Wspaniała giera, Blizzard zaczarował WoW w Forever, z niecierpliwością czekam na 4 listopada , beta już ograna.
Kocham Wing Commandera i Privateera, ale proszę nie wspominajcie lepiej o Scam Citizen i Scam Squadron :) .
To akurat najmniejszy problem ze strony tego tzw. rządu. Ogłupieni ludzie dali się zwieść po raz drugi obietnicom tego kłamcy i jego ekipy.
Głosujcie dalej na Tuska a obudzicie się w "raju" ale dla bardzo bogatych , z prywatną służbą zdrowia (wszak poparcie tej bandy wśród medyków to 100% ) itd. Głosujcie na obojętnie kogo byle nie na Tuska, który wręcz organicznie nienawidzi Polaków i Polski.
Nawet nie splunę w kierunku tej gry, żeby być obeznanym z tematem, wydałem jakieś pół roku temu troszkę pieniędzy i pograłem w Star Citizena - a raczej "pograłem" . Masakryczny projekt gry, gdzie praktycznie nie ma co robić a jak już jest to ręcznie - sic! - za pomocą specjalnego antygrawitacyjnego działka musisz przenosić towar, paczka po paczce ze statku do stacji ładowni. I inne tego typu atrakcje.
Gra ponadto jest pusta, nic w niej się nie dzieje i to pomimo dołączenia do jednej z największych gildii.
Jako sen o grze może i fajne, jako faktyczna gra to całkowita porażka, brak gameplayu w zasadzie i wszystko nakierowane żeby obedrzeć grających z kasy, każdy jeden statek to wydatek. Ja kupiłem 3 różnych rozmiarów i co, i jajco, wszystko to samo, zero akcji, zero ciekawej przestrzeni, zero fabuły, zero czegokolwiek co nakręca do gry. Odradzam i polecam trzymać się z daleka.
Tusk proszę spakuj się razem ze swoją ekipą jeszcze przed wyborami, zniszczyłeś Polskę tak jak chciałeś prawie ale jest jeszcze nadzieja.
Brawo brawo, moja dziewczyna normalnie :) Niech jeszcze wychłosta Todda i w normalnym czasie da nam premierę TES VI to będzie miód malina.
Beta ograna, teraz cisnę w Warcrafta 3 i nową kampanię, jest super. Z niecierpliwością oczekuję 4 listopada!
Czekam na news w stylu "AI zbuntowała się z powodu złego traktowania i dała w gębę swemu twórcy" , Świat 2.0 już niebawem.
Ciekawe swoją drogą kiedy jakiś geniusz wpadnie aby walizkę z kluczykami do głowic jądrowych przenieść w bezpieczne objęcia AI. :)
Co to za przeproszeniem za ćwok, kim on w ogóle jest. Mam nadzieję, że Blizz zbanuje mu konto na zasadzie dożywocia.
Tak jasne, najlepiej żeby wszystko kosztowało więcej. Super rozwiązanie. Utopia.
Gry są JUŻ drogie, tak na PC .
Nowe tytuły w pełnych wersjach kosztują min. 200-270 do 300 zł. To nie jest tanio.
Sprzedaż idzie w wypadku tych najlepszych w setki tysięcy i miliony.
Jest jeszcze półka Indyków, gdzie można wyhaczyć fajne tytuły do 100 zł , no i są często wyprzedaże.
Deweloperzy szefowie jakoś mają zysk więc niech zamiast jeździć np. nowym Ferrari kupią sobie auto z półki niżej. A zwykli deweloperzy, pracujący na etacie, no cóż rynek dotyczy ich jak nas wszystkich. Jest duża konkurencja i masa zdolnych ludzi przy pracy, a klienci, jak to klienci, chcieliby wszystko na wczoraj najlepiej za darmo.
Jak będą windować ceny to zwyczajnie ludzie przestaną kupować ich produkty, a tak jak napisał Wronski, co najwyżej rozwinie się zapomniane piractwo. Gry komputerowe to nie jest lekarstwo, dom, czy nauka. To dobro luksusowe i zbędne do życia.
Jeżeli nie będą wydawcy liczyć się z możliwościami rynku, na którym działają to będzie cienko itd.
Wg mnie gry są ZA DROGIE w stosunku do zawartości, jest w skali roku naprawdę mało dopracowanych tytułów, które niosą ze sobą ładunek pasji i talentu. Większość to odgrzewane kotlety owinięte w ładny papierek i serwujące kiepski gameplay.
Ale super, w reduxach brakowało trochę opcji ogrywania w 1440p i drażniły trochę małe błędy ale to wspaniałe giery i będzie powód by jeszcze raz zejść do tuneli.
No niestety bardzo czekałem ale AMD nie dowiozło sterowników na premierę, aby nie było gliczy graficznych potrzebne są 26.9.2 ale nie ma ich nawet jako beta. Także prezent od Redów wędruje na półkę , szkoda bo akurat mam trochę czasu na ogrywanie.
Ej tam WoW nadal królem, co prawda są te azjatyckie tytuły pokroju Guild Wars 2 i nadchodzącej 3 ale mimo , że świetne to jednak WoW ciągle przyciąga i jest jakiś taki bardziej swój.
Ogrywam betę Forever i jest fantastycznie, moim zdaniem fajniejsza od retaila.
O raju będzie grane, ale martwi mnie fakt, że brakuje nowych sterowników od AMD. Co ciekawe w World of Warcraft na Radeonach mamy kłopoty z ray tracingiem (wcześniej ich nie było) od jakiś 2 miesięcy, teraz zarówno w Retajlu jak i w Forever a Blizzard mimo tony zgłoszeń nic z tym nie robi.
E tam, "po owocach ich poznacie" dajmy im czas, zobaczymy co pokażą jako wydawcy i właściciele tylu znanych studiów deweloperskich.
Ja jestem bardzo zadowolony z Remastera i ze szczerego serca dziękuję Redom.
Zamierzam przejść tę grę po raz trzeci, tym razem romansując z Yennefer (wcześniej to była Triss) i robiąc w końcu Serca z Kamienia.
Gra jest ogromniasta ale to dobrze, po kawałeczku będę się znów delektował.
Oh, ale ulga i w dodatku wspaniała recenzja , jednego z najlepszych tutaj autorów. Gra już zakupiona w wersji premium i będzie grane :).
By the Comet! Moja ukochana gra wiecznie żywa, tak to jest to. Dziś wspaniałe święto Warhammera , a mam nadzieję niedługo wydanie WH40KTW i w zasadzie nic więcej mi nie potrzeba.
Szczególnie ciężko zapowiada się końcówka września i pierwsza połowa października, choćby za 4 dni dodatek do Warhammera 3, Zremajsterowany WIedźmin, Transport Fever 3, PLanet Zoo 2 i dodatki do Crimsona oraz Dragons Dogmy 2, a gdzie tu jeszcze kończenie Dawnwalkera i innych , około 4 tytułów z półki rpg. Ale to słodki problem, taki nadmiar urodzaju ;) .
Także życzę sobie i Tobie dużo zdrowia, dużo czasu na grę i wszystkiego najlepszego :))))
Napiszę tak, gram w betę Forever od startu i jest... magicznie . To chyba dobre słowo, założyliśmy z kolegą gildię i mamy zabawę jak w 2006 roku. Obstawiam, że Forever przebije popularnością lekko zdziwaczały pod względem lore Retail.
Gra się fantastycznie i to pomimo paru bugów związanych z betą.
Niedawno pisałem, że dla mnie WoW is dead, no cóż odszczekuję te słowa, poleciał roczny abonament, parę godzin poświęcone na robienie gildyjnej stronki i ogłoszeń, realm z rulsetem PvP wybrany i jest cudownie.
Grafika , a zwłascza oświetlenie daje radę. Napisałbym więcej ale Azeroth wzywa...
Ja również lubię CiVkę z numerem VII, pogrywam od wydania i jest ok. Dodatek z podbojem kosmosu super pomysł.
Na forum Blizzarda, pojawiło się ogłoszenie wg , którego start bety dziś o 19tej w Polsce.
Aż mnie palą paluszki, żeby zaprowadzić swojego Druida do Ashenvale w nowej oprawie i zapaść w Emerald Dream :), czekam bardzo.
W międzyczasie ogrywając kompletnie Reforged od samego początku jadę wszystkie 3 kampanie. CUd , miód, odmłodniałem z 20 lat :)
Teraz cały gaming siedzi na AMD w zasadzie (konsole) i sporo PC, do tego widać, że czerwoni zaczęli słuchac graczy i ze sterownikami nie ma takich problemów jak w czasach przeszłych z 8 lat temu.
A marudy, Diablo 4 jest naprawdę fajne i da się lubić. Ostatni sezon to też dużo miodu. Kampania naprawdę się udała i jest klimatyczna, ja tam chętnie zagram w 5tkę.
O raju, dawno nie byłem tak zadowolony ze swojej karty jak z mojego kochanego amd radka 7900xtx z 24 gb vramu, wszystko na nim działa płynnie i cicho a do tego nie żre dużo energii i był w dobrej cenie jeszcze ze 2-3 lata temu. RT też na nim działa, jedynie widać brak wydajności przy Path tracingu ale za to nadrabia w Unreal Engine. Jeszcze AMD dopuściło karty z serii 7000 do fsr 4.1 , a niebawem dołączą do nich karty z serii 6000. AMD górą . Nigdy więcej zielonych.
Nie no pewnie , po co komu regulacje , normy itd. , niech Pan kurteczka, decyduje o wszystkim, będzie dobrze.
No 20 lat pisania questów i fabuł w Beci to nie jest coś czym warto się chwalić, lore świata bardzo fajny ale większość questów / npców i dialogów żenada i mówię to ja , fan gier Beci :) od czasów Daggerfalla.
E tam marudzicie, Diablo jest fajne i trzyma od lat pewien poziom, w czwórkę mnie osobiście gra się świetnie.
Może jeszcze Titan Quest 2 będzie konkurować czy No rest for the wicked jak już zdąży wyjść.
Jest moc, jest czad, mnie dodatek wciągnął i jestem zdziwiony jaki jest długi, do tego bardzo fajna fabuła .
A od 17tego będzie grane w betę Forever, oj tak. Ba, nawet do retajla powróciłem. Dobrze się dzieje w Blizzie, dobrze.
I jeszcze nowe Diabejło za rogiem ohoho.
Co do 4k, to jak wymyślą nie wypalające się OLEDy to chętnie sprawdzę.
No kurczę, nie wziąłbym karty która przepala kable zasilające w co którymś egzemplarzu, po drugie nie stać mnie na taki sprzęt, po trzecie do gier jest zupełnie zbędny, po czwarte wspieram AMD :) , dziękuję za uwagę.
Panowie, dodatek jest serio miodny jak cholera. Grafika ładna, misje odpowiednio długie, muzyka i filmiki miazga.
Fabuła nie zdradzę bo jest ona powiązana ze wszystkim do tego stanowi bazę dla nadchodzącego dodatku Forever.
Ja to wziąłem w pakiecie z 30 dniami dodatkowego dostępu do WoWa i paczką jakiś pierdółek plus dostępem do bety Forever od 17 września.
Wszystko prawda co koledzy tu piszą, że mało czasu , że są inne fajne gry singlowe do ogrania itd. Ale na wow się znajdzie czas ;).
Jakby kto był chętny do założenia gildii w Wowie dajcie znać.
Ogrywam właśnie dodatek do Warcraft 3 Reforged, jest miód malina , czuć moc.
Jak Forever dotrzyma kroku to zimą będę znikał w Azeroth... może ktoś z naszego forum byłby chętny założyć gildię dla starych graczy w Forver , a nawet w retailu? To byłoby fajne doświadczenie.
No nie wiem, ja sam byłem zdania że WOW is Dead ale subskrypcja roczna poleciała i właśnie zagrywam w Warcrafta 3 z nowym dodatkiem, którego fabuła to niejaki wjazd do Forever.
Napiszę tak, czuję się troszkę jak w 2005 roku czyli 21 lat temu, co samo w sobie jest fantastyczne bo już bliziutko 50tki.
Z początku byłem całkowicie na nie co do powrotu ale przejrzałem dokładnie materiały co do Forever i nawet pograłem trochę w retaila w ciąg dalszy kampanii końca świata i Midnight daje radę.
No dobra z gadania nie ma expa, więc miłej nocy a ja wracam do expienia :) . PS. Jakby ktoś chciał zrobić gildię ze starych dziadków wowa to dajcie znać .
