O co chodzi z tym zakazem reklamy alkoholu?. Sprzedaż nocą alkoholu w Polsce też ma być ponoć zabroniona.
Od kilku dni w mediach przewijają się informacje że nie tyle co będzie zakaz sprzedaży nocy alkoholu w całej Polsce ale również ma być zakaz jego reklamy. Po sieci krążą informacje że ktoś nalepi, nawet jakiś szyld piwa w barze to może zostać za to ukarany.
Kiedyś do tego dojdzie, przecież reklam fajek zakazali jeszcze pod koniec lat 90-tych jeśli się nie mylę. Lecz jestem takim dinozaurem że jeszcze pamiętam te reklamy, niektóre nawet miały swój klimat mimo że fajek nienawidzę.
Nie wiem.bo ja rzadko w sklepie kupuje alkohol. Nie spotkałem się też z tym by jakiś bimbrownik na wsi miał szyld.
Cyrk, że te debiIe serio myślą, że zakaz reklamy przyczyni się do mniejszej sprzedaży XD. Już raz o tym pisałem jak ktoś będzie chciał się napić to reklama nie jest mu do tego potrzebna i w drugą stronę reklamy mogą być wszędzie, ale ktoś może mieć to w dupie i nie pić nic.
Jakoś reklamy "leków" są prawie co chwila w TV i co czy każdy to łyka jak cukierki?
Chlopie, firmy placa grube pieniadze zeby jakis podrzedny jutuber wymienil ich produkt w 30 sekundowym spocie, a ty wyskakujesz z faktem, ze reklama nie wplywa na sprzedaz produktu :D
Moze powinenes powiedziec to wszystkim CEO ze wywalaja pieniadze w bloto :D
Jakoś reklamy "leków" są prawie co chwila w TV i co czy każdy to łyka jak cukierki?
No w Polsce akurat spozycie lekow jest bardzo wysokie, gdzies widzialem statystyke ze Polska jest liderem EU w tym wzgledzie, ludzie leca do apteki z byle przeziebieniem albo innymi drobnymi dolegliwosciami typu bol glowy i lykaja pelno lekow kiedy nie ma takiej potrzeby.
I zgadnij co jeszcze? W Polsce branza farmaceutyczna wydaje wiecej pieniedzy na reklamy niz jakakolwiek inna branza. W Polsce jest tez wiecej reklam produktow farmaceutycznych niz w innych krajach EU.
Ale nieee, reklamy nie maja zadnego wplywu :D
Via KLIPY
kim są debile? Skąd masz swoje dane? Pewnie z d**y. Pisać sobie możesz.
Poczytaj jakiekolwiek statystyki i wtedy podyskutuj. Ograniczenia sprzedaży działają. Nie eliminują, ale ograniczają skalę. Tam gdzie się pojawiają zmniejsza się koszt obsługi pijących. Na SORach na izbach wytrzeźwień. Sąsiedzi mają większy spokój. Nie wyeliminuje to do zera problemów to oczywiste. Ale jest lepiej.
I bardzo dobrze, że tak będzie. Na pohybel chłopskorozumowcom