Jeśli chodzi o Claude, to znajomy używał i się wkurzył, bo zamknęli dostęp do swojego API, więc nie da się użyć własnego agenta, trzeba używać ich.
Ale wiadomo - wybór jest po to, by z niego korzystać. Najlepiej jest mieć agenta, który umie obsłużyć każdy LLM.
Możesz mieć osobnego agenta do stworzenia planu całego zadania. Jeśli nie podoba Ci się plan, to piszesz co trzeba zrobić inaczej.
Po zaakceptowaniu planu przełączasz na agenta, który pisze kod i wykonuje plan.
Duże zadanie można rozdzielić na osobne fazy i wykonywać po kawałku.
Ale wiadomo, że trzeba mieć rękę na pulsie i wszystko sprawdzać.
Na koniec jeszcze możesz agentem zrobić code review. Często sam znajduje swoje własne błędy.
Ech... Wszystko zależy od wpisanego promptu. Jakby dopisali "masz za wszelką cenę ograniczyć straty w ludziach", to napisałoby co innego.
Po drugie AI nie jest świadome tego co pisze, to generator tekstu. Podłączone do giełdy cały czas traci pieniądze podejmując głupie decyzje i się dziwicie, że chce zrzucać bomby.
Na razie nadaje się głównie do pisania kodu, bo pisząc kod nie ma żadnych decyzji moralnych, sama logika. I w takich zastosowaniach jest to potężne narzędzie.
Za granicą wojna, nigdy nie wiesz co się stanie.
Warto kupować na GoGu, bo nie dość, że gry są bez DRM, to jeszcze wspiera się polską gospodarkę, a nie innego kraju.
Gdyby tylko nie problemy techniczne z klientem Galaxy, to byłby to najlepszy wybór...
- Na linuxie już można grać w gry, nie ma żadnych problemów!
- No ok, a co z tymi? (pokazuje listę nowych gier AAA, gier multiplayer, gier VR i tonę innych niekompatybilnych)
- I tak bym w to nie grał! Bo to korporacje / słabe gry! Ja to tylko gram w indyki!
- No widzisz, a ja chcę grać we wszystkie gry, bez problemów, bez naprawiania błędów, bez instalowania launcherów w butelkach (bo tylko Steam działa), bez ustawiania parametrów, bez strat klatek, bez naprawiania sterowników Nvidii, bez spędzania dni w konsoli...
- W złe gry grasz / Skill issue!
AI jest już używane przez każdą firmę tworzącą oprogramowanie, więc jeśli odpowiedzieliby inaczej, to by skłamali.
Jak jakaś firma mówi teraz, że nie używa AI to kłamie.
Tak jak w pracy ma to swoje plusy, tak patrząc na świat zwykłych ludzi, to AI tylko powoduje, że wszyscy stają się głupsi i nie potrafią samodzielnie podjąć decyzji.
Można je użyć, żeby się dokształcić, ale zdecydowana większość woli oglądać AI slop.
Ciekawe jak poradzą sobie ludzie za kilka lat, gdy nie będzie nowych programistów, bo firmy nie chcą zatrudniać juniorów. I skąd AI będzie czerpało informacje, skoro ludzie już nie będą wymieniać się rozwiązaniami, tak jak było na Stacku.
AI nie potrafi samo siebie czegoś nauczyć, ani stworzyć niczego nowego.
Oburzenie laików na temat AI kompletnie nie ma sensu, a autor artykułu doskonale wie co robić, żeby podburzyć tłum.
Żeby artykuł miał jakiś sens powinno się zdefiniować co autor ma na myśli pisząc "generatywna AI".
"Generatywna AI" używana jest w tej chwili przez każdego programistę. Jeśli ktoś tego nie robi, to pisze kod 10x wolniej, żyje w epoce kamienia łupanego i nigdzie nie znajdzie pracy. StackOverflow jest już martwe i nikt go nie używa.
Jeśli artykuł mówiłby stricte o tworzeniu elementów audiowizualnych, to ton tekstu by się zgadzał - takie zastosowanie AI jest okropne i krzywdzące prawdziwych artystów.
No ale artykuł nigdzie tego nie precyzuje, posługuje się ogólnikami i miesza pojęcia.
No i prawidłowo, obrzydzenie łapie przy używaniu tego chińskiego syfu.
Wolę kupić grę na promocji na Steamie albo GoGu, niż brać za darmo z Epica.
Pathologic 2 nie zapisuje gry do Steam Cloud przez co straciłem swój zapis jak instalowałem nowy system i nie mogłem skończyć gry...
Czy Pathologic 3 obsługuje Steam Cloud? Rozumiem, że jak wyszła trójka to już w zasadzie nie ma po co grać w dwójkę, bo to w zasadzie ta sama gra, tylko z kilkoma unowocześnieniami?
Skontruję komentujących, którzy obrażają autora artykułu - ani trochę mnie nie dziwi, że to kolejny film dla debili. Dwójka już taka była, a w kinie ostatnio jest taki przykry trend. Ale najwidoczniej debilom się podoba, bo coś się rusza i jest kolorowe.
Filmy z dobrym scenariuszem są na wyginięciu. Zresztą to samo widać w grach AAA. Korporacje, rozmycie odpowiedzialności, bezpieczne tematy i produkcja taśmowa.
Mam teorię, że Half Life 3 będzie grą VR, która napędzi sprzedaż Steam Frame. Tak jak było z Half Life Alyx i Steam Index.
Teraz najbardziej żenujące jest to, że na polu bitwy nieustannie słychać krzyki kobiet, bo mają wysoki głos. A nie da się zmienić płci, bo ta jest przypisana do klasy.
A tak to świetnie się gra.
Przynajmniej nie udaje, że gra w grę jak Elon Musk.
Tak czy siak mógłby się zająć polskimi cenami gier.
W sensie żona/rodzina się z ciebie śmieje i zrobiła ci pranie mózgu, że jak grasz w gry to źle? I dlatego przestałeś grać z przyjaciółmi? Albo nie masz przyjaciół?
To brzmi jakbyś sam sobie coś próbował wytłumaczyć, bo ktoś ci sprzedał taką narrację lol
Jasne, ciśnijmy dalej kolejne artykuły o DARMOWEJ, NIEUKOŃCZONEJ BECIE, że wszystko jest źle i do dupy, Polacy to lubią, klikają i komentują.
