Pierwszy Baldur's Gate - czy miał na was wpływ?
Przy okazji zamknięcia Bioware w necie jest wiele ckliwych historii o tej firmie i o Baldurze. jak to pierwszy Baldur's Gate ludzi ukształtował....A ja...
Zabluźnię, ale trudno. W czasie gdy wyszło pierwsze Baldur's Gate ja grałem w Might and Magic. No i w Diablo ale Might and Magic VII: Za Krew i Honor było tu ważniejsze (zaraz potem przyszło Might and Magic VIII). Nigdy nie rozumiałem fenomenu pierwszego Baldura i nie rozumiem do dzisiaj. Może dlatego że to Diablo i Might and Magic wprowadziły mnie do świata cRPG a pośrednio fantasy, a nie Baldur's Gate. Wcześniej miałem też styczność z Ishar, Stonekeep czy Betrayal at Krondor i choć nie umiałem w to grać, było to inne doświadczenie komputerowego rolplejowania. Potem pojawił się zarówno drugi Baldur's Gate jak i saga Icewind Dale. Z drugim Baldurem to była miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej zagrania. Do dziś uważam to za top 5 cRPG ever, choć teraz już tylko wersja Enhanced Edition bo nie wyobrażam sobie nie mieć Neery w drużynie. A Icewind Dale? Cóż, dla mnie zawsze pierwszy Icewind Dale był lepszy, także fabularnie, niż pierwszy Baldur's Gate. Mroźny klimat Doliny Lodowego Wichru, piękna muzyka, tworzenie własnej drużyny...Tak, Icewindy kocham miłością wielką, a pierwszy Baldur....Cóż, skończyłem go dopiero pierwszy raz w życiu rok czy dwa lata temu na najłatwiejszym poziomie trudności tylko po to by mieć "zaliczone". Zawsze też będę powtarzał - i to mimo iż nie lubię post apo - że pierwszy Fallout na jednej płycie oferował więcej niż Baldur's Gate na pięciu. Kocham Forgotten Realms, kocham D&D, zwłaszcza w wariancie 3.0/3,5, izometryczne RPG to to co wielbię miłością największą, ale pierwszy Baldur's Gate się do tego nie przyczynił. Drugi: owszem.
A jak u was, gracze RPG? Pierwszy Baldur's Gate był tym tytułem, który was zaprowadził do krainy komputerowego RPG czy coś innego?
Ja ogólnie jestem rocznik 92 więc tak stare gry jak baldur 1 nie znałem, mój pierwszy cprg to był neverwinter nights 2, który był dołączony na płycie razem z kartą graficzną, i od razu mi się spodobała ta gra
Baldura 1 pierwszy raz dużo później przeszedłem, ale mimo że fajnie się gralo to mnie też nie porwal, bardziej lubię nwn 2 które niektóre rzeczy robi lepiej od BG1
Wbrew pozorom przed Baldurs Gate byly rpg i to nawet bardzo rozbudowane.
Taki Stone Prophet z 1995 roku, Bards Tale, zwlaszcza Dugeon Master, Eye of Beholder, Might & Magic , Ishtar, Dark Sun tez. DnD.Wszystkie te gry ukazaly sie przed BD. Mysle, ze za sukcesem w Polsce stalo spolszczenie i progesjonalny dub przez polskich aktorow . W tamtych czasach angielski jezyk znalo naprawde malo ludzi. W szkolach jeszcze uczyli ruskiego,niemca. BG tez byl sukcesem sprzedazowym w Polsce jak na tamte czasy. Piractwo nadal bylo ogromne. Tez juz byly gazety, ktore czesto po prawdzie byly instrukcjami/poradnikami do gier. Wydajacy gazety wiedzieli jak duze jest piractwo w Polsce. My z bratem zachorowalismy na ta gre bo umozliwiala granie w coop po lanie. Przeszlismy ja razem i pewnie dlatego ma specjhalne miejsce w naszym serduszku. Rzut izometryczne, zasady DnD, multum broni/klas/czarow w porowaniu do innych gier. Jeszcze wiecej godzin spedzilismy w BG 2, ktore bylo zdecydowanie lepsza gra. Podchodzilismy do BG 3, ale brat mieszka za granica wiec roznica czasowa i brak czasu spowodowal, ze mielismy z 2 sesje, a pozniej jak wrocilismy to juz nikt nie pamietam co robilismy w poprzednich tyle czasu minelo i upadlo.
Mój pierwszy cRPG. Dzięki niemu pokochałem ten gatunek od pierwszego wejrzenia. Miałem wcześniej atari i amigę, ale z jakiegoś powodu żadna z gier na tamte sprzęty nie było grą crpg. Chwilę po kupieniu PC znajomy brata podrzucił mu oryginał BG i nie mogłem się napatrzeć jak brat w to gra. Później po przeczytaniu instrukcji od deski do deski sam rozpocząłem przygodę na wybrzeżu mieczy. Chwilę później zacząłem czytać Władce pierścieni i to tylko spotęgowało wrażenia płynące z rozgrywki. Niesamowite poczucie wolności. W każdej lokacji było coś ciekawego do odkrycia, mnóstwo przedmiotów do zdobycia, postaci do spotkania. Później było już z górki: IWD, D2, BG2, Fallouty i seria M&M. Przez te 27 lat udało mi się ukończyć setki cRPGów a to wszystko dzięki Bioware :)