Ojojoj, kolejne rozczarowanie spod prasy nowego Microprose. No ja się naciąłem na wczesny dostęp dla gry tycoona o zarządzaniu fabryką czołgów. Jak widać lepiej wstrzymać konie i interesować się jedynie grami w "pełnym" dostępie, szkoda.
Hmm, no ja z ciekawości troszkę się poświęciłem około roku temu i pograłem około 3 statkami. Siermiężny interfejs, brak jakiegokolwiek contentu, wylewająca się z każdego zakamarka nuda i brak spajającej wszystko wizji.
Dramat, nie polecam ale rozumiem swoisty magnetyzm tego pomysłu oparty na wspaniałych, z dawnych czasów Wing Commanderach i Privateerach.
Całość jest bardzo bardzo taka se, grafika na najwyższych ustawieniach nie porywa, brak poczucia ogromu wszechświata, brak jakiejś spajającej wszystko fabuły i doprawdy wiele błędów od technicznych po gameplayowe.
Szkoda czasu jednym słowem, ale jak ktoś chce się sam przekonać to czemu nie, to wolny świat.
Dodam jedynie, że grając przystąpiłem do dużej ogranizacji handlowo-bojowej, z własnym kanałem Discord, i nawet pomimo super ludzi, zabrakło wiele żebym po około 2 miesiącach gry chciał tracić czas na ten tytuł.
Moja ukochana giera, a już dziś informacje o nadchodzącym Warhammer 40K Total War :)
Bardzo chętnie przeczytałbym obszerną recenzję Redakcji o Europie Universalis 5, czy jest na to szansa przed premierą tytułu?
Jezus co Wyśta narobili, to była jedna z najbardziej czytelnych i fajnych stron o grach. Teraz wszystko jest napaćkane , trudno o zwięzłą informację. Gdzie się podział kalendarz wydania gier z pierwszej strony? Ręce opadają masakra, a było tak fajnie.
Gra po najnowszym patchu jest świetna, przede wszystkim zmieniono widoczny już w tutorialu wcześniej , nadprzyrodzony wzrok NPC w ciemnościach.
Nie dochodzi już do sytuacji, gdzie skradając się w ciemności do np. 3 npców bez noktowizorów, dostrzegają oni przykucniętego gracza z pół kilometra i walą całą artylerią. Jak dla mnie była to największa wada Stalkera 2.
Kto chce a czekał może już śmiało ogrywać , a kto niezdecydowany to niech jeszcze się wstrzyma bo gra wciąż dynamicznie jest rozwijana.
No ja zachęcony entuzjazmem luckymike'a z poprzednich artykułów o EL2 , zaryzykowałem i zakupiłem tą grę we wczesnym dostępie.
I fakt jest fantastyczna i bardzo wciągająca, co ciekawe dzieje się równolegle do wydarzeń przedstawionych w Endless Space 2 :) .
Wiadomo, że to dopiero początki ale już na ten moment jest dużo fajniejszą i wciągającą grą od najnowszej, już siódmej Cywilizacji.
No ja aż taki premium to nie jestem, podziękuję za grę od tak premium dewelopera.
No niestety, chętnie wydam na jakąś dobrą i fajną grę do kolekcji. Problem polega na tym , że od jakiś 3 czy 4 miesięcy nie ma nic wartego uwagi. Pozostaje ogrywanie starszych tytułów i evergreenów.
Ta branża ewidentnie cierpi na impotencję twórczo-wydawniczą. Nowe tytuły powstają latami - vide TES VI . Indyki grzęzną w piekiełku wczesnych dostępów, ceny gier podskoczyły niewspółmiernie do zawartości.
Wrzesień też wygląda słabo, na szczęście październik / listopad to już jakieś ożywienie i parę ciekawych tytułów się pojawi.
Obie gry promują skrajnie niszczący nałóg, który wbrew popkulturowym kalkom jest bardzo niebezpieczny dla psychiki.
Twórcy powinni być piętnowani a nie zarabiać na promowaniu dealowania narkotyków, i kij z tym że banda nieświadomych ludzi uważa palenie "trawki" za nieszkodliwy nałóg.
Co dalej, symulator pedofilów?
No naprawdę żeby iść do polskiego sądu trzeba być zdesperowanym, zarobią prawnicy, a wyrok po 20 latach :)
Kupiłem z sentymentu do części pierwszej, ale jestem jako gracz przerażony co to będzie finalnie. Oby było dobre.
Wczesny dostęp, czy jak to w zasadzie się powinno nazywać wczesne rżnięcie klientów , to jeden z nowotworów gamingu.
Tego typu tytuły wyciągają kasę i często kończą w deweloperskim piekiełku, Steam powinnien wstrzymać całkowicie jakiekolwiek wsparcie politiki wczesno dostępowej i oferować jedynie dema i pełne wersje.
Nie no Panie i Panowie, aczkolwiek granie jest wspaniałym hobby i stać mnie na grę na topowym sprzęcie ale ten gwałt na cenach nowych tytułów to już przegięcie.
To rozrywka na poziomie filmu w kinie a nie jakieś kolekcjonerskie maniactwo czy choćby licencja pilota, żeby pełna wersja bezmyślnej strzelanki bez wyciętej zawartości kosztowała 529 czy 540 zł ??? Co to k..... ma być . Od razu niech kosztuje 1000zł.
Ja odpuszczam, jestem w stanie zapłacić bez wyrzutu sumienia za grę komputerową z fajną zawartością ale do max 300 zł, nie więcej.
Za 600 zł to ja wolę inne przyjemności czy hobby, granie ma sens o ile jest stosunkowo tanie, i co z tego że mnie stać nie wydam więcej niż się należy za grę.
Jeszcze trochę i nowe tytuły będę po 700 zł bo przecież to taka zajebiście odpowiedzialna praca tworzenie zabugowanych i obciętych z zawartości pod dlc gier.
No ja naprawdę spróbowałem, o tak, spróbowałem powrotu do zmodowanych Starfielda (tak tak, ograłem to sławetne Watchtower i inne płatne mody z Creations - przyznaję niezłe) , Oblivion Remastered czy Fallouta 4 ale jednak poziom wyjebongo ze strony Bethesdy na własnych fanów i graczy odwiódł mnie od dalszych prób.
Czasy się zmieniły, mamy teraz ludzi wkładających serca w tytuły rpg , i nawet takie proste erpegowopodobne twory jak Assassin Creed w nowych odsłonach przebijają erpegowością to co podaje od lat Bethesda.
Przykro to pisać bo w samym Falloucie 4 spędziłem setki godzin, ale co to ma być, że gra nabiera rumieńców po instalacji setek modów, za których dobrą prędkość ściągnięcia trzeba płacić to chore.
Także RIP Bethesda i Wasze rpgie.
Makabryczność nowego Battlefielda to podobnie jak w przypadku nowych Borderlands głównie cena.
Młode pokolenie na widok "makabryczności" takiego Soldier of Fortune 2 zapewne musiałoby uczęszczać do psychoterapeuty przez co najmniej kilka miesięcy.
No to Radas! Na zdrowie, i życzmy sobie aby Krzysiek w końcu otrzeźwiał i pozwolił swoim pracownikom wydać choćby moduł singleplayer.
Ja osobiście chętnie zobaczyłbym Star Citizena jak early access na Steamie, albo w ogóle jako ukończoną grę na tej bardzo wygodnej platformie.
Tak czy siak, dużo zdrówka życzę i miłego dnia!
Masz rację Radas, wiele osób współcześnie krytykuje nowe gry bez opamiętania, to jest porażające skalą szczególnie w tym roku na Steamie.
Avowed, Kingdom Come 2, nowy DOOM, i masa innych świetnych tytułów są zalewane postami w stylu "Woke", "LGBT" i inne, które na celu mają tylko dyskredytację.
Szczerze mam nadzieję , że Roberts w końcu ukończy tą grę bo o ile nie podobają mi się wtrącenia typu jakieś moduły strzelankowe w space simie, to sam sim jest bardzo fajny, maszyny super latają i kosmos wygląda kosmicznie.
Dla mnie jest to zwyczajnie jedynie cholernie smutne, że deweloperzy tej było nie było monumentalnej jednak gry, nie chcą za nic jej ukończyć.
No ale może zobaczmy co przyniesie ten rok i następny, niech chociaż ukończą moduł single player, bo samo latanie jest naprawdę super zrobione i robi wrażenie.
Z jednej strony jestem zły na Robertsa, że przez to zachowanie i styl pracy deweloperów pozwolił na zarzuty o zwyczajny scam bo gra jest obiecująca a z drugiej strony kibicuję aby te masy dolarów, które płyną w kierunku Deweloperów zaowocowały spektakularnym sukcesem.
Problem polega na tym, że sam już jestem po czterdziestce i chciałbym chociaż dożyć pełnej wersji tej giery, a tu nic.
Ja rozumiem, że jak ktoś w tą produkcję już gra i włożył jakieś fundusze to ciężko ją krytykować.
Napiszę więcej, mimo wszystko życzę żeby ona się w końcu jednak ukazała i do tego okazała naprawdę kamieniem milowym albo choćby wspaniałą podróżą dla dawnych fanów WC jak np. ja.
Ale póki co, to jest faktyczna maszynka do zarabiania pieniędzy i to sporych a nie zwyczajny proces realizacji jakiegoś projektu mający na celu jego ukończenie.
Sam wydaję sporo na hobby growe ale na produkty , które już są ukończone albo w fazie bliskiej ukończenia.
Nie powiem, Star Citizen kusi jak cholercia bo to jednak pokłady nostalgii budzi ale jak narazie wstrzymam się z dołączeniem do tego pociągu :) , aczkolwiek wszystkim już zaangażowanym życzę aby dotarł na stację finalną.
Makaron ma rację , to smutne ale Star Citizen zamiast już dawno hulać na komputerze każdego fana dawnych Wing Commanderów, zamienił się w maszynkę do produkcji pieniędzy dla deweloperów, którzy komplikują wszystko jak mogą byle tylko nie skończyć produkcji.
Jak to jest, że gra powstaje od 2012 roku, czyli 13 ! lat i do tej pory się nie ukazała, przy tak ogromnych nakładach, których wystarczyłoby dla kilku sporych gier?
Za chwilę Roberts ogłosi, że muszą zmienić silnik ze względu na przeskok kilku generacji i kolejne lata produkcji gotowe? A skończy się to , co smutne jak napisał Makaron wielkim rąbnięciem o glebę i stekiem bzdur.