Spoiler alert: tego waszego mitycznego "prawdziwego bfa" już nigdy nie zobaczycie. Pozostaje wam płakać dalej w kącie smutasy i pisać żałosne komentarze pod każdym artykułem o BFie, bo to przecież takie straszne, że świat się kończy.
Fajnie marudo, tylko że ja jestem graczem Battlefielda, od dziecka gram w BF xD
Nie jestem niepełnosprawny umysłowo, żeby być jakimś psychofanem jednej gry, lubię różne gry z wielu kategorii, w tym szeroko zakrojone strzelanki.
No cóż, pozostaje ci płakać w komentarzach, a ja w tym czasie będę się dobrze bawił :D
PS jesteś tym gościem z obrazka

Gram w betę i zupełnie mi mniejsze mapy nie przeszkadzają. W BF2042 mapy były ogromne i nie dało się na nich grać, bo były zupełnie puste i nie miało się żadnego wpływu na grę, bo była tak chaotyczna.
Do wyboru są tryby gry z różnym rozmiarem map. Są też takie wielkości typu Call of Duty, nikt nie zmusza w nie grać. Choć mi się to bardzo podoba, bo kiedyś byłem fanem CoDa, a od dawna go nie kupuję, bo stał się drugim fortnajtem dla dzieci.
Dobrze, że wreszcie wyjdzie coś nowego, bo ile można grać w BF V.
A płaczący w komentarzach zawsze byli i będą, nieważne co by zrobili. Jak tylko będziecie się skupiać, że "kiedyś to było lepiej", to już nigdy nie będziecie czerpać z niczego radości. Po prostu kiedyś byliście dzieciakami i wszystko było kolorowe. Jakby dzisiaj wyszły te stare BFy to tak samo byście marudzili, że wszystko jest źle.
Coś czuję, że tu w komentarzach zrobił się festiwal płaczków, którym źle szło w ten weekend xD
Duże mapy - źle, mniejsze mapy - też źle.
Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy.
Mi się strzelało dobrze, jedyne co mogę zarzucić, że to znowu prawie ten sam BF co w ostatnich latach tylko z innym skinem, trochę to już jest odgrzewany kotlet. Ale nadal nie ma żadnej konkurencji.
O wiele lepsze mapy, wreszcie nie umiera się od strzału z kilku kilometrów. W Battlefield 2042 mapy były idiotycznie wielkie z ogromnymi pustymi przestrzeniami, nie dało się w to grać. Przez to był to najgorszy BF ostatnich lat.
To jest krok w dobrą stronę i powrót do normalności. Można grać bardziej taktycznie.
Rooting kiedyś był banalny, wgrywało się paczkę ZIP przez wbudowane recovery i koniec.
Teraz jeśli chcesz zrootować telefon, to musisz zmodyfikować obraz systemu i go wgrać licząc, że nic się nie zepsuje. Do tego musisz mieć obraz systemu i sposób na wgranie go, co często jest niewykonalne. Tracisz aktualizacje bezprzewodowe (OTA). Za każdym razem musisz robić wszystko od nowa. Aplikacje wykrywają roota i odmawiają współpracy. Producenci nie pozwalają na odblokowanie bootloadera. I tak dalej. Zwyczajnie nie opłaca się tego już robić, bo jest więcej problemów niż korzyści. To jest właśnie udane gotowanie żaby.
Wgrywanie roota przez jakieś chińskie aplikacje? Nie, dziękuję...
Tak jak pisałem ostatnio pod innym artykułem, te wspaniałe, nowoczesne zabezpieczenia są tylko po to by korporacje miały większą kontrolę nad naszymi komputerami.
Zabezpieczenia oparte o dostęp do jądra systemu - dajecie jakiejś korporacji pełną władzę nad swoim systemem, czyli też do wszystkich informacji na wasz temat.
Secure boot - dajecie korporacji władzę nad tym co możecie uruchamiać, a co nie. Może powodować poważne problemy, jeśli macie Linuxa - bo powinniście przecież używać tylko windowsa.
Gotują żabę i dobrze im to idzie. W telefonach z Androidem też w ramach "bezpieczeństwa" już dawno zablokowali możliwość rootowania telefonów czy wgrywania alternatywnych systemów.
Tak jak w przypadku denuvo cierpią tylko zwykli gracze, a ci co chcą oszukiwać to i tak to robią.
Jak ktoś chce was ratować przed jakimś niebezpieczeństwem ograniczając waszą wolność, to powinna się zapalać czerwona lampka. Działka to w polityce i jak widać w grach komputerowych.
Jak (w ramach bezpieczeństwa) byście sobie zainstalowali kamery jakiejś korporacji w domu, to chyba byłoby to dość niezręczne, to czemu akceptujecie to w swoich komputerach...
Zabezpieczenia to tylko pretekst, żeby was kontrolować i analizować.
A cheaterzy jakoś nadal są.
Nie wiem czy jest powód do radości, jak AI ma drugie miejsce w zawodach dla profesjonalistów. Programiści przez ostatnie lata są cały czas masowo zwalniani.
Podpowiedź dla młodych - nie idźcie już na programowanie, bo nikt was nie zatrudni. Brakuje stolarzy, hydraulików i mnóstwa innych rzemieślników.
Mówię to jako programista.
Ale nie tylko programiści będą mieli trudniej znaleźć pracę, coraz więcej zawodów jest zagrożonych.
To była bardzo dobra gra. W czasach gdy CODy są robione dla fortnajtowców to była miła odmiana. Gdyby nie zamknęli serwerów, to nadal bym sobie w to pykał od czasu do czasu.
Bardzo duży zmarnowany potencjał.
Problemem rzeczywiście był brak marketingu, bo o grze dowiedziałem się dopiero jak ktoś mi tutaj ją polecił w komentarzach jako alternatywę do CoDa.
Gdyby gra była od razu na Steamie, to by zdobyła dużą popularność, a jak była tylko w jakimś Ubisoft Launcher, którego nikt nie używa, to kto się miał o tym dowiedzieć...
To jest jedna z tych gier, która na odległość pachnie oryginalnością i ciekawą historią, w którą można się wkręcić jak w dobrą książkę. Ma też ten wajb Death Stranding.
