Nvidia ma swojego GeForce4 i niedługo przedstawi kolejną nowość, chip o nazwie Omen, z kolei kanadyjska firma ATI ma Radeona 8500 i będzie miała Radeona 10000, a co ma Matrox, praktycznie rzecz biorąc ostatni znaczący dziś producent układów i kart graficznych? W chwili obecnej tylko leciwego G550, który jest niewielką przeróbką jeszcze starszego G400. Jednak już niedługo ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Otóż krążą nieoficjalne doniesienia, że 14 maja Matrox przedstawi swój najnowszy chip graficzny G1000 (nazwa kodowa – Parhelia), który zadziwi nas wydajnością i jakością grafiki.
Nvidia ma swojego GeForce4 i niedługo przedstawi kolejną nowość, chip o nazwie Omen, z kolei kanadyjska firma ATI ma Radeona 8500 i będzie miała Radeona 10000, a co ma Matrox, praktycznie rzecz biorąc ostatni znaczący dziś producent układów i kart graficznych? W chwili obecnej tylko leciwego G550, który jest niewielką przeróbką jeszcze starszego G400. Jednak już niedługo ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Otóż krążą nieoficjalne doniesienia, że 14 maja Matrox przedstawi swój najnowszy chip graficzny G1000 (nazwa kodowa – Parhelia), który zadziwi nas wydajnością i jakością grafiki.
Układ będzie się składał z około 80-90 milionów tranzystorów i co ciekawe, pozwoli na wyświetlanie 40-bitowej palety kolorów. Poniżej przedstawiam (niepotwierdzone oficjalnie) podstawowe cechy układu:
Reasumując, jak to mówi jeden z moich redakcyjnych kolegów – „Wypas na maxa......”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Dell przyznaje: prawie nikt nie chce komputera z AI, bez względu na to, jak bardzo branża się stara

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.