STAR CITIZEN - przecież "twórcom" zupełnie nie opłaca się zakończyć procesu powstawania tej gry, Roberts, którego kiedyś bardzo lubiłem za serię Wing Commander , kultową do dziś z lekka przesadził.
SC z daleka śmierdzi zwykłym oszustwem i od 2012 roku (sic!) "powstaje" , a kolejni gracze dają się nabierać na zupełnie nierealne wizje Robertsa, które tylko napychają portfele tak zwanym deweloperom.
Pograłem sobie w darmowy weekend i powiem, że szczęki nie urywa, takie se to jest i widać tendencję do rozwadniania samego gameplayu np. po cholerę w symulatorze typu space sim, jakieś fpsowe strzelanki między graczami po co to komu????
Tak czy inaczej szczerze współczuję ludziom, którzy utopili w to coś choćby dolara.
W zeszłym roku odszedłem całkiem od Nvidii po latach użytkowania do AMD.
Kupiłem 7900xtx z 24gb vram.
Powrócić nie zamierzam, dziękuję.
Sam wygląd interfejsu sterowników po przesiadce z Nvidii powala, w przypadku zielonych interfejs sterowników przypomina czasy PRLu :) .
Intelowi podziękowałem dawno, także na przyszłe lata tylko czerwoni. AMD nie jest idealne ale to co wyprawia Nvidia to żałość.
Lekka przesada Panie autorze, Rockstar musi wiele udowodnić, jak każdy deweloper.
Do premiery baaardzo daleko, budowanie hajpu po 2 trailerach nie ma zbyt wiele sensu, a przynajmniej nie tego bym oczekiwał po kimś kto goli się od więcej niż roku.
Gra jak gra, za bardzo nie ma się czym podniecać. Ot produkt dla zabiurkowej wannabe bandyterki, chętnie zobaczyłbym podobną produkcję opartą o życie służb mundurowych walczących na codzień z patologią.
Jak już ktoś zauważył, poczekajmy na finalne recenzje czy opis formuły zawartych mikropłatności i innych , "współczesnych" udogodnień.
GTA to GTA nudna, budyniowa opowieść o pseudo bandytach dla nastolatków z pierwszym zarostem, dla mnie osobiście ciekawsze byłoby Red Dead Redemption 3, bo dwójka była zwyczajnie piękną grą.
A tak, bicie piany i nie zmieni tego pierdyliard nahajpowanych wiadomości.
No moja skromna opinia po zapoznaniu się z grą :
R E W E L A C J A - gra, która kojarzy mi się jedynie z Another World Erica Chai , przepiękna, poruszająca i niesamowita opowieść w stylu roleplaying.
Nieprawdopodobnej jakości gameplay oraz Wybitna oprawa video i audio.
W końcu doczekałem się innowacyjnej gry w tym gatunku i czegoś świeżego. Miałem wątpliwości co do sekwencji QTE ale są opcje do ułatwienia ich dla mniej zręcznych graczy jak ja.
Znakomita gra i mam nadzieję, że Twórcy otrzymają ogrom nagród i zapoczątkuje to kolejne, równie niesamowite produkcje spod ich szyldu.
Coś wspaniałego.
Polecam z całego serca.
Na początek jedno, proszę o więcej recenzji w wykonania Pana Pawlikowskiego. Bardzo przyjemnie się czyta i obok Pana Matusiaka to chyba najlepszy autor na Golu.
Sama gra wygląda niesamowicie, trochę baśniowo i w odkręcony sposób dziwacznie ale spróbuję.
Dawno nie było czegoś autentycznie nowego i poruszającego w światku erpegów.
O pozycja obowiązkowa do sprawdzenia, elementy rpg, post apo i kilka ścieżek kończenia "questów", biorę to.
No i są efekty monopolu i braku konkurencji.
Sam używam od może dwóch lat Radeona 7900xtx i to bardzo dobra karta, z ray tracingiem radzi sobie spokojnie , w nowszych tytułach obsługuje max detale bez zadyszki, sterowniki to niebo a ziemia w porównaniu do przedpotopowych sterowników Nvidii no i najważniejsze w pracy spisuje się tak samo albo i lepiej niż odpowiednik od zielonych a już na pewno nieco taniej .
Zastanawiam się skąd ten obłęd na popularność Nvidii, nie życzę im źle i współczuję zwłaszcza nabywcom tak drogich kart z ukrytymi wadami ale niebawem premiera nowych kart od AMD.
Dla wciąż niezdecydowanych , może warto zaczekać. Ja już raczej zawsze po stronie czerwonych, tak samo z CPU i GPU , są zwyczajnie niezawodne i cenowo atrakcyjne.
Nie no rozumiem kartę typu 5090 za około 17do 20 tysięcy złotych do zastosowań profesjonalnych, typu projektowanie inżynieryjne, tworzenie gier.
Ale jako karta dla graczy to jak dla mnie bariera nie do przeskoczenia, wypasiony sprzęt graficzny dla gracza nie powinien kosztować więcej jak 5000 zł. A to i tak zbyt wiele jak na kartę, która za generację straci na "ważności".
Nvidia przegalopowała , a bajery typu ray tracing są fajne ale nie wnoszą aż tyle by usprawiedliwiać tak szalone ceny.
5080 już lepiej wygląda w sklepach ale ciągle mało bo 16gb vramu za cenę zbyt wysoką w stosunku do tego co oferuje.
Ja jestem na dobrym sprzęcie ale do gier używam Radka 7900xtx i ogarnia wszystkie tytuły do tego to rewelacyjna karta do pracy, która już się zwróciła parokrotnie.
Gry komputerowe są fajne ale to rozrywka dla dzieci głównie, miło sobie w coś zagrać ale lepiej jest zarabiać kasę w tym czasie.
Dziękuję za recenzję, z ciekawością przeczytałem jak zwykle doskonała robota Pana Dariusza.
Ja zacząłem grać w Flight Sim, parę dni po premierze i po 2 patchu. W trybie kariery nie napotkałem żadnych bugów, poza różowym, pozbawionym tekstur modelem katedry św. Marka w Wenecji ale tego typu rzeczy doczekają się fixów.
Gra jest wspaniała, fotogrametria miast działa świetnie, warunkiem jest posiadanie dobrego łącza i to jest zapewne dość duży minus tego tytułu.
Ominęły mnie przez zapracowanie problemy startowe tego tytułu, bo zacząłem grać niedawno.
Zauważyłem, że Microsoft wyłączył niektóre dodatki z 2020 dostępne wcześniej w wersji 2024 jak np. Warszawa i Kraków od rodzimego producenta (Drzewiecki Design, naprawdę rewelacyjne), mam nadzieję że powrócą.
Tryb kariery jest świetny, można zwiedzać cały świat a po odblokowaniu certyfikatów na mocniejsze maszyny, czy np. nocne loty to już jest obłęd. Do tego prowadzenie własnej lotniczej działalności, w tym zatrudnianie pilotów itp. jest super.
Jest trochę minusów, jak wspomniane pokręcone nieco ustawianie sterowania dla maszyn, u mnie na szczęście do większości samolotów działa jeden generalny, raz ustawiony profilu dla joysticka i przepustnicy.
Jednak jak zauważył autor recenzji, gra jest fantastycznym programem dla wszystkich miłośników awiacji, którzy nie mogą sobie z różnych przyczyn pozwolić na prawdziwą licencję pilota.
U mnie na dość mocnym pececie, wszystko działa i buczy pięknie na ultra. Do tego dobry internet i żyć nie umierać.
Ze swojej strony bardzo polecam pomimo wad wieku dziecięcego.
PS. Znacznie poprawiono i zaktualizowano także mapy satelitarne Microsoftu w grze, dla przykładu u mnie na działce widać trójwymiarowy model mojego domu i garażu, obłęd.
Masz rację Maciell , ja oceniam z punktu widzenia zwyczajnego gracza , który ma dżojstik z przepustnicą i czasami lubi sobie wirtualnie polatać.
Grałem też w DCS albo raczej nazwijmy to próbowałem, zauroczony dodatkiem z Migiem 21 ale dla mnie za wysoki próg wejścia. Ja jestem zdecydowanie każualowy, trochę interesuję się lotnictwem i najbardziej pociąga mnie właśnie idea general aviation i lotów bushowych więc jak dla mnie tytuł idealny.
Z pewnością, mimo możliwości "kręcenia i przyciskania" prawie wszystkiego zwłaszcza w tych dodatkowo płatnych maszynach, nie jest to poziom gry przeznaczonej dla nazwijmy to profesjonalnych wirtualnych lotników ale pobawić się można rewelacyjnie. Bardzo fajnie wyglądają w nowej wersji poprawione mapy satelitarne powierzchni ziemi no i lepsza fotogrametria budynków.
Tak czy owak, tylu lądowań co startów pod wirtualnym niebem!
Wspaniały tytuł na całe lata. Pełen innowacji , z poprawioną względem poprzedniej wersji wydajnością (własne wrażenia z Tech Alphy) i masą ciekawych samolotów. Na plus rozbudowana baza moderska i fakt, że gra nie będzie już wymagać terabajtów pojemności na atrakcyjną wersję instalacyjną.
Osobiście polecam wszystkim fanom lotnictwa , można brać w ciemno.
Ależ będzie grane, a dzień wcześniej jeszcze premiera Microsoft Flight Simulator 2024, czysty obłęd :) .
Fajna recenzja, nawet mnie zainspirowała do wypróbowania tej odsłony .
No ten tego, w tym roku jedynie Stalker 2 i Microsoft Flight Sim 2024 . A w przyszłym Kingdom Come 2 plus Avowed i starczy do lata.
Chromolenie, największym problemem tej branży jest impotencja twórcza. Każda kolejna gra to odgrzewany kotlet.
Fajne to wszystko, tylko jest jedna rzecz która mnie odrzuca od tej gry.
Mianowicie brakuje jakiegoś przejrzystego menu do zarządzania posiadanymi polami, sprzętem itd.
Ten aspekt jest bardzo surowy w tym tytule.
Hej, a gdzie Planet Coaster 2 wychodzący 6 listopada.
Z niecierpliwością czekam na recenzję Flight Simulatora autorstwa pana Matusiaka, wersja Aviator już czeka w mojej bibliotece ale pogram dopiero jak się nacieszę tekstem najlepszego autora na GoLu.