Będę uważnie śledził dalsze losy.
Tylko dodam, że da się zmienić FOV w ustawieniach, więc ta notka pod zrzutem ekranu nie ma racji.
Gram i grafika robi wrażenie, ale wydajność jest dość kiepska. Bez generacji klatek byłoby słabo.
Gra się całkiem przyjemnie po latach.
Po co komu gejmingowe telefony jak na telefonach nie ma żadnych gier wartych uwagi.
Już w tych czasach nie można zrobić podobnej gry do jakiejś innej?
Jak ktoś sobie zastrzeże prawnie wyścigi samochodowe, to nikt inny nie będzie mógł ich zrobić, bo "za dużo elementów wspólnych" (samochody, kierownice, opony, asfalt)?
To jakieś jaja są.
Dupa boli, bo ktoś odniósł sukces w podobnej tematyce.
Naprawdę nieźle podsumowanie wojny przeglądarek. Sam przez większość dzieciństwa używałem Firefoxa. Później długo siedziałem na Operze, ale po tym jak trafiła w chińskie łapska, przeszedłem na Vivaldi, który tworzy oryginalny zespół Opery.
Na Vivaldi jest świetna personalizacja, dla większości pewnie aż zbyt przytłaczająca ze względu na ilość ustawień.
Problem w tym, że to nadal chromium w rękach Google, który robi co może, żeby zniszczyć działające adblocki.
Do Firefoxa mam sentyment, ale niestety nie ma powrotu. Przeglądarka jest wolniejsza i mniej stabilna od jakiejkolwiek innej opartej o chromium. Dałem jej szansę jakiś czas temu, to kilka razy zwyczajnie przestała odpowiadać na jednej z cięższych stron.
Problem Firefoxa jest podobny do starego Internet Explorera. Inaczej interpretuje HTMLa. Powoduje to, że jako programista trzeba Firefoxa traktować specjalnie i upewniać się czy tworzona strona działa poprawnie, czyli jest tylko dodatkowym kłopotem.
Na początku się podjarałem, że Thorgal, ale ta firma wygląda na amatorkę. Jak uda im się skończyć jakąś grę to to będzie co najwyżej walking simulator, nie żadne RPG.
Jeszcze zamiast robić jedną grę, to się wzięli za dwie na raz. To nie ma prawa się udać...
W Cyberpunk nie ma żadnego woke, tak samo nie będzie go w Wiedźminie 4.
Chyba, że dla was bycie gejem albo bohaterka kobieta, to już woke xD
Skąd wszyscy tutaj biorą te brednie...
Tak bardzo na zachodzie odbiło w jedną stronę, że wam odbija totalnie w drugą.
Nie każdy pływa w hajsie jak Notch, żeby mieć nieograniczony czas na robienie wszystkiego od zera...
Retoryka godna fanatycznego nerda, który "umie i robi wszystko lepiej od innych".
Notch może tak sobie pierdzielić, a w praktyce pewnie nawet nie zrobi tej gry do końca, właśnie dlatego, że grubo przekombinował. Tak jak było z 0x10c.
Problemem nie jest za duży świat, tylko wyprany z emocji, taśmowo produkowany scenariusz pisany przez dział marketingu.
Gdzie jest moderacja? Ilość przekleństw i rasistowskich śmieci wychodzi poza skalę...
Ta gra akurat była spoko, tylko nikt nie wiedział, że istnieje, bo Ubisoft wymusza swój program, którego nikt nie używa.
Jakby to było na Steamie, to chętnych graczy byłoby mnóstwo.
Zamiast przenieść grę wolą zwolnić wszystkich pracowników... Totalne marnotrastwo czasu i pieniędzy.
Albo i nie zapraszam, bo linki są automatycznie usuwane xD
Podpowiedź: nerd0w0 wordpress
Zapraszam na mojego bloga, na którym piszę jak uzyskać wsparcie Windows 10 aż do 2032 roku za darmo. Choć jest pewien haczyk.
https://nerd0w0.wordpress.com/2024/11/06/windows-10-ze-wsparciem-do-2032-roku/
Niesamowite, na PPE.pl ślinią się w komentarzach do Muska a na gry-online mieszają go z błotem. Zaliczcie mnie do teamu mieszania z błotem.
Czyli Luna Lovegood jako osoba transseksualna i tak dalej..? Boję się o tym myśleć, ale mam nadzieję, że Rowling im na to nie pozwoli. Jest ostatnią z trzeźwo myślących osób w tym wariatkowie.
AI w kilku kategoriach powinno być zakazane, ponieważ ludzie masową zaczną tracić pracę, a w zamian dostaniemy dzieła o rynsztokowej jakości.
Oddamy również resztę władzy w ręce wielkich korporacji.
A AI nigdy nie stworzy niczego nowego, bo umie tylko w ułomny sposób kopiować człowieka.
Korporacje nie przejmują się "konsekwencjami w przyszłości". Pieniądz ma się zgadzać.
Wygląda jakby pousuwali większość cieni i szczegółów, przez co twarze wyglądają jak plastikowe lalki...
"Gracze w równym stopniu obwiniają zbyt standardową, generyczną otoczkę gry i naleciałości współczesnych trendów, jak i zaskakująco miałką kampanię marketingową Sony oraz decyzję o wydaniu tytułu jako produkcji premium"
Dużo słów, ale jakoś uparcie jest omijane, że gracze nie lubią wpychanej na siłę ideologii i obrzydliwych postaci przypominających chorych psychicznie z amerykańskiej części twittera...
Ja tylko chcę zaznaczyć, że oceniacie grę, która jest w early development.
To nie jest beta gry, to nawet nie jest alfa. To jest build prosto od programistów. Aktualizacje są codziennie nawet kilka razy.
Nic dziwnego, że gra jest jeszcze niezbalansowana...
O czym ty bredzisz człowieku, to oni tworzyli rdzeń tej firmy, postawili się i zrobili decyzję dobrą dla siebie xD
Wiem, bo sam byłem świadkiem czegoś takiego w korporacji - tylko najlepsi wykonują taki ruch.
Zaraz założą wspólnie nową firmę i zrobią kolejny sztos na miarę Straya... A w starej nagle się okaże, że nie potrafią nic zrobić.
