...romans Jasona i Lucii: to też zdrada? Wirtualny romans to przeniewierstwo?
Czy zdarzały się Wam w grach baraszkować? Co na to Wasze partnerki?
Zostaje wam jeden sprzęt, resztę zabierają: telefon, komputer, konsola, czytnik, zegarek. Co wybieracie?
EDIT: dowolne, nie musi być z listy ;)
Dni bez restartu to u jednych powód do dumy, u innych do niepokoju. Ile wynosi u Was i jaki jest Wasz "rekord"?
Nie rodzinny komputer, nie wspólny telewizor – pierwsza rzecz z prądem, do której nikt inny nie miał dostępu. Co to było?
Każdą wielką grę chwali się za jedną rzecz: fabułę, grafikę, świat, muzykę, "immersję". Która z tych wychwalanych zalet jest dla was niczym i gracie mimo niej, a nie dla niej?
Czasem mówicie coś, zbieracie lincz, a po jakimś czasie to samo pisze każdy. Czy mieliście taką sytuację?
https://www.gry-online.pl/forum/kolejka-na-premiere-ostatni-raz-kiedy-w-niej-staliscie/za1038f17
Macie 160 znaków, jak w starej Nokii, i jedną wiadomość do siebie sprzed szesnastu lat. Co byście napisali?
Pan Twardowski, Boruta, Waligóra i Wyrwidąb, Złota Kaczka. Z której legendy zrobilibyście grę i jaki to byłby gatunek?
Zbroja dla konia w Oblivionie, dom aukcyjny w Diablo III, skrzynki w Battlefroncie II.
Zdarzyło się Wam?
Pudełko wyglądało świetnie na półce w sklepie, a w środku było rozczarowanie albo miła niespodzianka. Co to była za gra?
adu-Gadu, Tlen, MSN z buzzem, Skype z dzwonkiem. Który był najlepszy i czego z niego brakuje w dzisiejszych apkach?
Klasy graczy, frakcje, bossowie z wątku o polityce oraz najrzadszy item na forum. Jak wyglądałaby taka gra i jaką klasą jesteście wy?
Westwood, Interplay "by gamers, for gamers", EA Sports "It's in the game", logo Blizzarda z lodem.
Przepisywanie paragonów do zeszytu, zapisywanie w Notatniku, jazda bez nawigacji, płacenie gotówką. Czego nie zamierzacie zmienić, choć większość już to zrobiła?
Nie gra, tylko sama nazwa: taka, która brzmi dobrze, nawet jeśli nic o grze nie wiecie. Który tytuł jest według was najlepszy a który brzmi najgorzej?
Północ pod sklepem, odbiór pudełka, powrót do domu i instalacja do rana. Kiedy ostatni raz czekaliście na grę fizycznie i czy dziś jeszcze ktoś to robi?
Jego nazwisko dla wielu znaczy więcej niż tytuł. Kogo uważacie za przereklamowanego i czy to wina jego gier, czy fanów?
Zły autobus, zły pociąg, źle wpisany adres w nawigacji albo kolega, który „na pewno wiedział, gdzie skręcić”. Gdzie wylądowaliście zamiast tam, gdzie mieliście być, i co z tego wyszło?
Pływanie, jazda na rowerze, wiązanie krawata, gotowanie jajek na miękko. Czego nigdy się nie nauczyliście?
Pudełka na PS5 lądują w niszczarce Amazona, PS6 może nie mieć napędu, a Xbox chwali się, że będzie. Kiedy ostatnio kupiliście fizyczne wydanie?
BLIK, paczkomaty, bankowość w telefonie, ePUAP - coś, o czym znajomi z zagranicy słuchają z niedowierzaniem. Co byście wskazali i gdzie się o tym przekonaliście?
Telefon poza sypialnią, ubrania przygotowane wieczorem, zakupy raz w tygodniu, stała pora na cokolwiek - innymi słowy drobne postanowienia, które zostały na dłużej, a które coś faktycznie dały.
Co u was się przyjęło?
Mama widziała mnie w garniturze w banku, a ja od piętnastu lat siedzę w słuchawkach i klikam w rzeczy, których nie umie nazwać. Jaki zawód wam wróżono i jak daleko od niego wylądowaliście?
