Rewelacyjny mod, dziękuję za artykuł no i za szybki hosting moda.
Jak Kolega poniżej napisał, może i wad Empire zbytnio nie poprawia ale zawiera tony miodu i w wersji 5.0 Empire 2 naprawdę lśni.
Jak ktoś ma 60gb wolnego miejsca to polecam.
Każdego nowego i większego erpga witam z otwartymi ramionami :))) Fable wygląda i brzmi super, jak będzie gameplayowo to się przekonamy gdy giera trafi w nasze łapki :)
Ja od zawsze jestem przeciwny promowaniu wszelkiego bandytyzmu, bo dość go na ulicach.
Ale GTA to od części z Niko, również całkiem niezła fabuła, a i przemoc jest w tych grach przerysowana do granic. Zresztą to są gry +18 , a to że rodzice dają pieniądze na kupno takich tytułów jakimś szczypiorkom z podstawówki czy liceum to już inny rodzaj, ale też patologii.
Z dwojga złego, lepiej żeby domorośli przestępcy ograniczyli się do popełniania zbrodni w grze na konsoli czy pc niż w rzeczywistości.
Problemem GTA jest to, że delikatnie przesuwa granicę tego co jest społecznie akceptowalne, ale nie jest w tym odosobnione.
Również inne współczesne gry czy filmy, ale i książki,muzyka i ogólnie społeczeństwo coraz bardziej i coraz łatwiej akceptuje znieczulicę, chamstwo i przemoc fizyczną i psychiczną, dla wielu liczy się tylko mamona a reszta "byle jakoś to było".
O wiele bardziej podobało mi się Red Dead Redemption 1 czy 2 ale GTA też ma prawo do istnienia i jak zwykle będzie co najmniej bardzo dobrą grą, sam je ogram na PC w poprawionej wersji.
I wszystkim miłej zabawy życzę, a dzieciakom w kangurka Kao a nie GTA, które skierowane od zawsze do starszych graczy a nie młodzieży, do której i tak najczęściej trafia.
Tak widziałem... Dwójka bandytów podchodzi do grupy czarnych bandytów i ughgh gggul gul gul madafaka gul gul gul przynieśliśmy paczkę - no tak wiem imponujące dokonanie ludzkości...
Ogra się jak wyjdzie z erpgowego obowiązku :) ale jestem niemal w 100% pewien, że ten rok będzie należał do Blood of Dawnwalker w swojej końcówce a i jest nadzieja spora, że z tej gry powstanie cała saga co jest fantastyczne.
No i Wiesio, nie zapominajmy o odświeżonym WIesławie pod koniec września.
Czekam zatem na mod do Wiesława 3 Remastered dodający oscypki.
A na poważnie to must have pod koniec września przejście jeszcze raz całego Wiesia z dwoma dodatkami na nowych zasadach i z poprawioną jeszcze bardziej grafiką akurat obok innych erpegów i premier zajmie czas do wydania PP.
E tam , im więcej Might&magic tym lepiej, może jest szansa na odrodzenie rpgów w tym uniwersum.
Tak mi się tęskni do VI albo VII...
Szkoda, że to gra o bandziorach a nie o policjantach byłaby ciekawsza. Albo chociaż do wyboru, bandzior albo np. detektyw.
No ale ogra się i tak bo naprawdę robi wrażenie i zapowiada się rewolucja, zaczekam na wersję na PC. Ciekawe ile to zajmie obstawiam 250 gb.
Ohhh dejcie mnie to do rączek. Już nie mogę się doczekać. I chcę masy dlc.
Wszystko i tak będzie znacznie tańsze niż te pieruńskie figurki po pomalowaniu których nie ma z kim grać, kiedy masz 4 z przodu :)
Najbardziej oczekiwana przeze mnie gra 2027 roku, druga w kolejności jest Chronicles Medieval a potem cała reszta dopiero.
Graficznie jest super, oby warstwa fabularna i mechaniczna , tak jak napisał kolega Arturo, dorównała Pathfinderom i Rogue Trader to będzie epickie doznanie.
Bardzo czekam na ten tytuł, dziękuję za artykuł. Ehh szkoda, że wychodzi dopiero w 2027 ale warto czekać.
Będę szczery, ogram to Metro bo lubię całą serię ale strasznie mnie uwiera to skandowanie "slava ukrainie" przez autorów na każdym kroku.
Mam nadzieję , że ich kolejna gra to nie będzie symulacja dzielnego wojownika UPA.
E fajnie, jutro ogrywam. Ja do dziś pogrywam co jakiś czas w X-COMa 1 & 2 , więc dla mnie must have .
Mam pytanie do Redaktora autora recenzji:
Nie grałem w Jagged Alliance 3 , czy mógłby go Pan, Panie Adamie polecić, czy raczej odradzić zakup?
Nie rozumiem tego opóźnienia wersji PC, nie chodzi o to że to GTA , ale ogólnie.
Wszyscy gracze są tacy sami a wszak pecunia non olet i nie powinni nas dzielić. Ja jestem niechętny tej grze przez promowanie bandytyzmu i "oswajanie" przestępstw ale z ciekawości jako gracz ogram.
Od Rockstara najbardziej lubiłem tą starą grę chyba Team Bondi o detektywie no i przepiękne westernowe Red Dead Redemption 1 i 2.
GTa mi nie podchodzi od zawsze ale wiem, że ma wielu fanów ok.
Mam mocarny PC więc zaczekam sobie na usprawnioną wersję na komputery, oby nie było tak popierniczonego sterowania dla myszki i klawiatury jak w RDR2.
Z ciekawości zapytam jak myślicie jak duże będzie opóźnienie tym razem , rok? Ja obstawiam, że w maju 2027 zagramy już na pecetach.
OOOOOOOOOOOOO, jaram się. Jeszcze tylko niech wrzucą datę premiery WH40K Total WAr i mogę stwierdzić, że najważniejsze gry ostatnich lat są na półeczce Steama :) .
Kto nie grał to zapas przekąsek i piwka i polecam Krew i Wino - zajebiste dlc, wielkością jak dla mnie równe podstawce prawie, przeszedłem całe a i tak masa questów jeszcze została, a w Wiedźminie co quest to cudna przygoda.
Za trzecim podejściem/przejściem całego Wiedźmina już przejdę Serca z Kamienia , obiecuję , przysięgam, przyrzekam...
Ajajajajajaj, dajcie mi więcej czasu na giercowanie.
A ja jeszcze niedawno powróciłem do cudnego Guild Wars 2 z najnowszymi dodatkami i innych singlowych już erpegów.
Za moment człowiek zacznie ogrywać Blood of Dawnwalker a tu za moment włazi piękne rozszerzenie do ulepszonego już i tak Dragons Dogma 2 (na starcie nie dało się w to grać, teraz to fajny tytuł), no i dziś wpadło Crimson Desert Enhanced.
Pomijając inne singlowe erpegi, końcówka września i najbliższy rok (tak tak zabawa w pełne przejście obu dodatków do Wiesia to co najmniej z 200 godzin a tu trzeci za rogiem) należą do Króla czyli Wiesława aka Geralta. Trzecie przejście przez Geralta zajmie mi czas do wiosny 2027 a tu jeszcze będzie duże trzecie rozszerzenie.
Niech się chociaż Todd ulituje i wypuści ten TESVI w 2028.
No i dobrze, Polacy pozamiatali Witcher 3 wiecznie żywy bo to rewelacyjna gra na miesiące z dodatkami, no i Blood of Dawnwalker to moim zdaniem początek fascynującej i super nowej sagi RPGów. Reszta gier to naprawdę meh na tym Gamesconie. Może jeszcze nowe Metro ciekawe i Nolaw a tak to syf i malaria.
Tragiczny ten Gamescom, zalew japo-chińskiego slopu, zero fajnych gier , wyjątkiem BLOOD OF DAWNWALKER , TRANSPORT FEVER 3 i .... koniec na tym, świat się kończy :)
Akurat mam wszystkie tytuły Paradoxu z wszystkimi dlc. To są genialne gry ale ... no właśnie tempo poprawek i dlc i kolejnych poprawek sprawia , że w trakcie cyklu kiedy gra "zyje" i jest patchowana praktycznie nie da się dłużej pograć bez manewrowania wersjami.
Nowy tytuł , jeżeli to będzie taka falloutowa EU bierę w ciemno.
Znaczy uwielbiam serię Wiedźmina na pc, i szanuję także i ogrywam Cyberpunka, ale moje serducho rpgowe należy do tytułów gdzie dowolnie możemy wykreować głównego bohatera/bohaterkę , vide np. seria Elder Scrolls, czy Fallout.
2028 to bardzo daleko, i sporo może się wydarzyć po drodze, no cóż jest co ogrywać. Mam spore nadzieje na nową sagę rpgów po ewentualnym sukcesie Blood of Dawnwalker.
Nic nie mam do Ciri jako głównej bohaterki, ale szkoda że CDPR, w Wiedźminie 4 nie pozwoli na utworzenie postaci, no cóż.
Do tego trybu do każdej kopii gry dodawana będzie specjalna Korba Pro, dzięki której każdy pro konsolowiec wykręci sobie dodatkową jakość!
Ehhhh. Jest tyle fantastycznych wiadomości ze świata gier , czy naprawdę każdy kolejny przeciek o tym reskinie gta 5 musi być na łamach portalu tak promowany?
He he ja gram w Stalkery od części pierwszej, która jak dobrze pamiętam miażdżyła ówczesne pecety i przygniatała karki ilością bugów.
Wersja 2.0 pograłem parę godzin i . . .
Jezusicku jakie to wszystko ładne , jak dobrze chodzi , wręcz pływa no i wrogowie przestali widzieć w nocy na 1 km i mieć naprowadzanie w karabinach, klimat leje się z ekranu jak gęsta woda z ogórków kiszonych, gunplay to poezja i wręcz fotorealistyczne zamienianie przeciwników w kotlety mielone i zasmażane buraczki, żadnych błędów nie stwierdziłem a łoję już 4 godzinę.
Dwie wady, mody z workshopa jeszcze nie działają i przy pierwszym odpaleniu kompilacja shaderów powoduje łysienie jąder.
Absolutnie nie czekam, jest wiele fajniejszych tytułów w najbliższych latach. Promowanie bandytyzmu i złodziejstwa jest atrakcyjne chyba dla nastolatków i jakiś domorosłych zwyroli.
Chętnie bym zagrał w podobny tytuł skupiony na pracy i służbie policjantów, dzięki którym jeszcze można swobodnie chodzić po ulicach.
Wielki środkowy paluch dla wszystkich pseudo gangusów.
Ale to było do przewidzenia. Tak jak w życiu pieniądze to zdecydowanie nie jest wszystko i nie są one najważniejsze.
A Saudowie gdyby nie ropa naftowa, która zresztą niebawem się skończy, mieszkaliby dalej w namiotach i jeździli wielbłądami do czego i tak po wyczerpaniu zapasów paliwa powrócą.
Nie wiem o jakiej normalności piszą niektórzy Koledzy tutaj, bo arabowie to naprawdę dzikie obyczaje rodem ze średniowiecza.
Moja ukochana gra, wciąż żywa :) , uwielbiam ten tytuł a zmodowany około 200 modami z Workshopa jest lepszy niż stołowe figurki.
Czekam na dwie informacje podczas Gamescomu:
1. Data premiery Warhammera 40k Total War
2. Pokaz i data premiery TES VI.
Reszta może być :)
Gra bardzo udana, fajny klimat i to budowanie wertykalne jest bardzo proste. Jak ktoś byłby zainteresowany nową grą piracką , bardziej w klimacie żeglugi i handlu czy pirackich podbojów jak w czasach Sid Meier's Pirates to z całego serca polecam sprzedawany w cenie paczki papierosów Rise of Piracy od Microprose.
To jeszcze EA ale już bardzo zaawansowane no i tanie do tego oferuje masę ficzerów i ogromną grywalność.
Tutaj link, bardzo proszę: https://store.steampowered.com/app/1400660/Rise_of_Piracy/
Wspaniałe czasy ale również niezwykła gra. Do dziś mam ją w bibliotece wśród strzelanek w wersji RTX .
No i sam artykuł jak wszystkie Pana Huberta wspaniale napisany, wg mnie Pan Hubert i Pan Matusiak oraz sam Naczelny piszą tutaj najlepiej i powinni w miarę możliwości wrzucać jak najwięcej swoich tekstów, klasa sama w sobie.
Wreszcie jakiś portal dogonił miodnością papierowe wydania starych czasopism o grach.
Już lepiej kupić dwa nowe tytuły Assetto COrsa czyli fantastyczne Rally i "torowe" Evo.
No to byłaby katastrofa. Po pierwsze niepotrzebny mi dodatkowy launcher. 95% gier, które posiadam mam na Steam, także te od Microsoftu. Oprócz tego kolekcję evergreenów na GOGu i parę dosłownie tytułów na Epicu, i paręnaście na Ubisofcie.
Po drugie, ewentualne modowanie TES VI padłoby na pysk i pozostały jedynie płatne Creations. Tragedia. A gdzie reszta tytułów, jak nowe Wolfensteiny, Doomy i inne , gdzie właścicielem jest Microsoft.
Mam nadzieję , że to jedynie plotka :( , świat zwariował.
Mam nieodparte wrażenie , że przez ESO nie mamy kolejnych gier singlowych ze świata Elder Scrollsów przez lata.
No ba, ja również Panie Redaktorze pamiętam te czasy i Pana artykuł był wspaniałą podróżą sentymentalną do nich.
Blood w dopakowanej wersji, Heretic i Hexen również można łatwo w działających na współczesnym systemie wersjach dostać tanio na Steamie.