Kupiłem dostęp na kolejny rok i będę sobie w spokoju forewerował, zobaczymy co to będzie. Mam kurcze duże nadzieje co do tej gry.
Tymczasem pozaiwaniam sobie w retajla główną kampanię bo zdaje się wyłazi to Eclipse, może będzie ciekawe kto to wie.
Jakbyś Bezi chciał wspólnie pograć to daj znać podam ci Battletaga mojego.
A co sądzisz o tym dodatku do Warcraft 3 warto w niego zagrać? Ponoć ma być bazą fabuły do forever jakoś.
Sony się pogrzebie , teraz tylko czekam aż Pan kurteczka od zielonych podwyższy jeszcze ceny kart palących kable od zasilania w pecetach, tak tak tych super kart z serii 5000, do których jeszcze nie ma dobrych sterowników i dwie firmy obecnie arcyantygraczowe pójdą w piach dla przeciętnych graczy :)
W GW 2 gra się fajnie ale to jednak azjatycka gra bez takich fajnych historii , które mamy w WoW.
Sam już nie wiem co zrobić, kasa to nie problem jeśli o abonament chodzi, bardziej problemem jest czas kiedy do ogrania tyle znakomitych tytułów i to nie tylko rpg.
A napisz Bezi proszę, Ty zamierzasz pograć w WoW czy odkładasz na półkę?
Cholercia, no przez to poskręcanie lore, nawrzucanie bezmyślnej friendship forver filozofii i parę innych zmian. Mimo usilnych prób, dla mnie WoW się skończył. Wolę Guild Wars 2 i czekam na GW 3. A WoW , Wow is dead.
W głównej mierze odrzuca mnie to, że te początkowe i środkowe strefy gdzie się podróżuje levelując są w zasadzie puste. Nikt w nich nie gra. W GW2 cały świat żyje i zawsze możemy natknąć się na innych grających, łatwiej też wejść w jakieś interakcje z nimi.
W WoWie wszyscy biegną na oślep jak ćmy do światła do końca np. dungeonu, czy innej lokacji, a w zwykłym świecie gry jest podobnie, wszyscy robią jedynie endgamowy konent i nie ma z kim pograć w zasadzie.
Z całego serca chciałem dać WoW szansę, opłaciłem dwuletni abonament i przez dwa lata próbowałem się wkręcać, problem polega na tym, że nie masz w co się wkręcić. Złote lata WoWa to początek ok 2005 roku , społeczność gry była inna , inne było lore itd. ,
teraz to straszna papka. Sam nie wiem, może jeszcze spróbuję tego Forever... bo kontent z współczesnego lore jest nawet do przejścia ale gracze WoWa współcześni i jego mechaniki to porażka troszkę jak na mmorpg.
No cóż, dobrze że Diablo jako seria ma przyszłość i "żyje". Nie narzekam, napiszę jedynie że miałem ogromną nadzieję na pełnoprawnego rpg a nawet ich całą serię w tym proszącym się aż o roleplaying z pełnego zdarzenia uniwersum.
Granie kampanii w Diablo to zawsze przyjemność, problem pojawia się później, zupełnie nie trafia do mnie idea sezonów i sezonowych bohaterów gracza, czy zaczynania od nowa z każdym sezonem.
News super na plus i dobrze, że Blizzard nie niszczy kolejnej marki bo zapowiada się mrocznie i groźnie a nie jak tęczowy Warcraft, który z początkowego uniwersum pełnego brutalnych artworków i świetnego lore przeistoczył się w bezpłciową opowieść o wiecznej przyjaźni.
Oh GTA 6, poprawił się przyrost naturalny ,rolnicy zbierają większe plony, budowlanka dostała wiatr w żagle a przemysł ruszył z kopyta.
Strach pomyśleć co będzie w listopadzie, pewnie zabraknie konsol i kontrolerów.
Ponoć nowe GTA leczy także hemoroidy a nowe dzieci rodzą się czarne ale to jeszcze nie potwierdzone.
A ja w ten remake czy remajster sobie zagram ale bez szału, Olden Era mi wystarcza.
Natomiast cieszę się bardzo , że jest moda na uniwersum Might & Magic bo jak pieron jasny przytuliłbym sobie nową grę rpg z serii Might & Magic właśnie. No ale Ubisfot nie umie w rpgi więc o czym ja marzę, ehh.
A tak bym zagrał w coś nowoczesnego ale pokroju M&M6 czy 7.
Ja tam mam słabość do erpegów Beci, gram też w masę innych ale do Beciowych zawsze wracam, duża w tym zasługa modów no i paru fantastycznych znajomych z całego świata , z którymi od lat łupiemy w te tytuły , średnia wieku 45 lat :) .
Ehh, moje marzenie aby do GTA 7 trafił tryb Police Mode z alternatywną fabułą i umożliwiający pałowanie, zamykanie i wożenie na dołek tej patologii, którą stanowi 99% bohaterów tej gry ;) .
Ło ho ho, no proszę, kolejna autorka mojego ukochanego portalu i taaaka wyrywająca z butów recenzja.
Czytało się wspaniale, niesamowity materiał i ja tak dobrze jak Pani Iza jeszcze Stalkera 2 nie poznałem.
Naprawdę proszę o więcej takich recenzji, przecież to absolutny top.
Pani redaktor wskakuje do moich ulubionych autorów tej redakcji. Naprawdę więcej tekstów poproszę od Pani Izabeli, Pana Naczelnego i Pana Matusiaka. To sam miód, cud.
Ale ale, już poważnie jak to całe AI się zbuntuje to będzie klops, ja np. grając sporo całkiem w np. Crusader Kings 3 już spotykam sytuacje gdzie gracz zleca AI pisanie moda bo np. gra nie obsługuje jakiejś rozdzielczości, czy innego typu modyfikacje.
I co ? I AI pisze takiego moda a potem on ląduje legalnie na Steam Workshopie , także AI właśnie dotarło pod strzechy.
Ja prewencyjnie trenuję co jakiś czas w Terminator Resistance od Teyona aby być gotowym...
By the Comet! Moje ukochane uniwersum i gra koronna w nim , także moja najbardziej ukochana!
Do pełnego orgazmu brakuje mi jedynie DLC z kampanią fabularną z Dark Omen.
Łączę się w bólu ze światem zewnętrznym, z którego znikam po 24 września AD 2026 :) , a jeszcze remajster Wieśka 3 , Transport Fever 3, dodatki do Dragons Dogma 2 (po patchach miód) i Crimson Desert, i w pytę gier rpg do o grania.
Planuję powrót w okolicach lata , tymczasem gromadzę zapasy żywności, napoje i papier toaletowy.
Jest jednak pewien haczyk, prezes Nvidii zaleca w przypadku fotorealistycznej grafiki z DLSS 6, jedynie trzy karty graficzne , 3 monitory i półmetrową korbę w tyłku każdego zainteresowanego gracza.
War... war never changes...
Imperator na szczęście ma drugie życie, dzięki największemu i ciągle aktualizowanemu do niego modowi na Workshopie.
Gra się w niego super, co do reszty to dwie najmniej udane wg mnie produkcje Paradoxu to Hoi4 (próg wejścia do sprawnej gry np. marynarką jest makabryczny) mimo, że ogólnie to ciekawa gra, no i Cities Skylines 2 , które do dziś ma bugi - i to spore po wciąż masie aktualizacji od Iceflake w miejsce Colosal Order.
Gra jest naprawdę super, mimo paru wad. Na mocnym sprzęcie działa dobrze, więc może i na słabszym powinna działać trochę lepiej, trudno mi powiedzieć bo mam dobry sprzęcior.
Mnie gra wciągneła na dobre i z pewnością ogram ze dwa razy żeby parę questów obejrzeć z innej strony.
Natomiast Koledzy, co to za narzekania ogólnie, chyba już Wam się poprzewracało kompletnie, kiedyś wydanie polskiej gry, zwłaszcza o takiej bardziej skomplikowanej konstrukcji jak erpgi czy strategie to był powód do radochy i wsparcia twórców.
A tu widzę w paru komentarzach jakieś wojenki podjazdowe, narzekania i ból tyłka. Ehhh.
Naprawdę, wspierajcie naszych bo to powód do radości, że narodziło się kolejne utalentowane studio w Polsce. A zachowujecie się jak wyborcy Tuska :)
No ja mam dokładnie odwrotnie, ale jestem fanem erpgów i ogrywam od A do Z wszystko co wyszło prawie (jedynie nielicznie gram w jrpgi ale i tu są wyjątki np. fantastyczne remajki Trails in the Sky) często wracjąc do niektórych tytułów po kilka razy na przestrzeni lat.
Dawnwalker jest świetny i jak się człowiek wczuje w klimat to nie odpuszcza.
Super wiadomość, to bardzo trudna gra ale niesamowicie ciekawa. Dla fanów x4 i real politics oraz może niceo mniej skomplikowanej rozgrywki polecam NEW AGE GLOBAL POLITICS na steam, rewelacyjny tytuł.
Gra jest r e w e l a.
OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziękuję za ten materiał, naprawdę.
Ja poza singlowymi erpegami , do dziś cisnę w GW2 ze wszystkimi dodatkami i mam zamiar zagrać w część 3 jak tylko się pojawi wraz z paroma innymi maniakami.
Proszę o więcej materiałów w tym temacie!
U mnie gra działa w 90-100 klatkach na sekundę w 1440p, wszystko na max. Zero stutteringu.
Gram w 1440p, na AMD Radeon 7900xtx gpu , cpu Ryzen 9 7950X3D, 96gb szybkiego ramu i szybki dysk ssd plus dobrze utrzymany komp. Zero przycinek, wszystkie opcje na max.
Jeżeli grafika w tej grze jest słaba to dla mnie to jakiś koniec świata, chciałbym aby wszystkie gry wyglądały co najmniej równie dobrze.
No walka miód, jest wyzwaniem a nie klikfestem, w ustawieniach trudności jest opcja na zwiększenie czasu reakcji jak ktoś ma kłopoty z refleksem. Walka przypomina troszkę rytmiczne Kingdom Come 2 w 3ciej osobie, tzn. jest superaśna, każdy typ wroga ma inne tempo i siłę zadawania ciosów, ludzie mają ze cztery podstawowe kierunki ataku, znad głowy , z dołu , z lewa i prawa, plus ciosy specjalne, możesz blokować zwykłym kliknięciem ppm ale to zużywa staminę, lub wciskać klawisz kierunku wg kierunku ataku i ppm wtedy staminy nie zużywa ale jest trudniej. Co więcej masz uniki przed ciosami, których nie można blokować (są symbolizowane czachą) . System jest świetny bo jak go opanujesz możesz pokonać naprawdę dużo trudniejszych przeciwników. Nie jest tak, że wysoko levelowy przeciwnik jes niepokonany - co najwyżej może cię zabić na 3 lub 2 trafienia.
Bardzo opłaca się inwestować w staminę na początku i zwyczajnie dużo wojować, bo w przeciwnieństwie do KCD2 , walka jest mimo skomplikowania bardzo intuicyjna i przypomina trochę taniec.
Do tego dochodzą różne ataki specjalne i czary czy moce, których możesz używać podczas starcia. Ło rany jakie to fajne!
Gra jest wspaniała, grafika i muzyka oraz świat przedstawiony urywają czapę.
Ale co najfajniejsze to design questów, większość można przejść na parę sposobów, oferują też różne zakończenia i wpływ na fabułę zależny od naszych decyzji. 30 dniowy limit czasu na uratowanie bliskich nic nie przeszkadza (a jest już leciutki mod na Nexusie, który bezkonfliktowo zwiększa limit do 90 dni), a wręcz zachęca do próbowania różnych ścieżek przechodzenia gry.
Zakochałem się w tej grze, naprawdę coś cudownego. Polecam!
Ahh transformacja! Nie mogę się doczekać na Mass Camel Effect 1 , czy Allah Age 1 !
Gratulacje, strasznie się cieszę, że narodziło się kolejne polskie, utalentowane studio deweloperów.
Szczerze i z całego serca im życzę aby to był dopiero początek pięknej i bardzo długiej drogi twórczej.
A teraz dawać już tego Dawnwalkera na Steamie bo do północy tak daleko a łapki świerzbią aby zagrać w to cudeńko ;)
Dobra wiadomość ale w moim przypadku to będzie nowe przejście wszystkiego od zera , w remasterowanej wersji.
Dobra dobra, mówicie do człowieka, który ze strachu nie skończył jeszcze części pierwszej - serio.
Lubię te gry horrory ale przy niektórych naprawdę wymiękam i muszę podchodzić wiele razy :)
Ojojojoj, będzie i jest grane. Najlepszy Warhammer ever.
