Czy tylko ja mam wrażenie, że ta gra jest jakoś sztucznie pompowana? Nic co do tej pory pokazano nie wygląda przesadnie imponująco, gdyby robił to Ubisoft albo Obsidian to internet huczałby z beki, że zapowiada się gówno itd. Liczby fajne, ale wynikają prawdopodobnie z "patriotyzmu" i tego, że w Azji może być nieco ludzi tym zainteresowanych.
SoC miało super potencjał, ale jak się okazało, że każda misja w kampanii to po prostu rushowanie pozycji przeciwnika bez którego z automatu przegrywasz po upływie określonej liczby tur... to po prostu podziękowałem. W Heroesach potrzebujesz jakiejś strategii i mądrego zarządzania ekonomią - tu musisz po prostu iść się naparzać jak najszybciej, bez względu na wszystko.
Kto ma dalej grać ten i tak będzie grał i płacił, zbyt wielu alternatyw niestety nie ma
Co to jest za studio to ja nie mam pytań, mocno czekam na to, aby w końcu zmierzyli się z jakąś inną tematyką niż przygody Henryczka.
Cała ta afera pokazuje tylko jakimi młotami jest większość graczy, papugują jakieś claimy wyjęte głęboko z pupska, wzięte w większości od szukających sensacji youtuberów. Ze studia odeszło podczas całej tej afery jakieś 20-25% zespołu, reszta została. Jasne, to nie jest mało, ale to nawet nie jest połowa i zdecydowana większości ludzi, którzy pracowali przy Disco Elyscium, działa przy kolejnym projekcie. A ludzie w komentarzach się zachowują tak, jakby odeszło tam 95% składu i nowe ZA/UM nie miało nic wspólnego ze starym. Bzdura.
Pierwszy Atom koło Fallouta nawet nie stał, nie nazywajmy tego "spadkobiercą". Przeciętną imitacją co najwyżej.
Fascynujące jest te konto, od tylu lat sprzedaje bajki i regularnie wraca co kilka miesięcy z doniesieniami w stylu "teraz to już na pewno, bardzo blisko". I tak w kółko.
Ludzie narzekający na styl graficzny - polecam zobaczyć jak wyglądały pierwsze części. To od samego początku była bajka.
Nie wierzę w te DLC kompletnie. Tutaj widzę, że rozmawiali bezpośrednio z CDP, wewnętrznie na pewno tego nie robią po tym co odpowiedzieli - https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/nowy-dodatek-do-wiedzmina-3-przed-wiedzminem-4-fakty-poszlaki-i-odpowiedz-cd-projekt/7ekf98q
Może zewnętrzne studio, czyli te wspomniane Fool's Theory, ale to nadal jakieś grubymi nićmi szyte. Nie wiem nawet czy ta umowa z Andrzejem w ogóle pozwala na jakieś cedowanie prac na inne podmioty.
Gdybyś zadał sobie chociażby minimum trudu zamiast w ciemno hejtować grę, to byś wiedział, że z poziomu ustawień można sobie zmienić styl kolorystyczny na bardziej kontrastowy, mniej barwny i jeszcze na kilka innych sposobów. Są gotowe presety, które zmieniają całkowicie to, jak Olden Era wygląda.
Dla Microsoftu nic nie jest koszmarem, bo trzepią taką kasę na wszystkim innym, że ten Xbox to jest im potrzebny tylko i wyłącznie wizerunkowo. Nie muszą na nim zarabiać ani grosza, aby dalej jako firma rosnąć.
Bądź na rynku dłużej o kilka tygodni od swoich głównych, strzelankowych konkurentów - mów, że sprzedajesz się najlepiej. Bardzo zgrabne marketingowo zagranie EA, ale ludzie nie są chyba w większości aż tak głupi, aby tego nie dostrzegać.
Wygląda jeszcze bardziej odpychająco niż po pierwszym zwiastunie. Ktoś chyba nie bardzo zrozumiał materiał źródłowy.
Piękna seria dobrych wieści odnośnie tego, co zrobił poncle. Najperw Młotek na jego silniku, później VR-owa wersja, teraz to. Zrobiła się z tego całkiem duża marka/seria.
