Diablo. Na styku akcji i RPG. Najlepsze hack’n’slashe dawniej i dziś - mój osobisty ranking, z którym nie musicie się zgadzać
- 10. Diablo 3: Reaper of Souls
- 9. Sacred
- Path of Exile
- Diablo
- Divine Divinity
- Nox
- Path of Exile 2
- Grim Dawn
- Diablo 4
- Diablo 2 / Diablo 2 Resurrected
Diablo
- Rok wydania: 1996
- Producent: Blizzard North
Gra od której wszystko się zaczęło blisko 30 lat temu. Mimo, że to staroć z pewnymi archaizmami, to jednak wciąż daje radę i wciąga. Jeśli akurat potrzebuję kompaktowego hack’n’slasha – to znajdę niewiele lepszych propozycji. Czasem gram na surowo, a czasem z modami (np. Belzebub) – zawsze to trochę zmian QOL nienaruszających struktury gry (np. szybsze chodzenie po Tristram, po tylu latach się przydaje).
A już pomijając wiek i zasługi, to hej, wciąż jest to wspaniałe, gotycko-horrorowe Diablo. Tutaj każdy piksel, każdy odgłos ociekał klimatem, wędrówka po lochach trzymała w napięciu tak, jak dziś przemierzanie zamczysk w Dark Souls – i było niewiele mniej wymagające. Jasne, dziś już rozpracowaliśmy poczciwego Diablosa na wszystkie możliwe sposoby – ale to wciąż wciągająca gra. Zresztą, oprawa trzyma się nadspodziewanie dobrze mimo pikselozy.
Warto też zwrócić uwagę na historię – pozornie prostą, ale niezwykle klimatyczną i wpisującą się w kanwę gotyckiego horroru, który nie bierze jeńców i opowiada o udręczonych śmiertelnikach w obliczu niesamowitości. Screenshoty z Tristram po prostu wciąż słyszymy. Możliwe, że pamięć o samej grze kiedyś jakimś cudem zaginie – ale nie o muzyce Mata Uellmena.

