Weterani BioWare dołączyli do Caseya Hudsona, by wspólnie uczynić ze Star Wars: Fate of the Old Republic RPG godne legendy niezapomnianego KOTOR-a. Ważną rolę odegra także reżyser artystyczny pierwszego Assassin’s Creed.
Zapowiedź Star Wars: Fate of the Old Republic na The Game Awards 2025 rozpaliła wyobraźnię wszystkich fanów Gwiezdnych wojen, zwłaszcza gdy okazało się, że za duchowego następcę kultowego KOTOR-a odpowiada Casey Hudson, reżyser tego legendarnego RPG oraz trylogii Mass Effect. Obchodzony wczoraj „Dzień Gwiezdnych wojen” podsycił jednak emocje – odpowiedzialne za FOTOR-a Arcanaut Studio ogłosiło bowiem, że obok Hudsona w ekipie deweloperskiej znajdują się także Dan Fessenden, Melanie Faulknor, Caroline Livingstone, Ryan Hoyle i Pascal Blanche.
Jeśli nazwiska te nic Wam nie mówią, spieszę z wyjaśnieniem. Otóż poza jednym wyjątkiem, wymienione osoby to weterani BioWare, a Fessenden, Livingstone i Hoyle współtworzyli Star Wars: Knights of the Old Republic. Faulknor dołączyła do nich dopiero podczas produkcji Mass Effect 3.
Wspomniany wyjątek stanowi Pascal Blanche – reżyser artystyczny m.in. Myst IV: Revelation, Assassin’s Creed, Splinter Cell: Conviction czy Far Cry: New Dawn. W przypadku Star Wars: Fate of the Old Republic będzie on pełnił tę samą funkcję. Jeśli zaś chodzi o pozostałych, Fessenden ma odpowiadać za projekt techniczny, Faulknor za rozwój zewnętrzny, Livingstone obsadzono jako reżyser ds. produkcji i wydajności, a Hoyle’a jako dyrektora ds. technologii. Na stronie internetowej Arcanaut Studio obejrzycie krótkie wizytówki wszystkich wymienionych autorów.
Można wierzyć, że tak doświadczeni deweloperzy stworzą pod batutą Hudsona RPG godne legendy KOTOR-a. Pozostaje pytanie „kiedy ono powstanie”, na które odpowiedzi raczej prędko nie uzyskamy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.