Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 18 stycznia 2006, 11:21

autor: Elrond

Xbox 360 z napędem Blu-ray - ciąg dalszy

Tydzień temu na łamach naszego serwisu zamieściliśmy wiadomość, z której wynikało, iż Microsoft może wprowadzić na rynek zewnętrzny napęd Blu-ray przeznaczony dla konsoli Xbox 360, jeśli format ten wygra wojnę z HD-DVD. Okazuje się, iż rewelacje te spowodowały spore zamieszanie w branży a gigant z Redmond czym prędzej wycofuje się ze swojej wypowiedzi, tłumacząc wszystko zwykłą pomyłką.

Tydzień temu na łamach naszego serwisu zamieściliśmy wiadomość, z której wynikało, iż Microsoft może wprowadzić na rynek zewnętrzny napęd Blu-ray przeznaczony dla konsoli Xbox 360, jeśli format ten wygra wojnę z HD-DVD. Okazuje się, iż rewelacje te spowodowały spore zamieszanie w branży a gigant z Redmond czym prędzej wycofuje się ze swojej wypowiedzi, tłumacząc wszystko zwykłą pomyłką.

Jak powiedzieli przedstawiciele Microsoftu, redaktorzy japońskiego serwisu ITMedia przeinaczyli sens wypowiedzi Petera Moora na temat formatu Blu-ray: "Należy wziąć pod uwagę cały kontekst tego oświadczenia. Microsoft wspierał i wspiera format HD-DVD, jako najlepsze naszym zdaniem, rozwiązanie dla klientów. Nasi odbiorcy jasno zasugerowali jaki format chcą widzieć w przyszłości i zamierzamy podążać obraną wcześniej ścieżką."

Stwierdzenie o możliwości zastosowania w konsoli napędu Blu-ray, miało tylko pokazać dużą elastyczność Xboxa 360: "Nasza konsola jest prawdziwym systemem nowej generacji, pozwalającym na dodawanie nowych funkcjonalności, których oczekują i żądają klienci. Przykładem może być zaoferowanie zewnętrznego napędu HD-DVD w odpowiedzi na sugestie odbiorców. Pogłoski o zastosowaniu również formatu Blu-ray są nieprawdziwe - obecnie wspieramy HD-DVD i nie mamy żadnych planów dotyczących wykorzystania innych formatów optycznych."

No dobrze panowie z Microsoftu, a co będzie gdy klienci zażyczą sobie Blu-raya? Kolejne przeinaczenie sensu wypowiedzi? Może czas nauczyć się brać odpowiedzialność za wypowiedziane słowa albo po prostu trzymać język za zębami przy kolejnej okazji?