ci nie podziękuje, za obronę korpo. Nawet chwili nie powinieneś się zastanawiać przy zmianie sprzętu jednego producenta na drugiego. Gracze i konsumenci w końcu powinni myśleć o sobie i o innych konsumentach - zamiast o wielomiliardowych korporacjach.
To mówicie, że Ukraińcom opłaca się polski dubbing, a polskim patriotycznym producentom już nie?
Zapłacą kilka okrągłych baniek Dolanowi to ten nawet FBI i ICE naśle na złego hakera :D
Nie rozumiem tego remastara (poza skokiem na kasę oczywiście). Oryginał wygląda nadal fajnie i dobrze działa na nowym sprzęcie.
Całe szczęście, że na androida gram tylko w dwie gry - Slaj Spajera i Slajs and Dajs.
Sama gameplay był przeciętnie słaby. Fabuła była dobra - w końcu to zrzynka Człowieka w Ogniu z Denzelem. Najlepsze to jednak zakończenie - Max w końcu wygrywa.
Mam nadzieję, że UE wymusi na producentach informowanie o użyciu ejaja podczas produkcji. Z przyjemnością będę unikał takich "wytworów" gropodobnych.
Po tym jak kupiłem za gówniaka książkę na podstawie BG2 - cienie nad amnn - nigdy więcej. Takiego paździerza to w życiu nie czytałem.

No odpowiedziałbym, ale niestety na golu nie można używać wulgaryzmów :(
To nie wystarczy. Europa (i USA po zmianie władzy z prorosyjskiej na prozachodnią) powinni aktywnie działać w ruskim internecie. Na razie nieudolnie próbujemy bronić się przed zalewem antyzachodniej i antydemokratycznej rosyjskiej propagandy. Jakie spustoszenie w poszczególnych krajach widać po USA, UK i Polsce.
Za "moich" czasów był dowcip:
Dziadek pyta się wnuczka:
- Krzysiu, a tym kim chcesz być jak dorośniesz.
- Muzykiem - odpowiada Krzysio.
- A na czym będziesz grał?
- Na magnetofonie.
Akurat jeżeli wezmą się za raczysko jakim jest robloks to będzie najlepsze co przyniosła cała ta afera!
Ogólnie ostatnio zauważyłem, że odgłosy otoczenia w grach są coraz gorsze. Często po wyłączeniu muzyki w tle jest cisza. Filmowcy wiedzą, że udźwiękowienie jest równie ważne co praca kamery.
Od tego buk wymyślił biurko i wygodny fotel, żeby nie męczyć się na kanapie jak Al Bundy.
Jakby mi "w polityce" napisali, że jutro jest poniedziałek to musiałbym specjalnie spojrzeć w kalendarz - tak wierzę tej gadzinówce.
Ma to dla mnie znaczenie tylko w jednym przypadku - gdy robi ją polskie studio. Sorry ale polski dubing należy się wtedy jak kość psu.
No pewnie - najlepiej przez 20 lat klepać kolejne części tej samej gry na zmianę z remasterami. To dlatego rynek gier tzw. "AAA" to ściek.
W sumie śmieszna gra, która dowodzi, że nie warto słuchać graczy. Ludzie płakali, że w M2 nie było co robić - no to nawalili zadań "pobocznych" aż po brzegi. Były one głupie i marnowały czas, ale były. Sama fabuła i bohater całkiem niezłe. Pomysł z przerywnikami stylizowanymi na film dokumentalny - świetny.
W sumie mam jakiś tam szacunek dla EA, że chcieli zrobić grę dla młodych cool zoomerów. Z marvelowskimi tekstami i kolorową grafiką. Tylko dlaczego podczepili to pod grę da starych dziadów?
Wczoraj zapowiedziano ekranizację jednego z najbardziej zdeprawowanego komiksu jaki przyszło mi czytać. Zdecydowanie 18+ - takiej wizji końca świata jeszcze w TV nie było - zombie to grzeczne kotki w porównaniu do zarażonych. Nie wyobrażam sobie, żeby tego nie ocenzurowano w adaptacji. Za całość będzie odpowiedzialny gościu od serialowych wersji The Boys i Preachera.
Jak dla mnie bomba - czekam na ogromne obrażenia uczuć religijnych w narodzie.
https://youtu.be/rN8Ke4mWKG4?si=GVupyuDaxw3v0APw

Tak się właśnie zastanawiałem, kiedy idiotyczna moda z USA na Trucki przyjdzie do Polski. Przecież wiadomo, że wszystko co amerykańskie jest superpolskie.
https://autos.yahoo.com/policy-and-environment/articles/suvs-kill-pedestrians-82-higher-154646374.html
I jeszcze taki "fun fact":
According to Kids and Car Safety, at least 50 children are backed over in the U.S. every week – 48 are treated in hospital emergency rooms and 2 die. In 2015, NHTSA reported 284 fatalities and 12,000 injuries occurred to backovers.