Mental niewolnika lol
Ej, ale taka jednorazowa pauza na żądanie na zrobienie siku to całkiem ciekawy pomysł xD
Wygląda jakby przepuścili stare tekstury przez upscaling AI i podnieśli rozdzielczość z fpsami... Tak czy siak i tak zagram lol
Kto jeszcze gra w to gówno? Dostajecie co roku ten sam syf z inną okładką, coraz bardziej podobny do Fortnite'a, coraz bardziej przeznaczony dla 5-latków, z ceną +50zł większą niż rok temu.
Kurde, tęsknię za czasami CoDa 4... Nie ma teraz żadnych dobrych strzelanek sieciowych w tym stylu...
Nie ma takiego pliku jak HP.ini... Jest Default.ini
I tak nie działa.
Jak to jest w darknecie i nie dali żadnego dowodu, to spora szansa, że to blef. Tam każdy może napisać co chce i ludzi wyrolowuje się na porządku dziennym.
"W końcu otrzymujemy dostęp do potężnego modelu GPT-4" - jak "w końcu", jak GPT 4 był już dostępny w Bing Chat od ponad pół roku? W ogóle ten Copilot to JEST Bing Chat tylko ze zmienioną nazwą i kilkoma zmianami (chociażby to wodolejstwo, które akurat moim zdaniem jest na plus, bo wcześniej pisał dwa zdania i do widzenia).
Dlatego coraz bardziej przypomina mi to ślamazarnego Dooma, a nie Skyrim.
Pewnie będzie się biegało po zamkniętych korytarzach, dostając co jakiś czas kolejną broń do ręki.
Ludzie, którzy jeszcze myślą, że to ma coś wspólnego ze Skyrim i RPG srogo się zawiodą.
System walki w Skyrim taki świetny, że podczas walki trzeba 10x otworzyć ekwipunek, co zatrzymuje czas w grze i niszczy całą dynamikę.
Kiedyś mogło tak być, dzisiaj niezbyt.
Mega drewno, widać z daleka, że to się nie nadaje do niczego. Ta gra praktycznie nie ma żadnej fizyki, gość macha mieczem w powietrzu i nawet nie widać, żeby ten miecz dotknął przeciwnika, tylko animację krwi dali w powietrzu xD
Ciekawie słucha się takich głupot jak jest się programistą.
AI może ci pomóc, zaproponować jedną funkcję, opisać jak coś działa, ale nie napisze za ciebie całego projektu. Trzeba również wiedzieć co AI ci pokazuje na ekranie (czytaj - musisz być programistą), bo będzie pokazywać (niespodzianka) kod. W dodatku AI popełnia błędy: myli się, robi literówki, gubi się w logice, pomija pewne istotne sprawy albo odpowiada na zupełnie inne pytanie. Jak nie będziesz umiał przeanalizować tego co wypisuje, to jak miałoby to działać?
Do takiej prostej gry jak sidescroll to na pewno masz gotowe silniki, bez potrzeby używania żadnego AI, ani znajomości języka programowania.
Także nie, jeśli nie jesteś programistą, to nie stworzysz żadnej gry (chyba że z szablonu zrobionego przez innego programistę, jak w zdaniu wyżej).
Autor przestał obsesyjnie grać w gry i został recenzentem gier na gry-online.pl
To ma sens.
Grałem, wygląda spoko i widać ogromny potencjał, ale na razie jest choroba premiery (lagi, problemy z serwerami) a gracze nie rozumieją np. że trzeba się wzajemnie leczyć, czy wskrzeszać. Ale to pewnie minie i będziemy mieć kolejną dobrą gierę na multi, kompletnie za darmo.
Jako skromny frontendowiec mogę powiedzieć, że game dev, to zdecydowanie najtrudniejsza gałąź programowania, której byle Kowalski z ulicy nie udźwignie, nawet jakby chciał.
Jest to programistyczne piekło, gdzie oprócz programowania trzeba się również znać na matematyce, fizyce, wielu technologiach, a nawet dziedzinach sztuki.
Jeśli myślisz, że jakiś kurs, czy filmik na youtube zrobi z ciebie twórcę gier, to zapomnij.
Jeśli chciałbyś się gdzieś zatrudnić to spotka cię w ofercie notka, że "trzeba mieć X lat doświadczenia w zawodzie", więc bez żadnych znajomości nigdy nie znajdziecie pierwszej pracy. Chyba, że sami zrobicie jakąś grę indie, która utonie w morzu innych amatorskich prac...
Bez studiów również będziecie na przegranej pozycji, ponieważ pracodawcy w większości przypadków wymagają stopnia inżyniera.
No dobra, ale powiedzmy, że po tym co napisałem i tak się skusicie iść tą drogą przez piekło. Myślicie, że traficie do jakiegoś zespołu robiącego nowego Wiedźmina? Dobre żarty, jak już to będziecie dłubać jakieś gry mobilne na telefon, czy inne niszowe, proste gierki, których nikt nie zna.
Ktoś może pomyśli, że jestem "salty", bo samemu nie dostałem się do game devu. Nie, nigdy nie próbowałem się tam dostać ani tworzyć gier, uwielbiam tworzyć aplikacje webowe, co również jest bardziej skomplikowane niż się wydaje i po prawie 7 latach doświadczenia nadal nie mogę nazwać się seniorem, a oferty prac są jedną długą listą technologii, które trzeba umieć.
Bycie programistą nie jest "prostą robótką, którą można wykonywać po ukończeniu jednego kursu, gdzie pieniądze sypią się jak z fontanny", tak jak próbują to sprzedać media. Trzeba wielu lat ciężkiej pracy i nauki, żeby coś osiągnąć.
Nie brzmi jak "alternatywne zakończenie", bo nie miałoby wpływu na zakończenie. To byłaby pewnie kilkusekundowa, dodatkowa scena i tyle. Trudno, żeby coś takiego nazwać alternatywnym zakończeniem... Ale clickbait musi być.
The Elder Scrolls VI: No Man's Sky
Z chęcią zagram, choć pewnie będzie tradycyjnie burdello na premierze lol
Czy Marcin Nic jest śmierciożercą? Bo Tego którego imienia nie wolno wypowiadać, nazywa wszędzie Czarnym Panem xD
Jest wiele więcej takiej funkcjonalności, którą Windows powinien oferować za darmo. Jak na przykład partycjonowanie dysków. Wiem, że Windows ma do tego program, ale pamięta on chyba czasy Windowsa 95 i ma bardzo okrojoną funkcjonalność, co czyni go często bezużytecznym.
