Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 8 czerwca 2006, 14:20

Analitycy grupy DFC Intelligence przedstawili najnowszy raport nt. rynku gier online

Grupa DFC Intelligence, na którą się już wielokrotnie powoływaliśmy, przedstawiła przed kilkoma dniami swój najnowszy raport poświęcony rynkowi gier online. Przewiduje w nim ciągłe jego przyspieszenie, w wyniku czego w 2011 roku wart będzie już ponad 13 miliardów dolarów.

Grupa DFC Intelligence, na którą się już wielokrotnie powoływaliśmy, przedstawiła przed kilkoma dniami swój najnowszy raport poświęcony rynkowi gier online. Przewiduje w nim ciągłe jego przyspieszenie, w wyniku czego w 2011 roku wart będzie już ponad 13 miliardów dolarów.

W zeszłym roku wartość wspomnianej wyżej gałęzi wirtualnej rozrywki wyceniona została na 3,4 miliarda dolarów, lecz pracownicy DFC Intelligence zapewniają, że jest to jeden z najbardziej perspektywicznych rynków growych. I nic dziwnego – gdy zwrócimy uwagę na niesamowitą popularność chociażby komputerowych gier MMO i usługi Xbox Live takie słowa nie dziwią.

Właśnie na te dwa rodzaje wykorzystywania Internetu przez gry analitycy DFC Intelligence zwracają największą uwagę. David Cole na przykład twierdzi, że coraz więcej gatunków gier będzie wykorzystywać rozwiązania internetowe. Natomiast Alexis Madrigal jest pewna, że takie zjawiska, jak: wynurzenie się na światło dzienne konsol wykorzystujących tryb online, dystrybucja gier poprzez Internet (na znacznie większą skalę niż w przypadku m.in. Xbox Live Arcade), a także rozwój mikrotransakcji, będą współdziałały. Tym samym umożliwią potężny rózwój internetowego segmentu rynku. Twierdzi ona również, że w najbliższym czasie procesy te, widoczne głównie w krajach azjatyckich (np. Korei Płd.), zostaną zaadoptowane na dużą skalę również na Zachodzie.

Pojawiają się również pewne obawy. Analitycy DFC Intelligence mają tu przede wszystkim na uwadzę zjawisko rozdrobnienia rynku. Rozumieją przez to sytuację, w której gry jednej firmy zdobywają popularność jedynie w jednym kraju lub w pewnej grupie państw, co miałoby wynikać z bardzo dużej ilości tego typu pozycji.