To by było coś, jestem bardzo ciekawy jakby Sapkowski z nimi współpracował, skoro z CDP się pogryzł.
Na etapie dobierania tytułów do opisania chyba był ChatGPT grany niestety. Bo połowa jest całkowicie z pupy i kompletnie nie odpowiada stanowi faktycznemu.
W pełni zasłużone, najlepsze w co grałem w ostatnich latach. Cudowna gra. Teraz pora na zaoranie The Game Awards.
W minusach "marginalne znaczenie części wyborów, jak to w grach tego typu", nie mam pytań.
Co następne, EA FC w minusach będzie miało "trzeba kopać piłkę, jak to w grach sportowych o piłce nożnej bywa"?
Ktoś się tutaj chyba wystraszył reakcji i ugiął pod presją wystawiając finalną ocenę, bo treść i plusy/minusy kompletnie nie korespondują z 5/10. Super multi, super tryb zombie, super mechanika strzelania, ale słaba kampania i jakieś tam na siłę dorzucony minusy, żeby trochę ich było, gdzie żaden nie ma realnie dużego znaczenia. Częściowe wykorzystanie tych samych assetów? Czekam aż każdy jeden sequel będzie miał za to odjęte punkty, bo to dość powszechna praktyka.
Czyta się to na takie 6,5, może 7. A jak ktoś zaniża drastycznie ocenę "bo kampania" - która nie ma w CoD znaczenia od jakichś 10 lat przynajmniej to coś mu się chyba lekko pomyliło. I to tak, jakby wystawiać powiedzmy Dispatch -3 do finalnej noty, bo jest w nim mało chodzenia. Zupełnie tak, jakby o to chodziło w wizualnych nowelach. CoD stoi od lat multiplayerem, kampania o ile już w ogóle jest, to jakiś mini-tutorial dla nowych graczy, aby się wdrożyli w mechaniki. A niektórzy dalej żyją jakimiś wizjami sprzed 20 lat. Dziadzia, pora się obudzić, czasy się zmieniły i to dawno, nikt nie kupuje CoDa dla kampanii.
Elegancko, gracze na PC i tak są przyzwyczajeni do zabugowanych wersji, więc można im wcisnąć early access 2.0, ściągnąć kasę przed dużymi premierami, a później to połatać na spokojnie na premierę konsolową.
W ogłoszeniu, o którym piszecie nie pada określenie "free-to-play game", tylko "free-to-enter".
Myślę, że to może być jednak nieco inaczej rozumiany model niż to, co obecnie znamy jako F2P. Tj. baza będzie o wiele bardziej ograniczona i choć technicznie grę uruchomisz, postać stworzysz i dom podstawowy zbudujesz, to bez płacenia będzie przypominało raczej demówkę niż pełną wersję.
Podłóż sobie pod grę jakikolwiek inny produkt/usługę, który jest dla ciebie ważny.
Załóżmy, że chciałeś sobie pojechać gdzieś samochodem - ale ci się zepsuł i serwis przyjedzie za 5 godzin. Machasz na to ręką i mówisz irognicznie "ojojoj, jaki ja biedny"? Czy klniesz, bo zapłaciłeś za coś i oczekujesz, że będzie działało tak, jak powinno?
To nie musi być auto - podłóż pod to sobie wyjście do kina, które planowałeś od jakiego czasu, a kino odwołało seans, podłóż pod to słuchawki, na których słuchasz muzyki, podłóż czystą wodę w kranie. Cokolwiek.
Są rzeczy, za które gdy płacisz - chcesz żeby działało. Koniec kropka, nie ma co bagatelizować czyichś planów i potrzeb.
Pierwsza połowa roku była naprawdę kiepska, dobrze że zaczynamy się rozpędzać. Ale jak na tak zaawansowane stadium cyklu życia tej generacji konsol, to w ogólnym rozrachunku naprawdę klepiemy biedę w tym 2023...
NFS niby fajny, ale reszta - padaka niestety :( Od biedy jeszcze FIST, ale to dość specyficzna produkcja.
