Poważne pytanie. Jak to jest żyć 10 lat w przeszłości i gdzie się mogę zapisać?
Bo serio... AI jako straight man? Bezduszne odpowiedzi? Czy my żyjemy w tym samym roku?
Sarenka z mojej strony. Nie dalej jak 2 tygodnie temu kompletnie wymęczony 6 godzinami pomocy z telefonem osobie kompletnie atechnologicznej, siadłem przed pecetem... i z czystej ciekawości napisałem do google AI pytanie defacto retoryczne, jak sobie radzić z takimi cymbałami. Google odpowiedziało mi używając typowej dla mnie mowy, zawierającej wulgaryzmy, kolokwializmy, przenośnie, lekceważący ton, ale przede wszystkim zaczęło żartem, który rozbawił mnie tak bardzo, że pokazałem go 3 innym osobom. I nie jest to żart z jakieś internetowej pasty, nie twierdzę, że jest on oryginalny, ale sam fakt, że nigdy go nie słyszałem sporo dobrego mówi o obecnym modelu AI.
Jeśli mówimy konkretnie o zamkniętych formach AI, a nie takich co mają dostęp do całego internetu. Takich, które mogłyby napędzać NPC. Istnieją przecież te chatboty, które można samemu tworzyć, generując im styl wypowiedzi, i bazę wiedzy. Rigowanie w pełni funkcjonalnego chatu gpt do każdej postaci nie jest rozwiązaniem. Jest nim właśnie zaprogramowanie bardziej ograniczonych chat botów.