Inne klasy na tle warlocka są żałosne. Zagrałem Nekromantą i to taki leszczyk pod każdym względem. Nie ma sensu dawać w golemy bo dziadostwo, klątwy za bardzo rozwleczone bo warlock rzuci sigil i ma 4-5 debuffów w jednym, ataki magiczne i synergie też do d....y u nekromanty bo trzeba masę punktów wydać na synergię włóczni z kości, a i tak będzie słabszy niż warlock.
Ogólnie Nekromatna powinien mieć podobny summon jak warlock tylko warlock łapie i przyzywa demony, a Nekromanta powinien łapać podobnym skilem ale nieumarłych. Wzmocnienie golemów i ogarnięcie klątw bo lipa straszna.
W Project Diablo jest to o czym mówisz. Build na golemy, bo można mieć ich kilka.
Z jednej strony są mieszane uczucia. Bo jednak D2 ma moje miejsce w sercu i fajnie,że coś do niego dodają. Tak na marginesie pragnę przypomnieć,że nekromanta do D3 też był płatny( nie oznacza to,że pochwalam płacenie tylko za nową klasę). Jednak jeśli by z głową dodali nowe rzeczy do D2, czyli jakiś nowy akt, endgame itp. ( i może coś jeszcze - jak w LoD dostaliśmy dwie nowe klasy). Z drugiej strony... jest to ryzykowne by z ulubionej przez wielu gry dodać coś nowego by jej nie zepsuć... zobaczymy, może na Blizzconie coś powiedzą więcej. Pozdrawiam