Nigdy nie zapomnę jak po raz pierwszy zagrałem w Wolfensteina 3d na jakimś komputerze w Krakowie, kiedy mój rodziciel prowadził rozmowy w firmie jakiejś. Miałem może z 7 lat góra i pamiętam to wrażenie jakie gra robiła.
Po dziś dzień pierwsze co instaluję na każdym nowym kompie to Wolf, dwa Doomy i od niedawna wspaniałą wersję Warhammera Dark Omen ze Steam mojej ukochanej gry ever :) .
Na mojej Amidze działał tylko Gloom i Cytadela, ale one się nie umywały do tych produkcji, które Pan wymienił , to był czas dominacji 3d gdzie Amiga już nie domagała. A pierwszego peceta miałem dopiero parę lat później.
Ależ to jakiś potężny blamaż, jak to tak EKOLOGICZNA Unia, która rujnuje portfele ludzi idiotycznymi zakazami (of kors poza Niemcami) wydobycia węgla, normami jakości powietrza, wciskaniem pomp ciepła zamiast gazu i tym podobnymi rozporządzeniami, nagle zamierza budować centra danych ai o zużyciu około 80 do 140 MW energii, które podrożają koszty rachunków za prąd i wodę dla ludności w promieniu 100 km????? Przecież wystarczy poczytać jak "wzrasta" komfort życia ludności w USA mieszkającej po sąsiedzku z takimi centrami...
Jestem prostym budowlańcem, zwykłym inżynierkiem od architektury ale jak widzę do czego prowadzi ta polityka to jestem coraz szczęśliwszy, że nie dożyję świata opanowanego przez AI i neokomunistyczną Unię (przynajmniej na naszym kontynencie).
Najgorsze, że trafiają tam naprawdę ciekawe i fajne modyfikacje.
Np.
Do stareńkiego Skyrim Special Edition, ekipa Kinggatha od Sim Settlements 2 czy właśnie boskiego Starfieldowego Watchtower, wypuściła przecud mody jeden do questline do Bard's College, inny do East Empire Company i teraz najnowszy skupiony na dungeonach i chyba Snow Elfach.
Ale... jest drogo, np. w Starfieldzie fajny mod potrafi kosztować 1000 pktów creations, obecnie możesz kupić na Steamie 2700 pktów za 124 zł. Starcza na 3 lub 4 naprawdę fajne modyfikacje.
Jest i plus bo 99% płatnych modów się nie krzaczy i nie musisz bytnio martwić się load order.
Będzie dobrze, ta Pani to dokładnie ten typ prezesa jakiego potrzebowały leniuchy typu Becia.
O dziękuję za tego newsa. W Fallout London bawiłem się super. A podobnie wielki mod do ogranego na setki sposobów New Vegas sprawdzę z wielką chęcią.
Bardzo dobrze, że GoG hostuje te największe mody.
Np. mod Watchtower, czy mody dodające nowe stocznie, nowe zlecenia w tym radiant questy, nowych npc z udźwiękowieniem , masę nowych miejsc do odkrycia na planetach, czy jak TG Galactic Harvest opcję polowań i setki nowych stworzeń czy opcje farmingu na statku i w outpostach. Bazowy Starfield ssie nieco to prawda. Ale z modami naprawdę potrafi się obronić.
Są mody dodające nowe frakcje, czy mody questowe o naprawdę fajnych i długich fabułach. Jedne z ciekawszych to te dodające funkcje do statków, nowe kokpity i części.
Z darmowych sam używam tylko prostego moda z plikiem .dll , który włącza acziewmenty przy zmodowanej grze.
Niestety ale Vortex z Nexus mods , obsługuje Starfielda jedynie przez nakładkę od Community nie bazowo i setup jest nieco skomplikowany. Dużo łatwiej to zmodować Creationami, jest też Arthmoor z modem Unofficial Starfield PAtch i mpatchami do obu oficjalnych dodatków.
Mnie już na creationy poszło ok 800 zł i nie żałuję, szczerze wracam do tej gry na równi z F4 :)
Hmm, fajne logo mnie się kojarzy z Blade Runnerem :).
Nie powinienem się tu wypowiadać o Bethesdzie bo jestem psychofanem ich tytułów (mimo wad) do dziś grającym w zmodowanego Fallouta 4 (właśnie pierwszy raz odkrywam Far Harbour :) ) czy Starfielda (wydałem już na te pierniczone Creations małą fortunę ale gra dosłownie ślni od zarąbistych questów i opcji) . O czasie spędzonym w Elder Scrolls nawet nie wspominam bo to tysiące godzin od Areny począwszy.
Grywam w masę innych tytułów, zwłaszcza rpg, ale to do tych Bethesdy wracam najczęściej właśnie dzięki modom i fantastycznej społeczności fanów, wśród których mam sporo od lat znajomych teraz już w przedziale 40-80 parę lat :) .
Todd ewidentnie się pogubił przy Starfieldzie ale życzę mu i całej Beci bardzo dobrze, bo takich modów jak tu nie mają żadne inne gry.
Jedyne gdzie ta karta nie daje rady to path tracing , cała reszta ze zwykłym ray tracingiem ogarnia bardzo dobrze, do tego cicha i chłodna.
Nie no fajnie jest jeszcze... tada... AMD.
Ja pogrywam we wszystko na ultra i high w 80-120 klatkach, co prawda w 2560x1440 tylko ale zupełnie wystarcza.
Do tego karta używana również w pracy projektowej i 24gb vramu robi swoje. Polecam 7900xtx .
A i jeszcze AMD wrzuciło FSR 4.1 do tych kart (od chyba listopada/grudnia także do serii 6000), także idealne na kryzys i jeszcze jakiś czas temu nie za drogie.
Ale cały komp składałem pod kątem mocnego AMD.
Nvidia mnie odrzuca, przestarzałe sterowniki i monopolistyczne ceny nawet przed kryzysem. Go go czerwoni :)))))
Quake był i jest wiecznym klasykiem, bardzo fajny artykuł widać, że napisany przez pasjonata.
Bardzo ale to bardzo chętnie zagrałbym w singlowego Quake I I I (tak wiem o innych częściach, ale dla mnie Quake to 1 i 2 ).
Pamiętam jakie wrażenie robiła ta gra, szczególnie ogrywana w nocy. Chyba właśnie ona a potem już tylko Unreal zrobił to wrażenie wielkiego wow powtórnie, późniejsze gry już tylko bardziej lub mniej się podobały lecz aż takiego łooooooo efektu nie było :) .
Ale człowiek już stary się robi, matko boska. A pamiętam to jakby wczoraj jeszcze...
Demo ograne, fantastyczna gra, takie pokłady grywalności i miodności w "pirackich" klimatach ostatnio były w Sid Meier's Pirates!
A tutaj mamy naprawdę rewelacyjny city builder, z którego wylewa się klimat.
Gra jest niezła, momentami świetna, tymczasem robię pauzę i czekam na wersję 2.0. Czas gdzieś na wakacje pojechać w końcu.
Jestem rozgrzany do czerwoności jak cegła w piecu, to moja najbardziej oczekiwana gra 2027 roku.
Krzyż na drogę grom od EA, teraz w każdym tytule reklamy luksusowych siodeł na wielbłądy.
Kurczę byłem w paru gildiach bo wchodziłem na Discorda a tam 100 kanałów średnio a 3 osoby grające we wszystko tylko nie mmo :)))
WoW dla mnie już umarł , niech żyją singlowe erpegi. Ale GW 3 spróbuję może się odnajdę.
WoW mam nawet książki o Lore, te duże albumowe wydania angielskie chyba z 6 . Ale to do pewnego stopnia było ciekawe, potem fabuła tak się pokręciła, że aż szkoda mówić :)
Ale brakuje człowiekowi jednak tej growej interakcji z innymi podobnymi sobie nerdolami, pamiętam jak się oglądało kanał YT Samaela o WoW, naprawdę wspaniałe czasy, ehh...
Ale fajnie. Wiedźmina nigdy dość. Przeszedłem część 3 cią w końcu w całości. Ale wielkość dodatki Krew i Wino mnie pokonała , zasnąłem gdzieś w 3/4 , a tego drugiego nawet jeszcze nie zdążyłem rozpocząć.
Czekam na jesień będzie lepszy klimat na erpgi tak długie jak Wiesio. Zagram wówczas z nowym dodatkiem. Mam nadzieję :)
Wszystko fajnie, gra super podobnie jak wiele innych strzelanek online, ale wszędzie to samo zalew chińskich w większości cziterów zabija chęć do gry. Widać to w poprzednich Battlefieldach, widać to i w tym niestety. Ale tak samo jest nawet w niszowych produkcjach pokroju Hell let loose, Arma reforger czy seria Verdun, Tannenberg, Gallipoli etc.
Szkoda bo było fajnie sobie postrzelać w takim Red Orchestra 2 czy Rising Storm 1. Ehhh.
Sama idea mmorpg jest pociągająca, no bo jak to , przecież nie może być nic lepszego niż wspólna gra w świecie z niezłym lore z podobnymi sobie nerdami a jednak...
Grałem dla spróbowania przez jakieś dwa lata w WoW, niepisanego króla gatunku, grałem także w ESO i Guild Wars 1 oraz 2 . I co ? Hmm, chyba najlepiej wspomniam czas spędzony w Guild Warsie 1 i zabawę w gildię wojującą na arenach z innymi oraz wspomagającą się w questowaniu po świecie gry. Ale mamo to było jakoś zaraz po studiach.
Wydaje mi się , że w złotym okresie mmorpgów ludzie, zwłaszcza ci młodsi mieli inną mentalność, cierpliwość i zaangażowanie.
Jak wygląda współcześnie np. WoW ? Wszyscy biegną i to dosłownie od jednego płytkiego questa do drugiego płytkiego questa, w dungeonie czy bitwie online wszyscy lecą na złamanie karku, nie ma miejsca na coś co było wspaniałe w początkach mmorpgowych najlepszych tytułów - nie ma miejsca na społeczne interakcje.
Są jakieś jeszcze niedobitki w postaci gildii ale to zwykle zrzeszają 100 osób lub więcej z czego aktywnych i chętnych do kooperacji jest może 2 - 4 osoby, do tego w ściśle określonym czasie i miejscu np. raz w tygodniu.
No niestety życie posunęło się dalej, doszły obowiązki, czas płynie coraz szybciej i zwyczajnie go szkoda na te płytsze granie.
Mmorpg nie zginą to pewne ale przekształciły się w coś co zupełnie mnie jako fana erpegów nie pociąga. Nie wiem być może na emeryturze...
O rany dużo tego było, z negatywów w Zero Parades, najbardziej wkurzały bugi. Może zrobię podejście jakoś na jesieni pownownie.
Denerwujące w tej grze jest to co podniesiono w recenzji, na siłę stara się być Disco Elysium. I to na pewno nie jest zła gra , ale poczekam aż cena spadnie bo do zakończenia ogrywania mam około 20 erpgów samych jeszcze w tym roku haha.
Pozdrawiam serdecznie.
Napiszę tak, gdyby nie zabójstwo modów i bałagan związany z wprowadzeniem płatnych creation modów to bym się cieszył.
A tak, będzie jak przy Starfieldzie, fajne mody np autorstwa Kinggatha będą płatne (Do Starfielda ok 150zł) a reszta będzie się ratować Nexusem , na którym też przydaje się subskrypcja o ile nie zamierzamy ściągać dużych modów parę godzin.
Unreal engine nie jest złem, no ale może zobaczymy troszkę więcej info o TES VI bo coś się ruszyło w Bethesdzie.
Pierniczenie, ja zaczynam pracę od 5 rano i kończę ok 20tej, robię sobie dużą przerwę na obiad i nie pracuję w weekendy do tego częste wyjazdy i wakacje bez pracy. No ale nigdy nie brałem kredytu i nie wezmę, nie będę chodził na sznurku jakiegoś bankstera.
Badania ok, psychika raczej ok ;), normalne życie, dzieci, dom i działka na wsi pod dużym miastem, auto, ogród, różne hobby, praca u siebie i nade wszystko szczęście i uśmiech, ot tak zwyczajnie bez nadmiernego szału, wszystko legalnie.
Do 50tki jakieś 5 lat jeszcze.
Tylko będąc przed 30tką na etacie, zapierniczałem jeszcze po etacie do 23ciej, nie czekałem popijając sojowe latte co tam mi rodzice przeleją, nie narzekałem, choć miałem ciężko i pod górę. Pracować zacząłem jeszcze na studiach, dziennych i dość wymagających , to w ochronie, to na monitoringu, trochę na budowach z szacunkiem do innych ludzi.
A życie mnie przeczołgało ładnie, i kłopotami ze zdrowiem i w życiu osobistym, był okres że nie miałem co do garnka włożyć i za co kupić sobie butów.
W Polsce młodzi ludzie mają przerąbane i nie polecam im podpatrywać zachodnich trendów, u nas większość dobrze płatnych etatowych miejsc pracy jest dla swoich, w urzędach siedzą swoi, na wolnym rynku swoi, a dla ludzi "z ulicy" zostają najniższe krajowe albo wyzysk u jakiegoś janusza biznesu oraz bardzo rzadko fajny etat w zawodzie.
Moja rada taka drodzy młodzi Państwo, nie oglądajcie się nigdy na innych, tylko uczyć się na maks, rozwijać i zapierd....lać ciężko, licząc tylko i wyłącznie na pracę własnych rąk. Powodzenia.
Ten spór niechaj rozstrzygnie historia ;) ja się trzymam swojej mikro recenzji i tego co napisałem niezmiennie.
Ja bym do Homera nie przykładał skali ocen, podobnie do filmu Nolana, któremu udało się moim zdaniem wymknąć prostej ocenie.
Widać to po rozrzucie recenzji, także wśród krytyków.