Teraz tylko niech wyjdzie 40K i świat zostanie pożegnany na długi czas.
PS. Wszystko i wiele więcej o czym piszą koledzy poniżej, jest już w modach na Workshopie.
Aha, akurat te opcje z artykułu dodają grze wartości a nie są jakoś specjalnie uciążliwe. No ale dla współczesnego gracza brak tylko opcji z przyciskiem, - "ojej jestem taki zarobiony, graj się sama" . Kretyńskie ułatwienia w stylu ekspresowo odnawiającego się paska życia itd. są dobre dla cziterów i zarobionych u Janusza biznesu korpo ludków z przewlekłą impotencją umysłową dla prawdziwych graczy to tylko psujogry, które nic nie wnoszą. Dobrze , że to jedynie opcje, hardkor rulez.
Bardzo cieszą dobre recenzje , oby to był nasz nowy towar eksportowy, ciekawe jak wyjdzie kolejna część sagi.
Za multi podziękuję ale dodatki proszę pakować hurtowo, gra tylko na tym zyskuje.
Najnowsza wersja jest już bardzo, bardzo dobrym tytułem i ciężko się oderwać od Zony.
Gra kupiona i tak :) i będzie grane, aż się " pochorowałem " żeby mieć czas na delektowanie się tym tytułem. Z całego serca , życzę dobrej sprzedaży i powstania całej serii gier spod znaku wampirów.
Dziękuję za recenzję miło się czytało, teraz trzeba ograć samemu.
20 lat temu to mogliśmy jedynie pomarzyć o takiej grafice, chyba masz zły dzień :)
Bardzo im kibicuję, tym bardziej , że to studio ma ambicję na stworzenie całej sagi na bazie tej historii.
Gra już zakupiona i czeka na czwartkową aktywację. Powodzenia.
Jeżeli to ułatwia pracę to czemu nie, podoba mi się wpis kolegi poniżej o rysiuku ;)))).
Ja i tak , z DLSS nie korzystam bo jestem użytkownikiem AMD. Do Nvidii nie planuję powrotu, zieloni poszli w przemysł i olewają graczy.
Za to AMD gpu są montowane we wszystkich konsolach i co więcej, ja mając 7900xtx na pokładzie z dodaną niedawno obsługą FSR 4.1 mam wywalone na zmiany sprzętu przez najbliższe 3 lata jeszcze. A może i dłużej, jak dla mnie komputer gamingowy to tylko z cpu i gpu od czerwonych.
Teraz tylko jeszcze Elder Scrolls VI okaże się projektem na 30 godzin i można spokojnie grać w Wiesia :)
No ja należę do części graczy erpegowych, dla których im dłużej tym lepiej więc jestem niezadowolony, ale ogram z obowiązku :)
Rewelacyjny mod, dziękuję za artykuł no i za szybki hosting moda.
Jak Kolega poniżej napisał, może i wad Empire zbytnio nie poprawia ale zawiera tony miodu i w wersji 5.0 Empire 2 naprawdę lśni.
Jak ktoś ma 60gb wolnego miejsca to polecam.
Każdego nowego i większego erpga witam z otwartymi ramionami :))) Fable wygląda i brzmi super, jak będzie gameplayowo to się przekonamy gdy giera trafi w nasze łapki :)
Ja od zawsze jestem przeciwny promowaniu wszelkiego bandytyzmu, bo dość go na ulicach.
Ale GTA to od części z Niko, również całkiem niezła fabuła, a i przemoc jest w tych grach przerysowana do granic. Zresztą to są gry +18 , a to że rodzice dają pieniądze na kupno takich tytułów jakimś szczypiorkom z podstawówki czy liceum to już inny rodzaj, ale też patologii.
Z dwojga złego, lepiej żeby domorośli przestępcy ograniczyli się do popełniania zbrodni w grze na konsoli czy pc niż w rzeczywistości.
Problemem GTA jest to, że delikatnie przesuwa granicę tego co jest społecznie akceptowalne, ale nie jest w tym odosobnione.
Również inne współczesne gry czy filmy, ale i książki,muzyka i ogólnie społeczeństwo coraz bardziej i coraz łatwiej akceptuje znieczulicę, chamstwo i przemoc fizyczną i psychiczną, dla wielu liczy się tylko mamona a reszta "byle jakoś to było".
O wiele bardziej podobało mi się Red Dead Redemption 1 czy 2 ale GTA też ma prawo do istnienia i jak zwykle będzie co najmniej bardzo dobrą grą, sam je ogram na PC w poprawionej wersji.
I wszystkim miłej zabawy życzę, a dzieciakom w kangurka Kao a nie GTA, które skierowane od zawsze do starszych graczy a nie młodzieży, do której i tak najczęściej trafia.
Tak widziałem... Dwójka bandytów podchodzi do grupy czarnych bandytów i ughgh gggul gul gul madafaka gul gul gul przynieśliśmy paczkę - no tak wiem imponujące dokonanie ludzkości...
Ogra się jak wyjdzie z erpgowego obowiązku :) ale jestem niemal w 100% pewien, że ten rok będzie należał do Blood of Dawnwalker w swojej końcówce a i jest nadzieja spora, że z tej gry powstanie cała saga co jest fantastyczne.
No i Wiesio, nie zapominajmy o odświeżonym WIesławie pod koniec września.
Czekam zatem na mod do Wiesława 3 Remastered dodający oscypki.
A na poważnie to must have pod koniec września przejście jeszcze raz całego Wiesia z dwoma dodatkami na nowych zasadach i z poprawioną jeszcze bardziej grafiką akurat obok innych erpegów i premier zajmie czas do wydania PP.
E tam , im więcej Might&magic tym lepiej, może jest szansa na odrodzenie rpgów w tym uniwersum.
Tak mi się tęskni do VI albo VII...
Szkoda, że to gra o bandziorach a nie o policjantach byłaby ciekawsza. Albo chociaż do wyboru, bandzior albo np. detektyw.
No ale ogra się i tak bo naprawdę robi wrażenie i zapowiada się rewolucja, zaczekam na wersję na PC. Ciekawe ile to zajmie obstawiam 250 gb.
Ohhh dejcie mnie to do rączek. Już nie mogę się doczekać. I chcę masy dlc.
Wszystko i tak będzie znacznie tańsze niż te pieruńskie figurki po pomalowaniu których nie ma z kim grać, kiedy masz 4 z przodu :)
Najbardziej oczekiwana przeze mnie gra 2027 roku, druga w kolejności jest Chronicles Medieval a potem cała reszta dopiero.
Graficznie jest super, oby warstwa fabularna i mechaniczna , tak jak napisał kolega Arturo, dorównała Pathfinderom i Rogue Trader to będzie epickie doznanie.
Bardzo czekam na ten tytuł, dziękuję za artykuł. Ehh szkoda, że wychodzi dopiero w 2027 ale warto czekać.
Będę szczery, ogram to Metro bo lubię całą serię ale strasznie mnie uwiera to skandowanie "slava ukrainie" przez autorów na każdym kroku.
Mam nadzieję , że ich kolejna gra to nie będzie symulacja dzielnego wojownika UPA.
E fajnie, jutro ogrywam. Ja do dziś pogrywam co jakiś czas w X-COMa 1 & 2 , więc dla mnie must have .
Mam pytanie do Redaktora autora recenzji:
Nie grałem w Jagged Alliance 3 , czy mógłby go Pan, Panie Adamie polecić, czy raczej odradzić zakup?
Nie rozumiem tego opóźnienia wersji PC, nie chodzi o to że to GTA , ale ogólnie.
Wszyscy gracze są tacy sami a wszak pecunia non olet i nie powinni nas dzielić. Ja jestem niechętny tej grze przez promowanie bandytyzmu i "oswajanie" przestępstw ale z ciekawości jako gracz ogram.
Od Rockstara najbardziej lubiłem tą starą grę chyba Team Bondi o detektywie no i przepiękne westernowe Red Dead Redemption 1 i 2.
GTa mi nie podchodzi od zawsze ale wiem, że ma wielu fanów ok.
Mam mocarny PC więc zaczekam sobie na usprawnioną wersję na komputery, oby nie było tak popierniczonego sterowania dla myszki i klawiatury jak w RDR2.
Z ciekawości zapytam jak myślicie jak duże będzie opóźnienie tym razem , rok? Ja obstawiam, że w maju 2027 zagramy już na pecetach.
OOOOOOOOOOOOO, jaram się. Jeszcze tylko niech wrzucą datę premiery WH40K Total WAr i mogę stwierdzić, że najważniejsze gry ostatnich lat są na półeczce Steama :) .
Kto nie grał to zapas przekąsek i piwka i polecam Krew i Wino - zajebiste dlc, wielkością jak dla mnie równe podstawce prawie, przeszedłem całe a i tak masa questów jeszcze została, a w Wiedźminie co quest to cudna przygoda.
Za trzecim podejściem/przejściem całego Wiedźmina już przejdę Serca z Kamienia , obiecuję , przysięgam, przyrzekam...
Ajajajajajaj, dajcie mi więcej czasu na giercowanie.
A ja jeszcze niedawno powróciłem do cudnego Guild Wars 2 z najnowszymi dodatkami i innych singlowych już erpegów.
Za moment człowiek zacznie ogrywać Blood of Dawnwalker a tu za moment włazi piękne rozszerzenie do ulepszonego już i tak Dragons Dogma 2 (na starcie nie dało się w to grać, teraz to fajny tytuł), no i dziś wpadło Crimson Desert Enhanced.
Pomijając inne singlowe erpegi, końcówka września i najbliższy rok (tak tak zabawa w pełne przejście obu dodatków do Wiesia to co najmniej z 200 godzin a tu trzeci za rogiem) należą do Króla czyli Wiesława aka Geralta. Trzecie przejście przez Geralta zajmie mi czas do wiosny 2027 a tu jeszcze będzie duże trzecie rozszerzenie.
Niech się chociaż Todd ulituje i wypuści ten TESVI w 2028.
No i dobrze, Polacy pozamiatali Witcher 3 wiecznie żywy bo to rewelacyjna gra na miesiące z dodatkami, no i Blood of Dawnwalker to moim zdaniem początek fascynującej i super nowej sagi RPGów. Reszta gier to naprawdę meh na tym Gamesconie. Może jeszcze nowe Metro ciekawe i Nolaw a tak to syf i malaria.
Tragiczny ten Gamescom, zalew japo-chińskiego slopu, zero fajnych gier , wyjątkiem BLOOD OF DAWNWALKER , TRANSPORT FEVER 3 i .... koniec na tym, świat się kończy :)
Akurat mam wszystkie tytuły Paradoxu z wszystkimi dlc. To są genialne gry ale ... no właśnie tempo poprawek i dlc i kolejnych poprawek sprawia , że w trakcie cyklu kiedy gra "zyje" i jest patchowana praktycznie nie da się dłużej pograć bez manewrowania wersjami.
Nowy tytuł , jeżeli to będzie taka falloutowa EU bierę w ciemno.
Znaczy uwielbiam serię Wiedźmina na pc, i szanuję także i ogrywam Cyberpunka, ale moje serducho rpgowe należy do tytułów gdzie dowolnie możemy wykreować głównego bohatera/bohaterkę , vide np. seria Elder Scrolls, czy Fallout.
2028 to bardzo daleko, i sporo może się wydarzyć po drodze, no cóż jest co ogrywać. Mam spore nadzieje na nową sagę rpgów po ewentualnym sukcesie Blood of Dawnwalker.
Nic nie mam do Ciri jako głównej bohaterki, ale szkoda że CDPR, w Wiedźminie 4 nie pozwoli na utworzenie postaci, no cóż.
Do tego trybu do każdej kopii gry dodawana będzie specjalna Korba Pro, dzięki której każdy pro konsolowiec wykręci sobie dodatkową jakość!
Ehhhh. Jest tyle fantastycznych wiadomości ze świata gier , czy naprawdę każdy kolejny przeciek o tym reskinie gta 5 musi być na łamach portalu tak promowany?
He he ja gram w Stalkery od części pierwszej, która jak dobrze pamiętam miażdżyła ówczesne pecety i przygniatała karki ilością bugów.
Wersja 2.0 pograłem parę godzin i . . .
Jezusicku jakie to wszystko ładne , jak dobrze chodzi , wręcz pływa no i wrogowie przestali widzieć w nocy na 1 km i mieć naprowadzanie w karabinach, klimat leje się z ekranu jak gęsta woda z ogórków kiszonych, gunplay to poezja i wręcz fotorealistyczne zamienianie przeciwników w kotlety mielone i zasmażane buraczki, żadnych błędów nie stwierdziłem a łoję już 4 godzinę.
