Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 10 lipca 2005, 14:26

ESRB przeprowadzi śledztwo w sprawie scen tylko dla dorosłych zawartych w San Andreas

W czwartek informowaliśmy Was o oskarżeniach amerykańskiego psychologa, zarzucającego organizacji ESRB błędne przypisanie kategorii wiekowej grze Grand Theft Auto: San Andreas - według niego powinna być sprzedawana osobom powyżej osiemnastego roku życia. Jak się okazuje, sprawa ma swój ciąg dalszy – wokół ESRB wybuchła potężna afera.

W czwartek informowaliśmy Was o oskarżeniach amerykańskiego psychologa, zarzucającego organizacji ESRB (zajmującej się oceną oprogramowania rozrywkowego pod kątem przemocy, scen tylko dla dorosłych, itp.) błędne przypisanie kategorii wiekowej grze Grand Theft Auto: San Andreas - według niego powinna być sprzedawana osobom powyżej osiemnastego roku życia. Jak się okazuje, sprawa ma swój ciąg dalszy – wokół ESRB wybuchła potężna afera.

ESRB przeprowadzi śledztwo w sprawie scen tylko dla dorosłych zawartych w San Andreas - ilustracja #1

Zgodnie z oświadczeniem organizacji ESRB, zostanie przeprowadzone śledztwo, które wykaże czy firma Rockstar Games świadomieukryła fakt istnienia scen związanych z odbywaniem stosunków płciowych w grze, czy też jest to robota ludzi, którzy z producentami programu nie mają nic wspólnego. Jeśli zostanie wykazana wina autorów Grand Theft Auto: San Andreas, koncern Take 2 Interactive (dystrybutor programu) może ponieść poważne konsekwencje. Oprócz zmiany kategorii wiekowej, która uniemożliwi sprzedaż gry nieletnim, najprawdopodobniej zostanie nałożona również kara finansowa.

W Stanach Zjednoczonych bardzo poważnie podchodzi się do określania kategorii wiekowych w grach video, gdyż tamtejsze społeczeństwo przywiązuje ogromną wagę do faktu, do kogo dany program może być skierowany. Pech chciał, że amatorska modyfikacja o nazwie Hot Coffee udostępniła graczom sceny, które zostały najprawdopodobniej wycięte na etapie produkcji gry. Przedstawiciele firmy Rockstar Games stanowczo zaprzeczają jednak tym oskarżeniom i dowodzą, że w pełnej wersji Grand Theft Auto: San Andreas, jaka trafiła na rynek – tego typu scen nie zawarto. Jednocześnie producenci gry zaoferowali wszelką pomoc, mającą na celu wyjaśnienie sprawy.

Co z tego wszystkiego wyniknie, przekonamy się już niebawem.