Jednak nie mogę się zgodzić, z twierdzeniem "Odyseja Nolana to wielkie rozczarowanie" . Gdyby było napisane "Odyseja Nolana to dla mnie wielkie rozczarowanie" to co innego, a tak będę bronił adaptacji Nolana bo to zwyczajnie świetne kino.
A dla Ciebie Krzysztofie mam jeszcze ku pocieszeniu cytat z Homera, co prawda z Illiady ale taki cholernie aktualny:
"młodości muszą towarzyszyć błędy, Rada miałka, a myśli porywcze zapędy"
Pani Anno,
Podziwiam i oddaję hołd dla Pani cierpliwości, ja z tą grą wytrwałem 1,5 godziny i dłużej nie byłem w stanie.
Skorzystałem z opcji Refund i przelałem fundusz tej gry na Sector Unknown, świetny erpeg kosmiczny od pojedyńczego developera na Steamie.
Sztuczna inteligencja to easy mode. Pokażcie mi sztuczną empatię i bezinteresowność a uwierzę w AI.
Jasne, naukowcy z Chin niechaj się zajmą opracowaniem podstaw budownictwa bo te chały doprowadzające rocznie do śmierci tysięcy osób jakie oni budują to już najlepszy przykład jaki cel mają Chiny. Szybko dużo i do rzyci.
Super, i co dalej reklamy najnowszych, sportowych siodeł dla wielbłądów w każdej grze, bo im ropa sikła na pustyni?
O zgrozo, zdecydowanie jest to dowód na to jak pieniądz nie może decydować o wszystkim i lepiej aby ludzkość się na moment zatrzymała i przewartościowała pewne sprawy zanim będzie za późno.
No dobra, Todd.
Zużyłeś się chłopie ale co jak co nie daj się żydowskiemu dziennikarzynie bo osiągnąłeś więcej niż on mógłby sobie zmarzyć.
Emerytura to może jeszcze nie , mimo że sam Cię odsyłam na nią ilekroć odpalam Starfielda czy remaster Obliviona ale głębokie przemyślenia i przewartościowanie tego co sam stworzyłeś, to będzie trudne ale trzymam kciuki jak za każdego twórcę bo to trudny kawał chleba.
Okej ja już po seansie w kinie.
Zacznę w skrócie od tego czy warto iść na ten film i czy jest on dobry?
Otóż warto i jest bardzo dobry.
Ale
Obraz jest bardzo szekspirowski, film nie jest przeznaczony dla młodzieży w wieku Krzysia Lewandowskiego, jeszcze nie wyrobionej życiowo a przekonanej o celności własnych perspektyw na podstawie szkolnych ocen i osiągnięć.
Ponadczasowy geniusz homeryckich wersów Nolan uchwycił bardzo sprawnie, bez Hollywodzkich naleciałości, ba! Nawet z teatralnym zacięciem. Akurat miałem sposobność oglądać do tej pory wszystkie dzieła reżysera i Odyseja jest jednym z najlepszych o ile nie najlepszym jego dokonaniem jako filmowca.
Pozbawiony sztampy i taniej pompatyczności, odarty z amerykańskiej narracji film ociera się o mroczną powagę i bezlitosną brutalność Andronicusa z Anthonym Hopkinsem. Niesie Odyseja ze sobą na falach filmowej taśmy przypływ antywojennego przesłania ale bez oczywistych i tanich sztuczek, bez nadmiaru eposu i patosu.
To doskonały dramat także w wymiarze ludzkim, cierpienie Odysa i Penelopy, udręka Telemacha znajdują tutaj szczęśliwy koniec lecz zostawiają widza z pytaniami o sens zbrodni i kary, o nieuchronność losu poddanych zemście bohaterów.
Zdjęcia i muzyka oraz scenografia i efekty grają rolę podobną teatralnej scenie, nie atakują nas na każdym kroku i nie serwują dopaminowych koktajli na miarę rozmaitych thrillerów, horrorów czy filmów akcji. To powolna ale i sprawna opowieść, dobra filmowa robota.
Film nie spodoba Ci się widzu, jeżeli akurat masz ochotę na coś lekkiego, to obraz wagi ciężkiej ale bardzo dobry obraz. Próby recenzowania go przez naszego młodego Krzysia czy Mordulca lub paru innych forumowych młodzieńców to jakby wieszanie płótna Beksińskiego w dziecięcej bawialni, niby można ale jaką to ma wartość.
Odyseja jak dzieła Homera, jak dzieła Szekspira, jak sam dramat jest naprawdę wieczna a droga każdego z nas, Odysa jest podobna i każdemu podobnie blisko z tronu do bruku, z normalności do szaleństwa a o wszystkim decyduje bezwzględny los.
Jeżeli możesz, obejrzyj.
Okej ja już po seansie w kinie.
Zacznę w skrócie od tego czy warto iść na ten film i czy jest on dobry?
Otóż warto i jest bardzo dobry.
Ale
Obraz jest bardzo szekspirowski, film nie jest przeznaczony dla młodzieży w wieku Krzysia Lewandowskiego, jeszcze nie wyrobionej życiowo a przekonanej o celności własnych perspektyw na podstawie szkolnych ocen i osiągnięć.
Ponadczasowy geniusz homeryckich wersów Nolan uchwycił bardzo sprawnie, bez Hollywodzkich naleciałości, ba! Nawet z teatralnym zacięciem. Akurat miałem sposobność oglądać do tej pory wszystkie dzieła reżysera i Odyseja jest jednym z najlepszych o ile nie najlepszym jego dokonaniem jako filmowca.
Pozbawiony sztampy i taniej pompatyczności, odarty z amerykańskiej narracji film ociera się o mroczną powagę i bezlitosną brutalność Andronicusa z Anthonym Hopkinsem. Niesie Odyseja ze sobą na falach filmowej taśmy przypływ antywojennego przesłania ale bez oczywistych i tanich sztuczek, bez nadmiaru eposu i patosu.
To doskonały dramat także w wymiarze ludzkim, cierpienie Odysa i Penelopy, udręka Telemacha znajdują tutaj szczęśliwy koniec lecz zostawiają widza z pytaniami o sens zbrodni i kary, o nieuchronność losu poddanych zemście bohaterów.
Zdjęcia i muzyka oraz scenografia i efekty grają rolę podobną teatralnej scenie, nie atakują nas na każdym kroku i nie serwują dopaminowych koktajli na miarę rozmaitych thrillerów, horrorów czy filmów akcji. To powolna ale i sprawna opowieść, dobra filmowa robota.
Film nie spodoba Ci się widzu, jeżeli akurat masz ochotę na coś lekkiego, to obraz wagi ciężkiej ale bardzo dobry obraz. Próby recenzowania go przez naszego młodego Krzysia czy Mordulca lub paru innych forumowych młodzieńców to jakby wieszanie płótna Beksińskiego w dziecięcej bawialni, niby można ale jaką to ma wartość.
Odyseja jak dzieła Homera, jak dzieła Szekspira, jak sam dramat jest naprawdę wieczna a droga każdego z nas, Odysa jest podobna i każdemu podobnie blisko z tronu do bruku, z normalności do szaleństwa a o wszystkim decyduje bezwzględny los.
Jeżeli możesz, obejrzyj.
Generalnie takiego jednego z drugim piewców AI , powinna zastopować i utemperować jakaś rozumna międzynarodowa organizacja.
Ceny podzespołów do kompa są takie, że cieszę się złożeniem prawdziwego potworka przed podwyżkami.
Z kolei trzęsę portami na myśl o upgrajdzie za jakieś 3-4 lata, jak ostatnio przeliczałem to za mój komp teraz ktoś musiałby dać z 30tys. za samo pudełko bez monitora itd. To już chore.
A zwolennicy cyfryzacji i AI poczytajcie sobie jak wygląda życie w rejonach gdzie postawiono te centra danych, jak wzrosły rachunki, zużycie wody itd.
To są już wielkości nie jakieś serwerowe ale skala urbanistycznych decyzji.
Kuba masz rację, o ile ja jestem takim małym psychofanem Elder Scrolls to widzę, że ta seria zwyczajnie zdechła.
Kupiłem nawet remaster Obliviona i kurde są te same błędy co w oryginale i zero patchy po dziś dzień od wydania :( .
Lubię Todda z przełomu lat 90/2000 ale obecny Todd to już wydmuszka i pora na emeryturę, nie mam wysokich wymagań i ogrywam praktycznie wszystko w tym masę erpegów, zniosę wiele nawet niekompetencje i błędy jak gra broni się pasją i klimatem twórców.
Nie cierpię i nie toleruję jednego : kłamstwa.
A Bethesda brnie w swoje little lies od lat, panika na pokładzie teraz i działanie w myśl podpitego majstra "beedzie Pan zadowolony",
Starfielda przeszedłem całego i co i nic, nawet modów brak bo mody te lepsze są teraz płatne.
Bethesda zabiła modding swoich nowych gier, a to było jedyne, vide: Fallout 4 co dawało tym makietom erpgów długie życie.
I właśnie to to: Bethesda robi makiety, nie potrafi tworzyć żyjących światów a to teraz będzie wyznacznik tych topowych RPG.
Okej a na spokojnie:
Elder Scrollsy od Areny zbudowały fajne lore i uniwersum - ale potencjał całkiem mało wykorzystany.
Do tego co uwidocznił Starfield, w porównaniu do tego co tworzy choćby nasz CDP RED, gry Bethesdy stoją zero jedynkowymi questami i postaciami z kartonu - zero jakieś wielowątkowości, zero różnych dróg do finału, zero losowości , zero reaktywności świata przedstawionego na nasze poczynania - no poza jakąś tam wzmianką czy zawołaniem jak w Skyrim.
Bethesda tworzy makiety pod mody.
Jesteśmy dokładnie tam gdzie planowaliśmy - czyli w dupie.
Gra nam się podoba i gramy w nią codziennie - to fantastycznie grajcie dalej, może spodoba się graczom za 20 lat hahaha.
Todd dołączaj do kadry zarządzającej Star Citizenem - masz fantastyczny background.
Ehh to były czasy, pokój wypełniony Światem Gier Komputerowych, Top Secretem, Secret Servicem, Gamblerem czy Resetem.
Szalone wakacje, piękne zimy, beztroska. Wspaniałe gry i zero hejtu, zero internetu również ahaha.
Teraz galopuje wiek do 50tki, są też super fajne sprawy jak dom, auto, praca, niezależność, ale naprawdę, gdzie tym czasom, choćby w zakresie gier do młodości. Wtedy każdy tytuł to było coś.
Jak ja się cieszę, że byłem wtedy młody, dzisiejsza młodzież straciła naprawdę historyczny okres gamingu.
Łaaa, kolejny artykuł super ciekawy Pana Matusiaka, sama przyjemność poczytać.
Ja z kolei Gunshipa 2000 ogrywałem do nieprzytomności na Amidze, Silent Service 2 również no i B-17.
Wypieki wtedy powodował F-117 i niesamowity klimat tych lotów stealth zwłaszcza o poranku czy w nocy, były rumieńce i ciary.
Jeszcze był super F-18 Interceptor na Amiszę i Birds of Prey z chyba 40 samolotami do wyboru ale jednym kokpitem.
Z czasów już PC to ukochałem sobie serię Wing Commander i Privateera , aż żal patrzeć co Roberts teraz wyprawia zamiast wypuszczać kolejne rewelacyjne gry w uniwersum WC.
Morena ma rację, symulacje typu DCS to już nie gry i zabawa a pseudo realne udawanie pilota, też mnie to odrzuca.
Zbytni realizm zabija grywalność. Cholernie mi brak jakiś fajnych współczesnych simów , typu Gunship 2000 - choć gdzieś chyba przelaciała mi przed oczyma próba remaku na Steamie. Idealny balans pomiędzy grą dającą frajdę a "realizmem".
Jak ktoś nie grał w Wing Commandera to polecam całą serię jest na GOGu.
Inteligencja to tylko jeden aspekt, a gdzie cyfrowa empatia, współczucie, bezinteresowność?
Gdzie się podział świat bardziej analogowy? Co będzie kiedy coś lub ktoś wyłączy wtyczkę? Gdzie się podziały te mocne karty po 3 tys. złotych ? Dokąd zmierzamy jako wspólna cywilizacja? I co będzie dziś na obiad ?
A tak ogólnie to wszystko najlepiej pomalutku, małą łyżeczką i życie jest szczęśliwsze ;) amen.
Akurat mam nastrój na Odyseję i jestem bardzo ciekawy tego widowiska, nie nastawiam się na objawienie tylko na fajną rozrywkę i dawno nie jadłem popcornu, myślę że Homer lubiłby popcorn.
Rozumiem sens recenzji ale sztuka w tym kino jest na tyle indywidualna, że nie warto się nimi przejmować w sensie doboru tego co chcesz obejrzeć. Inaczej można nie ruszać się z domu, bo zawsze znajdą się krytycy, którym dana rzecz nie odpowiada.
Ja tam lubię sobie pójść do kina , teatru, na nową wystawę czy czasami do filharmonii lub opery, zawsze biorę swoją panią i miło spędzamy czas.
A kino lubię różne, od jakiś odjechanych i niszowych produkcji po zwykłe popcornożarte widowiska.
Heja Pany, trzeba mieć jakieś miłe odskocznie od giercowania, a to uderzyć w miasto (dla mnie to ciekawe bo od nastu lat mieszkam na wsi:) i poprzyglądać się miastowym trendom :) ), a to na rybki, a to grilla urządzić dla znajomych, wódeczki posmakować niewiele, a to coś namalować, muzyki posłuchać , samemu coś zagrać, gdzieś pojechać i walić co myślą inni :)
Nie trafia do mnie za to cały sens walki systemem (chociaż wielki szacun dla wszystkich punków z dawnych lat), system zawsze zwycięży taki czy inny, jedyne na co mamy wpływ to jak przeżyjemy nasze życia.