Dwie wady, mody z workshopa jeszcze nie działają i przy pierwszym odpaleniu kompilacja shaderów powoduje łysienie jąder.
Absolutnie nie czekam, jest wiele fajniejszych tytułów w najbliższych latach. Promowanie bandytyzmu i złodziejstwa jest atrakcyjne chyba dla nastolatków i jakiś domorosłych zwyroli.
Chętnie bym zagrał w podobny tytuł skupiony na pracy i służbie policjantów, dzięki którym jeszcze można swobodnie chodzić po ulicach.
Wielki środkowy paluch dla wszystkich pseudo gangusów.
Ale to było do przewidzenia. Tak jak w życiu pieniądze to zdecydowanie nie jest wszystko i nie są one najważniejsze.
A Saudowie gdyby nie ropa naftowa, która zresztą niebawem się skończy, mieszkaliby dalej w namiotach i jeździli wielbłądami do czego i tak po wyczerpaniu zapasów paliwa powrócą.
Nie wiem o jakiej normalności piszą niektórzy Koledzy tutaj, bo arabowie to naprawdę dzikie obyczaje rodem ze średniowiecza.
Moja ukochana gra, wciąż żywa :) , uwielbiam ten tytuł a zmodowany około 200 modami z Workshopa jest lepszy niż stołowe figurki.
Czekam na dwie informacje podczas Gamescomu:
1. Data premiery Warhammera 40k Total War
2. Pokaz i data premiery TES VI.
Reszta może być :)
Gra bardzo udana, fajny klimat i to budowanie wertykalne jest bardzo proste. Jak ktoś byłby zainteresowany nową grą piracką , bardziej w klimacie żeglugi i handlu czy pirackich podbojów jak w czasach Sid Meier's Pirates to z całego serca polecam sprzedawany w cenie paczki papierosów Rise of Piracy od Microprose.
To jeszcze EA ale już bardzo zaawansowane no i tanie do tego oferuje masę ficzerów i ogromną grywalność.
Tutaj link, bardzo proszę: https://store.steampowered.com/app/1400660/Rise_of_Piracy/
Wspaniałe czasy ale również niezwykła gra. Do dziś mam ją w bibliotece wśród strzelanek w wersji RTX .
No i sam artykuł jak wszystkie Pana Huberta wspaniale napisany, wg mnie Pan Hubert i Pan Matusiak oraz sam Naczelny piszą tutaj najlepiej i powinni w miarę możliwości wrzucać jak najwięcej swoich tekstów, klasa sama w sobie.
Wreszcie jakiś portal dogonił miodnością papierowe wydania starych czasopism o grach.
Już lepiej kupić dwa nowe tytuły Assetto COrsa czyli fantastyczne Rally i "torowe" Evo.
No to byłaby katastrofa. Po pierwsze niepotrzebny mi dodatkowy launcher. 95% gier, które posiadam mam na Steam, także te od Microsoftu. Oprócz tego kolekcję evergreenów na GOGu i parę dosłownie tytułów na Epicu, i paręnaście na Ubisofcie.
Po drugie, ewentualne modowanie TES VI padłoby na pysk i pozostały jedynie płatne Creations. Tragedia. A gdzie reszta tytułów, jak nowe Wolfensteiny, Doomy i inne , gdzie właścicielem jest Microsoft.
Mam nadzieję , że to jedynie plotka :( , świat zwariował.
Mam nieodparte wrażenie , że przez ESO nie mamy kolejnych gier singlowych ze świata Elder Scrollsów przez lata.
No ba, ja również Panie Redaktorze pamiętam te czasy i Pana artykuł był wspaniałą podróżą sentymentalną do nich.
Blood w dopakowanej wersji, Heretic i Hexen również można łatwo w działających na współczesnym systemie wersjach dostać tanio na Steamie.
Nigdy nie zapomnę jak po raz pierwszy zagrałem w Wolfensteina 3d na jakimś komputerze w Krakowie, kiedy mój rodziciel prowadził rozmowy w firmie jakiejś. Miałem może z 7 lat góra i pamiętam to wrażenie jakie gra robiła.
Po dziś dzień pierwsze co instaluję na każdym nowym kompie to Wolf, dwa Doomy i od niedawna wspaniałą wersję Warhammera Dark Omen ze Steam mojej ukochanej gry ever :) .
Na mojej Amidze działał tylko Gloom i Cytadela, ale one się nie umywały do tych produkcji, które Pan wymienił , to był czas dominacji 3d gdzie Amiga już nie domagała. A pierwszego peceta miałem dopiero parę lat później.
Ależ to jakiś potężny blamaż, jak to tak EKOLOGICZNA Unia, która rujnuje portfele ludzi idiotycznymi zakazami (of kors poza Niemcami) wydobycia węgla, normami jakości powietrza, wciskaniem pomp ciepła zamiast gazu i tym podobnymi rozporządzeniami, nagle zamierza budować centra danych ai o zużyciu około 80 do 140 MW energii, które podrożają koszty rachunków za prąd i wodę dla ludności w promieniu 100 km????? Przecież wystarczy poczytać jak "wzrasta" komfort życia ludności w USA mieszkającej po sąsiedzku z takimi centrami...
Jestem prostym budowlańcem, zwykłym inżynierkiem od architektury ale jak widzę do czego prowadzi ta polityka to jestem coraz szczęśliwszy, że nie dożyję świata opanowanego przez AI i neokomunistyczną Unię (przynajmniej na naszym kontynencie).
Najgorsze, że trafiają tam naprawdę ciekawe i fajne modyfikacje.
Np.
Do stareńkiego Skyrim Special Edition, ekipa Kinggatha od Sim Settlements 2 czy właśnie boskiego Starfieldowego Watchtower, wypuściła przecud mody jeden do questline do Bard's College, inny do East Empire Company i teraz najnowszy skupiony na dungeonach i chyba Snow Elfach.
Ale... jest drogo, np. w Starfieldzie fajny mod potrafi kosztować 1000 pktów creations, obecnie możesz kupić na Steamie 2700 pktów za 124 zł. Starcza na 3 lub 4 naprawdę fajne modyfikacje.
Jest i plus bo 99% płatnych modów się nie krzaczy i nie musisz bytnio martwić się load order.
Będzie dobrze, ta Pani to dokładnie ten typ prezesa jakiego potrzebowały leniuchy typu Becia.
O dziękuję za tego newsa. W Fallout London bawiłem się super. A podobnie wielki mod do ogranego na setki sposobów New Vegas sprawdzę z wielką chęcią.
Bardzo dobrze, że GoG hostuje te największe mody.
Np. mod Watchtower, czy mody dodające nowe stocznie, nowe zlecenia w tym radiant questy, nowych npc z udźwiękowieniem , masę nowych miejsc do odkrycia na planetach, czy jak TG Galactic Harvest opcję polowań i setki nowych stworzeń czy opcje farmingu na statku i w outpostach. Bazowy Starfield ssie nieco to prawda. Ale z modami naprawdę potrafi się obronić.
Są mody dodające nowe frakcje, czy mody questowe o naprawdę fajnych i długich fabułach. Jedne z ciekawszych to te dodające funkcje do statków, nowe kokpity i części.
Z darmowych sam używam tylko prostego moda z plikiem .dll , który włącza acziewmenty przy zmodowanej grze.
Niestety ale Vortex z Nexus mods , obsługuje Starfielda jedynie przez nakładkę od Community nie bazowo i setup jest nieco skomplikowany. Dużo łatwiej to zmodować Creationami, jest też Arthmoor z modem Unofficial Starfield PAtch i mpatchami do obu oficjalnych dodatków.
Mnie już na creationy poszło ok 800 zł i nie żałuję, szczerze wracam do tej gry na równi z F4 :)
Hmm, fajne logo mnie się kojarzy z Blade Runnerem :).
Nie powinienem się tu wypowiadać o Bethesdzie bo jestem psychofanem ich tytułów (mimo wad) do dziś grającym w zmodowanego Fallouta 4 (właśnie pierwszy raz odkrywam Far Harbour :) ) czy Starfielda (wydałem już na te pierniczone Creations małą fortunę ale gra dosłownie ślni od zarąbistych questów i opcji) . O czasie spędzonym w Elder Scrolls nawet nie wspominam bo to tysiące godzin od Areny począwszy.
Grywam w masę innych tytułów, zwłaszcza rpg, ale to do tych Bethesdy wracam najczęściej właśnie dzięki modom i fantastycznej społeczności fanów, wśród których mam sporo od lat znajomych teraz już w przedziale 40-80 parę lat :) .
Todd ewidentnie się pogubił przy Starfieldzie ale życzę mu i całej Beci bardzo dobrze, bo takich modów jak tu nie mają żadne inne gry.
Jedyne gdzie ta karta nie daje rady to path tracing , cała reszta ze zwykłym ray tracingiem ogarnia bardzo dobrze, do tego cicha i chłodna.
Nie no fajnie jest jeszcze... tada... AMD.
Ja pogrywam we wszystko na ultra i high w 80-120 klatkach, co prawda w 2560x1440 tylko ale zupełnie wystarcza.
Do tego karta używana również w pracy projektowej i 24gb vramu robi swoje. Polecam 7900xtx .
A i jeszcze AMD wrzuciło FSR 4.1 do tych kart (od chyba listopada/grudnia także do serii 6000), także idealne na kryzys i jeszcze jakiś czas temu nie za drogie.
Ale cały komp składałem pod kątem mocnego AMD.
Nvidia mnie odrzuca, przestarzałe sterowniki i monopolistyczne ceny nawet przed kryzysem. Go go czerwoni :)))))
Quake był i jest wiecznym klasykiem, bardzo fajny artykuł widać, że napisany przez pasjonata.
Bardzo ale to bardzo chętnie zagrałbym w singlowego Quake I I I (tak wiem o innych częściach, ale dla mnie Quake to 1 i 2 ).
Pamiętam jakie wrażenie robiła ta gra, szczególnie ogrywana w nocy. Chyba właśnie ona a potem już tylko Unreal zrobił to wrażenie wielkiego wow powtórnie, późniejsze gry już tylko bardziej lub mniej się podobały lecz aż takiego łooooooo efektu nie było :) .
Ale człowiek już stary się robi, matko boska. A pamiętam to jakby wczoraj jeszcze...
Demo ograne, fantastyczna gra, takie pokłady grywalności i miodności w "pirackich" klimatach ostatnio były w Sid Meier's Pirates!
A tutaj mamy naprawdę rewelacyjny city builder, z którego wylewa się klimat.
Gra jest niezła, momentami świetna, tymczasem robię pauzę i czekam na wersję 2.0. Czas gdzieś na wakacje pojechać w końcu.
Jestem rozgrzany do czerwoności jak cegła w piecu, to moja najbardziej oczekiwana gra 2027 roku.
Krzyż na drogę grom od EA, teraz w każdym tytule reklamy luksusowych siodeł na wielbłądy.
Kurczę byłem w paru gildiach bo wchodziłem na Discorda a tam 100 kanałów średnio a 3 osoby grające we wszystko tylko nie mmo :)))
WoW dla mnie już umarł , niech żyją singlowe erpegi. Ale GW 3 spróbuję może się odnajdę.
WoW mam nawet książki o Lore, te duże albumowe wydania angielskie chyba z 6 . Ale to do pewnego stopnia było ciekawe, potem fabuła tak się pokręciła, że aż szkoda mówić :)
Ale brakuje człowiekowi jednak tej growej interakcji z innymi podobnymi sobie nerdolami, pamiętam jak się oglądało kanał YT Samaela o WoW, naprawdę wspaniałe czasy, ehh...
Ale fajnie. Wiedźmina nigdy dość. Przeszedłem część 3 cią w końcu w całości. Ale wielkość dodatki Krew i Wino mnie pokonała , zasnąłem gdzieś w 3/4 , a tego drugiego nawet jeszcze nie zdążyłem rozpocząć.
Czekam na jesień będzie lepszy klimat na erpgi tak długie jak Wiesio. Zagram wówczas z nowym dodatkiem. Mam nadzieję :)
Wszystko fajnie, gra super podobnie jak wiele innych strzelanek online, ale wszędzie to samo zalew chińskich w większości cziterów zabija chęć do gry. Widać to w poprzednich Battlefieldach, widać to i w tym niestety. Ale tak samo jest nawet w niszowych produkcjach pokroju Hell let loose, Arma reforger czy seria Verdun, Tannenberg, Gallipoli etc.