Jeśli można prosić to proszę aby zrecenzowanie Stalkera 2 również oddać w ręce pana Dariusza.
W sumie wszystkie 3 gry to jak dla mnie jedyne na co warto było wydać pieniądze do końca tego roku. Serdecznie pozdrawiam.
A ja lecę wszystko z góry na dół w ultra na Radeonie 7900xtx , który serdecznie polecam. Nvidia to zło.
Bardzo dobrze, kolejna w miarę surowa recenzja kolejnej takiej sobie gry. Oby tak dalej, miło widzieć że nie dajcie Państwo się doić.
Recenzja aż za długa jak na takie crapiszcze ale dobrze, że jest.
Moim zdaniem ta autokrytyka trochę za mocna, studio robi ciekawe gry i ma bardzo utalentowany zespół.
Autor recenzji bardzo celnie zauważył, że gra ożywia ducha dawnych Wing Commanderów.
O dziwo sprawdza to się świetnie w formule Mechwarriora, za mną jakieś 4 godziny i zdecydowanie mogę polecić, frajda bardzo duża.
Oj czekam niecierpliwie, mam nadzieję , że Pan Dariusz dostanie to cacko do zrecenzowania podobnie jak Microsoft Flight Simulator 2024, zwyczajnie jako czytelnik proszę o powierzenie recenzji obu tytułów najlepszemu redaktorowi GoLa.
Też zazdroszczę bo VR musi być świetne, u mnie nie przejdzie z uwagi na VRowe przypadłości po ok 10 minutach :).
Ale wersja aviator już czeka na odpalenie 19tego, gra roku jeżeli o mnie chodzi.
Żeby takie bzdety szokowały, czy wydawały się bluźnierstwem trzeba jeszcze wierzyć. Na szczęście ilość pobożnych spada z każdym rokiem.
Poza tym znacznie bardziej szokują przypadki pedofilii w tzw. kościele katolickim czy inne jego historyczne dokonania na polu rozpasania seksualno-przemocowego.
Zagram na premierę ale bardzo mi daleko do wspierania jednej albo drugiej strony konfliktu.
Ukraińcy już pokazali jak wygląda ich wdzięczność i przyjaźń także tego, bez egzaltacji w tym temacie z mojej strony.
Rosja z kolei to stan umysłu i ogólnie nie przystający do XXI wieku kraj, który nic nie robi ze swoimi bogatymi tradycjami, kulturą, sztuką i możliwościami gospodarczymi a szuka zaczepki atakując sąsiadów.
Mam nadzieję, że sama gra będzie dobra i w miarę zadowalającym stanie technicznym.
Te narzekania na Denuvo są trochę przesadzone, mnóstwo gier korzysta z tego rozwiązania i jeszcze nie zauważyłem różnicy w ich działaniu przez te wszystkie lata.
Bardzo dobrze, że na Golu pojawia się kolejna surowa ocena.
Tak trzymać, zwłaszcza w przypadku tych największych wydawców.
O! I to jest ciekawe, sam po przeprowadzce mieszkam już ładnych parę lat na wsi, co prawda dość zurbanizowanej ale fajnie byłoby pograć gospodarstwem sąsiada.
A ja się cieszę, że GOL ma odwagę surowo oceniać gry.
Moim skromnym zdaniem przydałoby się wręcz więcej odważnego recenzowania , vide: Outlaws .
Po recenzji GoLa przejrzałem sobie dość dokładnie gameplaye na Youtube jak i recenzje na Steamie.
Jest różnica w odbiorze i to znaczna pomiędzy grającymi ale to dobrze, sam może się skuszę na przygodę w Silent Hill 2 ale na bardzo dużej przecenie.
Bardzo kibicuję Golowi aby zebrał Redakcję i na serio odważnie krytykował gry wydawane przez producentów w kolejnych latach, to bardzo potrzebne nam graczom.
Zdecydowanie lepiej miło się rozczarować niż pod wpływem hajpu wtopić parę stów w taką sobie grę.
Macie utalentowanych redaktorów, moim ulubionym jest Pan Matusiak, którego teksty zawsze czytam z wielką przyjemnością , nawet lekko przesłodzony Outlaws miło się czytało i rozumiem, że może on się podobać.
Bardzo fajna recenzja, mam Diablo 4 i przeszedłem je , choć pod koniec to już było z lekka męczące, dodatek odpuszczam.
Kupiłem parę samolotów do MFSa i to mnie kręci bardziej, tym bardziej że niebawem MFS 2024 wychodzi i druga część Stalkera także będzie gdzie się zagubić.
He he he , tak sobie myślałem siedząc na radku kiedy Nvidia ogarnie się z wyglądem swoich sterowników bo przypominają epokę kamienia łupanego.
No nie ma nic na tej redakcyjnej liście co by wywołało chęć zakupu. Sprawię sobie kolejny samolot w MFS na pociechę :) .
Za to listopad, o tak.
MFS 2024, Stalker 2 i Planet Coaster 2 a potem długo nic i w lutym Kingdom Come 2 no i dziękuję, może jeszcze znajdę czas na ogranie dodatku do WH3TW ale to jak wyjdzie.
Dobrze napisane Tasdeadman, faktycznie skurczył się team za te funkcje, o których napisałeś przy Cyberze.
Do tego mam wrażenie, że twórcy gier traktują swoje zajęcie jako zabawę a nie odpowiedzialną pracę, ja mam często sytuację w swoim zawodzie, gdzie muszę opóźnić oddanie projektu ze względu na błędy i już. Nie ma alternatywy bo nie mogę i nie stać mnie na wypuszczenie bubla.
Za to twórcy gier nie mają żadnego nadzoru zewnętrznego, to jakiś dziki zachód, tworzą jak umieją.
Nie ma jakiś norm czy odpowiedzialności zawodowej lub finansowej za wypuszczenie niedorobionego softu. Może z czasem ulegnie to zmianie z korzyścią dla wszystkich.
No ja Epic odinstalowałem bez większego żalu, od 2022 nic tam nie kupiłem więc bye bye. Zostaję wierny Steamowi.
Kolega Pieterkov ma rację, ja to niestety obserwuję w programie, na którym pracuję. Koszt ok. 3000 euro i nawet nie jesteś właścicielem bo w licencji jest zapis, że kolejne wersje producent może umieszczać w chmurze do czego zmierza bo wycwanił się, że ludzie kupowali oryginalny program i w 80% zostawali na kupionej wersji ponieważ nie potrzebowali ficzerów z kolejnych wersji w cenie jedynie ok 9000zł za update rocznie.
Zresztą to samo dawno już zrobił Microsoft udostępniając Worda,Excela i parę innych aplikacji plus miejsce zapisu np. maili w chmurze za pomocą subskrypcji np. rocznej dla pakietu 365.
Czasy gier kupowanych raz, definitywnie zbliżają się ku końcowi, wcale mnie nie zdziwi jak za jakieś 5 lat będziemy mieć wyłącznie możliwość streamingu gier na pc przez serwisy jak Steam. Horror ale wszystko idzie w tym kierunku.
Co do samych technikaliów, dobrze że konsole się rozwija bo one są głównym hamulcowym technologii w grach na pc.
Szkoda jednak, że tak jak już napisał inny kolega w poście powyżej, idą po najmniejszej linii oporu ładując wszędzie DLSSy i FSRy a nie pracując nad wydajnymi silnikami generującymi piękną a zarazem akceptowalną wydajnościowo grafikę. Sam kupiłem kartę za około 6 tys. żeby mieć spokój na chociaż 2 czy 3 lata do grania w 4k [sapphire nitro plus 7900xtx) ale to maks. Bankowo nigdy nie kupię karty za 10 tys jak 4090 od zielonych.
Dobry Pan , łaskawy Pan, a wystarczyło posiedzieć jeszcze rok i dopracować, no ale nie ma to jak robić z graczy beta testerów.
Swoją drogą przeszedłem Cyberpunka na premierę PC i byłem jednym z nielicznych szczęśliwców, którym udało się ominąć jakimś cudem większość popularnych bugów.
No ale kolejne ich gry kupuję z poślizgiem jakimś półrocznym, niech mają czas na doszlifowanie choćby w minimalnym stopniu.
O rany, daaawno temu odinstalowałem EGS i nie zamierzam wracać do tej platformy , tragedia pod każdym względem. Tylko Steam.
Trend jest dobry bo może i gry będą bardziej dopracowane , ale za to zaczną wychodzić co kilkanaście lat :( . Na polu bitwy pozostaną jedynie starocie do ogrywania, tudzież early accessowe po wieczność indyki i tyle. Marnie to wygląda.
O ile część pierwsza to świetna gra, i bardzo dobra perspektywa z pierwszej osoby, tak drugiej części przez tą decyzję o zrobieniu z tego jakiegoś konsolowego platformera i dodaniu perspektywy 3 osoby w trakcie walk, nie wróżę sukcesu, skończy jak Elex. A Stalker 2 zje to na śniadanie, wielka szkoda.
A ja szanuję zdanie Xandona i przyznaję, że sam jestem fanem gier Bethesdy od czasów Areny jeszcze.
Starfield to dobra gra, zwłaszcza po ostatnich patchach i z nowym dodatkiem, jestem ciekaw jakie jeszcze dodatki zobaczymy.
Ale zgodzę się też ze zdaniem Tasedeadmana , Starfield bardzo dużo stracił na rozwodnieniu się na ten tysiąc planet. Dużo lepiej byłoby zrobić 100 ale ręcznie odpicowanych z ciekawymi questami i rozmaitymi popierdółkami to byłby ogień. Sam nowy dodatek właśnie ogrywam i Starfield zmienił się na plus od premiery, szkoda jednak niewykorzystanego potencjału.
To jest przyszłość branży, będzie jeszcze więcej byle jakich gier a studia produkujące gry będą sprzedawane , wykupowane przez wielkie korpo.
Starfield jest dobrą grą ale na raz, jak ogrywasz go powoli i być może z tym nowym dodatkiem będzie jeszcze lepszy, także rozumiem to, że Xandonowi odpowiada bo mnie również.
Jego problemem jest przesadzona skala, chętnie bym zobaczył 3 czy 4 razy mniejszą galaktykę ale wypakowaną super zawartością.
No cóż do 1080p jest fajnie ale po przesiadce na porządny monitor 4K dla mnie nie ma już powrotu do tamtej rozdziałki.