Co za badziewna gra, w zasadzie samograj oparty o wulgaryzmy na 8/10 słów w zdaniu, do tego jakieś pokręcone postacie z mokrego snu dewianta i jedynie komiksowa kreska jakoś się broni. Wielkie rozczarowanie 2026 roku, zupełnie nie trafia do mnie popularność tego czegoś. Ale jak kogoś podnieca oglądanie animacji i wciskanie QTE co 20 minut to zabawa rozkoszna zapewne.
Fajnie, idę do kina w sobotę, sam się przekonam bo recenzje nie zastąpią obcowania z filmem czy inną formą sztuki.
Ale nie ma jak klasyczny erpeg z mieczem czy toporem lub księgą zaklęć w dłoni.
Do tego fajne story i questy i mamy samograj.
W zastępstwie a raczej następstwie Baldurów, (ten chwalony 3 zupełnie mi nie podszedł, skończyłem z bólem zębów dla zasady) i Pillarsów czy innych klasyków mamy rewelacyjne Pathfindery od Owlcata, Rogue Tradera a za moment Dark Heresy.
Na nieboskłonie już czuć Blood of Dawnwalker, Vernyhorna czy Medieval Chronicles i naprawdę małą powódź nowych i fajnych rpgów.
Fallouty zakopałem w pamięci, ostatnia 4 część była rewelacyjna z modami ale ile można grać w to samo, no dużo ja w 4ce samej nabiłem prawie 700 godzin , głównie z fantastycznymi modami :) sic! a są maniacy po 3000 i więcej.
Tyle, że Bethesda i Obsidian to już naprawdę bida z nędzą współcześnie jedni robią trailer przez 8 lat - TES VI , drudzy stracili rozpęd robiąc z super Pillarsów i Tyranny, znośne ale wybrakowane Awoved i całkiem dla mnie niekumate Outer Worlds 2. To ostatnie zresztą porzucili.
Z karabinem fajnie się lata po Stalkerze 2 mimo jego wad, za to klimat super.
Ja mam wrażenie, a zaraz spadnie jeszcze Expanse i Exodus i inne, że dziadki z Bethesdy, Obsidianu i tym podobnych stracili rozpęd.
Nie no naprawdę , jak mogę bez modów grać w Cyberpunka, Wiedźminy itp to po cholerę mi klon Skyrima, to już wolę nasze Tainted Grail.
A na wierzchu tego wszystkiego jest jeszcze zmęczenie materiału zwyczajne, ja dobiegam 50tki i grywam nie tylko w erpegi od czasów Amigi i pierwszych PC.
Fajnie jest grać w coś, gdzie czuje się pasję zespołu, jakąś myśl przewodnią, w coś co ma świat wykreowany naprawdę porządnie.
Może i jest tak jak Dead Men napisał i w Obsidianie oraz Bethesdzie pracują już same pogubione ludki oraz stare dziady z impotencją twórczą.
Tak czy owak, hobby nie porzucę na bank, zwyczajnie trzeba grać w te lepsiejsze tytuły a nie ma co wyznawać jakiegoś studia deweloperskiego bo to droga donikąd. Zobaczymy co pokaże Larian w 27 roku z nowym Divinity, ja osobiście liczę na coś więcej niż wybuchające beczki i korytarzowe questy jak w BG3. Ehhh....
Czekam na drugą część Awoved ale nade wszystko na kontynuuację Pillarsów czy Tyranny.
Na nowe Elder Scrollsy czy Fallouta nie czekam, szkoda czasu.
O tak Warhammer 3 potrafi wessać liczne godziny, jeszcze jeżeli ktoś kiedyś bawił się w kolekcjonowanie figurek to już odjazd totalny.
Nowy silnik Totalów zadebiutuje właśnie przy premierze WH40K TW ale będzie też napędzał Medka 3, jest jakaś nadzieja na sensowne rozwiązanie oblężeń i bardziej jeszcze atrakcyjne bitwy.
Co do Warhammera 3 to polecam mod, który przedłuża starcia w bitwie, jest czas na spokojne dowodzenie i oglądanie wszystkich tych niesamowitych detali. Standardowe bitwy są za szybkie.
Jak dla mnie na tym portalu recenzje i artykuły powinni pisać jedynie pan Matusiak i Naczelny, zawsze to sama przyjemność poczytać a i artykuły trafione w samo sedno. Serdecznie pozdrawiam i proszę o więcej.
Czekam i jest to chyba najbardziej pożądana przeze mnie produkcja tego/przyszłego roku :) Warhammer 3 jest świetny a ta część na nowym silniku będzie zjawiskowa.
Oczywiście wyglądam też Medievala 3 ale to już odległa przyszłość.
Awoved jeszcze daje radę, ale Outer Worlds 2 to porażka. Gdzie nowe Tyranny? Gdzie Pillars of Eternity :)
Ależ oczywiście, tymczasem 3800 Hindusów dobija na pontonach do wybrzeży Ameryki :)
Eeeeee może i to fajny silnik ale poza DOOMami co na nim działa? Wolfenstein?
UE5 to potęga, chłopie ja nie miałem pojęcia o tworzeniu gier a z kolegą z Niemiec robimy shootera retro na tym silniku dla funu.
Sam edytor UE5 do tworzenia poziomów jest bajką do tego świetne Twin Motion, które wykorzystuję w robocie architekta.
Dokładnie, co by nie mówić Paradoxi poza szlachtowaniem portfeli kolejnymi DLC , naprawdę potężnie pracują nad swoimi tytułami.
Sam mam ich wszystkie bazowe gry wraz z kompletami dlc i oferują one taką regywalność i głębię, że nie żałuję ani grosza.
W pełni się zgadzam, na co oni liczyli? Na dopłaty ze strony Microsoftu i utrzymywanie nierobów? Może jeszcze granty od Państwa?
Ha ha ha ha. Jak się 8 lat drapie po jajkach i nic nie robi, tylko pije sojowe latte i snuje designerskie bzdury to czego oczekiwać.
Microsoft ma rację, developerzy gier to pracownicy jak wszyscy, skoro się opierdzielają i nie przynoszą dochodów, do tego nie robią nic godnego uwagi to na bruk. Życie jest brutalne.
Elementarny szacunek do własnej pracy wymaga systematyczności i jakiejś produktywności, zwłaszcza w branżach projektowych do tego masy samodyscypliny. Bethesda to walące się Bizancjum i ten cios pozamiatał. Niech Todd się uczy od Polaków jak się pracuje.
Na Elder Scrolls w atrakcyjnej , innowacyjnej i pełnej fajnych ficzerów formie nie ma już co czekać. Ale są inne tytuły i inne studia mają szansę zabłysnąć. RIP Bethesda, dziękuję za Arenę, Daggerfalla, Morrowinda, Obliviona, Skyrima i Fallouty nowe , nawet dzięki za Starfielda. Ale czas się pożegnać, kończy się pewna era. Stare dziady wypalone z pomysłów jak Cain, Sawyer i spółka z Obsidian na emeryturę, podobnie Todd. Niech młodzi przecierają sobie szlaki, nie można wiecznie być na topie.
Do roboty lenie, bardzo dobrze bo przerost formy nad treścią jeżeli chodzi o to zatrudnienie.8 lat i jeden teaser?
Kupione już dawno, ale dziękuję za recenzję bardzo fajnie napisana i niech się uczą młodzi od naczelnego jak napisać ciekawy materiał.
W co w ogóle można pograć na tym Playstation poza GTA i grami dla degeneratów z panienkami w wieku szkolnym w sukienkach mini?
Sorry ale japońska stylistyka do mnie nie trafia, naprawdę wolałem przepłacić i dzieciakom kupić po porządnym kompie zamiast tej badziewnej i naprawdę drogiej konsoli z jeszcze gorszymi cenami gier i o matko! płatnym dodatkowo trybem online.
Kto tego w ogóle jeszcze używa? Muhahahaha.
Szczerze wolałbym Xboxa, gdybym musiał wybrać konsole. Japońce są dziwni, Nintendo, Sony to jakieś archaiczne pudła dla maniaków.
Na PC można grać, można tworzyć, można się czegoś nauczyć, można ze znajomymi napisać grę na UE5 , można projektować, pisać, itd.
jaki jest sens istnienia konsol? Gdyby one kosztowały 500-1000 zł to jeszcze rozumiem ale teraz ceny samej konsoli, podzespołów itd. to jakiś żart w stosunku do tego co oferuje ten sprzęt.
Kupię na premierę żeby wesprzeć naszych rodzimych twórców i swój ulubiony gatunek gier ale nie mam zbyt wielkich oczekiwań, liczę na dobrą zabawę i ciekawe questy ale bez rewelacji.
Ciekawe, że zapowiedziano trylogię w tym nowym uniwersum, może być fajna seria gier.
E tam, Daikatana to był syfilis a od tego czasu deweloper z tłustymi kudłami nie zrobił nic godnego uwagi, teraz się obudził aby obszczekać decyzje usuwające słabych dewów z nic nie robiących studiów jak Bethesda, która 8 lat produkuje jeden teaser.
No no porządki jak w hinduskiej stodole, a może wystarczyłoby lata temu zdyscyplinować takiego Howarda i spółkę do pracy na Elder Scrolls itp. zamiast widłami i brudnym sandałem niszczyć życia zdolnych i zapewne bardzo młodych ludzi.
Ale ten wrzód musiał kiedyś pęknąć, jak długo można produkować gry? 5 lat, 10 lat , 15 lat? A może 20 jeden tytuł ? Wg mnie wystarczy 5 lat na naprawdę dopracowaną grę o dużym rozmiarze i ciekawej fabule czy innych rozwiązaniach.
Tylko ciekawe, czy nie zataczamy koła, teraz będzie część zwolnionych produkować indyki i szlifować skilla by później trafić do tych największych deweloperów i koło się zamknie bo następne zwolnienia z powodu baroku designerskiego i biurokratycznego biznacjum?
Zdecydowanie nie podoba mi się takie rozwiązanie jak od sztancy i wyrzucanie na pysk tylu zdolnych osób, ale to najprostsze dla rozkochanego w excelu prymitywa z zawodu dyrektor. Makabra. Nic dobrego z tego nie wyjdzie ani dla graczy konsolowych ani pc.
Akurat nowy Hitman mi nie podszedł w ogóle ale już Bond to bardzo fajna i zabawna giera, trochę szkoda, może IO znajdzie sobie wydawcę, wszak na Bondzie troszkę zarobili.
Jedyną zaletą konsol jest a raczej była stosunkowo niewielka cena. Przy 5000 czy 6000 zł za konsolę to naprawdę, chyba że jesteś lekarzem :) warto kupić dzieciakowi komputer stacjonarny lub laptop, który przyda się do czegoś więcej niż ogrywania 2 dobrych gier na generację :)
Ja może jestem już ślepy bo blisko 50tki ale grając w 30fpsach na konsoli w RDR2 na dużym telewizorze nie czułem dyskomfortu.
GTA6 zostawiam sobie jednak na PC, mam niezły konfig i duży, dobry monitor to będzie uczta warta odpuszczenia wersji konsolowej chociaż nie powiem, nie jest łatwo.
Konsole są fajne ale PC to miazga obecnie jeżeli chodzi o gaming, różnorodność tytułów i jak ktoś ma mocny sprzęt to niestety podobnie jak u mnie konsola się kurzy, odpalna od święta przez dzieciaki.
E tam będzie fajny kawał gry, szkoda że nie dodano opcji dla gry policją, jak w modzie do 5.
Tak czy inaczej ja osobiście pogram na PC ale konsolowej braci życzę świetnej zabawy już w listopadzie.
Ja bym chętnie zobaczył taką wersję gry jak GTA 6 ale opartą o np. robotę policji walczącej z patologią.
Ależ to byłby hit, gdyby można wcielić się w postacie od prewencji po detektywów i podobny otwarty świat.
Niestety patolodżie lepiej się sprzedają wśród gówniarstwa.
Cena zaporowa nie jest, może dla nastolatków to fakt.
Inna rzecz mnie zastanawia, dlaczego brak wersji PC równolegle z konsolowymi edycjami, co to ma być, lata 90te?
No gry raczej nie braknie na cyfrowych półkach ha ha. Ja także zdecydowanie wolę wersję na PC niż marne 30 klatek na telewizorze i konsoli. Monitor mam wielkości telewizora więc spoko, a jakość obrazu nieporównywalna do tego mocarny pc i to będzie przyjemność.
A nie zapominajmy o obowiązkowych patchach i innych poprawkach.
Także chętnie poczekam, ale jak ktoś ma konsolę to czemu nie pograć już w listopadzie, też spoko opcja.
Ja tam wszystkim nam życzę aby to była naprawdę zjawiskowa giera.
Fajnie, bardziej czekam na Warhammer 40K TW, to to ogram na PC jak już wyjdzie w najdoskonalszej wersji.
Czy tylko ja mam wrażenie, że klasyczna - wiedźminowa - action erpegowa formuła gier rpg umiera powoli.
Ile razy w końcu można w ten sam sposób ratować świat, bliską osobę, wioskę, etc.?
Teraz mamy na końcu widelca takie tytuły jak Fatekeeper, Chronicles Medieval, ciekawe gry Owlcata itd., a jeszcze jest polskie Vernyhorn i parę innych w miarę innowacyjnych tytułów.
Zaprawdę Wiedźminowi 4 będzie ciężko.
Dawnwalkera kupię do kolekcji ale mam wrażenie, że to podobnie jak gry Bethesdy będzie łabędzi śpiew starszej generacji erpegów.
