Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 16 marca 2003, 14:21

autor: ComCo

Half-Life 2 w listopadzie?!

Niemieckojęzyczny serwis GameStar.de uznał listopad tego roku za miesiąc magiczny. Właśnie wtedy minie pięć lat od momentu pojawienia się pierwszej części gry Half-Life, a według nowych informacji wówczas powinien ukazać się sequel tego tytułu! Owe przypuszczenia zostały oparte o wypowiedź Robina Walkera z firmy Valve, fragmenty informacji prasowej firmy ATI oraz słowa pracowników nVidii, które padły na jednej z konferencji prasowych.

Niemieckojęzyczny serwis GameStar.de uznał listopad tego roku za miesiąc magiczny. Właśnie wtedy minie pięć lat od momentu pojawienia się pierwszej części gry Half-Life, a według nowych informacji wówczas powinien ukazać się sequel tego tytułu! Owe przypuszczenia zostały oparte o wypowiedź Robina Walkera z firmy Valve, fragmenty informacji prasowej firmy ATI oraz słowa pracowników nVidii, które padły na jednej z konferencji prasowych.

Nieoficjalne doniesienia wskazują, że Half-Life 2 jest produkowany i to najprawdopodobniej tylko na dwie platformy: komputery typu PC oraz konsolę Xbox. Pozostaje jednak pytanie. Jeżeli więc gra miałaby się ukazać w tym roku, to dlaczego nie słyszeliśmy jeszcze o żadnych postępach w jej produkcji? Dlaczego autorzy nie podają nowych szczegółów, screenów, zarysu fabuły, itp.? GameStar.de tłumaczy to faktem, iż Valve, zamiast koncentrować się na "chwaleniu" swoimi osiągnięciami, woli wprowadzać do produkcji nowe elementy i poprawiać już istniejące. A wszystko po to, aby wyrobić się z premierą na listopad.

Taka "domyślna" data ukazania się gry wydaje się jednak nie pasować wydawcy rzeczonego tytułu - firmie Sierra. W końcu na ten okres zaplanowana jest również premiera Counter-Strike: Condition Zero, a jeśli Half-Life 2 faktycznie ma pojawić się przed końcem tego roku, to czy wydanie sequelów tak kultowych gier FPS w mniej więcej tym samym czasie nie mija się z celem (z marketingowego punktu widzenia wydaje się, że tak) ???

Trzeba przyznać, że cała sytuacja jest nieźle zagmatwana, a ten artykuł rodzi więcej pytań, niż daje odpowiedzi. Pomimo tego, radzę się jednak z nim zapoznać - wnioski wysuwane przez autora wydają się bardzo prawdopodobne.

Na takie przypadki najlepsza jest jednak stara, dobra maksyma: "czas pokaże"! Oby tylko nie trwało to za długo...

Aha, nie-germanistom polecam ten adres - znajdziecie tam (trochę „po macoszemu”, ale zawsze...) tłumaczenie tego tekstu na język angielski.