Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 12 stycznia 2007, 10:17

autor: Metatron

Castlevania łamie zasadę limitu objętości na Xbox Live Arcade

Konami poinformowało ostatnio o bardzo ciekawym fakcie. Mianowicie przygotowywana przez firmę wersja gry Castlevania: Symphony of the Night, która będzie dostępna dla użytkowników konsol X360 w ramach systemu Xbox Live Arcade, ma złamać zasadę dotyczącą limitu objętości przyznawanego na takie gry przez Microsoft.

Konami poinformowało ostatnio o bardzo ciekawym fakcie. Mianowicie przygotowywana przez firmę wersja gry Castlevania: Symphony of the Night, która będzie dostępna dla użytkowników konsol X360 w ramach systemu Xbox Live Arcade, ma złamać zasadę dotyczącą limitu objętości przyznawanego na takie gry przez Microsoft.

Castlevania łamie zasadę limitu objętości na Xbox Live Arcade - ilustracja #1

Przypominamy, że od początku funkcjonowania usługi twórcy gier mieli narzucony obowiązek zmieszczenia się w pięćdziesięciu megabajtach. „Dzięki utrzymywaniu niewielkich rozmiarów plików dla gier na XBLA, gracze mogą więcej z nich zmieścić na kartę pamięci i z łatwością przenieść je do znajomych. Ponadto mały rozmiar plików oznacza krótki czas ściągania, umożliwiając w ten sposób pobranie i rozpoczęcie gry w jakikolwiek z tytułów dostępnych na XBLA w jedną, dwie minuty” – powiedział Greg Canessa, menadżer Microsoftu zajmujący się usługą Xbox Live Arcade.

Według niego Konami początkowo zapewniało, że zmieści się w limicie. Jego przekroczenie jednak nie przeszkodzi grze znaleźć się wśród innych produkcji na XBLA. Canessa poinformował, że Microsoft nie rezygnuje z zasady 50 MB. Nie będzie jednak robił przeszkód dla gier przekraczających tę objętość, o ile zostanie udowodnione, że w ten sposób znacznie zwiększy się grywalność i końcowa jakość produktu.

Castlevania: Symhony of the Night jest jedną z najpopularniejszych gier wszechczasów. Z pewnością możecie spodziewać się w przyszłości równie wysokiej jakości produkcji, które trafią na Xbox Live Arcade” – podsumował Canessa.