Cały mój komp siedzi na podzespołach od AMD i gorąco polecam takie rozwiązanie, zero problemów, wydajność super, sprzęt cichy i chłodny, łącznie z peryferiami typu klawiatura, monitor, itp, HOTAS do symulacji, dałem jakieś 17tys .
Polecanie Intela w czasach kiedy oferuje on tyle kłopotów to masakra.
Do Nvidii może wrócę za jakiś czas ale to najwcześniej za 4-5 lat, odstręczają mnie jej prymitywne sterowniki rodem z lat 90tych.
Po Ubiszaft Microsoft raczej się nie będzie schylać, po kiego grzyba im firma z najgorszym odbiorem wśród grających i do tego zupełnie nie rozwojowa. Ubiszaft skończył się na Asassin Creedzie od kiedy zaczął go traktować jako swoją niemalże jedyną markę i odkąd tak ochoczo dołączył do tęczowych faszystów.
Zero rozwoju, przepełnienie polityką równości i innymi neokomunistycznymi bzdetami i obraz nędzy z rozpaczą.
Miejmy jako gracze nadzieję, że to jakoś wpłynie na decyzje innych deweloperów, może jeszcze jest nadzieja dla tej obsranej branży?
Ojej normalna praca w siedzibie firmy nagle zaczęła być problemem dla większości pracowników.
To na ulicę i niech sobie zakładają firmy i zatrudniają zdalnie , kto im broni.
Ha ha ha ha, ho ho ho ho , he he he he, kto w lutym będzie w ogóle pamiętał o tym czymś.
Ja będę ogrywał w 4k , sprzęt już zupgrejdowany na maksa. A łącze świetne. Najbardziej wyczekiwany przeze mnie tytuł tego roku.
Zieeeeeew, kolejny kotlet odsmażany. Faktycznie fajnych i nowatorskich gier baaaaaaardzo mało w tym i przyszłym roku. Ta branża ma jakąś poważną zapaść.
A tam po kiego grzyba tyle newsów o jakimś paździerzu, dajcie więcej info o grach dla prawdziwych graczy jak Microsoft Flight Sim 2024 albo Stalker 2, tudzież Planet Coaster 2 w zasadzie jedyne ciekawe tytuły do końca roku.
E tam , będzie paździerz omijam z daleka. Tylko Stalker 2 , Planet Coaster 2 i nade wszystko nowy Microsoft Flight Sim w tym roku. Resztę odpuszczam.
Autorowi artykułu szczerze współczuję, że musiał w to grać przez 6 godzin i nie dostał z tego tytułu odszkodowania.
Pietrus, szybciej zajedziesz dysk mechaniczny niż porządny ssdek.
Obejrzałem trochę filmów od ludzi, którzy grali po parę godzin w nową odsłonę i wszyscy zgodnie bardzo zadowoleni.
Wychodzi na to, że cache z danymi na dysku możesz ustawić tak duży jaką tylko masz chęć i pojemność, nic nie stoi na przeszkodzie, poza tymi ograniczeniami, żeby sobie ściągnąć np. całą Polskę na dysk w miarę jak latasz po niej.
Albo w przypadku kiedy masz fajne połączenie netowe, dajmy na to właśnie jakieś 100-300-500mbits latać na bazowych 50 gb gry a resztę mieć streamowaną w locie.
Szczególnie mi podszedł tryb kariery, który tak fajnie opisał tutaj Pan Dariusz. Jest niesamowicie rozbudowany, po szczegóły takie jak rodzaj ubrań pasażerów jest zależny od strefy klimatycznej i regionu , w którym latasz, obłęd.
Do tego system zużywania się samolotu i jego napraw, powolny progres od zera do właściciela linii lotniczej , wszelkie egzaminy, szkolenia, miód i cud.
No i jeszcze ta nieodkryta zakładka Companies. Myślę, że to będzie coś na wzór rankingu wirtualnych linii lotniczych od pewnego etapu kariery lub coś w ten deseń.
Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia.
PS. A już totalny odlot to porządne narzędzie z poziomu gry, łatwe w obsłudze do planowania lotów z możliwością podglądu w czasie lotu całej jego trasy z wysokościami itp. w świecie gry, super sprawa do nauki.
W końcu porządne trasy podejścia do lądowania z dokładnością do trasy odstawienia samolotu do hangaru.
Bez potrzeby używania SimBriefa czy Navigraphu i innych tego typu nakładek online.
Wymagania okej, ja mieszkam od paru lat w domu pod dużym miastem i tutaj mój wioskowy internet jest dużo lepszy niż był w mieście, od listopada 500mbs.
Niedługo zmieniam platformę na AM5 a tymczasem moje 64gb ramu, szybkie ssd i amd ryzen 7 5800x w połączeniu z 7900xtxem dadzą radę :) . Sama gra , a zwłaszcza bardzo rozbudowany tryb kariery to mokry sen, już poszedł preorder na Aviator's Ed. Jak tracić czas na gry to właśnie na takie jak ta.
Panie Dariuszu, Pana artykuły są najlepsze i najciekawsze na całym GoLu.
Z niecierpliwością wypatruję nowej wersji tego wspaniałego Sima, aż boję się pomyśleć ile pieniędzy utopię tym razem, bo poprzedniej wersji poświęciłem mały majątek :)
Kupiłem niedawno na Steamie obydwie części, bo nigdy nie grałem a słyszałem, że to dobre produkcje.
Póki co ogrywam część pierwszą i jestem zachwycony, bardzo fajna giera. Ciekawe jak potoczy się część druga czyli Ragnarok.
Grafika super, miodność ekstra, przypomina trochę staroszkolną radochę z ogrywania prostych gier na Amidze.
Pograłem około 3 godzin.
Optymalizacja super, działa na ultra w 60 klatkach z włączonym FSR i generatorem klatek wygląda bardzo ładnie.
Ale jak wynika z technicznego opisu recenzji na Golu , recenzent grał na laptopach :) .
Sama gra jest świetna, dużo bardziej rozbudowana niż część pierwsza, trzeba niestety przebrnąć przez bardzo słaby prolog , który nie odkrywa tego z jak rozbudowaną grą mamy do czynienia i wręcz odrzuca na początku.
Modeli budynków i ich rodzajów jest od groma, do tego zależy jaki ich rodzaj odkryjemy itd.
Całość, łącznie z warstwą dźwiękową prezentuje się super i jest to jeden z moich bardziej udanych zakupów w tym roku. Ocenianie tej gry przez autora recenzji beznadziejnego Cities 2 , której to grze dał 6.5 a naprawdę bardzo dobremu Frostpunkowi 2 7.5 zakrawa na sporą krzywdę dla tego drugiego tytułu no ale takie prawo recenzenta.
Czekam na nowe Elder Scrollsy, tylko nie wiem czy dożyję tego szczęśliwego dnia premiery :)
Dziwne czasy, AI zwyczajnie kradnie ludzkie dzieło aby się "uczyć" nieudolnie je kopiować, po cholerę taka technologia.
No wiadomo, koszty, mokry sen Chińczyków.
Alex akurat Frospunk jedynka to bardzo fajna gra, jest trudna ale daje radochę i ma niezły klimat.
Aż się zdziwiłem Twoim komentarzem bo zachwalasz praktycznie każdą grę na tym portalu jakbyś żył z ich sprzedaży.
A mnie odrzuciło, wydajność b. dobrą miałem bo i komp okej ale konstrukcja gry nie dla mnie, nudne powtarzalne starcia i korytarzowy dezajn zabiły całą frajdę, może jeszcze kiedyś zrobię drugie podejście.
Przeszedłem Starfielda na premierę bo bardzo na tą gre czekałem, ogólnie jest fajna tylko szkoda tego zmarnowanego potencjału.
Nawet mody do gry jakoś zbytnio się nie rozwinęły przez ten rok i daleko im do tych do chociażby Fallouta 4 (np. Sim Settlements, czy rozmaite quest mody na Nexusie).
W dodatek zagram bankowo no i jeszcze raz zrobię podejście do przejścia tej gry bez zbytniego galopowania ku zakończeniu.
Po Dragon's Dogma 2 mam uczulenie na azjatyckie produkcje fantasy także podziękuję.
Hej GOL kiedy jakaś recenzja, gra już jutro od godziny 19tej czasu polskiego ma premierę dla posiadaczy wersji "deluxe".
Fajnie byłoby zapoznać się z Waszą opinią, może macie już wersję prasową?
Ja tam zakupiłem deluxa i od jutra i tak ogrywam ale brak recenzji na Golu dla w sumie ważnej polskiej gry trochę brzydko pachnie, zamiast tego wciskacie jakieś reklamy klocków lego po 3 tysiące.
Największy zakupowy błąd od lat jaki popełniłem.
Pewny, że będzie to rozwinięcie hitowego wszak Cities Skylines , rzuciłem się z zamkniętymi oczyma na preorder maksymalnej wersji Cities 2 bo przecież co mogło pójść źle.
Otóż wszystko poszło źle w tym scamie i kupie łajna, gra jest maksymalnie niedopracowana nawet teraz, rok po premierze.
Pełno w niej wszelakich błędów nie tylko technicznych ale i tych dotyczących mechaniki. Dziwię się, że tzw. twórcy , jeszcze nie rozwiązali studia tylko próbują udawać , że łatają ten szit. Trzymajcie się z daleka od tego chłamu.
No cóż, nahajpowany zakupiłem Manor Lords na premierę i uważam, że to co najwyżej fajne technologiczne demo na chwilę obecną a nie gra.
Do faktycznej gry tej produkcji jeszcze bardzo daleko, kibicuję jej, ale dla mnie to był ostateczny dowód na to aby przestać kupować early accessowe pozycje na Steamie.
Mnie jedynie zastanawia po cholerę kupować klocki za 3000 zł ;), no ale kto bogatemu zabroni.
Swoją drogą po kiego grzyba na portalu o grach komputerowych, te badziewne reklamy w postaci niby recenzji dotyczące klocków, telewizorów itd.
Może jeszcze zacznijcie "recenzować" produkty z telezakupów Mango, jak jakieś cudowne noże kuchenne, odkurzacze, urządzenia do masażu itp. wszak pecunia non olet.
Mnie trochę przeraża wizja egzystencji w świecie, gdzie wszystko jest już zależne nie tylko od wszechobecnej elektroniki , komputerów itp. ale i sztucznej inteligencji.