Szkoda bo było fajnie sobie postrzelać w takim Red Orchestra 2 czy Rising Storm 1. Ehhh.
Sama idea mmorpg jest pociągająca, no bo jak to , przecież nie może być nic lepszego niż wspólna gra w świecie z niezłym lore z podobnymi sobie nerdami a jednak...
Grałem dla spróbowania przez jakieś dwa lata w WoW, niepisanego króla gatunku, grałem także w ESO i Guild Wars 1 oraz 2 . I co ? Hmm, chyba najlepiej wspomniam czas spędzony w Guild Warsie 1 i zabawę w gildię wojującą na arenach z innymi oraz wspomagającą się w questowaniu po świecie gry. Ale mamo to było jakoś zaraz po studiach.
Wydaje mi się , że w złotym okresie mmorpgów ludzie, zwłaszcza ci młodsi mieli inną mentalność, cierpliwość i zaangażowanie.
Jak wygląda współcześnie np. WoW ? Wszyscy biegną i to dosłownie od jednego płytkiego questa do drugiego płytkiego questa, w dungeonie czy bitwie online wszyscy lecą na złamanie karku, nie ma miejsca na coś co było wspaniałe w początkach mmorpgowych najlepszych tytułów - nie ma miejsca na społeczne interakcje.
Są jakieś jeszcze niedobitki w postaci gildii ale to zwykle zrzeszają 100 osób lub więcej z czego aktywnych i chętnych do kooperacji jest może 2 - 4 osoby, do tego w ściśle określonym czasie i miejscu np. raz w tygodniu.
No niestety życie posunęło się dalej, doszły obowiązki, czas płynie coraz szybciej i zwyczajnie go szkoda na te płytsze granie.
Mmorpg nie zginą to pewne ale przekształciły się w coś co zupełnie mnie jako fana erpegów nie pociąga. Nie wiem być może na emeryturze...
O rany dużo tego było, z negatywów w Zero Parades, najbardziej wkurzały bugi. Może zrobię podejście jakoś na jesieni pownownie.
Denerwujące w tej grze jest to co podniesiono w recenzji, na siłę stara się być Disco Elysium. I to na pewno nie jest zła gra , ale poczekam aż cena spadnie bo do zakończenia ogrywania mam około 20 erpgów samych jeszcze w tym roku haha.
Pozdrawiam serdecznie.
Napiszę tak, gdyby nie zabójstwo modów i bałagan związany z wprowadzeniem płatnych creation modów to bym się cieszył.
A tak, będzie jak przy Starfieldzie, fajne mody np autorstwa Kinggatha będą płatne (Do Starfielda ok 150zł) a reszta będzie się ratować Nexusem , na którym też przydaje się subskrypcja o ile nie zamierzamy ściągać dużych modów parę godzin.
Unreal engine nie jest złem, no ale może zobaczymy troszkę więcej info o TES VI bo coś się ruszyło w Bethesdzie.
Pierniczenie, ja zaczynam pracę od 5 rano i kończę ok 20tej, robię sobie dużą przerwę na obiad i nie pracuję w weekendy do tego częste wyjazdy i wakacje bez pracy. No ale nigdy nie brałem kredytu i nie wezmę, nie będę chodził na sznurku jakiegoś bankstera.
Badania ok, psychika raczej ok ;), normalne życie, dzieci, dom i działka na wsi pod dużym miastem, auto, ogród, różne hobby, praca u siebie i nade wszystko szczęście i uśmiech, ot tak zwyczajnie bez nadmiernego szału, wszystko legalnie.
Do 50tki jakieś 5 lat jeszcze.
Tylko będąc przed 30tką na etacie, zapierniczałem jeszcze po etacie do 23ciej, nie czekałem popijając sojowe latte co tam mi rodzice przeleją, nie narzekałem, choć miałem ciężko i pod górę. Pracować zacząłem jeszcze na studiach, dziennych i dość wymagających , to w ochronie, to na monitoringu, trochę na budowach z szacunkiem do innych ludzi.
A życie mnie przeczołgało ładnie, i kłopotami ze zdrowiem i w życiu osobistym, był okres że nie miałem co do garnka włożyć i za co kupić sobie butów.
W Polsce młodzi ludzie mają przerąbane i nie polecam im podpatrywać zachodnich trendów, u nas większość dobrze płatnych etatowych miejsc pracy jest dla swoich, w urzędach siedzą swoi, na wolnym rynku swoi, a dla ludzi "z ulicy" zostają najniższe krajowe albo wyzysk u jakiegoś janusza biznesu oraz bardzo rzadko fajny etat w zawodzie.
Moja rada taka drodzy młodzi Państwo, nie oglądajcie się nigdy na innych, tylko uczyć się na maks, rozwijać i zapierd....lać ciężko, licząc tylko i wyłącznie na pracę własnych rąk. Powodzenia.
Ten spór niechaj rozstrzygnie historia ;) ja się trzymam swojej mikro recenzji i tego co napisałem niezmiennie.
Ja bym do Homera nie przykładał skali ocen, podobnie do filmu Nolana, któremu udało się moim zdaniem wymknąć prostej ocenie.
Widać to po rozrzucie recenzji, także wśród krytyków.
Jednak nie mogę się zgodzić, z twierdzeniem "Odyseja Nolana to wielkie rozczarowanie" . Gdyby było napisane "Odyseja Nolana to dla mnie wielkie rozczarowanie" to co innego, a tak będę bronił adaptacji Nolana bo to zwyczajnie świetne kino.
A dla Ciebie Krzysztofie mam jeszcze ku pocieszeniu cytat z Homera, co prawda z Illiady ale taki cholernie aktualny:
"młodości muszą towarzyszyć błędy, Rada miałka, a myśli porywcze zapędy"
Pani Anno,
Podziwiam i oddaję hołd dla Pani cierpliwości, ja z tą grą wytrwałem 1,5 godziny i dłużej nie byłem w stanie.
Skorzystałem z opcji Refund i przelałem fundusz tej gry na Sector Unknown, świetny erpeg kosmiczny od pojedyńczego developera na Steamie.
Sztuczna inteligencja to easy mode. Pokażcie mi sztuczną empatię i bezinteresowność a uwierzę w AI.
Jasne, naukowcy z Chin niechaj się zajmą opracowaniem podstaw budownictwa bo te chały doprowadzające rocznie do śmierci tysięcy osób jakie oni budują to już najlepszy przykład jaki cel mają Chiny. Szybko dużo i do rzyci.
Super, i co dalej reklamy najnowszych, sportowych siodeł dla wielbłądów w każdej grze, bo im ropa sikła na pustyni?
O zgrozo, zdecydowanie jest to dowód na to jak pieniądz nie może decydować o wszystkim i lepiej aby ludzkość się na moment zatrzymała i przewartościowała pewne sprawy zanim będzie za późno.
No dobra, Todd.
Zużyłeś się chłopie ale co jak co nie daj się żydowskiemu dziennikarzynie bo osiągnąłeś więcej niż on mógłby sobie zmarzyć.
Emerytura to może jeszcze nie , mimo że sam Cię odsyłam na nią ilekroć odpalam Starfielda czy remaster Obliviona ale głębokie przemyślenia i przewartościowanie tego co sam stworzyłeś, to będzie trudne ale trzymam kciuki jak za każdego twórcę bo to trudny kawał chleba.
Okej ja już po seansie w kinie.
Zacznę w skrócie od tego czy warto iść na ten film i czy jest on dobry?
Otóż warto i jest bardzo dobry.
Ale
Obraz jest bardzo szekspirowski, film nie jest przeznaczony dla młodzieży w wieku Krzysia Lewandowskiego, jeszcze nie wyrobionej życiowo a przekonanej o celności własnych perspektyw na podstawie szkolnych ocen i osiągnięć.
Ponadczasowy geniusz homeryckich wersów Nolan uchwycił bardzo sprawnie, bez Hollywodzkich naleciałości, ba! Nawet z teatralnym zacięciem. Akurat miałem sposobność oglądać do tej pory wszystkie dzieła reżysera i Odyseja jest jednym z najlepszych o ile nie najlepszym jego dokonaniem jako filmowca.
Pozbawiony sztampy i taniej pompatyczności, odarty z amerykańskiej narracji film ociera się o mroczną powagę i bezlitosną brutalność Andronicusa z Anthonym Hopkinsem. Niesie Odyseja ze sobą na falach filmowej taśmy przypływ antywojennego przesłania ale bez oczywistych i tanich sztuczek, bez nadmiaru eposu i patosu.
To doskonały dramat także w wymiarze ludzkim, cierpienie Odysa i Penelopy, udręka Telemacha znajdują tutaj szczęśliwy koniec lecz zostawiają widza z pytaniami o sens zbrodni i kary, o nieuchronność losu poddanych zemście bohaterów.
Zdjęcia i muzyka oraz scenografia i efekty grają rolę podobną teatralnej scenie, nie atakują nas na każdym kroku i nie serwują dopaminowych koktajli na miarę rozmaitych thrillerów, horrorów czy filmów akcji. To powolna ale i sprawna opowieść, dobra filmowa robota.
Film nie spodoba Ci się widzu, jeżeli akurat masz ochotę na coś lekkiego, to obraz wagi ciężkiej ale bardzo dobry obraz. Próby recenzowania go przez naszego młodego Krzysia czy Mordulca lub paru innych forumowych młodzieńców to jakby wieszanie płótna Beksińskiego w dziecięcej bawialni, niby można ale jaką to ma wartość.
Odyseja jak dzieła Homera, jak dzieła Szekspira, jak sam dramat jest naprawdę wieczna a droga każdego z nas, Odysa jest podobna i każdemu podobnie blisko z tronu do bruku, z normalności do szaleństwa a o wszystkim decyduje bezwzględny los.
Jeżeli możesz, obejrzyj.
Okej ja już po seansie w kinie.
Zacznę w skrócie od tego czy warto iść na ten film i czy jest on dobry?
Otóż warto i jest bardzo dobry.
Ale
Obraz jest bardzo szekspirowski, film nie jest przeznaczony dla młodzieży w wieku Krzysia Lewandowskiego, jeszcze nie wyrobionej życiowo a przekonanej o celności własnych perspektyw na podstawie szkolnych ocen i osiągnięć.
Ponadczasowy geniusz homeryckich wersów Nolan uchwycił bardzo sprawnie, bez Hollywodzkich naleciałości, ba! Nawet z teatralnym zacięciem. Akurat miałem sposobność oglądać do tej pory wszystkie dzieła reżysera i Odyseja jest jednym z najlepszych o ile nie najlepszym jego dokonaniem jako filmowca.
Pozbawiony sztampy i taniej pompatyczności, odarty z amerykańskiej narracji film ociera się o mroczną powagę i bezlitosną brutalność Andronicusa z Anthonym Hopkinsem. Niesie Odyseja ze sobą na falach filmowej taśmy przypływ antywojennego przesłania ale bez oczywistych i tanich sztuczek, bez nadmiaru eposu i patosu.
To doskonały dramat także w wymiarze ludzkim, cierpienie Odysa i Penelopy, udręka Telemacha znajdują tutaj szczęśliwy koniec lecz zostawiają widza z pytaniami o sens zbrodni i kary, o nieuchronność losu poddanych zemście bohaterów.
Zdjęcia i muzyka oraz scenografia i efekty grają rolę podobną teatralnej scenie, nie atakują nas na każdym kroku i nie serwują dopaminowych koktajli na miarę rozmaitych thrillerów, horrorów czy filmów akcji. To powolna ale i sprawna opowieść, dobra filmowa robota.
Film nie spodoba Ci się widzu, jeżeli akurat masz ochotę na coś lekkiego, to obraz wagi ciężkiej ale bardzo dobry obraz. Próby recenzowania go przez naszego młodego Krzysia czy Mordulca lub paru innych forumowych młodzieńców to jakby wieszanie płótna Beksińskiego w dziecięcej bawialni, niby można ale jaką to ma wartość.
Odyseja jak dzieła Homera, jak dzieła Szekspira, jak sam dramat jest naprawdę wieczna a droga każdego z nas, Odysa jest podobna i każdemu podobnie blisko z tronu do bruku, z normalności do szaleństwa a o wszystkim decyduje bezwzględny los.
Jeżeli możesz, obejrzyj.
Generalnie takiego jednego z drugim piewców AI , powinna zastopować i utemperować jakaś rozumna międzynarodowa organizacja.