Ehhh, smutno patrzeć jak taki fajny gość zmienił się w korpo odpad.
Ja już na TES 6 nie czekam bo co oni są w stanie zrobić, żadnego "wow" już nie będzie.
A dla młodych to powinna być lekcja, że w zawodach twórczych osiadanie na mieliźnie laurów kończy się tragicznie.
Jeszcze więcej hindusów, pakistańczyków, ukraińców itd. na stanowiskach zarządczych, jeszcze więcej lewackiej propagandy i stylu w grach, jeszcze więcej umysłowej impotencji i braku pomysłów na innowacyjne gry, jeszcze więcej megalomanii i chciwości.
Brawo! Recepta na sukces w każdej branży.
Wiecie co, może to i dobrze, Bethesda jest w twórczym zastoju od bardzo dawna, klepie to samo na tym samym polakierowanym silniku.
Akurat mam i ogrywałem wszystkie ich tytuły ale to co zrobili z Oblivion Remastered gdzie do dziś brakuje podstawowych patchy i gra ma te same błędy co oryginał, czy wieczne czekanie na TES VI - źle się u nich dzieje.
Pytanie jednak czemu winni są szeregowi pracownicy, ja bym podziękował Toddowi i reszcie zarządu. Podobnie w innych studiach, pracowników szeregowych bym zostawił bo to często bardzo zdolni, młodzi ludzie z pasją. To durnawe zarządy niszczą gaming obecnie.
Wszystkie ogrywałem rany 50tka się zbliża :( Amiga była moim pierwszym komputerem i kocham ją do dziś.
Gość jak większość zawodów dyrektor / manager / ceo wygląda na niezdiagnozowanego psychopatę, ciekawe co przyniosą kolejne lata , reklamy w grach od microsoftu? To ja podziękuję za taką rozrywkę. Byle to się nie rozniosło po innych wydawcach.
Jeżeli potem wsparcie w postaci patchy ma wyglądać tak jak dla Oblivion Remastered, to dziękuję postoję.
No cóż Owlcat to klasa sama w sobie, a jeżeli ten tytuł ma być jeszcze ciekawszy od Rogue Tradera to już przebijamy sufit.
Są obecnie dwie kategorie gier strategicznych, jedne to piękne i na swój sposób innowacyjne, wymagające nie byle jakiego talentu utwory typu nadchodzącego Chronicles Medieval czy Total War Warhammer 40K oraz utwory, które po raz nty odtwarzają to co znamy i kochamy przewietrzając jedynie silniki a na dobrą sprawę serwują nam uspokajające motywy od lat obecne na naszych dyskach, i tutaj zaliczyłbym Europę Universalis 5 i wszelkie flagowe gry Paradoxu, nową twierdzę z artykułu Pana Macieja czy choćby Civilization VII lub nowego Mechanicusa 2.
W przypadku Strongholda 4 mamy ten sam casus co w przypadku gier rpg od Bethesdy, impotencja twórcza autorów zmusza ich do, niezależnie od czasów i silników wydawania tego samego co zawsze.
Czy to złe?
Uważam, że w przypadku Strongholda to nawet zaleta bo dostajemy 22 misje w nowej oprawie ale bez szału nowości i jedynie z niezbędnymi qulity of lajf ficzerami.
Proponuję odpalić działo orbitalne i zaorać to co pozostanie z budynków UE i urzędującej w nich biurwy.
Komunizm 2.0 to mało powiedziane w przypadku tej zacnej instytucji, podobnie w naszym rodzimym parlamencie należałoby przeorać porządnie cyrk jaki fundują tzw. posłowie i senatorowie, może by tak wprowadzić państwowe egzaminy zawodowe na bycie posłem i senatorem poza zwykłymi wyborami oraz kryteria odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia zawodowego oraz życiowego bo tłuszcza i motłoch, który pcha się do koryta władzy jest wyjątkowo szkodliwy dla Polaków i Polski.
No dobra, skrytykowałem okrutnie tą wersję, ale przysiadłem wczoraj no i stało się.
Wstałem od gry dzisiaj. Magia Gothica jest, przepiękna oprawa jest, czego chcieć więcej.
Trzymam kciuki za remake jeszcze lepszej części drugiej (z Nocą Kruka włącznie) a potem rimejk cudnej trójeczki
z wspaniałą muzyką Rosenkrantza. A jak już te remajki nas nasycą oczekuję poprawnej i nowej części czwartej bo Gothica nigdy zbyt wiele.
Bethesda skończyła się na TES Skyrim. Jako wydawca może być , serwując nam Dooma czy Wolfensteina. Jako autor i developer innowacyjnych, dużych i ciężkich od lore przy tym atrakcyjnych wizualnie i modowalnych erpegów to już bardzo ładna ale historia.
Obecnie jest tyle fajnych gier, w tym z pogranicza akcji i rpg, że wizje i duch Todda oraz całej Beci, nie wystarczają.
Szkoda, i żal patrzeć jak autorzy jednych z najfajniejszych erpgów lat 90tych i początku 2000 tak się pogubili.
Co tu zrobić kiedy na rynku za 30 zł można pograć w takiego Fatekeeper, za rogiem Vernyhorn, Chronicles Medieval, Blood of Dawnwalker, nowe Wiedźmin i Cyberpunk, czy tona bardziej niszowych jak Wayward Realms, Parades, Expedition, nowe Divinity, Fable czy z kilkanaście innych ciekawych rpgów, jak choćby tytuły z toną loru od Owlcatów itp. O innych grach nawet nie wspominam bo to istny róg obfitości i przebierać można obecnie w tytułach od indyków począwszy a na tzw. AAA tytułach kończąc z każdego gatunku.
Kiedyś gier było mniej i praktycznie każdy tytuł co parę lat robił jakieś łał na graczach, teraz atrakcyjnych tytułów jest tyle, że Becia ze swoim silnikiem pucowanym od Obliviona (sic! nawet w Fallout 4 widać ślady komend ini, które nadal działają od czasów Obka) zwyczajnie dostała do głowy i się załamała.
Czekałem na TES VI jeszcze do początków tego roku, aby usłyszeć i zobaczyć choćby zarys gameplayu, jako wierny fan serii od czasów Areny i Daggerfalla. Niestety, poza badziewnymi i rozmienionymi na drobne dodatkami do Starfielda nic nie zobaczyłem.
Nie czekam już na nowego TESa, jak się pojawi to ogram ale bez wypieków na twarzy.
Szkoda tego i szkoda, że Todd będąc u szczytu formy nie ustąpił przed pewnie natłokiem nowych pomysłów ze strony teamu jakiemu przewodzi, on ciągle robi to samo i pogrążył się jako twórca w marazmie. Jednak rozwój, w tym samorozwój zawodowy jest niezwykle istotny a do tego trzeba być otwartym na nowe pomysły i twórczą krytykę starych rozwiązań. Todd jest utalentowanym gościem, ale mam wrażenie, że stwierdził że nie warto słuchać nikogo poza nim samym. Efekty widać już w mdłym do bólu Starfieldzie, gdzie po 3 godzinach gry widzieliśmy już wszystko.
Makabryczny syf, do tego w cenie porządnego samolotu do MFS 2024 :) .
Gothiki bbyły fajnymi grami w swoim czasie , cześć ich pamięci, to co wyszło teraz na Steamie to jakiś frankenstein, zrobiony pewnie przez ukraińców.
Może i w przyszłości to będzie ok, póki co pojawiło się mnóstwo jakiegoś indie crapu.
Fatalny błąd Devów, wszak ta zacna seria idealnie nadawałaby się na przedstawienie uciemiężonego ukraińca jako głównego bohatera, lub ewentualnie jakiegoś proto inżyniera z europy zachodniej złapanego gdzieś w siatkę w afryce.
A poważniej to brzydka ta babka z wyłupiastymi oczyma, ale to chyba taki trend u niektórych designerów, jeszcze brak ogolonej głowy i innych atrybutów silnych kobiet.
Siedząc na wydajnych podzespołach od AMD z rozbawieniem obserwuję kolejne samobójcze kroki NVIDII :)
Ja Kolegom polecam dwie nowe produkcje z serii Assetto Corsa : Rally i Evo, jedna to najlepsza obecnie na świecie rajdówka, druga to wyścigi torowe . Sama grafika i fizyka jazdy są tak odjechane, że głowa mała.
Naprawdę polecam, sprawdźcie sobie na Steam.
Nie chcę aby mnie odebrano jako hejtera jak to się modnie nazywa Nvidii , sam używałem ich kart przez lata ale...
Dwa lata temu postanowiłem zaryzykować i całkowicie przesiadłem się na AMD, mam 7900xtx z 24 gb Vram.
Nie wiem po co mi byłaby karta od zielonych, AMD właśnie ogłosiło oficjalne wsparcie dla FSR 4.1 dla swoich starszych kart z serii 7000 oraz 6000 (sic!).
Do pracy w zupełności mi wystarcza (projektowanie budowlane, czasem jakiś render) a do gier, no cóż, mam ich ponad 1000 na samym Steamie w tym same najnowsze produkcje oraz wiele wymagających Simów jak nowe Assetto Corsy Evo i Rally, grywam w Stalkera 2, Cyberpunka i inne produkcje z Ray tracingiem w 1440p, czy rozbudowane simy pokroju silnie zmodowanego MFS 2024.
Wszystkie gry odkąd kupiłem kartę działają na najwyższych ustawieniach grafiki, z RT również i klatki nie spadają poniżej 80 a często średnia to 120 klatek (taki limit sobie ustawiłem na karcie).
Za co lubię swoją kartę, ano w porównaniu do Nvidii mam interfejs sterowników z XXI wieku a nie jakieś ustawienia rodem z Windowsa XP :), karta ogarnia wszystkie gry , w tym nowe jak FORZA HORIZON 6 czy inne, z RT i działa ultra płynnie do tego się nie grzeje i jest cicha.
Od serca gorąco polecam. Do Nvidii nie wrócę już.
Path tracing to jedyna opcja , która męczy moją kartę ale zwykły RT w zupełności mi wystarcza, tym bardziej że te wymagające graficznie gry to jakaś połowa moich zainteresowań hobby growego, masę czasu poświęcam grom jak strategie Paradoxu czy inne tego typu produkcje.
Także gorąco polecam mój model (Saphire) 7900xtx. Kartę zamierzam wymienić , hmm za jakieś 3 lata i włożę ją sobie do drugiego kompa.
Co więcej, procesory CPU od AMD także są super i na takim jadę od dawna ale to już potworek z górnej półki, którego za nic nie wymienię :)
O rany, poczytałem kilka recenzji, obejrzałem kilkanaście lets playów na Youtubie i jako osoba, która ogrywanie HoMM rozpoczęła na części pierwszej wieki temu, potem wspaniałej 2 i ekstatycznej 3, a zakończyła na części 5 jestem bardzo, bardzo szczęśliwy.
Ja wiem, że Trójka jest genialna i wraz z modami, wspaniała po dziś dzień ale czas pójść naprzód.
Olden Era rysuje się jako naprawdę doskonała kontynuacja, jest poszanowanie do Lore tego uniwersum, są zaangażowani twórcy i jest jak zawsze w serii przewspaniała społeczność gry.
Jedyne czego mi szkoda, ale to niezwiązane z tym tytułem, to brak kontynuacji cudownej sagi M&M w wersji rpg. Tak bardzo bym chciał znowu zanurzyć się w bajkowy świat Magii i Mocy, przy wszystkich jego bezsensach i minusach była to wspaniała seria.
Do dziś dnia czasem załączam wersje GoG i ogrywam.
Może jeżeli Olden Era odniesie sukces, za co bardzo mocno trzymam kciuki bo demo już zanosi się na wiekopomną grę w pełnej wersj, może wówczas , kiedyś zobaczymy powrót do rpgowego M&M.
Tak czy siak, to bardzo dobrze, że całe uniwersum dzięki Olden Erze, przeżywa renesans i fajnie, że do wagonu fanów tej serii dołączą młodsi gracze.
Wszak większość fanów tej serii to podobnie jak ja zbliżające się pedęm do 50tki zgrzybiałe dziady :)
Poczekam na recenzje innych graczy, mam aktualnie stos nieogranych rpg w bibliotece ;)
Gry komputerowe od zawsze, w szczególności fajne strategie jak np. seria Total War, czy gry Paradoxu i podobne są fantastycznym medium dla młodych i starszych ludzi do rozwijania swoich hobby i wiedzy o świecie. Od gier bardzo niedaleko do hobbystycznych książek i poszerzania wiedzy oraz perspektywy na świat.
Jak wszystko w nadmiarze, także i gry mogą być szkodliwe ale w 90% to bardzo dobre medium i jakże potrzebny w dzisiejszych czasach azyl od szalonej codzienności.
Wg mnie najbardziej wartościowe gatunki to rpg i strategie, są one zwykle najbardziej rozbudowane i oferują często setki godzin rozrywki.
Dodatkowo związana z graniem wiedza o sprzęcie elektronicznym zwyczajnie przydaje się w życiu codziennym.
Pozdrawiam serdecznie całą grającą brać i Redakcję.
O i to jest progres, połowa 2027 brzmi nieźle i wówczas zmienię z ciężkim sercem swojego ukochanego 7900xtx.
To tylko pokazuje jaki zastój jest w grafice od tych 8 lat.
No cóż efekt DLSS5 wygląda jak fanowski filtr w ENB.
W końcu po kilku latach jakaś w miarę dopakowana detalami gra, będąca leciutkim rpg i wielką przygodową piaskownicą.
Zapowiada się wspaniale a ilość "rzeczy do robienia" przyprawia o zawrót głowy, podobnie jak dopieszczone detale i rozmiar świata.
Aż żal to porównywać do kolejnego TES6, który będzie jechał na stareńkim silniku i monetyzowaniu modów od społeczności.