Czy to doprowadzi z czasem do jakiegoś kataklizmu społecznego?
Ja serio miałem kupić tą odsłonę, poza Mirage mam wszystkie, ale mimo dobrych chęci nie mogę się przekonać do postaci Yasuke, przynajmniej na premierę.
W podobnym czasie Stalker 2 wychodzi i wolę swój czas poświęcić tej grze, a jeszcze premiera nowego Planet Coaster i robi się naprawdę mało wolnego na ogrywanie, o wychodzącym w tym tygodniu Frostpunku 2 nawet nie wspomniam.
Znając siebie kupię tą grę i tak, żeby uzupełnić kolekcję ale jak będzie już załatana i pogodzę się z nowym podejściem do przedstawiania świata co jest chyba nieuniknione.
Wszystko fajnie, tylko co z żywymi ludźmi żyjącymi z tworzenia grafiki? Do kosza? Lub będą jedynie wprowadzać jakieś skrypty itp. do programu generującego grafikę?
Pamiętam i kur.... ale ja jestem już stary. Te gry i Amiga 500 były wspaniałe, czasy również.
No i to jest tytuł, na który można czekać :)
Oby tylko miał mniej błędów niż oryginalny Czarnobyl lata temu, Zew Prypeci był już całkiem dobrze wyczyszczony na premierę.
Mam szczerą nadzieję na przynajmniej parę miesięcy w Zonie i okolicach.
Jest to forma jakiegoś samooczyszczenia, bo sam biznes jest bardzo dochodowy i w miejsce odchodzących, zwalnianych napłynie świeża krew.
Mam nadzieję, że do grupy zwalnianych dołączą też osoby z kierownictwa i zarządu, bardzo często gęsto to są ludzie po rozmaitych układach i nie mające pojęcia o tym jak tworzyć dobre gry. Widać to po ostatnich latach w growym światku.
O to co napisał Basil to jest dokładnie w punkt. I nawet mi trochę szkoda Ubisoftu bo mam nadzieję, że zdążą wydać te nowe Hirołsy w 2025 zanim ktoś ich rozsprzeda.
Nawet miałem to kupować do kolekcji bo mam wszystkie Assasyny, i to pomimo tej idiotycznej postaci ale patrzę a tu premiera 15 listopada , z kolei 5 dni później bo 20 listopada wychodzi Stalker 2 od ukraińskiego GSC , także sorry ale postoję dla mnie Stalker 2 to o niebo ciekawsza produkcja, do tego klimat nie zakłócony kreatywnymi wyborami.
Szkoda tego Asassynka, oj szkoda w myśl Ubiszaftu , nasz czarny samuraj winien być jeszcze mocarnym gejem posługującym się biegle i tylko językiem hebrajskim.
Szczerze po bardzo fajnej Valhalli, której przez gigantyczny rozmiar nie udało mi się dokończyć miałem nadzieję na to, że sobie zagram w japońskiego assasyna.
Kasa nie stanowi problemu a wszystkie poprzednie odcinki tej serii grzecznie zalegają w bibliotece Ubi, tylko że ta postać tak mnie odrzuca, że chyba się powstrzymam przed zakupem, mimo że poza WOWem i TW Warhammerem 3 nie ma zbytnio w co grać. Całe szczęście niebawem wychodzi Frostpunk 2, który zapowiada się co najmniej ciekawie.
A potem już alleluja Listopad i Stalker 2 , oby.
Łoj Assassinek, ja tam mam poglądy nawet bym rzekł, że lewicowe zwłaszcza na kościół i wszelkie religie ale zwyczajnie nie jestem współczesnym komunistą popierającym chore parytety, dla mnie np. minister to minister a nie jakaś wynaturzona ministra itp. . Ale to może zrozumiesz jak przekroczysz 30chę , że warto się sprzeciwiać tej współczesnej równościowej polityce, która zakłamuje świat i pozbawia go kolorytu wbrew temu co głosi. Niech sobie Czarni występują w grach, niech kobiety idą na ciągniki itd. ale niech to ma jakieś choćby minimalne sensowne podstawy. Tak samo wkurzałby mnie biały aktor grający niewolnika przywiezionego z Afryki i zbierający bawełnę w posiadłości czarnego plantatora. Sens i jakieś normalne backstory jednak muszą być obecne aby historia była zjadliwa.
Nic nie mam do Murzynów, czy innych postaci o kolorowym odcieniu skóry ale wpychanie ich na chama do środowiska, w którym zwyczajnie nie występowały historycznie wygląda beznadziejnie nawet w grze fantasy.
Podobnie z kobitkami, nie mam problemu aby to była główna postać ale na litość niech to będzie jakoś fajnie uzasadnione fabularnie a nie jak w większości nowych gier upchane siłowo w myśl równości bo muszą się zgadzać parytety czy inne komunistyczne wynalazki.
Jedna z bardzo niewielu gier większego kalibru jaką kupuję na premierę w tym roku, ryzyk fizyk ale mam dobre przeczucia i jeszcze lepszy sprzęt także jakoś dźwignę tą grę.
Fajnie to wygląda , zagram jak tylko:
1) Będzie na Steam
2) Z gry wyleci kolorowy samuraj
Ciekawe czy będzie można urządzać strajki i palić opony przed skupami albo blokować drogi NPCtom ?
Wismerin, spróbuj sobie odpalić grę z modem SFO tam w ustawieniach moda możesz zrobić dokładnie to o czym napisałeś czyli zboostować niektóre frakcje itp.
No właśnie, to trochę straszna moda, że wszędzie się wciska albo baby albo kolorowych, może jeszcze samuraj z ukrainy i będzie trąbka.
Równość, brak własności, brak wartości toż to komuna 2.0 a nie jakieś woke czy sroke, albo lgbtququsda.
Czekam jedynie jakie kwiatki tej nowej międzynarodówki zobaczymy w Stalkerze 2 albo nowym Kingdom Come, choć te akurat tytuły wydają się względnie bezpieczne.
No Duck, ja z pewnością odpuszczam tą część.
Jak widzę wpływy Mongolii na Egipt Hatszepsut to jakoś tak dziwnie się robi.
W grze tak prostej jak cywilizacja nie da się w zadowalający sposób pokazać całej złożoności wpływów poszczególnych kultur i ich oddziaływań, które odbywały się na przestrzeni setek i tysięcy lat. Tury w Civce lecą szybko, AI jest kretyńskie a zanim zdążymy nacieszyć się odkryciem koła po mapie już suną czołgi. Dzięki ale ta gra miała sens wieki temu w latach 90 tych, teraz to zwykła planszówka bez ładu i składu.
Styl graficzny okej ale muszą usunąć ten bug związany z występowaniem czarnego samuraja, nie jestem rasistą ale pasuje tam tak jak eskimos.
Poważnie to pewnie sobie zagram za parę lat jak już spatchują tego potworka i pojawi się na normalnej platformie dla graczy czyli na Steamie.
Najnowsze sterowniki, przynajmniej do karty Radeon rx 7900xtx od AMD to 24.8.1 z 23.08.2024, przynajmniej oprogramowanie sterowników adrenalin nie wykrywa ani nie pobiera nowszej łatki.
No dokładnie, tylko że na PC można zarabiać przez pracę, uczyć się, czytać, poznawać świat, grać i masę innych rzeczy.
Peceta po czasie można rozbudować i mieć naprawdę mocny sprzęt.
Konsola? Jednorazowy strzał w kolano.
No to trochę złe wieści, sam mam setup oparty w całości o amd i obawiam się, że za parę lat będę zmuszony wrócić do NVIDII jeżeli chodzi o dobrą kartę graficzną i ich prymitywnego ui w sterownikach.
Do tego kiedy Nvidia uzyska monopol na rynku, co sugerują słowa tego gościa, w segmencie topowych kart to możemy zapomnieć o konkurencyjnych cenach, masakra.
No dokładnie będzie pewno tak jak Paweł powyżej napisał i premiera tej gry na PC odbędzie się w 2027 :)
No niestety, zabrakło jednej ważnej rzeczy w tym artykule, która czyni grę multi w Battlefieldy czy CoDy bezsensownymi.
A jest nią niesamowita liczba cziterów w praktycznie każdym meczu, co niszczy całą zabawę.
Dawno temu przestałem kupować te tytuły właśnie ze względu na ten fakt i to, że producenci obu serii nic z tym stanem rzeczy nie robią lub nie mogą zrobić.
Ja mam podobnie jak Akuzativ, konsole przekazałem dzieciakom ale i tak wolą swoje laptopy bo mogą na nich robić coś ciekawszego niż tylko grać.
Sam zainwestowałem w najmocniejszego Radeona bo na 4090 nie było mnie stać zwyczajnie.
Zastanawiam się w zasadzie nad sensem istnienia konsol, miałem i x pudło x i ps5 ale jakiś objawień na nich nie uświadczyłem mimo wielkich oczekiwań, samo granie na padzie to dla mnie, starego pecetowca też udręka a ceny gier bardzo wysokie, praktycznie zero promocji.
Jednym zdaniem, jeśli stać was na w miarę mocny PC to nie ładujcie się w konsole, zerowa z tego frajda.
Jak nie przełożą kolejny raz premiery to chętnie sobie sprawię do kolekcji na Steamie. Pierwsza część była ciekawa i dawała sporo frajdy.
Kurcze, wielki ziew. W tym roku z obawami ale czekam na Stalkera 2, Kingdom Come 2 (ale to w sumie luty 25 więc już przyszły), może druga część Frostpunka i .... tyle?
Też nie rozumiem hajpu związanego z tą serią, zapowiada się prymitywna giera dla domorosłych gangsterów mieszkających ciągle z mamą.
Szkoda, że Rockstar nie rozwija i nie buduje gier w stylu L.A. Noire lub Red Dead Redemption 2, tylko skupia się na krawężnikowej bandyterce.
Gry ogólnie teraz padają, nowe wychodzą tak niedopracowane, że odechciewa się grać.
Twórcy indyków z kolei podchwycili sprytnie modę i wydają prawie wszystko pozbawione ponad połowy zawartości we wczesnym dostępie w cenie pełnej gry licząc na spragnionych wrażeń graczy.
Jak dla mnie to od paru lat rocznie wychodzi może ze 2 lub max 4 w miarę dopracowanych tytułów singlowych, w które mam ochotę zagrać. Nędza i aż wieje pustką.