Ceny podzespołów do kompa są takie, że cieszę się złożeniem prawdziwego potworka przed podwyżkami.
Z kolei trzęsę portami na myśl o upgrajdzie za jakieś 3-4 lata, jak ostatnio przeliczałem to za mój komp teraz ktoś musiałby dać z 30tys. za samo pudełko bez monitora itd. To już chore.
A zwolennicy cyfryzacji i AI poczytajcie sobie jak wygląda życie w rejonach gdzie postawiono te centra danych, jak wzrosły rachunki, zużycie wody itd.
To są już wielkości nie jakieś serwerowe ale skala urbanistycznych decyzji.
Kuba masz rację, o ile ja jestem takim małym psychofanem Elder Scrolls to widzę, że ta seria zwyczajnie zdechła.
Kupiłem nawet remaster Obliviona i kurde są te same błędy co w oryginale i zero patchy po dziś dzień od wydania :( .
Lubię Todda z przełomu lat 90/2000 ale obecny Todd to już wydmuszka i pora na emeryturę, nie mam wysokich wymagań i ogrywam praktycznie wszystko w tym masę erpegów, zniosę wiele nawet niekompetencje i błędy jak gra broni się pasją i klimatem twórców.
Nie cierpię i nie toleruję jednego : kłamstwa.
A Bethesda brnie w swoje little lies od lat, panika na pokładzie teraz i działanie w myśl podpitego majstra "beedzie Pan zadowolony",
Starfielda przeszedłem całego i co i nic, nawet modów brak bo mody te lepsze są teraz płatne.
Bethesda zabiła modding swoich nowych gier, a to było jedyne, vide: Fallout 4 co dawało tym makietom erpgów długie życie.
I właśnie to to: Bethesda robi makiety, nie potrafi tworzyć żyjących światów a to teraz będzie wyznacznik tych topowych RPG.
Okej a na spokojnie:
Elder Scrollsy od Areny zbudowały fajne lore i uniwersum - ale potencjał całkiem mało wykorzystany.
Do tego co uwidocznił Starfield, w porównaniu do tego co tworzy choćby nasz CDP RED, gry Bethesdy stoją zero jedynkowymi questami i postaciami z kartonu - zero jakieś wielowątkowości, zero różnych dróg do finału, zero losowości , zero reaktywności świata przedstawionego na nasze poczynania - no poza jakąś tam wzmianką czy zawołaniem jak w Skyrim.
Bethesda tworzy makiety pod mody.
Jesteśmy dokładnie tam gdzie planowaliśmy - czyli w dupie.
Gra nam się podoba i gramy w nią codziennie - to fantastycznie grajcie dalej, może spodoba się graczom za 20 lat hahaha.
Todd dołączaj do kadry zarządzającej Star Citizenem - masz fantastyczny background.
Ehh to były czasy, pokój wypełniony Światem Gier Komputerowych, Top Secretem, Secret Servicem, Gamblerem czy Resetem.
Szalone wakacje, piękne zimy, beztroska. Wspaniałe gry i zero hejtu, zero internetu również ahaha.
Teraz galopuje wiek do 50tki, są też super fajne sprawy jak dom, auto, praca, niezależność, ale naprawdę, gdzie tym czasom, choćby w zakresie gier do młodości. Wtedy każdy tytuł to było coś.
Jak ja się cieszę, że byłem wtedy młody, dzisiejsza młodzież straciła naprawdę historyczny okres gamingu.
Łaaa, kolejny artykuł super ciekawy Pana Matusiaka, sama przyjemność poczytać.
Ja z kolei Gunshipa 2000 ogrywałem do nieprzytomności na Amidze, Silent Service 2 również no i B-17.
Wypieki wtedy powodował F-117 i niesamowity klimat tych lotów stealth zwłaszcza o poranku czy w nocy, były rumieńce i ciary.
Jeszcze był super F-18 Interceptor na Amiszę i Birds of Prey z chyba 40 samolotami do wyboru ale jednym kokpitem.
Z czasów już PC to ukochałem sobie serię Wing Commander i Privateera , aż żal patrzeć co Roberts teraz wyprawia zamiast wypuszczać kolejne rewelacyjne gry w uniwersum WC.
Morena ma rację, symulacje typu DCS to już nie gry i zabawa a pseudo realne udawanie pilota, też mnie to odrzuca.
Zbytni realizm zabija grywalność. Cholernie mi brak jakiś fajnych współczesnych simów , typu Gunship 2000 - choć gdzieś chyba przelaciała mi przed oczyma próba remaku na Steamie. Idealny balans pomiędzy grą dającą frajdę a "realizmem".
Jak ktoś nie grał w Wing Commandera to polecam całą serię jest na GOGu.
Inteligencja to tylko jeden aspekt, a gdzie cyfrowa empatia, współczucie, bezinteresowność?
Gdzie się podział świat bardziej analogowy? Co będzie kiedy coś lub ktoś wyłączy wtyczkę? Gdzie się podziały te mocne karty po 3 tys. złotych ? Dokąd zmierzamy jako wspólna cywilizacja? I co będzie dziś na obiad ?
A tak ogólnie to wszystko najlepiej pomalutku, małą łyżeczką i życie jest szczęśliwsze ;) amen.
Akurat mam nastrój na Odyseję i jestem bardzo ciekawy tego widowiska, nie nastawiam się na objawienie tylko na fajną rozrywkę i dawno nie jadłem popcornu, myślę że Homer lubiłby popcorn.
Rozumiem sens recenzji ale sztuka w tym kino jest na tyle indywidualna, że nie warto się nimi przejmować w sensie doboru tego co chcesz obejrzeć. Inaczej można nie ruszać się z domu, bo zawsze znajdą się krytycy, którym dana rzecz nie odpowiada.
Ja tam lubię sobie pójść do kina , teatru, na nową wystawę czy czasami do filharmonii lub opery, zawsze biorę swoją panią i miło spędzamy czas.
A kino lubię różne, od jakiś odjechanych i niszowych produkcji po zwykłe popcornożarte widowiska.
Heja Pany, trzeba mieć jakieś miłe odskocznie od giercowania, a to uderzyć w miasto (dla mnie to ciekawe bo od nastu lat mieszkam na wsi:) i poprzyglądać się miastowym trendom :) ), a to na rybki, a to grilla urządzić dla znajomych, wódeczki posmakować niewiele, a to coś namalować, muzyki posłuchać , samemu coś zagrać, gdzieś pojechać i walić co myślą inni :)
Nie trafia do mnie za to cały sens walki systemem (chociaż wielki szacun dla wszystkich punków z dawnych lat), system zawsze zwycięży taki czy inny, jedyne na co mamy wpływ to jak przeżyjemy nasze życia.
Co za badziewna gra, w zasadzie samograj oparty o wulgaryzmy na 8/10 słów w zdaniu, do tego jakieś pokręcone postacie z mokrego snu dewianta i jedynie komiksowa kreska jakoś się broni. Wielkie rozczarowanie 2026 roku, zupełnie nie trafia do mnie popularność tego czegoś. Ale jak kogoś podnieca oglądanie animacji i wciskanie QTE co 20 minut to zabawa rozkoszna zapewne.
Fajnie, idę do kina w sobotę, sam się przekonam bo recenzje nie zastąpią obcowania z filmem czy inną formą sztuki.
Ale nie ma jak klasyczny erpeg z mieczem czy toporem lub księgą zaklęć w dłoni.
Do tego fajne story i questy i mamy samograj.
W zastępstwie a raczej następstwie Baldurów, (ten chwalony 3 zupełnie mi nie podszedł, skończyłem z bólem zębów dla zasady) i Pillarsów czy innych klasyków mamy rewelacyjne Pathfindery od Owlcata, Rogue Tradera a za moment Dark Heresy.
Na nieboskłonie już czuć Blood of Dawnwalker, Vernyhorna czy Medieval Chronicles i naprawdę małą powódź nowych i fajnych rpgów.
Fallouty zakopałem w pamięci, ostatnia 4 część była rewelacyjna z modami ale ile można grać w to samo, no dużo ja w 4ce samej nabiłem prawie 700 godzin , głównie z fantastycznymi modami :) sic! a są maniacy po 3000 i więcej.
Tyle, że Bethesda i Obsidian to już naprawdę bida z nędzą współcześnie jedni robią trailer przez 8 lat - TES VI , drudzy stracili rozpęd robiąc z super Pillarsów i Tyranny, znośne ale wybrakowane Awoved i całkiem dla mnie niekumate Outer Worlds 2. To ostatnie zresztą porzucili.
Z karabinem fajnie się lata po Stalkerze 2 mimo jego wad, za to klimat super.
Ja mam wrażenie, a zaraz spadnie jeszcze Expanse i Exodus i inne, że dziadki z Bethesdy, Obsidianu i tym podobnych stracili rozpęd.
Nie no naprawdę , jak mogę bez modów grać w Cyberpunka, Wiedźminy itp to po cholerę mi klon Skyrima, to już wolę nasze Tainted Grail.
A na wierzchu tego wszystkiego jest jeszcze zmęczenie materiału zwyczajne, ja dobiegam 50tki i grywam nie tylko w erpegi od czasów Amigi i pierwszych PC.
Fajnie jest grać w coś, gdzie czuje się pasję zespołu, jakąś myśl przewodnią, w coś co ma świat wykreowany naprawdę porządnie.
Może i jest tak jak Dead Men napisał i w Obsidianie oraz Bethesdzie pracują już same pogubione ludki oraz stare dziady z impotencją twórczą.
Tak czy owak, hobby nie porzucę na bank, zwyczajnie trzeba grać w te lepsiejsze tytuły a nie ma co wyznawać jakiegoś studia deweloperskiego bo to droga donikąd. Zobaczymy co pokaże Larian w 27 roku z nowym Divinity, ja osobiście liczę na coś więcej niż wybuchające beczki i korytarzowe questy jak w BG3. Ehhh....
Czekam na drugą część Awoved ale nade wszystko na kontynuuację Pillarsów czy Tyranny.
Na nowe Elder Scrollsy czy Fallouta nie czekam, szkoda czasu.
O tak Warhammer 3 potrafi wessać liczne godziny, jeszcze jeżeli ktoś kiedyś bawił się w kolekcjonowanie figurek to już odjazd totalny.
Nowy silnik Totalów zadebiutuje właśnie przy premierze WH40K TW ale będzie też napędzał Medka 3, jest jakaś nadzieja na sensowne rozwiązanie oblężeń i bardziej jeszcze atrakcyjne bitwy.
Co do Warhammera 3 to polecam mod, który przedłuża starcia w bitwie, jest czas na spokojne dowodzenie i oglądanie wszystkich tych niesamowitych detali. Standardowe bitwy są za szybkie.
Jak dla mnie na tym portalu recenzje i artykuły powinni pisać jedynie pan Matusiak i Naczelny, zawsze to sama przyjemność poczytać a i artykuły trafione w samo sedno. Serdecznie pozdrawiam i proszę o więcej.
Czekam i jest to chyba najbardziej pożądana przeze mnie produkcja tego/przyszłego roku :) Warhammer 3 jest świetny a ta część na nowym silniku będzie zjawiskowa.
Oczywiście wyglądam też Medievala 3 ale to już odległa przyszłość.
Awoved jeszcze daje radę, ale Outer Worlds 2 to porażka. Gdzie nowe Tyranny? Gdzie Pillars of Eternity :)
Ależ oczywiście, tymczasem 3800 Hindusów dobija na pontonach do wybrzeży Ameryki :)
Eeeeee może i to fajny silnik ale poza DOOMami co na nim działa? Wolfenstein?
UE5 to potęga, chłopie ja nie miałem pojęcia o tworzeniu gier a z kolegą z Niemiec robimy shootera retro na tym silniku dla funu.
Sam edytor UE5 do tworzenia poziomów jest bajką do tego świetne Twin Motion, które wykorzystuję w robocie architekta.
Dokładnie, co by nie mówić Paradoxi poza szlachtowaniem portfeli kolejnymi DLC , naprawdę potężnie pracują nad swoimi tytułami.
Sam mam ich wszystkie bazowe gry wraz z kompletami dlc i oferują one taką regywalność i głębię, że nie żałuję ani grosza.
W pełni się zgadzam, na co oni liczyli? Na dopłaty ze strony Microsoftu i utrzymywanie nierobów? Może jeszcze granty od Państwa?
Ha ha ha ha. Jak się 8 lat drapie po jajkach i nic nie robi, tylko pije sojowe latte i snuje designerskie bzdury to czego oczekiwać.