Po obejrzeniu kilkunastu lets playów na YouTubie kupiłem w ciemno i nie mogę się doczekac 19tego.
Różnice dla oka są niezauważalne podczas gry, w każdym razie nie uzasadniają wspierania firmy , która będąc monopolistą na rynku kart graficznych za "najmocniejszy " model do gier liczy sobie ponad 10.000zł.
Dla równowagi przydałby się artykuł o kartach czerwonych i np. FSR4, które oferują to samo za znacznie mniejszy budżet.
Ja sam mam rtxa 7900 z 24gb vramu i karta spokojnie dźwiga najnowsze gry z ray tracingiem na ultra - jedynie path tracing ją przydusza.
Ojojoj, kolejne rozczarowanie spod prasy nowego Microprose. No ja się naciąłem na wczesny dostęp dla gry tycoona o zarządzaniu fabryką czołgów. Jak widać lepiej wstrzymać konie i interesować się jedynie grami w "pełnym" dostępie, szkoda.
Hmm, no ja z ciekawości troszkę się poświęciłem około roku temu i pograłem około 3 statkami. Siermiężny interfejs, brak jakiegokolwiek contentu, wylewająca się z każdego zakamarka nuda i brak spajającej wszystko wizji.
Dramat, nie polecam ale rozumiem swoisty magnetyzm tego pomysłu oparty na wspaniałych, z dawnych czasów Wing Commanderach i Privateerach.
Całość jest bardzo bardzo taka se, grafika na najwyższych ustawieniach nie porywa, brak poczucia ogromu wszechświata, brak jakiejś spajającej wszystko fabuły i doprawdy wiele błędów od technicznych po gameplayowe.
Szkoda czasu jednym słowem, ale jak ktoś chce się sam przekonać to czemu nie, to wolny świat.
Dodam jedynie, że grając przystąpiłem do dużej ogranizacji handlowo-bojowej, z własnym kanałem Discord, i nawet pomimo super ludzi, zabrakło wiele żebym po około 2 miesiącach gry chciał tracić czas na ten tytuł.
Moja ukochana giera, a już dziś informacje o nadchodzącym Warhammer 40K Total War :)
Bardzo chętnie przeczytałbym obszerną recenzję Redakcji o Europie Universalis 5, czy jest na to szansa przed premierą tytułu?
Jezus co Wyśta narobili, to była jedna z najbardziej czytelnych i fajnych stron o grach. Teraz wszystko jest napaćkane , trudno o zwięzłą informację. Gdzie się podział kalendarz wydania gier z pierwszej strony? Ręce opadają masakra, a było tak fajnie.
Gra po najnowszym patchu jest świetna, przede wszystkim zmieniono widoczny już w tutorialu wcześniej , nadprzyrodzony wzrok NPC w ciemnościach.
Nie dochodzi już do sytuacji, gdzie skradając się w ciemności do np. 3 npców bez noktowizorów, dostrzegają oni przykucniętego gracza z pół kilometra i walą całą artylerią. Jak dla mnie była to największa wada Stalkera 2.
Kto chce a czekał może już śmiało ogrywać , a kto niezdecydowany to niech jeszcze się wstrzyma bo gra wciąż dynamicznie jest rozwijana.
No ja zachęcony entuzjazmem luckymike'a z poprzednich artykułów o EL2 , zaryzykowałem i zakupiłem tą grę we wczesnym dostępie.
I fakt jest fantastyczna i bardzo wciągająca, co ciekawe dzieje się równolegle do wydarzeń przedstawionych w Endless Space 2 :) .
Wiadomo, że to dopiero początki ale już na ten moment jest dużo fajniejszą i wciągającą grą od najnowszej, już siódmej Cywilizacji.
No niestety, chętnie wydam na jakąś dobrą i fajną grę do kolekcji. Problem polega na tym , że od jakiś 3 czy 4 miesięcy nie ma nic wartego uwagi. Pozostaje ogrywanie starszych tytułów i evergreenów.
Ta branża ewidentnie cierpi na impotencję twórczo-wydawniczą. Nowe tytuły powstają latami - vide TES VI . Indyki grzęzną w piekiełku wczesnych dostępów, ceny gier podskoczyły niewspółmiernie do zawartości.
Wrzesień też wygląda słabo, na szczęście październik / listopad to już jakieś ożywienie i parę ciekawych tytułów się pojawi.
Obie gry promują skrajnie niszczący nałóg, który wbrew popkulturowym kalkom jest bardzo niebezpieczny dla psychiki.
Twórcy powinni być piętnowani a nie zarabiać na promowaniu dealowania narkotyków, i kij z tym że banda nieświadomych ludzi uważa palenie "trawki" za nieszkodliwy nałóg.
Co dalej, symulator pedofilów?
No naprawdę żeby iść do polskiego sądu trzeba być zdesperowanym, zarobią prawnicy, a wyrok po 20 latach :)
Kupiłem z sentymentu do części pierwszej, ale jestem jako gracz przerażony co to będzie finalnie. Oby było dobre.
Wczesny dostęp, czy jak to w zasadzie się powinno nazywać wczesne rżnięcie klientów , to jeden z nowotworów gamingu.
Tego typu tytuły wyciągają kasę i często kończą w deweloperskim piekiełku, Steam powinnien wstrzymać całkowicie jakiekolwiek wsparcie politiki wczesno dostępowej i oferować jedynie dema i pełne wersje.
Nie no Panie i Panowie, aczkolwiek granie jest wspaniałym hobby i stać mnie na grę na topowym sprzęcie ale ten gwałt na cenach nowych tytułów to już przegięcie.
To rozrywka na poziomie filmu w kinie a nie jakieś kolekcjonerskie maniactwo czy choćby licencja pilota, żeby pełna wersja bezmyślnej strzelanki bez wyciętej zawartości kosztowała 529 czy 540 zł ??? Co to k..... ma być . Od razu niech kosztuje 1000zł.
Ja odpuszczam, jestem w stanie zapłacić bez wyrzutu sumienia za grę komputerową z fajną zawartością ale do max 300 zł, nie więcej.
Za 600 zł to ja wolę inne przyjemności czy hobby, granie ma sens o ile jest stosunkowo tanie, i co z tego że mnie stać nie wydam więcej niż się należy za grę.
Jeszcze trochę i nowe tytuły będę po 700 zł bo przecież to taka zajebiście odpowiedzialna praca tworzenie zabugowanych i obciętych z zawartości pod dlc gier.
No ja naprawdę spróbowałem, o tak, spróbowałem powrotu do zmodowanych Starfielda (tak tak, ograłem to sławetne Watchtower i inne płatne mody z Creations - przyznaję niezłe) , Oblivion Remastered czy Fallouta 4 ale jednak poziom wyjebongo ze strony Bethesdy na własnych fanów i graczy odwiódł mnie od dalszych prób.
Czasy się zmieniły, mamy teraz ludzi wkładających serca w tytuły rpg , i nawet takie proste erpegowopodobne twory jak Assassin Creed w nowych odsłonach przebijają erpegowością to co podaje od lat Bethesda.
Przykro to pisać bo w samym Falloucie 4 spędziłem setki godzin, ale co to ma być, że gra nabiera rumieńców po instalacji setek modów, za których dobrą prędkość ściągnięcia trzeba płacić to chore.
Także RIP Bethesda i Wasze rpgie.
Makabryczność nowego Battlefielda to podobnie jak w przypadku nowych Borderlands głównie cena.
Młode pokolenie na widok "makabryczności" takiego Soldier of Fortune 2 zapewne musiałoby uczęszczać do psychoterapeuty przez co najmniej kilka miesięcy.
No to Radas! Na zdrowie, i życzmy sobie aby Krzysiek w końcu otrzeźwiał i pozwolił swoim pracownikom wydać choćby moduł singleplayer.
Ja osobiście chętnie zobaczyłbym Star Citizena jak early access na Steamie, albo w ogóle jako ukończoną grę na tej bardzo wygodnej platformie.
Tak czy siak, dużo zdrówka życzę i miłego dnia!
Masz rację Radas, wiele osób współcześnie krytykuje nowe gry bez opamiętania, to jest porażające skalą szczególnie w tym roku na Steamie.
Avowed, Kingdom Come 2, nowy DOOM, i masa innych świetnych tytułów są zalewane postami w stylu "Woke", "LGBT" i inne, które na celu mają tylko dyskredytację.
Szczerze mam nadzieję , że Roberts w końcu ukończy tą grę bo o ile nie podobają mi się wtrącenia typu jakieś moduły strzelankowe w space simie, to sam sim jest bardzo fajny, maszyny super latają i kosmos wygląda kosmicznie.
Dla mnie jest to zwyczajnie jedynie cholernie smutne, że deweloperzy tej było nie było monumentalnej jednak gry, nie chcą za nic jej ukończyć.
No ale może zobaczmy co przyniesie ten rok i następny, niech chociaż ukończą moduł single player, bo samo latanie jest naprawdę super zrobione i robi wrażenie.
Z jednej strony jestem zły na Robertsa, że przez to zachowanie i styl pracy deweloperów pozwolił na zarzuty o zwyczajny scam bo gra jest obiecująca a z drugiej strony kibicuję aby te masy dolarów, które płyną w kierunku Deweloperów zaowocowały spektakularnym sukcesem.
Problem polega na tym, że sam już jestem po czterdziestce i chciałbym chociaż dożyć pełnej wersji tej giery, a tu nic.
Ja rozumiem, że jak ktoś w tą produkcję już gra i włożył jakieś fundusze to ciężko ją krytykować.
Napiszę więcej, mimo wszystko życzę żeby ona się w końcu jednak ukazała i do tego okazała naprawdę kamieniem milowym albo choćby wspaniałą podróżą dla dawnych fanów WC jak np. ja.
Ale póki co, to jest faktyczna maszynka do zarabiania pieniędzy i to sporych a nie zwyczajny proces realizacji jakiegoś projektu mający na celu jego ukończenie.
Sam wydaję sporo na hobby growe ale na produkty , które już są ukończone albo w fazie bliskiej ukończenia.
Nie powiem, Star Citizen kusi jak cholercia bo to jednak pokłady nostalgii budzi ale jak narazie wstrzymam się z dołączeniem do tego pociągu :) , aczkolwiek wszystkim już zaangażowanym życzę aby dotarł na stację finalną.
Makaron ma rację , to smutne ale Star Citizen zamiast już dawno hulać na komputerze każdego fana dawnych Wing Commanderów, zamienił się w maszynkę do produkcji pieniędzy dla deweloperów, którzy komplikują wszystko jak mogą byle tylko nie skończyć produkcji.
Jak to jest, że gra powstaje od 2012 roku, czyli 13 ! lat i do tej pory się nie ukazała, przy tak ogromnych nakładach, których wystarczyłoby dla kilku sporych gier?
Za chwilę Roberts ogłosi, że muszą zmienić silnik ze względu na przeskok kilku generacji i kolejne lata produkcji gotowe? A skończy się to , co smutne jak napisał Makaron wielkim rąbnięciem o glebę i stekiem bzdur.
STAR CITIZEN - przecież "twórcom" zupełnie nie opłaca się zakończyć procesu powstawania tej gry, Roberts, którego kiedyś bardzo lubiłem za serię Wing Commander , kultową do dziś z lekka przesadził.
SC z daleka śmierdzi zwykłym oszustwem i od 2012 roku (sic!) "powstaje" , a kolejni gracze dają się nabierać na zupełnie nierealne wizje Robertsa, które tylko napychają portfele tak zwanym deweloperom.
Pograłem sobie w darmowy weekend i powiem, że szczęki nie urywa, takie se to jest i widać tendencję do rozwadniania samego gameplayu np. po cholerę w symulatorze typu space sim, jakieś fpsowe strzelanki między graczami po co to komu????
Tak czy inaczej szczerze współczuję ludziom, którzy utopili w to coś choćby dolara.
W zeszłym roku odszedłem całkiem od Nvidii po latach użytkowania do AMD.
Kupiłem 7900xtx z 24gb vram.
Powrócić nie zamierzam, dziękuję.
Sam wygląd interfejsu sterowników po przesiadce z Nvidii powala, w przypadku zielonych interfejs sterowników przypomina czasy PRLu :) .
Intelowi podziękowałem dawno, także na przyszłe lata tylko czerwoni. AMD nie jest idealne ale to co wyprawia Nvidia to żałość.
Lekka przesada Panie autorze, Rockstar musi wiele udowodnić, jak każdy deweloper.
Do premiery baaardzo daleko, budowanie hajpu po 2 trailerach nie ma zbyt wiele sensu, a przynajmniej nie tego bym oczekiwał po kimś kto goli się od więcej niż roku.
Gra jak gra, za bardzo nie ma się czym podniecać. Ot produkt dla zabiurkowej wannabe bandyterki, chętnie zobaczyłbym podobną produkcję opartą o życie służb mundurowych walczących na codzień z patologią.
Jak już ktoś zauważył, poczekajmy na finalne recenzje czy opis formuły zawartych mikropłatności i innych , "współczesnych" udogodnień.
GTA to GTA nudna, budyniowa opowieść o pseudo bandytach dla nastolatków z pierwszym zarostem, dla mnie osobiście ciekawsze byłoby Red Dead Redemption 3, bo dwójka była zwyczajnie piękną grą.
A tak, bicie piany i nie zmieni tego pierdyliard nahajpowanych wiadomości.
No moja skromna opinia po zapoznaniu się z grą :
R E W E L A C J A - gra, która kojarzy mi się jedynie z Another World Erica Chai , przepiękna, poruszająca i niesamowita opowieść w stylu roleplaying.
Nieprawdopodobnej jakości gameplay oraz Wybitna oprawa video i audio.