Podajecie grę, która ma jakiś związek z tą z poprzedniego posta, i piszecie w jednym zdaniu jaki - miasto, postać, uniwersum, studio, rok, cokolwiek, byle nie ta sama seria. Zaczynam:
Max Payne
Dac7 może i obowiązuje każda platformę ale zależy kto egzekwuje i w jaki sposób.
Twojego problemu nie bagatelizuję: wstrzymana kasa i brak przedmiotu to realny syf i słusznie przed tym ostrzegasz. Tylko że lekarstwem nie jest ucieczka na platformę, która za dokładnie to samo – zamrażanie wypłat – ma już na koncie karę od UOKiK. Jeśli ten wątek ma przed czymś ostrzegać, to przed tym też.
A w Twojej sprawie: reklamacja na piśmie do OLX i PayU, potem rzecznik konsumentów albo UOKiK. To naprawdę działa.
I na koniec: aplikacja, która się aktualizuje, to nie wada, tylko funkcja. Chyba że tęsknisz za Gadu-Gadu 7.
Co do „wycieku z OLX” – poproszę o link. Bo jedyne, co znajdziesz w Google, to phishing na WhatsAppie (ludzie sami wpisują dane karty na podrobionej stronie) i ten słynny „gigantyczny wyciek” z 2023, który okazał się paczką stealer logów z zawirusowanych komputerów użytkowników. To nie był wyciek z OLX, tylko z czyjegoś pulpitu.
„OLX przeniósł siedzibę do innego kraju” – Grupa OLX sp. z o.o., Poznań, ul. Królowej Jadwigi 43, KRS 0000568963. Trzydzieści sekund w rejestr.io. Właścicielem jest holenderski Prosus, owszem – tylko że Vinted to od pierwszego dnia spółka litewska z Wilna, więc według Twojej własnej logiki to Ty wyprowadziłeś się „do innego kraju”, a mnie straszysz zagranicą.
A Gumtree to nie OLX, tylko jego konkurencja: brytyjski serwis, potem eBay i Adevinta, który zwinął się z Polski parę lat temu. OLX to dawna Tablica.pl, a jeszcze wcześniej Szerlok. Pomylić trupa konkurencji z rodowodem lidera to jak twierdzić, że Allegro to dawny Świstak.
Najgorsze że te boty w kółko wklejają tę samą regułkę o "weryfikacji przez zewnętrznego dostawcę". Kasa potrafi wisieć tygodniami, konto dostaje losowego bana, a Ty zostajesz bez ubrań, bez pieniędzy i z dowodem wysłanym w kosmos. Przeprowadzka z OLX na Vinted w imię "większego bezpieczeństwa danych" to wpadnięcie z deszczu pod rynnę.
A na Vinted? Tam przesyłasz skan dowodu osobistego i realnie nie masz pojęcia, do kogo on trafia. Formalnie zasłaniają się swoją wewnętrzną spółką "Vinted Pay", ale pod spodem i tak wszystkim kręci zagraniczny, masowy procesor płatności Adyen. Efekt jest taki, że Twoje najbardziej wrażliwe dane (w tym PESEL i zdjęcie dokumentu) lądują w bazie podmiotu, z którym jako użytkownik nie masz nawet bezpośredniego kontaktu.
I uwierz mi, to "odbijanie piłeczki" i wiszące statystyki płatności na OLX to nic w porównaniu z tym, co odwala Vinted. Jak tam algorytm zamrozi Ci pieniądze z transakcji pod pretekstem weryfikacji, to nie doprosisz się o pomoc. Support OLX przynajmniej czasami odpowiada jak człowiek, a na Vinted użerasz się wyłącznie ze zautomatyzowanymi botami
A czy Vinted to czasem nie jest ta platforma, która przez machlojki prawne już raz musiała całkowicie zamknąć starą aplikację? Przecież oni byli tak rażąco niezgodni z prawem, że UOKiK wlepił im ponad 5 milionów złotych kary za ukrywanie dodatkowych opłat i bezprawne blokowanie pieniędzy.