Microsoft ma rację, developerzy gier to pracownicy jak wszyscy, skoro się opierdzielają i nie przynoszą dochodów, do tego nie robią nic godnego uwagi to na bruk. Życie jest brutalne.
Elementarny szacunek do własnej pracy wymaga systematyczności i jakiejś produktywności, zwłaszcza w branżach projektowych do tego masy samodyscypliny. Bethesda to walące się Bizancjum i ten cios pozamiatał. Niech Todd się uczy od Polaków jak się pracuje.
Na Elder Scrolls w atrakcyjnej , innowacyjnej i pełnej fajnych ficzerów formie nie ma już co czekać. Ale są inne tytuły i inne studia mają szansę zabłysnąć. RIP Bethesda, dziękuję za Arenę, Daggerfalla, Morrowinda, Obliviona, Skyrima i Fallouty nowe , nawet dzięki za Starfielda. Ale czas się pożegnać, kończy się pewna era. Stare dziady wypalone z pomysłów jak Cain, Sawyer i spółka z Obsidian na emeryturę, podobnie Todd. Niech młodzi przecierają sobie szlaki, nie można wiecznie być na topie.
Do roboty lenie, bardzo dobrze bo przerost formy nad treścią jeżeli chodzi o to zatrudnienie.8 lat i jeden teaser?
Kupione już dawno, ale dziękuję za recenzję bardzo fajnie napisana i niech się uczą młodzi od naczelnego jak napisać ciekawy materiał.
W co w ogóle można pograć na tym Playstation poza GTA i grami dla degeneratów z panienkami w wieku szkolnym w sukienkach mini?
Sorry ale japońska stylistyka do mnie nie trafia, naprawdę wolałem przepłacić i dzieciakom kupić po porządnym kompie zamiast tej badziewnej i naprawdę drogiej konsoli z jeszcze gorszymi cenami gier i o matko! płatnym dodatkowo trybem online.
Kto tego w ogóle jeszcze używa? Muhahahaha.
Szczerze wolałbym Xboxa, gdybym musiał wybrać konsole. Japońce są dziwni, Nintendo, Sony to jakieś archaiczne pudła dla maniaków.
Na PC można grać, można tworzyć, można się czegoś nauczyć, można ze znajomymi napisać grę na UE5 , można projektować, pisać, itd.
jaki jest sens istnienia konsol? Gdyby one kosztowały 500-1000 zł to jeszcze rozumiem ale teraz ceny samej konsoli, podzespołów itd. to jakiś żart w stosunku do tego co oferuje ten sprzęt.
Kupię na premierę żeby wesprzeć naszych rodzimych twórców i swój ulubiony gatunek gier ale nie mam zbyt wielkich oczekiwań, liczę na dobrą zabawę i ciekawe questy ale bez rewelacji.
Ciekawe, że zapowiedziano trylogię w tym nowym uniwersum, może być fajna seria gier.
E tam, Daikatana to był syfilis a od tego czasu deweloper z tłustymi kudłami nie zrobił nic godnego uwagi, teraz się obudził aby obszczekać decyzje usuwające słabych dewów z nic nie robiących studiów jak Bethesda, która 8 lat produkuje jeden teaser.
No no porządki jak w hinduskiej stodole, a może wystarczyłoby lata temu zdyscyplinować takiego Howarda i spółkę do pracy na Elder Scrolls itp. zamiast widłami i brudnym sandałem niszczyć życia zdolnych i zapewne bardzo młodych ludzi.
Ale ten wrzód musiał kiedyś pęknąć, jak długo można produkować gry? 5 lat, 10 lat , 15 lat? A może 20 jeden tytuł ? Wg mnie wystarczy 5 lat na naprawdę dopracowaną grę o dużym rozmiarze i ciekawej fabule czy innych rozwiązaniach.
Tylko ciekawe, czy nie zataczamy koła, teraz będzie część zwolnionych produkować indyki i szlifować skilla by później trafić do tych największych deweloperów i koło się zamknie bo następne zwolnienia z powodu baroku designerskiego i biurokratycznego biznacjum?
Zdecydowanie nie podoba mi się takie rozwiązanie jak od sztancy i wyrzucanie na pysk tylu zdolnych osób, ale to najprostsze dla rozkochanego w excelu prymitywa z zawodu dyrektor. Makabra. Nic dobrego z tego nie wyjdzie ani dla graczy konsolowych ani pc.
Akurat nowy Hitman mi nie podszedł w ogóle ale już Bond to bardzo fajna i zabawna giera, trochę szkoda, może IO znajdzie sobie wydawcę, wszak na Bondzie troszkę zarobili.
Jedyną zaletą konsol jest a raczej była stosunkowo niewielka cena. Przy 5000 czy 6000 zł za konsolę to naprawdę, chyba że jesteś lekarzem :) warto kupić dzieciakowi komputer stacjonarny lub laptop, który przyda się do czegoś więcej niż ogrywania 2 dobrych gier na generację :)
Ja może jestem już ślepy bo blisko 50tki ale grając w 30fpsach na konsoli w RDR2 na dużym telewizorze nie czułem dyskomfortu.
GTA6 zostawiam sobie jednak na PC, mam niezły konfig i duży, dobry monitor to będzie uczta warta odpuszczenia wersji konsolowej chociaż nie powiem, nie jest łatwo.
Konsole są fajne ale PC to miazga obecnie jeżeli chodzi o gaming, różnorodność tytułów i jak ktoś ma mocny sprzęt to niestety podobnie jak u mnie konsola się kurzy, odpalna od święta przez dzieciaki.
E tam będzie fajny kawał gry, szkoda że nie dodano opcji dla gry policją, jak w modzie do 5.
Tak czy inaczej ja osobiście pogram na PC ale konsolowej braci życzę świetnej zabawy już w listopadzie.
Ja bym chętnie zobaczył taką wersję gry jak GTA 6 ale opartą o np. robotę policji walczącej z patologią.
Ależ to byłby hit, gdyby można wcielić się w postacie od prewencji po detektywów i podobny otwarty świat.
Niestety patolodżie lepiej się sprzedają wśród gówniarstwa.
Cena zaporowa nie jest, może dla nastolatków to fakt.
Inna rzecz mnie zastanawia, dlaczego brak wersji PC równolegle z konsolowymi edycjami, co to ma być, lata 90te?
No gry raczej nie braknie na cyfrowych półkach ha ha. Ja także zdecydowanie wolę wersję na PC niż marne 30 klatek na telewizorze i konsoli. Monitor mam wielkości telewizora więc spoko, a jakość obrazu nieporównywalna do tego mocarny pc i to będzie przyjemność.
A nie zapominajmy o obowiązkowych patchach i innych poprawkach.
Także chętnie poczekam, ale jak ktoś ma konsolę to czemu nie pograć już w listopadzie, też spoko opcja.
Ja tam wszystkim nam życzę aby to była naprawdę zjawiskowa giera.
Fajnie, bardziej czekam na Warhammer 40K TW, to to ogram na PC jak już wyjdzie w najdoskonalszej wersji.
Czy tylko ja mam wrażenie, że klasyczna - wiedźminowa - action erpegowa formuła gier rpg umiera powoli.
Ile razy w końcu można w ten sam sposób ratować świat, bliską osobę, wioskę, etc.?
Teraz mamy na końcu widelca takie tytuły jak Fatekeeper, Chronicles Medieval, ciekawe gry Owlcata itd., a jeszcze jest polskie Vernyhorn i parę innych w miarę innowacyjnych tytułów.
Zaprawdę Wiedźminowi 4 będzie ciężko.
Dawnwalkera kupię do kolekcji ale mam wrażenie, że to podobnie jak gry Bethesdy będzie łabędzi śpiew starszej generacji erpegów.
Ehhh, smutno patrzeć jak taki fajny gość zmienił się w korpo odpad.
Ja już na TES 6 nie czekam bo co oni są w stanie zrobić, żadnego "wow" już nie będzie.
A dla młodych to powinna być lekcja, że w zawodach twórczych osiadanie na mieliźnie laurów kończy się tragicznie.
Jeszcze więcej hindusów, pakistańczyków, ukraińców itd. na stanowiskach zarządczych, jeszcze więcej lewackiej propagandy i stylu w grach, jeszcze więcej umysłowej impotencji i braku pomysłów na innowacyjne gry, jeszcze więcej megalomanii i chciwości.
Brawo! Recepta na sukces w każdej branży.
Wiecie co, może to i dobrze, Bethesda jest w twórczym zastoju od bardzo dawna, klepie to samo na tym samym polakierowanym silniku.
Akurat mam i ogrywałem wszystkie ich tytuły ale to co zrobili z Oblivion Remastered gdzie do dziś brakuje podstawowych patchy i gra ma te same błędy co oryginał, czy wieczne czekanie na TES VI - źle się u nich dzieje.
Pytanie jednak czemu winni są szeregowi pracownicy, ja bym podziękował Toddowi i reszcie zarządu. Podobnie w innych studiach, pracowników szeregowych bym zostawił bo to często bardzo zdolni, młodzi ludzie z pasją. To durnawe zarządy niszczą gaming obecnie.
Wszystkie ogrywałem rany 50tka się zbliża :( Amiga była moim pierwszym komputerem i kocham ją do dziś.
Gość jak większość zawodów dyrektor / manager / ceo wygląda na niezdiagnozowanego psychopatę, ciekawe co przyniosą kolejne lata , reklamy w grach od microsoftu? To ja podziękuję za taką rozrywkę. Byle to się nie rozniosło po innych wydawcach.
Jeżeli potem wsparcie w postaci patchy ma wyglądać tak jak dla Oblivion Remastered, to dziękuję postoję.
No cóż Owlcat to klasa sama w sobie, a jeżeli ten tytuł ma być jeszcze ciekawszy od Rogue Tradera to już przebijamy sufit.
Są obecnie dwie kategorie gier strategicznych, jedne to piękne i na swój sposób innowacyjne, wymagające nie byle jakiego talentu utwory typu nadchodzącego Chronicles Medieval czy Total War Warhammer 40K oraz utwory, które po raz nty odtwarzają to co znamy i kochamy przewietrzając jedynie silniki a na dobrą sprawę serwują nam uspokajające motywy od lat obecne na naszych dyskach, i tutaj zaliczyłbym Europę Universalis 5 i wszelkie flagowe gry Paradoxu, nową twierdzę z artykułu Pana Macieja czy choćby Civilization VII lub nowego Mechanicusa 2.
W przypadku Strongholda 4 mamy ten sam casus co w przypadku gier rpg od Bethesdy, impotencja twórcza autorów zmusza ich do, niezależnie od czasów i silników wydawania tego samego co zawsze.
Czy to złe?
Uważam, że w przypadku Strongholda to nawet zaleta bo dostajemy 22 misje w nowej oprawie ale bez szału nowości i jedynie z niezbędnymi qulity of lajf ficzerami.
Proponuję odpalić działo orbitalne i zaorać to co pozostanie z budynków UE i urzędującej w nich biurwy.
Komunizm 2.0 to mało powiedziane w przypadku tej zacnej instytucji, podobnie w naszym rodzimym parlamencie należałoby przeorać porządnie cyrk jaki fundują tzw. posłowie i senatorowie, może by tak wprowadzić państwowe egzaminy zawodowe na bycie posłem i senatorem poza zwykłymi wyborami oraz kryteria odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia zawodowego oraz życiowego bo tłuszcza i motłoch, który pcha się do koryta władzy jest wyjątkowo szkodliwy dla Polaków i Polski.
No dobra, skrytykowałem okrutnie tą wersję, ale przysiadłem wczoraj no i stało się.
Wstałem od gry dzisiaj. Magia Gothica jest, przepiękna oprawa jest, czego chcieć więcej.
Trzymam kciuki za remake jeszcze lepszej części drugiej (z Nocą Kruka włącznie) a potem rimejk cudnej trójeczki
z wspaniałą muzyką Rosenkrantza. A jak już te remajki nas nasycą oczekuję poprawnej i nowej części czwartej bo Gothica nigdy zbyt wiele.
Bethesda skończyła się na TES Skyrim. Jako wydawca może być , serwując nam Dooma czy Wolfensteina. Jako autor i developer innowacyjnych, dużych i ciężkich od lore przy tym atrakcyjnych wizualnie i modowalnych erpegów to już bardzo ładna ale historia.
Obecnie jest tyle fajnych gier, w tym z pogranicza akcji i rpg, że wizje i duch Todda oraz całej Beci, nie wystarczają.
Szkoda, i żal patrzeć jak autorzy jednych z najfajniejszych erpgów lat 90tych i początku 2000 tak się pogubili.