Szkoda, wielka szkoda bo kiedyś często premiery nowych tytułów były okazją do małego święta, teraz jak już coś wyjdzie to boryka się z masą technicznych problemów.
W zasadzie łapię się na tym, że jedyne tytuły jakie mnie jeszcze trzymają w grze to WoW, seria Total War i niektóre singlowe rpgi lub co bardziej udane twory Paradoxu jak np. Crusader Kings 3.
Ostatnie lata sprawiły, że do nowych premier podchodzę z dużym dystansem i nieufnością, zwyczajnie brakuje dobrego softu do ogrywania a cykle produkcyjne tak się wydłużyły, że część starszego pokolenia graczy może nie dożyć kontynuacji swoich ulubionych gier.
Podobnie jak Civ VII tak i ten tytuł odpuszczam sobie, zwyczajnie nie ma tutaj czym się podniecać.
Ponoć nowy Total War ma być w uniwersum WH40K ale to tak prawdopodobne jak to, że pojawią się w nim dinozaury, niemniej nadzieja jest.
Ehh Ubisoft... , jedyne na co czekam od tego wydawcy to nowe, oficjalne Hirołsy w 2025 i kupię je na Steam.
Ja już świętuję od tygodnia, gram w każdej wolnej chwili zwyczajnie miłość do WoW odżyła po latach, zasługę ma w tym rewelacyjna gildia ze świetnymi ludźmi no i bardzo fajny ostatni dodatek oraz wprowadzone z nim zmiany.
20 lat to szmat czasu, pamiętam jak WoW pojawił się w 2004 kiedy byłem na 4 roku studiów, mało wtedy było czasu na grę (a zwłaszcza środków ) potem również z czasem kłopoty ale za to teraz odbijam sobie z nawiązką.
Warcraft to wspaniała przygoda i mam nadzieję marka nie do zarżnięcia cokolwiek by się nie działo z Blizzardem czy w Blizzardzie. Ostatnie zmiany i powrót Mentzena (o ile dobrze napisałem nazwisko) rokują na powrót do formy.
Armia altów rośnie w siłę a ja smakuję z wolna wszystkie rozszerzenia po kolei, questując i dundżując w swoim tempie.
Szkoda, że Blizz nie rozwija obok Warcrafta gier singlowych w tym uniwersum, jakże cudnie byłoby zagrać w strategię (nowy Warcraft 4).
Z kolei bardzo dużo pogłosek się pojawia , że po World Soul Sadze, Blizz szykuje WoW 2.0 , zobaczymy, ogramy i przeżyjemy wspólnie następne 20 lat , kurcze oby bo już wtedy będę po 60tce, hehe.
Wspaniałych 20 urodzin WoWa wszystkim grającym życzę.
No i fajne jest to, że serwery (przynajmniej ten , na którym mam postacie czyli Ravencrest) pękają w szwach.
Nie ma problemu, żeby znaleźć party nawet w timeline Wrath of the Lich King przy jakiś pobocznych questach, czy w innych timelajnach, nie mówiąc już o War Within czy Dragonflight, gdzie do każdego questa praktycznie biega gromadka lub choć jedna osoba.
Generalnie oglądałem troszkę wywiadów z twórcami, w tym z Mentzenem i widać w facecie chęć do naprawy nieco rozwałkowanej opowieści z poprzednich dodatków.
Zawartość dla jednego gracza jest bardzo fajna, jak ktoś chce się nauczyć dungeona czy powoli go zwyczajnie poznawać i mieć czas na różne lorowe smaczki to tryb follower dungeons jest dla niego.
A już kompletnie najfajniejsze jest to, że gra masa starszych graczy, ja sam jestem w gildii gdzie najmłodsza osoba ma 31 lat , a ja około 43 i jestem pośrodku bo najstarszy gildyjny kolega ma 71 lat więc przekrój wiekowy jak najbardziej na plus, ludzie są pomocni i aż zaskakują swoim nastawieniem.
Bez żadnego proszenia, pomagają w party, podsyłają składniki do craftowania, bagi czy inne pierdolety.
Generalnie po Argent Dawn, Ravencrest mogę ze spokojem ducha polecić każdemu.
Zabawne, zmusiłem się do przejścia tej gry po jej zakupie na premierę i może jeszcze wrócę jak powydają wszystkie dodatki ale obecnie brak nawet fajnych modów do tej gry.
Całkowita klapa jak na rpg od Bethesdy, nie wyszło tym razem.
WoW jest królem, to genialna giera a grafika jest bardzo fajna, zwłaszcza nowe dodatki mają bardzo ładną oprawę.
Z tym rakiem mózgu to przesadziłeś ;), bo generalnie w ogóle do grania w gry wideo trzeba mieć trochę dystansu do samego siebie.
Dzięki za ten tekst, ja się rozkochałem w WoW na nowo po latach, ciężko było wrócić ale jak się rozkręciłem to ho ho.
Gra jest wspaniała i warta każdych pieniędzy, wciągnęło mnie do tego stopnia, że chyba sobie kupię Warcraft 3 Reforged żeby powspomniać część dawnego lore.
WoW jest nadal interesujący i kopie w zadek, sporo nowych ficzerów naprawdę daje radę.
Specjalnie zrobiłem sobie tygodniowe wakacje w Azeroth i nawet znalazłem super gildię na Ravencreście.
Jeżeli o mnie chodzi to odpuszcza zakup tej części, jakoś strasznie prymitywna ta gra w czasach takich tytułów jak Crusader Kings 3 czy Europa Universalis.
Sorry ale powolne przestawianie pionków po heksach i walka z bardzo słabą sztuczną inteligencją mnie nie bierze.
W ogóle zdziadziałem straszliwie i zrobiłem się wybredny, gry kupuję nadal ale tylko pełne i sprawdzone tytuły z gatunków, które mi leżą.
Nowa Civka i tak trafi do mojej kolekcji ale już po wydaniu dodatków do niej, spatchowaniu i znacznej obniżce ceny.
A Sid Meier niech się bierze za nową wersję Pirates!
A ja jestem zakochany w WoW i tej miłości końca nie widać, bardzo mnie cieszy zmiana w podejściu do gry w Blizzie i swojego rodzaju odrodzenie doskonałej gry.
Gorąco polecam.
Ja od lat siedzę na AMD, w tym roku kupiłem Radka 7900xtxa i jest git.
Najbardziej podobają mi się zaawansowane i stworzone z myślą o graczach sterowniki do karty graficznej Adrenalin.
To okienko ustawień Nvidii niczym z lat 90tych wywołuje jedynie uśmiech zażenowania.
Procesory też AMD ma bardzo fajne, i do pracy i do gier w dobrych cenach no i płytę główną wymienia się bardzo rzadko.
Intel ssie, hehe.
E tam Kolega powyżej niech się nie wypala, gra to wciąż ogień i bardzo fajny tytuł, jest co robić i z kim grać.
Bardzo fajna gra się szykuje, jak dla mnie bez wad poza jedną - systemem zapisywania, sorry ale tak debilne pomysły mnie osłabiają, akurat często gęsto muszę przerywać grę czy zwyczajnie chcę szybko z niej wyjść a tutaj trzeba warzyć jakiś napój i inne pierdolety, co za dzban wymyśla takie rozwiązania?
No i niech tworzą, niech wykuwają byle efekt końcowy był dobry.
Mnie jedynie ciekawi czy i kiedy doczekamy premiery, bo nowe gry są produkowane tak długo, że człowiek zastanawia się nad przemijaniem.
Wujek dobrze napisał, za dużo gier za mało czasu na ogranie wszystkiego. Ja postanowiłem grywać głównie w World of Warcraft bo daje mi frajdę od lat, a nowe gry kolekcjonuje wyłącznie na steamie w jakiś promocjach.
Co do Memoriapolis, super ciekawa pozycja i na bank trafi do mojej biblioteki ALE jak już wyjdzie z early access, dość wspierania nieskończonych gier z mojej strony.
I właśnie szkoda , że gra jest we wczesnym dostępie a nie jako pełny tytuł, no ale i tak dostępne są dwie pierwsze ery i sporo zawartości co na plus w porównaniu z takim Manor Lords, które mimo oszałamiającego sukcesu nie ma żadnej sensownej zawartości póki co.
No wiem, ale te pakiety są co krok.
Może niedługo pakiet na korzystanie z toalety i bidet w streamingu?
Najlepiej wszystko streamingować i za wszystko kasować, za powietrze do oddychania też, 5zł tu , 4 zł tam co za różnica.
No co tak tanio? Od razu niech kosztuje 500 zł podstawowa wersja, przecież to taka świetna giera.
Ha ha ha ha, do roboty j...ne sp.....lety.
Ciekawy jestem jak by się odnalazła ta generacja ludzi za moich czasów, kiedy mimo wyższego wykształcenia z górnej i wąskiej półki, zapieprzałem po budowach nieraz fizycznie mimo słabego zdrowia i nie spałem po nocach żeby zdobyć po latach uprawnienia, które w żaden sposób nie przełożyły się na zarobki a dopiero po 40tce zacząłem jakoś pewniej stać na nogach finansowo. Do tego odpowiedzialność karna i finansowa jak u lekarzy a nawet bardziej.
A proszę bardzo, ja też dostosowałem ceny projektów do kolegów zza zachodniej granicy i walczę z paździerzem jak potrafię.
Dzięki, ale trzeba być dzbankiem, żeby opłacać abonament na gry w sensie hurtowym inne niż mmorpg.
Ani tego nie ograsz, ani do ciebie nie należy.
No niestety ale era wielkiego kina skończyła się z przejściem na dziadkowanie takich tuzów jak Al czy Robert.
Teraz tylko streaming i lub niezależne kino z dolnej Albanii dla smakoszy i snobów.
Dokładnie jak koledzy wyżej już napisali, fajnie że jednak nie wszystko co wyplują deweloperzy jest kupowane przez społeczność graczy.
Może i młodsze pokolenia pójdą po rozum do głowy i zaczną płacić , tudzież naciągać rodziców na gry, które mają jakąś większą wartość.
A w zasadzie to racja, do....ać ceny proszę o 300% w górę , i tak wszystko drożeje, ja swoje usługi też podnoszę bo mnie nie stać na pracę za darmo i na zero.