To jest dobry kierunek dla Windowsa, linuksy mają te rzeczy od dawna wbudowane za darmo, to dlaczego system, za który się płaci nie ma?
Wracasz ciągle do gry, którą uważasz za słabą? Może masz jakieś problemy psychiczne autorze?
Naprawdę trafne spostrzeżenia, nieźle się uśmiałem, dobry tekst.
AI tworzy na podstawie tego co człowiek stworzył do tej pory. To znaczy, że nie wymyśli nowego stylu malarskiego, ani nie stworzy czegoś oryginalnego.
A wiadomo, że prawdziwą Sztuką przez duże "S" jest stworzyć coś czego nigdy do tej pory nie było i co zadziwi innych ludzi.
Tak czy owak, jest to użyteczne narzędzie.
To jest ta wasza większa znajomość języka rosyjskiego przed ukraińskim?
https://translatorswithoutborders.org/wp-content/uploads/2021/07/Ukraine-Language-Map.pdf
LOL wy ruskie onuce
Nie wiem jak ona, ale Polacy na pewno protestują za każdym razem jak nie ma ich języka.
Aha, czyli babka ma rację i Redzi to hipokryci, którzy mówią, żeby wspierać Ukrainę, po czym idą robić rosyjskie tłumaczenia, bo się bardziej pieniążki zgadzają. A przecież Redzi mają tak mało pieniędzy, że nie stać ich nawet na ukraińskie napisy do gry.
To lepiej ty mi powiedz czemu miałoby go nie być cwaniaczku. Też tak ci mają odpowiadać jak się pytasz, czemu nie ma polskiego dodanego do gry? Przekopiowałem część wypowiedzi, bo załamałem się tak samo jak przedmówca widząc sekcję komentarzy i mi się nie chciało pisać.
Wtf, same ruskie trolle się tu uruchomiły czy co? Co ona takiego złego napisała? Przecież to Polacy zawsze pierwsi drą ryja, że nie ma polskiego języka dodanego do gier... Macie jakieś kontrargumenty na to co ona pisze? Czemu nie ma tego ukraińskiego do tej pory, a rosyjski dodają?
Super, tylko że czasami nie wiadomo było gdzie czegoś szukać, więc kończyło się na bieganiu wszędzie uciekając przed irytującymi i głupimi botami, które były na chama przypisane do danych sektorów, z których nie mogły wyjść xD A "zadania" to proste "przynieś, podaj, pozamiataj", nic ciekawego. Strata czasu (a w moim przypadku też pieniędzy). Nic dziwnego, że dali darmo.
Grałem, nie polecam. Gra polega na bieganiu na ślepo po zamku i uciekaniu przed głupimi botami.
Aha, czyli dwie gry, które ominąłem, bo są produkcją taśmową... Wg mnie gra roku to prędzej Stray albo Cult of the Lamb... I pewnie znaleźliby się inni kandydaci. No, ale większość decyduje, a wiadomo kim jest większość ;P
W zasadzie, to po co zaśmiecać środowisko, jak w dzisiejszych czasach w pudełku jest klucz do gry, który i tak trzeba wklepać do jakiegoś Steama? A na płycie jest tylko niewielki fragment gry, który i tak krótko po premierze się zdezaktualizuje?
Czy może tak dawno nic nie kupowałem w pudełku, że się mylę?
Ta gra jest i zawsze będzie crapem dla naiwnych. Jak uznają, że już nakradli wystarczająco, to przestaną udawać, że coś tam robią i zostanie taki zbugowany syf. I nikt im nic nie zrobi.
Ale ci biedni autorzy mają źle cały czas... Sami rozdają klucze, a potem są oszukiwani albo ich klucze lądują w sklepie poza Steamem. Tylko twórca ma możliwość generowania kluczy! Nikt im nie karze wysyłać ich każdemu kto ładnie poprosi w tysiącach. Można wysyłać samemu, tylko sprawdzonym i znanym mediom. Oraz są też inne sposoby promocji.
Swoją drogą nie lubię tej obrony autorów w stylu "nie kupujcie ich kluczy, bo to jakiś przekręt!". Sami rozdali te klucze i sami zbierają plony swoich działań.
Jeszcze dodam, że problem można by rozwiązać bardzo łatwo, ale to zależy od motywacji Steama. Wystarczy, że klucze dla kuratorów byłyby innego rodzaju i nie można by wystawiać recenzji takiej gry z klucza. Byłoby też widać kto kupił klucz przeznaczony dla kuratorów z lewego marketu. Here, problem solved.
Ostatnio zacząłem grać w tą grę i o ile tego na początku nie widać, to gra ma czasem strasznie durne błędy, które (jak sprawdziłem w necie) ma wiele osób i nie naprawiają tego od lat.
Po pokonaniu jednego bossa na kampanii na Księżycu, zostałem uwięziony w pokoju bossa. Jedyne co by pozwoliło się wydostać to zabicie się rakietą, ale nie miałem amunicji, więc musiałem wyjść z gry i potem zaczynałem jeszcze raz.
Wtedy znowu się coś zbugowało na kolejnym bossie, ale tym razem mogłem wyskoczyć za mapę, żeby się zabić :]
Wszystkie religie są tak samo głupie, bo wszystkie oparte są na kłamstwie i indoktrynacji. Warto je wyśmiewać, bo czasy średniowieczne już dawno minęły. Tylko jedno pokolenie dzieli nas od pustych kościołów.
Jakbyś poczytał tą swoją Biblię, to byś się dowiedział jakim sku*wysynem jest ten twój, wymyślony przez żydowskich pastuchów sprzed dwóch tysięcy lat, bóg. Stworzony na nasze podobieństwo :]
Dodam tylko, że to nie owieczka, tylko baranek i jest to kolejne nawiązanie do religii. Baranek boży.
Btw świetna gra, chyba to będzie najlepsza indie gra tego roku.
Co za beznadziejny news. Piszecie to dla jakichś przygłupów?
Dla mnie to jest dość zabawne, że ludzie boją się jakichś "końców świata", ale nie mieści im się w głowie, że pewnego dnia każdy i tak umrze i nie da się temu zapobiec.
