Nox. Na styku akcji i RPG. Najlepsze hack’n’slashe dawniej i dziś - mój osobisty ranking, z którym nie musicie się zgadzać
- 10. Diablo 3: Reaper of Souls
- 9. Sacred
- Path of Exile
- Diablo
- Divine Divinity
- Nox
- Path of Exile 2
- Grim Dawn
- Diablo 4
- Diablo 2 / Diablo 2 Resurrected
Nox
- Rok wydania: 1999
- Producent: Westwood
Po czasie mogę stwierdzić, że to w pewnym stopniu dzięki Nox patrzę szerzej na gatunek i doceniać inne podejścia niż to struktury diablopodobne. Westwood rywalizowało z Blizzardem na polu RTS-ów, zapragnęło też powalczyć o segment action RPG. I choć dziś mało kto o grze pamięta, to jednak hack’n’slash wyszedł twórcom Command and Conquer naprawdę zacnie.
Urzekał bardzo ładną grafiką z dynamiczną pracą cieni i tym magicznym, nieco zadziornym i parodystycznym, ale jednak gęstym klimatem fantasy. Oferował trzy różne podejścia do kampanii i fabuły w zależności od tego, na którą klasę się zdecydowaliśmy (osobiście najlepiej bawiłem się zaklinaczem, ale wojownik i czarodziej też sprawiali mnóstwo frajdy). Nox był takim hack’n’slashem lite. Rezygnował z losowego sprzętu i rogalikowych elementów. Kiedy przechodziliśmy kampanię, to w przypadku rozgrywki dla jednego gracza w zasadzie zamykało temat.
Niemniej, Westwood podeszło też kreatywnie do multi i oferowało niewąską ilość trybów (w których dominowało PvP) do ogrywania na dedykowanych mapach – a więc panowie postarali się bardziej niż Blizzard z Diablo 2. Do tego dochodziła bardziej zręcznościowa eksploracja i zagadki – niektóre mapy wyglądały jak tory przeszkód. Kto wie, może ktoś jeszcze sięgnie do inspiracji Noxem? Nie pogardziłbym.

