Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 31 stycznia 2006, 09:44

autor: Radosław "eLKaeR" Grabowski

The Regiment jednak tylko dla komputerowców

Przydomkiem The Regiment określa się brytyjskie oddziały specjalne, czyli SAS (Special Air Service). Formacja owa powstała dokładnie 65 lat temu i miała wówczas osłabiać niemieckie siły w północnej części kontynentu afrykańskiego. Teraz wchodzący w jej skład żołnierze specjalizują się przede wszystkim w działaniach antyterrorystycznych – niestety traktująca o tym gra nie doczeka się wersji PS2.

Przydomkiem The Regiment określa się brytyjskie oddziały specjalne, czyli SAS (Special Air Service). Formacja owa powstała dokładnie 65 lat temu i miała wówczas osłabiać niemieckie siły w północnej części kontynentu afrykańskiego. Teraz wchodzący w jej skład żołnierze specjalizują się przede wszystkim w działaniach antyterrorystycznych – niestety traktująca o tym gra nie doczeka się wersji PS2.

Mowa o pozycji o tytule The Regiment, tworzonej przez firmę Kuju Entertainment na zlecenie korporacji Konami. Według pierwotnych założeń gotowe dzieło miało zostać udostępnione zarówno posiadaczom komputerów PC, jak i użytkownikom PlayStation 2 w połowie nadchodzącego miesiąca. Jednak autorzy postanowili ostatecznie zrezygnować z opracowania edycji konsolowej, a zatem już wkrótce na rynku pojawi się jedynie pecetowy wariant produktu.

Obserwując przebieg akcji z perspektywy pierwszej osoby pokierujemy grupą świetnie wyszkolonych specjalistów w dziedzinie zwalczania terroryzmu podczas szeregu różnych misji, bazujących także na wydarzeniach prawdziwych (m.in. pamiętne odbijanie zakładników z irańskiej ambasady dnia 5 maja 1980). Naturalnie twórcy wprowadzą oprócz trybu zabawy single-player również rozbudowaną opcję multiplayer dla maksymalnie dwudziestu chętnych. Oto przykładowe zrzuty ekranowe:

The Regiment jednak tylko dla komputerowców - ilustracja #1
The Regiment jednak tylko dla komputerowców - ilustracja #2
The Regiment jednak tylko dla komputerowców - ilustracja #3