Bolesna śmierć to jest ta ze starości, jak wszystko po kolei przestaje działać.
Ta gra pierwszego dnia to był bezsensowny grinding. Całe założenie gry było głupie. Sam przestałem grać po kilku wypadach na miasto.
Nawet jeśli byłoby to wysłane przez jakąś cywilizację, to najprawdopodobniej już ona nie istnieje. Fale lecą z prędkością światła, a to bardzo wolna prędkość w skali kosmosu.
Ta asteriksowa kreska jest przepiękna i będę to powtarzał. Myślałeś nad narysowaniem całego komiksu w tym stylu?
Jak pisowcy doprowadzą zaraz do jeszcze wyższej inflacji swoją nieudolnością i złodziejstwem, to my też tak będziemy mogli powiedzieć.
Przyznaj się, że po prostu Zagreus pomachał Ci seksi pupcią i dlatego grałaś!
Nic dziwnego, jak New World to gra, w której kompletnie o nic nie chodzi i nie ma sensu wykonywać jakichkolwiek czynności. Lost Ark pod tym względem ma się lepiej, ale i tak dość szybko mi się znudził. Plus, że jest darmowy, a do dzisiaj pluję sobie w twarz, że kupiłem New World i tylko zagłosowałem portfelem za taśmowymi produkcjami bez duszy...
Ruskie trolle zaatakowały CDProject RED na Steamie, wystawiając negatywy. Wyzywają Redów, Polaków i Ukraińców od nazistów.
Ciekawe czy to zorganizowana i opłacona akcja, czy Rosjanie są głupsi, niż nam się to wydawało.
Widzę teraz rosyjskich propagandystów na wielu anglojęzycznych stronach.
Niezły bełkot, przestań brać to co bierzesz. Albo chociaż oszczędź nas i nie pisz tych idiotyzmów publicznie.
Z tego co słyszałem, to Polacy już dawno zostali w tyle z grafenem i olano temat. Czyli to co zwykle w Ciemnogrodzie.
Chyba, że ktoś wie, czy coś się zmieniło na lepiej?
Psychonauts 2 tak pozamiatało, że coś czuję, że innym grom tego typu będzie to ciężko przebić.
Dałbym większą ocenę, ale na razie optymalizacja kuleje. Genialna gra, lepsza od jakiejkolwiek tego typu.
Jak dla mnie gra stała się teraz niesamowicie płynna, przy czym grafika (oświetlenie, czy odbicia) też sprawiają wrażenie jeszcze lepszych i to bez RT. Jakby ta gra wyszła taka na premierze, to wszyscy by zrobili w gacie.
Ten serial jest tak głupi, że szkoda mi czasu na jakieś komentowanie. Jeśli ktoś to ogląda, to szczerze współczuję.
Ja od razu zrozumiałem żart jak coś, bo wiem, że rysownicy nie popełniają takich błędów bez potrzeby. Patrzą się na ten rysunek o wiele dłużej niż zwykły czytelnik i zastanawiają się nad każdym szczegółem. Wiem, bo sam czasami coś narysuję.
Jak jem czasami jakąś wędlinę z Biedronki to nie raz zastanawiam się, co to właściwie jest, bo smakuje obrzydliwie.
Natomiast kilka razy próbowałem burgera z beyond meat i nie dość, że był przepyszny, to był lżejszy dla żołądka i żadna krowa nie musiała pierdzieć metanem do atmosfery.
Prędzej, czy później musi nastąpić ta zmiana i już powoli następuje.
Wyjdzie dla wszystkich na zdrowie i może uratujemy jeszcze tą biedną planetę.
A do samozwańczych mięsożerców, którzy myślą, że jedzenie mięsa jest z natury niezbędne, mam pytanie - kiedy ostatnio jedliście surowe, nieprzyprawione mięso ze smakiem?
Może przeczytaj powyższy artykuł, bo widać, że komentujesz będąc totalnym ignorantem w temacie.
Zasubskrybować jego kanał na YouTube, na przykład?
Jest to zapożyczenie językowe, ale jest w słowniku.
https://wsjp.pl/haslo/podglad/34599/zaadresowac/5226813/problem
Polecam sprawdzać zanim się napisze, sam wiele razy się tak naciąłem.
Porównywalnie dobrze jest w cp2077 i death stranding... Mocno widać "gumowe" twarze. Ale oczywiście i tak jest dobrze.
Zróbcie porównanie klientów poczty, będziecie mieć większe wyzwanie...
Dodam swoje trzy grosze. Gonciarz na początku był szczerym, zakręconym, młodym nerdem, który robił śmieszne filmiki i którego szanowałem. Po podróży do Japonii, po której nagle stał się sławny, woda sodowa uderzyła mu do głowy, jego ego napuchło i stał się wręcz arogancki w tym co robi. Później z kolei zaliczył dół, bo jego pracoholizm nie wyrabił z możliwościami jego ciała. Dzisiaj wygląda jakby postarzał się o kilka dobrych lat przez to wszystko.
Życzę mu jak najlepiej, się jeśli będzie dalej udawał kogoś kim nie jest, to nie będzie dobrze.
Gra, w której o nic nie chodzi i zakrawa o prosty symulator... Jak ktoś lubi motoryzację, to może mu się spodoba, a tak dla mnie nie ma tam żadnej motywacji, żeby w to grać.
Coś w stylu: masz tu setki samochodów i wyścigi, baw się dobrze. Koniec.
Nawet aspekt rywalizacji praktycznie nie istnieje, bo nie ma różnicy kto pierwszy dojedzie na metę.
Ta gra to tragedia, mam testowe 10 godzin i nie mam zamiaru ich kończyć... Czuć jakby się grało w betę, gra się laguje, martwi żołnierze dostają klasycznych drgawek... Czuję się jakbym grał w jakiegoś popsutego CoDa dla dzieci, a nie w BFa.
Bardzo dziwne, biorąc pod uwagę, że BF V był jeszcze bardzo dobry. Co im się stało przez ten krótki czas, to ja nie wiem. Chyba chcieli nieudolnie zrobić skok na kasę i podlizać się jakimś dzieciom z fortnajta...
