Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 26 maja 2002, 18:37

Pierwsze wrażenia po E3 część II - strategie, symulatory, massive multiplayer

Ciąg dalszy pierwszych wrażeń i spostrzeżeń dotyczących właśnie zakończonych targów E3. Tym razem strategie, symulatory i gry massive multiplayer oraz bardzo krótkie podsumowanie.

Ciąg dalszy pierwszych wrażeń i spostrzeżeń dotyczących właśnie zakończonych targów E3. Tym razem strategie, symulatory i gry massive multiplayer oraz bardzo krótkie podsumowanie.

STRATEGIE

W strategiach za to jest naprawdę nieźle. Warcraft III i C&C: Generals to przykłady na to, że czasami „numerlogia” nie musi oznaczać wtórności, a mnogość innych tytułów jest naprawdę optymistycznym znakiem. W zasadzie tytułów ciekawych i nowatorskich pokazano tyle, że ciężko je nawet wymienić, ale mogę spróbować :-) Turówki nie wymarły do końca, spore nadzieje wiążę z makabrycznie opóźnionym Harpoonem 4 oraz kontynuacją hitu sprzed lat – Warlords IV, zaś nie mogę doczekać się Master of Orion III i Civilization III: Play the World. Natomiast w RTSach jest coraz lepiej – poza wspomnianymi wcześniej bardzo ciekawie zapowiada się Praetorians oraz mało znany rosyjski Blitzkrieg – gra która spokojnie mogła by nazywać się Sudden Strike III (choć i dwójka wygląda też niczego sobie). Miłośnicy Shoguna na pewno nie powinni przegapić Medieval: Total War, zaś zdobywcy kosmosu gier Imperium Galactica III: Genesis i Treasure Island – „Wyspy Skarbów” w scenerii s-f. O ile nowatorstwo nie będzie zapewne najmocniejszą stroną Roller Coaster Tycoon II, Stronghold: Crusader czy Black & White 2 (choć znając P. Molyneux może nas zaskoczyć), to na pewno tytuły te gwarantują świetną zabawę. Trzy tytuły zwróciły moją szczególną uwagę ze względu na mix nowatorskich idei i solidnej treści. Pierwszym jest pokazywany już na poprzednich targach Republic: The Revolution – symulacja polityczna przypominająca nieco odwrócone Tropico (zaczynamy jako szary obywatel i mamy zostać dyktatorem małej post sowieckiej republiki) skrzyżowane z Simsami, a wszystko to na ładnym silniku 3D. Drugą jest kolejne wcielenie SimCity, tym razem z cyferką 4 – dzięki wzrostowi mocy obliczeniowej komputerów autorzy obiecują, że na rozwój naszego miasta wpływ będą miały indywidualne opinie mieszkańców, których do tego będziemy mogli importować z The Sims – idea przypomina nieco zarzucony SimsVille. A ostatnia to nowe dziecko Petera Molyneux: The Movies. Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak kolejna gra typu Tycoon, czyli ekonomiczny symulator studia filmowego, jednak Peter chce pójść znacznie dalej – jeśli jego śmiała wizja się spełni, to gra da nam możliwość tworzenia prawdziwych filmów, co brzmi jak ziszczenie marzeń George Lucasa o „filmach bez aktorów”, kręconych wyłącznie przy użyciu komputera. No cóż – jak z tego widać miłośnicy strategii mogą spać spokojnie.

SYMULATORY i SYMULATORY KOSMICZNE

To był zawsze niszowy rynek, ale tegoroczne targi dla fanów tej kategorii gier są całkiem ciekawe – pokazano lub zapowiedziano kilka tytułów, choć w zasadzie wyłącznie wojskowych: jak zwykle solidny MS Combat Flight Simulator 3, dodatek do Ił-2 Sturmovik, Lock On i Falcona. Znacznie szerszy jest krąg miłośników „symulatorów” kosmicznych, wśród których na E3 od lat (niestety) króluje wciąż nie mogący ujrzeć światła dziennego Freelancer z Microsoftu, czyli skrzyżowanie Privateera, Wing Commandera i Elity. I choć tym razem ma wyjść „na pewno” jesienią, to zgodne opinie dziennikarzy mówią, że choć gra powala na kolana, to wymaga jeszcze sporo pracy. W międzyczasie warto zwrócić uwagę na inny kosmiczny symulator z elementami FPSa, Mace Griffin: Bounty Hunter, oraz na rosyjski Homeplanet.

MASSIVE MULTIPLAYER

Jak co roku gier z tego gatunku przybywa coraz więcej i coraz dziwniejszych (vide: Myst Online, Sims Online, Matrix). Ci którzy usiłują wskoczyć teraz do tego pociągu powinni zwrócić uwagę, że tworzenie tych gier jest znacznie bardziej czasochłonne i kosztowne niż normalnych, co widać choćby po tym ile tytułów jest wystawianych już kolejny raz na E3. Pojemność rynku jest ograniczona, a na targach można było wyczuć atmosferę wyczekiwania i strachu, gdyż nadciąga potencjalny król wszystkich MM – Star Wars: Galaxies. Stąd kto żyw wyciąga dla swoich klientów nowe wersje (Asheron Call 2, EverQuest II) lub chociaż dodatki (DaOC, AO). Nowością jest zdecydowany krok Sony w kierunku MM na konsole, a dokładniej Everquest dla PS/2, która przecież możliwościami sieciowymi na razie nie błyszczy. Poza SW:G duży potencjał mają Earth and Beyond, PlanetSide, ShadowBane oraz World of Warcraft – ten ostatni ze względu na nazwę :).

Wszystkie wymienione w tym tekście oraz w części pierwszej (akcja, cRPG i przygodówki oraz sport) gry mają się ukazać w tym roku lub najdalej wiosną przyszłego, jednak dopiero czas zweryfikuje te obietnice, gdyż wiele z nich było już pokazywanych wcześniej na co najmniej jednych targach E3. I chociaż absolutnym targowym rekordzistą pod względem opóźnień jest zapewne Freelancer, to palma pierwszeństwa przypadła mu tylko dlatego, że ludzie z 3D Realms mieli już dość stłumionych chichotów za plecami i w tym roku nie wybrali się na E3 z Duke Nukem Forever, zaś twórcy World Sport Cars wciąż zbierają na bilet. Na koniec pocieszająca myśl – na pewno przynajmniej niektóre z wymienionych gier ukażą się w terminie, a więc będziemy mieli w co grać czekając na następne targi E3.