Co tu zrobić kiedy na rynku za 30 zł można pograć w takiego Fatekeeper, za rogiem Vernyhorn, Chronicles Medieval, Blood of Dawnwalker, nowe Wiedźmin i Cyberpunk, czy tona bardziej niszowych jak Wayward Realms, Parades, Expedition, nowe Divinity, Fable czy z kilkanaście innych ciekawych rpgów, jak choćby tytuły z toną loru od Owlcatów itp. O innych grach nawet nie wspominam bo to istny róg obfitości i przebierać można obecnie w tytułach od indyków począwszy a na tzw. AAA tytułach kończąc z każdego gatunku.
Kiedyś gier było mniej i praktycznie każdy tytuł co parę lat robił jakieś łał na graczach, teraz atrakcyjnych tytułów jest tyle, że Becia ze swoim silnikiem pucowanym od Obliviona (sic! nawet w Fallout 4 widać ślady komend ini, które nadal działają od czasów Obka) zwyczajnie dostała do głowy i się załamała.
Czekałem na TES VI jeszcze do początków tego roku, aby usłyszeć i zobaczyć choćby zarys gameplayu, jako wierny fan serii od czasów Areny i Daggerfalla. Niestety, poza badziewnymi i rozmienionymi na drobne dodatkami do Starfielda nic nie zobaczyłem.
Nie czekam już na nowego TESa, jak się pojawi to ogram ale bez wypieków na twarzy.
Szkoda tego i szkoda, że Todd będąc u szczytu formy nie ustąpił przed pewnie natłokiem nowych pomysłów ze strony teamu jakiemu przewodzi, on ciągle robi to samo i pogrążył się jako twórca w marazmie. Jednak rozwój, w tym samorozwój zawodowy jest niezwykle istotny a do tego trzeba być otwartym na nowe pomysły i twórczą krytykę starych rozwiązań. Todd jest utalentowanym gościem, ale mam wrażenie, że stwierdził że nie warto słuchać nikogo poza nim samym. Efekty widać już w mdłym do bólu Starfieldzie, gdzie po 3 godzinach gry widzieliśmy już wszystko.
Makabryczny syf, do tego w cenie porządnego samolotu do MFS 2024 :) .
Gothiki bbyły fajnymi grami w swoim czasie , cześć ich pamięci, to co wyszło teraz na Steamie to jakiś frankenstein, zrobiony pewnie przez ukraińców.
Może i w przyszłości to będzie ok, póki co pojawiło się mnóstwo jakiegoś indie crapu.
Fatalny błąd Devów, wszak ta zacna seria idealnie nadawałaby się na przedstawienie uciemiężonego ukraińca jako głównego bohatera, lub ewentualnie jakiegoś proto inżyniera z europy zachodniej złapanego gdzieś w siatkę w afryce.
A poważniej to brzydka ta babka z wyłupiastymi oczyma, ale to chyba taki trend u niektórych designerów, jeszcze brak ogolonej głowy i innych atrybutów silnych kobiet.
Siedząc na wydajnych podzespołach od AMD z rozbawieniem obserwuję kolejne samobójcze kroki NVIDII :)
Ja Kolegom polecam dwie nowe produkcje z serii Assetto Corsa : Rally i Evo, jedna to najlepsza obecnie na świecie rajdówka, druga to wyścigi torowe . Sama grafika i fizyka jazdy są tak odjechane, że głowa mała.
Naprawdę polecam, sprawdźcie sobie na Steam.
Nie chcę aby mnie odebrano jako hejtera jak to się modnie nazywa Nvidii , sam używałem ich kart przez lata ale...
Dwa lata temu postanowiłem zaryzykować i całkowicie przesiadłem się na AMD, mam 7900xtx z 24 gb Vram.
Nie wiem po co mi byłaby karta od zielonych, AMD właśnie ogłosiło oficjalne wsparcie dla FSR 4.1 dla swoich starszych kart z serii 7000 oraz 6000 (sic!).
Do pracy w zupełności mi wystarcza (projektowanie budowlane, czasem jakiś render) a do gier, no cóż, mam ich ponad 1000 na samym Steamie w tym same najnowsze produkcje oraz wiele wymagających Simów jak nowe Assetto Corsy Evo i Rally, grywam w Stalkera 2, Cyberpunka i inne produkcje z Ray tracingiem w 1440p, czy rozbudowane simy pokroju silnie zmodowanego MFS 2024.
Wszystkie gry odkąd kupiłem kartę działają na najwyższych ustawieniach grafiki, z RT również i klatki nie spadają poniżej 80 a często średnia to 120 klatek (taki limit sobie ustawiłem na karcie).
Za co lubię swoją kartę, ano w porównaniu do Nvidii mam interfejs sterowników z XXI wieku a nie jakieś ustawienia rodem z Windowsa XP :), karta ogarnia wszystkie gry , w tym nowe jak FORZA HORIZON 6 czy inne, z RT i działa ultra płynnie do tego się nie grzeje i jest cicha.
Od serca gorąco polecam. Do Nvidii nie wrócę już.
Path tracing to jedyna opcja , która męczy moją kartę ale zwykły RT w zupełności mi wystarcza, tym bardziej że te wymagające graficznie gry to jakaś połowa moich zainteresowań hobby growego, masę czasu poświęcam grom jak strategie Paradoxu czy inne tego typu produkcje.
Także gorąco polecam mój model (Saphire) 7900xtx. Kartę zamierzam wymienić , hmm za jakieś 3 lata i włożę ją sobie do drugiego kompa.
Co więcej, procesory CPU od AMD także są super i na takim jadę od dawna ale to już potworek z górnej półki, którego za nic nie wymienię :)
O rany, poczytałem kilka recenzji, obejrzałem kilkanaście lets playów na Youtubie i jako osoba, która ogrywanie HoMM rozpoczęła na części pierwszej wieki temu, potem wspaniałej 2 i ekstatycznej 3, a zakończyła na części 5 jestem bardzo, bardzo szczęśliwy.
Ja wiem, że Trójka jest genialna i wraz z modami, wspaniała po dziś dzień ale czas pójść naprzód.
Olden Era rysuje się jako naprawdę doskonała kontynuacja, jest poszanowanie do Lore tego uniwersum, są zaangażowani twórcy i jest jak zawsze w serii przewspaniała społeczność gry.
Jedyne czego mi szkoda, ale to niezwiązane z tym tytułem, to brak kontynuacji cudownej sagi M&M w wersji rpg. Tak bardzo bym chciał znowu zanurzyć się w bajkowy świat Magii i Mocy, przy wszystkich jego bezsensach i minusach była to wspaniała seria.
Do dziś dnia czasem załączam wersje GoG i ogrywam.
Może jeżeli Olden Era odniesie sukces, za co bardzo mocno trzymam kciuki bo demo już zanosi się na wiekopomną grę w pełnej wersj, może wówczas , kiedyś zobaczymy powrót do rpgowego M&M.
Tak czy siak, to bardzo dobrze, że całe uniwersum dzięki Olden Erze, przeżywa renesans i fajnie, że do wagonu fanów tej serii dołączą młodsi gracze.
Wszak większość fanów tej serii to podobnie jak ja zbliżające się pedęm do 50tki zgrzybiałe dziady :)
Poczekam na recenzje innych graczy, mam aktualnie stos nieogranych rpg w bibliotece ;)
Gry komputerowe od zawsze, w szczególności fajne strategie jak np. seria Total War, czy gry Paradoxu i podobne są fantastycznym medium dla młodych i starszych ludzi do rozwijania swoich hobby i wiedzy o świecie. Od gier bardzo niedaleko do hobbystycznych książek i poszerzania wiedzy oraz perspektywy na świat.
Jak wszystko w nadmiarze, także i gry mogą być szkodliwe ale w 90% to bardzo dobre medium i jakże potrzebny w dzisiejszych czasach azyl od szalonej codzienności.
Wg mnie najbardziej wartościowe gatunki to rpg i strategie, są one zwykle najbardziej rozbudowane i oferują często setki godzin rozrywki.
Dodatkowo związana z graniem wiedza o sprzęcie elektronicznym zwyczajnie przydaje się w życiu codziennym.
Pozdrawiam serdecznie całą grającą brać i Redakcję.
O i to jest progres, połowa 2027 brzmi nieźle i wówczas zmienię z ciężkim sercem swojego ukochanego 7900xtx.
To tylko pokazuje jaki zastój jest w grafice od tych 8 lat.
No cóż efekt DLSS5 wygląda jak fanowski filtr w ENB.
W końcu po kilku latach jakaś w miarę dopakowana detalami gra, będąca leciutkim rpg i wielką przygodową piaskownicą.
Zapowiada się wspaniale a ilość "rzeczy do robienia" przyprawia o zawrót głowy, podobnie jak dopieszczone detale i rozmiar świata.
Aż żal to porównywać do kolejnego TES6, który będzie jechał na stareńkim silniku i monetyzowaniu modów od społeczności.
Po obejrzeniu kilkunastu lets playów na YouTubie kupiłem w ciemno i nie mogę się doczekac 19tego.
Różnice dla oka są niezauważalne podczas gry, w każdym razie nie uzasadniają wspierania firmy , która będąc monopolistą na rynku kart graficznych za "najmocniejszy " model do gier liczy sobie ponad 10.000zł.
Dla równowagi przydałby się artykuł o kartach czerwonych i np. FSR4, które oferują to samo za znacznie mniejszy budżet.
Ja sam mam rtxa 7900 z 24gb vramu i karta spokojnie dźwiga najnowsze gry z ray tracingiem na ultra - jedynie path tracing ją przydusza.
Ojojoj, kolejne rozczarowanie spod prasy nowego Microprose. No ja się naciąłem na wczesny dostęp dla gry tycoona o zarządzaniu fabryką czołgów. Jak widać lepiej wstrzymać konie i interesować się jedynie grami w "pełnym" dostępie, szkoda.
Hmm, no ja z ciekawości troszkę się poświęciłem około roku temu i pograłem około 3 statkami. Siermiężny interfejs, brak jakiegokolwiek contentu, wylewająca się z każdego zakamarka nuda i brak spajającej wszystko wizji.
Dramat, nie polecam ale rozumiem swoisty magnetyzm tego pomysłu oparty na wspaniałych, z dawnych czasów Wing Commanderach i Privateerach.
Całość jest bardzo bardzo taka se, grafika na najwyższych ustawieniach nie porywa, brak poczucia ogromu wszechświata, brak jakiejś spajającej wszystko fabuły i doprawdy wiele błędów od technicznych po gameplayowe.
Szkoda czasu jednym słowem, ale jak ktoś chce się sam przekonać to czemu nie, to wolny świat.
Dodam jedynie, że grając przystąpiłem do dużej ogranizacji handlowo-bojowej, z własnym kanałem Discord, i nawet pomimo super ludzi, zabrakło wiele żebym po około 2 miesiącach gry chciał tracić czas na ten tytuł.
Moja ukochana giera, a już dziś informacje o nadchodzącym Warhammer 40K Total War :)
Bardzo chętnie przeczytałbym obszerną recenzję Redakcji o Europie Universalis 5, czy jest na to szansa przed premierą tytułu?
Jezus co Wyśta narobili, to była jedna z najbardziej czytelnych i fajnych stron o grach. Teraz wszystko jest napaćkane , trudno o zwięzłą informację. Gdzie się podział kalendarz wydania gier z pierwszej strony? Ręce opadają masakra, a było tak fajnie.
Gra po najnowszym patchu jest świetna, przede wszystkim zmieniono widoczny już w tutorialu wcześniej , nadprzyrodzony wzrok NPC w ciemnościach.
Nie dochodzi już do sytuacji, gdzie skradając się w ciemności do np. 3 npców bez noktowizorów, dostrzegają oni przykucniętego gracza z pół kilometra i walą całą artylerią. Jak dla mnie była to największa wada Stalkera 2.
Kto chce a czekał może już śmiało ogrywać , a kto niezdecydowany to niech jeszcze się wstrzyma bo gra wciąż dynamicznie jest rozwijana.
No ja zachęcony entuzjazmem luckymike'a z poprzednich artykułów o EL2 , zaryzykowałem i zakupiłem tą grę we wczesnym dostępie.
I fakt jest fantastyczna i bardzo wciągająca, co ciekawe dzieje się równolegle do wydarzeń przedstawionych w Endless Space 2 :) .
Wiadomo, że to dopiero początki ale już na ten moment jest dużo fajniejszą i wciągającą grą od najnowszej, już siódmej Cywilizacji.