Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 3 maja 2008, 09:41

Garść newsów ze strefy GTA IV

Grand Theft Auto IV od kilku dni kręci się w czytnikach naszych konsol, tymczasem trudno uciec od pojawiających się w Internecie ciekawych informacji dotyczący nie tyle samego produktu, ile ludzi za nim stojących. Włodarze Rockstar udzielają wywiadów, z których możemy dowiedzieć się dość ciekawych, a być może nawet zaskakujących rzeczy.

Grand Theft Auto IV od kilku dni kręci się w czytnikach naszych konsol, tymczasem trudno uciec od pojawiających się w Internecie ciekawych informacji dotyczący nie tyle samego produktu, ile ludzi za nim stojących. Włodarze Rockstar udzielają wywiadów, z których możemy dowiedzieć się dość ciekawych, a być może nawet zaskakujących rzeczy.

Serwis New York Magazine przeprowadził wywiad z wiceprezesem Rockstar i jednym z autorów scenariusza do przygód Niko Bellica, Danem Houserem. Co ten sądzi o dominującym na rynku tzw. graniu casualowym?

„Pieprzyć to. Myślę, że ludzie wciąż chcą gier przełomowych. Wii oferuje coś zupełnie odmiennego, równie fantastycznego. Mamy jednak nadzieję udowodnić, że istnieje olbrzymia rzesza osób domagających się rozrywki w innej formie, które myślą, że gry stanowią narzędzie narracyjne mogące rywalizować z filmami.” – mówi w wywiadzie Houser. Prosto, na temat i bez zbędnych zawijasów słownych. O przyszłych produkcjach Rockstara dowiadujemy się, że „będą poruszały tematy, które interesują nas bez względu na użyte medium, zamiast tych dziwacznych gier o orkach, elfach, potworach i kosmosie. Można stworzyć dobry tytuł, który coś przekazuje. Do czegoś dąży.”

Przy okazji okazało się, że wiceszef firmy, odpowiedzialnej według niektórych mediów za co najmniej 1/3 zła dziejącego się na świecie uważa, że ten byłby stanowczo lepszy bez broni palnej i bomb. Dan Houser porównuje gry do filmów i telewizji twierdząc, że nie ma powodu, by traktować je jak jakieś całkowicie odrębne medium. A skoro na co dzień, na ekranie telewizora jesteśmy świadkami scen przemocy i nikt specjalnie nie protestuje, to po co w ogóle polemizować na ten temat?

Skoro już jesteśmy przy temacie GTA IV (boicie się otworzyć lodówkę?) to przytoczmy listę pięciu filmów polecanych przez serwis firstshowing.net, które mogą spowodować, że nawet największy zwolennik Mysta i bierek zapragnie nagle przenieść się do Liberty City i posmakować życia gangstera. Tytuły te to Adrenalina (Crank) z Jasonem Stathamem, 60 sekund z Angeliną Jolie (to stanowczo zbyt krótko) i Nicolasem Cage, Tylko strzelaj (Shoot‘em Up) z panem Clivem Owenem i niezapomnianą, przepełnioną pastiszem sceną strzelaniny na klatce schodowej w kryjówce głównego bohatera, podczas której w tle słyszymy utwór Ace of Spades zespołu Motorhead. Czwartym z polecanych do obejrzenia filmów jest Upadek (Falling Down) z Michaelem Douglasem, który nagle stwierdza, że system, na rzecz którego przez tyle lat pracował tłamsi skrywaną głęboko niechęć do absurdów codziennego życia. Ostatni na liście znalazł się obraz Rona Howarda zatytułowany… Grand Theft Auto.

Zatoczyliśmy więc koło i na koniec zobaczmy, jak wygląda sobowtór Niko Bellica. Ten pan poniżej to Nelson Rodriguez, na co dzień skromny pracownik Microsoftu. Prawda, że podobny?

Garść newsów ze strefy GTA IV - ilustracja #1

Przemysław Zamęcki

Przemysław Zamęcki

Grał we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonował. Spoczywaj w pokoju przyjacielu - 1978-2021

więcej