Zamiast po ludzku zaktualizować system, woleli ubić starą wersję, zmusić miliony ludzi do instalowania aplikacji zupełnie od nowa i ponownego przechodzenia przez chory proces weryfikacji danych (KYC), bo w starym systemie mieli potężny prawny syf.
Przecież Vintened i każdą inną platformę sprzedażową również obowiązuje DAC7.
EDIT: no i w sumie wyszło po co ten cały wątek...
A to nie działa tak, że jak Twoja sprzedaż przekroczy kwotę 2000 euro lub 30 transakcji?
Wtedy faktycznie pytają. To przepis DAC7 który obowiązuje od 1 lipca 2024.
... mimo że tego nie potrzebujecie?
Czy macie w domu przedmioty, do których macie tak ogromny sentyment, że mimo iż z racjonalnego punktu widzenia są już niepotrzebne, za nic w świecie ich nie wyrzucicie?
Dziś mam wrażenie zdarza się to rzadziej niż kiedyś.
Kiedy ostatnio wymiana jakiejś maszyny, sprzętu czy podzespołu na nowszy, lepszy sprawiła, że naprawdę poczuliście że jest lepiej?
Sprawdzona osoba do sprzątania i gotowania, która zdejmuje z Was 15 godzin obowiązków w tygodniu, osobisty trener dopasowany ściśle pod Wasze zdrowie, czy może jeszcze cos innego.
Oddelegowanie jakiej życiowej udręki za grube pieniądze dało Wam największe poczucie, że wreszcie żyjecie jak ludzie?
Modem, magnetowid, dyskietki, odtwarzacz kaset, pager, kamera VHS… Czy coś z tego leży Wam gdzieś w domu?
Czy niedziela to dla Was pełen relaks do samego końca, czy już od 17:00 włącza się z tyłu głowy myślenie o robocie, budziku i stres, że to już za chwile koniec weekendu?
Wyobraź sobie, że budzisz się w świecie ostatniej gry, w którą grałeś. Przeżyjesz tam chociaż 5 minut?
Pożar kuchni, bo sim nie umiał zrobić sałatki, Skyrim: Kradniesz wszystko, bo sklepikarz ma wiadro na oczach.
Jakie niedorzeczne absurdy przychodzą Wam do glowy?
Jak nauczysz się skakać tak wysoko jak ten duży, to wtedy no problem. W przeciwny razie będziesz robił za karmę.
Skrupulatnie planujecie wszystko na miesiące przed, czy idziecie na żywioł? Jedziecie z biura, czy wszystko planujecie sami? A może zostawiacie wszystko na głowie rodziny/partnera/partnerki?

Mam wrażenie, że w kółko rozmawiamy o tych samych postaciach. Piłsudski, Kościuszko, Sobieski czy Chrobry są wszędzie. Jasne, szacun dla nich, ale nasza historia ma masę niedocenionych kozaków, o których mało kto pamięta.
Mój faworyt to Kazimierz Pużak. Gość miał życiorys na serial HBO. Najpierw walczył z caratem i gnił w rosyjskich więzieniach. W czasie II wojny nie uciekł z kraju, tylko został szefem podziemnego parlamentu. W 1945 roku zgarnęło go NKWD w słynnym Procesie Szesnastu. W Moskwie prosto w oczy Sowietom powiedział, że ich sąd jest nielegalny i odmówił zeznań. Totalna odwaga. Po wojnie wrócił do Polski, gdzie komuniści znowu go zamknęli. Umarł w celi, bo do końca nie poszedł na żaden układ z systemem.
Dla mnie to definicja bohatera z tytanowym kręgosłupem.
A jaki jest Wasz typ? Kto z historii do 1945 roku zasługuje na większy hype, a pies z kulawą nogą o nim nie pamięta?
Moda, muzyka i technologia zataczają koło - do łask wróciły już spodnie dzwony, aparaty cyfrowe z niską rozdzielczością czy styl y2k. Tęsknimy za czasami, gdy życie toczyło się offline, a technologia była prostsza. Gdybyście mogli przywrócić jedną rzecz, trend lub gadżet z tamtych dekad, co by to było?
Może ta lekcja sprawi, że Control 2 będzie jeszcze bardziej dopracowane i dopracowane fabularnie.