Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 27 lutego 2002, 09:05

autor: Łosiu

WWII: D-Day To Berlin - zwykły RTS, czy też coś więcej?

Na zachodnim serwisie Computer and Video Games pojawiły się pierwsze screenshoty z najnowszej produkcji zespołu Bitmap Brothers i firmy Codemasters zatytułowanej WWII: D-Day To Berlin. Przypominam, że będzie to strategia czasu rzeczywistego przenosząca nas do czasów II Wojny Światowej, gdzie obejmiemy dowodzenie nad walczącymi oddziałami. Być może to zbyt duży i zbyt wczesny wniosek, ale patrząc na screeny, wygląda na to (jest nadzieja :-), że nie będzie to zwykły RTS, lecz rasowy symulator ówczesnego pola walki wzorowany na grze G.I.Combat, a idąc dalej na Combat Mission (bo na tej wzoruje się G.I.Combat).

Na zachodnim serwisie Computer and Video Games pojawiły się pierwsze screenshoty z najnowszej produkcji zespołu Bitmap Brothers i firmy Codemasters zatytułowanej WWII: D-Day To Berlin. Przypominam, że będzie to strategia czasu rzeczywistego przenosząca nas do czasów II Wojny Światowej, gdzie obejmiemy dowodzenie nad walczącymi oddziałami. Być może to zbyt duży i zbyt wczesny wniosek, ale patrząc na screeny, wygląda na to (jest nadzieja :-), że nie będzie to zwykły RTS, lecz rasowy symulator ówczesnego pola walki wzorowany na grze G.I.Combat, a idąc dalej na Combat Mission (bo na tej wzoruje się G.I.Combat).

Zobaczcie i oceńcie sami - Computer and Video Games. Jeżeli moje przypuszczenia są trafne, to znając dobrą renomę firmy Codemasters, wszyscy miłośnicy strategii dostaną tej jesieni naprawdę solidną i realistyczna grę wojenną.

Na podstawie ujawnionych już szczegółów dotyczących WWII: D-Day To Berlin wiadomo, że tematem gry będą walki na froncie zachodnim (1944-1945) począwszy od lądowania w Normandii, a skończywszy w Berlinie. Gra posiadać będzie dopracowaną trójwymiarową grafikę, pogoda będzie zmieniać się dynamicznie, a żołnierze będą posiadali własne morale, stopień doświadczenia oraz pole widzenia uzależnione od terenu. Na dzień dzisiejszy to tyle. Pozostaje tylko czekać na kolejne wiadomości.