W końcu doczekałem się innowacyjnej gry w tym gatunku i czegoś świeżego. Miałem wątpliwości co do sekwencji QTE ale są opcje do ułatwienia ich dla mniej zręcznych graczy jak ja.
Znakomita gra i mam nadzieję, że Twórcy otrzymają ogrom nagród i zapoczątkuje to kolejne, równie niesamowite produkcje spod ich szyldu.
Coś wspaniałego.
Polecam z całego serca.
Na początek jedno, proszę o więcej recenzji w wykonania Pana Pawlikowskiego. Bardzo przyjemnie się czyta i obok Pana Matusiaka to chyba najlepszy autor na Golu.
Sama gra wygląda niesamowicie, trochę baśniowo i w odkręcony sposób dziwacznie ale spróbuję.
Dawno nie było czegoś autentycznie nowego i poruszającego w światku erpegów.
O pozycja obowiązkowa do sprawdzenia, elementy rpg, post apo i kilka ścieżek kończenia "questów", biorę to.
No i są efekty monopolu i braku konkurencji.
Sam używam od może dwóch lat Radeona 7900xtx i to bardzo dobra karta, z ray tracingiem radzi sobie spokojnie , w nowszych tytułach obsługuje max detale bez zadyszki, sterowniki to niebo a ziemia w porównaniu do przedpotopowych sterowników Nvidii no i najważniejsze w pracy spisuje się tak samo albo i lepiej niż odpowiednik od zielonych a już na pewno nieco taniej .
Zastanawiam się skąd ten obłęd na popularność Nvidii, nie życzę im źle i współczuję zwłaszcza nabywcom tak drogich kart z ukrytymi wadami ale niebawem premiera nowych kart od AMD.
Dla wciąż niezdecydowanych , może warto zaczekać. Ja już raczej zawsze po stronie czerwonych, tak samo z CPU i GPU , są zwyczajnie niezawodne i cenowo atrakcyjne.
Nie no rozumiem kartę typu 5090 za około 17do 20 tysięcy złotych do zastosowań profesjonalnych, typu projektowanie inżynieryjne, tworzenie gier.
Ale jako karta dla graczy to jak dla mnie bariera nie do przeskoczenia, wypasiony sprzęt graficzny dla gracza nie powinien kosztować więcej jak 5000 zł. A to i tak zbyt wiele jak na kartę, która za generację straci na "ważności".
Nvidia przegalopowała , a bajery typu ray tracing są fajne ale nie wnoszą aż tyle by usprawiedliwiać tak szalone ceny.
5080 już lepiej wygląda w sklepach ale ciągle mało bo 16gb vramu za cenę zbyt wysoką w stosunku do tego co oferuje.
Ja jestem na dobrym sprzęcie ale do gier używam Radka 7900xtx i ogarnia wszystkie tytuły do tego to rewelacyjna karta do pracy, która już się zwróciła parokrotnie.
Gry komputerowe są fajne ale to rozrywka dla dzieci głównie, miło sobie w coś zagrać ale lepiej jest zarabiać kasę w tym czasie.
Dziękuję za recenzję, z ciekawością przeczytałem jak zwykle doskonała robota Pana Dariusza.
Ja zacząłem grać w Flight Sim, parę dni po premierze i po 2 patchu. W trybie kariery nie napotkałem żadnych bugów, poza różowym, pozbawionym tekstur modelem katedry św. Marka w Wenecji ale tego typu rzeczy doczekają się fixów.
Gra jest wspaniała, fotogrametria miast działa świetnie, warunkiem jest posiadanie dobrego łącza i to jest zapewne dość duży minus tego tytułu.
Ominęły mnie przez zapracowanie problemy startowe tego tytułu, bo zacząłem grać niedawno.
Zauważyłem, że Microsoft wyłączył niektóre dodatki z 2020 dostępne wcześniej w wersji 2024 jak np. Warszawa i Kraków od rodzimego producenta (Drzewiecki Design, naprawdę rewelacyjne), mam nadzieję że powrócą.
Tryb kariery jest świetny, można zwiedzać cały świat a po odblokowaniu certyfikatów na mocniejsze maszyny, czy np. nocne loty to już jest obłęd. Do tego prowadzenie własnej lotniczej działalności, w tym zatrudnianie pilotów itp. jest super.
Jest trochę minusów, jak wspomniane pokręcone nieco ustawianie sterowania dla maszyn, u mnie na szczęście do większości samolotów działa jeden generalny, raz ustawiony profilu dla joysticka i przepustnicy.
Jednak jak zauważył autor recenzji, gra jest fantastycznym programem dla wszystkich miłośników awiacji, którzy nie mogą sobie z różnych przyczyn pozwolić na prawdziwą licencję pilota.
U mnie na dość mocnym pececie, wszystko działa i buczy pięknie na ultra. Do tego dobry internet i żyć nie umierać.
Ze swojej strony bardzo polecam pomimo wad wieku dziecięcego.
PS. Znacznie poprawiono i zaktualizowano także mapy satelitarne Microsoftu w grze, dla przykładu u mnie na działce widać trójwymiarowy model mojego domu i garażu, obłęd.
Masz rację Maciell , ja oceniam z punktu widzenia zwyczajnego gracza , który ma dżojstik z przepustnicą i czasami lubi sobie wirtualnie polatać.
Grałem też w DCS albo raczej nazwijmy to próbowałem, zauroczony dodatkiem z Migiem 21 ale dla mnie za wysoki próg wejścia. Ja jestem zdecydowanie każualowy, trochę interesuję się lotnictwem i najbardziej pociąga mnie właśnie idea general aviation i lotów bushowych więc jak dla mnie tytuł idealny.
Z pewnością, mimo możliwości "kręcenia i przyciskania" prawie wszystkiego zwłaszcza w tych dodatkowo płatnych maszynach, nie jest to poziom gry przeznaczonej dla nazwijmy to profesjonalnych wirtualnych lotników ale pobawić się można rewelacyjnie. Bardzo fajnie wyglądają w nowej wersji poprawione mapy satelitarne powierzchni ziemi no i lepsza fotogrametria budynków.
Tak czy owak, tylu lądowań co startów pod wirtualnym niebem!
Wspaniały tytuł na całe lata. Pełen innowacji , z poprawioną względem poprzedniej wersji wydajnością (własne wrażenia z Tech Alphy) i masą ciekawych samolotów. Na plus rozbudowana baza moderska i fakt, że gra nie będzie już wymagać terabajtów pojemności na atrakcyjną wersję instalacyjną.
Osobiście polecam wszystkim fanom lotnictwa , można brać w ciemno.
Ależ będzie grane, a dzień wcześniej jeszcze premiera Microsoft Flight Simulator 2024, czysty obłęd :) .
No ten tego, w tym roku jedynie Stalker 2 i Microsoft Flight Sim 2024 . A w przyszłym Kingdom Come 2 plus Avowed i starczy do lata.
Chromolenie, największym problemem tej branży jest impotencja twórcza. Każda kolejna gra to odgrzewany kotlet.
Fajne to wszystko, tylko jest jedna rzecz która mnie odrzuca od tej gry.
Mianowicie brakuje jakiegoś przejrzystego menu do zarządzania posiadanymi polami, sprzętem itd.
Ten aspekt jest bardzo surowy w tym tytule.
Hej, a gdzie Planet Coaster 2 wychodzący 6 listopada.
Z niecierpliwością czekam na recenzję Flight Simulatora autorstwa pana Matusiaka, wersja Aviator już czeka w mojej bibliotece ale pogram dopiero jak się nacieszę tekstem najlepszego autora na GoLu.
Jeśli można prosić to proszę aby zrecenzowanie Stalkera 2 również oddać w ręce pana Dariusza.
W sumie wszystkie 3 gry to jak dla mnie jedyne na co warto było wydać pieniądze do końca tego roku. Serdecznie pozdrawiam.
A ja lecę wszystko z góry na dół w ultra na Radeonie 7900xtx , który serdecznie polecam. Nvidia to zło.
Bardzo dobrze, kolejna w miarę surowa recenzja kolejnej takiej sobie gry. Oby tak dalej, miło widzieć że nie dajcie Państwo się doić.
Recenzja aż za długa jak na takie crapiszcze ale dobrze, że jest.
Moim zdaniem ta autokrytyka trochę za mocna, studio robi ciekawe gry i ma bardzo utalentowany zespół.
Autor recenzji bardzo celnie zauważył, że gra ożywia ducha dawnych Wing Commanderów.
O dziwo sprawdza to się świetnie w formule Mechwarriora, za mną jakieś 4 godziny i zdecydowanie mogę polecić, frajda bardzo duża.
Oj czekam niecierpliwie, mam nadzieję , że Pan Dariusz dostanie to cacko do zrecenzowania podobnie jak Microsoft Flight Simulator 2024, zwyczajnie jako czytelnik proszę o powierzenie recenzji obu tytułów najlepszemu redaktorowi GoLa.
Też zazdroszczę bo VR musi być świetne, u mnie nie przejdzie z uwagi na VRowe przypadłości po ok 10 minutach :).
Ale wersja aviator już czeka na odpalenie 19tego, gra roku jeżeli o mnie chodzi.
Żeby takie bzdety szokowały, czy wydawały się bluźnierstwem trzeba jeszcze wierzyć. Na szczęście ilość pobożnych spada z każdym rokiem.
Poza tym znacznie bardziej szokują przypadki pedofilii w tzw. kościele katolickim czy inne jego historyczne dokonania na polu rozpasania seksualno-przemocowego.
Zagram na premierę ale bardzo mi daleko do wspierania jednej albo drugiej strony konfliktu.
Ukraińcy już pokazali jak wygląda ich wdzięczność i przyjaźń także tego, bez egzaltacji w tym temacie z mojej strony.
Rosja z kolei to stan umysłu i ogólnie nie przystający do XXI wieku kraj, który nic nie robi ze swoimi bogatymi tradycjami, kulturą, sztuką i możliwościami gospodarczymi a szuka zaczepki atakując sąsiadów.
Mam nadzieję, że sama gra będzie dobra i w miarę zadowalającym stanie technicznym.
Te narzekania na Denuvo są trochę przesadzone, mnóstwo gier korzysta z tego rozwiązania i jeszcze nie zauważyłem różnicy w ich działaniu przez te wszystkie lata.
Bardzo dobrze, że na Golu pojawia się kolejna surowa ocena.
Tak trzymać, zwłaszcza w przypadku tych największych wydawców.
O! I to jest ciekawe, sam po przeprowadzce mieszkam już ładnych parę lat na wsi, co prawda dość zurbanizowanej ale fajnie byłoby pograć gospodarstwem sąsiada.
A ja się cieszę, że GOL ma odwagę surowo oceniać gry.
Moim skromnym zdaniem przydałoby się wręcz więcej odważnego recenzowania , vide: Outlaws .
Po recenzji GoLa przejrzałem sobie dość dokładnie gameplaye na Youtube jak i recenzje na Steamie.
Jest różnica w odbiorze i to znaczna pomiędzy grającymi ale to dobrze, sam może się skuszę na przygodę w Silent Hill 2 ale na bardzo dużej przecenie.
Bardzo kibicuję Golowi aby zebrał Redakcję i na serio odważnie krytykował gry wydawane przez producentów w kolejnych latach, to bardzo potrzebne nam graczom.
Zdecydowanie lepiej miło się rozczarować niż pod wpływem hajpu wtopić parę stów w taką sobie grę.
Macie utalentowanych redaktorów, moim ulubionym jest Pan Matusiak, którego teksty zawsze czytam z wielką przyjemnością , nawet lekko przesłodzony Outlaws miło się czytało i rozumiem, że może on się podobać.
Bardzo fajna recenzja, mam Diablo 4 i przeszedłem je , choć pod koniec to już było z lekka męczące, dodatek odpuszczam.
Kupiłem parę samolotów do MFSa i to mnie kręci bardziej, tym bardziej że niebawem MFS 2024 wychodzi i druga część Stalkera także będzie gdzie się zagubić.
He he he , tak sobie myślałem siedząc na radku kiedy Nvidia ogarnie się z wyglądem swoich sterowników bo przypominają epokę kamienia łupanego.
No nie ma nic na tej redakcyjnej liście co by wywołało chęć zakupu. Sprawię sobie kolejny samolot w MFS na pociechę :) .
Za to listopad, o tak.
MFS 2024, Stalker 2 i Planet Coaster 2 a potem długo nic i w lutym Kingdom Come 2 no i dziękuję, może jeszcze znajdę czas na ogranie dodatku do WH3TW ale to jak wyjdzie.
Dobrze napisane Tasdeadman, faktycznie skurczył się team za te funkcje, o których napisałeś przy Cyberze.
Do tego mam wrażenie, że twórcy gier traktują swoje zajęcie jako zabawę a nie odpowiedzialną pracę, ja mam często sytuację w swoim zawodzie, gdzie muszę opóźnić oddanie projektu ze względu na błędy i już. Nie ma alternatywy bo nie mogę i nie stać mnie na wypuszczenie bubla.
Za to twórcy gier nie mają żadnego nadzoru zewnętrznego, to jakiś dziki zachód, tworzą jak umieją.
Nie ma jakiś norm czy odpowiedzialności zawodowej lub finansowej za wypuszczenie niedorobionego softu. Może z czasem ulegnie to zmianie z korzyścią dla wszystkich.
No ja Epic odinstalowałem bez większego żalu, od 2022 nic tam nie kupiłem więc bye bye. Zostaję wierny Steamowi.
Kolega Pieterkov ma rację, ja to niestety obserwuję w programie, na którym pracuję. Koszt ok. 3000 euro i nawet nie jesteś właścicielem bo w licencji jest zapis, że kolejne wersje producent może umieszczać w chmurze do czego zmierza bo wycwanił się, że ludzie kupowali oryginalny program i w 80% zostawali na kupionej wersji ponieważ nie potrzebowali ficzerów z kolejnych wersji w cenie jedynie ok 9000zł za update rocznie.