Z tego co widzę, to szykuje się tragedia. Gra wygląda jakby chcieli zrobić z BFa CoDa. Mapy są puste, potrafią być kilometry płaskiego betonu. Dodani operatorzy, nie wiadomo po co. Gra się zacina. Wiem, że to beta, ale lagi są takie, że nie da się grać.
Skyrim bez treści i fabuły, z tylko jednym questem, którego trzeba robić w kółko do porzygu...
Cześć,
Może kojarzycie mnie z pisania głupich komentarzy pod artykułami na gry-online. Czasami też pisałem bloga na dobreprogramy.pl
Jeśli mi nie wierzycie, to zobaczcie sami: https://www.dobreprogramy.pl/@aqostol
Ostatnio pomyślałem, że fajnie by było spróbować sił na własnym podwórku, gdzie nie byłbym ograniczany przez same technologiczne klimaty. Albowiem mój repertuar jest większy:
- technologie
- tematy filozoficzne (o naturze świata z różnymi przemyśleniami)
- komiksy (chociażby takie jak manga i nie tylko)
- gry pecetowe
- programowanie (w końcu programuję w pracy, więc może coś kiedyś, choć trochę mi się nie chce)
- i cokolwiek czym będę zainteresowany w przyszłości (książki? muzyka? czemu nie)
Będę pisał od czasu do czasu, choć nie obiecuję systematyczności. Na razie skończyłem pisać 5 wpisów, więc coś można już teraz zobaczyć. Nie mam na razie z tego żadnych profitów i patrząc na cennik, coś czuję, że prędzej będę musiał dopłacić do interesu, żebym mógł to robić dalej xD
Czy da się w tych czasach durnych mediów społecznościowych pisać jeszcze bloga? Zobaczymy...
Zapraszam: https://nerd0w0.wordpress.com
Dobrze napisany tekst z podsumowaniem wszystkich widocznych w interfejsie wad...
Mi najbardziej brakuje pionowego paska zadań i pełnoekranowego menu start z grupowaniem ikon, dlatego nie będę aktualizował.
Zaczynam myśleć, że jest to Windows na miarę Windows 8 z nowymi, nieprzemyślanymi zmianami. Jednak Windows 8.1 był już całkiem użyteczny, więc pewnie i w tym przypadku po jakimś roku będzie większa aktualizacja...
A na razie lepiej omijać, choć większość pewnie nawet nie dostanie tej aktualizacji. Microsoft o to zadbał.
To już lepiej sobie kupić jakąś poprzednią część, bo niczym się nie różnią, a są tańsze.
No i właśnie tak jest. Mało kto będzie spełniał te wymagania out of the box, chyba że ma nowy laptop. A w stacjonarkach trzeba włączyć secure boot oraz moduł TPM w biosie. Microsoft tego za nikogo nie jest w stanie zrobić. Pewnie tak naprawdę spełniasz wymagania, tylko musiałbyś tam pozmieniać.
Sterowniki powinny działać tak samo. Gorzej z niektórymi grami, choć to też rzadkość.
No i pewnie w ogóle nie zobaczysz na stacjonarce, bo musiałbyś się pobawić w biosie, żeby spełnić wymagania.
Ja po wypróbowaniu przed premierą stwierdzam, że świetnie ten system wygląda, ma super animacje i kolory, ale wad z funkcjonalnościami jest wystarczająco, żebym został na razie na Windows 10. Ucięte funkcje paska zadań, minimalistyczne menu start gdzie mieści się kilka ikon bez grupowania, jakieś błędy oprogramowania firm trzecich (niedziałający Valorant)...
Lepiej zaczekać jak to poprawią i doszlifują, o ile w ogóle będą chcieli coś z tym zmienić.
A Win10 przecież kompletnie nic nie brakuje, wręcz ma więcej funkcji haha
Także wyłączyłem secure boot i mam nadzieję, że to wystarczy.
Z tego co widzę, to mowa jest głównie o studentach na zachodzie.
To taki mały przykład, że nie każdy powinien na studia się wybierać, ale takie mamy czasy, że nawet kompletny matoł jest zmuszony wybrać się na nie przez najbliższe otoczenie i presję.
A zamiast marnować czas mógłby już wypiekać jakieś bułki w piekarni albo uczyć się gwoździe wbijać...
Większość osób w społeczeństwie to głupki, ale jakoś świat postanowił to ignorować. I mamy teraz mnóstwo zbędnych wszystkim osób po jakichś psychologiach czy filozofiach, a nie ma komu remontu zrobić...
Nie polecam, to symulator drwala i wieczny grinding w martwym świecie z głupimi botami... Jeśli ktoś uważa, że "jeszcze muszą popracować nad tą grą", to nie łudźcie się, nie popracują.
Gdzie jest w ankiecie odpowiedź "już zainstalowałem i bawię się nowym systemem"? ;]
Jest taka fajna różnica, że karta którą mam jest teraz o kilka tysięcy złotych droższa niż jak ją kupowałem xD
Tak, porównuj płaską wodę w grach xD Wystarczy się rozejrzeć, żeby zauważyć, że Half life nie ma prawie tekstur, a wszystko jest kwadratowe.
Denuvo... Rozwiązanie, które ma powstrzymać piratów przed spiraceniem gry. A w praktyce jest tylko utrapieniem dla uczciwych graczy, którzy kupują grę. Gra i tak będzie spiracona, tylko z kilkudniowym opóźnieniem... Z wyciętym denuvo i lepszą wydajnością. Szkoda, że takie dobre gry robią, a taki głupi zarząd mają.
Mi chodzi o to, że pasek zadań może być tylko na dole ekranu, nie może być przeciągnięty do lewej strony ekranu, do góry, czy do prawej tak jak zawsze można było to zrobić...
Udało mi się spełnić wymagania na windows 11... Musiałem przekonwertować dysk z MBR na GPT, włączyć Secure Boot i fTPM w biosie. A to znaczy, że większość osób w ogóle nie dostanie aktualizacji, bo nikt nie będzie spełniał tych wymagań.
Pytanie czy Windows 11 jest w ogóle wart zachodu... Ładnie wygląda, ale... Martwi mnie że tam pasek zadań nie może być po lewej stronie. Ale podobno łaskawcy dadzą 10 dni na cofnięcie aktualizacji, jak nie będzie pasować.
Trochę szkoda... Już miałem kupione founder's edition, ale tak się opóźniało, że zwróciłem. Jaki widać słusznie...
