Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 28 czerwca 2007, 14:48

autor: Piotr Doroń

Official PlayStation Magazine ujawnia szczegóły na temat gry Burnout: Paradise

W lipcowym numerze Official PlayStation Magazine ujawnione zostały zupełnie nowe szczegóły poświęcone najnowszej odsłonie serii Burnout. Dokonano tego za sprawą przekrojowej zapowiedzi, której autor przekazał wiele interesujących – z punktu widzenia fana – detali. Tekst, z wiadomych przyczyn, powstał w oparciu o informacje dotyczące Burnout: Paradise w wersji na PS3.

W lipcowym numerze Official PlayStation Magazine ujawnione zostały zupełnie nowe szczegóły poświęcone najnowszej odsłonie serii Burnout. Dokonano tego za sprawą przekrojowej zapowiedzi, której autor przekazał wiele interesujących – z punktu widzenia fana – detali. Tekst, z wiadomych przyczyn, powstał w oparciu o informacje dotyczące Burnout: Paradise w wersji na PS3.

Wiadomość tę warto zacząć od stwierdzenia, że Burnout: Paradise jest zaczątkiem sporej rewolucji, którą zgotowała serii firma Criterion. Z pewnością głównym tego powodem jest jej przeniesienie na zupełnie nowe platformy, określane mianem konsol nowej generacji – PlayStation 3 oraz Xbox 360. Ich niebywale większe możliwości w temacie obróbki graficznej umożliwiły pracownikom wymienionego wyżej studia na rozwinięcie skrzydeł.

Najbardziej widocznym aspektem owej rewolucji będzie udostępnienie graczom nie zamkniętych tras (jak to bywało do tej pory), lecz otwartego, liczącego 70 kilometrów kwadratowych Paradise City. W związku z tym autorzy postanowili zrezygnować z charakterystycznych dla serii strzałek ukazujących właściwy kierunek jazdy. W Burnout: Paradise gracz będzie zmuszony korzystać z mapy, zamieszczonej w dolnej części tzw. HUD-a. To właśnie na niej znajdziemy różnego rodzaju oznaczenia, ukazujące nam m.in. metę wyścigu, do której będzie można dotrzeć na wiele różnych sposobów (mając na uwadze otwartość Paradise City).

Z pewnością pomoże w tym fakt, że każda ulica miasta będzie nosić charakterystyczną dla siebie nazwę. Na wielu z nich natkniemy się na warsztaty (Body Shop), miejsca, w którym przemalujemy nasz pojazd (Paint Shop), stacje paliw (służące naładowaniu dopalacza), a także lokacje, w których będziemy przechowywać zgromadzone przez nas samochody. Korzystanie z wymienionych wyżej miejsc będzie oczywiście płatne.

Wracając do ulic Paradise City – każda z nich będzie posiadać własne, na bieżąco aktualizowane statystyki (Road Rules). Poznamy dzięki nim informacje na temat osoby z naszej listy przyjaciół, która uzyskała na niej największą prędkość bądź najlepszy czas przejazdu. W określonym miejscu - zakładce Burnout Drivers License – każdy gracz będzie mógł ponadto dokładnie przeanalizować swoje osiągnięcia oraz statystyki.

Tryb rozgrywki sieciowej pozwoli na przeprowadzenie wyścigów, w których będzie się mogło zmierzyć maksymalnie ośmiu graczy. Początek każdego z nich będzie miał miejsce na jednym ze 175 skrzyżowań Paradise City. Interesująco zapowiada się kwestia power-upów, z których będzie można korzystać w pojedynkach sieciowych. Niektóre spowodują czasowe uszkodzenie dopalacza oponenta, inne z kolei wpłyną negatywnie na system sterowania, poprzez np. odwrócenie kierunków.

Autorzy zapowiadają ponadto znaczne rozbudowanie systemu destrukcji otoczenia, a przede wszystkim pojazdów. Przykładem może być efektowne rozerwanie samochodu na dwie części, do czego będzie można doprowadzić w wyniku karkołomnej jazdy zakończonej nadzwyczaj efektownym wypadkiem. Lokacje, w których dojdzie do największej liczby kraks oznaczone zostaną na mapie specjalnymi czarnymi punktami. Wejście w słynny tryb Crash będzie możliwe w każdym punkcie Paradise City.

Ostatnia z informacji dotyczy wykorzystania kamer PlayStation Eye i EyeToy. Najprawdopodobniej będą one pomocne w momencie wykonania na kimś tzw. takedowna. W takowej chwili kamera pokaże nam wizerunek usuniętego przeciwnika i vice versa.

Nie pozostaje nam obecnie nic innego, jak czekać na kolejne wiadomości poświęcone Burnout: Paradise.

Piotr Doroń

Piotr Doroń

Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.

więcej