Jestem zaskoczony tym, że to dotrwało do bety. Ale spokojnie - kroplówka za chwilę się skończy, trzy miesiące po "premierze" będzie zwijanko serwerów.
Czas się obudzić, jeśli wydaje ci się, że w darmowej wersji battle passa sezonowego będą jakieś znaczące nagrody. "Mięso" jest płatne, to nie jest żadna tajemnica.
Nie do końca widzę wiesz o czym piszesz - w D4 JAKIKOLWIEK progres pod BP robisz tylko sezonowymi postaciami. CoD o którym piszesz ma progres account wide - czymkolwiek i w cokolwiek grasz, robisz postępy. Tak samo działa to w Destiny, Fortnite i czymkolwiek tam jeszcze co zarabia głównie na battle passach. Tu tego nie będzie - musisz grać w jeden konkretny sposób. Nie masz swobody wyboru, grasz sezonową postacią i co trzy miesiące robisz nową, albo nie masz nic.
Ta postać, której poświęciłeś czas teraz traci delikatnie mówiąc sens dla osób, które były zainteresowane battle passem i jego kosmetykami, ale levelowaniem nowej postaci co trzy miesiące już niekoniecznie. Powody mogą być różne - grind jest zbyt nużący aby zaczynać od zera, brak czasu, przywiązują się do postaci, lubią mieć poczucie kontynuacji i stałej progresji. I o to jest całe oburzenie - battle pass we wszystkich innych grach działa na zasadzie "graj jak chcesz, bylebyś wydał na to pieniądze". W Diablo 4 zaproponowano model "grasz jak my chcemy, a do tego nam za to zapłać".
Blizzard zapowiada, że na wymaksowanie battle passa będziesz potrzebował 80 godzin. Później przy kolejnym battle passie - będzie podobnie. Większość ludzi, którzy kupili Diablo 4 nie będzie chciała (i to widać po backlashu) na potrzeby przepustki sezonowej regularnie "resetować" przygody. Fajnie mieć taką opcję dla chętnych, ale tu nie ma opcji, tylko jest ona narzucona. Nagrody sezonowe są jak najbardziej ok, sezony też są ok, ale wiązanie płatnej przepustki tylko i wyłącznie z jednym trybem grania sprawi, że duża część potencjalnych klientów odpadnie.
I można sobie pisać, że "nowi", że "nikt nie będzie za nimi tęsknił", "to nie jest grupa docelowa". Problem w tym, że jak chcesz widzieć w tej grze regularny dopływ nowego contentu, to zarabianie tylko na 5% zainteresowanej tematem bazy sprawi, że cały model się szybko wywróci na plecy.
W twoim interesie jest to, żeby battle passa chciały kupować masy, a nie tylko hardkorowa część społeczności - w obecnej formie, masy odpadną, a finansowanie twojej gry spadnie na barki garstki "prawdziwych fanów". I tu niespodzianka - to nie jest dobry model na początku cyklu życia jakiejkolwiek produkcji sieciowej. Pod koniec można sobie na tym jechać, ale na początku potrzebna jest maksymalizacja zysków, a nie ich ograniczanie. A Blizzard robi niestety to drugie.
Każda współczesna gra ma sezonowego battle passa. I żadna nie wprowadza równie bezsensownych ograniczeń co do sposobu jego levelowania.
Tłumaczę tym, którzy nie do końca potrafią czytać - ludzie nie są oburzeni sezonami i postaciami sezonowymi. Tylko tym, że battle pass, za którego płacą, narzuca im sposób grania (tylko postacie sezonowe). Sezonowe battle passy są w szeregu innych gier i nikt podobnych ograniczeń co Blizzard nie wprowadza.
Powoływanie się na to, że tak było w Diablo 3 w sezonach nie ma sensu - tam nie było battle passa. Plus w Diablo 3 cała sezonowa podróż i kosmetyki do odblokowania w ten sposób były darmowe i same questy sezonowe były dość proste. W Diablo 4 nie dość że masz za to płacić, to jeszcze musisz grindować 4x dłużej. To nie jest dobra strategia utrzymywania zainteresowania - lepiej dać ludziom wybór jak chcą season passa realizować, tak jak robi to reszta branży.