Nawet wezmę przykład z twórców gier, opóźnienia premier, niedoróbki na lajcie usuwane przez lata i debilne wyjaśnienia dla klientów, którzy i tak już stoją w kolejce by wydać pieniądze bo następny produkt z serii już za 20 lat.
Świetna branża doprawdy, zerowa odpowiedzialność, śmieszna praca i kosmiczne zarobki.
Aż żałuję , że nie zostałem twórcą gier komputerowych tylko całe życie muszę się uczyć nowych przepisów, kupować nowe oprogramowanie w cenie samochodu czy odpowiadać sądownie za możliwe braki i błędy przed inwestorem.
Ja też dla singla, od multi mam Warcrafta.
Swoją drogą zajebista ta branża gier, już widzę jak daję Klientowi projekt i ogłaszam, że około 50% jego zawartości dostanie przez najbliższe 2 lata jak już mi zapłaci 100% lub więcej za jego wartość.
Fantastyczna gra do ogrania jak już cena spadnie do odpowiedniego poziomu do wykonania i zawartości czyli około 50zł na promocji Steam.
Akurat świetny przykład tego o czym napisaliście w newsie o tym, że gry zdaniem Svena powinny kosztować więcej.
Ja nie narzekam na finanse, ale i tak uważam, że za produkt jak gra komputerowa te 150 czy 200 zł to powinien być maks.
To co koledzy wyżej podnosili, większość nowych gier i to także tych AAA wydawanych jest w fatalnym stanie i dopiero po długim czasie lub nawet wcale są one łatane.
Drożyznę widać najlepiej po produktach Blizzarda, sam niedawno zapłaciłem za WoWa małą fortunę ale to wyjątek dla mnie.
Firmy zarabiają krocie na grach, co widać po dochodach za takie np. Manor Lords czy produkty PlayWay, gdzie często malutkie firmy stać na to aby pojawić się na giełdzie.
Niestety ale sam ograniczyłem zakupy na głównej platformie czyli na Steamie, mimo że posiadam dużą bibliotekę tytułów to większość z nich kupuję na promocjach po znacznie obniżonych cenach i dzięki za to, że one są.
Za sztandarowy przykład przehajpowanej i przedrogiej gry, w fatalnym stanie technicznym jak i merytorycznym niech posłuży Starfield, wciąż dostępny na platformie Steam za jedyne 350zł - masakra.
Ja mogę ocenić po wbiciu 80 levelu , że to dobry dodatek, jest masa aktywności pobocznych po zaliczeniu kampanii, która urywa się niespodziewanie w ciekawym miejscu.
Spodobał mi się do tego stopnia, że rąbnąłem sobie abonament na całe 12 miechów i czuję się jak za studenckich czasów, choć bliżej 50tki.
Gra się bardzo fajnie, postacie i samo tempo fabuły to stary dobry Blizzard. Czuć , że ktoś w końcu powiedział stop w tej firmie i porządnie zakasał rękawy do pracy.
Polecam gorąco.
Potwierdzam eksperymentalną metodę Rumcykcyka, od siebie dodam jedynie, że head tracking u niektórych może występować po około ośmiu browarach.
Taak, fajna gra z pewnością bo i jedynka była świetna.
Pytanie jak optymalizacja. Mam bardzo mocnego Peceta, ale to chyba będzie i tak za mało do tej gry. Jak to będzie chodzić na pc z kartą nie za 10.000 zł i nie tak kosztownym cpu ?
Choć w sumie to może być i realistyczne z tą zmianą cywilizacji.
Weźmy takie Niemcy, Hiszpanię czy Francję a niedługo i Polskę.
Najpierw poganie, potem chrześcijaństwo, potem islam. Alles gut.
Grafika ładna no ale co z tego?
Zapowiedziane zmiany w zakresie prowadzonej cywilizacji, to wielka niewiadoma, moim zdaniem ta decyzja odbije się czkawką Firaxis.
Żeby tak namieszać w było, nie było kultowej serii to trzeba być już pod ścianą.
Pobieram tylko przez oprogramowanie Adrenalin i tam jeszcze nic nie ma do pobrania.
I fajna wiadomość, seria jest jedną z tych nieśmiertelnych i dobrych do pogrania. Obok premiery Civilization VII jeden z lepszych newsów ostatnich dni.
Serio macie nadzieję na dobrą grę? Przejrzyjcie ubiegłe lata i pokażcie więcej niż 5 dobrych gier, ukończonych na premierę, w dobrym stanie technicznym i pozbawionych głupot.
Pomijając fakt, że jestem już za stary na giercowanie to mimo wszystko śledząc wychodzące, co bardziej interesujące tytuły , jestem pewien, że i z przygód Henryka zrobią kupę.
Gdzie się podział solidny Gamedev? Ta branża pada na pysk.
Kupiłem na premierę, przeszedłem, pograłem , zapomniałem, nie zamierzam wracać. Ten rodzaj gier już umarł.
Właśnie podałeś idealny nowy pomysł dla Paradoxu na innowację w zakresie DLC.
Dlc , w które za opłatą możesz zagrać określoną ilość razy to przyszłość dla tego wydafcy.
Całe szczęście, że jego produkty z wolna padają na pysk.
Wiedźmin 3 gra wybitna, kupiłem po raz drugi na Steamie w zeszłym roku i tym razem przeszedłem dla obu dodatków w wersji angielskiej,, wersję z GOG ogrywałem po naszemu. Coś pięknego, styl artystyczny, questy główne i poboczne, grafika, optymalizacja wszystko na wysoki połysk.
Wiedźmina 4 biorę w ciemno i mam nadzieję, że doskonałe rozwiązania fabularne nie zginą pod warstwa ray sracingu, który sam w sobie niewiele wnosi nawet w Cyberpunku.
Mam niepokojące deja vu, że rośnie nam drugi Peter Molyneux.
Co parę dni artykuł na temat tego, co akurat pomyślał i powiedział Swen.
To pachnie tęczowym nazizmem. Jeszcze coś dla ekoterrorystów na dokładkę i pełen komplet obyczajności nowego lepszego świata.
Dużo ciekawszy niż zwykłe GTA byłby tytuł polegający na ściganiu i pakowaniu rozmaitych gangusów i innych przestępców za kraty.
Był swego czasu taki mod do GTA5 , być może nadal istnieje , chyba nazywał się LSPDFR czy coś.
Promowanie pospolitej bandyterki w grach to dość żenujący sposób zarabiania forsy. Już RDR2 było ciekawsze pod tym względem bo ubrane w szaty westernu.
Oby wyszło z tego coś dobrego, ostatnio prawie same crapy, mniejsze lub większe wychodzą, do tego stopnia, że granie zaczyna przypominać inspekcję publicznej toalety.
No to se pohejtuję, a co raz na rok można.
Otóż kupiłem to coś na premierę, wiedziony tym jak dobrze grało się w część pierwszą, "przecie tak dobrej marki nie da się spierniczyć" prawda?
Ano nieprawda, da się. Ta gra, od mechanik, optymalizacji (a mam naprawdę szybki piec z grafiką 24gb), po szaroburą i mało zróżnicowaną grafikę budynków, jest wręcz książkowym przykładem kupy.
Bracia i siostry w gamingu, zaprawdę powiadam Wam trzymajcie się z daleka od tego upadku developerskiego.
Na dokładkę modyfikacje zamiast na wygodnym Steam Workshop jak w części pierwszej, będą jedynie dostępne na syfiastym 3rd party portalu Paradoxu.
Naprawdę próbowałem się przemóc, ale granie w to coś jest wręcz bolesne, szczerze odradzam.
Ehhh, ja jedynie mam nadzieję, że doczekam premiery TES VI bo lubię całą serię Elder Scrolls.
Co do Starfielda nie jest taki zły jak go malują niektórzy, to nadal fajna gra, byle nie pchać zbyt prędko głównego wątku. Z pewnością wrócę do niego po premierze dodatku.
Bardzo dziękuję za tą recenzję bo nawet przez moment myślałem o kupnie, ale pozostałem wierny swojej zasadzie nigdy więcej niczego od Paradoxu.
Po tym jak poparzyłem łapy przy kupnie najbardziej rozbudowanej wersji Cities 2 (a to guano jeszcze gorsze od Millenii) odinstalowałem wszelkie produkty Paradoxu i z politowaniem patrzę na zalew kolejnych dlc np. do Stellaris czy innych tytułów. Szkoda , że nie mogę ich odsprzedać ale cóż , nauczka dla mnie do końca życia.
Wielka szkoda, że w ręce Paradoxu trafił Wampir Maskarada, bo Bloodlines 2 zapewne będzie kolejną platformą pod setki rozmaitych dlceków. Ciężkie czasy dla gracza.
Jak ostatnio coś wychodzi to nawet jeśli fajne to totalnie nie zoptymalizowane albo napakowane mikrotransakcjami, vide Dragons Dogma 2.
Właśnie jestem po instalce radeona 7900xtx, cud miód, karta cicha i chłodna, stery od AMD jakieś lata świetlne od tego syfu z interfejsem z lat 90tych od nvidii. Wydajność w grach i użytkach powala, polecam.
E tam, polski język jest piękny ale myślę, że większość grających zna angielski na tyle, że brak rodzimego języka nie będzie aż takim problemem.
Gra zapowiada się wyśmienicie, dajcie jej szansę.
Przychodzi informatyk do sklepu i mówi:
- Są dyski na sata?
- Nie ma - odpowiada sprzedawca
- To IDE - mówi informatyk
- To do widzenia !
Do gry koniecznie powinien być dodawany mały Japończyk, który graczowi nie wyrabiającemu się w czasie na questa, wymierzałby siarczystego klapsa. Auć!
A serio to może być fajne rozwiązanie, o ile gra będzie sugerować odpowiedni poziom gracza do wykonania questa jak to było np. w Wiedźminie 3.
Tak czy owak zanosi się na niezły hicior i z pewnością ogram ten tytuł na premierę.
Ja się tam nie boję o końcowy produkt, raczej mam nadzieję na solidną konkurencję dla Geralta.
Wspaniała wiadomość, fantastyczny świat Thorgala jest wręcz skrojony na potrzeby gry komputerowej. W końcu ktoś weźmie się z tym bykiem za rogi. Rewelacja jak dla mnie, po latach sprawiłem sobie całą serię w twardej oprawie i przeczytanie tego wszystkiego sprawiło mi wiele radochy.