Ale zdajesz sobie sprawę, że to faszyści traktowali homoseksualistów (i resztę nie-hetero) jako podludzi? Pomijam fakt, że Netflix jest nachalny w propagowaniu równości, ale w tym kontekście to Ty prędzej jesteś faszystą, niż oni...
Arkane Studios rzadko kiedy zawodzi próbując za każdym razem robić coś świeżego, nie odgrzewając w kółko starych kotletów robionych na taśmie, jak wszyscy inni. Z chęcią zagram. W Dishonordzie trochę brakowało właśnie tej możliwości zabijania wszystkiego co się rusza, ze względów na fabułę...
Przedpotopowa grafika, słaba fizyka, toporne sterowanie kamerą, długie i głupie dialogi... Widać, że robili tą grę na siłę.
No nie wiem. Mi się Castlevania całkiem podobała, bo miała swój klimat, a to mnie odrzuca, bo ma cudzy klimat.
Świat Wiedźmina się zmienia. Gra w tej chwili ma bardzo dużo do powiedzenia, na równi z książką. Tworząc coś w świecie Wiedźmina, inni twórcy na pewno sugerują się zawartością gry, bo umówmy się - gdyby nie ona, to wiele osób w ogóle nie poznałaby Wiedźmina, szczególnie za granicą.
Ok, umówmy się, że to nie minus, że film nie ma nic wspólnego ze słowiańskością. Założę się, że nie ma też za wiele wspólnego z klimatem średniowiecza, tylko przypomina jakąś przesadzoną bajkę fantasy a la anime. Temu raczej już nie zaprzeczycie.
Ciekawe czy w ogóle przeczytaliście całą serię książek Wiedźmina, że się tak mądrzycie. Bo ja tak, i to dwa razy...
Tak czy siak, jeszcze muszę się zmusić, żeby to obejrzeć.
Jak tylko zobaczyłem trailer, to domyśliłem się co to będzie za dzieło...
Jeszcze nie oglądałem, ale już widzę, że trafnie oceniłem.
Vesemir przerobiony na jakiś amerykański model, niemający nic wspólnego z Vesemirem. Przesadzona, pompatyczna magia i walka. Potwory ledwo mające coś wspólnego z Bestiariuszem. Brak słowiańskości. I generalnie Castlevania z innym wyglądem.
Jeśli się mylę, to piszcie... Zamierzam obejrzeć, ale nadzieję na coś ciekawego mam mikroskopijną.
Ty już wiesz, ale napiszę dla innych, żeby wiedzieli o co chodzi...
Brać coś "na tapet" oznacza mniej więcej położyć coś na stół wyłożony suknem, przy którym toczą się obrady. Czyli po prostu oznacza rozpocząć nad czymś jakąś analizę, dyskusję, pracę. Nie chodzi o tapetę. Słowo "tapet" jest niemieckiego pochodzenia.
Grając odniosłem wrażenie, że to jeden wielki grinding, a misje ze swoją fabułą tylko irytują, że muszę stać w miejscu i czekać, aż skończy się jakiś niepomijalny filmik. Fakt, że jest to praktycznie gra single player jeszcze bardziej pogłębia brak sensu tego co się robi, w końcu podobne gry raczej skupiają się na interakcjach z innymi graczami, którzy biegają z miejsca na miejsce tak samo jak my. Jedyne co mi się podoba to to, że misje pojawiają się w losowych miejscach i nie trzeba odwiedzać w kółko tych samych miejsc. Tylko czy jest sens odwiedzania tych miejsc, żeby poznać dalszy ciąg fabuły powstałej w pośpiechu na taśmie i mieć perspektywę robienia w kółko tego samego? Pieniędzy na pewno jest ta gra niewarta i cieszę się, że w początkowej gorączce za nic nie zapłaciłem, bo po co przyśpieszać coś, co jest cały czas takie samo? Kto wie, może znowu po prostu wrócę do Ingress, tam przynajmniej coś się zmienia.
Ja się uzależniłem od Roccata, bo ma coś w rodzaju action button, jeden przycisk pod kciukiem zmienia działanie wszystkich innych przycisków... Mogę na przykład zmienić głośność nie odrywając ręki od myszki albo ustawić jakiekolwiek inne macro. A potem te przyciski działają już w ten sposób na zawsze, nawet jak użyję myszki na innym komputerze/systemie.
Raczej bym się tym nie jarał, to będzie jakaś okropna emulacja, która często nie będzie działać jak powinna, jak to na Linuxie.
Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że systemem operacyjnym jest Linux, który przez wiele lat nie nadawał się dla graczy. Gry na Steam Deck nie będą działały tego dobrze jak na Windowsie z tą samą specyfikacją sprzętową, ale na pewno łatwiej im tak było napisać własny interfejs. Ciekawy jestem, czy dadzą radę uruchomić na tym gry z Origina, które w końcu są na steamie, raczej wątpię. Ale i tak ciekawy sprzęt z ciekawym systemem... Dobrze czasem powalczyć z monopolistą jakim jest Microsoft.
Co do odpalania aplikacji spoza platformy, to wiadomo, że to już nie będzie Proton, tylko jakaś siermiężna emulacja, więc radzę się ogarnąć i nie cieszyć na zapas.
Wszyscy już mają paranoję, że jakieś TPM będzie wymagane, gdy w praktyce oczywiście nie będzie. Lubicie się nawzajem ponakręcać co?
Jeśli ktoś myśli tak samo jak ja i ma dokładnie te same wspomnienia co ja, to jest mną, nawet jeśli istniejemy w tym samym momencie czasu. Bo tak naprawdę jesteśmy tylko tym "stanem synaps" i ilością połączeń, pewnym schematem wprawionym w ruch.
Codziennie się trochę zmieniamy, a przez życie kilkukrotnie wymieniamy wszystkie atomy w naszych ciałach, nadal mniej więcej pozostając sobą, bo nasze ciało ma na celu podtrzymać nasz konstrukt przy życiu według zapisanego wzorca.
Z kolei przeniesienie umysłu do symulacji może skończyć się bardzo ciekawie, bo nic nie będzie stało wtedy na przeszkodzie, by zmieniać nasz konstrukt, ulepszać go i dać mu większą moc obliczeniową.