Zresztą to samo dawno już zrobił Microsoft udostępniając Worda,Excela i parę innych aplikacji plus miejsce zapisu np. maili w chmurze za pomocą subskrypcji np. rocznej dla pakietu 365.
Czasy gier kupowanych raz, definitywnie zbliżają się ku końcowi, wcale mnie nie zdziwi jak za jakieś 5 lat będziemy mieć wyłącznie możliwość streamingu gier na pc przez serwisy jak Steam. Horror ale wszystko idzie w tym kierunku.
Co do samych technikaliów, dobrze że konsole się rozwija bo one są głównym hamulcowym technologii w grach na pc.
Szkoda jednak, że tak jak już napisał inny kolega w poście powyżej, idą po najmniejszej linii oporu ładując wszędzie DLSSy i FSRy a nie pracując nad wydajnymi silnikami generującymi piękną a zarazem akceptowalną wydajnościowo grafikę. Sam kupiłem kartę za około 6 tys. żeby mieć spokój na chociaż 2 czy 3 lata do grania w 4k [sapphire nitro plus 7900xtx) ale to maks. Bankowo nigdy nie kupię karty za 10 tys jak 4090 od zielonych.
Dobry Pan , łaskawy Pan, a wystarczyło posiedzieć jeszcze rok i dopracować, no ale nie ma to jak robić z graczy beta testerów.
Swoją drogą przeszedłem Cyberpunka na premierę PC i byłem jednym z nielicznych szczęśliwców, którym udało się ominąć jakimś cudem większość popularnych bugów.
No ale kolejne ich gry kupuję z poślizgiem jakimś półrocznym, niech mają czas na doszlifowanie choćby w minimalnym stopniu.
O rany, daaawno temu odinstalowałem EGS i nie zamierzam wracać do tej platformy , tragedia pod każdym względem. Tylko Steam.
Trend jest dobry bo może i gry będą bardziej dopracowane , ale za to zaczną wychodzić co kilkanaście lat :( . Na polu bitwy pozostaną jedynie starocie do ogrywania, tudzież early accessowe po wieczność indyki i tyle. Marnie to wygląda.
O ile część pierwsza to świetna gra, i bardzo dobra perspektywa z pierwszej osoby, tak drugiej części przez tą decyzję o zrobieniu z tego jakiegoś konsolowego platformera i dodaniu perspektywy 3 osoby w trakcie walk, nie wróżę sukcesu, skończy jak Elex. A Stalker 2 zje to na śniadanie, wielka szkoda.
A ja szanuję zdanie Xandona i przyznaję, że sam jestem fanem gier Bethesdy od czasów Areny jeszcze.
Starfield to dobra gra, zwłaszcza po ostatnich patchach i z nowym dodatkiem, jestem ciekaw jakie jeszcze dodatki zobaczymy.
Ale zgodzę się też ze zdaniem Tasedeadmana , Starfield bardzo dużo stracił na rozwodnieniu się na ten tysiąc planet. Dużo lepiej byłoby zrobić 100 ale ręcznie odpicowanych z ciekawymi questami i rozmaitymi popierdółkami to byłby ogień. Sam nowy dodatek właśnie ogrywam i Starfield zmienił się na plus od premiery, szkoda jednak niewykorzystanego potencjału.
To jest przyszłość branży, będzie jeszcze więcej byle jakich gier a studia produkujące gry będą sprzedawane , wykupowane przez wielkie korpo.
Starfield jest dobrą grą ale na raz, jak ogrywasz go powoli i być może z tym nowym dodatkiem będzie jeszcze lepszy, także rozumiem to, że Xandonowi odpowiada bo mnie również.
Jego problemem jest przesadzona skala, chętnie bym zobaczył 3 czy 4 razy mniejszą galaktykę ale wypakowaną super zawartością.
No cóż do 1080p jest fajnie ale po przesiadce na porządny monitor 4K dla mnie nie ma już powrotu do tamtej rozdziałki.
Cały mój komp siedzi na podzespołach od AMD i gorąco polecam takie rozwiązanie, zero problemów, wydajność super, sprzęt cichy i chłodny, łącznie z peryferiami typu klawiatura, monitor, itp, HOTAS do symulacji, dałem jakieś 17tys .
Polecanie Intela w czasach kiedy oferuje on tyle kłopotów to masakra.
Do Nvidii może wrócę za jakiś czas ale to najwcześniej za 4-5 lat, odstręczają mnie jej prymitywne sterowniki rodem z lat 90tych.
Po Ubiszaft Microsoft raczej się nie będzie schylać, po kiego grzyba im firma z najgorszym odbiorem wśród grających i do tego zupełnie nie rozwojowa. Ubiszaft skończył się na Asassin Creedzie od kiedy zaczął go traktować jako swoją niemalże jedyną markę i odkąd tak ochoczo dołączył do tęczowych faszystów.
Zero rozwoju, przepełnienie polityką równości i innymi neokomunistycznymi bzdetami i obraz nędzy z rozpaczą.
Miejmy jako gracze nadzieję, że to jakoś wpłynie na decyzje innych deweloperów, może jeszcze jest nadzieja dla tej obsranej branży?
Ojej normalna praca w siedzibie firmy nagle zaczęła być problemem dla większości pracowników.
To na ulicę i niech sobie zakładają firmy i zatrudniają zdalnie , kto im broni.
Ha ha ha ha, ho ho ho ho , he he he he, kto w lutym będzie w ogóle pamiętał o tym czymś.
Ja będę ogrywał w 4k , sprzęt już zupgrejdowany na maksa. A łącze świetne. Najbardziej wyczekiwany przeze mnie tytuł tego roku.
Zieeeeeew, kolejny kotlet odsmażany. Faktycznie fajnych i nowatorskich gier baaaaaaardzo mało w tym i przyszłym roku. Ta branża ma jakąś poważną zapaść.
A tam po kiego grzyba tyle newsów o jakimś paździerzu, dajcie więcej info o grach dla prawdziwych graczy jak Microsoft Flight Sim 2024 albo Stalker 2, tudzież Planet Coaster 2 w zasadzie jedyne ciekawe tytuły do końca roku.
E tam , będzie paździerz omijam z daleka. Tylko Stalker 2 , Planet Coaster 2 i nade wszystko nowy Microsoft Flight Sim w tym roku. Resztę odpuszczam.
Autorowi artykułu szczerze współczuję, że musiał w to grać przez 6 godzin i nie dostał z tego tytułu odszkodowania.
Pietrus, szybciej zajedziesz dysk mechaniczny niż porządny ssdek.
Obejrzałem trochę filmów od ludzi, którzy grali po parę godzin w nową odsłonę i wszyscy zgodnie bardzo zadowoleni.
Wychodzi na to, że cache z danymi na dysku możesz ustawić tak duży jaką tylko masz chęć i pojemność, nic nie stoi na przeszkodzie, poza tymi ograniczeniami, żeby sobie ściągnąć np. całą Polskę na dysk w miarę jak latasz po niej.
Albo w przypadku kiedy masz fajne połączenie netowe, dajmy na to właśnie jakieś 100-300-500mbits latać na bazowych 50 gb gry a resztę mieć streamowaną w locie.
Szczególnie mi podszedł tryb kariery, który tak fajnie opisał tutaj Pan Dariusz. Jest niesamowicie rozbudowany, po szczegóły takie jak rodzaj ubrań pasażerów jest zależny od strefy klimatycznej i regionu , w którym latasz, obłęd.
Do tego system zużywania się samolotu i jego napraw, powolny progres od zera do właściciela linii lotniczej , wszelkie egzaminy, szkolenia, miód i cud.
No i jeszcze ta nieodkryta zakładka Companies. Myślę, że to będzie coś na wzór rankingu wirtualnych linii lotniczych od pewnego etapu kariery lub coś w ten deseń.
Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia.
PS. A już totalny odlot to porządne narzędzie z poziomu gry, łatwe w obsłudze do planowania lotów z możliwością podglądu w czasie lotu całej jego trasy z wysokościami itp. w świecie gry, super sprawa do nauki.
W końcu porządne trasy podejścia do lądowania z dokładnością do trasy odstawienia samolotu do hangaru.
Bez potrzeby używania SimBriefa czy Navigraphu i innych tego typu nakładek online.
Wymagania okej, ja mieszkam od paru lat w domu pod dużym miastem i tutaj mój wioskowy internet jest dużo lepszy niż był w mieście, od listopada 500mbs.
Niedługo zmieniam platformę na AM5 a tymczasem moje 64gb ramu, szybkie ssd i amd ryzen 7 5800x w połączeniu z 7900xtxem dadzą radę :) . Sama gra , a zwłaszcza bardzo rozbudowany tryb kariery to mokry sen, już poszedł preorder na Aviator's Ed. Jak tracić czas na gry to właśnie na takie jak ta.
Panie Dariuszu, Pana artykuły są najlepsze i najciekawsze na całym GoLu.
Z niecierpliwością wypatruję nowej wersji tego wspaniałego Sima, aż boję się pomyśleć ile pieniędzy utopię tym razem, bo poprzedniej wersji poświęciłem mały majątek :)
Kupiłem niedawno na Steamie obydwie części, bo nigdy nie grałem a słyszałem, że to dobre produkcje.
Póki co ogrywam część pierwszą i jestem zachwycony, bardzo fajna giera. Ciekawe jak potoczy się część druga czyli Ragnarok.
Grafika super, miodność ekstra, przypomina trochę staroszkolną radochę z ogrywania prostych gier na Amidze.
Pograłem około 3 godzin.
Optymalizacja super, działa na ultra w 60 klatkach z włączonym FSR i generatorem klatek wygląda bardzo ładnie.
Ale jak wynika z technicznego opisu recenzji na Golu , recenzent grał na laptopach :) .
Sama gra jest świetna, dużo bardziej rozbudowana niż część pierwsza, trzeba niestety przebrnąć przez bardzo słaby prolog , który nie odkrywa tego z jak rozbudowaną grą mamy do czynienia i wręcz odrzuca na początku.
Modeli budynków i ich rodzajów jest od groma, do tego zależy jaki ich rodzaj odkryjemy itd.
Całość, łącznie z warstwą dźwiękową prezentuje się super i jest to jeden z moich bardziej udanych zakupów w tym roku. Ocenianie tej gry przez autora recenzji beznadziejnego Cities 2 , której to grze dał 6.5 a naprawdę bardzo dobremu Frostpunkowi 2 7.5 zakrawa na sporą krzywdę dla tego drugiego tytułu no ale takie prawo recenzenta.
Czekam na nowe Elder Scrollsy, tylko nie wiem czy dożyję tego szczęśliwego dnia premiery :)
Dziwne czasy, AI zwyczajnie kradnie ludzkie dzieło aby się "uczyć" nieudolnie je kopiować, po cholerę taka technologia.
No wiadomo, koszty, mokry sen Chińczyków.
Alex akurat Frospunk jedynka to bardzo fajna gra, jest trudna ale daje radochę i ma niezły klimat.
Aż się zdziwiłem Twoim komentarzem bo zachwalasz praktycznie każdą grę na tym portalu jakbyś żył z ich sprzedaży.
A mnie odrzuciło, wydajność b. dobrą miałem bo i komp okej ale konstrukcja gry nie dla mnie, nudne powtarzalne starcia i korytarzowy dezajn zabiły całą frajdę, może jeszcze kiedyś zrobię drugie podejście.
Przeszedłem Starfielda na premierę bo bardzo na tą gre czekałem, ogólnie jest fajna tylko szkoda tego zmarnowanego potencjału.
Nawet mody do gry jakoś zbytnio się nie rozwinęły przez ten rok i daleko im do tych do chociażby Fallouta 4 (np. Sim Settlements, czy rozmaite quest mody na Nexusie).
W dodatek zagram bankowo no i jeszcze raz zrobię podejście do przejścia tej gry bez zbytniego galopowania ku zakończeniu.
Po Dragon's Dogma 2 mam uczulenie na azjatyckie produkcje fantasy także podziękuję.
Hej GOL kiedy jakaś recenzja, gra już jutro od godziny 19tej czasu polskiego ma premierę dla posiadaczy wersji "deluxe".
Fajnie byłoby zapoznać się z Waszą opinią, może macie już wersję prasową?
Ja tam zakupiłem deluxa i od jutra i tak ogrywam ale brak recenzji na Golu dla w sumie ważnej polskiej gry trochę brzydko pachnie, zamiast tego wciskacie jakieś reklamy klocków lego po 3 tysiące.
Największy zakupowy błąd od lat jaki popełniłem.
Pewny, że będzie to rozwinięcie hitowego wszak Cities Skylines , rzuciłem się z zamkniętymi oczyma na preorder maksymalnej wersji Cities 2 bo przecież co mogło pójść źle.
Otóż wszystko poszło źle w tym scamie i kupie łajna, gra jest maksymalnie niedopracowana nawet teraz, rok po premierze.
Pełno w niej wszelakich błędów nie tylko technicznych ale i tych dotyczących mechaniki. Dziwię się, że tzw. twórcy , jeszcze nie rozwiązali studia tylko próbują udawać , że łatają ten szit. Trzymajcie się z daleka od tego chłamu.
No cóż, nahajpowany zakupiłem Manor Lords na premierę i uważam, że to co najwyżej fajne technologiczne demo na chwilę obecną a nie gra.
Do faktycznej gry tej produkcji jeszcze bardzo daleko, kibicuję jej, ale dla mnie to był ostateczny dowód na to aby przestać kupować early accessowe pozycje na Steamie.