Jeszcze dobrze byłoby gdyby jakieś studio wzięło się za Yansa czy grę Szninkiel.
Kurczę trochę droga, ja mam myszkę z podobną ilością przycisków i bardzo dobrą czułością od paru lat za jakieś 60 zł, SpeedLink czy coś.
H&S skończyło się na Diablo 2.
A te zapewnienia bardzo piękne i szlachetne tylko, who cares.
Na szczęście mój portfel jest w pełni analogowy i odporny na pomysły wszelakiej maści byznesmenów.
Brakuje mi świata lat 90tych, jeżeli chodzi o branżę gier wideo.
Czasem mam wrażenie, że te wszystkie mniejszości urodziły się dopiero teraz, jakoś wcześniej nie było problemów tego typu. Fajnie, że świat jest różnorodny i kolorowy ale taki był zawsze bez korporacji i think tanków walczących o ich byt.
Widocznie to musi być naprawdę niezły interes.
Lothi miałem raczej na myśli to, że społeczeństwa czy większe grupy ludzi "w tłumie" zachowują się często, gęsto małostkowo czy podle, sam znam wiele świetnych osób więc o liczbę dobrych ludzi jestem spokojny ale patrząc na tę branżę przez pryzmat większych grup to jest jakaś masakra. Kiedyś tak nie było, teraz z byle powodu jakieś review bombingi, gry usługi popularniejsze od solidnych tytułów single czy bardzo rzadkie premiery większych tytułów, które nie są odgrzewaniem kotleta itd. Jeżeli Cię uraziłem swoim poprzednim postem to przepraszam.
Grom od Paradoxu, podziękowałem zbiorczo przy okazji premiery Cities Skylines 2. Pomimo, że to fajne tytuły to zalew dlc przyprawia o zawrót głowy.
Ludzkość jest podła i tyle, są nieliczne fajne jednostki ale jako całość to dno.
Będzie grane, mam nadzieję że dołączy do grona topowych rpgów w mojej bibliotece.
Ale fajny tekst, grę pamiętam z czasów Amigi 500, była naprawdę czymś unikatowym, jednocześnie dość trudna.
Książki oczywiście czytałem ale szczerze mówiąc są nieco przereklamowane, z growych książek cegieł dużo większe wrażenie robi Trylogia Ciągu Gibsona do Cyberpunka.
Zakupiłem, gra jest śliczna. Bardzo fajne rpg , nie rozumiem o co chodzi z tym drewnem jak dla mnie wygląda i działa super. Klimat świetny, bardzo fajna produkcja, z czystym sercem polecam, angielski dubbing bardzo dobry i język gry łatwy do zrozumienia.
Teksty Pana Dariusza są najlepsze na GOLu. Jak zwykle super się czytało. Czasy kiedy w łapki wpadł w kwietniu pierwszy SS czy późniejsze Świat Gier Komputerowych albo jeszcze pionier czyli Top Secret z kawałkami Kopalnego, ehh niezapomniany magiczny czas.
Jakie innowacje, jakie pomysły ?
Odgrzana kaszana w postaci bezpłciowego fpsa?
Coś nowego, inteligentnego proszę bardzo: Retro Gadgets czy Rail Route na Steam. Można? Można.
Jak zwykle topowy tekst Pana Matusiaka, bardzo przyjemnie się czytało.
Fajnie byłoby mieć serię tekstów o np. addonach do Microsoft Flight Simulatora 2020 a w przyszłości 2024.
Niedawno wypuszczono za 69zł AN-2 do MFS 2020, mówię Wam czysta radość z latania. Polecam.
A jak komuś brak sensu w lataniu w MFS to polecam darmową appkę opartą na stronie web, polskiego autora z misjami i karierą Aviatify.com
Super artykuł o jednej z najlepszych gier ever, cała seria Wing Commander to złoto w czystej postaci. A tekst Pana Matusiaka jak zwykle najlepszy na GOLu. Dziękuję .
Co za dramat... taki pewniak a recenzje zbiera fatalne, ta optymalizacja i kolorystka są tak złe, że ręce opadają.
Gratulacje, z niecierpliwością oczekuję na zaczytanie się w artykule Waszej redakcji.
Dzień dobry, czy redakcja GOLa ogrywa już Starfielda i czy będzie można tutaj zapoznać się z recenzją 31szego?
Dzień dobry, mam pytanie:
Czy Redakcja GOLa ogrywa już Starfield i możemy się spodziewać recenzji 31szego?
Jak napisał już wcześniej El Tallo gra jest podobna pod względem mechanik do DOSa2 i 1 ale jednak zdecydowanie od nich lepsza i dojrzalsza jako gra.
Troszkę brakuje tego szwendania się po dużych mapach z BG2 ale i tak jest nieźle, w dodatku spotykamy starych znajomych (jeśli tylko odpowiednio długo pogracie).
Przyznam szczerze, że odbijam się regularnie od DOS2 mimo prób podejścia do rozegrania pełnej kampanii a BG3 mnie wciągnął.
Mapy są dosłownie upchane sekretami i pomniejszymi "lokacjami", warto je uważnie przeczesywać.
Grafika i dźwięk to pierwsza liga, grywalność bardzo dobra, dla wszystkich niezdecydowanych , zdecydowane polecam bardzo. A we wrześniu zabawa dla dużych chłopców czyli Starfield hurra.
Piękne screeny, serce rośnie, obu wszystko się udało, tytuł już dawno na mojej wishliście.
Ludzie od zawsze boją się konkurencji a BG3 wydaje się wymiatać stąd te absurdalne komentarze.
W dzisiejszych czasach modne jest wypuszczanie drogich kaszanek i wczesnych dostępów a gra, która na premierę wydaje się dziełem skończonym budzi grozę.
Zapowiada się bardzo zacnie, oby wyszło idealnie. Gra ma kartę na Steam jakby co.
Gra z pewnością będzie fajna, pogram przez sierpień a potem tylko Starfield ;) .
Nie no, mmorpgi to kompletna strata czasu. A WoW rozjechał sam siebie w kwestii "fabuły".
Starfield wielki będzie i basta, nie mogę się doczekać premiery, w tym wypadku 5 dni wcześniej akurat się wstrzela w mój wolny czas na giercowanie.
Super wiadomość! Zanosi się na rewelacyjny tytuł w październiku.
Gaider pogrzebał Inkwizycję i dobrze, że już go nie ma w Bioware. Niech se chłopina robi te swoje wymarzone indyki i nie zażyna więcej dużych serii.
Ja tam po 40tce jestem i nadal czerpię radość z grania, najbardziej mnie pociągają rpgi i ten rok pod tym względem idealnie się kończy.
Gram w 1080p bo od 4k boli mnie łeb i do tego te maleńkie napisy, brrr.
Starfield, BG3 i Cities 2 , najlepsze tytuły do ogrywania latami.
Kto jeszcze pamięta Amigę i Robocopa 3 na nią ten zapewne zainwestuje również w najnowszą inkarnację.
No zapowiada się naprawdę bardzo dobre rpg i to od dobrych twórców. Ten tytuł , zapewne z paroma dodatkami później jak i Starfield to dla mnie mega radość z grania.
W końcu porządne odzwierciedlenie zwariowanego świata D&D na jakie czekali gracze, do tego kolejne wcielenie legendarnej serii. Podobno ma być Minsc jakimś cudem i Jaheira.
Będzie bardzo dobrze, ogrywam ESy od Areny oryginalnej hen temu.
Gry Bethesdy bardzo ostrożnie i powoli ale ewoluują i co najważniejsze żyją w pełnej symbiozie z moderami.
Starfield już kupiony, z 5 dniowym wcześniejszym dostępem więc niecierpliwie oczekuję premiery mojej wymarzonej gry, pokaz Direct rozbudził marzenia fana Privateera i Freelancera, do czasu premiery zamierzam utonąć w Baldur's Gate 3 a potem już tylko galaktyka po galaktyce.
W tym roku z wielkiej trójcy czyli BG3 i Starfield czekam jeszcze na Cities 2, reszta jest mało interesująca.
Fajnie to wygląda, takie jasne pastelowe i aż bije spokojem.
Ale czy poradzi sobie np. z Foundation ?
Dobra wiadomość, ale już zakupiłem Starfielda i Cities 2 więc z Baldurem zaczekam na październik/listopad , akurat połatają.
No chyba, że wpadnie dodatkowy pieniądz na zbędne wydatki to zaszaleję.
Mam jedynie nadzieję, że to będzie bezproblemowe. Pracuję na programach wymagających Windowsa.
W tym roku z zakupów pozostało mi właśnie to Cities 2 i Starfield. Za resztę podziękuję :)
Bardzo dobrze, 100tka żywych planet wystarczy, większość kosmosu powinna być "martwa".
Ja niestety skończyłem z grami od Paradoxu, poza Cities Skylines 2 nic od nich już nie kupuję, niekończąca się masa dlc do całkiem fajnych gier i to ostatnio drogich dlc trochę zabija frajdę z gry.
Pillarsów szkoda, jeszcze bardziej szkoda mi Tyranny ale cóż, z ich wszystkich gier pozostało mi jedynie ogrywać nowe Cities 2 od października , pozostałe serie kończę wspierać bo zwyczajnie za dużo tego jest.
Brązowe to kanalizacja sanitarna, tak przynajmniej jest na mapach do celów projektowych w realu :) . Bardzo fajnie, że twórcy idą w stronę realizmu, jestem bardzo ciekawy jak ta część wyjdzie w praniu.
Obok Starfielda to dla mnie obowiązkowy zakup w tym roku i gra na lata.
Taak, popieram Daft1122 , również wesoło się bawię w nowym Diablo, czekając spokojnie aż z nieba spadnie Starfield :) .
Diablo 4 jest bardzo fajnym hack n' slashem, może nie urywa głowy ale ten gatunek raczej rewolucji do świata gier nie wniesie.
Jeżeli ktoś chce się pobawić w Diabełka to jego najlepsza odsłona.
I tak pogram po angielsku, żeby nie psuć modów ale dobrze, że producent dba o lokalizację.
Miałem kupować BG3 ale zdecydowanie u mnie wygrywa Starfield więc BG3 wezmę gdzieś na wiosnę 2024, jak już sobie przejdę część Starfielda.
He he, do sukcesu Starfielda dorzuciłem wczoraj swoją cegiełkę. Może i jestem baranem ale za to baranem, który we wrześniu dostanie swoją grę życia :)