Maestro to unikatowa przygodówka, która przeniesie Cię na pokład statku „Virtual Voyager”. Po rozpoczęciu eksploracji otoczenia, szybko zauważysz, że Twoja obecność w świecie gry sygnalizowana jest przez zmiany audiowizualne.
Maestro to unikatowa przygodówka, która przeniesie Cię na pokład statku „Virtual Voyager”. Po rozpoczęciu eksploracji otoczenia, szybko zauważysz, że Twoja obecność w świecie gry sygnalizowana jest przez zmiany audiowizualne. Twoimi przewodnikami w wirtualnej rzeczywistości będą Gravitarzy, obce formy życia, zamieszkujące odległe oceany i oczekujące momentu, aż je odnajdziesz i umieścisz w specjalnych zagrodach na statku matce. Być może brzmi to wszystko strasznie dziwne, ale taki właśnie jest Maestro – dziwny.
Opublikowane w dni wczorajszym demo wciska nas do jakiejś niebotycznie długiej rury, w której poruszamy się za pomocą dwóch klawiszy myszy (lewy przycisk przyspiesza animację, prawy ją zwalnia), oraz klawisza Spacji. W trakcie wędrówki, musimy zbierać rozrzucone tu i ówdzie artefakty, a wszystko to przy dźwiękach muzyki Mike’a Oldfielda (gra jest zresztą sygnowana jego nazwiskiem). Finalna wersja programu, która zadebiutuje na rynku już 12 kwietnia pozwoli bawić się w sieci wielu uczestnikom naraz. Swój udział w rozgrywce zapowiedział już sam Mike Oldfield. Momenty, w których będzie można go spotkać i zamienić z nim parę słów, ogłaszane będą na oficjalnej stronie artysty, do której linka znajdziecie poniżej.



Linki do stron powiązanych z tematem:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Krystian Smoszna
Gra od 1985 roku i nadal mu się nie znudziło. Zaczynał od automatów i komputerów ośmiobitowych, dziś gra głównie na konsolach i pececie w przypadku gier strategicznych. Do szeroko rozumianej branży pukał już pod koniec 1996 roku, ale zadebiutować udało się dopiero kilka miesięcy później, kilkustronicowym artykułem w CD-Action. Gry ustawiły całą jego karierę zawodową. Miał być informatykiem, skończył jako pismak. W GOL-u od blisko dwudziestu lat, do 2023 pełnił funkcję redaktora naczelnego. Gra w zasadzie we wszystko, bez podziału na gatunki, dużą estymą darzy indyki. Poza grami interesuje się piłką nożną i Formułą 1, na okrągło słucha też muzyki ekstremalnej.