Totalny upadek studia. Zestawienie Until Dawn z tą grą to jak dzień i noc. W D8020 postacie to marne jednowymiarowe kukiełki, napakowane feministki z wojskowymi fryzurami, etapy skradankowe to dno, fabuła nudna z niepotrzebnymi retrospekcjami i żonglowaniem czasem akcji. Gdyby nie buchnięty motyw z The Thing to najciekawsze w fabule byłoby to że Cernan jest gejem i bardzo kocha męża. DEI INFECTED.
Pełna zgoda, gra jest przecietna no i najwazniejsze najgorsza odslona w antologii The Dark Pictures. Lepiej by to wyszło gdyby poszli bardziej w klimat Obcego - 1 przeciwnik niż to to co zrobili.
Ocena odzwierciedla poziom gry, najpierw ratujesz współbohaterkę przed smiercią w kosmosie następnie coś jej strzela do łba bierze sprzęt i na ciebie poluje a ty się przed nią chowasz, trochę to dziwne przypomina Alien isolation ale poziomem odbiega o lata świetlne.
Zero zdziwienia ogólnie cała seria The Dark Pictures to takie maks 7 na 10 a z reguły tytuły na 6.
bo nie dziwmy się że każda gra tego studia nie jest wybitna ale no najwyraźniej sprzedaje się, bo tak jak w przypadku gier Telltale ludzie lubią czasem odmóżdzyć się i mieć jakiś minimalny wpływ na historie i w tym przypadku jest podobnie. Gry takiego typu nigdy nie będą czymś potężnym ale żeby też w pełni ogarnąć czasem historie to trzeba przeczytać każdy papierek i przejść przynajmniej taką produkcje 3 razy ale cena tutaj jest największym pytaniem czy chcemy płacić za film 200zł?
Totalny upadek studia. Zestawienie Until Dawn z tą grą to jak dzień i noc. W D8020 postacie to marne jednowymiarowe kukiełki, napakowane feministki z wojskowymi fryzurami, etapy skradankowe to dno, fabuła nudna z niepotrzebnymi retrospekcjami i żonglowaniem czasem akcji. Gdyby nie buchnięty motyw z The Thing to najciekawsze w fabule byłoby to że Cernan jest gejem i bardzo kocha męża. DEI INFECTED.
Większy budżet przydaje się, by zatrudnić aktorów pokroju Rami Malek, Lance Henrisken albo zrobić lepszy Motion capture, ale wciągającą fabułę, dobre dialogi czy budzące emocje wybory da się zrobić bez wielkich pieniędzy. Wystarczy utalentowana osoba potrafiąca pisać i dobry szef projektu, który będzie wymagał jakiegoś poziomu, zamiast przyklepywać bylejakość.