Gdybyś trafił do świata ostatniej gry, w którą grałeś - jak bardzo masz przerąbane?
Wyobraź sobie, że budzisz się w świecie ostatniej gry, w którą grałeś. Przeżyjesz tam chociaż 5 minut?
Tylko 5 min?
Jeżeli do tego dołożę ostatnią lokację, to ja obudziłbym się na Sender Station, a skoro tak, to pewnie zaraz obok Onion Face-a i bez grosza przy duszy. Mimo to, w 5 minut* zostałbym tam milionerem! Jak? Bez problemu znalazłbym w jakimś zakamarku leżące HealGrease i sprzedałbym. Potem już tylko rajd po stacji pomiędzy TraderBot-ami i wymiana towarów. Także wcale nie miałbym przerąbane, choć na Sender Station Gold Deluxe Palatial Royal Penthouse Suite i tak by mnie nigdy nie byłoby stać 😉
* w 5 minut to człowiek pewnie tylko obudziłby się i rozejrzał :P
Kingdom come deliverance 2. Mysle, ze pozylbym do pierwszej zimy, gdzie zabiłoby mnie pierwsze lepsze przeziębienie.
Jeżeli brać pod uwagę co aktualnie gram, to łatwo by nie było. Baza na Marsie pełna demonów i chwilowa wizyta w piekle 🤪
Akurat ogrywam Disco Elysium. No byloby ciezko bo to strasznie dolujacy swiat. No, a jako nie lubie komuny to pewnie bym skonczyl powieszony na jakims drzewie i jakis Cuno rzucalby we mnie kamieniami.
Z jednej strony orkowie, z drugiej jaszczuroczłeki, a z trzeciej smoki i bestie. Ciężko by bylo
Grim Dawn - Asterkarn, pewnie odmroziłbym tyłek w ciągu kilku godzin o ile coś by mnie nie zeżarło wcześniej. WH40k Rogue Trader - od kilku minut do doby, jak nie zabiliby mnie wierni poddani Imperatora (bądź wrogowie) to warunki bytowe. Podobnie Space Marine 2 bądź Inqusitor Martyr (tutaj raczej sami wrogowie Imperium).
Pillars of Eternity... zatrudniłbym się w najbliższej karczmie i jakoś by to szło 😉
Gram na przemian w Warhammer 40 000: Rogue Trader i Pathfinder Wrath of Righteous.
Jako ja, taki jak teraz? Bez umiejętności walki czymkolwiek? W pathfinderze przesiedziałbym pewnie tyle czasu ile się da w karczmie, a w RT to nie wiem xd Chyba na statku Wolnego Kupca, jako pomywacz xd
Fallout Shelter - Mam w krypcie duże zapasy wody i żywności, każdy mieszkaniec ma broń podręczną, plus dobrze uzbrojona i opancerzona straż przy wejściu. Dałoby się żyć :)
Placówka opanowana przez wściekłe roboty z Atomic Heart, jak przeżyję z 10 sekund to będzie sukces.
Twisted Gallery, może i nieswojo, ale generalnie bezpiecznie, a jak dobrze poszukać, to i kocia wixa będzie dla otuchy ;)
eFootball - spalę sie ze wstydu, bo jak 90 minut jeszcze przetruchtam, to nic z tego nie wyniknie, poza hańbą dla całego rodu.