Obsada sequelu Metal Gear Solid mogłaby wyglądać inaczej, gdyby nie interwencja aktora. Odtwórca Solid Snake’a wspomina realia sprzed 28 lat.
Hideo Kojima jest dziś jedną z tych osób w branży gier, których nie sposób nie kojarzyć jeżeli choć trochę się nią interesujemy. Projektant rozpoczynał swoją karierę w późnych latach 80., kiedy to na światło dzienne wyszła pierwsza odsłona kultowej już serii Metal Gear. Dziś kojarzymy go przede wszystkim z tytułów o filmowym zacięciu, w których wrażenie robi nawet sekwencja wspinaczki po drabinie – przy zapadającej w głowie ścieżce dźwiękowej, oczywiście.
Japończyk od początku inwestował w utalentowanych aktorów głosowych, dla których rynek – wbrew pozorom – wcale nie był taki łaskawy. Sytuacja była do tego stopnia skomplikowana, że odtwórca jednej z najważniejszych ról poświęcił nawet swoje wynagrodzenie.
Prawdziwym przełomem dla uniwersum Metal Geara było wydanie w 1998 roku Metal Gear Solid, gdzie pierwsze skrzypce wciąż grał Solid Snake. Na potrzeby angielskiej lokalizacji, w protagonistę wcielił się pochodzący z Santa Monica David Hayter. Aktor z chęcią powracał do roli w kolejnych produkcjach, niemniej reszta obsady nie wykazywała podobnego entuzjazmu.
Goszcząc na tegorocznej edycji londyńskiego MCM Comic Con, Hayter wypowiedział się o realiach pracy na przełomie XX i XXI wieku. Kiedy Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty powstawało, spora część oryginalnej obsady chciała zrezygnować z dalszego angażu – wszystko przez zaniżone widełki wynagrodzenia.

Choć dziś aktorstwo głosowe cieszy się szacunkiem ze strony branży, jeszcze dwie dekady temu nie było oficjalnie uznawane przez związek zawodowy SAG-AFTRA. Z tego też powodu część aktorów pracowała pod pseudonimami dla uniknięcia ryzyka i nic dziwnego, że niska wypłata odstraszała. Właśnie dlatego Hayter wpadł na altruistyczne rozwiązanie.
Odejmijcie tę kwotę z mojej oferty, podzielcie ją i przywróćcie oryginalną obsadę.
- David Hayter podczas MCM Comic Con 2026 w Londynie (via The Gamer)
Koniec końców podział wynagrodzenia wyszedł serii na dobre. Na przestrzeni lat Metal Gear Solid doczekało się kolejnych odsłon, do których obsada powracała już chętniej – i bez związanych z pieniędzmi kryzysów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.