Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 11 marca 2008, 11:05

autor: Piotr Doroń

Genius Products wydawcą komercyjnego Line Ridera

Genius Products, firma powstała przy udziale m.in. braci Weinsteinów, założycieli słynnego Miramaxu, wchodzi na rynek elektronicznej rozrywki. Podmiot zajmujący się głównie wydawaniem oraz dystrybucją rozpocznie podbój nowego obszaru od wprowadzenia do sprzedaży komercyjnej wersji gry Line Rider.

Genius Products, firma powstała przy udziale m.in. braci Weinsteinów, założycieli słynnego Miramaxu, wchodzi na rynek elektronicznej rozrywki. Podmiot zajmujący się głównie wydawaniem oraz dystrybucją rozpocznie podbój nowego obszaru od wprowadzenia do sprzedaży komercyjnej wersji gry Line Rider. Jeden z największych flaszowych hitów ostatnich lat zostanie wydany w wersjach na konsole Wii i Nintendo DS oraz komputery klasy PC.

Nowa wersja Line Rider zostanie oczywiście odpowiednio zmodyfikowana. Dodane zostaną nowe opcje rozgrywki, riderzy, opcje spajające społeczność powstałą wokół tytułu, a także różnego rodzaju narzędzia, ułatwiające dzielenie się swoimi osiągnięciami z przyjaciółmi i innymi fanami Line Rider. W grze zawarty zostanie nawet tryb fabularny, w którym gracze wcielą się w niejakiego Bosha, osobnika starającego się powstrzymać złego Chaza przed porwaniem ukochanej Bailey.

Za produkcję komercyjnego Line Rider odpowiedzialne jest studio inXile Entertainment, twórcy The Bard’s Tale. Oryginalnego Line Ridera ciężko nazwać grą. Jest to bowiem dosyć dziwaczny program łączący możliwości bardzo ograniczonego Painta z prezentacją systemu fizycznego. Cała zabawa polega na zaprojektowaniu (czytaj: narysowaniu) poziomu, który odegra rolę toru saneczkowego. W momencie ukończenia rysowania wypuszcza się na niego tytułowego bohatera i obserwuje efekty pracy.

Piotr Doroń

Piotr Doroń

Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.

więcej