Heroes of Might and Magic: Olden Era zadebiutowało dziś we wczesnym dostępie i wygląda na to, że fani serii wreszcie dostali odsłonę, na którą czekali od lat. Pierwsze opinie graczy są wyjątkowo entuzjastyczne.
Dziś we wczesnym dostępie zadebiutowało Heroes of Might and Magic: Olden Era, a wraz z premierą pojawiły się pierwsze opinie graczy na temat nowej odsłony kultowej serii. Choć na bardziej miarodajne recenzje trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, już teraz można wyczuć ogólny klimat komentarzy – a ten jest wyjątkowo pozytywny.
Na ten moment strategia turowa studia Unfrozen może pochwalić się aż 91% pozytywnych recenzji na Steamie, z ponad 1100 wszystkich wystawionych (nie zapominajmy też o obecności gry w Game Passie, która w pewnym stopniu oddziałuje na liczbę graczy na platformie Valve). Wśród opinii szybko zaczęły pojawiać się komentarze sugerujące, że fani serii wreszcie dostali godnego następcę klasycznych „Hirołsów”. Gracze piszą m.in., iż to „najlepsza odsłona od czasów Heroes 3”. Jeden z użytkowników posunął się nawet do stwierdzenia, że Olden Era jest lepsze od kultowej „trójki”.
Pochwały kierowane są również pod adresem samych twórców. Społeczność docenia fakt, że deweloperzy wsłuchują się w opinie graczy i aktywnie reagują na sugestie dotyczące rozwoju projektu. Pozytywnie postrzegana jest także rozsądna wycena gry względem jej zawartości (podczas trwającej promocji tytuł można zakupić za 112,49 zł). Przypomnijmy, że według niedawnych zapewnień studia Unfrozen, wczesnodostępowa wersja Heroes of Might and Magic: Olden Era oferuje więcej treści niż wcześniejsze części serii w dniu swoich premier.
Graczom szczególnie przypadły do gustu tryby gry niestandardowej – zarówno przeciwko AI, jak i innym użytkownikom – oraz rozbudowane warianty wieloosobowe z rankingowymi pojedynkami PvP. Pozytywne komentarze dotyczą również liczby dostępnych jednostek, frakcji, zaklęć, artefaktów i bohaterów. Ponadto na plus oceniane są opcje personalizacji interfejsu, pozwalające dostosować wrażenia z rozgrywki do własnych preferencji.
Wielu fanów zwraca uwagę na oldskulowy klimat produkcji, który ma przypominać mieszankę Heroes of Might and Magic III i Heroes of Might and Magic V. Dla części społeczności to właśnie taki kierunek był najbardziej pożądany od lat.
Nie oznacza to jednak, że gra jest pozbawiona wad. Negatywne opinie stanowią mniejszość, ale regularnie przewijają się zarzuty dotyczące zbyt mało mrocznej oprawy graficznej. Krytykowane są również momentami nieczytelny interfejs, a także błędy i niespójności – zwłaszcza w angielskiej lokalizacji. Część graczy narzeka także na brak trybu kooperacji, który ma zostać dodany dopiero na późniejszym etapie rozwoju.
Poniżej możecie zapoznać się z kilkoma przykładowymi opiniami:
[Olden Era – przyp. red.] uratowało moją ulubioną serię.
Czuję się, jakbym wrócił do młodości. Kiedyś grałem w Heroes III z moim przyjacielem z dzieciństwa, siedząc razem przed jednym monitorem. Teraz obaj mamy po około 40 lat, a ja podarowałem mu nawet egzemplarz Olden Era, żebyśmy mogli znów poczuć tę magię. Nostalgiczny powrót, ale w nowoczesnej odsłonie. Gorąco polecam.
Czekałem prawie 20 lat na kolejną świetną grę z serii Heroes of Might and Magic i cieszę się, że w końcu się pojawiła.
Jak dotąd największym problemem tej gry jest styl graficzny – jest zbyt kreskówkowy, a ikony są dość brzydkie. Łatwo można by to zrobić lepiej przy pomocy sztucznej inteligencji, a pod wieloma względami styl graficzny wygląda nawet gorzej niż w HoMM5…
Na koniec warto wspomnieć, że zainteresowanie grą stale rośnie. W momencie pisania tej wiadomości Heroes of Might and Magic: Olden Era ogrywa na Steamie ponad 40 tys. osób jednocześnie, co jest bardzo mocnym wynikiem jak na pierwszy dzień wczesnego dostępu.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.